Zobacz pełną wersję : Korpusy, szkła i ustawienia używane podczas ślubu !
Pytania kieruje wyłącznie do osob zajmujacych sie fotografia ślubna, ktorzy swoje przeżyli i wiedza cos wiecej.
Mianowicie:
1) Jakiego korpusu używacie? I dlaczego wybraliście akurat TEN korpus, oraz na jaki ewentualnie chcielibyscie sie przesiąśc.
2) Jakie szkła używacie najcześciej? I nie bierzcie tu pod uwage pleneru, bo domyślam sie, że zwykle warunki
oswietleniowe podczas pleneru nie sa tak wymagajace jak np. w ciemnym kościele, czy sali, gdzie trwa wesele. Głownie interesuje mnie to na jakich ogniskowych działacie najczesciej.
3) Jakie mieliscie najbardziej ekstremalne ustawienia wartości ISO, przesłony i czasu? ;)
Pytam o to wszystko ponieważ zamierzam kupic najodpowiedniejszy sprzet na wesela. A wybor jest całkiem spory.
Co najmniej 30% wątków sprzętowych dotyczy fotografii ślubnej. Wątpię, że ktoś poda Ci gotową receptę. http://www.google.com/custom?hl=pl&inlang=pl&client=pub-000000000&cof=FORID%3A1%3BGL%3A1%3BLBGC%3ACCE5F9%3BBGC%3A%23 000000%3BT%3A%23ffffff%3BLC%3A%23ffcc00%3BVLC%3A%2 38a949e%3BALC%3A%23ffff66%3BGALT%3A%23CC9908%3BGFN T%3A%23cc9908%3BGIMP%3A%23223472%3BDIV%3A%23999999 %3B&domains=forum.nikon.org.pl&ie=ISO-8859-2&oe=ISO-8859-2&q=sprz%EAt+%B6lubne&btnG=Szukaj&sitesearch=forum.nikon.org.pl
nie chcialbym wyjsc na chama, ale ja prosty chlopak jestem.
man zastanow sie czy jestes gotowy brac sie za sluby. dla kogos, teoretycznie, ma to byc pamiatka na cale zycie...
nie chcialbym wyjsc na chama, ale ja prosty chlopak jestem.
man zastanow sie czy jestes gotowy brac sie za sluby. dla kogos, teoretycznie, ma to byc pamiatka na cale zycie...
A czemu mam sie zastanowic?
Ja rozumiem, ze to pamiatka na cale zycie i dlatego zaczynam uczyc sie tego rodzaju fotografii pod okiem doswiadczonego człowieka. Nie wydaje Ci sie to logiczne, ze nie rzuce sie w ten temat bez doswiadczenia? Zdaje sobie sprawe, ze to trudne i od tak nie jestem w stanie zaoferowac super sesji. Wszystko w swoim czasie. A o sprzet pytam, bo po 3 latach robienia zdjec analogowym lustrem, chce w koncu kupic lustro cyfrowe i rozwijac sie w normalnym tempie. A chce tez od razu dokonac jak najlepszego wyboru i dlatego zwracam sie z tymi pytaniami.
Nie wydaje Ci sie to logiczne, ze nie rzuce sie w ten temat bez doswiadczenia?
nie znam cie, ale znam takich ktorzy nie zawracaja sobie tym niestety glowy. twoj pierwszy post, szczegolnie pkt. 3 sprawia wrazenie jakbys byl niezorientowany w temacie dlatego, zapytalem czy czujesz sie na silach.
na pytanie:
A czemu mam sie zastanowic?
sam sobie odpowiedziales nizej:
rozumiem, ze to pamiatka na cale zycie
na pytanie 1) w nikonie kupilbym d700. jest dobrze zrobiony, ma ladne wysokie iso, dobry af, pare przydatnych bajerow jak cls.
2) ja bralbym 24/2.8 + 35/2 + 50/1.4 + 85/1.8 albo 24-70 2.8 + 85 1.8 i 35/2
sluby nie sa moim konikiem, choc pelen bukiet emocji jaki generuja powinien dac duze pole do popisu. taki zestaw powinien byc okay.
jacoslavgth
10-01-2009, 13:39
co prawda nie zajmuje sie taką fotografią codziennie,co prawda zrobiłem jeden ślub jako main fotographer, ale robiłem sporo imprez okolicznościowych - więc moge coś powiedzieć
robie teraz d700 + 14-24/2,8, 50/1,4 i 105/2,8 - extremalne czułości to 6400 przy ok 1/50-1/60 s to powinno zamrozić ruch, oczywiście szkło otwarte jak tylko można (50 na ok 2 reszta na 2,8 ), czasami dopalam lampą - oczywiście odbite, czasami zdarzyło sie ustawiać parasolki na statywach i błyskać 2 x sb800 z wykorzystaniem su800 w cls - po ostatnim i zarazem pierwszym ślubie dużo sie nauczyem- robić więcej zdjęc (teraz było ok 500 szt. - zawsze wyjdą jakieś sztuki z nietrafionym af ) - mieć bardziej konkretny plan na zdjęcia z przygotowań -i co najważniejsze - oglądać zdjecia innych - czerpać z doświadczenia innych - zrobie reklame ale ja uwielbiam zdjecia Adama Trzcionki i staram sie na przyszłość wykorzystać pewne patenty w/w :)
co prawda nie zajmuje sie taką fotografią codziennie,co prawda zrobiłem jeden ślub jako main fotographer, ale robiłem sporo imprez okolicznościowych - więc moge coś powiedzieć
robie teraz d700 + 14-24/2,8, 50/1,4 i 105/2,8 - extremalne czułości to 6400 przy ok 1/50-1/60 s to powinno zamrozić ruch, oczywiście szkło otwarte jak tylko można (50 na ok 2 reszta na 2,8 ), czasami dopalam lampą - oczywiście odbite, czasami zdarzyło sie ustawiać parasolki na statywach i błyskać 2 x sb800 z wykorzystaniem su800 w cls - po ostatnim i zarazem pierwszym ślubie dużo sie nauczyem- robić więcej zdjęc (teraz było ok 500 szt. - zawsze wyjdą jakieś sztuki z nietrafionym af ) - mieć bardziej konkretny plan na zdjęcia z przygotowań -i co najważniejsze - oglądać zdjecia innych - czerpać z doświadczenia innych - zrobie reklame ale ja uwielbiam zdjecia Adama Trzcionki i staram sie na przyszłość wykorzystać pewne patenty w/w :)
Prościzna :mrgreen:
jacoslavgth
10-01-2009, 13:55
Prościzna :mrgreen:
no raczej :) zapomniałem dodać - trzeba mieć predyspozycje :mrgreen:
nie znam cie, ale znam takich ktorzy nie zawracaja sobie tym niestety glowy. twoj pierwszy post, szczegolnie pkt. 3 sprawia wrazenie jakbys byl niezorientowany w temacie dlatego, zapytalem czy czujesz sie na silach.
Ja akurat nie zlewam tego i wiem, ze musze sie sprawdzic jako drugi fotograf na zleceniu kumpla. Jesli bede slaby to bede sie uczyl i jezdzil na kursy, bo zalezy mi na tego rodzaju fotografii.
Co do punktu 3 o ISO itp., to pytam, bo osobiscie nie mialem kontaktu z lustrem cyfrowym w ciezkich warunkach, a to pytanie ma mi pomoc w wyborze miedzy Nikonem D700, a Canonem 5D, ktory szumi juz na srednim ISO i troche sie obawiam czy ten korpus da rade w ciezkich warunkach. Z kolei rozmawialem z kilkoma profesionalnymi fotografami i wiekszosc uzywa na codzien i poleca 5D.
Ja mysle w takim razie nad ta lista:
Korpus:
- Canon 5D Mk II
Obiektywy:
- Canon EF 50mm f/1.2 L USM
- Canon EF 24-70 f:2.8 L USM
- Canon EF 70-200 f/2.8 L IS USM
Dobralibyscie do tej listy jeszcze jakis obiektyw?
zapomniałem dodać - trzeba mieć predyspozycje
Masz na mysli bardziej predyspozycje finansowe czy umiejetnosci? :mrgreen:
jacoslavgth
10-01-2009, 15:33
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:
chyba rozumiem xD ...wiec sie poucze. :D
tymancjo
10-01-2009, 16:00
Hej,
Ciekawa sprawa, jakoś konkretniej co do Canonów nie będę pisał, ale ja pracuje z Mariuszem (kumplem) któy używa C5D i nie uważam go za szumiący aparat. Czułości 1600ISO są jak najbardziej OK a i wyższe nie są jakieś straszne. Z tym, że ja się wyleczyłem z szumofobii i w moim d300 akceptuje nawet iso 3200 i to w fotoalbumach gdzie jedna krawędź odbitki miewa 30cm.
