Zobacz pełną wersję : Nikon D700, numer seryjny i data produkcji.
Na początku chciałem się z wszystkimi forumowiczami przywitać. Jestem nowym użytkownikiem zarówno forum jak i sprzętu Nikona. Zaliczam przesiadkę z Olympusa... Cóż sprzęt odziedziczyła rodzinka a ja zaczynam od zera... O ile o D700 + 24-70/f2.8 + 50/1,4 (AF-S) można tak powiedzieć hehe...
Teraz sedno sprawy. Czy użytkownicy tego modelu mogą w jakiś sposób skonfrontować swoje numery seryjne z datą produkcji sprzętu. Jeśli nie da się przyporządkować numeru do daty to może chociaż numer seryjny a data zakupu? Oczywiście nie oczekuję że ktokolwiek poda na forum cały numer z różnych względów natomiast proszę o informację w stylu:
2028xxx - listopad 08
2126xxx - styczeń 09
Dziękuję za pomoc.
2006xxx - kupiony lipiec 08 (jak powiesz gdzie daja date produkcji to tez ci powiem)
2001xxx - kupiony w dniu premiery :)
Eee tam, myślałem że rozjaśni mi się w głowie ale baza zbyt mała. Może jeszcze ktoś się pochwali..?
można spytać, do czego Ci taka informacja i czy to aż tak ważne?
Do czego ta informacja jest Ci potrzebna? , bo chyba nie do robienia zdjęć.
wasilewk
30-01-2009, 19:31
Na początku chciałem się z wszystkimi forumowiczami przywitać. Jestem nowym użytkownikiem zarówno forum jak i sprzętu Nikona. Zaliczam przesiadkę z Olympusa... Cóż sprzęt odziedziczyła rodzinka a ja zaczynam od zera... O ile o D700 + 24-70/f2.8 + 50/1,4 (AF-S) można tak powiedzieć hehe...
Teraz sedno sprawy. Czy użytkownicy tego modelu mogą w jakiś sposób skonfrontować swoje numery seryjne z datą produkcji sprzętu. Jeśli nie da się przyporządkować numeru do daty to może chociaż numer seryjny a data zakupu? Oczywiście nie oczekuję że ktokolwiek poda na forum cały numer z różnych względów natomiast proszę o informację w stylu:
2028xxx - listopad 08
2126xxx - styczeń 09
Dziękuję za pomoc.
Przecież w Exifie masz.
Jak zajrzysz przy pomocy edytora szesnastkowego - to i wielu innych rzeczy się dowiesz.
Pzdr.
można spytać, do czego Ci taka informacja i czy to aż tak ważne?
Wszyscy moi znajomi mający D700 kupowali go całkiem niedawno i wiem jakie one mają numery seryjne. Ja kupiłem sprzęt też niedawno, na liczniku było prawie 2000 fotek a numer seryjny wskazuje na to że to "stary" sprzęt. Poświęciłem się i zahaczyłem o kilka fotojokerów, euro i mm. Potwierdzają się moje wątpliwości bo w tym roku nie widziałem jeszcze egzemplarza poniżej 212XXXXX. Problem w tym że sprzedawca twierdzi że to ja nabiłem te fotki a sprzęt na sklep trafił prosto z nikona w tym samym dniu! Może jakby powielał się pewien schemat data - numer a ja bym to druknął to gość by spuścił z tonu...
Wszyscy moi znajomi mający D700 kupowali go całkiem niedawno i wiem jakie one mają numery seryjne. Ja kupiłem sprzęt też niedawno, na liczniku było prawie 2000 fotek a numer seryjny wskazuje na to że to "stary" sprzęt. Poświęciłem się i zahaczyłem o kilka fotojokerów, euro i mm. Potwierdzają się moje wątpliwości bo w tym roku nie widziałem jeszcze egzemplarza poniżej 212XXXXX. Problem w tym że sprzedawca twierdzi że to ja nabiłem te fotki a sprzęt na sklep trafił prosto z nikona w tym samym dniu! Może jakby powielał się pewien schemat data - numer a ja bym to druknął to gość by spuścił z tonu...
takie rzeczy powinieneś sprawdzić przez zakupem i pokazałbyś na miejscu - teraz to wg mnie po zawodach - jak się nie zepsuje to nic nie wskurasz - w sensie nie wymienią
takie rzeczy powinieneś sprawdzić przez zakupem i pokazałbyś na miejscu - teraz to wg mnie po zawodach - jak się nie zepsuje to nic nie wskurasz - w sensie nie wymienią
Że niby co? Świat zwariował do reszty i kupując mam sprawdzać przebieg? Bez jaj proszę.
