PDA

Zobacz pełną wersję : Może i dziwne pytanie...



Zoidberg
25-07-2006, 00:47
Mam do Was pytanie - może i dziwne ale chodzi to za mną i nie bardzo wiem co z tym zrobić to się pytam a potem wyciągne jakąś odpowiedź dla siebie. Mam Nikosia F80. Jestem z niego nawet zadowolony. Ale choruję na cyfrę - D200 albo to nowe co wyjdzie. I teraz dylemat i główna treść pytania. Zastanawiam się czy zostawić sobie tą F80 czy wymienić ją na F100. F100 to aparat, o którym nie trzeba wiele mówić - Ci co mają są bardzo zadowoleni. Tylko czy jak kupię cyfrę to nie pójdzie analog w odstawkę? Lubię sobie cyknąć od czasu do czasu filmik ale nie bardzo wiem co się będzie działo po zakupie cyfry - czy się nie okaże, że wygoda ponad wszystko. I czy w takim razie nie szkoda jednak wydawać kasę na F100 bo przecież jakby nie patrzeć to 1500-2000 PLN musiałbyn na to wydać a to 1/4, 1/3 ceny D200. Jak Wy macie? Kupując cyfrę pozbyliście się analoga? Jak nie to jak często z niego korzystacie?

Władca Pixeli
25-07-2006, 01:15
Wygląda to tak, jakby obecny F80 miał przestać robić dobre zdjęcia w momencie kupna aparatu cyfrowego :mrgreen:

Leon13th
25-07-2006, 01:22
Jak nie robie reportaży/ślubów itp to robie sobie analogiem.Moją F801s sobie bardzo cenie i szczerze powiem nie zmienie na żaden inny korpus,nie żre baterii za dużo i ma sporo dodatków fajnych,do tej pory nie odstawiłem jej i nie odstawie.Podczas inscenizacji,która będzie w sobote będzie moim głównym aparatem.Możliwe że cyfra ciebie troche rozleniwi,bo ja do tej pory nie moge się przeprosić z cyfrakami.

ALF
25-07-2006, 01:59
ja swojego F70 zostawiłem...do czasu zakupu (kiedyś, kiedyś) F100 :D

patrycjusz
25-07-2006, 08:03
ja niestety sprzedalem f801s bo poszła w odstawkę. RObilem mniej zdjęć analogiem po kupnie DSLR. A teraz wogole.

madmips
25-07-2006, 08:14
no ja swoją f65'ke podarowałem bratu na urodziny, cyfra całkowicie mnie opanowała, na początku miałem okres szoku, gdzie pstrykałem w szoku dla samego pstrykania - bo można ;) ale szybko mi przeszło... już traktuję cyfrę na równi z analogiem.

PaSkal
25-07-2006, 09:05
Ciekawy dylemat w sumie...
Ja kupiłem zerojedynkowca w styczniu tego roku i fakt, że mój ukochany FM2 od tego momentu siedzi w szafie. Nawet w którymś momencie naszła mnie grzeszna myśl, żeby go sprzedać, ale stwierdziłem, że tyle razem przeszliśmy, że nie mogę mu tego zrobić. :cry:
W lodówce siedzi kilka kodaków, ale chyba się nie zmarnują.
Poza tym, jest jeszcze argument na slajdy. Rzuć slajd na ścianę i porównaj do wyświetlonego JPGa z projektora, to od razu będziesz wiedział po co Ci analog.
Ale czy wymieniałbym na inny? Czy ja wiem? Na pewno będziesz korzystał z niego mniej, więc ja bym się wahał. Chyba lepiej zainwestować w szkło.

Paweł

wilus
25-07-2006, 11:46
ja sprzedałem f 801 żeby zatkać dziure budżetową po zakupie cyfry,
cały czas jednak myśle o zakupie analogu, właśnie do slajdu, no i najlepiej 801,

PaSkal
25-07-2006, 12:47
Oczywiście argument slajdowy jest stosowny tak długo, jak ktoś je produkuje (i wywołuje!).

