Zobacz pełną wersję : Nikon Transfer problem z pobieraniem NEF+JPG z D300
albertnowicki
12-01-2009, 10:18
Witam,
Przeinstalowałem ostatnio Winde (mam Viste Home Premium) i powstał mi dziwny problem, który przedtem nie istniał (przed reinstalacją)
Otóż Nikon transfer pobiera mi z karty tylko i wyłacznie NEFy ( na karcie w puszce zawsze zapisuje NEF+JPG) a JPG zostawia. Potem musze je zrzucać czymś innym.
Mam najnowszą wersję Nikona transfera i dziwi mnie to troszke.
Niedawno robiłem też upgrade firmware'u w moim D300 do wersji 1.10 i może to jest przyczyną, a reinstalacja windy nie ma tu nic do rzeczy?
Czy ktoś z Was spotkał się juz z takim zachowaniem?
Zdjęcia zrzucam przez czytnik USB a nie z puszki.
Tak przy okazji -- chociaz moze troche OT.
Do czego wykorzystujecie ten program (Nikon Transfer), do czego nie mozna uzyc po prostu operacji systemowych (zalozenie katalogu, skopiowanie plikow -- to przeciez bardzo proste operacje)?
Tak przy okazji -- chociaz moze troche OT.
Do czego wykorzystujecie ten program (Nikon Transfer), do czego nie mozna uzyc po prostu operacji systemowych (zalozenie katalogu, skopiowanie plikow -- to przeciez bardzo proste operacje)?
IPTC, automatycznie nowy folder, kopiowanie tylko nowych plików, zmiana nazwy i parę miłych funkcji według potrzeb. W skrócie - dla wygody i zaoszczędzenia czasu :)
IPTCMozna dodac chociazby w ViewNX. Juz na spokojnie, po przesianiu, obrobce, itd.
automatycznie nowy folderF7 w Total Commanderze i tez jest. :)
kopiowanie tylko nowych plikówA tego to juz w ogole nie rozumiem. Fotografujesz cos, zrzucasz na kompa i zostawiasz na karcie, z ktora znowu idziesz cos fotografowac?
zmiana nazwyPo odsianiu zdjec z danej sesji, zmieniam seryjnie nazwy w 2 sekundy w View NX lub Nikon Capture. Mam przynajmniej wtedy numeracje po kolei, a nie z dziurami, ktore wynikaja z usunietych zdjec.
W skrócie - dla wygody i zaoszczędzenia czasu :)No to ja jakis dziwny jestem, bo nie widze tu wygody, ktora argumentowalaby instalowanie do tego kolejnego, dedykowanego oprogramowania.
Wracam z imprezy, wrzucam karty do czytnikow, zakladam katalog o nazwie imprezy, przenosze do niego zdjecia z kart, przegladam i odsiewam w ViewNX, na koniec seryjna zmiana nazw, i gotowe. Nigdy bym nie wpadl na to, zeby wcisniecie F7, a pozniej F6 w Total Commanderze "zlecac" osobnemu programowi... :)
Darek_D80
12-01-2009, 14:11
Witam
Wykorzystuję do tego produkt Nikona - PICTURE PROJECT. Jak wszyscy jego użytkownicy wiedzą, że pozwala na określenie nazwy zdjęć dużą ilością znaków (bynajmniej więcej jak 30 znaków nie używałem), czego NT nie ma, dla mnie to jest bardzo istotne, a także zgrywa z CF-a zarówno JPG-i jak i NEF-y.
Pozdrawiam
Darek
Jak wszyscy jego użytkownicy wiedzą, że pozwala na określenie nazwy zdjęć dużą ilością znakówW nazwach plikow wrzucasz opis imprezy? :)
albertnowicki
12-01-2009, 14:16
Tak przy okazji -- chociaz moze troche OT.
Do czego wykorzystujecie ten program (Nikon Transfer), do czego nie mozna uzyc po prostu operacji systemowych (zalozenie katalogu, skopiowanie plikow -- to przeciez bardzo proste operacje)?
