Zobacz pełną wersję : Problem z D300
martinu1
11-01-2009, 21:34
Witam.
Czy ktoś z posiadaczy spotkał się z problemem przy niskich temperaturach?? Przy około 0 stopni aparat po jakimś czasie się blokuje, może robić zdjęcia na ostatnich ustawieniach. Nie działają żadne przyciski, a na wyświetlaczy pomocniczym wyświetla się tryb wyboru rodzaju błysku lampy.
Aparat się odblokowywuje po tym jak się ogrzeje i zrobimy zdjęcia, wtedy raca do siebie.
Ktoś miał podobny problem?? I może to nie jest wina temperatury??
Witam.
Czy ktoś z posiadaczy spotkał się z problemem przy niskich temperaturach?? Przy około 0 stopni aparat po jakimś czasie się blokuje, może robić zdjęcia na ostatnich ustawieniach. Nie działają żadne przyciski, a na wyświetlaczy pomocniczym wyświetla się tryb wyboru rodzaju błysku lampy.
Aparat się odblokowywuje po tym jak się ogrzeje i zrobimy zdjęcia, wtedy raca do siebie.
Ktoś miał podobny problem?? I może to nie jest wina temperatury??
Jeśli rzeczywiście fiksuje już przy 0 stopni to pozostaje serwis, niestety.
Używałem choćby D80 przy -10, -15 i wszystko było OK.
Sprawdź tylko czy to rzeczywiście kwestia temperatury, może to zbieg okoliczności...
Za prz3mo, serwis. Moj D300 znosi minusowe teperatury lepiej niz ja.
Na Kasprowym Wierchu - D300 i D700 były zimne jak ręka nieboszczyka. Wszystko działało.
Może to sprawka baterii? Spróbuj na takim zimnie włożyć ogrzaną w kieszeni inną baterię.
No ja nie wiem, czy do serwisu. Napisane w instrukcji jest wyraźnie (str. 412) "Temperatura pracy Od 0 do +40°C". :D Może akurat Twój egzemplarz jest sprawny? :D :D
Dodatkowo pytanie: Po jak długim czasie przy tej temperaturze przestaje działać? Bo jeśli po kilku godzinach na statywie, to nie oczekiwał bym normalnego działania. Mi D300 zadziałał przy odczuwalnej temp. poniżej -50, na chwilę wyjęty z "opakowania" (tylko AF-S wymiękł na dzieńdobry), a inny aparat który ma taką samą tolerancję (tylko bez uszczelnień) wysiadł przy minus kilka i nie pomagały nawet świeże akumulatorki z kieszeni - właśnie zmroził się stojąc na statywie przez ok godzinę i "ruszył" dopiero po rozgrzaniu puszki.
..jeśli dasz mu się spokojnie schłodzić w torbie, to będzie robił i przy -15.. jeśli wytargasz go z ogrzewanego pomieszczenia, czy samochodu i od razu chcesz używać niechybnie dojdzie do kompencacji pary wewnątrz korpusu i obiektywu.. i na nic wtedy uszczelnienia. Wystarczy znaczna różnica temperatur, nie musi to być wcale temperatura ujemna.
..jeśli dasz mu się spokojnie schłodzić w torbie, to będzie robił i przy -15.. jeśli wytargasz go z ogrzewanego pomieszczenia, czy samochodu i od razu chcesz używać niechybnie dojdzie do kompencacji pary wewnątrz korpusu i obiektywu.. i na nic wtedy uszczelnienia. Wystarczy znaczna różnica temperatur, nie musi to być wcale temperatura ujemna.
Oj, chyba coś pokręciłeś. Z fizyką na bakier...? Było o tym sporo (i emocjonalnie nawet) na forum.
Poza tym - nie ma czegoś takiego jak "kompencacja".
