Zobacz pełną wersję : Małe pytanko w sprawie d300
witam szanownych kolegów....
pozostawiłem przez przypadek włączone body , na trzy dni, aparat przeszedł w stan uśpienie jak się domyślam ale po włączeniu obserwuję dość dziwny przypadek , wszystkie ustawienia osobiste w aparacie zostały w dziwny sposób pozmieniane ..samopczynnie..zaznaczam że aku były naładowane..czy to normalne....czy mogło coś się stać z elektroniką... po ponownym uruchomieniu aparat działa normalnie..dziękuję za każdą odpowiedź.
pozdrawiam.....
U siebie na D70s i D700 nic takiego nie zauważyłem. Powiem więcej - ja nie wyłączam aparatu w ogóle (nie licząc wymiany baterii itp.)
nie mów mi , że masz aparat cały czas włączony, jak robię fotki też nie wyłączam , ale jak on jest mi nie potrzebny to jest wyłączony...co za sens aby był cały czas pod zasilaniem..no nie wiem ale u mnie coś poprzestawiało się...
hackermuz
22-01-2009, 10:54
ile Ci tej baterii zje podczas nie robienia fotek? u mnie w zakładzie jeszcze się nie zdarzyło, żeby aparat był wyłączony, nawet jak cały dzień leży ot tak :)
nie mów mi , że masz aparat cały czas włączony, jak robię fotki też nie wyłączam , ale jak on jest mi nie potrzebny to jest wyłączony...co za sens aby był cały czas pod zasilaniem..no nie wiem ale u mnie coś poprzestawiało się...
Właśnie mówię. Nie wyłączam aparatu, jest ciągle w pozycji "ON" nawet, kiedy przez kilka dni nie robię zdjęć. Sam przełącza się w standby, i praktycznie nie pobiera energii. Podobno wyłączanie i włączanie aparatu zżera więcej energii niż pozostawienie go w standby.
Prawda jest taka, że więcej energii schodzi, kiedy go ciągle włączamy/wyłączamy, niż jak jest cały czas włączony.
Orkaniusz
22-01-2009, 11:30
A jak szanowni koledzy noszą włączony aparat w torbie, to nie zdarza się nigdy że sam zdjęcie strzeli po przypadkowym naciśnięciu przez torbę? Pewnie jak ktoś m pecha i prawa Murphyego zadziałają, to może postawić gdzieś torbę tak, że spust będzie stale wciśnięty i niezła seria pójdzie....
puchbeary
22-01-2009, 11:31
gdyby nie to że jest większa szansa na namerdanie w menu też bym nie wyłączał ale mam dość ciasno w torbie więc wyłączam. W standby aparat pobiera energię tylko do podtrzymania kilku informacji na lcd który nota bene i tak przecież pracuje nawet po wyłączeniu na off bo wyświetla się nam przecież liczba zdjęć do zrobienia.
hmm
tak sobie mysle jak bezsensownie postepuja inzynierowei konstruujacy aparaty. przeciez zrobili wylacznik ktory musial kosztowac a tu patrzcie - jest on niepotrzebny!!!
juz wczesniej czytalem ze wylaczanie aparatu przy zmianie obiektywow czy zakladaniu/zdejmowaniu lampy jest zbedne.
ze kable mozna podpinac do wlaczonego.
przeciez mozna bylo zrezygnowac nie tylko z wlacznika ale tez z ladowarki dodajac tanszy zasilacz i robiac gniazdko. tansze to i prostsze.
a i jakby sie postarac to niewymienialna baterie mozna by dolozyc.
zawsze cenilem inzynierow bo to inna bajka ludzi jak dla mnie, ale dzis przekonaliscie mnie - bezmyslni sa jak cholera.
dzieki
olo
A jak szanowni koledzy noszą włączony aparat w torbie, to nie zdarza się nigdy że sam zdjęcie strzeli po przypadkowym naciśnięciu przez torbę? Pewnie jak ktoś m pecha i prawa Murphyego zadziałają, to może postawić gdzieś torbę tak, że spust będzie stale wciśnięty i niezła seria pójdzie....
Dosłownie RAZ mi się zdarzyło, że torba zrobiła za mnie zdjęcie. A noszę ją codziennie.
tak sobie mysle jak bezsensownie postepuja inzynierowei konstruujacy aparaty. przeciez zrobili wylacznik ktory musial kosztowac a tu patrzcie - jest on niepotrzebny!!!
Po co ten sarkazm? ;)
Kto mówił, że jest niepotrzebny? Poza tym każdy używa sprzętu tak jak chce. Podobno niektórymi da się wbijać gwoździe.
hackermuz
22-01-2009, 11:46
adrian już jeden pokazał, że można robić wszystko, nawet podgrzać w mikrofali na obiad :D
puchbeary
22-01-2009, 11:47
rabijki (http://www.forum.nikon.org.pl/member.php?u=2650)
przeinaczasz fakty - nikt nie pisze o wymianie szkiełek czy podpinaniu lampy do włączonego body - to głupie ryzyko. ale jeśli nie zmieniasz szkła, nie podpinasz lampy, nie podpinasz portu czy nie wymieniasz karty to po kij go wyłączać ? Co w ten sposób zyskujesz ?
puchbeary
wlacz szukam
znajdziesz watki o nie wylaczaniu jak pisalem - to po pierwsze
po co ten sarkazm - pyta kolega tlumaczac mi ze kazdy moze uzywac sprzetu jak chce.
to prawda - kazdy tez moze o takim uzywaniu pisac co i jak chce - po to ten sarkazm.
pozdro
olo
to prawda - kazdy tez moze o takim uzywaniu pisac co i jak chce - po to ten sarkazm
Skoro tak lubisz, to ok.
