PDA

Zobacz pełną wersję : Aparat na rowerze



Gootchio
18-01-2009, 19:58
Witam wszystkich w pierwszym poście na forum...

Jako, że sezon rowerkowy zbliża się wielkimi krokami można już myśleć nad pierwszymi wycieczkami, na które pasowałoby również zabierać aparat.
Czy przez ostatnie trzy lata natrafił ktoś z kolegów na patent pozwalający wygodnie i bezpiecznie wozić sprzęt na bagażniku.
Tutaj (http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=2766) dyskusję zdominowały plecaki lecz od kiedy w minionym sezonie przesiadłem się z Contaxa (400g) na Fuji po czym przewiozłem je parę razy po 7h dziennie w MiniTrekkerze na plecach (+płyny etc. = dużo gramów) odechciało mi się je ze sobą zabierać.

Oczywiście można pakować do "zwykłych" sakw tylko w nich zdaje się nie ma bezpiecznego i samodzielnego kąta. Pakowanie w torbę foto i dopiero do sakwy... kojarzy mi się z podwiązywaniem błotników szpagatem ;)

Nikuś
18-01-2009, 21:02
Jesli juz nie chcesz plecaczka ze sprzętem na plecach, to mz "najlepsze/najbezpieczniejsze" miejsce jest w sakwie środkowej, ewentualnie przypiecie trokami na tej częsci sakwy.
Trzeba poprostu uważac i się nie przewracać ;)

.

fIlek
18-01-2009, 21:11
Była swego czasu torba foto Authora - to znaczy tak się nazywała, z kształtu też przypominała takową, w środek wystarczyło wrzucić trochę gąbki i dawało radę. Ja zrobiłem kilka tysięcy km w czymś takim i mucha nie siadała.

Aras
18-01-2009, 21:41
mz "najlepsze/najbezpieczniejsze" miejsce jest w sakwie środkowej, ewentualnie przypiecie trokami na tej częsci sakwy.
Trzeba poprostu uważac i się nie przewracać ;)

Kluczową sprawą są wstrząsy i drgania, a nie przewracanie się (które w "sakwiarstwie" jest chyba sprawą marginalną). MZ sposób przewożenia aparatu na rowerze powinien być uzależniony od stylu jazdy. Do długodystansowej turystyki po asfalcie mimo wszystko lepsze będą sakwy, do XC plecak (sam preferuję zwykły plecak rowerowy, a w nim aparat z jedym obiektywem w małej torbie) a do totalnego hardkoru... lepiej kupić małpkę, a lustrzankę zostawić w domu.

marekm
18-01-2009, 22:17
Kluczową sprawą są wstrząsy i drgania...

Dokładnie, dlatego uważam, że jedyne bezpieczne miejsce to plecak.

wilk325
18-01-2009, 22:22
Dokładnie, dlatego uważam, że jedyne bezpieczne miejsce to plecak.

Też uważam, że plecak będzie najlepszy. Ostatnio na forum jest parę testów plecaków foto do jazdy na nartach ( tam wstrząsy są też bardzo duże ). Osobiście przypadł mi do gustu plecak Burton'a, ale są też inne godne uwagi.

samek
18-01-2009, 22:29
Była swego czasu torba foto Authora - to znaczy tak się nazywała, z kształtu też przypominała takową, w środek wystarczyło wrzucić trochę gąbki i dawało radę. Ja zrobiłem kilka tysięcy km w czymś takim i mucha nie siadała.

Na Boga... Filek...
Znaczy nazywała się Authora i z kształtu też tego Authora przypominała?
Ożesz w morde...
Znaczy wrzuciłeś gąbkę, wyrżłeś dziury na nogi i pedałowałeś? A głowa? Dziury na oczy czy Ty jak żółwik z pancerza łebek wyciągałeś? A ręce? Aaaa... kumam... jazda bez trzymanki...
:)

Gootchio
19-01-2009, 01:26
Dokładnie, dlatego uważam, że jedyne bezpieczne miejsce to plecak.

