PDA

Zobacz pełną wersję : [ Grafizacja ] Kicz Polski



swiatlo
14-01-2009, 10:56
Taka mała podróbka...

http://www.cezarmart.com/gallery/Nostalgia_0158_720.jpg

PaweleM
14-01-2009, 10:59
bardzo ladny kicz musze powiedziec :-)

harb
14-01-2009, 21:09
jak ja lubie Twoje zdjecia - zawsze mnie czyms zaskoczysz , dla mnie swietne a pomysł pokazania tej chałupy poprzez pryzmat bramy rewelacyjny :-D

borregaard
14-01-2009, 21:15
Jeśli kicz polski,to musi być w kolorze...
Mnie się podoba to wyobrażenie Polski,chociaż to już tylko skansen...to się nie wróci,przepadło nieodwracalnie....
Pzdr
Andrzej

swiatlo
14-01-2009, 21:19
Naprawdę mówicie że kolor lepszy...?

borregaard
14-01-2009, 21:21
Naprawdę mówicie że kolor lepszy...?
Ja całkiem poważnie....:-D

swiatlo
14-01-2009, 21:23
Ja całkiem poważnie....:-D

No to się cieszę, bo na kolorze już dałem krechę...

mikkay
14-01-2009, 21:38
Naprawdę mówicie że kolor lepszy...?

Nie ma nad czym dyskutować. Tytuł pasuje idealnie, dobre zdjęcie.

Radek_1
14-01-2009, 22:02
A do mnie tytuł "nie gada". Co miałes na myśli tytułując swoją pracę - jeśli mozesz oczywiście? Nie sadzę, jak Harb ( z całym szacunkiem) ze wystarczy zaskoczyć...

swiatlo
14-01-2009, 22:09
A do mnie tytuł "nie gada". Co miałes na myśli tytułując swoją pracę - jeśli mozesz oczywiście? Nie sadzę, jak Harb ( z całym szacunkiem) ze wystarczy zaskoczyć...

Autor mówiąc "Kicz Polski" miał na myśli "Kicz Polski". Wiesz chyba co oznacza słowo "kicz", a wyraz "polski" jest przymiotnikiem od rzeczownika "Polska", więc jak zestawisz te dwa słowa razem otrzymasz wyrażenie "Kicz Polski".... :)

Radek_1
14-01-2009, 22:22
Dzięki za wskazówki, jednak odnoszę wrażenie, że slowo polski ( celowo mała litera - nie wiem czemu w Twojej odpowiedzi uzywasz i malej i dużej - czyżby dla zmylenia "przeciwnika"...;) ) miało oznaczac przymiotnik. Inaczej - Polski - tu odnosimy sie do nacji, Ojczyzny - czyż nie? Stąd moje "zakłopotanie"... Poza tym jestem ciekaw co skłania Cię do odnajdywania symboli ( obraz , strzecha ) i określania ich w tej konwencji? Czyżby "NOSTALGIA"...

kulten
14-01-2009, 22:29
W kolorze lepsze choć motyw, z kręgu tych, za którymi nie przpadam :-D

swiatlo
14-01-2009, 22:37
Dzięki za wskazówki, jednak odnoszę wrażenie, że slowo polski ( celowo mała litera - nie wiem czemu w Twojej odpowiedzi uzywasz i malej i dużej - czyżby dla zmylenia "przeciwnika"...;) ) miało oznaczac przymiotnik. Inaczej - Polski - tu odnosimy sie do nacji, Ojczyzny - czyż nie? Stąd moje "zakłopotanie"... Poza tym jestem ciekaw co skłania Cię do odnajdywania symboli ( obraz , strzecha ) i określania ich w tej konwencji? Czyżby "NOSTALGIA"...

W tytule użyłem dużej litery do przymiotnika "polski", bowiem jest konwencja używania dużych liter w tytułach. Na przykład w zdaniu potocznym piszesz "mały domek", ale w tytule "Mały Domek". Nie piszesz w tytule "Mały domek".
A tytuł "Nostalgia" według mnie lepiej pasuje niż "Kicz Polski". Oryginalny tytuł miał być "Nostalgia", ale ponieważ chciałem się zasekurować przed oskarżeniem o kiczowato-odpustowy typ obrazka, bowiem taki to charakter miał być jego oryginalnym zamierzeniem, a nie chciałem potem prowokować sytuacji w której musiałbym się tłumaczyć, więc od razu i asekuracyjnie postanowiłem umieścić mój zamiar w samym tytule.
Tak było już nieraz że celowo charakteryzuję swoje zdjęcie w pewnym kierunku, a jak potem ludzie mi to wytykają i ja mówię że to celowy zamiar, to oni znowu gadają że naginam i daję ściemę.

