Zobacz pełną wersję : Matryca wzorowana na ludzkim oku.
bartekh86
25-01-2009, 15:15
Witam serdecznie, zajmuję się fotografią ślubną i zastanawiałem się ostatnio czego mi najczęściej brakuje w moim aparacie - wysokich czułości przy słabych warunkach oświetleniowych. Właśnie jestem w trakcie nauki do egzaminu z fizjologii człowieka i po przeczytaniu jak "skonstruowane" jest ludzkie oko zastanowiło mnie czemu nie ma takich matryc w aparatach cyfrowych.
Otóż ludzkie oko składa się z pręcików oraz czopków. Tak w skrócie czopki rejestrują kolory, w ten sposób, że przed każdym czopkiem jest filtr barwny z barwnika. Są trzy różne barwniki a czopki ułożone są naprzemiennie. Czyli tak jak matryca cyfrowa. Ale co dzieje się w słabych warunkach oświetleniowych...
uruchamiają się pręciki - są większe i nie mają przed sobą filtra -rejestrują tylko obraz czarno-biały, ale dzięki większym rozmiarom i pozbawieniu ich filtra, który przepuszcza tylko 25% światła są 1000X czulsze! Obrazy łączy przetwornik czyli ludzki mózg.
Gdyby tak skonstruować matrycę: 6mln kolorowych małych pikseli (ekwiwalent iso: 200-3200), 6mln czarno-białych dużych (iso 3200-50000). W słabych warunkach oświetleniowych te małe też by pracowały (jak w ludzkim oku) ale tylko w nieznacznym stopniu, uzupełniając obraz czarno-biały o kolory. Za te łączenie obrazów (ostrego czarno-białego i nieszczegółowego ale kolorowego) odpowiedzialny byłby przetwornik. Powstawałby jeden plik 6mln piskeli. To jest wykonalne ale... no właśnie, jakie ale?
Co myślicie o takim pomyśle i konstrukcji?
Patrykok
25-01-2009, 15:24
Zmień puszkę na d700 i nie będziesz się już nad tym zastanawiał :)
bartekh86
25-01-2009, 15:32
ale ja to chcę opatentować :D
ale ja to chcę opatentować :D
pomysl fajny i dlatego tez moge byc twoim ksiegowym :)
ale ja to chcę opatentować :D
Sorry - spóźniłeś się. Kodak już coś podobnego wymyślił - w mozaikę Bayerowską wplótł fotocele bez filtrów barwnych, dzięki czemu uzyskuje nieco wyższą czułość układu. Mieli toto zacząć stosować w kompaktach, choć nie słyszałem by dokonali już wdrożenia. Ale opatentować - opatentowali napewno.
Jeśli zaś chodzi o wybiórcze podkręcanie czułości fotoceli, to niestety tak się nie da.
bartekh86
25-01-2009, 15:55
Sorry - spóźniłeś się.
Kurczę... właśnie głównie o ten patent na fotocele bez filtrów barwnych mi chodziło ale skoro już coś takiego jest... to gdzie te aparaty? Pomysły z innymi budowami matryc niż klasyczna mozaika sprawdzają się u docelowych grup - matryca Fuji S5 (zakres tonalny) czy foveon (odzorowanie barw). Przyszłość leży w rękach najciekawszej konstrukcji matrycy a nie największej liczby megapikseli.
bartekh86
25-01-2009, 15:56
Macie może link do jakichś informacji na temat tego patentu Kodaka?
ale skoro już coś takiego jest... to gdzie te aparaty?
Czekają aż dział marketingu uzna, że na dotychczasowych konstrukcjach spada już przyrost zysku i trzeba zaskoczyć świat czymś nowym. A Ty myślisz, że ktoś robi aparaty i inne gadżety po to, żeby zrobić przyjemność ludziom, czy żeby zarobić? :) Swoją drogą, to chciałbym kiedyś (może być nawet za 10 lat) oglądnąć jakiś program dokumentalny, który pokazałby, o ile wcześniej firmy mają gotowe nowe technologie, zanim pojawią sie na rynku.
Pomyślcie - dla takiego Nikona model D3x to już antyk, bo pewnie mają już coś lepszego o... no właśnie ciekawe, czy o 1, 2 czy może 3 generacje.
Dochodzi jeszcze jedno - oko ludzkie to z punktu widzenia fizyki organ wielce niedoskonały - wystarczy porównać je z narządami wzroku zwierząt. U nas większość roboty odwala software :D
Dochodzi jeszcze jedno - oko ludzkie to z punktu widzenia fizyki organ wielce niedoskonały - wystarczy porównać je z narządami wzroku zwierząt. U nas większość roboty odwala software :D
Jeśli chodzi o czułość to tak, ale chyba nie da się zbadać czy kot albo inny świstak rozróżnia taką paletę barw jak przeciętny człowiek ;)
bartekh86
25-01-2009, 20:51
oko ludzkie to z punktu widzenia fizyki organ wielce niedoskonały
Fakt, np. o wiele lepiej skonstruowane oko ma kałamarnica (niby podobne ale nerwy z "pikseli" wychodzą tyłem a nie przodem jak u człowieka zakłócając przy tym drogę światła - te oczy powstały w ewolucji po prostu niezależnie). Ale fakt istnienia czopków i pręcików o różnych czułościach wydaje się być dobrym rozwiązaniem problemu niskiej rozpiętości tonalnej (kontrast 2^11 w aparacie, a 2^30 u człowieka) oraz zachowania w słabym oświetleniu.