..ok, jaśniej.. wystarczy że wniósł schłodzony sprzęt do ciepłego pomieszczenia i wyszedł z nim po chwili gdy wewnątrz jeszcze była wilgoć, czyli para powstała na skutek różnicy temperatur. Nie czepiając się terminologii, po zbyt szybkim wyjęciu obiektywu z torby na soczewkach widac parę, może być również na elektronice. To są wnioski z doświadczenia, niekoniecznie trzeba je potwierdzać przeszukując forum Krzyśku.
edit: ..literówka oczywiście chodziło o kompensację ;)
edit: ..literówka oczywiście chodziło o kompensację ;)
Hmm.. a nie o kondensację?
Hmm.. a nie o kondensację?
..szacunek.. i celujący dla Ciebie :)
Yuras - nie kop się z koniami. ;)
A tak poważniej - to nieco naciągnąłeś swoją teorię - z tym wchodzeniem na chwilę i wychodzeniem. Ale brawa za odważną próbę. ;)
Niepotrzebnie też przywołujemy dyskusję na temat osiadania pary wodnej w wątku o niedomogach aparatu w niskich temperaturach.
martinu1
11-01-2009, 23:21
Aparat zablokował się po zrobieniu około 30 zdjęć czyli mniej więcej godzinie, temperatura przy której to się zdarzyło nie przekraczała -5 stopni. raczej nie ma mowy o zbiegu okoliczności, zdarzyło mi się to 3 raz na tak naprawdę 3 przypadki fotografowania w takiej temperaturze.
Kundzior
11-01-2009, 23:32
W moim D50 przy -27 zamarzło lustro. D80 działało normalnie. W D50 lustro się podnosiło ale już nie opuszczało. Po ogrzaniu D50 wszystko wróciło do normy. 18-55 VR i 70-300 VR pierścienie chodziły strasznie topornie przy mrozie, AF bez problemu. A co do kondensacji pary to bym się zbytnio nie przejmował.
Ja dziś biegałem z d300 po lesie ze 3 godz i żadnych niepokojących zachowań nie zaobserwowałem. Wyjęty prosto z nagrzanego auta. D50 robiłem zdjęcia jak było -25C, też wyciągany prosto z auta i nic się nie działo.
nikomisiaki
11-01-2009, 23:36
Aparat zablokował się po zrobieniu około 30 zdjęć czyli mniej więcej godzinie, temperatura przy której to się zdarzyło nie przekraczała -5 stopni. raczej nie ma mowy o zbiegu okoliczności, zdarzyło mi się to 3 raz na tak naprawdę 3 przypadki fotografowania w takiej temperaturze.
Nie powinno tak być. Byłem tydzień temu w Tatrach słowackich i miałem D700 na szyi w temp. -20 do -10 przez parę godzin (Łomnickie siedlo). Był zimny jak diabli ale działał ok. Jedyna bolączka to AFS 24-70, dochodził skokowo ale dochodził. Ze starym śrubokrętem 70-180micro nie było problemów. Brawo starsze pancerniaki z ośką.
Nieraz siedze po kilka godzin w temperaturze minus 20 stopni i D300 działa bez zarzutu! tylko na obiektywie osiadła szadz, ale rownież i obiektyw działał jak należy.
Artjablo
12-01-2009, 03:41
Przyczyna może być związana ze słabą baterią. Miałem podobnie z nieoryginalną, która po prostu umierała w niskich temperaturach...
Przy minus 16 przez cztery godziny robiłem zdjęcia w Puszczy Kampinoskiej. D 300 miałem na szyi ale pod kurtką - wyjmowałem tylko dla zrobienia zdjęcia. Mimo to wychłódł mocno. Jedyne, co zauważyłem to częściowe rozładowanie akumulatora - zrozumiałe w niskiej temperaturze. Poza tym działał bez zarzutu.
martinu1
12-01-2009, 10:41
Przyczyna może być związana ze słabą baterią. Miałem podobnie z nieoryginalną, która po prostu umierała w niskich temperaturach...
Bateria nie jest w tym przypadku problem, była świeżo po naładowaniu, po odblokowaniu działały nadal bez problemu. Oczywiści bateria nowa i oryginalna.
