Zobacz pełną wersję : Sprawdź czy nie jesteś "SZCZĘŚLIWYM" posiadaczem
Ja niestety jestem - nie wiem jak Wy...:(
http://www.frazpc.pl/news/22866-Latka_dla_feralnej_serii_dyskow_Seagate
Fuck! Tez jestem.
Za tydzien kupuje nowy dysk a ten idzie na smietnik.
Spokojnie - ale ja kupuje nowy na backup to na bank - nie będę ryzykował. Zauważyłem właśnie ostatnio, że zaczęły dziwnie talerze działać i czasami wywala mi w kosmos eksploratora przy przeglądaniu zdjęć w katalogach :( Dodam, że przed kupnem tego co mam obecnie zakupiłem sobie identyczny - i nachodził się cały 1 dzień ! po czym padł totalnie z k.... zgrzytem - wymienili od ręki nawet nie czekałem na żadne reklamacje - widać była już fama o całej serii :evil:
tomekudla
19-01-2009, 19:14
Panowie, niezły stres po pracy:twisted:
Szczęśliwie we wskazanej liście nie ma mojego dysku - różni się dwiema ostatnimi cyframi. Strach niezłego miałem jak sprawdzałem.
ja się zapytałem kumpla jakie ma dyski i okazało się że ma dwie takie barakudy z listy :D 2x500 gb, jak dotąd działają od października, ale z tego wynika że ich czas nadchodzi :)
Wiecie to nie do końca musi być akurat z każdym modelem tak samo - ale posiadacze wymienionych mz powinni zrobić szybko backup - ja właśnie jestem w trakcie a jutro jadę po nowy dysk i będzie to westerndigital albo samsung. Ogólnie wielkiego stresu nie miałem bo zawsze robię backup danych - po prostu po jednym poważniejszym "krachu" to samo wchodzi w nawyk ;) Tak czy siak widać niestety, że "chińszczyzna" coraz bardziej zbiera żniwo w każdej praktycznie branży...
Ja na szczescie uzywam WD :D
Mnie się coś takiego stało z Barracudą 250GB 7200.10 ST3250410AS chociaż nie ma jej tam na liście. Wymieniono na gwarancji. teraz mam dwie takie sztuki i od roku nic się nie dzieje :twisted:
Dla tych co nie są pewni jaki dokładnie mają model dysku http://seagate.custkb.com/seagate/crm/selfservice/search.jsp?DocId=207931
Pod linkiem jest do ściągnięcia program Seagate DriveDetect.exe do sprawdzenia.
K... zapełniłem właśnie dwa takie 1TB ważnymi danymi i takich rzeczy się dowiaduję. Ale kicha, dawno nie byłem tak wściekły!
Z drugiej strony popatrz na to tak - dobrze, że nie dowiedziałeś się o tym, gdy już ten dane szlag by trafił - choć jakby nie patrzeć to Seagate zmusza nas do wyłożenia dodatkowej kasy na stan obecny. Bo na czymś backup trzeba zrobić chcąc nie chcąc. Swoją drogą ciekawy jestem czy na dłuższą metę ten upgrade firmware, który zapowiadają też całkowicie rozwiąże ten problem. Coś mi się zdaje, że niedługo na rynku wtórnym zaroi się od tych modeli....
Uff 8) - ale blisko było. Dzięki za info
GrzegorzPPP
19-01-2009, 20:34
Wprawdzie mojego dysku nie ma na tej liście, ale dwa ostatnie seagety właśnie przestały działać w opisany sposób, oczywiście wymienili na gwarancji dwa razy.
Jak narazie od kilku miesięcy (około 9) Z nowym nic się nie dzieje, ale nie mam już zaufania do tej firmy więc jak macie coś cennego to od razu nagrywajcie (ja tak robię)
Almighty007
19-01-2009, 20:36
Dla tych co nie są pewni jaki dokładnie mają model dysku http://seagate.custkb.com/seagate/crm/selfservice/search.jsp?DocId=207931
Pod linkiem jest do ściągnięcia program Seagate DriveDetect.exe do sprawdzenia.
Programik szybko powie kto musi się martwić, a kto nie. Ja niestety jestem tym "szczęsliwym" posiadaczem felernego dysku. Ale jak na razie działa od 18 września 2008. Jednak zaczynam się powoli obawiać. Dzięki za info!
szymoire
19-01-2009, 20:38
To nie jest dobry dzień, oczywiście mój dysk na którym trzymam zdjęcia musiał być na tej liście, prawda? :( Dzięki za info
wasilewk
19-01-2009, 20:41
Ja na szczescie uzywam WD :D
A u mnie pech: chyba w październiku hurtownia wymieniała mi półrocznego WD 400GB na nowy - "brak możliwości odzyskania danych" - cały ze zdjęciami... buu.....
Pzdr.
Uff. żaden z moich :) Jeden, który mam ma na końcu inne oznaczenie literowe, bo cyfry ma takie same, drugi ma całkiem inną numerację :) trzeci to WD
A u mnie pech: chyba w październiku hurtownia wymieniała mi półrocznego WD 400GB na nowy - "brak możliwości odzyskania danych" - cały ze zdjęciami... buu.....
Pzdr.
No niestety nie ma dyskow w 100% pewnych. Najbardziej szkoda fotek :(
Mój brat miał jeszcze tydzień temu seagate 'a, nie wiem dokładnie jaki model ale działał "aż" miesiąc. W pon. wieczorem dowiedział się paru "ciekawych rzeczy" o tych dyskach, a we wtorek rano dysk padł :-?
Właśnie mam zamiar kupić sobie dysk i naczytałem się trochę o tych Seagate'ach, a tutaj jeszcze taka oficjalna wiadomość... Mam dwa dyski WD i kolejny najprawdopodobniej też będzie tej firmy. :) A gdybym miał Seagate'a to chyba bym nie sprawdzał czy mój jest z tych trefnych. :) Może lepiej nie wiedzieć? ;)
Zdecydowanie lepiej widzieć i zdecydowanie lepiej być świadomym "twórcą" backupów ;)
Polsar74
20-01-2009, 00:02
http://seagate.custkb.com/seagate/crm/selfservice/search.jsp?DocId=207951
przykład na "poratowanie" wersji 500 GB -- robił już ktoś ?
nie wiem do końca jak się za to zabrać - językowa bariera mnie blokuje
Ja wiem, że jestem komputerowym debilem, ale mi ten program do wykrywania wadliwych dysków wszystkie wskazał jako takie, niezależnie od producenta (do sprawdzenia było 6, z czego 3 starsze niż dwa lata).
Nie wiem co o tym myśleć...
P.S. Przepraszam, ale czy nie jest to przypadkiem akcja zmuszająca do kupna nowego dysku, lub do zdyskredytowania danej firmy?
Ale co wy chcecie - jest upgrade firmware'u przecież.
Inna sprawa, ze programiki do wykrywania dysków nie widzą u mnie żadnego :D
szymoire
20-01-2009, 02:01
Ale co wy chcecie - jest upgrade firmware'u przecież.
Widzisz, akurat przy moim dysku jest taka adnotacja:
The firmware update for drives indicated as "In Validation" means the update is currently in testing and should be available soon.
tak więc pozostaje mi czekać i mieścić 320gb dysk na 120gb :)
Uff...
Ale dzięki za ostrzeżenie, jestem przed zakupem nowego HDD.
a ja mam dysk z listy, ale działa już ok. 9 miesięcy i jeszcze nie padł :P Szczęście w nieszczęściu :P
spiritwood
20-01-2009, 10:13
Ktoś tu jednak nie doczytał ważnej kwestii. To nie chodzi o wszystkie dyski z tych serii a JEDYNIE o wypust z grudnia 2008
Seagate has isolated this issue to a firmware bug affecting drives from these families manufactured in December 2008.
Czytać uważnie, nie panikować ;)
EDIT
A w ten właśnie sposób tworzy się ubran legend, jakoby Seagate był be, a WD cacy ;)
Osobiście uważam serię Seagate ST3500320NS jako jedną z najbardziej niezawodnych na rynku...
Faaaajnie... dysk z mojej maszyny backupowej się załapuje... :(
(root@[21]porcupine ~ 09:36:29)# dmesg| grep 3500320AS
ad4: 476940MB <Seagate ST3500320AS SD15> at ata2-master SATA150
ad4: 476940MB <Seagate ST3500320AS SD15> at ata2-master SATA150
(root@[22]porcupine ~ 09:36:30)#
To gdzie ja mam teraz backupy robić?
*EDIT: na szczęście swój sprzęt nabyłem droga kupna wczesniej, może nie padną. Tak czy siak chyba dokupię i zmirroruję wszystko...
...a jutro jadę po nowy dysk i będzie to westerndigital albo samsung. ...
WD tak, Samsunga zdecydowanie sobie odpuść - siada elektornika.
A u mnie pech: chyba w październiku hurtownia wymieniała mi półrocznego WD 400GB na nowy - "brak możliwości odzyskania danych" - cały ze zdjęciami... buu.....
Następnym razem daj znać - odzyskamy raczej wszystko co było na dysku.
Poza tym wymieniając w hurtowni dysk nie licz na jakiekolwiek działania odzyskujące dane - każdy otrzymuje taką odpowiedź. Dysk idzie na śmieci/do producenta a Ty dostajesz nowy - nikt w hurtowniach nie bawi się (oficjalnie) w odzysk danych.
Ktoś tu jednak nie doczytał ważnej kwestii. To nie chodzi o wszystkie dyski z tych serii a JEDYNIE o wypust z grudnia 2008
Seagate has isolated this issue to a firmware bug affecting drives from these families manufactured in December 2008.
Czytać uważnie, nie panikować ;)
A w ten właśnie sposób tworzy się ubran legend, jakoby Seagate był be, a WD cacy ;)
Osobiście uważam serię Seagate ST3500320NS jako jedną z najbardziej niezawodnych na rynku...
Niestety muszę Cię zmartwić. Wszystkie dyski Seagate 7200.11 i ES są konstrukcyjną porażką i powinni jak najszybciej zakończyć ich produkcję. Wysiadają bez względu na to czy są na w.w. liście czy nie - sumiennie ostrzegam. Odzysk danych z tych dysków jest kosztowny i nie każda firma sobie z tym radzi - wymagają użycia specjalnej karty PC300 - a to nie takie proste i zazwyczaj bardzo kosztowne. Ja robię to dużo taniej ;)
Hmm to ja mam HDD z tej listy ST3500320AS, tyle że kupiony był w połowie sierpnia.
WD tak, Samsunga zdecydowanie sobie odpuść - siada elektornika.
Wiem już - rozmawiałem wczoraj z dwom znajomymi z serwisu i od nas z firmy z handlowcami. Człowiek na moment nie siedzi w temacie i już nie wie co się dzieje na rynku. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że Seagate wraca do nich jak bumerang ostatnimi czasy - a co gorsza jak pisałeś właśnie nie tylko te z wymienionych serii ale i starsze też.
Zamówiłem sobie ostatecznie WD Caviar Black WD1001FALS (1TB, 32MB, SATA/300)
spiritwood
20-01-2009, 11:40
Niestety muszę Cię zmartwić. Wszystkie dyski Seagate 7200.11 i ES są konstrukcyjną porażką i powinni jak najszybciej zakończyć ich produkcję. Wysiadają bez względu na to czy są na w.w. liście czy nie - sumiennie ostrzegam. Odzysk danych z tych dysków jest kosztowny i nie każda firma sobie z tym radzi - wymagają użycia specjalnej karty PC300 - a to nie takie proste i zazwyczaj bardzo kosztowne. Ja robię to dużo taniej ;)
Każdy ma jakieś doświadczenia. Ja akurat te Seagate'y sobie chwalę, a pracują u mnie naprawdę ciężko.
Nie chwalę natomiast osławione LaCie, przez które miałem sporo kłopotów - przekładalnych naturalnie na złotówki ;)
P.S.
Nie piszę, że nie masz racji. Być może ja mam po prostu do nich szczęśliwą rękę od paru lat...
Z info od chłopaków z serwisu mam też jeden egzemplarz, który do nich ostatnio też bardzo często wraca z objawami jak opisane powyżej jest to dokładnie model:
ST3500620AS Barracuda 7200.11 SATA 3Gb/s NCQ 500GB 16MB
Polsar74
20-01-2009, 11:54
Ale co wy chcecie - jest upgrade firmware'u przecież.
kurde - ślepy jestem albo coś - podlinkuj ten firmware bo jakoś nie mogę namierzyć - trafiam tylko na ten programik który sprawdza wersję dysku !
Z info od chłopaków z serwisu mam też jeden egzemplarz, który do nich ostatnio też bardzo często wraca z objawami jak opisane powyżej jest to dokładnie model:
ST3500620AS Barracuda 7200.11 SATA 3Gb/s NCQ 500GB 16MB
Czyli, teraz kupujemy nowe HDD, a wszystkie Baracudy idą na allegro:-D
Czyli, teraz kupujemy nowe HDD, a wszystkie Baracudy idą na allegro:-D
Nie dramatyzujmy ;) ale myślę, że teraz posiadacze będą robić częściej backup. Ja bym robił :mrgreen:
kurde - ślepy jestem albo coś - podlinkuj ten firmware bo jakoś nie mogę namierzyć - trafiam tylko na ten programik który sprawdza wersję dysku !
pod tym linkiem na dole masz tabele z modelami http://seagate.custkb.com/seagate/crm/selfservice/search.jsp?DocId=207931 klikasz na wybrany model i wybierasz - ale w wiekszosci jak widze na razie masz info:
"The firmware update for drives indicated as "In Validation" means the update is currently in testing and should be available soon."
david555
20-01-2009, 12:05
Nie dramatyzujmy ;) ale myślę, że teraz posiadacze będą robić częściej backup. Ja bym robił :mrgreen:
Nie pamiętam takich wpadek w produktach firmy Western Digital.
Słyszeliście coś o fabryce naprawczej HDD na Ukrainie, tam podobno trafiają tez niedoróbki fabryczne, a stamtąd gdzie?
Kto to wie. :D
Nie dramatyzujmy ;) ale myślę, że teraz posiadacze będą robić częściej backup. Ja bym robił :mrgreen:
O i to są święte słowa;) Ja, jak mam jakieś na prawdę cenne foty, to umieszczam je na dwóch HDD, a oprócz tego backup na płytce dvd:)
krzysztof jot
20-01-2009, 12:09
Ktoś tu jednak nie doczytał ważnej kwestii. To nie chodzi o wszystkie dyski z tych serii a JEDYNIE o wypust z grudnia 2008
Seagate has isolated this issue to a firmware bug affecting drives from these families manufactured in December 2008.