Zasadniczo jak wspomniałem ja używam d300, myślę o d700 ale to jeszcze za chwile, do tego praktycznie nie używam już zoomów, jedynie Tamronowskiego 17-50 i imho jakoś daje rade. To co mam jest wypisane w stopce.
Aha przewaga nad C wg mnie u nikona jest w systemie CLS... Canon też niby zdalnie miga... ale to jest takie "niby" przez duże "N" :D
pozdrawiam,
Czyli nie musze obawiac sie 5D? Szczegolnie nowej edycji Mk II? Do tego Canon ma lepsza plastyke prawda? I jak to wielu ludzi mowi "Nikon robi lepsze aparaty, ale Canon lepsze zdjecia"...macie zdanie na temat tego cytatu? ;) bo nie wiem co o tym myslec. ;)
Aha przewaga nad C wg mnie u nikona jest w systemie CLS...
system CLS? a co to? Wikipedia mowi mi tylko o mercsedesie :lol:
jacoslavgth
10-01-2009, 16:14
Czyli nie musze obawiac sie 5D? Szczegolnie nowej edycji Mk II? Do tego Canon ma lepsza plastyke prawda? I jak to wielu ludzi mowi "Nikon robi lepsze aparaty, ale Canon lepsze zdjecia"...macie zdanie na temat tego cytatu? ;) bo nie wiem co o tym myslec. ;)
system CLS? a co to? Wikipedia mowi mi tylko o mercsedesie :lol:
creative light system - czyli innymi słowy, sposób zarzadzania błyskiem przy pomocy sabinek (np. sb800, sb900 ) i np.lampy wbudowanej tudzież wyzwalacza podczerwieni su 800, pozwala to jak w przypadku lamp studyjnych dowolnie oświetlać plan, ja używam tylko tego nawet do fot średnich przedmiotów albo i portretów lub w niektórych przypadkach calych postaci a nawet kilku :)
w plenerze jak znalazł
edit: sabinek uzywam ze statywami i parasolami śr 110 cm -pięknie rozpraszają światło i zmiękczają cienie
Canon ma lepsza plastyke prawda? I jak to wielu ludzi mowi "Nikon robi lepsze aparaty, ale Canon lepsze zdjecia"...
chyba ci się forum pomyliło ;) :mrgreen:
No wlasnie. Pytasz o sprzet Canona u nas, troche to dziwne nie uwazasz? Zreszta czemu uparles sie na 5d? D700 oferuje Ci lepsza obudowe i AF. Do tego kupujesz N 24-70/2.8 + N 14-24/2.8 i masz sprzet na kazda sytuacje.
Prorok78
12-01-2009, 20:21
a poza tym to po co Ci rura 70-200 2.8 na slubie ???
Zreszta czemu uparles sie na 5d? D700 oferuje Ci lepsza obudowe i AF.
Tja. I multum super-jasnych szkieł stałoogniskowych z superszybkimi silnikami. Specjalność Nikona :mrgreen:
Bez urazy, ale też kiedyś nie wyobrażałem sobie pracy z innym sprzętem, niż Nikon. Nic jednak nie załatwi poważnych braków w jasnej optyce wysokiej klasy. Canon ma 24/1.4 i 35/1.4 ostre od pełnej dziury, 50/1.2 ostry od pełnej dziury, 85/1.2 ostry od pełnej dziury. W dodatku wszystkie mają silnik - autofokus ustawia się w mig! Problemy z AFem występują przy ciemniejszych szkłach, głównie zoomów z f/4 (znajomy robi nimi śluby i narzeka - ja problemów nie stwierdziłem - wystarczy lekko nadusić i nawet w pół-mroku mam z miejsca ustawioną ostrość tam gdzie chcę).
Co mi po super autofokusie Nikona, skoro stałki nie mają silników (więc i tak jest wolniej niż u Canona, mimo że teoretycznie pewniej) i w dodatku mamy takie kwiaty jak 35/2 na śrubokręt jako top szkło na 35mm!? KPINA panie. Do ślubów niestety ale C5D, z tym że w zestawie z równie dobrą optyką, przy zoomach króluje Nikon, ale zoomy i ślub? Jak kto lubi :)
zoomy i ślub? Jak kto lubi :)
Jak ktos lubi machac co chwile stalkami na slubie to fajnie. Jednak nie kazdemu sie chce, a majac 24-70, ktory dyma wszystkie staleczki w pupe nie przejmowal bym sie tymi szklami.
Zreszta nie mam zamiaru uczestniczyc w kolejnej wojnie systemowej. Koniec.
Jak ktos lubi machac co chwile stalkami na slubie to fajnie.
Jak ktoś pracuje na jednym korpusie to jeszcze fajniej.
majac 24-70, ktory dyma wszystkie staleczki w pupe nie przejmowal bym sie tymi szklami
Czym je dyma? Bo chyba nie światłem? Ostrością? Daruj... Te szkiełka są ostre od pełnej dziury.
Tu już nie chodzi nawet o system, tylko podejście do fotografowania.
Czym je dyma? Bo chyba nie światłem? A że każda z nich jest na f/2.8 co najmniej równie ostra co ten zoom, to już chyba wspominać nie trzeba, prawda?
Fakt, nie swiatlem. Ale skoro moge miec zamiast stada stalek jedno szklo, ktore jest rownie ostre i swietnie obrazujace to ja biore to wlasnie jedno szklo. Dlaczego? Bo zamiast myslec o tym, ze trzeba zmienic obiektyw i sie spinac, ze w jakims ciekawym momencie bede akurat w trakcie tej czynnosci wole skupic sie nad kadrami.
Oczywiscie niektorzy decyduja sie na prace ze stalkami, to jest ich wybor i nie mozna z tym dyskutowac, ale prosze Cie nie pisz zeby brac Canona bo ma wypasne stalki. To prawda, ale nie kazdy bedzie bral je pod uwage przy wyborze sprzetu na slub. Bo i nie kazdemu praca z nimi bedzie pasowala.
Tu już nie chodzi nawet o system, tylko podejście do fotografowania.
Jak sugerujesz, ze ludzie robiacy sluby stalkami maja lepsze podejscie do fotografii to juz mocno przesadzasz i zahaczasz o jakis fetyszyzm.
Jak ktoś pracuje na jednym korpusie to jeszcze fajniej.
Czym je dyma? Bo chyba nie światłem? Ostrością? Daruj... Te szkiełka są ostre od pełnej dziury.
Tu już nie chodzi nawet o system, tylko podejście do fotografowania.
Znasz widzę odpowiedź:)
Fakt, nie swiatlem.
No właśnie. Gdyby to był np. całkiem ostry zoom 27-70/1.4 to faktycznie nie widziałbym sensu używania stałek. Widzę jednak sporą przepaść między f/1.4 a f/2.8, i to nie na papierku, ale w czystej praktyce. Klient też to widzi. Nie można z całą pewnością powiedzieć że 70mm/2.8 zobrazuje Ci scenkę tak samo, jak np. 85/1.2 - dwa zupełnie inne światy. Jednym nie opłaca się wysilać dla tej różnicy, innym tak. Całkowita wolność wyboru.
Ale skoro moge miec zamiast stada stalek jedno szklo, ktore jest rownie ostre i swietnie obrazujace to ja biore to wlasnie jedno szklo. Dlaczego? Bo zamiast myslec o tym, ze trzeba zmienic obiektyw i sie spinac, ze w jakims ciekawym momencie bede akurat w trakcie tej czynnosci wole skupic sie nad kadrami.
No widzisz. Sztuką jest jednak dla mnie pomimo bycia obładowanym korpusami sprawne nimi operowanie i również nabranie postawy w której skupisz się na wykonywanej pracy. Uwierz, robota na 2 korpusy może jest upierdliwa i nastręczająca jako takiego stresu, ale po 2-3 zleceniach jest już zupełnie z górki i nie zwracasz na to uwagi. Wszystko to kwestia tylko i wyłącznie przyzwyczajenia.
