PDA

Zobacz pełną wersję : Architektura wnętrz i prześwietlenia miejsc wpadania swiatła



Charles
18-01-2009, 13:37
Chciałem Was zapytać, w jaki sposób radzicie sobie z przepaleniami w miejscach witraży / okien i ich obramowaniach fotografując wnętrza kościołów / innych budynków. Chodzi mi o taką sytuację, jaką przedstawiam na zdjęciu poniżej. Zrobiłem zdjęcie wnętrza kościoła we Wrocławiu przy silnym świetle bocznym, ale jednocześnie musiałem zastosować długi czas otwarcia migawki by wydobyć szczegóły w ciemniejszych obszarach zdjęcia. W efekcie powstało przepalenie w lewym górnym rogu zdjęcia. W książce A.Mroczka podany jest sposób ratowania tych miejsc najsilniej oświetlonych poprzez zastosowanie filtrów połówkowych. W związku z tym mam pytania : Czy to jedyny sposób na ratowanie miejsc, w których mogą wystąpić przepalenia, a jeśli tak, to jakie filtry zakupić - nakręcany połówkowy, a może tylko system Cokina ze względu na większe możliwości ustawiania ? Zakupić filtry połówkowe x4, czy x8 ? Macie jakieś inne swoje sposoby na fotografowanie wnętrz bez przepaleń w miejscach wpadania światła ?


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.2and2.net/files/49730e9a46053.jpg)

life
18-01-2009, 13:41
Hdr :)

Charles
18-01-2009, 13:47
HDR to już grafika :)

JK
18-01-2009, 13:57
No to pozostaje robienie zdjęć po zmroku. :wink:

swider
18-01-2009, 20:42
Niestety koledzy maja racje. No chyba, ze to jest jakies male pomieszczenie (np. pokoj) to ustawic ekspozycje na okno a reszte pomieszczenia wypelnic blyskiem flesza. No ale w kosciolach czegos takiego zrobic sie nie da.

Filtry polowkowe raczej sie nie zdadza w takich sytuacjach.

Charles
18-01-2009, 21:06
Wiedziałem, ze ten Mroczek przereklamowany jakiś ! Słuchać rad takiego... a 3 jego książki w domu przypadkowo się znalazły. Walczę z tymi przepaleniami w oknach na każdym kroku i nie mogę wytępić tej zarazy. Co starszy kosciół, to mnie pot oblewa na te okna. Zdarza się też i w fotografii dalekiej od sakralnej.
Choćby tu na dworcu w Przemyślu :


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://www.2and2.net/files/49737afe6f55b.jpg)

Korytarz za długi na lampę błyskową. Jedna strona zalana swiatłem i co robić? Czekać chyba, jak radzicie na pochmurny dzień lub wieczór. Jestem zdeterminowany i zakupie filtry połówkowe, ale też zacznę się szkolić w HDR...

Zen
18-01-2009, 21:10
Trudno wygrać jeżeli scena przekracza zakres tonalny matrycy. W takich wypadkach niestety pozostaje chyba tylko niestety HDR.

swider
18-01-2009, 21:53
Wiedziałem, ze ten Mroczek przereklamowany jakiś ! Słuchać rad takiego... a 3 jego książki w domu przypadkowo się znalazły.
I po co ten sarkazm?

Zastanow sie chwile. Jak zalozysz polowke to bedziesz mial cala lewa strone zaciemniona (na pkrzykladzie zdjecia ponizej). A jak okna beda po jednej i drugiej stronie wzdluz calego kadru? To jak posluzysz sie polowka?

jacoslavgth
18-01-2009, 22:15
HDR to już grafika :)

chyba nie wiesz co to grafika - ech życie chłoszcze :(

iya
18-01-2009, 22:26
HDR to nic złego - muszę sobie to w stopkę wpisać :)

Piotr.S
18-01-2009, 22:45
W takich przypadkach przepraszam się ze swoim starym F90x - zakładam negatyw 200 ASA i odkurzam Nikona Coolscana. Dynamika tonalna obrazu nieosiągalna cyfrowo. Na codzień cieszę się D70 i D300. Proste?