Kosher - kiedy się zorientowałeś i jak kupowałeś? Musisz przerobić prawa konsumenta, kóre Ci przysługują.
Edit:
Nie pamiętam już - ale były jakieś podobne tematy - spróbuj poszukać - tam coś było o tym co Ci przysługuje i jakie są procedury.
Zakładam, że nie minął miesiąc od zakupu.
takie rzeczy powinieneś sprawdzić przez zakupem i pokazałbyś na miejscu - teraz to wg mnie po zawodach - jak się nie zepsuje to nic nie wskurasz - w sensie nie wymienią
No ale jak sprawdzić skoro bateria w nowym sprzęcie jest nienaładowana? Tak czy siak sprzęt trzeba zabrać do domu a to już z tego co mówisz po ptakach...
ja byłem przygotowany na sprawdzenie ale nie musiałem bo się okazało, że był nie rozpakowywany
pracowałem w sklepie kiedyś i normą było sprzedawanie sprzętu z wystawki [np. TV który chodził 8 h przez rok czy 2] jak klient kupił to nie ma prawa zamiany tylko dlatego, że wystawki - gwarancja i rękojmia leci od momentu zakupu i tyle
nie sądzę aby w tym temacie się coś zmieniło - teraz lepiej są chronieni ci co kupują przez neta a Ci co kupują fizycznie nie mają prawa zwrotu chyba, że coś padnie
oczywiście piszę o sprzedaży konsumenckiej a nie B2B na fakturę - tu tylko gwarancja jest ważna
No ale jak sprawdzić skoro bateria w nowym sprzęcie jest nienaładowana? Tak czy siak sprzęt trzeba zabrać do domu a to już z tego co mówisz po ptakach...
jak mają na sklepie to użyć gripa z aku/bat - ja miałem swoje EL3 od d90
ja D700 nówkę dostałem z aku naładowanym do 70 % i generalnie każde aku nowe jest naładowane dopóki się nie rozładuje leżąc - rozładowane aku to pierwszy sygnał, że sprzęt długo leżał - fabryka ładuje aku przed zapakowaniem
robin102
30-01-2009, 20:25
Numer seryjny, czyli numer serii nigdy nigdzie na świecie u żadnego producenta nie musi być tożsamy z numeru kolejnego egzemplarza produktu. Jest to tzw. numer serii. Czyli dosłownie tłumacząc SERII, a nie konkretnego egzemplarza w tym przypadku aparatu. Może się zdarzyć, ze produkty kierowane na inne rynki mają dokładnie ten sam numer serii. Numer konkretnego egzemplarza to ciąg ostatnich cyfr. Ilu cyfr, zależy od skali produkcji danego produktu i to nie zawsze. Mozę być przypisany losowo lub według jakiegoś klucza. Pierwsze cyfry mogą być niższe w tym samym modelu wyprodukowanym później. Dla przykładu. Miałem dwie lampy SB600 które zakup oddzielało równiutko 2 lata !. DWA LATA ! Ta kupiona dwa lata później miała niższy numer serii. Producent nadaje numer serii pod siebie. Czyli aby mu było łatwiej zarządzać produktem. Kierować go na poszczególne rynki, określać, jakość, segregować czy magazynować z różnym przeznaczeniem. Każdy według swojej firmowej logistyki i procedur. A wiem co mówię bo się tym zajmowałem :) na szczęście nie u Nikona :mrgreen: dla niego na szczęście.
No ale jak sprawdzić skoro bateria w nowym sprzęcie jest nienaładowana? Tak czy siak sprzęt trzeba zabrać do domu a to już z tego co mówisz po ptakach...
Wystarczająco jest naładowana, żeby dała radę zrobić jedno zdjęcie ;)
Że niby co? Świat zwariował do reszty i kupując mam sprawdzać przebieg? Bez jaj proszę.