Oczywiscie niektorzy decyduja sie na prace ze stalkami, to jest ich wybor i nie mozna z tym dyskutowac, ale prosze Cie nie pisz zeby brac Canona bo ma wypasne stalki.
Hehe, nie zrozumiałeś mnie :D Ja właśnie piję do osób, którym zależy na tych stałkach i na świetle zastanym. I to te osoby imho powinny wybrać 5D. Co do reszty, to nie mam zamiaru nikogo na siłę przekonywać. W końcu i tak wszystko zweryfikują zdjęcia, prawda? ;)
To prawda, ale nie kazdy bedzie bral je pod uwage przy wyborze sprzetu na slub. Bo i nie kazdemu praca z nimi bedzie pasowala.
I dla tych ludzi najlepszym wyborem będzie D700/D3 z Nikkorem 24-70 na ten przykład. Absolutnie, pełna zgoda.
Jak sugerujesz, ze ludzie robiacy sluby stalkami maja lepsze podejscie do fotografii to juz mocno przesadzasz i zahaczasz o jakis fetyszyzm.
Nic nie pisałem o lepszym/gorszym podejściu do fotografii. Pisałem o podejściu jako takim, bez rozróżniania na słuszność. Rozróżniłem natomiast oba podejścia, bo są inne i nie należy wszystkich opinii/porad wrzucać do jednego worka, takoż i ja tego nie mam zamiaru robić.
jacoslavgth
12-01-2009, 23:31
ciekawe ile sie rozprujesz na wszystkie te stałeczki 1,2 - wybacz ale d700 jak juz wiele razy powiedziano bije na głowe 5 na wysokich iso, dodatkowo ma lepszy af i duzo wygodniejsząobsługe nie mówiąc o tanich plastikach w 5, robiłem ostatnio ślub na dwóch stałkach i jednym słabym nikkorze 14-24/2,8 i zdecydowanie wole zooma...
a poza tym to po co Ci rura 70-200 2.8 na slubie ???
Nie mam zamiaru ograniczac sie tylko do slubow, wiec z tego szkla na pewno bede korzystal.
...Panowie nie kloccie sie w moim temacie. Ja chyba w ogole zrezygnuje ze stalek. Wole chyba set C 5D MkII + 24-70 2.8 L. Jak kiedys dorobie sobie na drugi korpus to zaloze 2 rozne stalki o f1.4, bo jednak z 50mm IMHO troche ciezko sie pracuje.
Co do wyboru miedzy Canonem, a Nikonem to nie podejmuje jeszcze decyzji i jestem otwarty na te 2 opcje. Choc z powodow praktycznych (przyzwyczejnia..) przekonuje mnie Canon, przez to, ze przez ostatnie 3 lata robie zdjecia analogowym lustrem C i po prostu trzymajac C5D czuje sie jak w domu. Ale czas na decyzje jeszcze bedzie.
jacoslavgth
12-01-2009, 23:58
Nie mam zamiaru ograniczac sie tylko do slubow, wiec z tego szkla na pewno bede korzystal.
...Panowie nie kloccie sie w moim temacie. Ja chyba w ogole zrezygnuje ze stalek. Wole chyba set C 5D MkII + 24-70 2.8 L. Jak kiedys dorobie sobie na drugi korpus to zaloze 2 rozne stalki o f1.4, bo jednak z 50mm IMHO troche ciezko sie pracuje.
Co do wyboru miedzy Canonem, a Nikonem to nie podejmuje jeszcze decyzji i jestem otwarty na te 2 opcje. Choc z powodow praktycznych (przyzwyczejnia..) przekonuje mnie Canon, przez to, ze przez ostatnie 3 lata robie zdjecia analogowym lustrem C i po prostu trzymajac C5D czuje sie jak w domu. Ale czas na decyzje jeszcze bedzie.
no i extra - doszedłeś do takiego wniosku wiec pozostaje tylko robic zdjecia :) i super
ciekawe ile sie rozprujesz na wszystkie te stałeczki 1,2
Dżentelmeni o ile wiem, o kasie nie dyskutują ;)
wybacz ale d700 jak juz wiele razy powiedziano bije na głowe 5 na wysokich iso
Gdzie powiedziano? I czemu kłamano? 5D mkII nie dość że na wysokich ISO nie ustępuje D700, to pomimo większego upakowania megapikseli zachowuje więcej szczegółów. No chyba, że mówisz o 5D mkI, korpusie sprzed 4 lat... to fakt, trochę nikonowi ustępuje :D
dodatkowo ma lepszy af
Przy jasnych stałkach Canona różnica zupełnie niezauważalna. A biorąc pod uwagę że jasnych a zarazem ostrych stałek z silnikiem w Nikonie praktycznie brak, to i o porównanie ciężko. To, że autofocus na 5D z obiektywem o świetle f/4 z pomiarem w ciemnym miejscu zawodzi, to nie tajemnica, ale ja piszę o jasnych szkłach, więc Twój kontrargument jest w tym momencie wyjęty z kieszeni.
i duzo wygodniejsząobsługe nie mówiąc o tanich plastikach w 5
Zapomniałeś tylko dodać "moim zdaniem". Bo >moim< ergonomia piątki bije konkurencję na głowę. A te plastiki to też ciekawostka. Wbrew pozorom wielu interesujących rzeczy można się tu dowiedzieć :)
robiłem ostatnio ślub na dwóch stałkach i jednym słabym nikkorze 14-24/2,8 i zdecydowanie wole zooma...
Słabym? Biorąc pod uwagę system Nikona to ten 14-24 wcale taki słaby na tle stałek nie jest ;) I to mi osobiście się właśnie w nim (systemie) nie podoba.
Wole chyba set C 5D MkII + 24-70 2.8 L. Jak kiedys dorobie sobie na drugi korpus to zaloze 2 rozne stalki o f1.4, bo jednak z 50mm IMHO troche ciezko sie pracuje.
Całkiem sensownie ;) W tym roku ma podobno wyjść nawet nowa wersja 24-70 z IS, ale kto tam ich wie :D W razie zakupu drugiego korpusu polecam tandem 35/1.4 + 85/1.2. A tymczasem życzę powodzenia, hej! :)
Floyd Rose
13-01-2009, 00:30
Ale co by było gdyby nikon miał takie stałki jak canon.
D700 + jasne stałki !!!
Ale chyba tak zle nie jest:
http://www.foto-net.pl/sklep/oferta_obiektywy_Zeiss%20Nikon.html
A biorąc pod uwagę że jasnych a zarazem ostrych stałek z silnikiem w Nikonie praktycznie brak, to i o porównanie ciężko.
Tak z ciekawości czystej zapytam. Coś sie tak uparł na ten "motur" w stałkach?
jacoslavgth
13-01-2009, 09:36
Tak z ciekawości czystej zapytam. Coś sie tak uparł na ten "motur" w stałkach?
dokładnie, ja najchętniej uzywał bym manualów - toż to największa przyjemność w fotografii - zaraz sobie sprawie jakiegoś naleśnika 35mm :)
a co do 5dmk2 i jego ilości szczegółów - d700 ma 12 mega a mark 21 wiec co my mamy porównywać to raczej z d3x - od zawsze wiadomo ze nie ma bezpośredniej konkurencji pomiędzy n a c
A biorąc pod uwagę że jasnych a zarazem ostrych stałek z silnikiem w Nikonie praktycznie brak, to i o porównanie ciężko.
szczerze mówiąc ja też tego nie rozumiem...to już nawet stare szkła zdjęc nie robią ;) ??
jacoslavgth
13-01-2009, 10:04
szczerze mówiąc ja też tego nie rozumiem...to już nawet stare szkła zdjęc nie robią ;) ??
no niestety tylko canonierskie...
Tak z ciekawości czystej zapytam. Coś sie tak uparł na ten "motur" w stałkach?
Uparłem się, bo sam używałem wcześniej stałek Nikona. Różnica w szybkości jest niestety druzgocąca. Jeżeli jacoslavgth podaje mi jako argument za Nikonem szybkość AF, to niech raczy spojrzeć także na szybkość AFu w samych obiektywach. Dla mnie to lekka hipokryzja brać pod uwagę jedno, a dziwić się że mówi się także o tym drugim. Chyba że chodzi tylko o to, by Nikonowskie było na wierzchu. Jeśli tak to przepraszam - z dyskusji się wyłączam. Myślałem że tu o miłość do fotografii chodzi, a nie miłość do napisu na aparacie :-|
szczerze mówiąc ja też tego nie rozumiem...to już nawet stare szkła zdjęc nie robią ;) ??