Charles
18-01-2009, 23:13
Zastanow sie chwile. Jak zalozysz polowke to bedziesz mial cala lewa strone zaciemniona (na pkrzykladzie zdjecia ponizej). A jak okna beda po jednej i drugiej stronie wzdluz calego kadru? To jak posluzysz sie polowka?

W przypadku okien po jednej i drugiej stronie może być ciężko. Wszystko zależy od tego, jakie też będzie przepuszczanie światła. Myślę, że filtr połówkowy może być pomocny. Na przykładzie zdjecia nr. 2 - będę miał troszkę ciemniejsze zdjęcie, ale uniknę całkowitego wypalenia fragmentów zdjęcia. Pozostanie tylko rozjaśnić zdjęcie. Co do fotografowania powiedzmy gotyckich kościołów, to w nich tylko te okna/witraże wyżej umiejscowione przepuszczają więcej swiatła-taki był zamysł architektów. W tych miejscach fotografujac wystepują najczęściej przepalenia. Może w takiej sytuacji filtr będzie pomocny...


chyba nie wiesz co to grafika - ech życie chłoszcze :(

Jestes bardzo pomocny. Dzieki tej radzie wiem, jak lepiej fotografowac.

jacoslavgth
18-01-2009, 23:52
Jestes bardzo pomocny. Dzieki tej radzie wiem, jak lepiej fotografowac.

:mrgreen:

wilus
19-01-2009, 18:05
Ttzeba wybrać najlepszą porę np świt lub początek zmroku wtedy światło jest łagodniejsze, reszta to obróbka
kiedyś żeby zrobić dobre zdjęcia architektury trzeba było czekać 2 tygodnie na odpowiednie chmury lub ich brak, trzeba było jechać w międzyczasie 2 razy żeby zaplanować kadr i godzinę naświetlania, późnie już tylko slajd 6x9 i wio...:)

!AGresT
20-01-2009, 17:51
Ttzeba wybrać najlepszą porę np świt lub początek zmroku wtedy światło jest łagodniejsze, reszta to obróbka
kiedyś żeby zrobić dobre zdjęcia architektury trzeba było czekać 2 tygodnie na odpowiednie chmury lub ich brak, trzeba było jechać w międzyczasie 2 razy żeby zaplanować kadr i godzinę naświetlania, późnie już tylko slajd 6x9 i wio...:)

No i nic się nie zmieniło. Nadal większość tytułów wnętrzarskich wymaga slajdu, najchętniej 4x5" - o poważnych klientach nie wspomnę. Nawet PhaseOne (ostatnio używałem 45+) nie dają rady za dużym kontrastom.
Oczywiście istnieje cała gama radzenia sobie ze światłem we wnętrzach (kilka źródeł do opanowania - okna z różnych stron, żarowe z zastanych lamp, bo zgaszone wyglądają paskudnie oraz błyski, plus nie daj boże, świeczki) z wielokrotną ekspozycją lub wielokrotnym błyskaniem włącznie.
Jednak najprostszym i najskuteczniejszym wyjściem jest dobranie odpowiedniej pory dnia.

Pozdrawiam
Adam

Charles
21-01-2009, 13:22
Tak jeszcze zapytam ... czytał ktoś książkę "Photographing buildings inside and out" Norman McGrath? Według ocen czytelników majstersztyk jeśli chodzi o teorię fotografowania architektury. Ktoś ma na zbyciu ? :) Może znacie jakieś inne godne polecenia książki związane z fotografią architektury? Ja mogę szczerze polecić "Fotografowanie architektury" W.Dederko - rzeczowo omowione zagadnienia podstawy perspektywy fotograficznej, technika fotografowania obiektów i oswietlenie w fotografii architektury. Druga książka to "Fotografia zabytków i dzieł sztuki" J.Mierzecka - architektura wnetrz i rzeżby, jak również malarstwa i druków. Rozdział o artystycznych przedmiotach uzytkowych tylko dla pasjonatów.

!AGresT
21-01-2009, 18:47
Tak jeszcze zapytam ... czytał ktoś książkę "Photographing buildings inside and out" Norman McGrath? Według ocen czytelników majstersztyk jeśli chodzi o teorię fotografowania architektury.