Ja chociażby dlatego, że jak zrzucam innymi programami czy poprzez zwykłe kopiowanie "między oknami" to potem niektóre aplikacje błędnie interpretują zdjęcia w orientacji pionowej.
Do tego używam automatycznego zakładania katalogu i automatycznej zmiany nazwy na zasadzie Nazwa+data z exifów, w ten sposób nigdy żaden numer się nie powtórzy.
Do zrzucania - bo do tej pory bezproblemowo zasysał całośc czyli NEF+JPG i nadawał im te same nazwy.
Ja uważam że dedykowany wyżej wymieniony programik mi jest zbędny, wole wytnij-wklej i nie narzekam.
Ja chociażby dlatego, że jak zrzucam innymi programami czy poprzez zwykłe kopiowanie "między oknami" to potem niektóre aplikacje błędnie interpretują zdjęcia w orientacji pionowej.Takie cuda dzieja sie wtedy, kiedy obroci sie zdjecie w programie, ktory nie odczytuje prawidlowej orientacji z EXIFa (wiec otwierajac plik samodzielnie tego nie zrobi), a pozniej zapisze z oryginalnym EXIFem.
Do tego używam automatycznego zakładania katalogu i automatycznej zmiany nazwy na zasadzie Nazwa+data z exifów, w ten sposób nigdy żaden numer się nie powtórzy.Swietna konstrukcja. ;) Baaardzo podnosi prawdopodobienstwo powstania bledu w przekazie informacji miedzy klientem a fotografem.
Darek_D80
12-01-2009, 14:33
W nazwach plikow wrzucasz opis imprezy? :)
Nie, ale lubie miec szczegolowo opisane fotografie, moze to okazac sie Tobie dziwne, bo czesto kopiuje mase zdjec dla rodzinki z roznych imprez do jednego katalogu, jest to dla nich wygodne, gdy kazda fotka ma dosc szczegolowy opis i nie ukrywam, ze rowniez dla mnie.
albertnowicki
12-01-2009, 14:46
Takie cuda dzieja sie wtedy, kiedy obroci sie zdjecie w programie, ktory nie odczytuje prawidlowej orientacji z EXIFa (wiec otwierajac plik samodzielnie tego nie zrobi), a pozniej zapisze z oryginalnym EXIFem.
Swietna konstrukcja. ;) Baaardzo podnosi prawdopodobienstwo powstania bledu w przekazie informacji miedzy klientem a fotografem.
Jeśli mam je później sprzedawać to zmieniam nazwy na prostsze, to logiczne.
Nie, ale lubie miec szczegolowo opisane fotografie, moze to okazac sie Tobie dziwne, bo czesto kopiuje mase zdjec dla rodzinki z roznych imprez do jednego katalogu, jest to dla nich wygodne, gdy kazda fotka ma dosc szczegolowy opis i nie ukrywam, ze rowniez dla mnie.Nie prosciej stosowac skrotowce? Chociazby zamiast "urodziny cioci Helenki 2008 035.jpg" zapisac to pod nazwa "ur-helen08-035.jpg"? Osobiscie stosuje literowce, gloskowce, albo sylabowce. Dzieki temu mam krotkie nazwy plikow, co ulatwia mi dotarcie do konkretnego pliku. Wiele programow listujac pliki z dlugimi nazwami, po prostu ukrywa koncowki i cholery mozna dostac kiedy akurat z listy plikow o tej samej nazwie (rozniacych sie jedynie numerem na koncu), chcesz znazlezc wzrokowo zdjecie o konkretnym numerze.