Jaja są jak się nie sprawdzi, co dowodzi ten wątek...
...Jaja są jak się nie sprawdzi, co dowodzi ten wątek...
Czyli jest coraz gorzej niestety.
Może dlatego trzymam się jednego sprawdzonego sprzedawcy, nie patrząc, że troszkę drożej? Pewno dlatego :)
Czyli jest coraz gorzej niestety.
Czy ja wiem... Kiedyś ciężko było w ogóle sprawdzić :D
najlepiej w sklepie przy zakupie zrobic zdjęcie sprzedawcy trzymającego gazetę, a po przyjsciu do domu opanda i do boju jak się nie zgadza total number shots to ..... takiego sprzedawce i itd.
Pozatym można go postrzszyć ze zostanie oskarżony o próbę oszustwa czy coś.
Ja kupując zapytałem, ile aparat ma przebiegu. Odpowiedziano mi, iż nie dużo, z 60 zdjęć. Opanda pokazała, że te nie dużo to 950 klapnięć.
Ja kupując zapytałem, ile aparat ma przebiegu. Odpowiedziano mi, iż nie dużo, z 60 zdjęć. Opanda pokazała, że te nie dużo to 950 klapnięć.
Zostawiłeś sobie sprzęt czy wziąłeś inny egzemplarz? Swoją drogą to jak uważacie, jaki jest maksymalny próg powyżej którego sprzęt już staje się używanym? Czasem po prostu tak to bywa że klient ogląda, klapnie i dziękuje.
W moim poprzednim aparacie innej firmy były 63 zdjęcia na dzień dobry.
d 50 dziewica D300 świadoma dziewica (tzn. sprawdziłem programem.)
Uważam, że choćby jedno klapnięcie czyni sprzęt już używanym. Na wystawie prosze bardzo macaj, klep przebieg. Oczywiście jak ktoś chce z wystawy to proszę bardzo za rozsądną cenę można mieć używany aparat.
Mam kolezankę która sprzedawała telefony w jeden z sieci. Twierdzi, że ostatni telefo z wystawy to taki, który przeszedł wszystko. Upadek, oslinienie, itp.
Wystarczająco jest naładowana, żeby dała radę zrobić jedno zdjęcie ;)(..)
Dokładnie i radzę to sprawdzać i dyskutować z ewentualnymi sprzedawcami jeśli nie chcą się zgodzić tłumacząc właśnie nabijaniem przebiegu przez oglądających. Nawet w przypadku sprzedawcy z bóg wie jakimi rekomendacjami. Każdy będzie sprzedawał używany aparat ze zwrotu jako nowiutki z fabryki.
W takim razie jak pogodzić z jednej strony możliwość wypróbowania sprzętu a z drugiej strony chęć kupowania tylko niemacanych body i obiektywów? O ile body można sprawdzić o tyle szkła już tak prosto nie sprawdzimy!
sejmajnejm
30-01-2009, 22:57
a jak sie ustosunkowac do tego, ze numer kolejny pliku/zdjecia jest wiekszy od ilosci wyzwolen migawki w exifie? :-)
a jak sie ustosunkowac do tego, ze numer kolejny pliku/zdjecia jest wiekszy od ilosci wyzwolen migawki w exifie? :-)
Myślę, że chyba zignorować, ponieważ numeracja pliku może być zależna od tego, co jest na karcie pamięci, a w EXIFie podana wartość mówi konkretnie o tym ile razy wyzwolono migawkę.
a jak sie ustosunkowac do tego, ze numer kolejny pliku/zdjecia jest wiekszy od ilosci wyzwolen migawki w exifie? :-)
Właśnie, to tylko świadczy o tym że albo Ty albo poprzedni "właściciel"/oglądacz wsadził kartę z biegnącym już numerem fotek. Ja tak właśnie miałem :-(
W takim razie jak pogodzić z jednej strony możliwość wypróbowania sprzętu a z drugiej strony chęć kupowania tylko niemacanych body i obiektywów?
Ano w taki sposób, żeby przyjąć kryterium ile zrobionych fotek akceptujemy :D
Np. 50-100 zdjęć można akceptować. Powyżej już nie...