Bo jak nie będziemy mieli czym nakarmić analoga, to po co nam on?

michtet
25-07-2006, 12:56
Zoidberg - powiem ci wprost - ja odstawiłem analoga na dobre

Poza tym wydaje mi się, że to zależy od tego z jakiego na jaki aparat się przesiadasz, jeżeli ktoś ma np. f80 a cyfrówkę kupi jakiegoś kompakta, to f80 nadal zostanie jego głównym aparatem, jeżeli natomiast ktoś ma f80 i chce kupić d200 to wydaje mi się, że po jakims czasie focenia cyfrówką wróci do f80 od czasu do czasu... głównie z sentymentu, albo i odstawi go całkiem

Gdybym ja miał taki wybór to kwotę 1500-2000 zamiast przeznaxzyć na f100 przeznaczył bym na jakis obektyw lub sb-800

ALF
25-07-2006, 13:24
no cóż...jeszcze trochę i klasyczna fotografia będzie dostępna wyłącznie dla szlachty, a fotografowanie klasykiem bedzie uważane za coś elitarnego...ja tam chcę być w tej elicie :D

PaSkal
25-07-2006, 13:43
I elityści będą postrzegani jako śmieszni dziwacy - coś na modłę ludzi słuchających płyt winylowych. Tweedowa marynarka, pumpy, te rzeczy. 8)

ALF
25-07-2006, 13:49
raczej jak jeżdżący klasycznymi autkami...jak zajeżdża klasyczny mustang z lat 70tych to nikt nie może wzroku oderwać...i tak będzie z klasykami za prę lat...jak bedziesz cykał F100, to tłum gapiów bedzie oglądał tego fachowca, bo tylko fachowcy będą tym cykali, cała reszta będzie miała w telefonie 10Mp z 8-300/2,8 :lol:

M.Szabelski
25-07-2006, 14:06
Ja zostawiłbym sobie tego F80.

anwas
25-07-2006, 14:25
Oczywiście argument slajdowy jest stosowny tak długo, jak ktoś je produkuje (i wywołuje!).

Bo jak nie będziemy mieli czym nakarmić analoga, to po co nam on?


Może warto sprzedać F80 i poczekać aż zabraknie celuloidu?Wtedy F100 kupi się za 200 zł :D A poważnie to nie zamieniaj F80 na F100.Za F80 wezmiesz kilkaset zł a dołożysz 1/3 D200.Kup D200 i wtedy zadecydujesz ,ale wydaje mi się że nie zdecydujesz się na F100.Ja po sprzedaży Olympusa E1 cykam F80 i wiem że F100 nie wyprze dobrej lustrzanki cyfrowej/czytaj D200 lub innej podobnej/

[ Dodano: Wto 25 Lip, 2006 ]

no cóż...jeszcze trochę i klasyczna fotografia będzie dostępna wyłącznie dla szlachty, a fotografowanie klasykiem bedzie uważane za coś elitarnego...ja tam chcę być w tej elicie :D

Obawiam się że przez większą część społeczeństwa jako coś dziwacznego :) A spotkałeś się ze stwierdzeniem "stara fotografia"?Słyszałem w labie od laboludka :D

ALF
25-07-2006, 14:46
no wiesz...na mustanga z 76r też powiedzą "stare" autko, ale jak to powiedzą :D
a o ludkach z labów to wolę się nie wypowiadać...

PaSkal
25-07-2006, 15:14
Stary analog to żona - ma trochę zmarszczek, czasami powolna, wymaga opieki, podejścia, ale elegancka.

Cyfrak to 20-letnia niunia - potrafi parę fajnych numerków zrobić, fajnie wygląda, ale pod spodem to tylko plastik...

