PDA

Zobacz pełną wersję : Ile przedbłysków pomiarowych



Jolania
30-01-2009, 15:49
...wysyła lampa? Chciałbym sobie kupić jakiś mały zestawik oświetlenowy z fotocelą na 1,2,3 błysk. Wystarczy?

Jacek_Z
30-01-2009, 16:43
Wątpię. Liczba przedbłysków chyba nie jest stała, zależy od kilku czynników. Odpuść sobie równolegle używanie drugiej lampy z CLS.

markB
30-01-2009, 17:59
Wysyłana jest seria przedbłysków pomiarowych, następuje krótka przerwa i właściwy błysk. Stąd nie ma fotocel na 1,2,3 błysk, ale są takie, które potrafią ominąć przedbłyski pomiarowe.

mcl
30-01-2009, 23:44
Stąd nie ma fotocel na 1,2,3 błysk, ale są takie, które potrafią ominąć przedbłyski pomiarowe.
Raczej są. Choćby Sunpak DSU-01
http://www.sunpak.pl/akcesoria.php

pebees
31-01-2009, 00:14
Liczba błysków nie jest stała. Mam fotocelę, która uczy się ilości błysków, i nauczona potem omija te pomiarowe przedbłyski. Okazuje się, że z różnymi szkłami, szczególnie gdy zmieniam z szerokiego na długie, ilość przedbłysków jest różna.
By potwierdzić te obserwacje rozmawiałem (przez support niby) z Nikonem, i informacje zostały, że tak powiem - milcząco potwierdzone :) A czy to jest prawda, czy może błąd urządzeń .. nie wiem :)

pawel
31-01-2009, 00:25
Może mnie tu zaraz zlinczujecie, ale na cholerę jest w ogóle ten CLS? Po co ustawiać lampy na automat, skoro już zadajemy sobie tyle trudu, żeby je rozstawić i pewnie mamy zamiar oświetlać coś jak chcemy? Może to i czasem przydatne, ale chyba bardziej gadżet niż coś ważnego w pracy z lampami. ;)

pebees
31-01-2009, 00:31
CLS to nie tylko automat, to możliwość bezprzewodowego sterowania lampkami tak, jak chcemy :)

pawel
31-01-2009, 01:03
Przedbłyski nieźle mnie zmyliły.. :) Powiecie mi tylko czy występują one za każdym razem, czy tylko gdy zmieniamy siłę błysku lamp slave? Cobym wiedział, czy może faktycznie warto się zainteresować owym wynalazkiem?

Jacek_Z
31-01-2009, 01:29
za każdym razem

Zbigniew
31-01-2009, 02:01
Ad. #6. CLS to nie jest automat, a właściwie napewno nie taki jak TTL. Bo CLS to generalnie system komunikacji lamp/aparatów z lampami/aparatami i "w CLSie" możesz korzystać z automatyki (np. TTL), ale nie musisz. W momencie gdy robisz zdjęcia z lampami wyzwalanymi zdalnie, a wyzwalasz je błyskiem z lampy w/na aparacie, to korzystasz z CLSa. To prawda, że bardzo często wtedy operuje się w trybie manualnym lamp. Tzn. lampy ustawione na slave, a z poziomu body lub lampy na body ustawiasz sobie manualnie moc ich błysku. Mega-hiper-ultra zaleta takiego czegoś to to, że, np. w D200, możesz w bardzo łatwy sposób sterować mocą błysku do trzech grup lamp zdalnych z poziomu menu. Innymi słowy nie latasz po lampach i nic nie kręcisz, ale raz ustawione na stojakach możesz sobie bardzo wygodnie regulować z poziomu aparatu. Pracujesz w manualu, ale korzystasz z zalet CLS. A do tego masz zdalne odpalanie lamp bez dodatkowych gadżetów (typu PocketWizards). Oczywiście ma to też wiele ograniczeń - np. mniejszy zasięg niż radio, brak pewności zadziałania, itd., ale, jak dla mnie, amatora, wystarcza to w 90% przypadków. W pozostałych 10% tak kombinuję, aby też wystarczało :D

pawel
31-01-2009, 02:50
No to wynika z tego, że im więcej używamy lamp, tym więcej wygody mamy dzięki systemowi. Faktycznie do statycznych scen dobra rzecz. Dzięki za porcję informacji w pigułce. :) Szkoda, że nie wymyślili czegoś bardziej użytecznego i rozwojowego (bez przedbłysków), ale narzekać zawsze można, wystarczy że system rzeczywiście wygląda na niezłe udogodnienie w wielu przypadkach.