Zobacz pełną wersję : Zmniejszanie zdjęcia do druku
Jestem w trakcie tworzenia programu do kadrowania zdjęć.
Tworzone oprogramowanie posiada zbliżoną funkcjonalność do programu JPEGCrops, jednakże w przeciwieństwie do niego, kadrowane zdjęcia są automatycznie skalowane do określonych wymiarów.
Program posiada zaimplementowany bardzo agresywny algorytm interpolacji, zoptymalizowany pod kątem zmniejszania zdjęć.
Niestety, nie wiem czy algorytm nie jest aby zbyt nadto agresywny i dlatego chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat.
Poniżej zamieszczam kilka przeskalowanych fotek, oraz linki do oryginałów.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/downsize1-1.jpg
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/downsize/downsize1.jpg)
Link do oryginału (http://flickr.com/photos/liberato/3038822175/sizes/o/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/downsize2-1.jpg
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/downsize/downsize2.jpg)
Link do oryginału (http://flickr.com/photos/slieschke/48590998/sizes/o/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/downsize3-1.jpg
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/downsize/downsize3.jpg)
Link do oryginału (http://flickr.com/photos/peasap/1093249228/sizes/o/)
Zdjęcia 1 i 3 wyglądają jednak na przeostrzone. Jednak proponuję, byś zrobił z tych różnych swoich próbek odbitki, wtedy zobaczysz, na ile faktycznie powinieneś wyostrzać. O ile oczywiście chodzi o zdjęcia do druku, nie 'na monitor' :)
Photosubstance
31-12-2008, 15:37
po pierwszej fotce powiedziałbym że jest dobrze ale już na drugiej (patrz felgi) trochę za bardzo pojechane
Zdjęcia 1 i 3 wyglądają jednak na przeostrzone. Jednak proponuję, byś zrobił z tych różnych swoich próbek odbitki, wtedy zobaczysz, na ile faktycznie powinieneś wyostrzać. O ile oczywiście chodzi o zdjęcia do druku, nie 'na monitor' :)
A czy mógłbyś napisać po czym poznać przeostrzone zdjęcie.
Wiem że dla wielu, miarą przeostrzenia zdjęcia jest widoczny efekt 'Halo' i duży aliasing.
Jednak pierwszy czynnik występuje u mnie w śladowych ilościach (pierwsze zdjęcie ma niewielkie 'Halo' na oryginale) a drugi jest ściśle zależny od rozdzielczości. Na odbitce w wysokiej rozdzielczości aliasing nie powinien być problemem.
po pierwszej fotce powiedziałbym że jest dobrze ale już na drugiej (patrz felgi) trochę za bardzo pojechane
Wiem, dlatego celowo zamieściłem to zdjęcie.
Czy jednak na odbitce wykonanej w wysokiej rozdzielczości aliasing nadal będzie problemem?
Pozbycie się aliasingu wiąże się z zatarciem wielu drobnych detali a tego chciałem uniknąć.
Photosubstance
31-12-2008, 16:07
Coś nie tak szukasz informacji. Wielkoć fotki do czego ma być? net, odbitka, druk ofsetowy (liniatura druku)?
Coś nie tak szukasz informacji. Wielkoć fotki do czego ma być? net, odbitka, druk ofsetowy (liniatura druku)?
Docelowo popularne formaty odbitek, jednak czy dla wydruku ofsetowego zdjęcia powinny być mniej ostre?
Wydruki ofsetowe ogląda się zwykle z trochę większej odległości, więc nie wydaje mi się aby wymagały one innej ostrości zdjęć.
Photosubstance
31-12-2008, 16:55
wg mnie pod odpowiednie formaty odbitek i zależy na jaką maszynę. generalnie 300dpi, ale rózne laby mają różnie, dokładne rozdzielczości (dopytać w labie ) i nie wszystkie fotki. Przy portretach ludzi możesz mieć za ostro bez tego softu. Osobiście wyostrzam 0,5 pix na 50% lub mniej w zależności od wielkości.
wg mnie pod odpowiednie formaty odbitek i zależy na jaką maszynę. generalnie 300dpi, ale rózne laby mają różnie, dokładne rozdzielczości (dopytać w labie ) i nie wszystkie fotki. Przy portretach ludzi możesz mieć za ostro bez tego softu. Osobiście wyostrzam 0,5 pix na 50% lub mniej w zależności od wielkości.
