Zobacz pełną wersję : D80, D90 - aparat na całe życie ?
Witam! Kto odpowie twierdząco, a kto negatywnie na tak postawione pytanie? Oczywiście przy pewnych założeniach. Podobny wątek jest w dziale D1 - D3X. Być może trochę z przekory zaczęło mnie to zastanawiać.
1) Nikon 601 również jest plastikowy, od lat nie produkowany, nie należy do sprzętu profi i nadal robi dobre zdjęcia.
2) To co sprawia mi dużo przyjemności i daje dobre rezultaty w warunkach amatorskich nie muszę odkładać na półkę, gdy zmieni się moda za kilka lat albo po kolejnej rewolucji technologicznej
Co o tym myślicie?
Apetyt rosnie w miare jedzenia i jak nie bedziesz potrzebował nic lepszego to bedziesz mial D80 do konca jego zycia (body).
Poczekaj - za dwa lata będzie post
D4x superplus - aparat na całe życie?
Tomaj_90
24-01-2009, 14:03
Hmm... :) Przy tym postępie nic nie jest na całe życie. Zakładając, że będziesz go używał w idealnych warunkach, zmiana obiektywów będzie sporadyczna, a nie notoryczna, nie trzepniesz nim 1000 fotek/m-c, to kto wie. Kupując C300D mówiłem sobie to będzie aparat na kilka lat....hehe... nie wiem czy miałem go kilka miesiący, jak wpadłem na test C350D na fotopolis. Przeczytałem i zapragnąłem go mieć i to nie dlatego, że robił lepsze fotki, że nowszy etc, a to z jednej prostej przyczyny. Ów nowość była bardziej funkcjonalna, ergonomiczna co mnie tak oczarowało. Kupiłem nowość i powiedziałem sobie, będzie na 3-4 lata jak nic. Łącznie moja przygoda z canonem zakończyła się po 3 latach, jak doszedłem do wniosku że canony mnie nie słuchają.
C350D nie został na dłużej, a mógł być nawet na całe życie, bo był w stanie idealnym. Ciągle miał jakąś wartość, co skusiło mnie do sprzedaży. Straciłem bardzo dużo, ale to co dostałem za niego starczyło na np. sabinke, torbe i jeszcze coś.
I to właśnie wg mnie decyduje o tym, że żaden aparat nie będzie na całe życie, jeśli fotografia jest już pasją, a nie tylko pstrykaniem fotek u cioci na imieninach.
LordRamzes
24-01-2009, 14:16
Ja uważam ,że jednak amatorskie body typu dxx mają dużo nie dociągnięć , nie wiem czy się ze mną zgodzicie Koleżanki i Koledzy ale uważam ,że jednak w tych korpusach ciągle poprawiane jest iso (nie jest ono aż tak użyteczne jak np w d3 ) AF itd i tak na prawdę takie korpusy są często wymieniane z powodu
-niskiej ceny
-chęci przesiadki na wyższy model
Paablitos
24-01-2009, 14:26
D80, D90 - aparat na całe życie ?
Odpowiem przewrotnie. Zależy ile zamierzasz pożyć? :D.
Pozdr. Paweł
SlaWasII
24-01-2009, 14:31
SLR w zasadzie się nie psuły, szczególnie te proste konstrukcjie. DSLR ma niestety ograniczoną żywotność migawki. Można ją wymienić, jednak nie wiem czy za 20 lat będzie dostępna. Z drugiej strony, jak zrobisz nie więcej niż 5000 zdjęć rocznie to kto wie?
Wydaje mi się, że po burzliwej rewolucji jaka zapewne nastąpi w ciągu kilku najbliższych lat, prędzej czeka nas renesans SLR-a. Podobnie jak dziś płyt winylowych. Dlatego mojej Prakticy nie sprzedam nigdy, za żadne skarby.
No dobra, z Waszych postów wynika, że nowinki mają lepsze parametry i na wyższych czułościach robią lepsze zdjęcia. OK, być może tak jest o kilkadziesiąt nawet procent. Gdybym miał górę pieniędzy chętnie kupowałbym nowe aparaty i kolekcjonował, stawiał na półce od czasu do czasu używając. Mam świadomość, że nie kupuję aparatu na całe życie, tak samo jak na początku lat 90-tych wiedziało się o tym kupując Nikona F-601. Być może nie doceniamy plastików. Nie mam racji?
sokrates
24-01-2009, 14:39
..... Dlatego mojej Prakticy nie sprzedam nigdy, za żadne skarby.
mówiłem tak samo o moim Nikonie F601.... ale jak podliczyłem koszty 1 slajdu..... ten związek by mnie zrujnował finansowo. Dziś jakoś szczególnie nie żałuję że go już nie mam, choć nie powiem, jak odpalam rzutnik i widzę slajd na ścianie to łza się kręci :-)
Ile trwa "całe życie" ? Cyfra z dosyć prozaicznego powodu - zasilanie, nie będzie wieczna. Zmienią się akumulatory na inne i wymiana sprzętu będzie konieczna. Osobiście od trzech lat nie mogę "zabić" swojego D70S, jakoś nie chce się zepsuć... :D
Zasilanie było także bolączką lustrzanek analogowych...
