Zobacz pełną wersję : Ile przedbłysków pomiarowych
...wysyła lampa? Chciałbym sobie kupić jakiś mały zestawik oświetlenowy z fotocelą na 1,2,3 błysk. Wystarczy?
Wątpię. Liczba przedbłysków chyba nie jest stała, zależy od kilku czynników. Odpuść sobie równolegle używanie drugiej lampy z CLS.
Wysyłana jest seria przedbłysków pomiarowych, następuje krótka przerwa i właściwy błysk. Stąd nie ma fotocel na 1,2,3 błysk, ale są takie, które potrafią ominąć przedbłyski pomiarowe.
Stąd nie ma fotocel na 1,2,3 błysk, ale są takie, które potrafią ominąć przedbłyski pomiarowe.
Raczej są. Choćby Sunpak DSU-01
http://www.sunpak.pl/akcesoria.php
Liczba błysków nie jest stała. Mam fotocelę, która uczy się ilości błysków, i nauczona potem omija te pomiarowe przedbłyski. Okazuje się, że z różnymi szkłami, szczególnie gdy zmieniam z szerokiego na długie, ilość przedbłysków jest różna.
By potwierdzić te obserwacje rozmawiałem (przez support niby) z Nikonem, i informacje zostały, że tak powiem - milcząco potwierdzone :) A czy to jest prawda, czy może błąd urządzeń .. nie wiem :)
Może mnie tu zaraz zlinczujecie, ale na cholerę jest w ogóle ten CLS? Po co ustawiać lampy na automat, skoro już zadajemy sobie tyle trudu, żeby je rozstawić i pewnie mamy zamiar oświetlać coś jak chcemy? Może to i czasem przydatne, ale chyba bardziej gadżet niż coś ważnego w pracy z lampami. ;)
CLS to nie tylko automat, to możliwość bezprzewodowego sterowania lampkami tak, jak chcemy :)
Przedbłyski nieźle mnie zmyliły.. :) Powiecie mi tylko czy występują one za każdym razem, czy tylko gdy zmieniamy siłę błysku lamp slave? Cobym wiedział, czy może faktycznie warto się zainteresować owym wynalazkiem?
Zbigniew
31-01-2009, 02:01
Ad. #6. CLS to nie jest automat, a właściwie napewno nie taki jak TTL. Bo CLS to generalnie system komunikacji lamp/aparatów z lampami/aparatami i "w CLSie" możesz korzystać z automatyki (np. TTL), ale nie musisz. W momencie gdy robisz zdjęcia z lampami wyzwalanymi zdalnie, a wyzwalasz je błyskiem z lampy w/na aparacie, to korzystasz z CLSa. To prawda, że bardzo często wtedy operuje się w trybie manualnym lamp. Tzn. lampy ustawione na slave, a z poziomu body lub lampy na body ustawiasz sobie manualnie moc ich błysku. Mega-hiper-ultra zaleta takiego czegoś to to, że, np. w D200, możesz w bardzo łatwy sposób sterować mocą błysku do trzech grup lamp zdalnych z poziomu menu. Innymi słowy nie latasz po lampach i nic nie kręcisz, ale raz ustawione na stojakach możesz sobie bardzo wygodnie regulować z poziomu aparatu. Pracujesz w manualu, ale korzystasz z zalet CLS. A do tego masz zdalne odpalanie lamp bez dodatkowych gadżetów (typu PocketWizards). Oczywiście ma to też wiele ograniczeń - np. mniejszy zasięg niż radio, brak pewności zadziałania, itd., ale, jak dla mnie, amatora, wystarcza to w 90% przypadków. W pozostałych 10% tak kombinuję, aby też wystarczało :D
No to wynika z tego, że im więcej używamy lamp, tym więcej wygody mamy dzięki systemowi. Faktycznie do statycznych scen dobra rzecz. Dzięki za porcję informacji w pigułce. :) Szkoda, że nie wymyślili czegoś bardziej użytecznego i rozwojowego (bez przedbłysków), ale narzekać zawsze można, wystarczy że system rzeczywiście wygląda na niezłe udogodnienie w wielu przypadkach.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.