Morthimer
25-07-2006, 16:15
Ja mam F80 i zamienie go tylko na F100,F5 albo F6!!!!!!! Nic innego!! Fotografia analogowa to w dzisiejszych czasach fotografia elitarna! A tak wogóle to F80 to fajny sprżęt :D


____________________________________________

Morthimer

jurgen
25-07-2006, 16:39
u mnie wyglądało to tak, że f100zostało sprzedane, ponieważ grzało ławę
co do fotografii elitarnej
jeżeli ktos ma duzo czasu, pieniedzy i lubi wdychać opary, tak to zawsze było elitarne :twisted:
Paskal ja tam z niunią robie lepsze numerki niż z żoną :mrgreen:

[ Dodano: Wto 25 Lip, 2006 ]
oczywiście jak masz go sprzedać za 500 pln to lepiej zostawic na pamiątkę
pozdrawiam

szymony
25-07-2006, 18:21
Moje analogi niestety stały się półkownikami. Cyfra zresztą też. Czasu praktycznie brak na wszystko.
A jaki jest sens z Używania analoga, gdy nie można później samemu tego obrobić ?

wilus
25-07-2006, 19:58
A jaki jest sens z Używania analoga, gdy nie można później samemu tego obrobić ?

uważasz że Twoje zdjęcia cyfrowe (skrupulatnie dopracowane) nie są korygowane w labie? jeśli je tam dostarczasz...
prawie wszystkie wymagają chociażby minimalnej korekty
w tym momencie Twoja praca idzie na marne

szymony
25-07-2006, 23:28
A jaki jest sens z Używania analoga, gdy nie można później samemu tego obrobić ?

uważasz że Twoje zdjęcia cyfrowe (skrupulatnie dopracowane) nie są korygowane w labie? jeśli je tam dostarczasz...
prawie wszystkie wymagają chociażby minimalnej korekty
w tym momencie Twoja praca idzie na marne

Nie są jeżeli sobie tego życzę. Jednak chodziło mi o coś zupełnie innego.

wilus
25-07-2006, 23:56
szymony, przez 100 lat był sens, a teraz już nie ma...?
wiem czepiam sie :D i znowu nie na temat...

szymony
26-07-2006, 00:28
szymony, przez 100 lat był sens, a teraz już nie ma...?


No to teraz pojechałeś. 100 lat to istnieje fotografia, a nie laby. Te w naszym kraju są obecne może ze 20 wiosen. Wcześniej były zakłady rzemieślnicze, które nie miały takiego przerobu, ale za to obsługa co nieco wiedziała w tym temacie.

PaSkal
26-07-2006, 09:21
100, raczej 150 latek ta fotografia sobie istnieje.

Na pohybel cyfrze jeszcze jeden problem:

Skrzętnie zapisujemy sobie nasze NEFy/RAWy, JPGi, TIFy i jakie tam inne na twardych dyskach, płytkach sidi i diwidi.

Ile czasu te nośniki i formaty plików jeszcze będą obowiązywać? Jak je odczytamy za np. 20 lat?
Pomyślcie o dyskietkach 5 1/4 cala.

Nasze wnuki znajdą na strychu pudełko, powiedzą "O! jakie śmieszne krążki błyszczące! Ciekawe co to takiego?"

Negatyw/ slajd jakoś odtworzę, bo to prymitywniejsza (?) forma zapisu obrazu.

Nie chce mi się do roboty zabrać, to marudzę sobie w tym upale.

wilus
26-07-2006, 09:28
...Co do dzisiejszej obsługi, faktycznie nie zawsze wiedzą co robią, :D

Pozdrawiam
(obsługa)

cypherdid
26-07-2006, 10:40
ja mam d70 ale i tak planuje zakup analoga F100...teraz mam pentaxa
a powód??...szkoła będzie ode mnie tego wymagać [ASP]...
więc po jednej szkole foto gdzie godzin w ciemni było dużo przychodzi następna...
kurcze...fajny jest analog...zostaw sobie te F80!!!...zawsze się przyda...
czasem te pare gramów więcej w plecaku :)
jak siądzie cyfra to analog się przyda..noś go w plecaku...od tych kilku gram się nie złamiesz..ważniejsze zdjęcia i tak lepiej robić analogiem..moje zdanie

anj
26-07-2006, 15:11
Używanie analoga/cyfry to bardzo indywidualna sprawa i każdy musi tutaj zdecydować sam. Ja po zakupie D70 nie zrobiłem swoim F65 ani jednego zdjęcia, ale sprzedać go nie sprzedam. Na miejscu założyciela wątku na razie nie zamieniałbym F80 na F100. Kupił cyfre, a za rok zobaczył czego więcej używa.