Można mówić o przewagach aparatów na film:
1) wieksza rozpiętość tonalna (mierzona w stopniach przysłony np. 8 EV, 12 EV )
2) wyższa gęstość optyczna (najlpesze skanery mają wartość gęstości optycznej od 3 do 4 d )
Cyfra jednak z nimi wygrywa wygodą i szybkością obsługi.
Nowe technologie, jak się pojawią też mogą mieć piętę achilesową i będą z pewnością droższe ... myślę, że przynajmniej kilkakrotnie (wystarczy spojrzeć na cenę D3X)
..to ja może też przewrotnie. Jeśli kupisz Dxx i tego samego dnia poprosisz żonę o założenie blokady rodzinnej na wszelakie fora i zakątki z testami, to wysoce prawdopodobne, że wystarczy Ci do końca życia. A z kazdego obrazka radochy bedziesz miał, że hej.. :)
irek6311
24-01-2009, 21:29
Mam D80 już drugi rok i zamienię go na nowszy model jak ten padnie ,
u mnie Fotografia to Pasja nie Obsesja .. dlatego nowości mnie nie pociągają ,
mogę spokojnie napisać że Nikon D80 będzie mi służyć długo ,
zasilanie w D80 np jest podobne jak w Dxx więc spok za 3-5 lat jeszcze nowy akumulator się kupi .
Swoje D80 kupiłem we wrześniu 2006 roku, a więc tuż po premierze, dokupiłem kilka obiektywów i lamp błyskowych.
Do nowego korpusu już mnie nic nie ciągnie. Jeszcze pół roku wstecz myślałem o FF, obecnie nabrałem dystansu do sprzętu. Czy na całe życie ? To zależy przede wszystkim ile masz lat :). Dla mnie, byc może, moje ręce nic nie psują.
D80 na całe życie? napewno nie... ja mam nadzieje ze za 2 lata cena D700 tak jak D80 przez 2 lata i za 3k wyciągnę je... bo iso 800 to max na d80... a na d700 iso3200 mozna spokojnie jechac na koncertach... a jak kupie D700 to pewnie bede wyczekiwal kolejne pare lat na d3x ^^ xP
SlaWasII
25-01-2009, 14:21
mówiłem tak samo o moim Nikonie F601.... ale jak podliczyłem koszty 1 slajdu...
Jakby nie ten koszt, do dzisiaj pstrykałbym wyłącznie analogami. Zwłaszcza, że mój szwagier chciał sprezentować mi analogowego Canona, który mu nie jest potrzebny.
FlashGordon
25-01-2009, 21:31
Nie na całe życie, bo jeśli fotografia to pasja, to z czasem granice nakreślane przez sprzęt (a zawsze takie się znajdą) spowodują, że zaczyna się pragnąć "czegoś lepszego", a nawet jeśli pasji nie ma, to jako urządzenie elektroniczne w końcu padnie i naprawa okaże się bardziej kosztowna niż zakup nowego, pewnie szczególnie w obliczu nowych bajerów, które wówczas będą dostępne. Oczywiście odstępstwa od zasady są - bo są ludzie, którzy do dziś pstrykają zenitami, przy czym powodów jest pewnie wiele - od prozaiczno-finansowych, przez osobisto-praktyczne po ascetyczno-ideologiczne ;)
nie napiszę nic konkretnego w tym wątku bo ban by poleciał jak nic ale niech następnym razem ktoś pomyśli ( piszę pomyśli zanim napisze tego typu bzdurę) pozdrawiam
Ile trwa "całe życie" ? Cyfra z dosyć prozaicznego powodu - zasilanie, nie będzie wieczna. Zmienią się akumulatory na inne i wymiana sprzętu będzie konieczna. Osobiście od trzech lat nie mogę "zabić" swojego D70S, jakoś nie chce się zepsuć... :D
Moge tylko przyklasnac, tez mam D70s, tez trzy lata:) Przezyl ze mna niezapomniane chwile, w tym chwile grozy-brr, bliskie spodkania z gleba, deszcz, podroze w plecaku i w walizce. Nie staram sie go "zabic" hehe ale lekko tez nie ma. Jedyna rzecz ktora sie po 3-latach zuzyla to karta pamieci kingston. Wiesza sie czasem. Nie zamienie mojego sprzetu na inny jeszcze jakis czas bo nie mam po temu powodow. Kupilem nowy, wiem co mam. Polecam kazdemu. Pzdr.