Wiem, że zdjęcia najlepiej przygotować dla konkretnej maszyny, dlatego też mój program skaluje zdjęcia do zadanych wymiarów (JPEGCrops przycina jedynie do zadanych proporcji).
Wiem, że zdjęcia na monitorze mogą wydawać się zbyt ostre (duży aliasing), jednak biorąc pod uwagę, że rozdzielczość typowej odbitki to przeważnie 300ppi (monitor ok 75ppi), wydaje mi się, że na odbitkach powinny wyglądać dobrze.
Zadałem pytanie na forum, bo tu jest gro doświadczonych osób, które mogą przewidzieć, jak takie zdjęcia będą się prezentować na odbitkach.
Photosubstance
31-12-2008, 17:25
a kto wie gdzie i jak będziesz robił? w jakich formatach? odbitki na macie czy błusku? ogólnie powinno się strzyć po zmniejszeniu, ale jak i do czego? wiekszość automatów sprawdza się w max 80%
a kto wie gdzie i jak będziesz robił? w jakich formatach? odbitki na macie czy błusku? ogólnie powinno się strzyć po zmniejszeniu, ale jak i do czego? wiekszość automatów sprawdza się w max 80%
Ale co to ma za znaczenie, czy nie wystarczy wiedza, że ma to być odbitka wykonana w rozdzielczości 300ppi?
Chcę stworzyć narzędzie, gdzie w łatwy sposób będzie można przygotować zdjęcia pod odbitki konkretnego formatu. Jeżeli typ papieru powinien mieć wpływ na siłę ostrzenia zdjęć, to można tę kwestię rozwiązać w programie przy pomocy jednego checkbox'a, nie widzę problemu, pytanie tylko czy trzeba.
A czy mógłbyś napisać po czym poznać przeostrzone zdjęcie.
Nie wiem, czy jest taka definicja. Dla mnie na tych zdjęciach (1 i 3), przy ich wielkości, nie ma miejsca na szczegóły, które niby jakoś się ukazują. Czyli są a ich nie ma. Nie umiem tego inaczej wytłumaczyć.
Jeżeli typ papieru powinien mieć wpływ na siłę ostrzenia zdjęć, to można tę kwestię rozwiązać w programie przy pomocy jednego checkbox'a, nie widzę problemu, pytanie tylko czy trzeba.
Nie tylko typ papieru, ale też różne maszyny 'różnie naświetlają' papier - inaczej Fuji, inaczej Gretagi, a jeszcze inaczej jakieś starsze z karetką cyfrową.
Nie wiem, czy jest taka definicja. Dla mnie na tych zdjęciach (1 i 3), przy ich wielkości, nie ma miejsca na szczegóły, które niby jakoś się ukazują. Czyli są a ich nie ma. Nie umiem tego inaczej wytłumaczyć.
Nie tylko typ papieru, ale też różne maszyny 'różnie naświetlają' papier - inaczej Fuji, inaczej Gretagi, a jeszcze inaczej jakieś starsze z karetką cyfrową.
Nie zwróciłem uwagi, że zdjęcie 1 jest ostrzone na oryginale i to nawet dość znacznie.
Oryginale zdjęcie 3 też jest jakoś dziwnie ostre.
Poszukam jakiś nieostrzonych fotek.
Macie rację, jak przyjrzałem się dokładnie pierwszej pomniejszonej fotce to zauważyłem, że fasada budynku miejscami jest wręcz biała zamiast żółta.
Zmodyfikowałem część algorytmu odpowiedzialną za drobne detale.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/01/downsize1_v2-1.jpg
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/downsize/downsize1_v2.jpg)
Link do oryginału (http://flickr.com/photos/liberato/3038822175/sizes/o/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/01/downsize2_v2-1.jpg
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/downsize/downsize2_v2.jpg)
Link do oryginału (http://flickr.com/photos/slieschke/48590998/sizes/o/)
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2009/01/downsize3_v2-1.jpg
źródło (http://www.mmj.pl/~snibisz/downsize/downsize3_v2.jpg)
Link do oryginału (http://flickr.com/photos/peasap/1093249228/sizes/o/)
Nie tylko typ papieru, ale też różne maszyny 'różnie naświetlają' papier - inaczej Fuji, inaczej Gretagi, a jeszcze inaczej jakieś starsze z karetką cyfrową.