Czytać uważnie, nie panikować ;)
no miejmy nadzieje...bo ja ku..a nie bluźnie na codzień, ale
1 x 500 GB system plus 2x 500 GB RAID - wszystkie ES.2 - i łapią się wszystkie :)
mało tego - backupy na 1TB - i a jakże oczywiście jest na liście :) i jak narazie do wszystkich brak nowego firmware
fajnie, strach podejść do komputera
jak coś to nie instalujcie firmwaru ze strony, ludziom po jego instlacji dyski sie nie włączają i chyba go wycofali nawet.
Poczytajcie komenty...
http://www.frazpc.pl/b/230216
Wybrane z ciekawszych:
"prawdopodobna przyczyna blad w FW, objawiajaca sie zniszczeniem listy smart (lba=0) i zablokowaniem dysku (BSY), oryginalnie w celu zapobiegniecia dalszym uszkodzeniom, czyli musi sie psuc w trackcie pracy, szczegolnie przy restartach.
UPDATE FW nie naprawia uszkodzonych, ale ma zapobiegac takim wypadkom (a czy bedzie to inna sprawa).
Jesli jest ktorys z tych bledow, to da sie zrobic update tlyko dla braku BSY, ale czy naprawi lba? poki co niewiadomo."
------
"NIE WGRYWAĆ NAWET OFICJALNEGO FIRMWARE'u DO MODELI 500GB !!!
Potwierdzone przez kilka osób, w tym ja. Działa na modelach 1TB, 750GB z tego co widzę. NIKOMU nie działają modele 500GB po upgradzie."
-----
"500gb
http://forums.seagate.com/stx/board/message?board.id=ata_drives&... (http://www.frazpc.pl/c/266691)
Już kilkanaście osób zwaliło se dysk tym gównem."
------
Pięknie. Ja bym się rytualnie pociął jakby mi dysk padł... (bo na takim mam backupy...)
O. Jestem zainfekowany wirusem HappySeagate :D
O. Jestem zainfekowany wirusem HappySeagate :D
To może spróbuj go zwalczyć z tym nowym softem do D3. :wink: :-D
To może spróbuj go zwalczyć z tym nowym softem do D3. :wink: :-D
Spróbowałbym, tylko po co? Wirus też chce żyć, nie? :D
kronos28
20-01-2009, 13:46
hyhy coś ostatnio było też o dyskach... barracudach... że padają jak muchy (bo padają)
Wiem już - rozmawiałem wczoraj z dwom znajomymi z serwisu i od nas z firmy z handlowcami. Człowiek na moment nie siedzi w temacie i już nie wie co się dzieje na rynku. Wszyscy zgodnie stwierdzili, że Seagate wraca do nich jak bumerang ostatnimi czasy - a co gorsza jak pisałeś właśnie nie tylko te z wymienionych serii ale i starsze też.
nic nowego ostatnio na forum opisywałem moje przygody z dyskami zewnętrznymi tej marki... a jedyna barracuda jaką mam (jedna z pierwszych - 20GB) jest martwa jak mucha zabita packą a co śmieszne - od tak bez powodu. Stary WD 1,2GB bangla do tej pory (przy okazji poprzedniej dyskusji w cafe o utracie danych itd. sprawdziłem...)
Zamówiłem sobie ostatecznie WD Caviar Black WD1001FALS (1TB, 32MB, SATA/300)
i dobrze :) ja już z pół roku temu wszystko powymieniałem na WD i mam spokój... do tego ciszej chodzą :D
aha - wszystkie te dyski z tej listy są 3.5"? sprawdźcie bo może są tam jakieś 2.5" i macie je w laptopach :D
nic nowego ostatnio na forum opisywałem moje przygody z dyskami zewnętrznymi tej marki... a jedyna barracuda jaką mam (jedna z pierwszych - 20GB) jest martwa jak mucha zabita packą a co śmieszne - od tak bez powodu. Stary WD 1,2GB bangla do tej pory (przy okazji poprzedniej dyskusji w cafe o utracie danych itd. sprawdziłem...
Wklepałem sobie w google "porażka z seagate" i "problemy z seagate" niestety wszyscy chyba nie ulegli zbiorowym omamom i to co piszą to czysta praktyka....i wygląda, że jest po prostu fatalnie....
Dlatego wlasnie nie wiem czemu tyle osob kupuje te dyski. Wiadomym jest, ze Seagate robi cholernie awaryjne twardziele. Ja omijam ta firme z daleka.
Dlatego wlasnie nie wiem czemu tyle osob kupuje te dyski. Wiadomym jest, ze Seagate robi cholernie awaryjne twardziele. Ja omijam ta firme z daleka.
Stare przyzwyczajenia, zaufanie do marki, niekompetentni sprzedawcy nabijający plany, nieznajomość branży, kiepskie testy z gównianych gazetek komputerowych opłacane przez producentów, mogę tak jeszcze długo..........
No ja rozumiem szereg czynnikow powodujacych pozniejszy zakup sprzetu, ale... dysk w komputerze to rzecz szalenie wazna (jesli nie najwazniejsza), przed zakupem powinno sie poszperac w necie co nieco. Poczytac jak wyglada obecnie sprawa w tej branzy. Zreszta dosc mocno sie teraz trabi o kupie jaka robi Seagate.
Choc rozumiem tez, ze nie kazdy ma na to czas i checi :)
niekompetentni sprzedawcy nabijający plany
A to chyba jeden z wiekszych problemow.
A to chyba jeden z wiekszych problemow.W zasadzie to w każdej branży...
david555
20-01-2009, 22:55
Tak czytam jak użalacie się nad sobą i oczom nie wierzę, przecież nie od dziś wiadomo czym są dyski Seagate.
Nie od dziś też wiadomo, że Seagate prowadzi na naszym rynku dość podejrzaną politykę handlową.
HDD jest tak newralgicznym podzespołem, że naprawdę lepiej postawić na mniej kontrowersyjne firmy.
Poza tym proponuję, tym, którzy mogą, zakup dysków za zachodnią granicą.
wasilewk
20-01-2009, 22:55
No niestety nie ma dyskow w 100% pewnych. Najbardziej szkoda fotek :(
Dobrze, że to nie był jedyny HD i to główny (a nie backup). System postawiony, ale zdjęcia poustawiać z kopii tak jak było - to już inna sprawa. Co by nie było: kupa roboty...
Pzdr.
No dobrze ... a co z dyskami Free Agent? Zewnętrzne?
O własnie jak jesteśmy już w temacie to chętnie posłucham forumowiczów jaką zewnętrzną obudowę polecają z eSATA. Mam kilka własnych typów ale chętnie posłucham osób praktycznie użytkujących obudowy zewn. 3.5
no i ja kuźwa też mam dysk z listy od grudnia, teraz nie wiem, czy wymieniać, wgrywać upgrade, czy kupić nowy dysk i skopiować dane :P ehhh jakby mało problemów było (i wydatków) siet
Calme, przez Ciebie musiałem wydać kasę :(
Ale dziękuję - większości kadrów nie da się powtórzyć, a ostrzeżenie przyszło w porę :)
kronos28
21-01-2009, 01:45
No dobrze ... a co z dyskami Free Agent? Zewnętrzne?
no a o czym pisalem ostatnio... i na czcie jakies pol roku temu kląłem na czym swiat stoi, bo mi po raz trzeci Free Agent (i to pro) padł i to już nie kieszeń jak za pierwszym i drugim razem [przypominam mialem DWA takie dyski - w obu padła elektronika obudowy - budy wtedy zostały wymienione] ale dysk w kieszeni).
Teraz mam WD MyBook - ładniejsze ( ;)), cichsze i jak narazie chodzą bez problemów.
Zajeb*** ... no :evil:
Chociaż jak do tej pory to na seagate nie narzekałem...
Straszycie tylko ...
Jak się ma pecha to i 3 dyski backuppwe mogą paść...
kronos28
21-01-2009, 02:11
Zajeb*** ... no :evil:
a co? Kupiłeś? :lol:
Chociaż jak do tej pory to na seagate nie narzekałem...
zawsze jest ten pierwszy raz... :D
Straszycie tylko ...
ja tylko fakty przekazuje - dwa dyski FA pro w obydwu podziękowała elektronika obudowy a po kolejnych kilku miesiącach używania w jednym padł dysk...
Jak się ma pecha to i 3 dyski backuppwe mogą paść...
mogą ale po co sobie zwiększać te szanse na "pad dysku" kupując Seagate?
Serio - moze ci padną może będziesz mieć szczęscie i nie... ;) Ja wiem tyle, że Seagate jest teraz jak dla mnie Sony - robi niezły szajs...
aha sprawdź sobie czy nie włożyli do kieszeni Free Agent dysku z tej listy felernych (co jest mocno prawdopodobne)
mam komputery pc od 17 lat lub wiecej i jedyny dysk padniety byl wlasnie external z seagate (jakies 2-3 lata temu sie to stalo) padl po tygodniu uzywania, stracilem ze 100 zdjec zanioslem do sklepu i mam teraz same wd.
mam nadzieje ze nie padnie zaden chociaz przy dzisiejszym podejsciu przy produkcji wszystkiego jest to coraz mniej prawdopodobne.
gmoszkow
21-01-2009, 02:35
No żesz k**** mać
mam w sumie 7 twardych dysków
2 x 1 TB
3 x 320 GB
1 x 200 GB
1 x 80 GB
Głównie pracuję na 1 TB i 320 a drugi dysk terabajtowy mam na backup. No i kuźwa wszystkie zasrane seagaty oprócz 80 i 200. Jak ja mam zmieścić prawie 1 TB danych na kuźwa 280 GB, a backup na płytach DVD to będę robił ze 3 dni.
Niech ich szlag trafi.
Najbardziej się obawiam tego, że 1 z dysków terabajtowych właśnie zaczyna mieć objawy padaki. Do tej pory nie zdarzało mi się by się mój komputer domowy zwieszał bez przyczyny a od 2-3 tygodni zaczynam mieć takie objawy. Niby dysk na razie bangla, ale ...
I co kuźwa, na gwóźdź mi takie obesrane backupowanie. Na dodatek backupowy dysk siedzi w zewnętrznej obudowie linksysa i nie wiem jak to jest sformatowane raczej nie jest to standardowy format tylko coś dziwnego i nawet jak wypuszczą łatkę do Firmware to nie wiem jak ją tam zapodać. Będę musiał przerzucić dane na dysk w kompie, ten przepiąć do kompa, zaktualizować, znów przepiąć do obudowy i ponownie przerzucić dane. Chyba chce mi się rzygać
Co do tłumaczenia tekstu. To właśnie dotyczy dysków wyprodukowanych przed grudniem bo niby w grudniu wyseparowali ten błąd i od tej pory jest lepiej. To zdanie jest dziwnie napisane, ale raczej chodzi o wszystkie dyski z przed grudnia 2008.
Grzegorz
no i ja kuźwa też mam dysk z listy od grudnia, teraz nie wiem, czy wymieniać, wgrywać upgrade, czy kupić nowy dysk i skopiować dane :P ehhh jakby mało problemów było (i wydatków) siet
Robić kopię (jak często to już indywidualna sprawa), i olać temat. Jeśli padnie, to trudno - gwarancja, jeśli nie - to też dobrze. A kopia zawsze się przyda :)
Każdy z producentów dysków miał kiedyś jakąś wadliwą serię, tylko mniej było widać efekty - bo komputerów było mniej, dyski droższe (relatywnie) więc i kupujących mniej było. Miałem bardzo dużo 'kontaktów' z dyskami wszystkich chyba producentów, i nie było firmy, której produkt by nie zdechł. A dyski z feralnej serii... no cóż, one mogą paść, nie muszą, a mogą :)
Tak więc - robić kopie i pracować :)
ech kurcze :-( i mnie dotknął ten problem - kupiłem dwa takie dyski około rok temu. Jeden jest już martwy :/ Ale przynajmniej lojalnie uprzedził że umiera i dał mi czas na zakup nowego dysku i backup danych..
Teraz mam WD MyBook - ładniejsze ( ;)), cichsze i jak narazie chodzą bez problemów.
No Kronos to będę miał kogo męczyć ;)
Oprócz nowego do budy chciałem sobie też kupić coś z tej serii ;) Dokładnie myślałem o tym http://www.komputronik.pl/Dyski_twarde/WD_My_Book_Home_1TB_USB_2_0__FireWire_400__eSATA/pelny,id,49369/
Jaki masz model i ile Ci realnie wyciąga po eSATA ?
kronos28
21-01-2009, 15:37
No Kronos to będę miał kogo męczyć ;)
Oprócz nowego do budy chciałem sobie też kupić coś z tej serii ;) Dokładnie myślałem o tym http://www.komputronik.pl/Dyski_twarde/WD_My_Book_Home_1TB_USB_2_0__FireWire_400__eSATA/pelny,id,49369/
Jaki masz model i ile Ci realnie wyciąga po eSATA ?
ja mam modele essential 2.0 - czyli te podstawowe z USB 2.0. Według specyfikacji transfer to 480Mb/s ale nie sprawdzałem tego. dla mnie te dyski to taki od zwykły zbiornik - jak wiaderko tylko na dane. Wszelakie dane w "ciągłym użyciu" przechowuje na dysku w kompie a MyBook to takie archiwum. Drugi Mybook jest backupem pierwszego i nie jest on stale podłaczony do kompa.
Ale - filmy z tego spokojnie można sobie oglądać a przegranie np 700MB filmu to jakieś 15-20 sekund.
W zasadzie wersje essential i home/studio różnią się kilkoma, w moim przypadku nieistotnymi funkcjami, oraz ilością dostępnych interfejsów. (home ma taki ficzerek, że wyświetla za pomocą diod na obudowie ilość dostępnego miejsca na dysku [super potrzbena funkcja :] ] i ma pełną wersję programu do backupu danych - essential ma wersje ogoloną z paru funkcji, zreszta i tak tylko obejrzalem i wywaliłem - korzystam z softu innej firmy).
Złącza FW i eSata są dostepne tylko w wersji Studio i home (są to najwyższe modele My Booków z czego Studio jest tym "da best").