Jeśli mam je później sprzedawać to zmieniam nazwy na prostsze, to logiczne.A jesli klient wybiera sobie zdjecia (np. z galerii w necie, w ktorej masz jeszcze te kosmiczne numeracje zbudowane z daty i godziny) przed ta zmiana nazwy? :)
Darek_D80
12-01-2009, 15:12
Nie prosciej stosowac skrotowce? Chociazby zamiast "urodziny cioci Helenki 2008 035.jpg" zapisac to pod nazwa "ur-helen08-035.jpg"? Osobiscie stosuje literowce, gloskowce, albo sylabowce. Dzieki temu mam krotkie nazwy plikow, co ulatwia mi dotarcie do konkretnego pliku. Wiele programow listujac pliki z dlugimi nazwami, po prostu ukrywa koncowki i cholery mozna dostac kiedy akurat z listy plikow o tej samej nazwie (rozniacych sie jedynie numerem na koncu), chcesz znazlezc wzrokowo zdjecie o konkretnym numerze.
To jak Ty opisujesz ma sens i zacznę robić tak samo, a i cioci myślę, że da się wytłumaczyć znaczenie skrótów. Chciałbym mając okazję "rozmawiając" z Tobą zapytać Ciebie o oprogramowanie, które pozwoliłoby dokonać wyostrzenia zdjęć kilku na raz, to o co pytam Ciebie jest prośbą mojego brata, który dopiero poznaje fotografowanie. Tłumaczyłem jemu, że do każdego zjęcia należy podejść inywidualnie przy jego obróbce, ale rozumię go jako dopiero poznającego te arkany. Czy spotkałeś się z czymś takim?
albertnowicki
12-01-2009, 15:16
A jesli klient wybiera sobie zdjecia (np. z galerii w necie, w ktorej masz jeszcze te kosmiczne numeracje zbudowane z daty i godziny) przed ta zmiana nazwy? :)
W sumie to nie powiem - trochę racji w tym wszystkim jest :)
Trzeba będzie przemyśleć temat i może wprowadzić coś podobnego. Nepewno najidealniejsze rozwiązanie to opisywanie wszystkich zdjeć w IPTC używając keywords, do wyszukiwania super sprawa, ale masz rację - klient może tego nie znać, nie wiedzieć itp.
To jak Ty opisujesz ma sens i zacznę robić tak samo, a i cioci myślę, że da się wytłumaczyć znaczenie skrótów. Chciałbym mając okazję "rozmawiając" z Tobą zapytać Ciebie o oprogramowanie, które pozwoliłoby dokonać wyostrzenia zdjęć kilku na raz, to o co pytam Ciebie jest prośbą mojego brata, który dopiero poznaje fotografowanie. Tłumaczyłem jemu, że do każdego zjęcia należy podejść inywidualnie przy jego obróbce, ale rozumię go jako dopiero poznającego te arkany. Czy spotkałeś się z czymś takim?Wlasciwie kazdy program. Kombajny do obrobki Photoshop, etc., maja przetwarzanie wsadowe, a to pozwala "nagrac" opcje wyostrzania, a pozniej "odwtorzyc" ja (miedzy innymi parametrami oborbki (np. skalowania)), dla wszystkich wybranych plikow. Oczywiscie nie trzeba stosowac takich kombajnow, bo rowniez przegladarki graficzne (z nieco bardziej rozbudowanymi browserami) maja takie mozliwosci. Zaznaczasz po prostu kilka/nascie/dziesiat zdjec, wybierasz odpowiedni tryb "obrobki wsadowej" i tam sie juz wszystko odpowiednio konfiguruje. Polec bratu chociazby IrfanView.
Darek_D80
12-01-2009, 15:38
Wlasciwie kazdy program. Kombajny do obrobki Photoshop, etc., maja przetwarzanie wsadowe, a to pozwala "nagrac" opcje wyostrzania, a pozniej "odwtorzyc" ja (miedzy innymi parametrami oborbki (np. skalowania)), dla wszystkich wybranych plikow. Oczywiscie nie trzeba stosowac takich kombajnow, bo rowniez przegladarki graficzne (z nieco bardziej rozbudowanymi browserami) maja takie mozliwosci. Zaznaczasz po prostu kilka/nascie/dziesiat zdjec, wybierasz odpowiedni tryb "obrobki wsadowej" i tam sie juz wszystko odpowiednio konfiguruje. Polec bratu chociazby IrfanView.
