Zobacz pełną wersję : Przewodowe wyzwalanie 34/68 Ws
W jaki bezpieczny sposób można przewodowo połączyć 3 x 34/68 Ws, z kostką synchro na sankach / N D50/
W sprzedaży są co prawda rozgałęźniki sygnału za parę złotych , ale czy to połączenie będzie bezpieczne dla aparatu ?
Uprzedzę pytania. Tak żarówki maja fotocele , ale ich działanie w wielu przypadkach jest zawodne.
haraldsson
13-01-2009, 15:23
Kostka synchro na sanki (jeśli aparat nie ma gniazda), kabelek do rozgałęźnika i stamtąd kabelkami do lamp. Nie słyszałem żeby komuś spaliło. Najlepiej zapytać producenta.
Kostka synchro na sanki (jeśli aparat nie ma gniazda), kabelek do rozgałęźnika i stamtąd kabelkami do lamp. Nie słyszałem żeby komuś spaliło. Najlepiej zapytać producenta.
Może ktoś jeszcze to potwierdzić . Sprzedawca twierdzi ,że nie powinno nic się zdażyc ale gwarancji nie daje.
kablem do jednej reszta błyśnie z automatu (mają fotocele) nic nie spalisz chyba, że trafisz na felerną błyskotkę, ale podobnie możesz mieć z każdą lampą jak będzie miała przebicie więc bądź dobrej mysli i błyskaj spokojnie
kablem do jednej reszta błyśnie z automatu (mają fotocele) nic nie spalisz chyba, że trafisz na felerną błyskotkę, ale podobnie możesz mieć z każdą lampą jak będzie miała przebicie więc bądź dobrej mysli i błyskaj spokojnie
Fotocele często zawodzą, moje pytanie dotyczyło bezpieczeństwa połączenia przewodowego w układzie : kostka synchro-przewód -razgałeźnik- 3 x żarówka błyskowa 34/68 WS
u sprzedawcy na stronie "Napięcie na wejściu wyzwalającym 9V" i chyba wszystko jasne
w tych błyskogratach fotocela działa mi bez problemu przy kilku metrach a na wiele więcej to ich chyba nie rozstawisz przy takiej mocy :)
........... fotocela działa mi bez problemu przy kilku metrach ,,,,,,,,
Widzisz ,tracę cierpliwość, powtórnie będę musiał reklamować. Może miałem pecha , z czterech 34/68 Ws , w dwóch fotocele szybko przestały reagować. Na domiar złego jednej z nich nie wyzwolę nawet przewodowo.
Reklamacja oczywiście uznana , ale ile można.
Przypadek, czy macie podobne doświadczenia z 34/68 Ws.
pablodesign
15-01-2009, 12:06
Mam 2 sztuki 34/68 Ws, jakis czas temu mialem problem z wyzwalaniem przez fotocele. Okazalo sie ze zwykle swiatlo z zarowek oslepia fotocele w tych lampkach. Przy mocno sciemnonym swietle wszystko sie wyzwala bez problemu, przy zapalonym czesto nie lapie. Czytalem ze mozna jakies oslonki na same fotocele poprzyklejac zeby bylo lepiej, ale jeszcze tego nie testowalem. Po kablu wszystkie moje lampki wyzwalaja sie bez problemu.
w dzień / również przy innych źródłach światła / oczywiście zakłócenia pracy są częste ,w moim przypadku nie wyzwalały również z odl. ok. 2 m w ciemnym pomieszczeniu.
..pablodesign.. jaki rozgałęźnik zastosowałeś w zestawie ?
mam 3 szt. i działają bez problemu na 2,5-3,5m, tylko musi na nie światło z drugiej padać dość bezpośrednio czyli mniej niż 90 st.
żarówka energooszczędna co ma niby 400W :twisted: nie oślepiała ani na wprost ani będąc obok
pablodesign
16-01-2009, 13:20
Ja mam w pokoju zwykłe żarówki, nie energooszczędne - z ciekawości spróbuje na takie wymienić i sprawdzę czy też zakłócają prace fotoceli.
Leslaw: Rozgałęźnika nie stosowałem, gdzieś czytałem że nie jest polecany ale nie pamiętam gdzie. Opisane przeze mnie problemy występują tylko wtedy kiedy chcę odpalić obie lampki przez fotocelę (lampa w aparacie, lub sb600), lub gdy jedną lampę mam na kablu a druga powinna odpalić przez fotocelę błyskiem z pierwszej.
PS: Czy parasolki i ich ustawienie (lampa przodem lub tyłem do modela) mają wpływ na działanie fotoceli?
Ponownie proszę o Wasze opinie i radę.
Działanie tych żarówek zwłaszcza w dzień / namiot bezcieniowy/ jest bardzo loteryjne,
fotocele często zawodzą, ponawiam moje pytanie dotyczące bezpieczeństwa połączenia przewodowego w układzie : kostka synchro-przewód -razgałeźnik- 3 x żarówka błyskowa 34/68 WS.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.