Przed chwilą rozmawiałem z serwisem Nikona i gwarantowana temperatura pracy to podane 0 do +40 stopni. W niższych temperaturach firma Nikon nie gwarantuje poprawnej działalności. Jak na aparat za 4500 to trochę bryndza.
Czyli i ja należę do grona szczęściarzy, którym D300 w temperaturze (w moim przypadku) -25 działał bez zarzutu.
Obiektyw: Sigma 18-50 2.8 HSM, nawet napęd AF działał w porządku a aparat zamontowany stał na statywie przez dobre 3 godziny (a był to sylwester, więc może temperatura imprezowiczów go rozgrzała? :-)
Chociaż potwierdzam, że wszystko działało ze znacznie większym oporem (pierścienie, pokrętła) a górny LCD w zasadzie wcale nie reagował ;)
Przed chwilą rozmawiałem z serwisem Nikona i gwarantowana temperatura pracy to podane 0 do +40 stopni. W niższych temperaturach firma Nikon nie gwarantuje poprawnej działalności. Jak na aparat za 4500 to trochę bryndza.
Mimo, to sadze, ze z Twoim D300 jest cos nie tak. Wydaje mi sie, ze jak dluzej pobedzie w temp. ok 0° to tez odmowi posluszenstwa, a to juz bedzie powod do reklamacji.
martinu1
12-01-2009, 11:43
Mimo, to sadze, ze z Twoim D300 jest cos nie tak. Wydaje mi sie, ze jak dluzej pobedzie w temp. ok 0° to tez odmowi posluszenstwa, a to juz bedzie powod do reklamacji.
Nie no oczywiści aparat juz dziś wędruje do serwisu. Jeśli stwierdzą że wszytsko jest ok, to niestety bedę szukał alternatywy dla Nikona
Nie chce byc zlosliwy, ale przyznam, ze wlasnie to zdjecie i ten test byl pierwszym argumentem dla mnie przy wyborze aparatu ;) http://www.fotografuj.pl/Article/TEST_Nikon_D300_aparat_na_miare_czasow/id/126/page/2#content
http://www.fotografuj.pl/img/huge/6315.jpg
martinu1
12-01-2009, 12:26
Nie no reklama rewelacyjna :). Szkoda, że rzeczywistość jest zupełnie inna. Zwłaszcza, że miałem poprzednio 2 inne modele Nikona i działały jeszcze w gorszych warunkach, niż te panujące na zdjęciu.
wczoraj mój d300 bez problemu radził sobie z 23 stopniowym mrozie na nartach ;)
nawet zaliczył orła do śniegu, a wyszedł bez najmniejszego uszczerbku
decemberx
12-01-2009, 18:30
U mnie również -15st, dwugodzinny pobyt na kuligu. Najmniejszego problemu do samego końca...Z resztą poprzednio D70 też zaliczył kilka mroźnych plenerków i dosyć długich. Nic strasznego nie zaobserwowałem...
martinu1
12-01-2009, 18:48
U mnie również -15st, dwugodzinny pobyt na kuligu. Najmniejszego problemu do samego końca...Z resztą poprzednio D70 też zaliczył kilka mroźnych plenerków i dosyć długich. Nic strasznego nie zaobserwowałem...
Ostatecznie panowie w serwisie po krótkiej naradzie stwierdzili że tak nie powinno być :) Tak że aparat wędruje do Wawy na przegląd. Teraz na jakiś czas muszę się przeprosić ze starą poczciwą D80-tką :)
Nie chce byc zlosliwy, ale przyznam, ze wlasnie to zdjecie i ten test byl pierwszym argumentem dla mnie przy wyborze aparatu ;) A dla mnie ten artykuł http://www.photographyblog.com/reviews_nikon_d300_antartica.php :)
decemberx
12-01-2009, 22:41
A dla mnie ten artykuł http://www.photographyblog.com/reviews_nikon_d300_antartica.php :)
Hehe, argument nie do przebicia...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.