Jeżeli idzie o istotne sprawy, czyli zastosowane wewnątrz dyski twarde - nie różnią sie totalnie niczym. Róznica jest w obudowie - czyli dostepnych złaczach, funkcji wyświetlania dostepnego miejsca i dostarczonego oprogramowania. http://www.wdc.com/en/products/index.asp?cat=8
Ja mam archaicznego kompa co nie ma ani FW, ani interfejsu i kontrolera SATA jeno stare dobre IDE ;) i wyszedłem z założenia, że i tak nawet jakbym miał te ficzerki to bym z tego nie korzystał, bo przez większośc czasu w wykorzystaniu były by USB, w które wyposażony jest tym momencie każdy komputer (wszystkie kompy w domu mają tylko USB więc mnie potrzebne np. eSata jak ból zęba ;))
Sam się zastanawiam teraz nad tym pomysłem Mirror Edition, bo one mają możliwość pogrzebania sobie w nich (czyli np wymiany dysków twardych w obudowie itd.) i podobno (z tego co czytam na sieci) ten mirroring całkiem ładnie sobie bangla... i ma się zajęte tylko jedno złącze USB a nie 2 (jeżeli ma się na stałe podłączone 2 dyski USB) http://www.wdc.com/en/products/products.asp?driveid=466
Kupowanie dyskow w PL czy za zachodnia granica to jednakowa loteria, na forum Seagate'a wpisywali sie ludzie z calego swiata (nawet z antypodow typu Australia).
Do tej pory Seagete nie mial u mnie wiekszych wpadek (wiekszosc dystkow w sluzbowych komputerach - HP, Dell byla od Seagate, w serwerze byly dyski SCSI IBMa ale produkowane przez Seagate).
Z WD mam zle doswiadczenia od lat, zawsze cos pada.
Nastepne bedzie Hitachi, bo Fujitsu i Maxtor od lat sa wchloniete przez SG.
ja mam modele essential 2.0 - czyli te podstawowe z USB 2.0. Według specyfikacji transfer to 480Mb/s ale nie sprawdzałem tego. dla mnie te dyski to taki od zwykły zbiornik - jak wiaderko tylko na dane. Wszelakie dane w "ciągłym użyciu" przechowuje na dysku w kompie a MyBook to takie archiwum. Drugi Mybook jest backupem pierwszego i nie jest on stale podłaczony do kompa.
Ale - filmy z tego spokojnie można sobie oglądać a przegranie np 700MB filmu to jakieś 15-20 sekund.
W zasadzie wersje essential i home/studio różnią się kilkoma, w moim przypadku nieistotnymi funkcjami, oraz ilością dostępnych interfejsów. (home ma taki ficzerek, że wyświetla za pomocą diod na obudowie ilość dostępnego miejsca na dysku [super potrzbena funkcja :] ] i ma pełną wersję programu do backupu danych - essential ma wersje ogoloną z paru funkcji, zreszta i tak tylko obejrzalem i wywaliłem - korzystam z softu innej firmy).
Złącza FW i eSata są dostepne tylko w wersji Studio i home (są to najwyższe modele My Booków z czego Studio jest tym "da best").
Jeżeli idzie o istotne sprawy, czyli zastosowane wewnątrz dyski twarde - nie różnią sie totalnie niczym. Róznica jest w obudowie - czyli dostepnych złaczach, funkcji wyświetlania dostepnego miejsca i dostarczonego oprogramowania. http://www.wdc.com/en/products/index.asp?cat=8
Ja mam archaicznego kompa co nie ma ani FW, ani interfejsu i kontrolera SATA jeno stare dobre IDE ;) i wyszedłem z założenia, że i tak nawet jakbym miał te ficzerki to bym z tego nie korzystał, bo przez większośc czasu w wykorzystaniu były by USB, w które wyposażony jest tym momencie każdy komputer (wszystkie kompy w domu mają tylko USB więc mnie potrzebne np. eSata jak ból zęba ;))
Sam się zastanawiam teraz nad tym pomysłem Mirror Edition, bo one mają możliwość pogrzebania sobie w nich (czyli np wymiany dysków twardych w obudowie itd.) i podobno (z tego co czytam na sieci) ten mirroring całkiem ładnie sobie bangla... i ma się zajęte tylko jedno złącze USB a nie 2 (jeżeli ma się na stałe podłączone 2 dyski USB) http://www.wdc.com/en/products/products.asp?driveid=466
Dzięki za szczegółową odpowiedź - to rozwiązanie z RAID 1 faktycznie ciekawe - choć cenowo już mniej ;) Mi akurat eSATA by się przydało więc chyba wybór padnie na to co podałem w linku - choć tak teraz patrząc przyszłościowo to rozwiązanie 2TB z raidem jest mocno kuszące ;)
kronos28
21-01-2009, 16:18
Dzięki za szczegółową odpowiedź - to rozwiązanie z RAID 1 faktycznie ciekawe - choć cenowo już mniej ;) Mi akurat eSATA by się przydało więc chyba wybór padnie na to co podałem w linku - choć tak teraz patrząc przyszłościowo to rozwiązanie 2TB z raidem jest mocno kuszące ;)
no jeszcze nie dotarała do nas do konca ta wersja (dostepne są tylko te 2TB za "jedyne" 1200pln) ale ja mam nadzieje na 1TB w połowie ceny 2TB :D
no jeszcze nie dotarała do nas do konca ta wersja (dostepne są tylko te 2TB za "jedyne" 1200pln) ale ja mam nadzieje na 1TB w połowie ceny 2TB :D
Jak nie ma jak są :) Coś źle patrzyłeś chyba:
http://www.agito.pl/western-digital/wd-my-book-mirror-edition-wdh2u10000e-1tb-16mb-usb-20.952.336833.html
http://www.gral.pl/preview/Western_Digital/WD_1000GB_1TB_35_cali_USB_2_0_Raid_1_16MB_cache_WD H2U10000E_My_Book_Mirror_71.html
http://www.1klik.pl/sklep/Dyski_zewnetrzne_USB_FireWire_eSATA/Dysk_zewnetrzny_WD_My_Book_Mirror_WDH2U10000E_1TB_ USB_2_0_RAID_1_7200_rpm_16MB_cache/c315/p2477082/
Nie pamiętam takich wpadek w produktach firmy Western Digital.
to widocznie pamiec Twa siega max okresu kiedy dyski ponizej 10GB byly starociami ;p
Caviary kilku serii swego czasu byly zakupem rownie odwaznym co i nieroztropnym ;-)
Caviary kilku serii swego czasu byly zakupem rownie odwaznym co i nieroztropnym ;-)
A masz namiar na jakas stronke, gdzie byloby to wylistowane?
kronos28
22-01-2009, 00:00
Jak nie ma jak są :) Coś źle patrzyłeś chyba:
ooo ano - dawno sprawdzałem. Poczekam aż sie w kompuszrotniku pojawią, bo tam mnie już znają i bardzo lubią :D
Szczególnie ciekawe jest to, że mozna sobie wyjąc te dyski z obudowy i np. zastąpić w przyszłości pojemniejszymi
A masz namiar na jakas stronke, gdzie byloby to wylistowane?
Czasy prehistoryczne, Caviary o pojemnosci mniejszej od 500MB mialy szklane talerze. WD nie cieszyl sie wtedy dobra opinia.
Siet... też mam 500 taką ;/ strach się bać co będzie z tym ;/
A masz namiar na jakas stronke, gdzie byloby to wylistowane?
bez obaw. to bylo na tyle dawno ze bym sie tym nie przejmowal (ale bylo). sam jade tylko na WD od dlugiego czasu. do wszystkich kompow tych mniejszych i tych wiekszych pakujemy tez WDki.
do reszty producentow mam ograniczone albo zadne zaufanie. ciekawi mnie jak na dluzsza mete beda sprawowaly sie Samsungi. wszyscy zachwycaja sie Spin pointami. fajnie ze sa szybkie. ale to nie wszystko. czas pokaze. elektronika, lozyska.. do niedawna jedynymi dobrymi napedami od czasu cd 20x w wydaniu samsunga byly flopy.. moze sie przelamali.
Czasy prehistoryczne, Caviary o pojemnosci mniejszej od 500MB mialy szklane talerze. WD nie cieszyl sie wtedy dobra opinia.
rozne trzysetki i czterysetki nie byly takie zle. chodzilo mi o czasy glownie 850MB 1,2GB.. 1,6GB .. abstrahujac od samej jakosci napedow, to do nas trafialy wtedy te poslednie partie. poza tym widzialem jak potrafili wtedy traktowac dyski dostawcy. a bynajmniej nie byly to czasy kiedy hdd trafialy do nas popakowane w styropianowe paczuszki.
Wczoraj robiliśmy upgrade dla 3 sztuk 750GB z serii ST3750330NS - poszło gładko i wstały - także może nie będzie tak tragicznie - zobaczymy za miesiąc, dwa jak będzie w testach to wyglądać czy nie będą siały błędami..
kronos28
22-01-2009, 13:40
rozne trzysetki i czterysetki nie byly takie zle. chodzilo mi o czasy glownie 850MB 1,2GB.. 1,6GB .. abstra****ac od samej jakosci napedow, to do nas trafialy wtedy te poslednie partie. poza tym widzialem jak potrafili wtedy traktowac dyski dostawcy. a bynajmniej nie byly to czasy kiedy hdd trafialy do nas popakowane w styropianowe paczuszki.
mam Caviar'a 1.2GB - takiego dysku chyba nikt nigdy nie zrobił - przeżył niejeden upadek, katowanie i impreze ;) i nadal bangla bez problemu (0 badsektorów i innych ficzerów). jak to juz pisałem, do tej pory znajdują sie na nim pliki zapisane jeszcze za czasów mojego K6-2 całe 500mhz (wtedy był ostatnio używany, a słuzy od.... zawsze :D)
Kronos - popatrz na to ;)
http://www.4press.pl/index.php?p=10290
kronos28
22-01-2009, 15:20
Kronos - popatrz na to ;)
http://www.4press.pl/index.php?p=10290
reheheh noo ale mnie potrzebny dysk twardy a nie "Czarna skrzynka"
dyskiem nie latam w kosmos (noo chyba ze sobie na nim jakąś giere zainstaluje), nie badam rowu mariańskiego i nie wyciągam niemowląt i dziewic z płonącego domu :mrgreen:
ale przydał by sie do wbijania gwoździ, bo mi się młotek popsuł ;)
velaskez
22-01-2009, 17:20
"Cena ioSafe Solo 1,5TB to 300$. Dostępny jest także model o pojemności 500GB, który kosztuje 150$."
WTF? jeśli tak to kupuję!
Jak to dobrze, że w pewnym momencie przesiadłem się na Samsunga, zarówno do backupu jak i trzymania danych w kompie. :D
david555
22-01-2009, 17:29
A dla maniaków "bezpieczeństwa" danych:
http://www.sotru.info/hard1.html :D
może i Waszym Seagatom, takie kopniaki pomogą. ;)
Kronos wracając do WD My Book Home Edition i Essential Edition, powiedz mi jakie masz transfery na nim pod TotalCommanderem ?
Chodzi mi o transfer przy kopiowaniu z dysku na Twoim kompie do WD przez USB 2.0 jak i przez FireWire. Jak dla mnie na razie coś jest nie halo...Przetestuje też zaraz na notebooku jak to pójdzie.
kronos28
22-01-2009, 20:33
z dysku w kompie na mybooka po USB według TC to ~28900 kbyte/s
FW wersja Essential nie posiada (mój komp zresztą też)
z dysku w kompie na mybooka po USB według TC to ~28900 kbyte/s
FW wersja Essential nie posiada (mój komp zresztą też)
Wlasnie tak myślałem, że powinno być koło 30 a u mnie w porywach tylko 10 czy to kopiuje z ATA czy SATA. Zaraz jak się skończy podłącze do notebooka i zobaczę jak to będzie szło...Coś jednak jest nie tak - pytanie tylko co...Fakt, że ata i płyta już nie pierwszej wiosny ale nie myślałem, że będzie tak badziewnie prawdę mówiąc. PS dysk SATA chodzi na SATA I czyli 150
kronos28
22-01-2009, 20:52
ja mam płyte... z 2004 roku bodajze na VIA KT400A i athlona XP2000+ :D jak kupowałem ten sprzet to taki pomysl jak sATA był jeszcze w powijakach.
Może masz coś z portami USB nakrecone?
ja mam płyte... z 2004 roku bodajze na VIA KT400A i athlona XP2000+ :D jak kupowałem ten sprzet to taki pomysl jak sATA był jeszcze w powijakach. Może masz coś z portami USB nakrecone?
Płytę też mam starą czyli Asus A7N8X Deluxe rev. 2.0, a kontroler SATA na niej jest tylko 150 zintegrowany także też sprzęt już leciwy....
Tak właśnie się zastanawiam - zaraz chyba poprzekładam wtyczkę w każdy port i przetestuje jak skończy się zgrywać backup. Zdecydowanie coś musi być nie halo z usb, w biosie wszystko niby ok - no niezłą zagwozdka przyznam się...nie bardzo mam prawdę mówiąc pomysł co by mogło być nie tak z USB, stery są nowe, problemów sprzętowych nie widać nigdzie w przerwaniach....
mam Caviar'a 1.2GB - takiego dysku chyba nikt nigdy nie zrobił (..)
To skąd go masz, jeśli nikt go nie zrobił? Nieważne.
W tym Twoim WD masz talerze grube, małe upakowanie danych na powierzchni, głowice wielkie jak paluchy, itd. To się nie może popsuć :D
Kronos - a teraz najlepsze słuchaj.
Dla odmiany przetestowałem sobie na nowym notebooku, transfer z notebooka na WD to 10 000 a z WD na notebooka to 30 000...
Uwaga na dyski WD Essential - ich zasilacz "firmy" AcBel model AD6008 to prawdziwy syf. Raptem przestaje działać. Pozostaje oddać na gwarancji (co z danymi?), dokupić na ebay'u lub podpiąć "na krótko" (tak mam już u siebie).
Uwaga na dyski WD Essential - ich zasilacz "firmy" AcBel model AD6008 to prawdziwy syf. Raptem przestaje działać. Pozostaje oddać na gwarancji (co z danymi?), dokupić na ebay'u lub podpiąć "na krótko" (tak mam już u siebie).
Ciekawe czy taki sam jest w Home Edition - aż sobie sprawdzę.
O własnie jak jesteśmy już w temacie to chętnie posłucham forumowiczów jaką zewnętrzną obudowę polecają z eSATA. Mam kilka własnych typów ale chętnie posłucham osób praktycznie użytkujących obudowy zewn. 3.5
Odpuść sobie Anteca MX-1, bo strasznie przenosi drgania i wiatrak jest ZAJEBIŚCIE głośny.
CoolerMaster miał jakąś fajną obudowę z otwartym obiegiem powietrza, ja bym w tę celował.