Zoidberg
26-07-2006, 16:25
Używanie analoga/cyfry to bardzo indywidualna sprawa i każdy musi tutaj zdecydować sam. Ja po zakupie D70 nie zrobiłem swoim F65 ani jednego zdjęcia, ale sprzedać go nie sprzedam. Na miejscu założyciela wątku na razie nie zamieniałbym F80 na F100. Kupił cyfre, a za rok zobaczył czego więcej używa.

I chyba dokładnie tak zrobie - jakby co to i za rok trafia się F100 - może jeszcze tańsze.

Robert W
26-07-2006, 16:53
I elityści będą postrzegani jako śmieszni dziwacy - coś na modłę ludzi słuchających płyt winylowych. Tweedowa marynarka, pumpy, te rzeczy. 8)

No cóż i tu wyszła kolegi ignorancja, płyta winylowa jest nośnikiem, który ma, pod względem jakości, pewne bardzo znaczące przewagi nad CD, tak samo jak stare poczciwe lampy nad tranzystorem, stąd też część audiofilów wydaje bardzo duże pieniądze na sprzęt do odsłuchu płyt winylowych - podkreślam ponownie, że robią to w poszukiwaniu jakości. Sam zaliczam się do grona audiofili i choć np. "lampy" obecnie nie posiadam to prawdopodobnie z czasem stanę się jej posiadaczem. Stąd też prośba, aby nie rzucać porównań, do innych dziedzin, skoro się na nich nie znamy, mówmy o fotografii bez niepotrzebnych wycieczek właściwych politykom - tego się słuchać nie da ;-) ponadto robiąc takie wycieczki okazujemy brak szacunku rozmówcom, którym to niby musimy łopatologicznie tłumaczyć odwołując się do ...

Pozdrawiam :-)

Czornyj
26-07-2006, 17:06
Jak je odczytamy za np. 20 lat?
20-letnim odtwarzaczem? :lol:

anj
26-07-2006, 17:26
I elityści będą postrzegani jako śmieszni dziwacy - coś na modłę ludzi słuchających płyt winylowych. Tweedowa marynarka, pumpy, te rzeczy. 8)

No cóż i tu wyszła kolegi ignorancja, płyta winylowa jest nośnikiem, który ma, pod względem jakości, pewne bardzo znaczące przewagi nad CD
Pozdrawiam :-)

Jaka ignoracja? Przeczytaj jeszcze raz o co chodziło PaSkalowi, bo porównanie winyl=klasyczna fotografia, CD=cyfra, było jak najbardziej na miejscu.

PaSkal
26-07-2006, 21:25
No cóż i tu wyszła kolegi ignorancja, płyta winylowa jest nośnikiem, który ma, pod względem jakości, pewne bardzo znaczące przewagi nad CD, tak samo jak stare poczciwe lampy nad tranzystorem[...]

Lubię, jak takie niewinne z pozoru dyskusje odjeżdżają w lewo i w prawo :P

Kolego Robercie W, Ty mnie nie pouczaj o audiofilach i wyższości tego nad tamtym, bo ja gramofon mam, i dużo płyt też mam (coś pod 1000 pewnie by się zebrało, żeby poszpanować). Porównanie zrobiłem raczej świadomie - na podstawie, że tak powiem, doświadczenia własnego. :D

O wyższości winylu nad CD powiem tylko tyle: technologia zaszła bardzo daleko od narodzin CD, i ciągle idzie do przodu.
Jeśli mam wybór kupna płyty winylowej 180 g virgin vinyl etc. za 70 zet i płyty CD za taką samą cenę, to mimo wszystko kupię CD. Doceniam "ciepło" i "naturalność" winylu i faktycznie słyszałem pięknie grające winyle, ale to było na sprzęcie, do którego nie mam szans nawet startować.
Przy sprzęcie niższej klasy (powiedzmy do 8-9 kilo PLN za komplet), CD czy SACD będzie brzmiało lepiej od winylu grającego na średniej klasy gramofonie z wkładką za 400 PLN na tym samym sprzęcie.
Nie idźmy dalej tą ścieżką, bo Nikon nie robi sprzętu grającego. :mrgreen:

PZDR
Paweł

do anj - dzięki za wsparcie :wink:

do czornyja - ale gdzie znajdziesz taki odtwarzacz - działający??

do jurgena - no toć ja mówię - niunia do numerków, ale do przeżyć wyższych, eleganckich, życiowych - żona...

do ALFa - kolejne porównanie mi przyszło - dźwięk silnika takiego 5-litrowego Mach 1 to dźwięk migawki Nikona F; dźwięk migawki cyfraka to takie pierdziawki 1.8 co to teraz jeżdżą po ulicach.

anwas
26-07-2006, 21:32
Najlepiej brzmi lampa wykonana samodzielnie :D Nie podskoczy do niej sprzęt za milion $ :mrgreen:

irekka
26-07-2006, 21:38
Należałoby tu jeszcze poruszyc jeden temat. DSLR sa niestety awaryjne. I w czasie gdy jest w serwisie to jest czym robić zdjęcia.

ALF
27-07-2006, 01:56
to ja jeszcze dorzucę kamyczek do ogródka...jak już izrael się zacznie naparzać z arabami na całego i pierdutnie bombka klasy A lub podobna, to wszystkie syfry szlag trafi, a analogi będą działć...zwłaszcza te manualne :D

madmips
27-07-2006, 08:26
chyba, że taka bombka trafi prosto w analoga ;)

cypherdid
27-07-2006, 10:08
albo będzie promieniotwórcza i zaświetli wszystkie materiały światłoczółe :)

junior84
27-07-2006, 11:42
zostaw analoga, bo zawsze sie przyda.
zabieram F501 tam gdzie boje sie o cyfre - np. splyw kajakowy, zagle, miejsca gdzie moge zrobic chlup... a analog ja sie zmoczy, to powinien przezyc ;) - a przynajmniej negatyw przezyje

Robert W
27-07-2006, 12:00
PaSkal

Zwracam uwagę, że to Ty prowokujesz odjazdy, teraz wiem już dlaczego,” bo lubisz” :-) Ja właśnie PROSZĘ abyśmy rozmawiali o fotografii bez zaśmiecania wątków fotograficznych samochodowo jakimiś tam porównaniami.
To, że masz 1000 płyt winylowych i gramofon nie czyni z Ciebie audiofila – przykro mi, że Cię rozczarowałem :-). A to, że masz znaczące, jak na sprzęt audiofilski, ograniczenia finansowe nie zmienia sytuacji w omawianym temacie.

Do ataku na mnie, bo że taki nastąpi nie wątpię, zapraszam Cię w miejsce do tego przeznaczone, nie zaśmiecajmy tego wątku :-)

http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?p=277402#277402

Pozdrawiam Cię ciepło i dalszą wymianę myśli będę czynił w miejscu wskazanym powyżej.

Boomerang
02-08-2006, 15:28
Analog przy cyfrze będzie Ci przydatny w jednym momencie. Slajd wyświetlony na dużym ekranie jest lepszy niż plik na 42 calach w LCD. Nie pozbędę się mojego F100 dopóki będą slajdy w sprzedaży. Ale jeśli nie masz zamiaru urządzać pokazów to nie inwestuj w analogi.

Seeker
02-08-2006, 15:41
"Analog przy cyfrze będzie Ci przydatny w jednym momencie."

Nie do konca sie zgodze... z "jednym" ;)
Moze on tez zastapic filtr ND przy zdjeciach pod slonce.
Jak wiadomo "UFO" jest wynalazkiem cyfrowym, co nawet do siebie
merytorycznie pasuje, bo i "ufo" i "cyfra", to inny swiat ;)

Pozdro

ALF
03-08-2006, 13:37
b&w w syfraku to też taki ersatz...dobry film b&w jest nie do zastąpienia...