A jeśli firmy już mają takie matryce a czekają bo marketing tego nie wymaga... to jestem zły ;)
bartekh86
25-01-2009, 20:53
ale chyba nie da się zbadać czy kot albo inny świstak rozróżnia taką paletę barw jak przeciętny człowiek ;)
Psy na przykład nie mają czopków więc widza obraz czarno-biały. To da się łatwo badać (niestety poświęcając przy tym zwierzę)
Psy na przykład nie mają czopków więc widza obraz czarno-biały. To da się łatwo badać (niestety poświęcając przy tym zwierzę)
To, że można stwierdzić które zwierzęta są ślepe na kolory a które nie, jest bardzo daleko od tego, żeby móc zbadać jaką paletę barw rozróżniają zwierzęta, które widzą barwy (raczej te miałem na mysli ;)). Nie słyszałem, żeby takie dane wogóle były.
Rozumiem, że można sprawdzić, na jaki zakres fal jest uczulone dane oko, ale jak sprawdzić ile odcieni rozróżnia? Chyba to nie możliwe...
bartekh86
25-01-2009, 23:05
Można określić w miarę ściśle od jakiego koloru do jakiego (zakres długości fali) zwierzę widzi (przez badanie aktywności mózgu - fale alfa). Ale tu Paweł masz rację - nie dowiemy się czy zwierze odróżnia zielony od niebieskiego, błękitny od granatowego itd.
Można określić w miarę ściśle od jakiego koloru do jakiego (zakres długości fali) zwierzę widzi (przez badanie aktywności mózgu - fale alfa). Ale tu Paweł masz rację - nie dowiemy się czy zwierze odróżnia zielony od niebieskiego, błękitny od granatowego itd.
Wspomniane ośmiornice potrafią naśladować obrazki znajdujące się w ich otoczeniu. Wysnuto z tego wniosek, że widzą kolory doskonale i rozróżniają ich więcej niż ludzie.
Wspomniane ośmiornice potrafią naśladować obrazki znajdujące się w ich otoczeniu. Wysnuto z tego wniosek, że widzą kolory doskonale i rozróżniają ich więcej niż ludzie.
To ciekawe, faktycznie.. Zacząłem się zastanawiać i naszła mnie ochota na dobry film przyrodniczy :).
PS. Prawdziwy mistrz powinien czyścić soczewki łzami ośmiornicy zamiast płynem Hamy.
a czy to prawda, ze rozdzielczosc ludzkiego oka, w przeliczeniu na megapiskle to byloby cos kolo 120 Mpix ?
tak gdzies wyczytalem dawno temu, ale nie jestem w 100% pewien cyfry
Mysle, ze bezposrednie skopiowanie pomyslu ewolucji do technologii
przyniosloby mizerne efekty w stosunku do nakladow,
poniewaz powierzchnia (jej pole), przez ktora wpada swiatlo
zostalaby taka sama.
a czy to prawda, ze rozdzielczosc ludzkiego oka, w przeliczeniu na megapiskle to byloby cos kolo 120 Mpix ?
tak gdzies wyczytalem dawno temu, ale nie jestem w 100% pewien cyfry
Pytałem kiedyś o to samo i z tego co pamiętam Erie odpisał mi, że nie jest to nawet jeden mpix, albo coś powyżej jednego. "Dodatkową" rozdziałkę dorabia nam software. Zapewne obraz "pobrany" bezpośrednio z oka byłby niezła kiszką. :razz:
Zibi1970
26-01-2009, 12:25
to Erie się trochę pomylił.
pręcików (czyli te piksele cz/b) mamy po około 100 milionów w oku natomiast czopków (czyli te kolorowe piksele) mamy po około 6 milinów.
Jakby nie patrzeć to znacznie więcej niż 1 Mp.
(dane z wikipedii)
czyli te 100megapiksli z groszami by sie zebralo :)
ciekawe jak wygladalby RAW z oka :D
Zibi1970
26-01-2009, 12:51
ja gdzieś natomiast wyczytałem że próbowano podrobić własności optyczne oka i wyszła straszna kupa, aberacje i zniekształcenia obrazu.
Psy na przykład nie mają czopków więc widza obraz czarno-biały.
Wydawało mi się, że ten mit obalili jakieś 10 lat temu... ;)
http://cooldog.pl/articles/view/postrzeganie-swiata-przez-psy-cz-1-wzrok-wech
bartekh86
11-02-2009, 01:49
Wydawało mi się, że ten mit obalili jakieś 10 lat temu... ;)
http://cooldog.pl/articles/view/postrzeganie-swiata-przez-psy-cz-1-wzrok-wech
Teraz się podowiadywałem trochę na uniwerku jak to jest i profesor zakładu anatomii porównawczej kręgowców powiedziała mi, że wśród ssaków tylko naczelne widzą barwy. Więc chyba to nie jest jednak mit...