Stare szkła powiadasz. A gdzie je kupię? Za ile? Czy będę mógł sobie wybrać interesującą mnie sztukę? Czy dostanę naprawdę jasne obiektywy, takie jak ma konkurencja? Czy będą ostrzyły szybko i niezawodnie? Czy w ogóle będą same ostrzyły, bo ktoś tu podał przed chwilą link do manualnych Zeissów? Ano właśnie... naprawdę nie wiem, czego tu można nie rozumieć.
Konkluzja jest prosta i proszę już nie pisać, byle pisać, i byle Nikon był na wierzchu. Jeżeli komuś zależy na fotografowaniu ślubów w świetle zastanym, a przy tym ma kilka złotych na inwestycję w siebie - wybierze system Canona, który oferuje w tym wypadku DUŻO więcej, niż sam Nikon. Jeżeli ktoś lubi wygodę (czyt. zoomy) / woli zamiast jasnych szkieł dopalanie lampami / nazwał chomika "Niki" a córkę Nikola - wybierze Nikona. Na miłość nie ma rady. Szkoda tylko, że ta miłość nie jest wymierzona w kierunku fotografii, a napisu na korpusie...
jacoslavgth
13-01-2009, 11:40
tak, osobiście uwazam ze nawet manualny nikkor jest szybszy niz canonowska elka z mega turbo silnikiem - bo nikon jak oliwa na wierzch wypływa - darujmy sobie jałowe dyskusje...
Rider czy Ty nie rozumiesz takiej rzeczy, ze puszki Canona i Nikona nie sa w stosunku do siebie pozycjonowane rownolegle? To znaczy, C 50D jest lepszy od N D90, ale od C 50D jest lepszy N D300, a z kolei od niego lepszy jest C 5D - i teraz uwaga :D - od C 5D lepszy jest N D700. Tak jest i tego nie zmienisz. Jak nie bylo siedemsetki to faktycznie ludzie decydowali sie na 5D (w tym wypadku tego starszego) bo w Nikonie nie bylo alternatywy. Ale teraz? Jak jest, kazdy widzi :)
A odnosnie tych hiper silnikow w stalkach Canona, moze i jest szybko, ale na slub w zupelnosci starczy predkosc D700 i np. 85/1.4 (wlasnie w tej sytuacji przydaje sie bdb AF tej puszki). To nie sa rajdy samochodowe.
Co do tej wspanialej jasnosci. Chyba nie robisz wszystkich zdjec na 1.2? Bo w niektorych sytuacjach glebia bedzie tak malutka, ze tylko jedno oko bedzie ostre. Zreszta nie kazda para bedzie chciala miec wszystkie zdjecia z mala GO, sporo ludzi chcialaby zeby na fotach bylo widac ciocie w drugiej lawce. Swiatlosila jest bardzo wazna, zgoda, ale bez przesady.
Jeżeli komuś zależy na fotografowaniu ślubów w świetle zastanym, a przy tym ma kilka złotych na inwestycję w siebie - wybierze system Canona, który oferuje w tym wypadku DUŻO więcej, niż sam Nikon.
Super, czyli wszyscy slubni fotografowie (pisze o uznanych czlowiekach chcacych miec na zdjeciach jak najwiecej swiatla zastanego) pracujacy na Nikonie to sa dziwni i smieszni ludzie, ktorzy wybrali ten system ze wzgledu na zolty pasek - fajnie.
Jak pisal jacoslavgth, ta dyskusja nie ma sensu, bo nikt nikogo nie przekona. I jak juz napisalem w pierwszym poscie, skoro kolega zdecydowal sie juz wczesniej na Canona to czemu nie zasiegnal porady ludzi z innego forum. Mysle, ze byliby bardziej kompetentni do udzielenia odpowiedzi i rad w zwiazku ze sprzetem.
Z mojej strony to tyle, dziekuje za uwage :D
Rider czy Ty nie rozumiesz takiej rzeczy, ze puszki Canona i Nikona nie sa w stosunku do siebie pozycjonowane rownolegle? To znaczy, C 50D jest lepszy od N D90, ale od C 50D jest lepszy N D300, a z kolei od niego lepszy jest C 5D - i teraz uwaga :D - od C 5D lepszy jest N D700. Tak jest i tego nie zmienisz. Jak nie bylo siedemsetki to faktycznie ludzie decydowali sie na 5D (w tym wypadku tego starszego) bo w Nikonie nie bylo alternatywy. Ale teraz? Jak jest, kazdy widzi :)
Ty to widzisz tak, ja to widzę nieco inaczej. 5D gorszy od D700 - pełna zgoda, ale 5dII? Sprawa mocno dyskusyjna. Specjalnie piszę "ja", bo to nie jest prawda objawiona, tylko osobista opinia zaczerpnięta stąd, że każdemu zależy na czym innym w puszce. Poza tym nie dyskutowaliśmy o korpusach, tylko o szklarni. Bardzo sprytnie zostało to przeniesione na jedyną powierzchnię, na której bez kompleksów można o Nikonie pisać. Bo meritum tego o czym pisałem stanowi słaba oferta Nikona dla fotografów ślubnych, którzy chcą więcej (w świetle zastanym). Oczywiście fotografem ślubnym można być także mając Nikona - NIGDZIE nie napisałem że tak nie jest, ani NIGDZIE nie napisałem że fotograf z Nikonem w torbie jest GORSZY od tego z Canonem. Bzdura. Napisałem że w Canonie odnajdą się ci, którym specjalnie zależy na światłosilnych stałkach. I szybkości AFa z nimi podpiętymi. Żaden z dyskutantów nie miał odwagi przyznać, że Nikon nie ma jasnych szkieł takich, jak ma to miejsce u konkurencji. Są za to poruszane wszelkie inne aspekty, tylko nie to. Sęk tylko w tym, że ja pisałem wyłącznie o tych obiektywach. I cała reszta niepotrzebnej gadaniny to inicjatywa niezadowolonych fanów Nikona, albo tych, którzy myślą że ich jakoś atakuję. Jestem tym trochę zażenowany, tym bardziej, że chciałem tylko pomóc.
A odnosnie tych hiper silnikow w stalkach Canona, moze i jest szybko, ale na slub w zupelnosci starczy predkosc D700 i np. 85/1.4 (wlasnie w tej sytuacji przydaje sie bdb AF tej puszki). To nie sa rajdy samochodowe.
Wybacz, ale nie mogę się z tym zgodzić. Życie nie raz udowodniło że szybkość AF ze stałkami jest na wagę złota. Są momenty bezcenne, które zwyczajnie należy sfotografować. Rzucanie welonu, pocałunek, niektóre istotne, acz ulotne momenty wesela - nie raz szybki AF ratuje tu skórę.
Co do tej wspanialej jasnosci. Chyba nie robisz wszystkich zdjec na 1.2? Bo w niektorych sytuacjach glebia bedzie tak malutka, ze tylko jedno oko bedzie ostre.
Oczywiście. Ale weź pod uwagę że po 1. Obiektyw który na 1.2/1.4 jest już naprawdę ostry - na f/2 będzie istną brzytwą. Natomiast obiektyw który od pełnej dziury (np. N 35/2) mydli.... Cóż w jego przypadku może faktycznie lepiej wziąć super zoom, ostry od f/2.8. Po 2. Światłosiły nie da się zastąpić stabilizacją ani podbijaniem ISO - bo jaśniejszy obiektyw z równie wysokim ISO i tak o wiele więcej Ci da. Tu nie da się użyć żadnej sztuczki. Mając jasny obiektyw masz zatem o wiele więcej. Sądzisz że wielu fotografów to nie obchodzi? Skoro mogą mieć więcej, to po co mają brać mniej? ;)
Zreszta nie kazda para bedzie chciala miec wszystkie zdjecia z mala GO, sporo ludzi chcialaby zeby na fotach bylo widac ciocie w drugiej lawce. Swiatlosila jest bardzo wazna, zgoda, ale bez przesady.
Wtedy przysłonę przymykasz. Dla odmiany ten, który od początku ma powiedzmy f/2, f/2.8 - jest raczej skazany na taki tryb pracy, on wyboru nie ma żadnego.