Plecak na pewno jest bezpieczny, ale jak napisałem wyżej nie sprawdza się ze względu na wygodę. Mowa o "całodniówkach" po asfalcie w porywach do polnej drogi, żadne XC, enduro, cycuś ;) Dlatego z bezpieczeństwem nie należy przesadzać.
Notabene kiedyś, kiedyś woziłem "801-kę" w zwykłej torbie naramiennej (któraś Carena), postawionej na bagażniku i tylko przyciśniętej tym sprężynowym czymś. Jak któregoś razu spadła na asfalt przy ok. 25km/h wystarczyło otrzepać kurz, a aparat posłużył mi jeszcze ze dwa lata (żadnej ryski).

Pytając miałem na myśli właśnie centralną sakwę z dopiskiem "foto", ale jednocześnie będącą tym foto... nie chciałbym kupować czegoś i od razu tego przerabiać. Piankę w sumie można wkleić do wszystkiego co jest na rynku.


(...) Ostatnio na forum jest parę testów plecaków foto (...)
Wilku, ogólnie jestem zadowolony z tego Lowepro. Było ze mną na nartach, niestraszny mu śnieg, mróz i salta z podwójnym obrotem (jeżdżę drugi sezon ale jestem ambitny ;) ) Także następcy na razie nie szukam.

grudzinsky
19-01-2009, 15:53
proponuje napisac do firmy CROSSO - producent sakw rowerowych. mysle, ze beda w stanie zrobic cos dla Ciebie :)
ja kiedys chcialem kupic torbe na kierownice firmy Ortlieb (chyba tak to sie pisze) - byla przystosowana do przewozenia aparatu i obiektywow - cena byla jednak zaporowa (ok 699zl)
jak dobrze zagadasz z crosso to powinni Ci cos takiego zrobic :)

aloes
19-01-2009, 19:14
Witaj,
rok temu miałam identyczny dylemat. :)
Doradzano mi plecaki, jednak miałam wrażenie, że jakieś to rozwiązanie... mało pewne. Ciągle bym się bała, że przy ewentualnej wywrotce zmiażdżę sprzęt.
Jeżdżę po asfalcie i lekkim terenie, aparat to Canon 40D, czyli raczej z tych cięższych.
Ostatecznie kupiłam http://www.bike-on.pl/product.php?id=2618&id_categories=32&namek=Torba_na_kierownice_Foto_Koeltas_Excludus___ FastRider .
Zalety:
łatwo zdjąć z roweru i na tym samym mocowaniu zawiesić kosz
jest bardzo dobrze wykonana i ma odblaskowy, wodoodporny pokrowiec
wydaje się być bardzo dobrze izolowana od ewentualnych upadków
ma mapnik

Wady:
bałabym się jeździć po cięższym terenie, ew. myślałabym o jakimś dodatkowym podczepieniu do kierownicy
jest mała - można zapomnieć o dłuższych tele.

Wiem, że bardzo polecane są sakwy Ortlieb, firma ma też w ofercie sakwy foto, ale te ceny!... Ostatnio przybyło mi szkieł i myślę, że jednak spróbuję z plecakiem albo przynajmniej porozkładam sprzęt między sakwę i plecak.

marekm
19-01-2009, 19:28
....
Wady:
bałabym się jeździć po cięższym terenie, ew. myślałabym o jakimś dodatkowym podczepieniu do kierownicy
jest mała - można zapomnieć o dłuższych tele...