Uff, czy wyczerpany jest już temat tytułu?

P.S. Czy znany jest Wam klip "Pieją kury" w wykonaniu Grzegorza z Ciechowa? Właśnie tamta stylistyka mnie zainspirowała do tej pracy.

Radek_1
14-01-2009, 23:08
..

Radek_1
14-01-2009, 23:11
Uff, czy wyczerpany jest już temat tytułu?

P.S. Czy znany jest Wam klip "Pieją kury" w wykonaniu Grzegorza z Ciechowa? Właśnie tamta stylistyka mnie zainspirowała do tej pracy.

No nie do końca ;) Boli to, że z tego się "nabijasz" - a to Polska właśnie!! W tym ( symbolach ) jest piękno właśnie moim zdanem. Nie kicz, a piękno!
Pieją kury znamy ( nie Pieją Kury... )

Pozdrówka :)

swiatlo
14-01-2009, 23:42
No nie do końca ;) Boli to, że z tego się "nabijasz" - a to Polska właśnie!! W tym ( symbolach ) jest piękno właśnie moim zdanem. Nie kicz, a piękno!
Pieją kury znamy ( nie Pieją Kury... )



Ależ przecież się z tego nie nabijam. Wręcz przeciwnie, tytuł "Nostalgia" sugeruje że mnie ta atmosfera chałup, świętych obrazów i odpustów inspiruje! :)

Seeker
14-01-2009, 23:47
Aaaaa... to takie buty. Zupelnie inna bajka.
Komentarze czytalem, ale odnosze sie wylacznie do wizualnej strony zdjecia.
Kolor koniecznie z "bajerami". BW pasowalo mi bez nich (i bez tytulu).

Zdjecia podobaja mi sie obydwa, a tytul poniekad przeoczylem,
poniewaz takie mam podejscie do krajobrazu (czytaj: fotografii).
Fotografuje dla krajobrazu, nie odwrotnie. Takie male usprawiedliwienie ;)

P.S.
Czarku, tak to juz z toba jest, ze trudno nadazyc.
Wielu zmyliles, jak widac na zalaczonym "obrazku" :).

Radek_1
14-01-2009, 23:47
Ależ przecież się z tego nie nabijam. Wręcz przeciwnie, tytuł "Nostalgia" sugeruje że mnie ta atmosfera chałup, świętych obrazów i odpustów inspiruje! :)

No dobra - ja o kiczu Ty o nostalgii ...

Firefighter
15-01-2009, 13:04
Świetna fotka - tytuł adkwatny do tego co widać :) a widać wszystko to co powinno być widać ..

ktoś wcześniej napisał, że to już nie wróci - i faktycznie niewiele jest już takich miejsc w realu !!

pozdrawiam

jchyra
16-01-2009, 01:12
No to ja tradycyjnie muszę wsadzić swoje trzy grosze oraz pochwalić. Innych postów pisać chyba nie potrafię. A więc:

Na strzechę dodałbym gniazdo z bocianem i od dziś mogę tam mieszkać. Jest tam uroczo i mam wrażenie, że do miasta nie daleko. Przez bramę. Patronka czuwa, podwórko czyste, schludne. Kupuję to!

swiatlo
16-01-2009, 01:17
No to ja tradycyjnie muszę wsadzić swoje trzy grosze oraz pochwalić. Innych postów pisać chyba nie potrafię. A więc:

Na strzechę dodałbym gniazdo z bocianem i od dziś mogę tam mieszkać. Jest tam uroczo i mam wrażenie, że do miasta nie daleko. Przez bramę. Patronka czuwa, podwórko czyste, schludne. Kupuję to!