Super, czyli wszyscy slubni fotografowie (pisze o uznanych czlowiekach chcacych miec na zdjeciach jak najwiecej swiatla zastanego) pracujacy na Nikonie to sa dziwni i smieszni ludzie, ktorzy wybrali ten system ze wzgledu na zolty pasek - fajnie.
Zupełnie jakbyś nie czytał mojej poprzedniej wypowiedzi - ręce opadają. Nie, to nie są dziwni ludzie, Ci ludzie preferują inne podejście do wykonywanych zleceń, inaczej pracują. Mogą być mistrzami operowania światłem sztucznym na ten przykład, bo Nikon bardziej niż Canon dba o posiadaczy lamp błyskowych. Ale nie tylko. Tak się jednak składa, że większość fotografów pracujących na stałkach - to użytkownicy systemu Canon. Nie ja to wymyśliłem, tak już jest i trudno się temu zresztą dziwić.
Jak pisal jacoslavgth, ta dyskusja nie ma sensu, bo nikt nikogo nie przekona.
Najzabawniejsze jest w tym wszystkim to, że już wcześniej podkreślałem, że nie mam zamiaru nikogo do niczego przekonywać. Wykładam tu moje zdanie, ale ciągle ktoś ma z tym rozmaite problemy. Tak jak napisałem - to nie jest prawda objawiona, to jest moja opinia. A fakt, że Canon daje więcej fotografom pracującym na stałkach - tu chyba nie ma sprzeciwu, prawda? ;) I odnoszę się tu do szklarni, korpusy zmieniają się co 1,5 roku.
Prorok78
13-01-2009, 14:02
no nie... kolejna wojna?? bez przesady.... kazdy robi tym co lubi i kropka... po co sie klucic ??
a nikon ma troche stalek w ofercie.. chocby ostatni 50 1.4 afs czy 85 1.4 afs... wiec niema sie o co klucic... a ze drogie... coz swiatelko zawsze bylo w cenie prawda ??:)
no nie... kolejna wojna?? bez przesady.... kazdy robi tym co lubi i kropka... po co sie klucic ??
a nikon ma troche stalek w ofercie.. chocby ostatni 50 1.4 afs czy 85 1.4 afs... wiec niema sie o co klucic... a ze drogie... coz swiatelko zawsze bylo w cenie prawda ??:)
Wojna systemów była jest i będzie, wojna nakręca rynek.:mrgreen:
Prorok78
13-01-2009, 14:15
taaaa ale po jaka cholere kolejny raz o tym samym ?? Nie mozemy zyc obok siebie?? Musimy ciagle udowadniac kto lepszy ??? bezsensu...
no nie... kolejna wojna?? bez przesady.... kazdy robi tym co lubi i kropka... po co sie klucic ??
a nikon ma troche stalek w ofercie.. chocby ostatni 50 1.4 afs czy 85 1.4 afs... wiec niema sie o co klucic... a ze drogie... coz swiatelko zawsze bylo w cenie prawda ??:)
coś przespałem ??? :shock:
Prorok78
13-01-2009, 14:29
no dobra tu mnie ponioslo..:)
Widze że Raider znow o swoich L`kach i piątce. Bawiłem sie w sobote 5d z 50 1.2, nie bede sie wypowiadal na temat szybkosci, wypowiem sie na temat celności, AF w Canonie jest dużo słabszy, spytaj sie czemu najlepsi biora D3 do fotoreportazu a do pleneru 5d.
Rider, wyluzuj, bo widze ze próbujesz to forum przemalowac na biało, zmień lepiej kolorystyke forum... po co znów te wojenki...
Rider, wyluzuj, bo widze ze próbujesz to forum przemalowac na biało, zmień lepiej kolorystyke forum... po co znów te wojenki...
Naprawdę Ci współczuję.
"Oczywiście fotografem ślubnym można być także mając Nikona - NIGDZIE nie napisałem że tak nie jest, ani NIGDZIE nie napisałem że fotograf z Nikonem w torbie jest GORSZY od tego z Canonem. Bzdura. Napisałem że w Canonie odnajdą się ci, którym specjalnie zależy na światłosilnych stałkach. I szybkości AFa z nimi podpiętymi. Żaden z dyskutantów nie miał odwagi przyznać, że Nikon nie ma jasnych szkieł takich, jak ma to miejsce u konkurencji. Są za to poruszane wszelkie inne aspekty, tylko nie to. Sęk tylko w tym, że ja pisałem wyłącznie o tych obiektywach. I cała reszta niepotrzebnej gadaniny to inicjatywa niezadowolonych fanów Nikona, albo tych, którzy myślą że ich jakoś atakuję. Jestem tym trochę zażenowany, tym bardziej, że chciałem tylko pomóc."
Druga sprawa - patrz pierwszy post w tym wątku. Napisałem w 100% na temat i jeszcze słyszę pretensje.
Mam wrażenie że przeszkadza Ci mój podpis, nic więcej.
BTW. U mnie forum Nikona jest białe.
Od kiedy masz tego Canona?
Ja zazdroszcze Canoniarzom 35 1.4 85 1.2 50 1.2 najbardziej pierwszych dwóch, nie zazdroszcze 24 MP w 5d mk 2 i nie zazdroszcze niecelnego AF i guzikologii, ale do wszystkiego da sie przyzwyczaic. Nikon ma dobre zoomy, canon ma świetne stałki, ale nie głosze herezji ze potrzebny jest mi silnik w 35 /bardziej by sie przydało światło 1.4/, albo nie chwale w niebogłosy AF na który wszyscy psiocza...
Ja sobie ide pofocic...
Ja zazdroszcze Canoniarzom 35 1.4 85 1.2 50 1.2 najbardziej pierwszych dwóch
O tych szkłach pisałem. Do tego masz jeszcze świetny 24/1.4
nie zazdroszcze 24 MP w 5d mk 2
Trzy kliknięcia na korpusie i masz z powrotem 12 MP ...
i nie zazdroszcze niecelnego AF
Niecelnego z ciemnymi szkłami i w ciężkich warunkach. Nie piszmy tu bajek to jeszcze ktoś uwierzy.
i guzikologii, ale do wszystkiego da sie przyzwyczaic.
No brawo. Tak jak pisałem - są gusta i guściki a poza tym wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Mi się wygodniej pracuje na Canonie.
Nikon ma dobre zoomy, canon ma świetne stałki, ale nie głosze herezji ze potrzebny jest mi silnik w 35 /bardziej by sie przydało światło 1.4/
To nie herezje, tylko własne zdanie. Ganisz mnie za to, że je posiadam? Naprawdę Cię nie rozumiem. Silniki w stałkach Canona działają cuda. Bez nich byłoby wiele gorzej. To jest wg Ciebie herezja? Bardzo interesujące.
albo nie chwale w niebogłosy AF na który wszyscy psiocza...
Wszyscy.... jak zwykle - same konkrety. No to masz wyjątek od reguły - ja nie psioczę. Po przesiadce z Nikona jest szybciej. Mój znajomy natomiast psioczy - on pracuje na Lkach ze światłem 4. Wnioski wyciągnij sam (dla ułatwienia - już o tym pisałem). Nie powtarzam legend znalezionych na forach, sam wyciągam wnioski.
No dobra, od kiedy masz tego Canona? :D
W Canonie jestem 1,5 roku. Do czego zmierzasz?
dareknik
13-01-2009, 15:43
RIDER, wszystko by było na miejscu w Canonie, gdyby nie ta łączna cena za te 3-4 stałki ok. 12-17,5 (za 4 sztuki) tyś. zł. Ty to Określiłeś jako "mała inwestycja w siebie". Wypadało by mieć drugi korpus do tych stałek, czyli kolejne 6 tyś (C 5D) lub 8 tyś. (c 5D II). Czyli łącznie ok. 24-33,5 tyś zł w zależności od wersji.
W Nikonie za zestaw skromny (D700+24-70/2.8) zapłacisz ok. 11 tyś., a sam obiektyw ok. 4,6 tyś zł a nie 12-17 tyś. zł.
Porównanie jest w zakresie 24-70/85 mm (ponieważ Canon nie ma stałki w zakresie 70/1.2 lub 1.4 dlatego przyjąłem 85/1.2.
Może byś mnie przekonał do stałek Canona (sam robię 35/2, 50/1.4 i 85/1.8 ale też i zoomami) ale nie za tą cenę.
Ok. Myślę że wszystko zostało już powiedziane. Z mojej strony koniec dyskusji ;)
Silniki w stałkach Canona działają cuda. Bez nich byłoby wiele gorzej...