Czy te zależności są stałe?
Czy miałoby sens, umożliwienie definiowanie zależnych współczynników ostrzenia?
Przykładowo:
MASZYNA
Fuji: +1
Gretagi: -2
PAPIER
Matowy: 0
Błyszczący: +1
Nie wie, czy są stałe, mówię o subiektywnym odbiorze zdjęć. Wydaje się, że można przyjąć iż jednak są stałe, gdyż parametry konkretnych maszyn powinny być powtarzalne. Jeśli chcesz dać możliwość definiowania współczynników ostrzenia, to zrobiłbym to w formie wypełnianego przez użytkownika (choć może i wstępnie wypełnionego przez autora programu) słownika. Wtedy mógłbym sobie wpisać 'difoto.pl : +2', albo 'Lab niedaleko, w CH: -1' .
Nie wie, czy są stałe, mówię o subiektywnym odbiorze zdjęć. Wydaje się, że można przyjąć iż jednak są stałe, gdyż parametry konkretnych maszyn powinny być powtarzalne. Jeśli chcesz dać możliwość definiowania współczynników ostrzenia, to zrobiłbym to w formie wypełnianego przez użytkownika (choć może i wstępnie wypełnionego przez autora programu) słownika. Wtedy mógłbym sobie wpisać 'difoto.pl : +2', albo 'Lab niedaleko, w CH: -1' .
Dokładnie o tym pomyślałem, aby użytkownik mógł sobie sam taką listę zdefiniować.
Podobnie są definiowane formaty docelowe np: 'difoto.pl 9x13cm: 1050x1500'.
Ale jak na to patrzę, to możnaby połączyć informacje o formacie z parametrem ostrzenia.
difoto.pl 9x13cm (mat): 1050x1500; +2
difoto.pl 9x13cm (błysk): 1050x1500; +3
W pewnym sensie parametr ostrzenia byłby powielany, ale mógłby być zależny od wielkości odbitki.
Poprawiłem wygładzanie krawędzi oraz zmniejszyłem efekt 'halo'.
Zaktualizowałem ostatnie przykłady aby nie mnożyć bytów ponad miarę.
Po ilości komentarzy w tym oraz w moim poprzednim wątku a także po lekturze wielu stron w sieci, odnoszę wrażenie, że mało kto zwraca uwagę na jakość zmniejszanych fotek.
Co ciekawe, więcej komentarzy na ten temat można przeczytać w wątkach dotyczących tematyki skalowania obrazu video niż zdjęć. Swoja drogą, bardzo zastanawiające jest dlaczego do zmniejszania zdjęć tak często poleca się algorytm Bicubic a do video algorytm Bilinear.
Tak wiele uwagi przykłada się do ostrości zdjęć a tak mało do algorytmu interpolacji, który o tej ostrości w znacznej mierze decyduje.
Nie wiem, czego oczekujesz od tych komentarzy. W sumie co miałem do napisania, to napisałem, nic więcej nie przychodzi mi do głowy. Mogę się odnieść jeszcze do jednego Twojego stwierdzenia: "W pewnym sensie parametr ostrzenia byłby powielany, ale mógłby być zależny od wielkości odbitki" - 'siła ostrzenia' nie 'mogłaby', a powinna być w jakiś sposób zależna od wielkości odbitki. Ale... jeśli ma to być definiowane przez użytkownika, to automat traci sens. Druga sprawa - każdy woli inne zdjęcia, jeden ostrzejsze, drugi bardziej miękkie, trzeci ze zwiększonym nasyceniem kolorów itd..., więc wszelkie automaty tracą tu sens.
Co do samego algorytmu - nie wiem, czy mi pasuje, czy nie, bo oglądam nie swoje, a cudze zdjęcia. Odbitek mniejszych niż 15x21 już dawno nie robię, więc zmniejszanie mnie jakby nie interesuje :) A jeśli zrobię boskie zdjęcie, to jakim bym tego algorytmem nie traktował, wyjdzie zawsze ... boskie :D
Nie wiem, czego oczekujesz od tych komentarzy.
Myślałem, że poruszam problematykę, która ma praktyczne znaczenie. Z reguły jest tak, że im coś ma większe znaczenie, tym więcej się o tym pisze. Jak widać ta tematyka ma znaczenie marginalne i trochę mnie to zdziwiło.