Sam mam MX-1, w sumie włączam ją tylko do zrobienia backupu, no ale jednak denerwuje.
Odpuść sobie Anteca MX-1, bo strasznie przenosi drgania i wiatrak jest ZAJEBIŚCIE głośny.
CoolerMaster miał jakąś fajną obudowę z otwartym obiegiem powietrza, ja bym w tę celował.
Sam mam MX-1, w sumie włączam ją tylko do zrobienia backupu, no ale jednak denerwuje.
Wybraną już mam w zasadzie i będzie to Coolermaster X Craft 360
z dysku w kompie na mybooka po USB według TC to ~28900 kbyte/s
FW wersja Essential nie posiada (mój komp zresztą też)
Z drugiej strony jak robię test HDTach'em to wychodzi mi średnio 24.5MB/sek. Więc nie wiem albo Total coś pierniczy albo HD Tach przy pokazywaniu realnego transferu...
kronos28
23-01-2009, 00:54
mi w obie strony oscyluje w granicach 30
mi w obie strony oscyluje w granicach 30
A możesz zrobić test HD Tach ? i screen mi wrzucić ?
http://www.simplisoftware.com/Public/index.php?request=HdTach
kronos28
23-01-2009, 01:19
prosz
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/01/qojbde-1.jpg
źródło (http://i44.tinypic.com/qojbde.jpg)
Uwaga na dyski WD Essential
Wprowadziłem kolegów w błąd - chodzi o WD Elements. Essential to zupełnie inna konstrukcja.
Wybraną już mam w zasadzie i będzie to Coolermaster X Craft 360
No i przyszła i przetestowana - polecam - porządna sprawa.
pojawiły się updaty.
Próbował już ktoś? http://seagate.custkb.com/seagate/crm/selfservice/search.jsp?DocId=207957
drhardware
25-01-2009, 21:40
Czasy prehistoryczne, Caviary o pojemnosci mniejszej od 500MB mialy szklane talerze. WD nie cieszyl sie wtedy dobra opinia.
dokładnie, ja wtedy szukałem Connera CFA, bo miał prędkość 5000 obr., w odróznieniu od CFS, który miał 3600. Wszyscy wtedy ostrzegali przed Caviarami, bo się sypały. To były dyski o zawrotnej pojemności 850 MB. Wszyskie poprzednie były w czarnych obudowach, nowe WD były w srebrnych.Potem bardzo poszukiwane były elektroniki do dysków WD, z odpowiednim oznaczeniem procesora. To były czasy bez internetu, róznego rodzaju forów wymiany danych, a informacje wtedy uzyskiwało się bezpośrenio u sprzedawców albo na giełdach komputerowych.
No kochani przyznawać się czy ktoś wgrywał firmware do 500ki?
pojawiły się updaty.
Próbował już ktoś? http://seagate.custkb.com/seagate/crm/selfservice/search.jsp?DocId=207957
Ja wrzuciłem do 1TB (ST31000340AS, firmware SD15) i ... gra i bucy (w sensie poszło jak po maśle). Czy działa to nie wiem i wole się nie dowiedzieć. ;) W każdym bądź razie firmware teraz jest SD1A i dysk startuje normalnie, czyli dokładnie tak jak do tej pory z ta różnicą, że ... wreszcie zrobiłem od dawna odkładany backup fotek z dwóch lat. I to jest bardzo pozytywny aspekt całej sprawy. :)
krzysztof jot
26-01-2009, 01:25
Ja wrzuciłem do 1TB (ST31000340AS, firmware SD15) i ... gra i bucy (w sensie poszło jak po maśle). Czy działa to nie wiem i wole się nie dowiedzieć. ;) W każdym bądź razie firmware teraz jest SD1A i dysk startuje normalnie, czyli dokładnie tak jak do tej pory z ta różnicą, że ... wreszcie zrobiłem od dawna odkładany backup fotek z dwóch lat. I to jest bardzo pozytywny aspekt całej sprawy. :)
czy mozesz napisac mi tu na PW lub email taki "łopatologiczny" manual ? Nie jestem komputerowcem i mam obawy co do tego upgreadu - tez mam tego 1TB, ale do tego jeszcze 3 x 500 ES.2 :) - Nearline narazie zostawie bo w Raidzie i nie chce mi sie wzywac speca aby to "porozpinał" no ale ten backupowy 1TB może bym i uaktualnił - ale... no własnie, możesz ?
Radek Radziszewski
26-01-2009, 02:13
Ja mam 500`tke i deczko mnie zestresowała ta sytuacja... szczególnie że to na tej 500 mam system... chyba se więcej samsungów dokupię... i kupiłem w grudniu 2008 - super
czy mozesz napisac mi tu na PW lub email taki "łopatologiczny" manual ? Nie jestem komputerowcem i mam obawy co do tego upgreadu - tez mam tego 1TB, ale do tego jeszcze 3 x 500 ES.2 :) - Nearline narazie zostawie bo w Raidzie i nie chce mi sie wzywac speca aby to "porozpinał" no ale ten backupowy 1TB może bym i uaktualnił - ale... no własnie, możesz ?
Napiszę dla wszystkich, coby się pytania nie powtarzały:
1. Z strony Seagate ściągnąć sobie obraz ISO z firmwarem (model i wersję posiadanego firmwaru można sprawdzić za pomocą DriveDetect). Koniecznie trzeba sprawdzić, czy frimware pasuje do naszego dysku. Inaczej może byc zonk.
2. Nagrać obraz na płytke CD (np. za pomocą darmowego CDBurnerXP).
3. Wyłączyć komputer.
4. Odłączyć wszystkie dyski poza tym, w którym aktualizujemy firmware.
5. Włączyć komputer z nagraną płytką CD w napędzie.
6. Poczekać aż się płytka załaduje (jeśli nie, to w BIOSie zmienić kolejność bootowania tak, aby napierw był przeszukiwany napęd CD/DVD)
7. Po załadowaniu mini systemu z płytki z menu wybrać opcję załadowania firmwaru (trzeba uważać, aby wybrać firmware od naszego modelu dysku).
8. Poczekać aż się pojawi komunikat, że zaraz nastąpi wyłączenie zasilania.
9. Nacisnąć cokowiek (np. [Space]). Powinno nastąpić wyłączenie komputera
10. Podłączyć odłączone dyski.
11. Włączyć komputer, wyciągnąć płytkę i ... cieszyć się nowym firmwarem (można ew. sprawdzić, czy się udało za pomocą drivedetect).
Ja mam 500`tke i deczko mnie zestresowała ta sytuacja... szczególnie że to na tej 500 mam system... chyba se więcej samsungów dokupię... i kupiłem w grudniu 2008 - super
Lepiej WD jak Samsungi mz..
...jest i moj ST3500320AS.
...mam ten dysk od tygodnia... troche zly jestem, ze go kupilem- no dobra, jestem bardzo zly, a nawet bardziej.
Skoro nowy firmware ma pomoc, to trza bedzie wgrac i tyle.
Ja wrzuciłem do 1TB (ST31000340AS, firmware SD15) i ... gra i bucy (w sensie poszło jak po maśle). Czy działa to nie wiem i wole się nie dowiedzieć. ;) W każdym bądź razie firmware teraz jest SD1A i dysk startuje normalnie, czyli dokładnie tak jak do tej pory z ta różnicą, że ... wreszcie zrobiłem od dawna odkładany backup fotek z dwóch lat. I to jest bardzo pozytywny aspekt całej sprawy. :)
hmmm... sprawdzilem drive detect: mam juz SD15. Mam nie wgrywac nowego firmware? Czy jest to nowszy SD15?
wikary czytaj ze zrozumieniem - miał SD15, ma teraz SD1A ("a wrzuciłem do 1TB (ST31000340AS, firmware SD15) i ... gra i bucy (w sensie poszło jak po maśle). Czy działa to nie wiem i wole się nie dowiedzieć. :wink: W każdym bądź razie firmware teraz jest SD1A")
wikary czytaj ze zrozumieniem - miał SD15, ma teraz SD1A ("a wrzuciłem do 1TB (ST31000340AS, firmware SD15) i ... gra i bucy (w sensie poszło jak po maśle). Czy działa to nie wiem i wole się nie dowiedzieć. :wink: W każdym bądź razie firmware teraz jest SD1A")
Czytac ze zrozumieniem w takiej chwili nie jest latwo. Lapki rozedrgane, w glowie pustka, a firmware stary...
pozdrawiam.
Czytac ze zrozumieniem w takiej chwili nie jest latwo. Lapki rozedrgane, w glowie pustka, a firmware stary...
pozdrawiam.
Bez obaw. Z tego co czytałem w necie to:
1. Wgranie poprzedniego firmwaru do 500GB kończyło się, że dysk nie startował, ale był widoczny (błąd LBA0).
2. Uszkodzenie dysku spowodowanie błędem firmwaru (konkretnie były to LBA0 i BSY) są odwracalne (piszę tu o tym konkretnym przypadku, a nie generalnie). Trzeba "jedynie" podpiąć siś do dysku przez COM i z poziomu terminala odpalić parę nieoczywistych komend sterujących tudzież odłączyć i podłączyć jedną płytkę "na żywca". To wersja dla ambitnych. Dla mniej ambitnych to ponoć Seagate za darmo odzyskuje dane i ponoć działa to w Polsce.
Na szczescie "moj" sklep nie robi problemow z wymiana dysku. Cytat odpowiedzi na moje zapytanie o serie tych dyskow: "Jeżeli chodzi o firmware to nie zalecamy na dana chwile aktualizacji. Możemy zrobić panu zwrot towaru albo wymienić na nową serie 7200,12 ST3500418AS".
Ide wymieniac.
Na szczescie "moj" sklep nie robi problemow z wymiana dysku. Cytat odpowiedzi na moje zapytanie o serie tych dyskow: "Jeżeli chodzi o firmware to nie zalecamy na dana chwile aktualizacji. Możemy zrobić panu zwrot towaru albo wymienić na nową serie 7200,12 ST3500418AS".
Ide wymieniac.
Przed wymianą po skopiowaniu danych zrób sobie usuwanie Eraserem (http://www.heidi.ie/node/6) zanim oddasz do sklepu - po co ktoś ma potem grzebać w Twoich danych.....
Na szczescie "moj" sklep nie robi problemow z wymiana dysku. Cytat odpowiedzi na moje zapytanie o serie tych dyskow: "Jeżeli chodzi o firmware to nie zalecamy na dana chwile aktualizacji. Możemy zrobić panu zwrot towaru albo wymienić na nową serie 7200,12 ST3500418AS".
Ide wymieniac.
Jak nie masz tam istotnych danych, tudzież wszystkie są zarchiwizowane, to luz. Btw. możesz zrobić aktualizację i jak się uwali, to oddać. Seagate pisze na swoich stronach, że ta aktualizacja nie narusza gwarancji (tak przynajmniej zrozumiałem). Wszystko zależy od tego jak bardzo jesteś leniwy. ;)
coz. kolega mi wlasnie przyniosl dysk Seagate'a. bo kupil, bo lubi ta marke, bo ma 32 cache i bo lubi mnie nie sluchac ;-) dysk ma kilka dni, a przyniosl bo jak na nim postawil system to sie wszystko przywiesza co jakis czas, cos stuka i on sie boi, a ten co ma dotychczas to tak nie chodzil. podlaczylem to cudo do swojego kompa, a smart od startu mi krzyczy ze Critical life itp.. no jak na dysk co jeszcze 100h nie dzialal to sporo tych warningow ;-) ale tak to dziala.
moze ktos chce kupic dysk Seagate'a ? nowka. praktycznie nie smigana. tanio ;-)
coz. kolega mi wlasnie przyniosl dysk Seagate'a. bo kupil, bo lubi ta marke, bo ma 32 cache i bo lubi mnie nie sluchac ;-) dysk ma kilka dni, a przyniosl bo jak na nim postawil system to sie wszystko przywiesza co jakis czas, cos stuka i on sie boi, a ten co ma dotychczas to tak nie chodzil. podlaczylem to cudo do swojego kompa, a smart od startu mi krzyczy ze Critical life itp.. no jak na dysk co jeszcze 100h nie dzialal to sporo tych warningow ;-) ale tak to dziala.
moze ktos chce kupic dysk Seagate'a ? nowka. praktycznie nie smigana. tanio ;-)
...a ja rowniez nadal bede kupowal Seagate'a, bo lubie, bo kto mi zabroni? ;) W mojej historii padly mi 2 dyski- byly to WD i mam uraz. Mialem rowniez doczynienia z dyskiem Hitachi- jak pracowal to wydawal z siebie takie dzwieki jakby sasiad remontowal mieszkanie. Teraz sprzet- czy to dysk, czy aparat- to sprawa losowa- albo trafisz, albo sie bujasz po serwisach. Czasem zdaza sie taka wpadka jak teraz Seagate. Musimy chyba przywyknac...
Może się przydać pod backup ;') http://www.chip.pl/news/oprogramowanie/programy-narzedziowe/2009/01/najpopularniejsze-programy-do-backupu-danych#boxx1
mój jest na liście, jak narazie od końca listopada działa oki. Mam 500Gb z czego ponad połowa już zapełniona i nie uśmiecha mi się tego stracić :/
będzie trzeba na dniach kupić jeszcze jedno 500, fakt i tak miałem kupić ale do RAIDa a tak będzie w raidzie ale jako backup :/
Nie orientuje się ktos czy można taki dysk wymienić zanim sie posypie? Jakiś program segate wprowadziło?
krzysztof jot
26-01-2009, 22:40
Napiszę dla wszystkich, coby się pytania nie powtarzały:
4. Odłączyć wszystkie dyski poza tym, w którym aktualizujemy firmware.
własnie o to chodzi - czy to ze wzgledów "bezpieczenstwa" aby nie wwalic tego na inny dysk i tak Seagate sie ubezpiecza, czy po prostu tak musi byc i nie ma mowy inaczej ? Pytam, bo mam pozostałe dyski w Raidzie i nie bardzo mi sie chce to rozkładać (dotyczy 500 GB ES) a z kolei 1 TB to backupowy - moze być po USB lub e-Sata - co proponujesz z tym dyskiem ? Bo odłaczac wszystko w PCcie aby wgrac tu firmware to już mi sie chce... to zostawie i jak bedzie tak będzie. Generalnie nie jest tak, że pada wszystko co wyszło z fabryki...
własnie o to chodzi - czy to ze wzgledów "bezpieczenstwa" aby nie wwalic tego na inny dysk i tak Seagate sie ubezpiecza, czy po prostu tak musi byc i nie ma mowy inaczej ? Pytam, bo mam pozostałe dyski w Raidzie i nie bardzo mi sie chce to rozkładać (dotyczy 500 GB ES) a z kolei 1 TB to backupowy - moze być po USB lub e-Sata - co proponujesz z tym dyskiem ? Bo odłaczac wszystko w PCcie aby wgrac tu firmware to już mi sie chce... to zostawie i jak bedzie tak będzie. Generalnie nie jest tak, że pada wszystko co wyszło z fabryki...