...i tu jest pies pogrzebany. Dla mnie, rekreacyjna jazda rowerem to przede wszystkim jazda po lesie i bezdrożach, wokół jezior, itd. Rozwiązanie problemu transportu sprzętu foto nadające się wyłącznie na asfalt, nie jest moim zdaniem żadnym rozwiązaniem.

grudzinsky
20-01-2009, 00:05
...i tu jest pies pogrzebany. Dla mnie, rekreacyjna jazda rowerem to przede wszystkim jazda po lesie i bezdrożach, wokół jezior, itd. Rozwiązanie problemu transportu sprzętu foto nadające się wyłącznie na asfalt, nie jest moim zdaniem żadnym rozwiązaniem.

i tu sie mylisz :) dobra torba (patrz Ortlieb) jest w stanie wytrzymac bardzo wiele...napewno wytrzymala podroz przez pustynie Gobi, Ameryke Pd i wiele innych kontynentow...Ortlieb specjalizuje sie w sakwach rowerowych i zapewnic Cie moge, ze Twoja rekreacyjna jazda nie jest w stanie zepsuc aparatu umieszczonego w takiej torbie na kierownicy...
chyba, ze inaczej pojmujemy "jazde rekreacyjna" ;) dla mnie jest to poprostu wycieczka rowerowa nad jeziorko po lesie...spokojnie bez pospiechu...dla innych bedzie to poprostu zalozenie "espedow", "pampersow", dopompowanie 1 atmosfery wiecej w oponki i jazda...tak 30-35km/h ta sama sciezka co ja...
przerobilem kilkanascie tysiecy km na rowerze - chyba wiecej niz na temat aparatow ;)
smialo mozesz inwestowac w taki wynalazek, alebo jak napisalem mozna kontaktowac sie z firma CROSSO w sprawie takiej torby na rower...

Gootchio
20-01-2009, 01:32
(...)
Ostatecznie kupiłam http://www.bike-on.pl/product.php?id=2618&id_categories=32&namek=Torba_na_kierownice_Foto_Koeltas_Excludus___ FastRider.
(...)
Wiem, że bardzo polecane są sakwy Ortlieb, firma ma też w ofercie sakwy foto, ale te ceny!... Ostatnio przybyło mi szkieł i myślę, że jednak spróbuję z plecakiem albo przynajmniej porozkładam sprzęt między sakwę i plecak.
Hmmm, o torbie na kierownicę nie pomyślałem, a wydaje się być wymarzonym rozwiązaniem. Tyle że w ew. montażu przeszkadza lemondka, a z niej raczej nie zrezygnuję :???: .

Przy okazji googlowania "ortlieba" nie znalazłem wprawdzie sakw foto, ale za to znalazłem bikeman.pl z kilkoma sklepami w W-wie i sporą ofertą sakw tego producenta. Mam zamiar się wybrać i pooglądać, czy któraś się nie nada do wożenia sprzętu foto.
Chyba że ktoś z kolegów używa np. Bike Packer Classic i mógłby wykluczyć lub potwierdzić ich przydatność w powyższym kontekście??

Marian Kusibab z Przyrowa
20-01-2009, 02:09
Odowiem na pytanie nie czytając poprzednich wypowiedzi...
Mysle ze na rower najleprzy jest plecak, ludzkie ciało dziala jak amortyzator dla takiego srzetu :) a na kierownicy czy w innym miejscu na rowerze jest sztywno zawieszony co moze mu sie dobic, oczywiscie zalezy od stylu jazdy i terenu :]
P.S. Ja sam czesto tak woziłem plecak ze zobą (kolarstwo gorskie) Oczywiscie sprzet bez uszkodzen.

suchanek108
20-01-2009, 02:45
Zajrzyj tutaj - dałem tam fotkę i opis, co woziłem w sakwie na kierownicy i w sakwie na bagażniku:

http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=73795&page=2

Jak tu już wcześniej pisano - do "ostrzejszej" jazdy chyba lepszy jest plecak... Szczególnie wtedy, gdy rower trzeba też nosić... ;-))

marekm
20-01-2009, 08:28
i tu sie mylisz :) dobra torba (patrz Ortlieb) jest w stanie wytrzymac bardzo wiele...