Oczekiwałem jakieś dyskusji na temat tego, jak można ułatwić innym życie. Jednak jak widzę, powszechne szczęście już mamy.
Mogę się odnieść jeszcze do jednego Twojego stwierdzenia: "W pewnym sensie parametr ostrzenia byłby powielany, ale mógłby być zależny od wielkości odbitki" - 'siła ostrzenia' nie 'mogłaby', a powinna być w jakiś sposób zależna od wielkości odbitki. Ale... jeśli ma to być definiowane przez użytkownika, to automat traci sens.
Każdy automat trzeba zaprogramować. Można przygotować jakieś predefiniowalne ustawienia, ale dając użytkownikowi możliwość definiowania własnych nie sprawi, że automat przestanie być automatem.
Druga sprawa - każdy woli inne zdjęcia, jeden ostrzejsze, drugi bardziej miękkie, trzeci ze zwiększonym nasyceniem kolorów itd..., więc wszelkie automaty tracą tu sens.
Jeżeli będziemy chcieli ingerować w pojedyncze zdjęcie to faktycznie, idea automatu się zaciera. Jeżeli jednak takie zdjęcie będzie wyjątkiem a nie regułą, to nie powinno być to jakimś większym problemem.
Co do samego algorytmu - nie wiem, czy mi pasuje, czy nie, bo oglądam nie swoje, a cudze zdjęcia. Odbitek mniejszych niż 15x21 już dawno nie robię, więc zmniejszanie mnie jakby nie interesuje :)
Ale może zacznie, jak kupisz sobie aparat 50Mpix :)
A jeśli zrobię boskie zdjęcie, to jakim bym tego algorytmem nie traktował, wyjdzie zawsze ... boskie :D
Nie zaprzeczę ;)
Myślałem, że poruszam problematykę, która ma praktyczne znaczenie. Z reguły jest tak, że im coś ma większe znaczenie, tym więcej się o tym pisze. Jak widać ta tematyka ma znaczenie marginalne i trochę mnie to zdziwiło.
Oczekiwałem jakieś dyskusji na temat tego, jak można ułatwić innym życie. Jednak jak widzę, powszechne szczęście już mamy.
Chcesz dyskusji, do zajrzyj do wątków sprzętowych :D :D :D
Każdy automat trzeba zaprogramować. Można przygotować jakieś predefiniowalne ustawienia, ale dając użytkownikowi możliwość definiowania własnych nie sprawi, że automat przestanie być automatem.
(..)
Jeżeli będziemy chcieli ingerować w pojedyncze zdjęcie to faktycznie, idea automatu się zaciera. Jeżeli jednak takie zdjęcia będzie wyjątkiem a nie regułą, to nie powinien być to jakiś większy problemem.
Jedyny sposób działania, jaki bym przy tym widział to:
1. Definiuję sobie ustawienia jakieś standardowe
2. Otwieram katalog, wczytują się obrazki
3. Wybieram rodzaj ustawień dla wszystkich obrazków (może być w połączeniu z pkt.2)
4. Przycinam, kombinuję itd, przy każdym zdjęciu mam jednak suwaki czy przełączniki 'Ostrzenie: X' i inne niezbędne (np. podaję DPI i proporcje a automat sam mi przycina do odpowiedniej ilości pikseli)
5. Go! czyli wszystko leci gdzieś do jakiegoś katalogu pocięte i poostrzone, tak jak przy każdym zdjęciu było zaznaczone.
Interfejs (jak dla mnie) najlepszy by był taki, jak w Jpegcrops, z możliwością podglądu/powiększenia 1:1 fragmentu aktualnie 'obrabianego' zdjęcia (żeby zobaczyć, jak to ostrzenie i inne działania będą wyglądały po 'operacjach').
Innego przydatnego (znowu - dla mnie :D) rozwiązania nie widzę.
Ale może zacznie, jak kupisz sobie aparat 50Mpix :)
To wtedy będę robił większe odbitki :D
Po ilości komentarzy w tym oraz w moim poprzednim wątku a także po lekturze wielu stron w sieci, odnoszę wrażenie, że mało kto zwraca uwagę na jakość zmniejszanych fotek.
...