Obstawiam, że jednak tak byłoby bezpieczniej, bo w menu jest do wyboru rodzaj dysku, a nie konkretny dysk. Odłączenie dysku nie jest jakąś skomplikowaną operacją. Wystarczy odłączyć kabel sygnałowy. Co do RAID, to pewnie lepiej jest to zrobić dysk po dysku i to najlepiej podłączonego do kontrolera "nieraidowego". To oczywiście moje spekulacje, bo ja ma 2 dyski, z czego 1 jest poza podejrzeniami (Seagate 160GB) i aktualizowałem firmware tylko w tym jednym 1TB.
W każdym bądź razie ostrożności nigdy nie za wiele.
Krzysztof nie kombinuj i odłącz tego raida -to 2 minuty roboty -po usb nie flashuje się firmware.
ja sie załapałem, ale pół biedy, że dostałem w prezencie i do dzisiaj nie miałem czasu podłączyć
ja sie załapałem, ale pół biedy, że dostałem w prezencie i do dzisiaj nie miałem czasu podłączyć
Przynajmniej nie miało co się zepsuć ;)
Kurde, muszę se chyba jakiegoś UPS przytargać do domu, żeby nie było zonka, jak podczas aktualizacji softu faza siądzie... Pytanie do tych, co upgrade'owali... Długo trwa cała operacja od chwili potwierdzenia chęci dokonania zamiany firmware'u do wyłączenia kompa?
http://www.cdrinfo.pl/news/13652
Kurde, muszę se chyba jakiegoś UPS przytargać do domu, żeby nie było zonka, jak podczas aktualizacji softu faza siądzie... Pytanie do tych, co upgrade'owali... Długo trwa cała operacja od chwili potwierdzenia chęci dokonania zamiany firmware'u do wyłączenia kompa?
Nie mierzyłem, ale herbaty w tym czasie to raczej nie dasz rady zrobić. ;) Coś w okolicach 30sek do 1 min.
Dzięki za informację. To teraz w zasadzie bez znaczenia, bo świeży system stoi już na Caviarze i wszystko mam na niego pokopiowane. Mam nadzieję, że z WD nie będzie takich jaj...
Dzięki za informację. To teraz w zasadzie bez znaczenia, bo świeży system stoi już na Caviarze i wszystko mam na niego pokopiowane. Mam nadzieję, że z WD nie będzie takich jaj...
Nie ma dysku odpornego na "jaja". Inaczej producenci kontrolerów RAID by zbankrutowali. ;) Grunt, to żeby ew. "jaja" były z gatunku "programowo-odwracalnego" i niż "mechaniczno-nieodwracalnego". :) W tym przypadku "domowym sposobem" można sobie akurat dysk naprawić (gorzej jakby to była walnięta elektronika).
W tym przypadku "domowym sposobem" można sobie akurat dysk naprawić (gorzej jakby to była walnięta elektronika).
To fakt - jednak wiesz prawda jest taka, że pewien niesmak pozostaje nawet po wgraniu firmware - miejmy nadzieje, że po tej operacji więcej niespodzianek już nie będzie z tym...
Kurde, wykrakałem z tym Caviarem. Drugiego dnia po postawieniu systemu bootsektor się wziął i wyczyścił. Oczywiści żadnych danych nie utraciłem, ale się wk...łem, bo spędziłem cały dzień na instalowaniu wszystkiego, ustawianiu po swojemu itd, i teraz znowu wszystko od nowa...
kronos28
30-01-2009, 14:15
dlatego najlepiej zrobic sobie raz system a potem za pomocą Norton Ghosta lub innego Acronis TI zrobić obraz partycji systemowej... Wtedy nie trzeba wszystkiego co każdy format od nowa instalować. Zamiast np. 3h trwa to 0,5h i ma się świeży system :). Sofcik do robienia obrazów i backupu danych to jakies 200zl wydatku - przydatnego i dobrego wydatku :)
http://damien.guibouret.free.fr/en/index_frame.html
Witam,
Nie chcę zakładać kolejnego wątku o dyskach, więc kontynuuję w tym.
Padł mi dysk ale mechanicznie - nie chce startować. Ktoś tu kiedyś pisał, że można przełożyć dane na dysk mechanicznie sprawny i wtedy je odzyskać. Macie może jakiś opis konkretnych czynności, które należy wykonać? W sensie, którą część z dysku wykręcić, czy dyski muszą być tego samego producenta, typu, interface'u?
No ale jak padł mechanicznie to co chcesz sam przekładać talerze czy co ? Bawić się raczej można jak padnie Ci elektronika wtedy przekłada się taką z identycznego modelu...
W zasadzie to nie wiem czy padła elektronika czy mechanika. Jak to sprawdzić? Grunt, że nie startuje. Możliwe, że potrzeba przełożyć talerze.
W zasadzie to nie wiem czy padła elektronika czy mechanika. Jak to sprawdzić? Grunt, że nie startuje. Możliwe, że potrzeba przełożyć talerze.
Jeśli dysku nie widać w biosie, nie wstaje w ogóle, nie rzęzi przy starcie to raczej elektronika - przy mechanice większe prawdopodobieństwo jest, że bios by Ci go łapał ale by chrobotał lub w jakiś sposób pracował "anormalnie".
Jaki to dysk dokładnie ?
Przy zmianie elektroniki musi być identyczny model i firmware.
Nie mam go w tej chwili przed oczami ale to IBM 30 GB, ATA. Nie podłączałem go do płyty głównej a przez USB przez tzw. mostek. Niby system go widzi, ale ma 0 GB. Przy włączaniu zasilania słychać, że próbuje wystartować i każda próba kończy się dziwnym dźwiękiem (tak ze 3 razy).
Mam dysk z felernej serii Barracuda ES.2 SATA. Do tej pory działał idealnie ale dmuchając na zimno wyjąłem go z obudowy, podłączyłem do peceta, zrobiłem akualizację. Zmian w działaniu nie widzę, jak było dobrze, tak jest.
Nie mam go w tej chwili przed oczami ale to IBM 30 GB, ATA. Nie podłączałem go do płyty głównej a przez USB przez tzw. mostek. Niby system go widzi, ale ma 0 GB. Przy włączaniu zasilania słychać, że próbuje wystartować i każda próba kończy się dziwnym dźwiękiem (tak ze 3 razy).
ten mostek moze tez byc do dupy. podlacz do plyty normalnie i zobacz jak sie zachowuje. albo chociaz samo zasilanie bezposrednio z zasilacza i zobacz czy tez beda dziwne dzwieki. generalnie te IBM nie sa wieczne.
Mi przy takim mostku 2x poleciał zasilacz a potem dysk - także nie jest to rozwiązanie idealne :(
Nie mam go w tej chwili przed oczami ale to IBM 30 GB, ATA. Nie podłączałem go do płyty głównej a przez USB przez tzw. mostek. Niby system go widzi, ale ma 0 GB. Przy włączaniu zasilania słychać, że próbuje wystartować i każda próba kończy się dziwnym dźwiękiem (tak ze 3 razy).
Miałem swego czasu dysk IBMa z feralnej serii (40GB, ATA, numeru już nie pamiętam). Miał on po pewnym czasie taki problem, jak opisujesz. Rozwiązaniem było standardowe jak na świat komputerów: odłączyć i podłączyć ponownie tudzież dać mu odpocząć. Jak nie pomaga ... czynność powtórzyć, ew. przespać się i zacząć od nowa. I jakoś tak potrafił działać (do tej pory nie padł, choć używa go ktoś inny). Tyle, że ja podłandzałem do płyty bezpośrednio. Seria Seagatów, o której jest w tym wątku też pada w podobny sposób (wskazuje w pewnym momencie pojemność 0) i w internacie można znaleźć sposób na własnoręczną naprawę przy pomocy drugiego komputera, podłączenia przez COM i wydawania pewnych komend sterujących. Pewnie do IBMów też są jakieś komendy sterujące, ale trzeba by mocno z nimi poggoglować.
nerwa miałem.... ale już nie... :mrgreen: dzięki na info
nerwa miałem.... ale już nie... :mrgreen: dzięki na info
Ale backup i tak zrób :mrgreen:
Podłączyłem tego dziada pod płytę i niestety BIOS go nie wykrywa. A mostek jest całkiem przyzwoity. Podczas startu dysków wydaje z siebie dźwięk, jakby ktoś na skrzypiącym rowerze jechał i w końcu milknie.
Polecam jako przestrogę !
http://forum.nikon.org.pl/showpost.php?p=1111659&postcount=1
Radek Radziszewski
08-03-2009, 20:34
Odświeżam wątek... :(
Piszę te słowa z laptopa bo mój główny dysk twardy w komputerze Segate 500gb nie jest wykrywany w żadnym komputerze (pozostałe dyski działają).
Niestety nie zdążyłem zrobić archiwum kilkunastu zdjęć i wielu innych rzeczy... zastanawiam się czy da się coś odzyskać (ale jak jak płyty główne dysku nie widzą:(
Mam pytanie - czy wcześniej wrzucałeś na niego ten nowy firmware ?
Radek Radziszewski
08-03-2009, 21:06
Nie nic nie aktualizowałem
Możesz podać dokładny PN tego posiadanego dysku ?
Radek Radziszewski
08-03-2009, 21:13
Dysk to: Segate ST3500320AS
PN: 9BX154-303
Kupiony 3 miesiące temu 2 godz temu pracował idealnie - a teraz jest martwy zaraz w przypływie złości go....
Powoli - no masz właśnie z tej feralnej serii, do której polecali nowy firmware -na Twoim miejscu zaniósłbym do sprzedawcy, wydrukował ten artykuł i info ze strony seagate i kłócił się z nimi o odzyskiwanie danych.
" If your drive is no longer accessible, click here (http://www.seagate.com/www/en-us/about/contact_us/) to contact us directly for further assistance."
Michał Jędrak
08-03-2009, 23:27
A teraz moja historia.
Ma Seagaty ST3500320AS, PN: 9BX154-303. Jak tylko zobaczyłem nowy firmware to go sobie nagrałem na CD, żeby przy okazji wykorzystać. Dzisiaj zrobiłem update i oczywiście dysk się zwalił. Dopiero wtedy poczytałem na forach, że update jest trefny i rozwala praktycznie wszystkie dysko 500GB. W BIOSie mi go widzi i w panelu sterowania też jest, ale oczywiście w eksploratorze go nie ma. Pobuszowałem parę godzin niestety i znalazłem link do strony internetowej Seagate, gdzie jest poprawiony firmware. Wgrałem więc poprawiony firmware i dysk śmiga, czyli wrócił do zdrowia. Wszystkie dane też.
Więc jakby co, to mam ten update, który naprawia dyski 500GB
Radek Radziszewski
08-03-2009, 23:34
mi niestety już update nie pomoże dysku nic nie wykrywa ani bios ani program update ze strony segate - kaplica
straciłem kilka świetnych fot i wiele innych danych których odzyskanie będzie raczej nie możliwe...
znalazłem link do strony internetowej Seagate, gdzie jest poprawiony firmware. Wgrałem więc poprawiony firmware i dysk śmiga, czyli wrócił do zdrowia. Wszystkie dane też.
Wrzuc moze wiec tu link do poprawnego firmware'u - jesli to nie problem.
straciłem kilka świetnych fot i wiele innych danych których odzyskanie będzie raczej nie możliwe...
Będzie jak najb możliwe ponieważ dysk masz tyko zablokowany, tak jak opisuje to seagate przeszedł w tryb braku dostępu związanego z bezpieczeństwem. Dane nie są tracone...
Napisz już jak mówiłem wcześniej maila do dystrybutora i polskiego oddziału seagate - myślę, że odzyskają Ci te dane bez problemu za darmo.
Michał Jędrak
09-03-2009, 00:15
Linka do źródła nie wrzucę, bo nie pamiętam gdzie to znalazłem na stronie Segata. Oni teraz te firmwary pochowali, żeby ludzie nie mącili i trzeba się naszukać, próbować różnych linków i trików :-)
Wrzucę jednak link do pliku, który wrzuciłem na serwer:
www.jedrak.com/MooseDT-SD1A-2D-8-16-32MB.ISO
robin102
09-03-2009, 00:18
Czytam sobie ten wątek, a tu nagle coś zgrzytnęło na moim RAIDZIE 0 postawionym z Seagate ST3250410AS
. Aplikacja nadzorująca konfiguracje krzyczy dymkiem, że dane mogą być utracone i trzeba szybko zrobić kopię. Na szczęście mam wszystko skopiowane na 3 dysku ale też Seagate ten sam model :mrgreen:.
Kutfffa mać już bylem bliski polecania tych dysków bo na liście ich nie ma, seria 10.0 :). Mam je pół roku, a tu taki zonk. System startuje, ale bios ciągle pokazuje błąd na jednym z dysków dysku. Przy starcie systemu jakoś dziwnie hałasuje, coś pstryknie parę razy. Komputer niby pracuje bez zmian. Test HD tune nie pokazuje żadnych problemów. Kurde a może ten error pokazywany na jednym dysku da się wykasować jakoś. Niech się kreci az całkiem sie bryknie. Jest jakiś sposób na tego errora pewnie mechanicznego ?
No i po pięknym wydajny raidzie. Pierdziele te rajdy muszę kupić jakiś szybki dysk na system i jedną D partycję.
Może ten Seagate ST3500410AS z seri 12 ?.
SHIT, ale się na noc wku.....
Michał Jędrak
09-03-2009, 00:28
Skoro jesteśmy przy takim przypadku to opiszę swój sposób na bezpieczeństwo. Olałem RAIDy bo to pobiera dwa razy więcej prądu, dwa razy bardziej się grzeje i bądź co bądź obydwa dyski dostają w kość jednakowo a wtedy jak jeden padnie to jednak przez kilka dni ryzykujemy bycie tylko na jednym dysku. W dodatku w razie jakiegoś piorunu, przepięcia czy po prostu popsucia zasilacza obydwa dyski padają. Nie wspomnę już o włamaniu i kradzieży komputera - RAID nam tu niewiele pomoże.