Prawda jest taka, że chcielibyśmy kupować puszki z zerowym przebiegiem, obiektywy hermetycznie popakowane i Bóg wie co jeszcze ... a sami łazimy po sklepach, testujemy, pstrykamy szkłami tablice testowe etc... Jedno z drugim się kłoci :)
Ano w taki sposób, żeby przyjąć kryterium ile zrobionych fotek akceptujemy :D
Np. 50-100 zdjęć można akceptować. Powyżej już nie...
No właśnie kolega w swoim D700 miał 45 fotek. Miał wymieniać dla samej zasady bo kupił przez neta ale właściwie sprawdzając równocześnie nowe szkło kupione gdzie indziej zanim się obejrzał z 45 miał już 145 i stwierdził że nie ma sensu bo może trafić na jakiegoś wadliwego albo ot choćby z pixelami na lcd.
DarekD80
30-01-2009, 23:23
Jak z wystawy brany - to wydaje się być normą. Ja u siebie (D80) sprawdziłem Opandą i mam nówkę nieśmiganą
woytec60
30-01-2009, 23:30
No to ja trafiłem jakiś ewenement chyba bo puszka (D700), odpakowana zresztą w sklepie z nienaruszonego pudełka, miała przebieg 0 (słownie zero) fotek.
W sklepie pstryknąłem tylko dwie bo szkoda mi było czasu i w domu Opanda pokazała tylko te dwie :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Jak z wystawy brany - to wydaje się być normą. Ja u siebie (D80) sprawdziłem Opandą i mam nówkę nieśmiganą
Problem w tym że nie z wystawy. Wręcz nawet spod lady!
No to ja trafiłem jakiś ewenement chyba bo puszka (D700), odpakowana zresztą w sklepie z nienaruszonego pudełka, miała przebieg 0 (słownie zero) fotek.
Miałem 3 dSLRy i wszystkie były z 0 - przebiegiem. Jakiegoś pecha macie :p
No to ja trafiłem jakiś ewenement chyba bo puszka (D700), odpakowana zresztą w sklepie z nienaruszonego pudełka, miała przebieg 0 (słownie zero) fotek.
W sklepie pstryknąłem tylko dwie bo szkoda mi było czasu i w domu Opanda pokazała tylko te dwie :)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us)
Jak już to na pamiątkę zapisywałeś to może lepiej było zachować tą pierwszą? ;->
Jak z wystawy brany - to wydaje się być normą.
Nieprawda, ja odbierałem D700 z FJ i Pani wyjęła go z gabloty wystawowej. Mimo to ja wykonałem pierwszy "strzał" w sklepie. Nie ma reguły.
a te 100,200,300 klatek robi roznice? - przesadzacie
a te 100,200,300 klatek robi roznice? - przesadzacie
No nie robi, ale co powiesz na ponad 3 tysiące? A jeśli wiejskie wesele było grane (w sensie huczne)? Jeśli kiedyś serwisant stwierdzi, że w środku znalazł ślady zalania i gwarancja jest nie ważna?
a te 100,200,300 klatek robi roznice? - przesadzacie
Pomijając moje 1979 fotek (czego nie popuszczę) to do 100 fotek chyba nie przeszkadzało by mi to od strony samych klapnięć lustra. Tu właściwie nie o te pstryki chodzi tylko o moje samopoczucie osoby posiadającej dziewicze body :-)
prawie 2000 klatek to cholernie duzo...
Patrykok
31-01-2009, 00:08
Pomijając moje 1979 fotek (czego nie popuszczę) to do 100 fotek chyba nie przeszkadzało by mi to od strony samych klapnięć lustra. Tu właściwie nie o te pstryki chodzi tylko o moje samopoczucie osoby posiadającej dziewicze body :-)
Gdzie kupiłeś?
Gdzie kupiłeś?
Chwilowo nic nie napiszę ponieważ wysłałem e-maila do właściciela sklepu w treści którego jest ładny opis całej tej historii z adnotacją że w przypadku braku reakcji z jego strony sprawę upublicznię a jedną z form będzie informacja na forum N C O S i P. Myślę że w trosce o wspólne dobro nikt tu ani nigdzie indziej nie będzie miał pretensji. Już mam odpowiedź wstępnie pozytywną więc jak pisałem na razie szaaa....