Tak wiele uwagi przykłada się do ostrości zdjęć a tak mało do algorytmu interpolacji, który o tej ostrości w znacznej mierze decyduje.
Zgodzę się, że zmniejszanie nie jest tak popularne jak zwiększanie. Co zapewne odczułeś w innym wątku. Dodać pikseli jest jednak trudniej niż ująć. A i efekt tych działań jest łatwiej postrzegany. A i dostępny soft sobie z tymi działaniami w różny sposób radzi. Sam zresztą niedawno - jak wiesz - szperałem za tym zagadnieniem i zamknąłem już problem - a szczerze mówiąć o pomniejszaniu zbytnio nie myślę - wykorzystuję w tym celu posiadanego photoshopa, a umożliwia on w zależności od skali pomniejszania różny sposób działania. Z powiększaniem był jednak większy problem.
a szczerze mówiąć o pomniejszaniu zbytnio nie myślę - wykorzystuję w tym celu posiadanego photoshopa, a umożliwia on w zależności od skali pomniejszania różny sposób działania.
Photoshop do zmniejszania zaleca algorytm, który nadaje się co najwyżej do tworzenia ikonek. Większości jednak ten fakt nie przeszkadza i z tego algorytmu nagminnie korzysta.
Czy ktoś zastanowiał się dlaczego w Photoshop zachował się algorytm Bilinear i to w wersji dobrze radzącej sobie z efektem mory?
Photoshop do zmniejszania zaleca algorytm, który nadaje się co najwyżej do tworzenia ikonek...
O której wersji PS-a mówisz?
...Czy ktoś zastanowiał się dlaczego w Photoshop zachował się algorytm Bilinear i to w wersji dobrze radzącej sobie z efektem mory?
I dlatego:
...umożliwia on w zależności od skali pomniejszania różny sposób działania
Jedyny sposób działania, jaki bym przy tym widział to:
1. Definiuję sobie ustawienia jakieś standardowe
2. Otwieram katalog, wczytują się obrazki
3. Wybieram rodzaj ustawień dla wszystkich obrazków (może być w połączeniu z pkt.2)
4. Przycinam, kombinuję itd, przy każdym zdjęciu mam jednak suwaki czy przełączniki 'Ostrzenie: X' i inne niezbędne (np. podaję DPI i proporcje a automat sam mi przycina do odpowiedniej ilości pikseli)
5. Go! czyli wszystko leci gdzieś do jakiegoś katalogu pocięte i poostrzone, tak jak przy każdym zdjęciu było zaznaczone.
Interfejs (jak dla mnie) najlepszy by był taki, jak w Jpegcrops, z możliwością podglądu/powiększenia 1:1 fragmentu aktualnie 'obrabianego' zdjęcia (żeby zobaczyć, jak to ostrzenie i inne działania będą wyglądały po 'operacjach').
Innego przydatnego (znowu - dla mnie :D) rozwiązania nie widzę.
Z prawie wszystkim się zgodzę, ale mam pytanie:
Na jakiej podstawie zdecydujesz się na indywidualne ostrzenie zdjęcia?
Obraz miniatur do tego celu się nie nadaje a podglądanie każdego zdjęcia z osobna byłoby bez sensu.
Myślałem, że niezbędną obróbkę zdjęć wykona się w programie graficznym a w programie do kadrowania przygotuje się jedynie pliki dla konkretnych formatów odbitek.
Zawodowiec i tak wstępnie obrabia zdjęcia a zwykły śmiertelnik ani nie będzie obrabiał zdjęć w programie graficznym, ani ostrzył je indywidualnie w programie do kadrowania.
Z prawie wszystkim się zgodzę, ale mam pytanie:
Na jakiej podstawie zdecydujesz się na indywidualne ostrzenie zdjęcia?
Obraz miniatur do tego celu się nie nadaje a podglądanie każdego zdjęcia z osobna byłoby bez sensu.
Myślałem, że niezbędną obróbkę zdjęć wykona się w programie graficznym a w programie do kadrowania przygotuje się jedynie pliki dla konkretnych formatów odbitek.
W programie do kadrowania - tak. Ale Twój program ma jeszcze zmniejszać zdjęcie, czyli dokonać kolejnej czynności, więc kolejnego etapu obróbki. A wszędzie wszyscy piszą, że wyostrzanie powinno być ostatnim etapem obróbki, stąd chciałbym mieć jednak możliwość wyostrzenia po zmniejszeniu tak, jak ja chcę.
