Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Problem z D300



martinu1
11-01-2009, 21:34
Witam.

Czy ktoś z posiadaczy spotkał się z problemem przy niskich temperaturach?? Przy około 0 stopni aparat po jakimś czasie się blokuje, może robić zdjęcia na ostatnich ustawieniach. Nie działają żadne przyciski, a na wyświetlaczy pomocniczym wyświetla się tryb wyboru rodzaju błysku lampy.
Aparat się odblokowywuje po tym jak się ogrzeje i zrobimy zdjęcia, wtedy raca do siebie.

Ktoś miał podobny problem?? I może to nie jest wina temperatury??

prz3mo
11-01-2009, 21:36
Witam.

Czy ktoś z posiadaczy spotkał się z problemem przy niskich temperaturach?? Przy około 0 stopni aparat po jakimś czasie się blokuje, może robić zdjęcia na ostatnich ustawieniach. Nie działają żadne przyciski, a na wyświetlaczy pomocniczym wyświetla się tryb wyboru rodzaju błysku lampy.
Aparat się odblokowywuje po tym jak się ogrzeje i zrobimy zdjęcia, wtedy raca do siebie.

Ktoś miał podobny problem?? I może to nie jest wina temperatury??

Jeśli rzeczywiście fiksuje już przy 0 stopni to pozostaje serwis, niestety.
Używałem choćby D80 przy -10, -15 i wszystko było OK.
Sprawdź tylko czy to rzeczywiście kwestia temperatury, może to zbieg okoliczności...

Witusch
11-01-2009, 21:47
Za prz3mo, serwis. Moj D300 znosi minusowe teperatury lepiej niz ja.

ekonet
11-01-2009, 21:50
Na Kasprowym Wierchu - D300 i D700 były zimne jak ręka nieboszczyka. Wszystko działało.
Może to sprawka baterii? Spróbuj na takim zimnie włożyć ogrzaną w kieszeni inną baterię.

pebees
11-01-2009, 21:55
No ja nie wiem, czy do serwisu. Napisane w instrukcji jest wyraźnie (str. 412) "Temperatura pracy Od 0 do +40°C". :D Może akurat Twój egzemplarz jest sprawny? :D :D

pawel
11-01-2009, 22:04
Dodatkowo pytanie: Po jak długim czasie przy tej temperaturze przestaje działać? Bo jeśli po kilku godzinach na statywie, to nie oczekiwał bym normalnego działania. Mi D300 zadziałał przy odczuwalnej temp. poniżej -50, na chwilę wyjęty z "opakowania" (tylko AF-S wymiękł na dzieńdobry), a inny aparat który ma taką samą tolerancję (tylko bez uszczelnień) wysiadł przy minus kilka i nie pomagały nawet świeże akumulatorki z kieszeni - właśnie zmroził się stojąc na statywie przez ok godzinę i "ruszył" dopiero po rozgrzaniu puszki.

Yuras
11-01-2009, 22:07
..jeśli dasz mu się spokojnie schłodzić w torbie, to będzie robił i przy -15.. jeśli wytargasz go z ogrzewanego pomieszczenia, czy samochodu i od razu chcesz używać niechybnie dojdzie do kompencacji pary wewnątrz korpusu i obiektywu.. i na nic wtedy uszczelnienia. Wystarczy znaczna różnica temperatur, nie musi to być wcale temperatura ujemna.

ekonet
11-01-2009, 22:10
..jeśli dasz mu się spokojnie schłodzić w torbie, to będzie robił i przy -15.. jeśli wytargasz go z ogrzewanego pomieszczenia, czy samochodu i od razu chcesz używać niechybnie dojdzie do kompencacji pary wewnątrz korpusu i obiektywu.. i na nic wtedy uszczelnienia. Wystarczy znaczna różnica temperatur, nie musi to być wcale temperatura ujemna.
Oj, chyba coś pokręciłeś. Z fizyką na bakier...? Było o tym sporo (i emocjonalnie nawet) na forum.
Poza tym - nie ma czegoś takiego jak "kompencacja".