chyba mnie oświeciło mozliwe, że zrobiłem podczas noszenia aparatu jakiś skrót guzikowy i aparat wrócił do ustawień fabrycznych..ufffffffff..dzięki koledzy za wasze przemyślenia i sugestie...pozdrawiam .....
puchbeary
22-01-2009, 12:05
ok. to może ja nieprecyzyjnie napisałem - nikt nie pisze tutaj w tym wątku o ... ( patrz wyżej) . (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=2650)
ale zdaje sie ze w regulaminie forum nie ma wzmianki ze zabrania sie w watkach wpisywania wiedzy czy informacji dotyczacych z watkow innych, a moze sie myle?
wydaje mi sie ze wiedza, informacje czy jak zwal nie ograniczaja sie do watka ani nawet do forum?
olo
hackermuz
22-01-2009, 12:28
olo niektórzy w tym ja napisali, że nie wyłączają aparatu ale czy to powód żeby dorabiać filozfię dlaczego inżyniery zrobiły tak a nie inaczej?
rabijki, tak cenisz tych inżynierów, a co sądzisz o 8kl/s?
Pozdr
ja nie dorabiam filozofii tylko se kpie - bo uwazam ze to zasluguje na takie traktowanie.
co sadze o 8kl/s juz pisalem kilka razy. to samo co o 10kl/s.
olo
hackermuz
22-01-2009, 12:37
w zakładzie leżą aparaty i ich nie wyłączamy bo i po co, od tego są akumulatory, że jak padną to się naładuje, czy to powód do kpin... hmm to już kwestia człowieka...
widze ze jak ktos ma inne zdanie - to juz kwestia czlowieka:-)
bardzo wygodne uzasadnienie robienia czegokolwiek i nie przyjmowania krytyki.
olo
ja nie dorabiam filozofii tylko se kpie - bo uwazam ze to zasluguje na takie traktowanie.
co sadze o 8kl/s juz pisalem kilka razy. to samo co o 10kl/s.
olo
Spodziewaj sie tego samego
alez prosze bardzo
nie uwazam zeby zbyt powazne traktowanie siebie samego bylo dobrym pomyslem na zycie
dyskusja o niewylaczaniu czy wylaczaniu aparatu jest tak samo powazna jak o koniecznosci spuszczania portek przed zrobieniem kupy.
olo
Nie chodzi o siebie samego, tylko o traktowanie innych
Wg mnie wątek do zamknięcia...
Sprawa się wyjaśniła.
hackermuz
22-01-2009, 13:21
nie chodzi o odmienne zdanie tylko o kpienie sobie z innych, co innego napisać, że ma się inne zdanie i powinno wyłączać aparat a co innego kpić sobie z innych ludzi i tutaj chodzi o kwestie, że to zależy od człowieka...są tacy którzy napiszą jak powiedziałem przed momentem i tacy którzy kpią sobie z innych... dla mnie to nie problem, ale może dla kogoś jest to problem czy wyłączać czy nie, może dziwny ale problem, zresztą podobno nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. Może ktoś jest jak dziecko z aparatem, a takiemu trzeba wytłumaczyć, że spodnie przez zrobieniem kupy się zdejmuje bądź nie...
skoro tak powaznie sie traktujecie to rzeczywiscie problem jest. mysle ze nastepnym razem zanim cokolwiek napisze (gdy bede mial odrebne zdanie) zaczne od przeprosin i prosby o zezwolenie na wyrazenie opinii. tak na wszelki wypadek by kogos nie urazic.
mysle ze solidnie przegialem. nie wzialem pod uwage delikatnosci usposobienia fotografow. toz to artysci a ja pacan glupi nie przemyslalem. przepraszam i blagam o wybaczenie.
nigdy wiecej ( przynajmniej sprobuje) sie to nie powtorzy. zawsze bede staral sie z nalezytym szacunkiem omijajac kpiny i zarty zwracac sie do kolegow proszac ( co oczywiscte) najpierw o zgode na zabranie glosu.
ze tez mi do glowy nie przyszlo. tfu tfu tfu ( pluje sobie w twarz) przeciez watek jednoznacznie wskazywal ze to rozterki artystowskie kieruja kolegami i musicie miec wrazliwe usposobienie.
jeszcze raz przepraszam
olo
hackermuz
22-01-2009, 13:47
heheh mnie to nie boli, ale kogoś kpiąc z niego mogłeś urazić, bo problemem stał się stosunek jednych forumowiczów do drugich nie czy wyłączać aparat czy nie. Zresztą w wielu wątkach można znaleźć napierdzielanie się jednych z drugich w sposób już perfidny, generalnie szanujmy i kochajmy się ;)
przeciez przeprosilem
daj mi spokoj bo sie pastwisz i wpedzasz mnie w kompleksy.
co bedzie jak z powodu tego ze na mnie wsiadles wpadne w takie klopoty emocjonalne ze bede musial zasiegnac pomocy?
nfz nie rtefunduje wszystkich przypadkow i co?
znecasz sie a ja przyznalem sie do winy i postanowienie poprawy oglosilem.
katolicki narod a sadyzm ze ........
olo
hackermuz
22-01-2009, 15:06
czujesz się torturowany psychicznie? ;p specjaliści w tym kraju też chcą zarobić...co nie zmienia faktu, że z tego powodu czuję się tak samo głupio jak wyglądam...
chyba czas posłać wątek w kosmos
nie rozumiem waszego zachowanie, wszystko zaczyna się z błachostki a kończy na docinkach jeden drugiemu ....jak dzieci.....śledzę często forum i to nie pierwszy przypadek z jednych kpicie i wyśmiewacie a jak jużktoś coś napisze z sensem to obraza majestatu i krytyka.....
proszę o zamknięcie wątki
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.