PDA

Zobacz pełną wersję : Po przesiadce z Olympusa, dobra portretowka do D90-prosba o rade



Daria_1982
29-12-2008, 03:28
Witam,

jestem nowa na tym forum, niedawno sprzedalam caly sprzet Olympusa i kupilam D90 + kita 18-105.
Teraz poszukuje szkla do portretów, mam 2 letnia coreczke.

Chodzi o to, ze w Olympusie uzywalam ZD 50 f/2, z ktoreto bylam niesamowicie zadowolona i poszukuje podobnego szkla u Nikona. Wiem, ze sa 50 tki i 85 tki. Tylko ktory obiektyw bylby najbardziej zblizony do Zuiko 50 f/2?
Dodam, ze 50tka Zuiko ma kat widzenia 24 stopnie, a jego ogniskowa w przeliczeniu na format maloobrazkowy to 100 (idealna do portretow).
Nikkor 50 1.8 ma kat widzenia 46 stopni i ogniskowa w przeliczeniu na maly obrazek 75mm, natomiast Nikkor 85 1.8 ma kat 28,5 stopni, a ogniskowa to 127,5, czyli pod wzgledem kata widzenia to wlasnie 85tka bardziej odpowiada temu Zuiko.

Czytalam tez, ze do fotografowania calej sylwetki lepiej nadaje sie 50 tka Nikkora, zas do portretow twarzy 85 tka. Ja moim Zuiko 50 f/2 robilam zarowno portrety calej sylwetki jak i portrety twarzy. Teraz jestem w kropce, bo nie wiem ktory obiektyw Nikkora wybrac. Zalezy mi rowniez na pieknym bokeh, takim kremowym, jaki wlasnie uzyskiwalam 50tka Zuiko. Po obejrzeniu zdjec na roznych forach, taki bokeh raczej mozna uzyskac Nikkorem 85 1.8.
Czy ten obiektyw bedzie nadawal sie do portretow we wnetrzach? I jaka jest mniej wiecej odleglosc z ktorej musialabym robic zdjecie twarzy / calej sylwetki? 50tka Zuiko dawala rade w pomieszczeniach (mieszkam w domu).

Z gory dziekuje za rady!

Kundzior
29-12-2008, 06:54
Dokładnych odległości CI nie podam ale aby chwycić całą sylwetkę raczej będziesz ściany zahaczała. Na 50siątce też można całe osoby robić.

velaskez
29-12-2008, 07:19
Ja tam jak potrzebna Ci prawdziwa portretówka to poradzę 85/1.4. Poza tym nie podałaś maks ceny. 50/1.8 kosztuje grosze, można go wychaczyć już za 350zł. Więc 85 i najwyżej dokupisz 50:)

Witusch
29-12-2008, 11:03
Wyglada na to, ze niepotrzebnie sprzedalas Olka, bo wszystko chcesz miec tak jak w Olku tyle, ze w Nikonie ;)

wilk325
29-12-2008, 11:22
Teraz poszukuje szkla do portretów, mam 2 letnia coreczke.

Chodzi o to, ze w Olympusie uzywalam ZD 50 f/2, z ktoreto bylam niesamowicie zadowolona i poszukuje podobnego szkla u Nikona. Wiem, ze sa 50 tki i 85 tki. Tylko ktory obiektyw bylby najbardziej zblizony do Zuiko 50 f/2?

Z gory dziekuje za rady!

Jeżeli poszukujesz szkła w okolicach 100 ( po przeliczeniu bo Olek daje cropa x2 ) to najbliżej jest N85 ( po przeliczeniu 127.5- cropx1.5 ).
Masz dwie wersje tego szkła:
N85/1.8 bardzo dobre i relatywnie w dobrej cenie
N85/1.4 rewelacyjne portretowe szkło, niestety relatywnie drogie.
Druga opcja to N50 ( po cropie 75 ) tylko nie wiem czy nie będzie za szerokie ( tutaj musisz sobie odpowiedzieć sama ). Tu masz do wyboru: N50/1.4, N50/1.4 AF-s, N50/1.8 i S50/1.4HSM
Możesz się jeszcze zastanowić nad "zamiennikami" szkła portretowego typu:
N60/2.8 ( po cropie 90 )
S70/2.8 ( po cropie 105 )
Najlepiej jednak przymierzyć do puszki w/w szkła i dopiero podjąć decyzję.

fushiro
29-12-2008, 12:33
Gorąco polecam Nikkora 85mm. Pięknie rysuje. Miękko (to nie znaczy nieostro) i pastelowo. Według mnie to idealne szkło do portretów dla formatu DX. Z kolei pięćdziesiątka w wersji f/1.8D to dość tani obiektyw, można więc pokusić się również o jego zakup na dokładkę. Jeżeli chcesz się przekonać jak wygląda to w praktyce zajrzyj do grup regionalnych. Jestem przekonany, że któryś z użytkowników chętnie się z tobą spotka w wolnym czasie.

stasio
29-12-2008, 12:42
W zasadzie to wilk325 opisał Ci wszystko tak dokładnie, że nic dodać, nic ująć - teraz tylko kwestia pieniędzy, które chcesz na to przeznaczyć...