Nie mylę się, ponieważ nigdzie nie napisałem, że torba Ortlieb nie może wytrzymać bardzo wiele. :)

Zwróć uwagę, że wątek nie jest o torbach rowerowych, jest natomiast o przewożeniu lustrzanki na rowerze. Moim zdaniem i nie tylko, rower, jeżeli jest używany w terenie nie jest dobrym miejscem dla lustrzanki i szkieł, niezależnie od rodzaju torby rowerowej.

grudzinsky
20-01-2009, 09:44
skoro ludzie potrafili przejechac caly swiat z lustrzankami na kierownicy lub sakwach i nic im sie nie stalo tzn mozna tak sprzet przewozic.

suchanek108
20-01-2009, 15:33
Odpowiednio zabezpieczone aparaty i obiektywy (ja mimo insertu foto w sakwie chroniłem obiektywy dodatkowo pokrowcami lub folią bąbelkową, w którą owijałem też aparaty).

marekm - jedyną sytuacją krytyczną przy wożeniu sprzętu foto na rowerze (i nie ma znaczenia, czy to plecak, czy sakwy - z wyjątkiem sakw bocznych, do których sprzętu foto wg mnie nie powinno się pakować) jest wywrotka. Jej prawdopodobieństwo wzrasta wraz z trudnością trasy. Ale chyba nikt nie będzie ryzykował ostrego downhill'u mając na plecach lub w sakwach sprzęt foto o sporej wartości. Im droższy sprzęt woziłem, tym większą miałem skłonność do zsiadania z roweru i prowadzenia go przez miejsca trudno przejezdne... A i tak zaliczyłem 2 "gleby" - bez żadnych strat w sprzęcie foto.

marekm
20-01-2009, 15:48
...marekm - jedyną sytuacją krytyczną przy wożeniu sprzętu foto na rowerze (i nie ma znaczenia, czy to plecak, czy sakwy - z wyjątkiem sakw bocznych, do których sprzętu foto wg mnie nie powinno się pakować) jest wywrotka....

Generalnie się zgadzam, aczkolwiek dla aparatu umieszczonego w sakwie na kierownicy dużo groźniejsze są moim zdaniem drgania o zmiennej amplitudzie. Jeżeli do tego dodamy solidniejszy wstrząs (od czasu do czasu) związany z wjechaniem w dziurę (asfalt) lub na korzeń (las) to kłopoty są dość prawdopodobne, co nie znaczy pewne. :)

petro
20-01-2009, 17:13
jedyną sytuacją krytyczną przy wożeniu sprzętu foto na rowerze (i nie ma znaczenia, czy to plecak, czy sakwy - z wyjątkiem sakw bocznych, do których sprzętu foto wg mnie nie powinno się pakować) jest wywrotka. Jej prawdopodobieństwo wzrasta wraz z trudnością trasy. Ale chyba nikt nie będzie ryzykował ostrego downhill'u mając na plecach lub w sakwach sprzęt foto o sporej wartości. Im droższy sprzęt woziłem, tym większą miałem skłonność do zsiadania z roweru i prowadzenia go przez miejsca trudno przejezdne... A i tak zaliczyłem 2 "gleby" - bez żadnych strat w sprzęcie foto.

Zaliczyłem glebę z aparatem( na szczęście miałem akurat ze sobą kompakt ) na spacerku rowerowym z familią w Lesie Kabackim Jazda tam to taki wyczyn jak wlec się ścieżką po mieście, co tam się może wydarzyć.
Tak mi się wydawało jak wrzucałem małpkę do sakwy na kierownicy. No to dostałem lekcję.
Gość mi psa wypuścił zaraz przed koło na tej cholernej smyczy automatycznej czy jak to się nazywa. I się ten pies, smycz, i ten debil na końcu tej smyczy zaplątali w koło. Wywaliło mnie przez kierownicę, nawet nie wiem kiedy zdarłem sakwę ( a wydawało się że takie solidne ma rzepy ) Kompakt poszedł do kosza, koło do centrowania, ja do ortopedy a ten zasraniec z tym psem mi nawiali. Jak się pozbierałem do kupy to poszedłem i kupiłem porządny plecak rowerowy Vaude ze stelażem, trokami kompresyjnymi, pasem biodrowym i do tego dodatkową piankę do zabezpieczania puszki i szkieł na parę warstw, bo jak pomyślę że to by się z lustrzanką stało to..........