To może zrobimy ustawkę na szybkość ostrzenia? :lol: Ja ze swoim ciemnym śrubokrętem 105 f/2, Ty ze swoim jasnym USM-em 85 1.2? :twisted:
Pytania kieruje wyłącznie do osob zajmujacych sie fotografia ślubna, ktorzy swoje przeżyli i wiedza cos wiecej.
Mianowicie:
1) Jakiego korpusu używacie? I dlaczego wybraliście akurat TEN korpus, oraz na jaki ewentualnie chcielibyscie sie przesiąśc.
2) Jakie szkła używacie najcześciej? I nie bierzcie tu pod uwage pleneru, bo domyślam sie, że zwykle warunki
oswietleniowe podczas pleneru nie sa tak wymagajace jak np. w ciemnym kościele, czy sali, gdzie trwa wesele. Głownie interesuje mnie to na jakich ogniskowych działacie najczesciej.
3) Jakie mieliscie najbardziej ekstremalne ustawienia wartości ISO, przesłony i czasu? ;)
Pytam o to wszystko ponieważ zamierzam kupic najodpowiedniejszy sprzet na wesela. A wybor jest całkiem spory.
lepiej poproś kogoś żebyś mu torbę ponosił i jeszcze za to zapłacił, co za shit! Człowieku nie masz pojęcia o niczym i myślisz że ślub to pikuś.. ciebie mi nie szkoda, szkoda mi młodych!
nie mam pojecia o niczym? dlaczego tak sadzisz? moze brak mi doswiadczenia i obycia - ale na kasie od dawna nie spie, wiec jeszcze dzis nie moge pozwolic sobie na cyfre, zeby szybko sie uczyc. ale spokojnie. mowia, ze 'czlowiek cale zycie sie uczy'. dam rade. a co do slubow, to mam na to jeszcze duzo czasu i nie wezme sie za to dopoki nie pojdzie mi to dobrze. nie martw sie.
Prorok78
14-01-2009, 12:33
chwila.. tu mowisz ze niemozesz sobie pozwolic na cyfre (w domysle jakakolwiek) a w pierwszym poscie watka piszesz ze zamierzasz kupic najodpowiedniejszy sprzet do slubow (czyli tak za okolo10 tys lub lepiej)... co to k... jest - prowokacja znowu ????
nie masz zadnej cyfry, nie masz zadnego doswiadczenia z cyfra a ze slubami w szczegolnosci... zadajesz tendencyjne pytania i podgrzewasz atmosfere wychwalajac bezsensownie sprzet canona (tym bardziej bezsensownie ze bez zadnego doswiadczenia)...brawo....
ktos w koncu zamknie ten watek ???:(
omg...nie chce mi sie wszystkiego od poczatku tlumaczyc. jesli chodzi o pieniadze to jak sie uda bede je mial za kilka miesiecy. a przez ten czas bede sie uczyl w szybszym tempie pozyczajac cyfry. co do cyfry to mam z tym w miare czesty kontakt, ale nie doswiadczenie - dla mnie doswiadczenie to robienie fot cyfra przez dlugi okres czasu. sprzetu canona nie wychwalam bezsensownie, bo z nim tez mialem kontakt i cos tam wiem. i to nie jest zadna prowokacja. -.-
dziwie sie, ze robicie z tego taki problem. ;| ..w ogole to wnikanie w nieistotne w tym momencie szczegoly... zadalem proste pytanie, to oczekuje prostej odpowiedzi, a nie wywiadu i wyciagania dziwnych wnioskow.
Prorok78
14-01-2009, 14:14
to skoro tego oczekujesz, to zastanow sie czemu takie wnioski sa wyciagane...
sprowokowales niepotrzebnie wojne systemowa, sugerujesz ze chcesz robic slubynie majac wogole doswiadczenia zadnego i nie majac poki coaparatu, raz piszesz ze chcesz kupic potem ze nie chcesz.... to nie jest wnikanie.. po prostu ludzieposwiecaja czas na odpowiadanie na pytania i nie lubia odpowiadac jesli czuja w tym pytaniu 'drugie dno'...;) a w Twoich bylo nie tylko drugieale nawet i trzecie...:)
wojne systemowa? jak ktos tu robi wojne to widocznie jest fanatykiem, a nie fanem. jego problem. ja jestem otwarty nadal na oba systemy.
poswiecacie czas - bardzo dziekuje, bo mi pomogliscie.
pisalem juz gdzies, ze nie bede robil zdjec slubnych dopoki sie tego nie naucze, prawda? wiec nie rob problemu z doswiadczenia w tym temacie. na poczatku z reszta i tak bede musial odbsluzyc za male pieniadze buractwo co lubi ramki (:/) i inne zalosne dodatki, wiec nawet jak spieprze cos w mysli artystycznej to oni i tak nie zaczaja i dla nich bedzie super fajnie. a ja za ktoryms razem teoretycznie zrobie dobra sesje. w koncu naucze sie robic cos dobrego - kazdy przeciez idzie do przodu, a nie stoi w miejscu, prawda?
i nie ma tu zadnego 'drugiego dna'. to wszystko to kwestia czasu i pieniedzy. teraz to wszystko jak sie sklada do kupy to wyglada dziwnie. fakt. ale mysle, ze za kilka miesiecy wszystko sie wyjasni i zrozumiecie. ;p
Prorok78
14-01-2009, 14:29
wojne systemowa? jak ktos tu robi wojne to widocznie jest fanatykiem, a nie fanem. jego problem. ja jestem otwarty nadal na oba systemy.
poswiecacie czas - bardzo dziekuje, bo mi pomogliscie.
pisalem juz gdzies, ze nie bede robil zdjec slubnych dopoki sie tego nie naucze, prawda? wiec nie rob problemu z doswiadczenia w tym temacie. na poczatku z reszta i tak bede musial odbsluzyc za male pieniadze buractwo co lubi ramki (:/) i inne zalosne dodatki, wiec nawet jak spieprze cos w mysli artystycznej to oni i tak nie zaczaja i dla nich bedzie super fajnie. a ja za ktoryms razem teoretycznie zrobie dobra sesje. w koncu naucze sie robic cos dobrego - kazdy przeciez idzie do przodu, a nie stoi w miejscu, prawda?
i nie ma tu zadnego 'drugiego dna'. to wszystko to kwestia czasu i pieniedzy. teraz to wszystko jak sie sklada do kupy to wyglada dziwnie. fakt. ale mysle, ze za kilka miesiecy wszystko sie wyjasni i zrozumiecie. ;p
no to pojechales... gratuluje podejscia....:(:(
nie! tu nie chodzi o podejscie.... rozumiesz przeciez, ze zaczynajac taka prace bede musial robic za smieszne pieniadze (moze nawet za darmo?) dla ludzi ktorzy nie wymagaja wiele...
moje podejscie jest takie, ze chce sie nauczyc robic swietne foty, a nie syf... ale zaczac przyjdzie mi wylacznie od czegos takiego:( ...choc bede staral sie zrobic to jak najlepiej i pokazac wszystkie uczucia...
i tak bede musial odbsluzyc za male pieniadze buractwo co lubi ramki (:/) i inne zalosne dodatki, wiec nawet jak spieprze cos w mysli artystycznej to oni i tak nie zaczaja i dla nich bedzie super fajnie
Zaczynam żałować że w ogóle się tu udzielałem...
Wy chyba nadal nie rozumiecie co mam na mysli.....
Widzieliscie watek "kich projekt" na forum Canona?