- Kupiłem stację dokującą na którą się nasadza dysk SATA.
- Ściągnąłem darmowy i o dziwo bardoz dobry programik Microsoftu: Sync Toy
- Kopię zapasową robię co kilka dni/tydzień, zależnie od pracy.
No dobra, ale co jeśli coś nawali pomiędzy backupami?
Otóż nie opróżniam kart pamięci, tylko zapisuję do pełna a potem biorę następną. Wiadomo, że regularnie zrzucam zdjęcia po każdej sesji, ale zostawiam je na karcie. Dopiero jak karty mi się kończą, to robię backup dysku i potem formatuję wszystkie karty. Taka metoda daje mi ten bufor bezpieczeństwa w postaci kopii na kartach CF.
Oczywiście system jest na osobnym dysku
Radek Radziszewski
09-03-2009, 01:32
Jutro idę kupować dyski - tak mnie Seagate uszczęśliwiło...
ja robiłem archiwum co tydzień na inny dysk (Samsung - działa) ale niestety podczas kilku ostatnich dni nie zgrałem wielu rzeczy i poszło w cholerę... w sumie tylko się cieszyć że w marcu a nie np w lipcu padło...
Radek - będę powtarzał Ci jak mantre ;) dane z tego dysku Twojego są jak najb do odzyskania i to mz za free przez Sea.
Robin - jak chcesz mieć szybki pod system to tylko raptor.
Radek Radziszewski
09-03-2009, 11:28
Oddałem dysk mają wysłać do dystrybutora - zobaczymy co z tego wyniknie...
Kupiłem WD 640GB...
robin102
09-03-2009, 13:38
Radek jaki model kupiłeś dokładnie ?
Otóż nie opróżniam kart pamięci, tylko zapisuję do pełna a potem biorę następną. Wiadomo, że regularnie zrzucam zdjęcia po każdej sesji, ale zostawiam je na karcie. Dopiero jak karty mi się kończą, to robię backup dysku i potem formatuję wszystkie karty. Taka metoda daje mi ten bufor bezpieczeństwa w postaci kopii na kartach CF.
Oczywiście system jest na osobnym dysku
Też tak od zawsze robie. Materiał do końca trzymam na kartach. Jak trzeba zapisuje na następny komplet bo mam 3 x 12GB w kartach :mrgreen: zapis na karcie to rzecz święta !
Jednak wrócę do raida "0" bo złość mi trochę przeszła, a wyniki same mówią za siebie :) można luknąć bo zrobiłem teścik :mrgreen: nie był bym to ja.
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=90661
Dwa słabe dyski jednak lepsze niż jeden dużo nowszy i podobno lepszy :)
Oddałem dysk mają wysłać do dystrybutora - zobaczymy co z tego wyniknie...
Kupiłem WD 640GB...
Daj info na forum jak sprawa się zakończy.
Mi padł w zeszłym tygodniu Seagate 500GB i z 4 partycji zostały mi 2 :( ale udało się przy pomocy PC Inspector File Recovery odzyskać zdjęcia i większość plików. Zastanawiam się czy wysłać na gwarancji, no ale Seagate nie przyznaje się do tego więc może być przysłowiowa "czarna dupa" z tym dyskiem. Zobaczymy jak się sprawa rozwinie u Radka, a do tego czasu zmienię firmware, przemielę dyski softem z Hiren's Boot'a i może będę miał 500GB-owy śmietnik na filmy, mp3 i takie tam.
robin102
13-03-2009, 18:11
Doświadczeni koledzy wypowiadali się w innym wątku, że 4 Patrycje :) to stanowczo za dużo na jednego. Na jeden dysk znaczy się :)
ps.
Przed godzinką przyszedł do mnie najnowszy model dysku Seagate ST3500410AS 500GB cieniutki i mizerniutki jakiś w porównaniu do topornych konstrukcji WD serii Caviar
Dodam troche niepewnosci dla tych co zrobili update firmware, zgodnie z tym co podawal Seagate.
Swoj dysk kupilem w grudniu 2008 z firmware SD15. Jak tylko pojawila sie finalna wersja poprawki SD1A wgralem ja i wszystko bylo OK do wczoraj. Dysk od poczatku monitoruje programem HDD Health i jak na poczatku program wskazywal "zdrowie" dysku na 96-95% (przy okazji inny dysk Seagate z 2003r ma ok 75%, 4 letni dysk Toshiby w notku 100%), to wczoraj ku mojemu zdziwieniu ow nowiutki Seagate z nowym softem pokazuje ... 60%. Ciekwe kiedy zamieni sie w cegle.
Konkluzja jedna, dokupuje nowy dysk (bedzie do Hitachi) a Seagate 500GB bedzie sluzyl jako przycisk do papieru a nie magazyn na zdjecia i inne dane.
Radek - będę powtarzał Ci jak mantre ;) dane z tego dysku Twojego są jak najb do odzyskania
Formalnie to nie ma co odzyskiwać, bo dane są na dysku tak jak były. Trzeba tylko przywrócić geometrię lub/i wyłączyć zablokowany tryb zajęty. Robota na kilka minut. Nie ma co siać paniki, tylko egzemplarze z zapluskwionym firmware zaktualizować i pracować dalej. Błąd w oprogramowaniu, nie ma żadnego związku z mechaniką dysku ani ich niezawodnością w sensie przechowywania danych.
Firma dała ciała, nie da się zaprzeczyć, ale lepsza nagłośniona wpadka niż taka, o której nic nie wiadomo. Każdy producent dysków ma regularnie jakieś wstydliwe tajemnice, i jeśli ktoś twierdzi coś innego, o jakiejś marce, to po prostu o czymś nie wie.
eldritch
18-03-2009, 22:19
nie wk%$#@*a mnie to że kupiłem sobie takiego segatae'a - ale to, że ten wątek tu wisi od stycznia a ja dysk kupowałem w połowie lutego!
było czytać...
a tak na marginesie to zrobiłem upgrade softu na 3500320AS 500GB 32MB i odpaliłem komputer jeszcze raz i działa... w każdym razie jak na razie...
Zainstaluj sobie HDD Health i monitoruj ten dysk stale. Te dyski sa dziwne i moj wyjezdza z komputera na polke.
Zainstaluj sobie HDD Health i monitoruj ten dysk stale. Te dyski sa dziwne i moj wyjezdza z komputera na polke.
Nie są dziwne. To ogólnie bardzo dobre dyski, a procenty "zdrowia" nic istotnego nie mówią.
Witam,
Odgrzebuję ten wątek na wypadek, gdyby ktoś spotkał się jeszcze z problemem 'czarnej' Barracudy. Sam nabyłem taki dysk (500GB, seria ......AS, firmware SD15 - czyli 'najczarniejszy z czarnych') jakoś jesienią 2008. W styczniu 2009 trafiłem na ten wątek i zapisałem go w 'sprawach do załatwienia', czyli w zakładkach Firefoxa (z myślą o backup)... Niestety, na liście zakładek pozycji przybywało szybko, temat Seagate zszedł z pola widzenia i zapomniałem. Nawet nie sprawdziłem wówczas S/N mając nadzieję, że nie jestem 'szczęśliwcem'....
Przypomniałem sobie o całej sprawie przedwczoraj. Oczywiście komp nie ruszył z komunikatem "włoż dysk, reboot, etc..." czyli klasyk - BIOS nie widzi dysku. W pierwszej chwili lekka panika - na dysku było wszystko. Backup jakis tam był, ale sprzed roku i to tylko zdjęć. Zacząłem kopać po internecie i ... (tu chwila napięcia)
Pozwolę sobie skrócić historię: można to naprawić we własnym zakresie nie tracąc ani bita. Trzeba tylko nabyć interfejs pod USB lub RS232 za jakieś 20-40 PLN i kawałek przewodu oraz śrubokręt MIniTorx (u mnie rozmiar 6) do rozkręcenia dysku. Zaznaczę, że nie jestem elektronikiem, informatykiem etc. Sprawa jest dość prosta. Potrzeba odrobiny sprawności manualnej, obsługi klawiatury i już.
Wszystko co trzeba wiedzieć/zrobić jest tu http://www.hddrecovery.pl/forum/showthread.php?t=8 (http://www.hddrecovery.pl/forum/showthread.php?t=8)
i tu http://www.msfn.org/board/topic/128807-the-solution-for-seagate-720011-hdds/
Interfejs najłatwiej znaleźć na Allegro wpisując do wyszukania choćby 'usb ttl' lub 'rs232 ttl' czy podobnie; w sklepach elektronicznych też nie powinno być problemu - chodzi o złącza TTL: RxD TxD. Później połączenie dwoma żyłami z dyskiem (na krzyż) i hardware gotowy. Sama operacja zajęła mi kilkanaście minut. Problemów nie było. Dysk włożyłem na miejsce i właśnie 'z niego' piszę. Jeszcze tylko firmware update i będzie po sprawie. Co tu dużo pisać - cieszę się jak dziecko! :lol:
Pozdrawiam,
Art
hhmmm Ja jakis miesiac temu kupilem Seagata 1TB ale nie wiem z jakiej serii. Jak bede w domu to zerkne. To co mnie niepokoi w moim dysku to opuzniony start. Nie wiem czy to normalka czy nie ale wchodzac na ten dysk nastepuje powiedzmy 3-5 sekundowa zwiecha okna z zawartoscia dysku i dopiero potem slychac jak dysk rusza. Bac sie czy to normalka przy takich duzych pojemnosciach ? Do tej pory mialem 320GB wiec nie wiem czy pojemnosc ma na to jakis wplyw :(
U mnie zarówno Samsung Story jak i "książeczka" WD zasypiają. A obudzenie ich zajmuje chwilę. Nie wiem czy jest to cecha wszystkich dysków, ale wydedukowałem sobie, że raczej dotyczy to dysków z oddzielnym zasilaczem. Po prostu po wyłączeniu komputera nie byłyby one w stanie wykryć tego faktu (chyba) i tym samym na to nie zważają - usypiają się zawsze. Oszczędzając energię, ale nie nasze nerwy. Zastanawiające jest to, że żywotność takiego dysku raczej będzie o wiele mniejsza niż dysków w PC, ponieważ podobnie jak w silnikach samochodów, to rozruch jest najgorszym momentem.
Ciekawym rozwiązaniem byłoby oprogramowanie opcjonalnie zmieniające działanie takiego dysku, by działał ciągle, a usypiał wraz z komputerem.
U mnie zasypia dysk wewnetrzny ...
U mnie zarówno Samsung Story jak i "książeczka" WD zasypiają. [...] Oszczędzając energię, ale nie nasze nerwy.
a próbowałeś wyłączyć oszczędzanie energii na wszystkich głównych koncentratorach usb...? jeśli byś miał wyłączone to nie powinien się przełączać w tryb usypiania
albo może coś jest w tym sofcie jaki był dodany do np. samsunga, też mam taki ale nie zaglądałem jeszcze do tego, muszę zerknąć, jest tam na pewno coś z zarządzaniem dyskiem
Co tu dużo pisać - cieszę się jak dziecko! :lol:
Miałem takiego jesienią 2008 roku. padł. próbowałem wszystkiego (oprócz odzysku za kilkaset zł ;) i nic nie pomogło. no i wyrzuciłem go do śmieci :(
...no i wyrzuciłem go do śmieci :(
Ja wczoraj znalazlem swoj, przypomnialo mi sie o nim po odswiezeniu tematu na forum ;-)
hhmmm Ja jakis miesiac temu kupilem Seagata 1TB ale nie wiem z jakiej serii. Jak bede w domu to zerkne. To co mnie niepokoi w moim dysku to opuzniony start. Nie wiem czy to normalka czy nie ale wchodzac na ten dysk nastepuje powiedzmy 3-5 sekundowa zwiecha okna z zawartoscia dysku i dopiero potem slychac jak dysk rusza. Bac sie czy to normalka przy takich duzych pojemnosciach ? Do tej pory mialem 320GB wiec nie wiem czy pojemnosc ma na to jakis wplyw :(
To jest efekt dzialania oszczedzania energii. W OPcjach zasilania wylacz wylaczanie twardych dyskow i nie bedzie takich problemow.
Polsar74
05-07-2010, 21:39
jest mi ktoś w stanie pomóc i podpowiedzieć jak odzyskać dane z tego badziewiarskiego dysku Seagate 500gb ?
Zdaje się że rzeczony problem go dotknął i mi uziemił komputer
:-(
wow, ale stary temat...
Ja używam tylko WD, 2x Samsunga i mam na backupie Seagate(ale nie mam go na liście);)
Polsar74
07-07-2010, 07:44
nikt, nic ?
Z tego, co kiedyś tam wyczytałem, to po padzie dysku wynikającym z opisywanego błędu w sofcie, dane są nie do odzyskania w prosty sposób, o ile w ogóle. Współczuję i mam nadzieję, że nie trzymałeś tam nic ważnego. Jeżeli dysk masz jeszcze na gwarancji, możesz się ubiegać o wymianę na nowy. Możesz też spróbować popytać w firmach odzyskujących dane, może coś Ci zaproponują (choć to drogi gips).
Jeżeli pad dysku tylko unieruchomił Ci kompa, to bym się zanadto nie przejmował. Wywal dziada, postaw system od nowa na jakimś WD i tyle. A jeżeli utraciłeś ważne dane, to cóż... Zgapiłeś sprawę.
Jak ta cała afera wtedy wypłynęła, ze wszystkich kompów, gdzie pad dysku mógłby poważnie nabroić, profilaktycznie wypier... niczyłem Seagate'y, a w pozostałych zrobiłem aktualizację oprogramowania. Póki co jest spokój.
sporo firm z tym wojuje, wiekszosci wypadkow sie udaje
http://www.allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=seagate+czarna+seria
http://www.allegro.pl/listing.php/search?string=seagate+as+naprawa&from_showcat=1&category=0&from_showcat=1&sg=0&change_view=1
Rafał_Sz
07-07-2010, 14:57
sporo firm z tym wojuje, wiekszosci wypadkow sie udaje
http://www.allegro.pl/listing.php/search?sg=0&string=seagate+czarna+seria
http://www.allegro.pl/listing.php/search?string=seagate+as+naprawa&from_showcat=1&category=0&from_showcat=1&sg=0&change_view=1
Mój kupel korzystał z takiej usługi po padzie jego dysku i mało nie popłakał się ze szczęścia, ze za 4 dychy odzyskał wielką bazę danych (pomijam debilizm mojego kumpla wynikający z braku kopii danych księgowych kilkuset firm). Także chyba warto spróbować.