Chwilowo nic nie napiszę ponieważ wysłałem e-maila do właściciela sklepu w treści którego jest ładny opis całej tej historii z adnotacją że w przypadku braku reakcji z jego strony sprawę upublicznię a jedną z form będzie informacja na forum N C O S i P. Myślę że w trosce o wspólne dobro nikt tu ani nigdzie indziej nie będzie miał pretensji. Już mam odpowiedź wstępnie pozytywną więc jak pisałem na razie szaaa....
Dobry ruch:) Informuj jak możesz.
Mialem podobny przypadek - D700 kupiony w sklepie mial kilka tys fotek w Exifie pierwszego zdjecia.Nie wchodzilo w gre ze aparat "zassał" licznik z bufora karty bo karta byla nowa(z tego samego sklepu).Na szczęście warszawski przedstawiciel firmy u którego zamawiałem dostawę sprzętu do wrocławskiego sklepu wymienił mi aparat od ręki.Po zachowaniu obsługi przy wymianie wnioskuję że wiedzieli o przebiegu.
Skoro kupujemy sprzęt jako nowy a nie "powystawowy" czy używany to ma taki być.Zwłaszcza że różnica w cenie to czasem dobry filtr.
Aparat "zasysając" licznik z bufora karty, zmienia tylko numerację zdjęć w nazwie pliku. Nie ma to wpływu na licznik ogólnego przebiegu.
Sprzedawca probowal mi wmowic ze to wina karty;)
Uderz w stół... Mam odpowiedź ze sklepu! :-) :-) :-)
Sprzedawca ma dziś na stanie jeden egzemplarz D700, na liczniku 49 fotek (znaczy 50 z jego jedną sprawdzającą). Za ten egzemplarz spuści mi z ceny 400 zł! Albo tydzień muszę poczekać na egzemplarz z zerowym licznikiem. Co Wy na to?
Dodam jeszcze że te 49 fotek wg. niego nabił klient kupując jakieś szkło.
Albo sprzedawca sobie testowal aparat..
woytec60
31-01-2009, 13:05
Uderz w stół... Mam odpowiedź ze sklepu! :-) :-) :-)
Sprzedawca ma dziś na stanie jeden egzemplarz D700, na liczniku 49 fotek (znaczy 50 z jego jedną sprawdzającą). Za ten egzemplarz spuści mi z ceny 400 zł! Albo tydzień muszę poczekać na egzemplarz z zerowym licznikiem. Co Wy na to?
Dodam jeszcze że te 49 fotek wg. niego nabił klient kupując jakieś szkło.
Brać.
400zł to Nikkor 50/1.8 albo połowa 35/2, piechotą nie chodzi.
Sprzedawca ma dziś na stanie jeden egzemplarz D700, na liczniku 49 fotek (znaczy 50 z jego jedną sprawdzającą). Za ten egzemplarz spuści mi z ceny 400 zł! Albo tydzień muszę poczekać na egzemplarz z zerowym licznikiem. Co Wy na to?
Jeśli aparat nie nosi zewnętrznych śladów użytkowania i objęty jest pełnym okresem gwarancyjnym, to 400zł za 2000 klatek wydaje się rozsądnym upustem. Jak zawsze decyzja należy do Ciebie.
SWegnerowski
31-01-2009, 13:21
Witam
A czy w ogóle jest możliwość dorwania aparatu z dokładnie zerowym przebiegiem? Czyli robię pierwszą fotkę sprawdzam exif i jest nr 1? Mój egzemplarz przy nr pliku 0129 w exifie ma 132. Jedną fotkę klepnąłem w sklepie bez karty. Czyli były dwa klapnięcia fabryczne. Parzcież w fabryce migawka jest uruchamiana w ramach kontroli. Tak jak samochód nufka sztuka nie śmigana ma 1-2 km na liczniku.
Pozdrawiam
Sergiusz Wegnerowski
Jeśli aparat nie nosi zewnętrznych śladów użytkowania i objęty jest pełnym okresem gwarancyjnym, to 400zł za 2000 klatek wydaje się rozsądnym upustem. Jak zawsze decyzja należy do Ciebie.