Dziękuję za informację.
Wszystkiego Dobrego.
Pozdrawiam
Darek
Mozna dodac chociazby w ViewNX. Juz na spokojnie, po przesianiu, obrobce, itd.
można, ale dla mnie plusem jest to, że zdjęcia które lądują na dysku są już opisane. Później to zapomnę, albo nie będzie mi się chciało
F7 w Total Commanderze i tez jest. :)
jasne, ale ja tylko klikam "transfer", a ty wybierasz katalog, zakładasz nowy i nadajesz mu nazwę :)
A tego to juz w ogole nie rozumiem. Fotografujesz cos, zrzucasz na kompa i zostawiasz na karcie, z ktora znowu idziesz cos fotografowac?
Owszem, sporadycznie życzę sobie zostawić coś na karcie na pewien czas, np jako wzór i "Transfer" później tego nie uwzględnia przy kopiowaniu.
Po odsianiu zdjec z danej sesji, zmieniam seryjnie nazwy w 2 sekundy w View NX lub Nikon Capture. Mam przynajmniej wtedy numeracje po kolei, a nie z dziurami, ktore wynikaja z usunietych zdjec.
No to ja jakis dziwny jestem, bo nie widze tu wygody, ktora argumentowalaby instalowanie do tego kolejnego, dedykowanego oprogramowania.
Wracam z imprezy, wrzucam karty do czytnikow, zakladam katalog o nazwie imprezy, przenosze do niego zdjecia z kart, przegladam i odsiewam w ViewNX, na koniec seryjna zmiana nazw, i gotowe. Nigdy bym nie wpadl na to, zeby wcisniecie F7, a pozniej F6 w Total Commanderze "zlecac" osobnemu programowi... :)
Też można, wychodzi na jedno, tylko ja trochę mniej klikam, bo parę rzeczy dzieje się za jednym zamachem, a nie w kilku etapach. Nie kwestionuję, że Tobie pracuje się szybciej w inny sposób, ale mi tam ostatnio wygodniej z Transferem. Widać, że go nie używałeś ;)
jarek_wt
28-01-2009, 23:24
Tak przy okazji -- chociaz moze troche OT.
Do czego wykorzystujecie ten program (Nikon Transfer), do czego nie mozna uzyc po prostu operacji systemowych (zalozenie katalogu, skopiowanie plikow -- to przeciez bardzo proste operacje)?
Ale jak np. chcesz zmienić nazwę pliku - to dla kilkuset zdjęć staje się to cokolwiek czasochłonne. Jeżeli do tego jeszcze chcesz zrobić backup tego co własnie ściągasz - to wtedy Nikon Transfer pozwala zaoszczędzić dużo czasu.
pozdrawiam
jarek_wt
28-01-2009, 23:48
To jak Ty opisujesz ma sens i zacznę robić tak samo, a i cioci myślę, że da się wytłumaczyć znaczenie skrótów. Chciałbym mając okazję "rozmawiając" z Tobą zapytać Ciebie o oprogramowanie, które pozwoliłoby dokonać wyostrzenia zdjęć kilku na raz, to o co pytam Ciebie jest prośbą mojego brata, który dopiero poznaje fotografowanie. Tłumaczyłem jemu, że do każdego zjęcia należy podejść inywidualnie przy jego obróbce, ale rozumię go jako dopiero poznającego te arkany. Czy spotkałeś się z czymś takim?
Spróbuj ACDSee 2.5 Pro - można zaznaczyć x zdjęć i wykonać na nich wybraną operację, choć akurat nie jestem pewny czy w przypadku wyostrzania ma to sens.
A tak na marginesie - ACDSee ma bardzo rozbudowane opcje opisu/katalogowania/wyszukiwania zdjęć, praktycznie można sobie potworzyć dowolną liczbę współzależnych od siebie kategorii i opisać każde zdjęcie dowolną ich liczbą - dotyczy to zdjęć on-line jak i off-line.