To widać koty są wsród naczelnych, skoro nauczono je (z trudem, bo z trudem) ale jednak reagować na kolory. Świnie także, i to chyba nawet na większa paletę niż koty...
Teraz się podowiadywałem trochę na uniwerku jak to jest i profesor zakładu anatomii porównawczej kręgowców powiedziała mi, że wśród ssaków tylko naczelne widzą barwy. Więc chyba to nie jest jednak mit...
Psy i większość innych ssaków z wyjątkiem naczelnych mają dwa rodzaje czopków.
Daaawno temu dominowały gady i płazy. I widziały pięknie świat, ponieważ natura wyposażyła je w cztery rodzaje czopków. Biedne ssaki, które wyewoluowały z gadów - ale chowały się w ciemnych norach, straciły dwa rodzaje czopków ponieważ były im po prostu niepotrzebne (za to większą czułość zyskały pręciki). Z czasem wylazły z tych norek, ponieważ - wiadomo - gwizdnął w Ziemię meteoryt itd. Ale tylko u naczelnych, w wyniku najprawdopodobniej mutacji genetycznej (jest to hipoteza), doszedł trzeci rodzaj czopków.
Ponieważ jeden dodatkowy rodzaj czopków zwiększa możliwości odróżniania barw praktycznie wykładniczo a nie liniowo, więc uznaje się (potocznie, nie naukowo) że ssaki widzą BW a ludzie kolorowo. Jednakże gady i ptaki (które wyewoluowały z gadów później niż ssaki) mają nadal 4 rodzaje czopków.
I jak widzą świat w porównianiu do nas, naczelnych, można sobie jedynie wyobrazić ;-)
Niektórzy w filmach przyrodniczych próbowali to zasymulować. Bajka ;-)
....... Jednakże gady i ptaki (które wyewoluowały z gadów później niż ssaki) mają nadal 4 rodzaje czopków. I jak widzą świat w porównianiu do nas, naczelnych, można sobie jedynie wyobrazić ;-)
Niektórzy w filmach przyrodniczych próbowali to zasymulować. Bajka ;-)
Może to jest ta słynna "plastyka" z Canonów? :wink: Ale to widzą tylko gady. I orły :lol:
Może to jest ta słynna "plastyka" z Canonów? :wink: Ale to widzą tylko gady. I orły :lol:
:-D
Ale już dawno temu pisałem, żeby się zbytnio nie przejmować odwzorowywaniem świata, ponieważ ten świat i tak "wygląda" inaczej niż nam się zdaje ;-)
Teraz się podowiadywałem trochę na uniwerku jak to jest i profesor zakładu anatomii
porównawczej kręgowców powiedziała mi, że wśród ssaków tylko naczelne widzą barwy.
Hmmm... nie wiem czy nie zmieniłbym profesora... Ile ma lat? ;)
Pogląd, że tylko naczelne (spośród ssaków) widzą barwy jest pochodną antropocentryzmu. Nawet hipotetyczny zwierz (być może taki istnieje - nie wiem), który ma tylko jeden rodzaj czopków, również może widzieć pewnien zakres kolorów. Tylko niezwykle ubogi, w porównaniu do nas, dlatego wydaje się nam, że widzi tylko odcienie jasności jakiegoś jednego koloru (szarego).
Na tej zasadzie wróbelek mógłby zaświergotać, że on widzi kolory a ludzie nie. I z jego pkt widzenia byłoby to w dużym sensie uzasadnione, choć oczywiście nie prawdziwe.
Gdyż tam gdzie człowiek widzi np czerwonego tulipana, tenże wróbelek może zobaczyć coś w rodzaju tęczy. Różnica jest ogromna.
Acha, jeszcze jedno. Skoro ssaki widzą BW, to dlaczego byk reaguje na czerwoną płachtę? ;-)
Może to jest ta słynna "plastyka" z Canonów? :wink: Ale to widzą tylko gady. I orły :lol:Nieeee, no daleki jestem od wstawiania jedynie usmieszkow w watkach, ale tu prawie mi zwieracze puscily. :D
<...>Acha, jeszcze jedno. Skoro ssaki widzą BW, to dlaczego byk reaguje na czerwoną płachtę? ;-)
Na żółtą, fioletową i w kropki niebieskie też reaguje. Czizas...
Acha, jeszcze jedno. Skoro ssaki widzą BW, to dlaczego byk reaguje na czerwoną płachtę? ;-)
Bo ten psychol na arenie macha tą płachtą? :D
Dobra dobra głupi przykład :twisted:
Nareszcze jakiś wątek komiediowy na tym forum - piję do tego, który to zaczął
ups - komediowy - literówka
byle to nie trwało jak ewolucja:P
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.