Mam i polecam. Dobra książka, łatwa w odbiorze, dużo przykładów. Polecam także "Architectural Photography" - Urs Tillmanns, Sinar Edition a z polskojęzycznych to Fotografia Wnętrz - Roger Hicks i Frances Schultz, z serii Światło w Fotografii.
Jednak nic nie zastąpi praktyki. Swoją drogą wielu zdjęć architektury nie da się zrobić bez "łamańca" i nie chodzi tu tylko o prostowanie pionów ale o m.in. zmiany perspektywy bez ruszania aparatu z miejsca. Niestety obiektyw tilt/shift też czasem nie wystarcza.

RBT
21-01-2009, 21:40
Jest jeden niezawodny sposób stosowany od lat. Folia filtrująca za oknami. Można prawie dowolnie zmieniać ilość i kolor światła. Tylko koszty wielkie, stąd raczej stosowany jest tylko przez filmowców.
Nam zostają niestety tylko filtry i wielokrotne ekspozycje. Pewnym sposobem na zmniejszenie wielkich kontrastów jest fotografowanie w czasie mniejszego natężenia światła zewnętrznego i próba równoważenia go światłem sztucznym, obiektowym, czy też naszym. Ale zdaję sobie sprawę, że nie zawsze taki "klimat" będzie nam (lub odbiorcy) pasował. Filtry połówkowe w opisywanych przypadkach, czyli otworach okiennych raczej się nie sprawdzą, bo nie można nimi filtrować w sposób wybiórczy. Niemniej jednak warto pamiętać o filtrze Cokin 121 F, ma on przejście gradientowe przechodzące przez całą długość filtra i oddaje nieocenione usługi w wielu wnętrzach. Jest tam zdecydowanie bardziej przydatny od "zwykłych" połówek.

!AGresT
21-01-2009, 21:50
Owszem, folia jest skuteczna, tak jak np. prześcieradło i inne podobne wynalazki, jednak jeżeli mamy scenę z widokiem za oknem, to już nie bardzo się sprawdza (na filmie nikt nie zwraca na takie rzeczy uwagi), albo ja nie miałem okazji korzystać z jakiejś lepszej.

Charles
21-01-2009, 22:12
Będę próbował fotografować z tym filtrem połówkowym i wielokrotną ekspozycją. Trzeba skończyć z zasadą unikania okien w fotografii wnętrz. Sprawdziłem filtry Cokina i zastanawiam się, czy nie lepiej zamiast 121 F zastosować 121 M albo 121 S http://www.photo4b.pl/pdfs/cokin_nd_chart.pdf ? Jaki stosować na początek ? Przeglądałem dziś wiele albumów z fotografią sakralną i stwierdzam, że na wielu zdjęciach w miejscach okien/witraży są lekkie przepalenia, jednak nie rozchodzą się na ściany wnętrz. Myślę, że taka granica jest zadowalająca.

RBT
21-01-2009, 23:12
Z filtrów Cokina używam wszystkie szare połówki i żadnego innego. Przy czym klasyczne połówki, moim zdaniem, we wnętrzach są przydatne rzadziej (niż 121 F), co nie znaczy że w ogóle. Filtr z całym gładkim przejściem przydaje się w sytuacjach nierównomiernie oświetlonych pomieszczeń, niekoniecznie światłem dziennym z okien, ale także światłem sztucznym, gdyż zazwyczaj pod sufitem światła jest nadmiar a na podłodze mało.
Przy okazji warto pamiętać, by stosując wielokrotną ekspozycję koniecznie naświetlać z wyłączonym układem AF, i w miarę możliwości korzystać z braketingu, by zminimalizować możliwość poruszenia aparatu. Jeśli ta ostatnia uwaga była zbyt oczywista, proszę o wybaczenie.

slawoj
21-01-2009, 23:34
Albo przejść na negatywy.

Piotr.S
15-02-2009, 22:31
Hej "Sławoj" - napisałem coś podobnego w tym wątku - ale tutaj negatyw to synonim zacofania. Większość piszących na tym forum nigdy nie próbowała klasycznej fotografii. Film klasyczny to coś jak dinozaury.
A przecież można używać i cyfry i klasycznej chemii - jesli wie się kiedy jedno a kiedy drugie?

karabud
21-02-2009, 02:28
Kup s5 pro to tez jakies rozwiazanie ;)