Jarek, to jest taki mały ahtystyczny fotomontaż. Brama jest z Lublina, a chata z Zagrody Guciów na Roztoczu. Bramę zrobiłem ostatniego listopada, a chatę w 2007.
Dlatego dałem tutaj, do Grafiki.

jchyra
16-01-2009, 01:26
No ja wiem, za nieruchomość też chciałem płacić malowanymi dolarami, gdzie ja bym się ruszył z tej ciemnej puszczy. Zostaję tu chyba do końca życia.

swiatlo
16-01-2009, 01:42
No ja wiem, za nieruchomość też chciałem płacić malowanymi dolarami, gdzie ja bym się ruszył z tej ciemnej puszczy. Zostaję tu chyba do końca życia.

Jest coś taniego tam w tej puszczy? Tak dla spokojnych emerytów? Żeby sarny do okien mi podchodziły?

2Cresky
16-01-2009, 01:51
Boli to, że z tego się "nabijasz" - a to Polska właśnie!! W tym ( symbolach ) jest piękno właśnie moim zdanem. Nie kicz, a piękno!
Pieją kury znamy ( nie Pieją Kury... )


Dokładnie tak,zgadzam się w 100% słowo "kicz" jest delikatnie pisząc nie na miejscu,zwłaszcza jeśli autor twierdzi że fotografia ma podłoże nostalgiczne

swiatlo
16-01-2009, 02:21
Dokładnie tak,zgadzam się w 100% słowo "kicz" jest delikatnie pisząc nie na miejscu,zwłaszcza jeśli autor twierdzi że fotografia ma podłoże nostalgiczne
A czy kicz nie może mieć podłoża nostalgicznego?

borregaard
16-01-2009, 19:36
A czy kicz nie może mieć podłoża nostalgicznego?
Ależ może,jak wszystko inne...

swiatlo
16-01-2009, 19:40
Ależ może,jak wszystko inne...

Właśnie się nad tym zastanawiałem, czyli jaka jest różnica pomiędzy kiczem o podłożu nostalgicznym, a nostalgią o podłożu kiczowatym... Czyli co (albo kto) jest na górze a co (kto) na dole.... :)

2Cresky
16-01-2009, 19:53
A czy kicz nie może mieć podłoża nostalgicznego?

Pewnie i może...
Chodzi o to,że na Twojej pracy (bardzo dobrej zresztą) znajduje się obrazek który dla wielu osób sporo znaczy,jest symbolem.towarzyszem i świadkiem naszej historii dlatego gdy pojawia się w kontekście kiczu powoduje bardzo mieszane uczucia !!!!
Sam mieszkam w małym miasteczku otoczonym wioskami, niestety nie są to już te wioski z drewnianymi płotami, szopami w których zawsze znajdowało się coś ciekawego, domostwami krytymi szczechą .... teraz to wszystko wyłożone poz-brukiem, a na podwórku ciągniki wysokiej klasy.

swiatlo
16-01-2009, 20:23
Opowiem pewną historię z mojego dzieciństwa.
Otóż większość mojego dzieciństwa spędziłem w Józefowie Biłgorajskim. Spędzałem tam praktycznie każde lato. Wtedy to była taka sobie mała osada, z bardzo tragiczną historią okupacyjną, jak ktoś jest ciekaw to jest dużo materiałów na ten temat.
Cały moje wspomnienie tej osady to pola tytoniowe i chmielowe, snopki, wozy drabiniaste, bielone chaty, baby w chustach, odpusty i zabobony. Cudowne dzieciństwo!

Któregoś lata baby józefowskie były bardzo poruszone bo zdarzył się cud. Otóż pewnego wieczora ktoś zauważył że święty obraz zszedł ze ściany i znaleziono go później na progu chaty. Po paru dniach te zjawiska się powtórzyły i wszystkie baby nic nie robiły tylko biegały podniecone od chałupy do chałupy że ło jezu świnte łobrazy ze ścian same schodzą i potem na progach chałup się je znajduje!
Wtedy to pewnego lipcowego wieczoru moja ciotka siedziała przy świecach z sąsiadką i strasznie przejęte opowiadały sobie o tych cudach. Za oknem cykały świerszcze, na pobliskich mokradłach rzeki Nepryszki kumały żaby, gdzieś tam kolejne obrazy same ze ścian schodziły i na próg wędrowały, baby w chustach odmawiały litanie za te święte wędrujące obrazy, a ja w ciemnym kącie ciemnego pokoju przysłuchiwałem się modlącym babom.
W tym to dokładnie momencie cichutko wstałem, na palcach podszedłem do obrazu wiszącego na ścianie, pamiętam ten obraz bardzo dobrze - Pan Jezus na łodzi przemawiający do ludzi na brzegu, obok wisiał inny z dwojgiem dzieci na dziurawym mostku i Aniołem Stróżem - i cichutko zdjąłem ze ściany obraz, ten z Panem Jezusem. Zrobiłem to bardzo cichutko, tak że baby zupełnie mnie nie zauważyły. Wziąłem ten obraz w ręce, i jeszcze ciszej na palcach zaniosłem go na próg domu, i na palcach wróciłem do pokoju z powrotem do mojego kąta.....