Zawodowiec i tak wstępnie obrabia zdjęcia a zwykły śmiertelnik ani nie będzie obrabiał zdjęć w programie graficznym, ani ostrzył je indywidualnie w programie do kadrowania.
Hmmm.. To w końcu będzie program do kadrowania czy kadrowania i zmniejszania zdjęć?
O której wersji PS-a mówisz?
O wersji CS3 i algorytmie Bicubic Sharper.
Czy możesz mi podać przykład, gdzie w przypadku zmniejszania zdjęcia, ten algorytm sprawuje się lepiej od wbudowanego w PS-a algorytmu Bilinear?
W programie do kadrowania - tak. Ale Twój program ma jeszcze zmniejszać zdjęcie, czyli dokonać kolejnej czynności, więc kolejnego etapu obróbki. A wszędzie wszyscy piszą, że wyostrzanie powinno być ostatnim etapem obróbki, stąd chciałbym mieć jednak możliwość wyostrzenia po zmniejszeniu tak, jak ja chcę.
W moim programie mechanizm ostrzenia jest wbudowany w algorytm interpolacji, tak więc nie ma jako takiego ostrzenia po zmniejszeniu. Współczynnik ostrzenia jest korygowany, zależnie od skali pomniejszenia. Staram się aby obraz, niezależnie od wielkości odbitki, był w miarę optymalny (wedle życzenia użytkownika).
Sam współczynnik ostrzenia jest definiowalny, dzięki czemu uzyskać można mniej lub bardziej ostry obraz, jednakże ostrość ta jest niezależna od wielkości docelowej zdjęcia. Jak ma być nieostro, to będzie nieostro, niezależnie od wielkości zdjęcia.
Hmmm.. To w końcu będzie program do kadrowania czy kadrowania i zmniejszania zdjęć?
Kadrowania i zmniejszania zdjęć.
O wersji CS3 i algorytmie Bicubic Sharper.
Czy możesz mi podać przykład, gdzie w przypadku zmniejszania zdjęcia, ten algorytm sprawuje się lepiej od wbudowanego w PS-a algorytmu Bilinear?
O wersję PS-a pytałem ze względu na wrażenie, że stary Bicubic Sharper sprawował się jednak inaczej niż aktualny - od poziomu PS CS3 (aktualnie CS4) używam go właśnie - wcześniej nie. Przy czym nigdy nie korzystam z niego w pomniejszeniu mnie interesującym. Powiedzmy stosuję podział: trochę wersji Sharper, a trochę zwyklego Bicubica - i to składa się na całość. Za Bilinear biorę się tylko w przypadku 'czegoś dziwnego' w otrzymanym efekcie. Zakupionego PhotoZooma jeszcze nie sprawdzalem przy pomniejszaniu - może w wyniku tej dyskusji się za to wezmę.
O wersję PS-a pytałem ze względu na wrażenie, że stary Bicubic Sharper sprawował się jednak inaczej niż aktualny - od poziomu PS CS3 (aktualnie CS4) używam go właśnie - wcześniej nie.
Przy czym nigdy nie korzystam z niego w pomniejszeniu mnie interesującym. Powiedzmy stosuję podział: trochę wersji Sharper, a trochę zwyklego Bicubica - i to składa się na całość. Za Bilinear biorę się tylko w przypadku 'czegoś dziwnego' w otrzymanym efekcie.
Algorytm Bicubic jest mniej subtelny od algorytmu Bilinear (zaciera więcej detali) a w wersji Sharper generuje dodatkowo duże 'halo'.
Zakupionego PhotoZooma jeszcze nie sprawdzałem przy pomniejszaniu - może w wyniku tej dyskusji się za to wezmę.
PhotoZoom do zmniejszania zdjęć nie bardzo się nadaje. Ten program z ukośnej ciągłej linii prostej robi przerywaną i to w dodatku na maksa ostrą, bez jakiegokolwiek antyaliasingu.
Z tego co zauważyłem problem nie tkwi w samym algorytmie S-Spline a jest spowodowany wstępna obróbką wczytanych do tego programu zdjęć (ostrzenie). W tym programie, każdy z dostępnych algorytmów stwarza podobne problemy.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.