Polsar74
07-07-2010, 16:07
dzięki za podpowiedzi co do firm z alledrogo - przyjdzie chyba skorzystać z takiej usługi
:-(
ps.
wszystkiego nieraz nie da się zarchiwizować - całe szczęście że foty ocalały, no ale np poczta poszła... w diabli
Posiadam dysk z tej wadliwej serii dokładnie od 2 lat...
O padalności wiem od roku.
ST3500320AS
Jakiś problem? Nie :)
hmn.. conra.. jakby Ci to powiedziec.. powodzenia ;)
hmn.. conra.. jakby Ci to powiedziec.. powodzenia ;)
Mam drugi wd 640 aaks wiec jestem na "bekapie" ;)
to wez zgraj profilaktycznie dane na wdka i zaktualizuj soft. jak bedzie chcial Ci cos odwinac to zgodnie z wszelkimi prawidlami zrobi to w najmniej dogodnym momencie. tez tak kusilem los dopoki ... mojemu koledze 500tka nie splatala figla ;)
Ja dowiedziałem się o tym jakiś rok temu. Posiadam ST3500320AS. Zrobiłem update firmware, jak zalecał producent, ale przez ponad rok działał bez zarzutów na fabrycznym firmware. Zdjęć na nim nie trzymam, w ogóle nic ważnego na nim nie trzymam. Jak ma paść to padnie, ale chyba zrobiłby to już dawno temu, gdyby miał na to chęć. ;) Gdzieś czytałem, że wadliwych egzemplarzy jest o wiele mniej niż na początku mówiono, nie jest to w każdym razie cała seria. Mój działa już ponad 2 lata.
to wez zgraj profilaktycznie dane na wdka i zaktualizuj soft. jak bedzie chcial Ci cos odwinac to zgodnie z wszelkimi prawidlami zrobi to w najmniej dogodnym momencie. tez tak kusilem los dopoki ... mojemu koledze 500tka nie splatala figla ;)
Podobno podczas aktualizacji najczęściej padają ;/
Hehe ale watek sie odkopal.......coz jestem posiadaczem S 7200.11 500gb ale kupiony za granica i odrazu ma nowy firmware wgrany.....uzywam go juz 2,5 roku i nic......pelna rewelacja......jako drugi mam 7200.12 i wszystko smiga ze hej!
Choc znam ludzi ktorym dyski padly.......zmiana firmware to jest moment;)
Polsar74
11-07-2010, 19:28
dzięki za podpowiedzi co do firm z alledrogo - przyjdzie chyba skorzystać z takiej usługi
:-(
ps.
wszystkiego nieraz nie da się zarchiwizować - całe szczęście że foty ocalały, no ale np poczta poszła... w diabli
Wyobraźcie sobie ze wystarczyło podpiać mój felerny dysk do EasyRecovery :-)
Kluczowe dane odzyskane... ufff... kamień z serducha. Nie musiałem na dodatek zasuwać do Krakowa :-)
ps.
mój Seagate 500GB miał wgrywany firmware ale to co mnie spotkało, pomimo że wykazuje podobny błąd do standardowego, chyba jednak nie jest takim.
jest mi ktoś w stanie pomóc i podpowiedzieć jak odzyskać dane z tego badziewiarskiego dysku Seagate 500gb ?
Zdaje się że rzeczony problem go dotknął i mi uziemił komputer
:-(
Ontrack easy recovery, czy jakas taka nazwa.
Przeczytaj tez ten temat: http://forum.purepc.pl/Dyski-twarde-cdromy-dvd-pendrive-f55/Zepsul-Ci-Sie-Seagate-t297420.html Od razu zaznaczam, ze nie korzystalem z tego, wiec sie nei wypowiem, ale moze warto sprobowac?
drhardware
13-07-2010, 14:40
Ja po przeczytaniu tego watku zakupiłem dwa dyski WD 500GB, z czarnej szybkiej serii i spiłąem je w mirror na Asusue P5Q Deluxe, na kontrolerze Intela.Regularnie dawa - trzy razy na tydzień mam przy starcie komunikat o awarii jednego z dysków, po tym jest całazabaw z ponowna inicializacją macierzy, sprawdzaniem danych, itp. Nie mam pojęcia, co za choroba mnie dotknęła, serwis Asusa też nie. Za to dowiedziałem się, że mój kontroler na płycie, niby super-hiper, tak naprawdę jest półkontrolerem, wiekszośc obsługują drivery. Za to Seagate z feralnej serii smiga aż miło
Jak nie kijem go, to pałka, jak nie Seagate, to Western Digital ...
Wszystkie kontrolery na wszystkich plytach glownych realizuja RAID software'owo, przez sterowniki. Tak sa robione chipsety zarowno Intela, jak i AMD czy nVidii. Sprzetowe kontrolery kosztuja co najmniej pare stowek.
A co do Twojego bledu z dyskami: sprawdz dokladnie wszystkie kabelki SATA przy plycie glownej i dyskach/napedach. U mnie (plyta IMSI na Intel P45+ICH10R) RAID1 (2x Seagate 7200.12 500GB) sie wywalal, gdy podlaczalem pod eSATA od obudowy. Pomoglo wypiecie kabelka od tego portu na obu koncach i ulozenie go inaczej, zalamywal sie przy wtyczce. Ogolnie porty SATA sa strasznie wrazliwe na poruszenie i czesto wyjeie i ponowne wlozenie wtyczki rozwiazuje problemy.
Takze u Ciebie prawdopodobnie dyski sa ok, a przy wymianie cos poruszyles i kontroler przestal glupiec.
Opisywany problem z wbudowanym kontrolerem macierzowym jest bardzo częsty. Najczęściej wywala się RAID5, inne sporadycznie. Wrażliwe jest to na wszystko a ściślej nie wiadomo na co. Przeleci MIG nad obwodem Kaliningradzkim i bach, leży. Zmieni się wiatr i znów, leży. Recepty nie ma. Kontroler jest sprawny, dyski też, wsparcie techniczne rozkłada ręce. Identyczny objaw zdarza się na różnych płytach i dyskach. Moim zdaniem trzeba olać wbudowany kontroler RAID i postawić system na dobrej jakości SSD, dane na szybkim HDD i ew coś na backup np NAS. Prędkość pracy jest wyraźnie lepsza niż na RAID5.
Ja RAID5 nie uzywam, za duzo kombinacji w sotsunku do efektu. Prosty RAID1 zupelnie mi starcza, a szybkosc pracy na SSD (sprawdzane na Patriot Warp v2 32GB) nie jest na tyle wieksza od HDD, zeby oplacalo sie wydawac tyle kasy.
a szybkosc pracy na SSD (sprawdzane na Patriot Warp v2 32GB) nie jest na tyle wieksza od HDD, zeby oplacalo sie wydawac tyle kasy.
Stawiałem mnóstwo układów z rozmaitymi dyskami i ich układami. Najszybszy zbudowany na dwóch Raptorach 10.000 obr/s w RAID 0 był trochę wolniejszy od SSD Intela X25-M, który jak na razie jest niepobitym liderem, pomijając pioruńsko drogą serię X25-E tego samego producenta. Szybkość SSD w wykonaniu chińskopodobnym jest rozmaita, po miesiącu użytkowania (jak już wejdzie w tryb kasowania poprzedniej zawartości) bywa, że jest wolniejszy niż jeden HDD 7200 obr/s.
Coz, nie bede sie wdawal w polemike (poza tym, ze Patriot nie jest firma "chinskopodobna"), wniosek z tego tylko taki, ze SSD tez trzeba kupic konkretny (wlasnie Intele i im podobne, ew. masakratory cenowe na kontrolerze Sandforce), bo taki starszej generacji zachowuje sie wlasnie jak starsza generacja ;) Pewnie zalezy to tez od konfiguracji systemu (szczegolnie ilosci programow chodzacych w tle). Intela nie mialem okazji testowac, a wydawal 500zl w ciemno nie bede ;) SSD pierwszej generacji przegral u mnie z Samsungiem F1 320GB - tzn. nie tyle przegral, co zachwowywal sie w zasadzie tak samo (minimalne przyspieszenie, graniczace z autosugestia, nie uzasadnialo wydawania 2x tyle na dysk 10x mniejszy).
A RAID0 na Raptorach byl zapewne duzo wolniejszy od Intela tam, gdzie naprawde siedzi wydajnosc SSD - w zapisie i odczycie malych plikow oraz w czasie dostepu. Tutaj kazdy HDD kleka. Poza tym kultura pracy, gabaryty i zuzycie pradu to dwie zupelnie odrebne ligi ;)
gregory_21
14-07-2010, 00:15
(...)po miesiącu użytkowania (jak już wejdzie w tryb kasowania poprzedniej zawartości) bywa, że jest wolniejszy niż jeden HDD 7200 obr/s.
Kupiłem OCZ Vertex2 100GB... czy on też może zaprezentować taki efekt?
Wydawał się bardzo szybkim dyskiem ale nie wdawałem się w szczegóły, bo na wszystkim znać się nie można :(
Kupiłem OCZ Vertex2 100GB... czy on też może zaprezentować taki efekt?:(
W każdym występuje, choć z różnym nasileniem. Problem polega na sprawności algorytmu skasowania "pustego" miejsca w celu zapisania nowych danych. Z znanych mi dysków czas tej operacji wydłuża się od 5 do 50% w porównaniu do czasu kiedy naprawdę byłoby to puste miejsce. Najkrótszy jest właśnie w Intelu. OCZ zależnie od modelu różnie z bardzo dużymi różnicami. Nie potrafię powiedzieć jak w tym konkretnym bo nie miałem w ręku, trzeba byłoby poszukać wiarygodnych wyników pomiarów. Tylko nie "testów". ;)
drhardware
14-07-2010, 09:05
Opisywany problem z wbudowanym kontrolerem macierzowym jest bardzo częsty. Najczęściej wywala się RAID5, inne sporadycznie. Wrażliwe jest to na wszystko a ściślej nie wiadomo na co. Przeleci MIG nad obwodem Kaliningradzkim i bach, leży. Zmieni się wiatr i znów, leży. Recepty nie ma. Kontroler jest sprawny, dyski też, wsparcie techniczne rozkłada ręce. Identyczny objaw zdarza się na różnych płytach i dyskach. Moim zdaniem trzeba olać wbudowany kontroler RAID i postawić system na dobrej jakości SSD, dane na szybkim HDD i ew coś na backup np NAS. Prędkość pracy jest wyraźnie lepsza niż na RAID5.
Niestety chyba masz rację. Próbowałem i rożnych kabli, i ustawień, i ułożen, i wszystko na nic. Pomęcze jeszcze wsparcie techniczne i zaobaczymy, jak nie będzie dizałać, to napisze do nich odpowiednio obelzywy list. Nie po to kupuje sie sprzęt drogi, renomowany, żeby się potem użerać z jego kaprysami.
drhardware
14-07-2010, 11:19
A jeżeli rozwiązanie asusa się nie sprawdzi, to jaki zewnątrz kontroler zastosować? czy cos takiego (http://allegro.pl/item1141289849_highpoint_rocketraid_2640x4_pciex4_ nowy.html) może być:
highpoint rocketraid 2640 4 pcie
Host Adapter Architecture:
- PCI-Express x4
- 4 Internal SAS/SATA Ports
- Up to 4 SAS/SATA Hard Drives
- NCQ (Native Command Queuing)
- Low Profile
Advance RAID Features:
- Support RAID 0,1,5,10 and JBOD
- Multiple RAID support
- Multiple logical drive support
- BIOS booting support
- Online Array roaming
- Automatic drive (insert / remove) detection
- Automatic RAID rebuild
- 64bit LBA support greater than 2TB per volume
- S.M.A.R.T (Early Warning System)
- TerabyteGuard for data protection and reliability
- Bad sector repair and remapping to reduce dropped drives
Array Monitors, Alerts and Indicators:
- Hard Drive LED Indicators (Activity and Failed)
- Email Notification
- Alarm/Buzzer alerts for drive/array failure
- Enclosure Management support with I2C and SGPIO
RAID Management:
- Online Capacity Expansion (OCE) and Online RAID Level Migration (OLRM)
- Quick and Background initialization for instant RAID configuration
- Write Back and Write Through support
- API library for customization
- CLI (Command Line Interface)
- Web GUI RAID management (local and remote monitoring)
- SHI (Drive analysis driven from S.M.A.R.T)
Wydaje się mieć wszystko co potrzebuje, Raid i monitorowanie stanu dysków z SMART
Jesli ma wlasny procesor i RAM - brac. Jesli nie ma olac, bo to tez softowe rozwiazanie.
@Tom01 - moglbys rozwinac to o trybie kasowania? Pierwsze o tym slysze, a temat dyskow SSD sledze w miare na biezaco (mimo wszystko kusi ;) ). Zaden ze znanych mi uzytkownikow SSD nie narzekal na taki efekt (a wsrod osob, z ktorymi na ten temat dyskutuje na innym forum, sa uzytkownicy najroznieszych konstrukcji, od pojedynczych dyskow I generacji az po wariatow z RAID0 4xSSD na kontrolerze za 1200zl; niektorzy maja na dyskach wyjezdzone juz ponad 1TB transferu).
@Tom01 - moglbys rozwinac to o trybie kasowania? Pierwsze o tym slysze, a temat dyskow SSD sledze w miare na biezaco (mimo wszystko kusi ;) ).
Normalny HDD kiedy trzeba coś zapisać, ustawia głowicę nad miejscem zaznaczonym w tablicy alokacji jako "puste" i magnesuje powierzchnię czynną niszcząc przy tym samym to co tam było wcześniej. Nieistotne czy jest tam szum czy jakieś dane oznaczone jako skasowane. Bo zapewne Pan wie, że skasowanie danych to tylko oznaczenie w tablicy alokacji plików, a nie fizyczne zamazanie zawartości. W odróżnieniu do nośnika magnetycznego, kość pamięci wymaga najpierw przełączenia w tryb kasowania, wymazania zawartości a potem dopiero zapis. Kiedy dysk jest nowy, zapisują się obszary puste ale w miarę używania zaczyna wchodzić na obszary które wcześniej były zajęte przez "skasowane" dane. I tu się zaczynają schody, bo najpierw trzeba to miejsce fizycznie skasować. Ta operacja zajmuje czas. W przypadku większości współczesnych SSD dużo czasu. Większość użytkowników po np miesiącu tłumaczy sobie spowolnienie systemu jako efekt przyzwyczajenia bo faktycznie do lepszego człowiek przyzwyczaja się błyskawicznie. Pech w tym, że one naprawdę zwalniają. Trzeba dobrego dysku żeby nie zwalniał. Po moich testach, wspartych wiarygodnymi publikacjami najlepszy, wymieniony zresztą wyżej, został w mojej skrzynce i po kilku miesiącach intensywnego użytkowania nie da się wyczuć ani zmierzyć spadku prędkości.