Moża go też użyć do wywoływania RAW'ów (NEF'ów) ale raczej teoretycznie - w przypadku plików z D300 program ma tendencję do "gubienia" szczegółów :((((, więc tu bym raczej go odradzał. Ja osobiście używam NX2 i jak na razie całkowicie mi on wystarcza.
Tak więc NX2 wywołuje, a ACDSee "przechowuje" :))))
pozdrawiam
Ale jak np. chcesz zmienić nazwę pliku - to dla kilkuset zdjęć staje się to cokolwiek czasochłonne.Jeszcze nie wpadlem na to, zeby zmieniac recznie nazwy kilkuset plikom. :) Od tego sa automaty w ViewNX, Nikon Capture, Total Commander, czy Bridge'u...
Jeżeli do tego jeszcze chcesz zrobić backup tego co własnie ściągasz - to wtedy Nikon Transfer pozwala zaoszczędzić dużo czasu.Jakie "duzo czasu"? Wcisniecie F5, zeby skopiowac caly katalog na inny dysk, zajmuje tak duzo czasu? :D
jarek_wt
28-01-2009, 23:52
Jakie "duzo czasu"? Wcisniecie F5, zeby skopiowac caly katalog na inny dysk, zajmuje tak duzo czasu? :D
Ale można to już robić w trakcie przenoszenia zdjęć, to samo zresztą się tyczy zmiany nazwy.
Jak przypnę aparat i potraktuje go "transferem" to po kliku minutach dostaję wszytskie zdjęcia wzorowo poukładane i ponazywane.
Ale co kto woli ....
pozdrawiam
Ale można to już robić w trakcie przenoszenia zdjęć, to samo zresztą się tyczy zmiany nazwy.Co z tego, ze zmieniasz nazwy podczas przenoszenia z karty? A po selekcji tego nie robisz? Zostawiasz dziury w numeracji plikow? Ja tam wole miec porzadek i numeruje zdjecia (zmieniam nazwy) dopiero po zrobieniu selekcji.
Jak przypnę aparat i potraktuje go "transferem" to po kliku minutach dostaję wszytskie zdjęcia wzorowo poukładane i ponazywane.No dobra, ale nadal to do mnie nie przemawia, zeby do tak prostych czynnosci, ktore zajmuja raptem kilka-nascie sekund, zatrudniac dedykowany program.
jarek_wt
29-01-2009, 00:13
Co z tego, ze zmieniasz nazwy podczas przenoszenia z karty? A po selekcji tego nie robisz? Zostawiasz dziury w numeracji plikow? Ja tam wole miec porzadek i numeruje zdjecia (zmieniam nazwy) dopiero po zrobieniu selekcji.
No dobra, ale nadal to do mnie nie przemawia, zeby do tak prostych czynnosci, ktore zajmuja raptem kilka-nascie sekund, zatrudniac dedykowany program.
Ewidentne zepsutych zdjęć nawet nie przenoszę, odznaczam je i są kasowane jeszcze na karcie. Przenoszone pliki mają za właściwą nazwą mają przyrostek w postaci "_xxx" gdzie xxx jest kolejną liczbą począwszy od 001. W ten sposób mogę stwierdzić w każdej chwili ile z danej sesji było zdjęć wykonanych (numeracja nadana przez aparat), i ile z nich było względnie udanych (numer nadany przez Nikon Transfer).
Ile potem spośród nich zostanie wykorzystanych to już inna sprawa. W każdym razie tego co zostało ściągniete z karty nigdy nie kasuję.
pozdrawiam
Ewidentne zepsutych zdjęć nawet nie przenoszę, odznaczam je i są kasowane jeszcze na karcie.Czyli przegladasz zdjecia podczas ich przenoszenia z karty? Tym bardziej nie rozumiem -- tej rzekomej oszczednosci czasu. Przegladanie zdjec, ocena, podjecie decyzji, wcisniecie buttona oznaczajacego rezygnacje z przeniesienia go do komputera -- zajmuje znacznie wiecej czasu niz samo przeniesienie. :) I szlag trafil cala oszczednosc czasu o ktorej sie tak rozwodzisz. :D
krzysztof jot
29-01-2009, 02:11
wiecie co - przeczytajcie pierwszy post tego wątku - autor zapewne bardzo cieszy się z pomocnych odpowiedzi :) ...
albertnowicki
29-01-2009, 09:32
No wesoło jest :)
Chłopaki dyskutują nad wyższością używania lub nie używania tego co jest za darmoche i każdy może sam zdecydować czy używać czy nie.