Sprawa załatwiona. Wymieniłem na inną sztukę. 50 fotek za - 400zł to moi zdaniem rozsądny kompromis. Dzięki za opinie w tej sprawie.
woytec60
31-01-2009, 13:34
Witam
A czy w ogóle jest możliwość dorwania aparatu z dokładnie zerowym przebiegiem? Czyli robię pierwszą fotkę sprawdzam exif i jest nr 1? Mój egzemplarz przy nr pliku 0129 w exifie ma 132. Jedną fotkę klepnąłem w sklepie bez karty. Czyli były dwa klapnięcia fabryczne. Parzcież w fabryce migawka jest uruchamiana w ramach kontroli. Tak jak samochód nufka sztuka nie śmigana ma 1-2 km na liczniku.
Pozdrawiam
Sergiusz Wegnerowski
Przecież wyżej napisałem, że sam trafilem na "zerowy".
Testy migawki widocznie są zerowane albo cos w tym stylu bo do sklepów puszki trafiają z zerem na liczniku.
SWegnerowski
31-01-2009, 13:51
Testy migawki widocznie są zerowane albo cos w tym stylu bo do sklepów puszki trafiają z zerem na liczniku.
Albo testowana jest co któraś sztuka, albo moją sprawdził sprzedawca nim mnie poinformował, że jest do odbioru, albo klepnąłem w ramach podnoszenia lustra ...
Chyba jakoś to przeżyję i nie będę wymieniał
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://forum.nikon.org.pl/images/icons/icon12.gif).
Pozdrwiam
Sergiusz Wegnerowski
Czyli robię pierwszą fotkę sprawdzam exif i jest nr 1? Mój egzemplarz przy nr pliku 0129 w exifie ma 132. Jedną fotkę klepnąłem w sklepie bez karty. Czyli były dwa klapnięcia fabryczne. Parzcież w fabryce migawka jest uruchamiana w ramach kontroli.
to nie tak. Wystarczy, ze wlaczysz LV, klapniecia ida ci do EXIFa, a numer zdjecia pozostaje ten sam. Sprawdzalem :-D
ludzie, to normalna praktyka u nas w sklepach - aparaty znikają na weekend z wystawy a w poniedziałek wracają - w tym czasie "szef" obskoczy aparatem jakąś imrezkę - wiem bo pracowałem kiedyś w sklepie...przypomina mi się mój zakup w Londynie 10 lat temu - targowałem się o cenę "nówki" f100 po wszelkich rabatach, dokupieniu 50-tki, płatności gotówką i wielu innych jeszcze było mi za dużo - wtedy kierownik rzucił hasło: jeśli kupię ten egzemplarz,który mam w ręce da mi 10% upustu - nie zastanawiałem się nawet sekundy - aparat jest sprawny do dziś. u nas niestety towar z wystawy jest uważany za nowy - co jest ewidentną nieprawdą - dopóki jednak kupujący sie na to zgadzają - ich problem
GoOrange
31-01-2009, 21:58
Cześć GoOrange :)
Ello.
arachiusz
02-02-2009, 23:03
i ja miałem stan zerowy :)
wlasnie przez przypadek natchnalem sie na 1 zdjecie z d700 i po zastanowieniu sie, czy naprawde chce wiedziec czy bylem tym pierwszym, z dusza na ramieniu dowiedzialem sie ze... moje pierwsze zdjecie bylo pierwsze.
krzysztofisko
06-02-2009, 20:01
Podobny przypadek również miałem,
http://nikon.org.pl/showthread.php?t=17557
granda, mnie też sprzedawca próbował wmówić, że aparat zczytał dane z karty. Opisałem to w wątku powyżej. Aparat wylądował w serwisie - został sprawdzony, przy okazji wyregulowany. Serwis na Postępu potwierdził przebieg migawki. Aparat służy mi wiernie do dziś.
Sprawa załatwiona. Wymieniłem na inną sztukę. 50 fotek za - 400zł to moi zdaniem rozsądny kompromis. Dzięki za opinie w tej sprawie.
Ja myślałem, że 400zł, to upust na egzemplarzu z 2000 klapnięć. W takim razie bardzoooooo ładnie mu podziękuj.
Ello.