Jeśli ktoś myśli o SSD, moje zdanie brzmi: Warto, ale trzeba się liczyć z wydatkiem 1800 zł za 160GB. W zamian za to dostajemy zupełnie inny komputer. Nawet fakt trzymania dużych danych na normalnych HDD nie przyćmiewa faktu, że ze sprzętu robi się szatan. Większość aplikacji otwiera się dosłownie w mgnieniu oka. Tak szybko, że nie zdążę przesunąć myszy z ikony programu na jego okno robocze a on już jest. Wielkie kobyły w stylu CS4 nie więcej jak kilka sekund. Otwarcie na raz 20-tu ponad 20-megapikselowych rawów w PS to też nie problem. Pracuje się jak z jpg'ami. Komfort pracy jest powalający. Bardzo mocno daje się odczuć co było wąskim gardłem. Nie wiem co by było jakby postawić RAID0 na dwóch takich dyskach. :)
A i jeszcze jedna ciekawostka. Normalnie pracuję na OSX i mam dodatkowo stworzone dwie maszyny wirtualne do XP (pod aplikacje których nie ma na OSX) i Vistę (w celach zajrzenia jak coś komuś trzeba pomóc a niekoniecznie pamiętam). Na RAID5 na Seagate'ach czuć było niewielkie spowolnienie jak jedna wystartowała. Obecnie nie wiem czy czuję jakieś spowolnienie przy uruchomionych obu a pojedynczy XP (proszę pamiętać pod kontrolą OSX), chodzi jak burza, jakbym miał osobny szybki komputer do niego i tylko windziane okienka programów wklejone w puplit. Wrażenie jest tym silniejsze bo mam na osobnym HDD postawione całkowicie osobne Windowsy. Kiedy uruchamiam komputer z tego dysku zarówno start jak i samo działanie jest żenująco ślamazarne.
grajnert
14-07-2010, 15:35
A jeżeli rozwiązanie asusa się nie sprawdzi, to jaki zewnątrz kontroler zastosować? czy cos takiego (http://allegro.pl/item1141289849_highpoint_rocketraid_2640x4_pciex4_ nowy.html) może być:
..
Sadze ze jest to tzw fake-raid. Raid sprzetowy bedzie kosztowal z 1-2kpln. Nawet adaptec/promise za 500zl to tez fake (tzn programowe).
BTW sprawdz czy twoje WD obsluguja RAID - np okazuje sie (poniewczasie ... :( ) ze wiekszosc wd green nie obsluguja raid...
BTW sprawdz czy twoje WD obsluguja RAID - np okazuje sie (poniewczasie ... :( ) ze wiekszosc wd green nie obsluguja raid...
A co ma dysk do gadania? Widziałem wielokrotnie serię zieloną WD w NAS'ach z RAID'em i działąją. Sądzę że raczej chodzi o dedykację producenta.
grajnert
14-07-2010, 17:44
Ma. Dotyczy kilku wersji.
http://community.wdc.com/t5/Other-Internal-Drives/RAID-0-question-on-the-WD-Caviar-Green-500-GB/m-p/31144/highlight/true#M325
Moje (wdc green) po 30 minutach uzywania w raid 1 rozsynchronizowaly sie, synchronizacja trwala chyba 5 h.
Podobno nowsze sa dostosowane - byc moze takie widziales.
Normalny HDD kiedy trzeba coś zapisać, ustawia głowicę nad miejscem zaznaczonym w tablicy alokacji jako "puste" i magnesuje powierzchnię czynną niszcząc przy tym samym to co tam było wcześniej. Nieistotne czy jest tam szum czy jakieś dane oznaczone jako skasowane. Bo zapewne Pan wie, że skasowanie danych to tylko oznaczenie w tablicy alokacji plików, a nie fizyczne zamazanie zawartości. W odróżnieniu do nośnika magnetycznego, kość pamięci wymaga najpierw przełączenia w tryb kasowania, wymazania zawartości a potem dopiero zapis. Kiedy dysk jest nowy, zapisują się obszary puste ale w miarę używania zaczyna wchodzić na obszary które wcześniej były zajęte przez "skasowane" dane. I tu się zaczynają schody, bo najpierw trzeba to miejsce fizycznie skasować. Ta operacja zajmuje czas. W przypadku większości współczesnych SSD dużo czasu. Większość użytkowników po np miesiącu tłumaczy sobie spowolnienie systemu jako efekt przyzwyczajenia bo faktycznie do lepszego człowiek przyzwyczaja się błyskawicznie. Pech w tym, że one naprawdę zwalniają. Trzeba dobrego dysku żeby nie zwalniał. Po moich testach, wspartych wiarygodnymi publikacjami najlepszy, wymieniony zresztą wyżej, został w mojej skrzynce i po kilku miesiącach intensywnego użytkowania nie da się wyczuć ani zmierzyć spadku prędkości.
Jeśli ktoś myśli o SSD, moje zdanie brzmi: Warto, ale trzeba się liczyć z wydatkiem 1800 zł za 160GB. W zamian za to dostajemy zupełnie inny komputer. Nawet fakt trzymania dużych danych na normalnych HDD nie przyćmiewa faktu, że ze sprzętu robi się szatan. Większość aplikacji otwiera się dosłownie w mgnieniu oka. Tak szybko, że nie zdążę przesunąć myszy z ikony programu na jego okno robocze a on już jest. Wielkie kobyły w stylu CS4 nie więcej jak kilka sekund. Otwarcie na raz 20-tu ponad 20-megapikselowych rawów w PS to też nie problem. Pracuje się jak z jpg'ami. Komfort pracy jest powalający. Bardzo mocno daje się odczuć co było wąskim gardłem. Nie wiem co by było jakby postawić RAID0 na dwóch takich dyskach. :)
A i jeszcze jedna ciekawostka. Normalnie pracuję na OSX i mam dodatkowo stworzone dwie maszyny wirtualne do XP (pod aplikacje których nie ma na OSX) i Vistę (w celach zajrzenia jak coś komuś trzeba pomóc a niekoniecznie pamiętam). Na RAID5 na Seagate'ach czuć było niewielkie spowolnienie jak jedna wystartowała. Obecnie nie wiem czy czuję jakieś spowolnienie przy uruchomionych obu a pojedynczy XP (proszę pamiętać pod kontrolą OSX), chodzi jak burza, jakbym miał osobny szybki komputer do niego i tylko windziane okienka programów wklejone w puplit. Wrażenie jest tym silniejsze bo mam na osobnym HDD postawione całkowicie osobne Windowsy. Kiedy uruchamiam komputer z tego dysku zarówno start jak i samo działanie jest żenująco ślamazarne.
A, juz wiem o co chodzi. Rozwiazanie tego problemu jest banalnie proste: w XP i Viscie wystarczy raz na miesiac przeprowadzic zerowanie pustych komorek CCleanerem, natomiast w Windows 7 dysk robi to sam za pomoca instrukcji TRIM. Oczywiscie, dysk musi takowa obslugiwac, ale wiekszosc obecnie produkowanych konstrukcji TRIM obluguje, a do czesci starszych wyszly odpowiednie aktualizacje firmware. Jedno i drugie rozwiazanie jest rownie skuteczne i powoduje, ze problem zwalniania SSD wraz z uplywem czasu staje sie neistniejacy.
Oczywiscie, SSD nie nalezy zapychac po same brzegi, zaleca sie zostawianie zawsze ok. 7% wolnego miejsca.
Co do wydatku: IMHO kupowanie 160GB ma sens tylko, jesli ktos tego naprawde potzrebuje. Nawet 40GB Intel X25-V za <500zl podobno daje duzego kopa, a zmiesci sie na nim Win7, PS i jeszcze pare "gratow".
I na koniec lekkie OT: jestesmy na forum internetowym i naprawde nie ma potrzeby uzywac formy "Pan". Wprowadza ona tylko, moim zdaniem, niepotrzebny dystans.
Moje (wdc green) po 30 minutach uzywania w raid 1 rozsynchronizowaly sie, synchronizacja trwala chyba 5 h. Podobno nowsze sa dostosowane - byc moze takie widziales.
Nie wiem czy nowsze, choćby w moim NAS'ie dwa takie chodzą w RAID1 od pół roku i nic.
drhardware
09-08-2010, 10:17
Jak nie działalo, tak nie działa, z tym, ze zauwazyłem, że w wiekszości to jeden dysk jest oznaczany jako ten zły. Serwis zaproponował wymine kości na te listy QVL, wydałem kolejne pieniądze i wsadziłem kości. im Nic, dalej sie sypie. W tej sytuacji zaproponowano mi oddanie płyty do sprawdzenia w serwisie. Chyba tak zrobię, na pewno nic nie wykryja, a potem napiszę "odpowiednio obelzywy" list do pomocy technicznej. Aha, na moich dystkach TLER nie da się ustawić.
Jestem ,jestem . Ale po drugim miesiącu oddalem go do sklepu i wymienili na nowszy model ( jedno talerzowy ) bez wady.
Gwarancje Seagate ma bardzo dobrą ,idziecie z dyskiem do sklepu ,nawet nie sprawdzą usterki i dają nowy ,nie wadliwy. Przynajmniej tak było w moim wypadku.
gregory_21
09-08-2010, 23:37
Jestem ,jestem . Ale po drugim miesiącu oddalem go do sklepu i wymienili na nowszy model ( jedno talerzowy ) bez wady.
Gwarancje Seagate ma bardzo dobrą ,idziecie z dyskiem do sklepu ,nawet nie sprawdzą usterki i dają nowy ,nie wadliwy. Przynajmniej tak było w moim wypadku.
Możesz podać dokładny model dysku, który otrzymałeś w zamian?
Michał Jędrak
10-08-2010, 17:28
Skoro wątek o dyskach się tak rozrósł i przy okazji zszedł na różne boczne tory, to i ja się dołączę.
Kupiłem sobie 6GB RAMu i dysk Intel X25-M. Photoshop CS5 otwiera mi się w około 4 sekundy, Lightroom 3 jeszcze szybciej. Kiedyś to było jakieś 20 sekund. Wszystko pod win7. Zaznaczam, że nic w komputerze nie zmieniałem ze sprzętu i jest to niezbyt nowy procesor Q6600. Mój komputer odzyskał nowe życie i widzę, że posłuży jeszcze kolejne 3 lata, bo nie widzę potrzeby aby PS mi się otwierał w 2 sekundy.
Mam przy okazji pytanie czy dysk Intel X25-M (80GB) ma tenże TRIM? Nie mogłem się nigdzie doczytać.
Mam przy okazji pytanie czy dysk Intel X25-M (80GB) ma tenże TRIM? Nie mogłem się nigdzie doczytać.
http://www.techspot.com/news/37177-intel-brings-back-trim-support-on-x25m-g2-ssds.html
Mam przy okazji pytanie czy dysk Intel X25-M (80GB) ma tenże TRIM? Nie mogłem się nigdzie doczytać.
Ma, nie ma, co to w ogóle jest, co za różnica? Działa, i to piorunem i to wystarczy. Przynajmniej mi.
Michał Jędrak
10-08-2010, 21:18
No gdzieś doczytałem powyżej, że podobno ma znaczenie, bo bez TRIMa dysk zaczyna z czasem zwalniać...
No gdzieś doczytałem powyżej, że podobno ma znaczenie, bo bez TRIMa dysk zaczyna z czasem zwalniać...
Dlatego się kupuje Intele X25 a nie chińszczyznę.
gregory_21
19-08-2010, 11:59
Wątek ze ubiegłego roku, więc nie wiem czy nadal aktualny.
Mam zamiar kupić dwa dyski HDD po 1TB (lub 1,5TB) każdy i nie wiem kompletnie jakiego producenta wybrać :(
Czy może mi ktoś znający się na rzeczy podać konkretne modele godne uwagi?
Chodzi mi o dwa niezależne dyski:
1. w kompie jako magazyn
2. podłączany co jakiś czas jako backup
Do tego zastanawiałem się nad jakąś stacją dokującą ale jedne są drogie a te tańsze mogą nie być takie pewne.
Może ktoś ma coś z tej oferty Komputronika i może polecić:
http://www.komputronik.pl/index.php/category/6006/Stacje_dokujace.html
Michał Jędrak
19-08-2010, 12:19
Kup jakiekolwiek dyski. Jeśli nie będą rżnięte jako dyski systemowe, to w sumie nie ma różnicy. Ja mam tę czerwoną stację dokującą z komputronika. Kupiłem z HongKongu przez internet jak jeszcze nie było jej w PL. Nie mam żadnych problemów. Więcej fotek tej stacji jest tutaj: kopia zapasowa backup (http://jedrak.com/dobra-kopia-zapasowa-zdjec-moj-sposob-na-backup/)
gregory_21
19-08-2010, 13:32
Kup jakiekolwiek dyski. Jeśli nie będą rżnięte jako dyski systemowe, to w sumie nie ma różnicy. Ja mam tę czerwoną stację dokującą z komputronika. Kupiłem z HongKongu przez internet jak jeszcze nie było jej w PL. Nie mam żadnych problemów. Więcej fotek tej stacji jest tutaj: kopia zapasowa backup (http://jedrak.com/dobra-kopia-zapasowa-zdjec-moj-sposob-na-backup/)
Dzięki za odpowiedź.
Wybór padnie najpewniej na:
http://www.komputronik.pl/index.php/product/92281/Podzespo_y_PC/Dyski_twarde/WD_Caviar_Green_1_5TB_WD15EARS_64MB_cache_SATA_II. html
lub
http://www.komputronik.pl/index.php/product/92280/Podzespo_y_PC/Dyski_twarde/WD_Caviar_Green_2TB_WD20EARS_64MB_cache_SATA_II.ht ml
Powiedz mi tylko czy robiłeś na swoich 1TB dyskach jakieś "Patrycje" czy też olałeś, bo nie lubicie się zbytnio z koleżanką Defragmentacją (o ile w ogóle jest konieczność, żeby do Ciebie przychodziła)?
Zamiast stacji dokującej zastanawiam się też nad kieszenią dla tego zapasowego dysku... teoretycznie na jedno wychodzi, bo i tak trzeba będzie robić restart a jakoś mniej gratów na stole.
Są jakieś minusy tego rozwiązania?
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.