Kiedys tak mowilem o moim Zenicie et gdy dostalem na komunie, pozniej mowilem tak o smena, lomo i kilkunastu innych pudelkach (w sumie z 14 tego jest, przynajmniej bylo), fakt faktem ze Zenit zyl z 10 lat i migawka zaczela mi klisze rysowac, no ale to nie zmienia faktu ze ostatnio kupilem d80 prawdopodobnie nie na cale zycie, dolaczy do kolekcji sciennej jak rosyjscy koledzy... Pozostaly wspomnienia, i kwadratowe ksztalty zmarlego sprzetu.
Droższe i nowsze puszki też mnie fascynują. ...
Kilka razy już myślałem, że mój D80 nic nie potrafi np. w momencie, gdy z kumplem robiliśmy te same sceny, on kompaktem, ja lustrzanką cyfrową. Wg jego oceny zdjęcia wyszły podobnie, mnie podobało się kilka moich kadrów i kilka jego również lecz przewaga mojego sprzętu była nie podważalna. Nie wiem czemu, ale trochę mnie to denerwowało - jak on tak może powiedzieć, wysuwać takie oceny.
Sprzęt to rzecz nabyta i rzeczywiście należy go zmieniać, ja jednak wciąż się D80 uczę i jak już zmienię to na aparat jakiego jeszcze nie ma na rynku (po jednej albo kilku rewolucjach technologicznych). To tylko moje plany ...
Dziękuję za głos rozsądku w Waszych wypowiedziach :)
Mam D80 już drugi rok i zamienię go na nowszy model jak ten padnie ,
u mnie Fotografia to Pasja nie Obsesja .. dlatego nowości mnie nie pociągają ,
mogę spokojnie napisać że Nikon D80 będzie mi służyć długo ,
zasilanie w D80 np jest podobne jak w Dxx więc spok za 3-5 lat jeszcze nowy akumulator się kupi .
no bo teraz większość posiadaczy "cyfrowych luster" to sprzęciarze pragnący mieć najnowszą elektronikę !!!! (i to baaaardzo dobrze bo dzieki nim, a właściwie ich chęci wydawania kasy na zaawansowany sprzęt, robi się go więcej i ceny spadają i robią się osiągalne dla większej liczby ludzi ......np tych co robią zdjecia i nie pocą się na myśl ...ale będę miał mega ostre cropy itp :)
przypomnijcie sobie po ile były pierwsze "cyfrowe lustra" i co za to oferowały !!!:)
ps.nie ma urządzeń elektronicznych na całe życie , postęp techniczny w elektronice jest gigantyczny (choć hamowany przez księgowych)
Witam! Kto odpowie twierdząco, a kto negatywnie na tak postawione pytanie?
1) Nikon 601 również jest plastikowy, od lat nie produkowany, nie należy do sprzętu profi i nadal robi dobre zdjęcia.
- do czego odnosi sie slowo "rowniez""?
- co znaczy, ze robi "dobre zdjecia"?
2) To co sprawia mi dużo przyjemności i daje dobre rezultaty w warunkach amatorskich nie muszę odkładać na półkę, gdy zmieni się moda za kilka lat albo po kolejnej rewolucji technologicznej
- nie musze odkladac "Tego"
- co to sa "dobre rezultaty"? Kiedys dobre rezultaty uzyskiwalem Zenitem na filmie czarno-bialym. Te rezulaty nie pogorszyly sie ani troche. Mimo to uzywam nowszego sprzetu (kolor, ISO, latwosc obrobki itp. td.)
Słowo 'również' i 'tego' odnosiło się do Nikonów z serii DXX, z wyróżnieniem D80 i D90. Dobre zdjęcia to w moim wypadku papierowe w formacie od 10x15 do 20x30 z wiernie oddanym kolorem (nie sprawdzam kolorymetrem, choć zauważyłem, że cyfra dobrze trzyma się kolorów), bez zniekształceń, z dobrze oddaną perspektywą, w których głównym motywem są ludzie lub widoczek a nie mankamenty technologiczne - to oczywiście moja subiektywna ocena
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.