Pomyliłem Was. Macie taki sam zestaw więc byłem przekonany, że Kosher jako przesiadający się z Olympusa, to Ty :mrgreen:
PS. Straszne ciśnienie ostatnio na Nikona. Łatwo się pomylić :mrgreen:
Michał Jędrak
06-02-2009, 22:06
Dobrze, że się póki co wszystko dobrze kończy. Niestety tak to jest, że sklepowi sobie biorą aparaty na weekend i szpanują po wsi. Karygodne. Ja rozumiem, że aparat ma 20-40 zdjęć na liczniku, no ale nie 300 czy 2000. To już podpada pod sprzęt używany. W sklepie powinien być jeden egzemplarz jako wystawowy i to nim się powinni bawić klienci. Ten sprzęt powinien być potem sprzedawany jako powystawowy a nie nowy. No ale wiadomo jak jest. Ja przepuszczę 40 klatek bo tyle może jakiś pedantyczny klient przede mną wystukać i się rozmyślić. Chociaż w sumie nie, bo te 38 klatek powinien wystukać na egzemplarzu wystawowym a pozostałe dwie na tym, który mu rozpakują w celu kupna. Generalnie lipa.
Ja kupowałem sprzęt od firmy, która sprowadza z USA. Facet mnie uprzedził, że on w momencie kupna testuje na moment aparat, aby mieć pewność, że wróci do Polski z dobrym towarem. Faktycznie miałem 16 klatek przebiegu.
Mnie się udało zakupić egzemplarz D5000 z zerowym przebiegiem 04-06-2010. Pierwsza fotka była zrobiona przy mnie bez karty. Następnie włożyłem moją kartę w celu wybróbowania sprzętu i "czytając" pierwsze zdjęcie Total......=2
alpaczino
07-06-2010, 18:00
Przecież w Exifie masz.
Jak zajrzysz przy pomocy edytora szesnastkowego - to i wielu innych rzeczy się dowiesz.
Pzdr.
Zaglądałem i ... daty produkcji aparatu nie znalazłem. :sad:
Mam świadomość, że mogę nie umieć znaleźć - więc podpowiedz proszę gdzie dokładnie szukać i czy Opanda to odczytuje.
Pozdrawiam
wasilewk
07-06-2010, 19:36
Zaglądałem i ... daty produkcji aparatu nie znalazłem. :sad:
Mam świadomość, że mogę nie umieć znaleźć - więc podpowiedz proszę gdzie dokładnie szukać i czy Opanda to odczytuje.
Pozdrawiam
Niestety, musisz mieć coś do czytania danych szesnastkowo, np. HexEditor.
Osobiście, jeśli nie jesteś informatykiem, radziłbym Ci używać Kuso Exif Viewer - prosty, darmowy i pokazuje większość interesujących Cię rzeczy.
Pzdr.
alpaczino
07-06-2010, 22:03
Niestety, musisz mieć coś do czytania danych szesnastkowo, np. HexEditor.
Osobiście, jeśli nie jesteś informatykiem, radziłbym Ci używać Kuso Exif Viewer - prosty, darmowy i pokazuje większość interesujących Cię rzeczy.
Pzdr.
Nie jestem informatykiem, ale jestem dociekliwy. :mrgreen:
Kuso Exif Viewer nie pokazuje daty produkcji aparatu (Opanda też nie).
Zainstalowałem Hexprobe do czytania danych szestnastkowo i niestety też nic nie znalazłem. Może gdzieś jest zapisana data produkcji body, ale znaleźć jej nie sposób wbudowaną w hex-edytora szukaczką. :sad:
Sprawdz sam i powiedz czy jest. Jak będzie - uwierzę "na słowo" :wink:
Pozdrawiam
wasilewk
08-06-2010, 20:32
Nie jestem informatykiem, ale jestem dociekliwy. :mrgreen:
Kuso Exif Viewer nie pokazuje daty produkcji aparatu (Opanda też nie).
Zainstalowałem Hexprobe do czytania danych szestnastkowo i niestety też nic nie znalazłem. Może gdzieś jest zapisana data produkcji body, ale znaleźć jej nie sposób wbudowaną w hex-edytora szukaczką. :sad:
Sprawdz sam i powiedz czy jest. Jak będzie - uwierzę "na słowo" :wink:
Pozdrawiam
Ok, zobaczę - może jeszcze dziś.
Pzdr.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.