2Cresky
16-01-2009, 20:50
Świetna historyjka :) domyślam się,że nie zostałeś zdekonspirowany ? Miasteczko z tego co pamiętam podczas II wojny światowej najpierw było pod Radziecką okupacją a potem wcielono je do GG ?? to był obszar dużej aktywności partyzantki
Niestety tej atmosfery o której piszesz już nie ma,a szkoda...bardzo szkoda

borregaard
16-01-2009, 20:52
Właśnie się nad tym zastanawiałem, czyli jaka jest różnica pomiędzy kiczem o podłożu nostalgicznym, a nostalgią o podłożu kiczowatym... Czyli co (albo kto) jest na górze a co (kto) na dole.... :)

Może być wsio co wymyślisz,co pamiętasz,jak Cię wychowano i w jakim środowisku...jak również co sobie wyobrażasz,z czym się utożsamiasz .Pamiętaj,że to
co jest dla jednych kiczem,innym przypomina coś z czym się stykali lub w czym żyli...
Tu nie ma co roztrząsać ,bo kicz jest w stanie opananować jednostkę ,z gruntu,"nowoczesną"...i nie ma ratunku...Patrz np. mój kolega po habilitacji z topologii zauroczony Laskowskim.....i tyle.Kolorowe jarmarki w natarciu....:-D

Nostalgia przyłazi póżniej,z wiekiem....

Pzdr
Andrzej

2Cresky
16-01-2009, 20:57
Nostalgia przyłazi póżniej,z wiekiem....



Zgadzam się :)

swiatlo
16-01-2009, 21:04
Świetna historyjka :) domyślam się,że nie zostałeś zdekonspirowany ? Miasteczko z tego co pamiętam podczas II wojny światowej najpierw było pod Radziecką okupacją a potem wcielono je do GG ?? to był obszar dużej aktywności partyzantki
Niestety tej atmosfery o której piszesz już nie ma,a szkoda...bardzo szkoda

Pod ruską okupacją był bardzo krótko, praktycznie przez parę dni, bo na mocy Ribbentrop-Mołotow te rejony miały należeć do Hitlerowców.
Tragiczna historia o jakiej mówię to że pewnego dnia Niemcy dokonali całkowitej likwidacji Żydów. Całkowitej. Obok w Bełżcu zresztą był obóz zagłady gdzie wszystkich pacyfikowanych wywieziono. Nie mylić Bełżca z miasteczkiem Bełz z przejmująco pięknej piosenki Magdy Umer. Ale historia ta sama...
Z dnia na dzień osada opustoszała całkowicie i do tej opustoszałej osady jak sępy natychmiast wprowadziło się lokalne chłopstwo zajmując opustoszałe domy razem ze wszystkim w środku. Wkładali swoje dzieci do łóżeczek jeszcze ciepłych po dzieciach żydowskich, gotowali w tych samych garnkach gdzie jeszcze były resztki jedzenia żydowskiego. Rodzina mojego dziadka i babci była jedną z nich...

2Cresky
16-01-2009, 21:28
Poczytam o tym na pewno !!!! wojna powoduje dziwne zachowania,przypuszczam że zasiedlanie tych domostw odbyło się pod auspicjami okupanta !?!?
W mojej rodzinie było inaczej ... mój śp.ojciec był polakiem mieszkającym w Niemczech i został wcielony do Hitlerjugend, jego starszy brat był czołgistą w I armii pancernej, walczył na Łuku Kurskim gdzie dostał się do sowieckiej niewoli, miał szczęście i został wymieniony co było rzadkością !!!! wojna zakończyła się dla niego na terytorium Belgii
Po wojnie ojciec mój wrócił do kraju i został wcielony do Ludowego Wojska Polskiego,gdzie miała miejsce inna ciekawa historia,ale to już temat na oddzielną opowieść ....:)