Daze do tego, ze pewnie na poczatku przyjda do mnie ludzie co lubia takie fotki z dodatkami itd. i ze wolalbym tego uniknac. Chyba wiecie, ze sa tacy co nie doceniaja artystycznej strony tej pracy i w ogole tak waznych aspektow jak uchwycenie chwili i uczuc.
jacoslavgth
14-01-2009, 16:10
Zaczynam żałować że w ogóle się tu udzielałem...
i tutaj zgodze sie z Tobą w pełnej rozciagłości - nie wazne czy robisz dla tego czy tamtego osobnika, czy okreśasz ich mianem buraka czy nie - moja Mama lubi ramki i nie ma takiego poczucia estetyki jakie ja posiadam - i to według Ciebie jest klient któregho nazwiesz mianem burak? sorry, ale może ty masz drobnomieszczańskie maniery i niewygórowany gust, nie liczy sie jaki jest klient i co mu sie podoba, liczy sie podejście do tematu, zawsze profesjonalnie, a o gustach sie nie rozmawia, pokaż swoje dokonania, co lubisz i czym sie pasjonujesz a my stwierdzimy czy jestes godzien aby z Tobą rozmawiać - bo moze sie okazać ze jesteś zwykłym pastewniakiem!!!!
nie liczy sie jaki jest klient i co mu sie podoba, liczy sie podejście do tematu, zawsze profesjonalnie, a o gustach sie nie rozmawia
tez mysle, ze liczy sie profesionalne podejscie. ja sie tylko boje, ze ktos bedzie chcial popsuc moja prace przez swoje zyczenia co do edycji.
z reszta zejdzmy z tego tematu, bo niebardzo zrozumieliscie co mialem na mysli i dziwnie wyszlo.
btw..mam mowic o tym co lubie i czym sie pasjonuje? na serio chcesz wiedziec?
pomijając twoje podejście do potencjalnych klientów, którym już teraz współczuję to rozwaliło mnie na łopatki stwierdzenie
... to wszystko to kwestia czasu i pieniedzy ...
nawet sobie sprawy nie zdajesz w jak głębokim jesteś błędzie!!! równie dobrze można by było stwierdzić aby zostać mistrzem świata w dowolnej dyscyplinie trzeba czasu i pieniędzy? czasami nawet samego czasu bo nakłady są minimalne przy takich szachach dla przykładu :)
pomijając twoje podejście do potencjalnych klientów, którym już teraz współczuję to rozwaliło mnie na łopatki stwierdzenie
nawet sobie sprawy nie zdajesz w jak głębokim jesteś błędzie!!! równie dobrze można by było stwierdzić aby zostać mistrzem świata w dowolnej dyscyplinie trzeba czasu i pieniędzy? czasami nawet samego czasu bo nakłady są minimalne przy takich szachach dla przykładu :)
popieram kolegę nie wszystko da się wyćwiczyć
jacoslavgth
14-01-2009, 16:42
btw..mam mowic o tym co lubie i czym sie pasjonuje? na serio chcesz wiedziec?
wiesz, zawsze mozesz napisac ze lubisz Beksińskiego, Gigera i Eschera słuchając przy okazji Prokofiewa - w końcu w necie można wszystko napisać, to nie o to chodzi... ważne jest jak sam siebie postrzegasz przez pryzmat zainteresowań
wiesz, zawsze mozesz napisac ze lubisz Beksińskiego, Gigera i Eschera słuchając przy okazji Prokofiewa - w końcu w necie można wszystko napisać, to nie o to chodzi... ważne jest jak sam siebie postrzegasz przez pryzmat zainteresowań
jesli chodzi o muze to akurat jestem perkusista i lubie sluchac bardzo wiele gatunkow, a grac juz troche mniej.
nawet sobie sprawy nie zdajesz w jak głębokim jesteś błędzie!!! równie dobrze można by było stwierdzić aby zostać mistrzem świata w dowolnej dyscyplinie trzeba czasu i pieniędzy? czasami nawet samego czasu bo nakłady są minimalne przy takich szachach dla przykładu :)
nie ma to jak wyciagnac cos z kontekstu. -.-
z tym czasem i pieniedzmi chodzi o to, ze pieniadze dostane za kilka miesiecy i nie uwazam, ze sprzet zrobi ze mnie mistrza. sprzet moze ewentualnie pomoc, ale i tak wszystko zalezy ode mnie. fotki w koncu robi fotograf, a nie sam aparat, no nie?
jak zwykle nie zrozumiałeś o co chodzi, nie piłem do kasy i sprzętu
skoro tego nie "czujesz" to choćby nie wiem jak byś się starał nie osiągniesz pewnego pułapu. nie każdy fotograf odnajduje się w każdej dyscyplinie. twoje zdjęcia mogą być "poprawne" mniej lub bardziej, można się wyuczyć pewnych metod i zachowań ale nie wyuczysz wszystkiego choć byś to robił 40 lat :)
a jeśli masz tak lekceważące podejście typu "poćwiczę i będzie super" to naprawdę nie wiesz o czym mówisz.
dla mnie aby uprawiać dobrą fotografię ślubną trzeba ją kochać a nie traktować jako źródło dochodu, fakt zarabia się ale kasa jest przy okazji a na miejscu pierwszym jest pasja. taki mam punkt widzenia w tym temacie
Kolega kojlak słyszał o czymś takim jak PASJA i TALENT? To one są czynnikami które potem ubrane w CZAS i KASĘ kształtują dobrego fotografa. Zaczynając od końca tego równania to jak mnożyć i dzielić przez "0" - g***o z tego wyjdzie. Przepraszam, nie umiem grzeczniej, bo cholernie boli mnie to że tak wiele osób widzi w fotografii tylko łatwą kasę ze ślubów.
jak zwykle nie zrozumiałeś o co chodzi, nie piłem do kasy i sprzętu
skoro tego nie "czujesz" to choćby nie wiem jak byś się starał nie osiągniesz pewnego pułapu. nie każdy fotograf odnajduje się w każdej dyscyplinie. twoje zdjęcia mogą być "poprawne" mniej lub bardziej, można się wyuczyć pewnych metod i zachowań ale nie wyuczysz wszystkiego choć byś to robił 40 lat :)
a jeśli masz tak lekceważące podejście typu "poćwiczę i będzie super" to naprawdę nie wiesz o czym mówisz.
dla mnie aby uprawiać dobrą fotografię ślubną trzeba ją kochać a nie traktować jako źródło dochodu, fakt zarabia się ale kasa jest przy okazji a na miejscu pierwszym jest pasja. taki mam punkt widzenia w tym temacie
nie jestem pewien czy na pewno czuje ten gatunek. mam wrazenie, ze tak i dam rade, ale chce sie o tym dobrze przekonac i robie juz pewne kroki w tym kierunku. jeszcze zanim zdecyduje sie na zakladanie firmy i oferowaniem sie jako fotograf slubny. nie traktujcie mnie jak ignoranta co poleci tylko na kase, bo kocham robic zdjecia i robie to kiedy tylko moge.
widze tylko, ze czesto w zly sposob sie wypowiedzialem w tym temacie. nie wypowiadam zbyt konkretnie/jasno i stad te wszystkie nieporozumienia. ;|
Kolega kojlak słyszał o czymś takim jak PASJA i TALENT? To one są czynnikami które potem ubrane w CZAS i KASĘ kształtują dobrego fotografa. Zaczynając od końca tego równania to jak mnożyć i dzielić przez "0" - g***o z tego wyjdzie. Przepraszam, nie umiem grzeczniej, bo cholernie boli mnie to że tak wiele osób widzi w fotografii tylko łatwą kasę ze ślubów.
fotografie traktuje wlasnie jako pasje i kocham to robic... a jak jest z talentem? musze sie sprawdzic.
gdybym traktowal fotografie jako zarobek to pewnie od razu 3 lata temu (bo od ponad 3 lat robie zdjecia) otworzyl bym firme i robil foty za kase.
Prorok78
14-01-2009, 19:28
ok - to biorac na wiare Twoje slowa -powstrzymam sie od zlosliwosci ipodpowiem...
bierzesz aparat jaki masz (lub pozyczasz wszystko jedno)... dogadujesz sie ze znajomym fotografem a jak nie masz to szukasz takiego ktory sie zgodzi, ewentualnie jak mlodzi sa Twoimi znajomymi to dogadujesz siez nimi... i idziesz focic ZA DARMO, jako DRUGI fotograf, pamietajac aby temu wynajetemu nie wchodzic w parade... w ten sposob Ty sie uczysz, a mlodzi nie ryzykuja bo maja swojego wynajetego pstrykacza..... i w koncu najwazniejsze - w ten sposob nie zepsujesz mlodym pamiatki ktorej nie beda mieli szansy powtorzyc...
Mnie bawi, ze ktos nie ma zielonego pojecia, nie ma żadnego swojego sprzetu i juz mysli o "biznesie" ślubnym
Juz nic mnie nie zdziwi, inny watek jak ustawic aparat zeby zrobic dobre zdjecia ślubne, poszukajcie w necie, moze ktos Wam napisze tutoriala...
"3) Jakie mieliscie najbardziej ekstremalne ustawienia wartości ISO, przesłony i czasu? "
Takim pytaniem pokazujesz, ze niestety znajdujesz sie w przedszkolu fotograficznym, pytanie o ISO, jeszcze jestem w stanie zrozumiec, ale reszta...
