PDA

Zobacz pełną wersję : warsztaty fotograficzne w dworku bialopradnickim 2009 Kraków



Charles
04-01-2009, 12:58
Nie wiem czy to dobry dzial... Czy ktos uczeszczal lub uczeszcza na warsztaty fotograficzne w dworku bialopradnickim w Krakowie ? Jakies doswiadczenia ? Oferuja bardzo duzo ciekawych wyjazdow plenerowych. Warsztaty ruszaja 10.01.09 r. Moze ktos jest zainteresowany... Bede wdzieczny za wszelkie informacje. Ich strona www.planetaw.com

BlackRoger
04-01-2009, 19:10
Hmmm... nie widzę na stronie żadnego cennika.

Motorniczy
04-01-2009, 19:37
Hmmm... nie widzę na stronie żadnego cennika.

No to jest powrot do prostej zasady kolek fotograficznych - za darmo i dla ludzi , ktorzy ryja swoje berety tanim winem - tzw wyciaganie z ludzi tego czlowieka. Pozdro

grzegorzant
04-01-2009, 20:06
No to jest powrot do prostej zasady kolek fotograficznych - za darmo i dla ludzi , ktorzy ryja swoje berety tanim winem - tzw wyciaganie z ludzi tego czlowieka. Pozdro
mimo wielokrotnego przeczytania nic nie rozumiem, pomóżcie !

verus
04-01-2009, 20:25
opłata za uczestnictwo w warsztatach to 380zł za kwartał

Borowa
04-01-2009, 22:08
Dworek bialopradnicki a raczej osoba która to prowadzi ma tak samo dużo zwolenników jak i przeciwników - wielokrotnie słyszałem mile a za chwile bardzo kiepskie opinie.
Co idzie za tym kółkiem to to ze trwa już wiele lat - wyjazdy plenerowe w okolicach krakowa, polski czy również europy...
Ale jedno zawsze idzie za tego typu kolkami - ktoś usilnie lub nie próbuje narzucić komuś styl fotografii... omawiając zdjęcia podkreśla dobre i złe cechy zdjęć ale problem ze często robi to subiektywnie....

Moj kumpel chodził do Gardulskiego - ponad rok - jest bardzo zadowolony - ale to inny styl fotografii

Mnie niestety odrzucało podejście artystyczne- nie czuje się w tej fotografii wiec się nią nie zajmuje - bardziej leży mi dobry portret z zabarwieniem fashion/glamour... a takich szkoleń w Krakowie bardzo mało...

Niby jest Akademia fotografii ale nie spotkałem jeszcze człowieka po niej wiec nie wiem jaki poziom oraz jakie postępy... czasem przez to wydaje mi się ze jest to sposób jak każdy inny aby wyciągnąć kasę - dużo kasy...

Bylem na warsztatach w SKF - kto nie wie o co chodzi niech zgoogluje - niestety to była strata 5 dni urlopowych w samym środku lata 2007..
jedyny plus ze pomogłem innym bo wykładowcy albo nie mieli wiedzy albo ja nie umieli lub nie chcieli przekazać bo to były "wygrane" warsztaty

Paweł