Dobrze że jest alternatywa.
Jedni z nas lubią jeździć dużymi autami, inni małymi, jedni wolą grube kobitki, inni szczupłe, jedni wolą na obiad steka inni rybkę.
O czym tu dyskutować stigu szanowny?
My używamy Nikona Transfera bo nam z jakiegoś powodu pasuje, Ty nie używasz i też jest dobrze.
Moim zdaniem Panowie nie ma co dywagować, tylko zainstalować zobaczyć, jak komuś pasuje to zostawi, jaki nie pasuje to wywali :)
A co do tematu wątku, problem zniknął po odinstalowaniu całego softu Nikonowskiego i zainstalowaniu go na nowo z niezbędnymi aktualizacjami.
Myślę, że problem mógł powstać przez nowy firmware D300 (v1.10)
jarek_wt
29-01-2009, 11:51
No wesoło jest :)
Chłopaki dyskutują nad wyższością używania lub nie używania tego co jest za darmoche i każdy może sam zdecydować czy używać czy nie.
Dobrze że jest alternatywa.
Jedni z nas lubią jeździć dużymi autami, inni małymi, jedni wolą grube kobitki, inni szczupłe, jedni wolą na obiad steka inni rybkę.
O czym tu dyskutować stigu szanowny?
My używamy Nikona Transfera bo nam z jakiegoś powodu pasuje, Ty nie używasz i też jest dobrze.
Moim zdaniem Panowie nie ma co dywagować, tylko zainstalować zobaczyć, jak komuś pasuje to zostawi, jaki nie pasuje to wywali :)
A co do tematu wątku, problem zniknął po odinstalowaniu całego softu Nikonowskiego i zainstalowaniu go na nowo z niezbędnymi aktualizacjami.
Myślę, że problem mógł powstać przez nowy firmware D300 (v1.10)
Ot i to jest najlepsze podsumowanie całej dyskusji :)))))
A co do firmware D300 to może jakoś się to złożyło z Twoim PC i dało taki efekt. Ja u siebie nic takiego nie zaobserwowałem
pozdrawiam
Podłączę się tutaj a znacie jakieś małe narzędzie, które robi coś takiego:
po włożeniu karty/podłączeniu aparatu przekopiowuje w docelowe miejsce (definiowane) fotki raw/jpg ale w ten sposób, że na bazie exif tworzy katalogi z datami. Dla mnie wygodne jest to to robienia backupu fotek. Coś takiego miało Adobe Photo Dowloader z Photoelements ale nie mam ochoty instalować tego programu tylko po to aby używać do kopiowania.
Jakieś propozycje programu innego o takiej funkcjonalności?
jarek_wt
09-02-2009, 22:37
Podłączę się tutaj a znacie jakieś małe narzędzie, które robi coś takiego:
po włożeniu karty/podłączeniu aparatu przekopiowuje w docelowe miejsce (definiowane) fotki raw/jpg ale w ten sposób, że na bazie exif tworzy katalogi z datami. Dla mnie wygodne jest to to robienia backupu fotek. Coś takiego miało Adobe Photo Dowloader z Photoelements ale nie mam ochoty instalować tego programu tylko po to aby używać do kopiowania.
Jakieś propozycje programu innego o takiej funkcjonalności?
Hmm
Myślę że ACDSee powinno mieć coś mniej więcej takiego takiego. Podczas importu pewne dane z exif'a (data, czas, typ aparatu, itd) są zapisywane w bazie danych aplikacji.
pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.