Kup sobie lustrzanke, popstrykaj ciocie na imieninach, pokaz je na forum i jak komus sie spodobaja zacznij myslec o biznesach.
Narazie to lepiej bedzie jak wskoczysz do biblioteki z podrecznikami foto... poczytaj i wróc za dwa lata.
Jako ciekawostka.
Znajomy pracuje w poznańskiej kurii. W 2006 było wydanych ok. 40 pozwoleń na fotografowanie miejsc sakralnych, w 2007 - koło 60. W grudniu 2008 - 150.
Tyle w temacie.
ok - to biorac na wiare Twoje slowa -powstrzymam sie od zlosliwosci ipodpowiem...
bierzesz aparat jaki masz (lub pozyczasz wszystko jedno)... dogadujesz sie ze znajomym fotografem a jak nie masz to szukasz takiego ktory sie zgodzi, ewentualnie jak mlodzi sa Twoimi znajomymi to dogadujesz siez nimi... i idziesz focic ZA DARMO, jako DRUGI fotograf, pamietajac aby temu wynajetemu nie wchodzic w parade... w ten sposob Ty sie uczysz, a mlodzi nie ryzykuja bo maja swojego wynajetego pstrykacza..... i w koncu najwazniejsze - w ten sposob nie zepsujesz mlodym pamiatki ktorej nie beda mieli szansy powtorzyc...
tego to sam sie domyslilem. i na jedynie na takie cos umawiam sie ze znajomymi fotografami.
@Franeq - fakt. to pytanie bylo totalnie zbedne. najbardziej interesowala mnie tylko kwestia tego, kto jakie czasy jest w stanie nastawic i zrobic fote z reki bez poruszenia. a ogolnie dazylo do tego w jak ciemnych pomieszczeniach zdazylo sie wam pracowac. choc faktycznie moglem to pytanie pominac i samemu sprawdzic.
Tak, ale wiesz ze czas zalezy od ogniskowej? Inny czas jest potrzebny dla 20 mm inny czas dla 85 mm....
Naucz sie podstaw, wtedy próbuj robic komukolwiek konkurencje...
tak wiem. czas sie wydluza wraz ze zwiekszeniem sie ogniskowej. np u mnie w pokoju w najciemniejszym rogu dla 28mm potrzebuje 1/5sek. przy f3.5, a w drugim szkle przy 300mm jest 1,5 sek. przy f5.6
tak wiem. czas sie wydluza wraz ze zwiekszeniem sie ogniskowej.
:shock:
jacoslavgth
14-01-2009, 23:01
tak wiem. czas sie wydluza wraz ze zwiekszeniem sie ogniskowej. np u mnie w pokoju w najciemniejszym rogu dla 28mm potrzebuje 1/5sek. przy f3.5, a w drugim szkle przy 300mm jest 1,5 sek. przy f5.6
moze inaczej: czas to odwrotność ogniskowej, np. przy 50 mm czas to ok 1/50 s, przy 300mm ok 1/300 s - oczywiście wszystko zależy od żelaznej ręki - w tym wypadku aby zachować odpowiedni czas i jakąs określoną przesłone regulujesz wszystko czułością, widzisz - to sa podstawy, a u Ciebie z wiedzą na ten temat niestety krucho :(
Ja mam nadzieje, ze kojlakowi o to chodzilo co napisales wyzej. Bo ja jego wypowiedz zinterpretowalem w calkiem inny sposob.
jacoslavgth
14-01-2009, 23:18
Ja mam nadzieje, ze kojlakowi o to chodzilo co napisales wyzej. Bo ja jego wypowiedz zinterpretowalem w calkiem inny sposob.
dobrze zinterpretowałeś - niestety :???:
no własnie, wydaje mi sie ze na tym wypadaloby skonczyc dyskusje.
Zmienienia lustra analogowego na cyfre w Twoim przypadku nic nie da, to sa podstawy podstaw...
Prorok78
15-01-2009, 00:07
tak wiem. czas sie wydluza wraz ze zwiekszeniem sie ogniskowej. np u mnie w pokoju w najciemniejszym rogu dla 28mm potrzebuje 1/5sek. przy f3.5, a w drugim szkle przy 300mm jest 1,5 sek. przy f5.6
o rany.... moze ja sie jednak nie bede zenic ???:) - bo jeszcze trafie na kogos takiego.....
omg...powiedzialem tylko dla przykladu jakich czasow potrzebuja moje szkla w tych samych warunkach przy mozliwie maksymalnie otwartej przeslonie, by poprawnie naswietlic klisze. nie mialem wtedy na mysli tego jakich czasow potrzebuje by nie poruszyc fotki przy danej ogniskowej. widze znowu sie nie zrozumielismy. :/ co chwile to co powiem interpretujecie w zly sposob. :/
jacoslavgth
15-01-2009, 00:47
omg...powiedzialem tylko dla przykladu jakich czasow potrzebuja moje szkla w tych samych warunkach przy mozliwie maksymalnie otwartej przeslonie, by poprawnie naswietlic klisze. nie mialem wtedy na mysli tego jakich czasow potrzebuje by nie poruszyc fotki przy danej ogniskowej. widze znowu sie nie zrozumielismy. :/ co chwile to co powiem interpretujecie w zly sposob. :/
wszyscy wypowiadający sie w tym wątku kontra Twoje wywody 1:0 :mrgreen:
widze znowu sie nie zrozumielismy. :/
co chwile to co powiem interpretujecie w zly sposob. :/
No ale jak mamy interpretowac inaczej. Wyrazasz sie szalenie nieprecyzyjnie! My nie jestesmy wrozkami i nie wiemy co Ty masz na mysli piszac: "czas sie wydluza wraz ze zwiekszeniem sie ogniskowej". Doprecyzuj, ze chodzi Ci o zoom ze zmiennym swiatlem, itd. To co napisales jest totalna oczywistoscia, wiadomo, ze jak masz ciemniejsze szklo (ma dodatek ze zmiennym swiatlem) to masz i dluzsze czasy jak nie podciagniesz ISO.
Zreszta Frankowi nie o to chodzilo. On pisal o czasach dla ktorych jestes w stanie utrzymac obraz bez poruszenia, co rozwinal jacoslavgth.
-edit-
Tak, teraz jak juz dodales odpowiednie zdanie do swojej wypowiedzi, widze, ze rozumiales o czym pisal Franeq. W takim razie tym bardziej nie rozumiem Twojego posta o zaleznosci miedzy czasem, a ogniskowa (w domysle zmienna i kupiasta swiatlosila obiektywu, ktora powoduje wydluzenie czasu) :D
wszyscy wypowiadający sie w tym wątku kontra Twoje wywody 1:0 :mrgreen:
:D
kojlak, z każdym zdaniem sie pogrążasz...
Masz analoga, polecam książki Romana Burzyńskiego, gośc bardzo fajnie pisze, szczególnie na poczatek "Zaczynam dobrze fotografowac", po przeczytaniu co prawda nie będziesz miał poziomu "pro", ale wskoczysz na właściwy tor...
Jego książki sa po 5-12 zł, potraktuj to jako pierwszą inwestycje w fotografie ślubna, /edit/ która może, ale nie musi przynosic zarobki za rok lub dwa...
Prorok78
15-01-2009, 01:05
tak wiem. czas sie wydluza wraz ze zwiekszeniem sie ogniskowej. np u mnie w pokoju w najciemniejszym rogu dla 28mm potrzebuje 1/5sek. przy f3.5, a w drugim szkle przy 300mm jest 1,5 sek. przy f5.6
poza tym tu chyba troche nas bujasz :):) przynajmniej mi sie tak wydaje... no bo przyslona to przyslona... nie ma znaczenia na jakim szkle zdjecie zrobione na powiedzmy f4.5 na szkle 50mm musi dac taka sama ekspozycje jak zdjecie zrobione na f4.5 na szkle 200mm...
no i teraz jesli olejemy ogniskowe ktore podales - bo one nie sa wazne z punktu widzenia poprawnej ekspozycji, a tlko i wylacznie zeby nie poruszyc, to wydaje mi sie ze roznica w czasach 1/5 do 1.5 sek jest znacznie wieksza niz roznica 2 dzialek przyslony- podales 3.5 i 5.6 ...
Już nie katujcie chłopaka...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.