PDA

Zobacz pełną wersję : czyszczenie matrycy troche inaczej



luxius
31-07-2006, 17:57
Moze nie uwierzycie, ale nie czyscilem matrycy chyba ze dwa lata. Wolalem poklikac pedzlem korygujacym niz bawic sie w czyszczenie - zastosowanie robionych przeze mnie zdjec pozwalalo na to. Jednak miarka sie przebrala, gdyz w pewnych sytuacjach (zdjecie z lampa pod slonce, duza l. przyslony)) czas ktory musialem poswiecic na czyszczenie zdjecia stal sie zbyt dlugi. Poniewaz lubie eksperymenty .....
Zrobilem to jeszcze inaczej niz opisane tu sposoby.... Kupilem w MediaMarkt taki gadzet za 25 zeta co sie nazywa Mini Pro II (byl tez wiekszy za 35 - powinien byc lepszy). Jest to produkt Hamy, z wygladu przypomina dlugopis, po rozlozeniu z jednej strony jest twardy pedzelek, z drugiej ustrojstwo w ksztalcie trabki wykonane z jakiegos tam tworzywa - chyba mikrofibry- w kazdym razie podzialalo. Przycisnalem lekko-prostopadle do powierzni matrycy- i przetarlem kila razy- wlasciwie to do skutku. Usunelo nawet plame od pojemnika z gazem do czyszczenia za 80 zl, ktory prysnal kiedys do srodka (odradzam wszelkie spraye), ktorym wczesiej w jednym punkcie matryce zapackalem. W miedzy czasie "trabke" ekko czyscilem pocierajac delikatnie od bawelniana tkanine (koszulke:) ). Aha i musze dodac (uwaga to nie zart !) , ze kilka razy chuchnalem na matryce co dalo zadziwiajacy dobry efekt w zbieraniu smieci. ( widzialem to kiedys u starego fotooptyka). Uzylem takze twardego pedzla z drugiej koncowki zeby rozprawic sie z "twardzielami" i na koniec wielkiej gruchy. Z chyba stu syfow zostaly mi ze trzy.
Pan w MM zbladl jak mu powiedzialem co bede tym czyscil -ale oni tak maja:) Wedlug instrukcji o ile pamietam gadzet przeznaczony byl do czyszczenia optyki.

Znajda sie pewnie tacy, ktorzy powiedza , ze zlamalem wszystkie zasady czyszczenia matrycy - chuchanie, twardy pedzel itp. Byc moze -jednak rezultat moim zdaniem rewelacyjny. Potwierdza to tylko moja spiskowa teorie serwisowa - ze niektore "powazne uslugi" mozna wykonac zadziwiajaco prosto (zwlaszcza gdy wlasciciel sprzetu nie patrzy) - inaczej mowiac, ze najprosszy sposob jest czesto najbardziej skuteczny. Dla mnie kruchosc filtra na matrycy to bujda - ale kazdy ma wlasne zdanie. Ja tego sposobu nikomu nie aplikuje- jak ktos chce niech skorzysta:)

tzk
31-07-2006, 20:04
Dla mnie kruchosc filtra na matrycy to bujda - ale kazdy ma wlasne zdanie.
Obyś nie doświadczył jego kruchości na własnej skórze jak ja kiedyś. Jak chcesz poczytać poszukaj w archiwum.

Dark
31-07-2006, 20:54
Heh. Ja właśnie zastosowałem pierwsze czyszczenie w wersji "hardcore"... czyli wybrałem się do kochanego serwisu. Powiedziałem, że aparat najchętniej odebrałbym dziś, ale jak widać muszę to zrobić jutro. Efekt mam nadzieję będzie dobry, później przerzucam się na pędzelek.

Co do chuchania i obecnej wtedy pary wodnej, to chyba nie najlepszy pomysł. Wilgoć powoduje, że brudy przyklejają się do filtra na dobre (testowałem osobiście :-/ ).

luxius
31-07-2006, 23:51
Teoretycznie z ta wilgocia jest troche racji - jednak z drugiej strony pozytywny efekt jest niezaprzeczalny. Jednak "chuc" odparowywuje dosc szybko.Moze brud sie przykleja, a moze jesli odpowiednio szybko przetrzesz "wiazania" wlasnie puszczaja.....Znalem starego mechanika precyzyjnego, zajmowal sie aparatami i optyka i uzywal tylko chuchania, ale nie upieram sie:)

[ Dodano: Wto Sie 01, 2006 12:58 am ]
"Obyś nie doświadczył jego kruchości na własnej skórze jak ja kiedyś. Jak chcesz poczytać poszukaj w archiwum."

Kazdy ma swoje doswiadczenia:)
Gdybys zobaczyl moje F5 albo D1 ...nie uwierzylbys , ze dzialaja. Ja wiem , ze amatorska D70 to inna sprawa, ale nie przesadzalbym z traktowaniem jej jak zgnilego jajka. Moj d70 tez naprawde sporo przeszedl wielkrotnie znajdujac sie w warunkach raczej ekstremalnych, i po 140000 zdjec chodzi jak zloto.