suchanek108
20-01-2009, 18:17
petro - przykry wypadek, współczucie. Ale już wiesz, że rzepom ufać nie można... Sakwy na kierownicę Ortlieb, czy Topeak mocuje się na zatrzask. Byle nie oczekiwać, że wytrzymają downhill np. w Szklarskiej Porębie, czy skoki przez rów pod miastem. Natomiast wypadki się niestety zdarzają - a wtedy czy sakwy, czy plecak, można liczyć jedynie na szczęście w nieszczęściu...

marekm - opona (koło, widelec - również tzw. sztywny - i sakwa amortyzują wstrząsy. Jasne, że może się zdarzyć "rąbnięcie", ale to trzeba by "grzać" bez opamiętania, ile "noga podaje" i ew. nachylenie terenu. Więc albo ekstremalna jazda, albo jazda i focenie.

Plecaczek na sprzęt fajna sprawa, ale na krótkie wypady. Jak się jedzie dzień po dniu, a temperatura nie schodzi poniżej 28 stopni Celscjusza, to ja dziękuję za plecak.

Wg mnie np. upuszczenie sprzętu naraża go na większe "straty" niż nieustanne "huśtanie", niekiedy bardzo gwałtowne. Trzeba przy tym pamiętać o zasadzie, że wszystko musi być upakowane ciasno, bez możliwości przesuwania się.

eldritch
20-01-2009, 21:23
Na Boga... Filek...
Znaczy nazywała się Authora i z kształtu też tego Authora przypominała?
Ożesz w morde...
Znaczy wrzuciłeś gąbkę, wyrżłeś dziury na nogi i pedałowałeś? A głowa? Dziury na oczy czy Ty jak żółwik z pancerza łebek wyciągałeś? A ręce? Aaaa... kumam... jazda bez trzymanki...
:)

buahahaa - czyścisz mi monitor jak to się mówi...

biker karlos
23-01-2009, 16:42
musze sie wypowiedziec, bo bike to moje glowne hobby :twisted:

przede wszystkim odpowiedz sobie jaki styl jazdy preferujesz ??? to jest pytanie zasadnicze ... jesli piszesz ze lemondka na kierownicy to szosowiec jestes, rozwiazania masz 2 (turystyczna jazda po utwardzonych drogach w lesie nad jeziorkiem tez to zniesie) :
- sakwa na bagaznik - jesli wozisz cos w sakwach oprucz aparatu nie bedzie problemu, bo wtedy jest wypchana i wstrzasy sa nieodczuwalne, jesli tylko aparat to juz gorzej, bo aparat "lata" po sakwie ... do takiego transportu warto uzyc "kabury" na aparat (puszka z podpietym obiektywem) a reszta szpejow moze byc schowana luzem np w bluzie ... sa tez plastikowe pojemniki na bagaznik, ale to raczej tandeta ktora skrzypi i trzeszczy ...
- sakwa na kierownice - i to jest zdecydowany lepsze rozwiazanie, sa swietne usztywniane sakwy z przegrutkami na rzepy... idealne rozwiazanie, bo masz zawsze na oku i nawet w razie wywrotki jest to bezpieczniejsze miejsce niz sakwa na boku blisko ziemi ... no ale lemondka :/

jesli smigasz po gorach i "troszke"szybciej ... jedynie plecak i nie ma odwolania od tego ... ja w gory zabieram tylko body z 18/55 wkladam do kabury lowepro i to do plecaka (zawsze jest tam kurtka i bluza wiec zawsze jest dodatkowa amortyzacja)... troszke trwa wyciaganie (kabura odpieta do polowy i zawsze na gorze plecaka), ale aparat jest w miare bezpieczny, nawet przy glebie raczej rzadko ladujesz na plecach :) z takim zestawem przejechalem nawet 10 dniowy TransAlp, nie mowiac juz o jakis 2 dniowych wypadach w karkonosze :) tu masz fotki z wyjazdu gdybys mial chec popatrzec http://www.transalp.yoyo.pl/index.html