Yuras
11-01-2009, 22:19
..ok, jaśniej.. wystarczy że wniósł schłodzony sprzęt do ciepłego pomieszczenia i wyszedł z nim po chwili gdy wewnątrz jeszcze była wilgoć, czyli para powstała na skutek różnicy temperatur. Nie czepiając się terminologii, po zbyt szybkim wyjęciu obiektywu z torby na soczewkach widac parę, może być również na elektronice. To są wnioski z doświadczenia, niekoniecznie trzeba je potwierdzać przeszukując forum Krzyśku.

edit: ..literówka oczywiście chodziło o kompensację ;)

pebees
11-01-2009, 22:29
edit: ..literówka oczywiście chodziło o kompensację ;)
Hmm.. a nie o kondensację?

Yuras
11-01-2009, 22:35
Hmm.. a nie o kondensację?

..szacunek.. i celujący dla Ciebie :)

ekonet
11-01-2009, 22:40
Yuras - nie kop się z koniami. ;)
A tak poważniej - to nieco naciągnąłeś swoją teorię - z tym wchodzeniem na chwilę i wychodzeniem. Ale brawa za odważną próbę. ;)
Niepotrzebnie też przywołujemy dyskusję na temat osiadania pary wodnej w wątku o niedomogach aparatu w niskich temperaturach.

martinu1
11-01-2009, 23:21
Aparat zablokował się po zrobieniu około 30 zdjęć czyli mniej więcej godzinie, temperatura przy której to się zdarzyło nie przekraczała -5 stopni. raczej nie ma mowy o zbiegu okoliczności, zdarzyło mi się to 3 raz na tak naprawdę 3 przypadki fotografowania w takiej temperaturze.

Kundzior
11-01-2009, 23:32
W moim D50 przy -27 zamarzło lustro. D80 działało normalnie. W D50 lustro się podnosiło ale już nie opuszczało. Po ogrzaniu D50 wszystko wróciło do normy. 18-55 VR i 70-300 VR pierścienie chodziły strasznie topornie przy mrozie, AF bez problemu. A co do kondensacji pary to bym się zbytnio nie przejmował.

juggler
11-01-2009, 23:32
Ja dziś biegałem z d300 po lesie ze 3 godz i żadnych niepokojących zachowań nie zaobserwowałem. Wyjęty prosto z nagrzanego auta. D50 robiłem zdjęcia jak było -25C, też wyciągany prosto z auta i nic się nie działo.

nikomisiaki
11-01-2009, 23:36
Aparat zablokował się po zrobieniu około 30 zdjęć czyli mniej więcej godzinie, temperatura przy której to się zdarzyło nie przekraczała -5 stopni. raczej nie ma mowy o zbiegu okoliczności, zdarzyło mi się to 3 raz na tak naprawdę 3 przypadki fotografowania w takiej temperaturze.

Nie powinno tak być. Byłem tydzień temu w Tatrach słowackich i miałem D700 na szyi w temp. -20 do -10 przez parę godzin (Łomnickie siedlo). Był zimny jak diabli ale działał ok. Jedyna bolączka to AFS 24-70, dochodził skokowo ale dochodził. Ze starym śrubokrętem 70-180micro nie było problemów. Brawo starsze pancerniaki z ośką.

Henry
12-01-2009, 01:16
Nieraz siedze po kilka godzin w temperaturze minus 20 stopni i D300 działa bez zarzutu! tylko na obiektywie osiadła szadz, ale rownież i obiektyw działał jak należy.

Artjablo
12-01-2009, 03:41
Przyczyna może być związana ze słabą baterią. Miałem podobnie z nieoryginalną, która po prostu umierała w niskich temperaturach...

Altro
12-01-2009, 09:22
Przy minus 16 przez cztery godziny robiłem zdjęcia w Puszczy Kampinoskiej. D 300 miałem na szyi ale pod kurtką - wyjmowałem tylko dla zrobienia zdjęcia. Mimo to wychłódł mocno. Jedyne, co zauważyłem to częściowe rozładowanie akumulatora - zrozumiałe w niskiej temperaturze. Poza tym działał bez zarzutu.

martinu1
12-01-2009, 10:41
Przyczyna może być związana ze słabą baterią. Miałem podobnie z nieoryginalną, która po prostu umierała w niskich temperaturach...

Bateria nie jest w tym przypadku problem, była świeżo po naładowaniu, po odblokowaniu działały nadal bez problemu. Oczywiści bateria nowa i oryginalna.