Juru966
04-08-2006, 16:58
Nie mam wielkiego doświadczenia z f100 ale mam od roku f80s i instrukcję do f100. :D To może zabrzmi kontrowersyjnie i puryści sie oburzą ale na moje oko to oprócz własnie pociechy dla oka nie ma w f100 az tak wiele różnic w stosunku do f80. Może szybszy AF, wymienne matówki, pomiar ekspozycji dla obiektywów manualnych i ta wytrzymałość 100 kk (czyt. kiloklatek). Co najważniejsze moim zdaniem w aparcie analogowym (patrząc wyłącznie pod kątem jakości zdjęcia a o to chyba chodzi) to algorytmy doboru ekspozycji a tu są one identyczne czyli dobiorą je tak samo w identycznej sytuacji zdjęciowej. F80 na moje oko nie pobłądził ani raz naswietlając slajd - chyba dlatego że slajdy z reguły to widoczki które rzadko należą do tzw "trudnych sytuacji zdjęciowych". Gorzej z makro, tu potrzeba byc może podnieść niekiedy lustro ale zarówno f80 jak i f100 nie mają MLU więc po problemie wyboru pomiędzy nimi. Na mój osąd zarówno f80 jak i f100 przeżyją niejednego robiącego 100 filmów rocznie. Minusem f80 może być zdalne wyzwalanie wężykiem a w f100 juz mozna 10 pinowym elektronicznie - to jest argument. Co do ogólnej kultury pracy zespołu lustro-migawka to f80 jest bardzo cichy i dobrze wytłumiony. Zrobiłem kilka zdjęć w czasie podniesienia stojąc blisko ołtarza i było ok. :D Zwierzyny tez nie powinien wystraszyc bardziej niz f100. Czyli pozostaje według mnie argument szkieł manualnych typu Ai/Ai-s oraz zdalne wyzwalanie/sterowanie. Co do szkieł, to jest tyle dobrych i rewelacyjnych nowych szkieł w rozsądnej cenie, że tymi starymi warto interesować sie może z sentymentu (np. że piescień ostrości chodzi z wyczuwalnym oporem itp) jednak są to szkła juz w znakomitej większości lub w ogóle nieprodukowane (o przepraszam Zeiss chyba jeszcze robi ze dwa 50 i 85) a kupowanie z ogłoszeń to loteria bo trudno zaufać treści: "wewnątrz klika nieuniknionych paproszków i dwie minimalne ryski na przedniej soczewce nie posiadające absolutnie wpływu na jakośc fotografii" :D.

Ok, kończę bo sie rozpisałem ale tylko dlatego że sam mam ochotę na f6 i na Twoim miejscu pominąłbym f100 jako ekssemiprofi. Dlatego jeśli:
a) zamierzasz wyciskać z velvii wszystko co ona tylko potrafi przy użyciu topowych szkieł i prezentować zdjęcia na wystawach to kup f6 od razu z SBR1C1 i klilkoma SB-800
b) jeśli zamierzasz tylko starannie tworzyć fotografie na filmie 10 rolek rocznie to zastanów się nad pozostaniem przy f80 i kup D200.
f80 to świetny sprzęt

Pozdrawiam

gALL
04-08-2006, 17:34
Zapominasz o duzo jasniejszej matowce, normalnym BP ze spustem, AF duzo sprawniej dzialajacym (3 pola krzyzowe, zamiast jednego) oras synchro 1/250 a nie 1/125.
Na papierze F80 wyglada jak troszke minejszy brat F100 ... jednak chwila pracy z F100 pokazuje, ze F80 to fajny aparacik a aparat to trzymasz w rece.

ALF
04-08-2006, 23:50
Juru966, a patrzyłeś przez wizjer F100? :lol:

gALL
05-08-2006, 12:22
Nie, ale czytal w instrukcji :P

shakk
05-08-2006, 12:26
to sporo wyjasnia :P

Juru966
07-08-2006, 17:17
Tak tak, koledzy maja rację niestety.

baku127
31-08-2006, 22:58
a ja zwariowałem. kupi lem nową F80 +dwa obiektywy>