Przed chwilą rozmawiałem z serwisem Nikona i gwarantowana temperatura pracy to podane 0 do +40 stopni. W niższych temperaturach firma Nikon nie gwarantuje poprawnej działalności. Jak na aparat za 4500 to trochę bryndza.

messer
12-01-2009, 11:07
Czyli i ja należę do grona szczęściarzy, którym D300 w temperaturze (w moim przypadku) -25 działał bez zarzutu.
Obiektyw: Sigma 18-50 2.8 HSM, nawet napęd AF działał w porządku a aparat zamontowany stał na statywie przez dobre 3 godziny (a był to sylwester, więc może temperatura imprezowiczów go rozgrzała? :-)
Chociaż potwierdzam, że wszystko działało ze znacznie większym oporem (pierścienie, pokrętła) a górny LCD w zasadzie wcale nie reagował ;)

Witusch
12-01-2009, 11:41
Przed chwilą rozmawiałem z serwisem Nikona i gwarantowana temperatura pracy to podane 0 do +40 stopni. W niższych temperaturach firma Nikon nie gwarantuje poprawnej działalności. Jak na aparat za 4500 to trochę bryndza.

Mimo, to sadze, ze z Twoim D300 jest cos nie tak. Wydaje mi sie, ze jak dluzej pobedzie w temp. ok 0° to tez odmowi posluszenstwa, a to juz bedzie powod do reklamacji.

martinu1
12-01-2009, 11:43
Mimo, to sadze, ze z Twoim D300 jest cos nie tak. Wydaje mi sie, ze jak dluzej pobedzie w temp. ok 0° to tez odmowi posluszenstwa, a to juz bedzie powod do reklamacji.

Nie no oczywiści aparat juz dziś wędruje do serwisu. Jeśli stwierdzą że wszytsko jest ok, to niestety bedę szukał alternatywy dla Nikona

Witusch
12-01-2009, 11:47
Nie chce byc zlosliwy, ale przyznam, ze wlasnie to zdjecie i ten test byl pierwszym argumentem dla mnie przy wyborze aparatu ;) http://www.fotografuj.pl/Article/TEST_Nikon_D300_aparat_na_miare_czasow/id/126/page/2#content

http://www.fotografuj.pl/img/huge/6315.jpg

martinu1
12-01-2009, 12:26
Nie no reklama rewelacyjna :). Szkoda, że rzeczywistość jest zupełnie inna. Zwłaszcza, że miałem poprzednio 2 inne modele Nikona i działały jeszcze w gorszych warunkach, niż te panujące na zdjęciu.

mount
12-01-2009, 18:17
wczoraj mój d300 bez problemu radził sobie z 23 stopniowym mrozie na nartach ;)
nawet zaliczył orła do śniegu, a wyszedł bez najmniejszego uszczerbku

decemberx
12-01-2009, 18:30
U mnie również -15st, dwugodzinny pobyt na kuligu. Najmniejszego problemu do samego końca...Z resztą poprzednio D70 też zaliczył kilka mroźnych plenerków i dosyć długich. Nic strasznego nie zaobserwowałem...

martinu1
12-01-2009, 18:48
U mnie również -15st, dwugodzinny pobyt na kuligu. Najmniejszego problemu do samego końca...Z resztą poprzednio D70 też zaliczył kilka mroźnych plenerków i dosyć długich. Nic strasznego nie zaobserwowałem...


Ostatecznie panowie w serwisie po krótkiej naradzie stwierdzili że tak nie powinno być :) Tak że aparat wędruje do Wawy na przegląd. Teraz na jakiś czas muszę się przeprosić ze starą poczciwą D80-tką :)

juggler
12-01-2009, 19:53
Nie chce byc zlosliwy, ale przyznam, ze wlasnie to zdjecie i ten test byl pierwszym argumentem dla mnie przy wyborze aparatu ;) A dla mnie ten artykuł http://www.photographyblog.com/reviews_nikon_d300_antartica.php :)

decemberx
12-01-2009, 22:41
A dla mnie ten artykuł http://www.photographyblog.com/reviews_nikon_d300_antartica.php :)
Hehe, argument nie do przebicia...