Dodam tylko, że używane 50/1.8 można kupować w ciemno - bo jest tani, dużego rozrzutu jakościowego nie ma, a jak się nie spodoba, to zawsze można sprzedać za podobną cenę. Parę zdjęć zrobionych tym obiektywem: 1 (http://www.galeria.tox.pl/showimg.php?file=/1.Najlepsze/2007/img44.jpg), 2 (http://www.galeria.tox.pl/showimg.php?file=/1.Najlepsze/2007/img46.jpg), 3 (http://www.galeria.tox.pl/showimg.php?file=/1.Najlepsze/2007/img43.jpg) i 4 (http://www.galeria.tox.pl/showimg.php?file=/1.Najlepsze/2008/img02.jpg).

A czemu przesiadłaś się z Olka na D90?

Daria_1982
29-12-2008, 14:53
Dziekuje wszystkim za rady.

Czyli jednak najlepszym rozwiazaniem bedzie zakup 85 1.8. Obawaialam sie jednak, ze w pomieszczeniach moze byc za ciasne, skoro niektorzy narzekaja, ze 50tka w pomieszczeniach jest za ciasna i lepiej kupic Nikkora 35 f/2. Robilam pare zdjec kitowym 18-105 na ogniskowej 50 i 85 i 85 spokojnie chwyta cala sylwetke. Poza tym czytalam tu na forum w watku o obiektywach portretowych, ze liczy sie nie tylko ogniskowa, ale rowniez kat widzenia obiektywu, a nikkor 85 1.8 pod wzgledem kata widzenia wlasnie odpowiada zuiko 50 f/2 ,ktorego uzywalam do portretow.
O 50 1.8 naczytalam sie tylu dobrych rzeczy, ze w sumie mozna go brac w ciemno.


Powiedzcie mi tylko prosze, czy liczba listkow na przyslonie tez ma znaczenie/wplyw na jakosc zdjec? Czytalam, ze lepiej jak jest ich wiecej. 85 ma 9 listkow a 50 1.8 7 listkow.

Pytacie sie mnie dlaczego sprzedalam Olympusa i zamienilam na Nikona. Podsumowalam wszystkie plusy i minusy Olka i zdecydowalam sie na zmiane systemu. Olympus to byla moja pierwsza lustrzanka, wiele sie na Olku nauczylam, ale przeszkadzal mi m.in.: niski zakres tonalny, duza glebia ostrosci (wieksza niz w Nikonie na tych samych nastawieniach, to przydaje sie w fotografowaniu krajobrazow, ale w portretach, ktorych robie najwiecej raczej przeszkadza), uzyteczne ISO glownie do 400, w niektorych sytuacjach ewentualnie ISO 800, pozniej szum byl nie do zniesienia. Nie da sie ukryc Olek ma tez swoje plusy- cena, rozmiary i jakosc obiektywow (takze tych kitowych). Najbardziej zal bylo mi sprzedawac wlasnie zuiko 50 f/2, niesamowity bokeh (ale taki sam mozna uzyskac wlasnie nikkorem 85 1.8-widzialam zdjecia), choc i on mial swoje wady- glosny AF i raczej nalezal do wolnych (w koncu jego glowne przeznaczenie to makro), wykonywanie nim portretow malego, ruchliwego dziecka to nie lada wyczyn, sporo ujec stracilam wlasnie z powodu wolnego AF.

W Nikonie podoba mi sie ergonomia, D90 jest pod tym wzgledem niesamowicie dopracowany, no i swietny wybor obiektywow, znacznie wiekszy niz u Olympusa. Ja w kazdym razie ze zmiany jestem bardzo zadowolona, choc podejrzewam, ze jak dokupie obiektyw do portretow to moje zdjecia jeszcze bardziej zyskaja na wartosci (tak bylo jak kupilam ZD 50 f/2, po prostu nie chcialam go odpinac od korpusu).

wilk325
29-12-2008, 15:06
Dziekuje wszystkim za rady.

Czyli jednak najlepszym rozwiazaniem bedzie zakup 85 1.8. Obawaialam sie jednak, ze w pomieszczeniach moze byc za ciasne, skoro niektorzy narzekaja, ze 50tka w pomieszczeniach jest za ciasna i lepiej kupic Nikkora 35 f/2. Robilam pare zdjec kitowym 18-105 na ogniskowej 50 i 85 i 85 spokojnie chwyta cala sylwetke. Poza tym czytalam tu na forum w watku o obiektywach portretowych, ze liczy sie nie tylko ogniskowa, ale rowniez kat widzenia obiektywu, a nikkor 85 1.8 pod wzgledem kata widzenia wlasnie odpowiada zuiko 50 f/2 ,ktorego uzywalam do portretow.
O 50 1.8 naczytalam sie tylu dobrych rzeczy, ze w sumie mozna go brac w ciemno.


Powiedzcie mi tylko prosze, czy liczba listkow na przyslonie tez ma znaczenie/wplyw na jakosc zdjec? Czytalam, ze lepiej jak jest ich wiecej. 85 ma 9 listkow a 50 1.8 7 listkow.

Pytacie sie mnie dlaczego sprzedalam Olympusa i zamienilam na Nikona. Podsumowalam wszystkie plusy i minusy Olka i zdecydowalam sie na zmiane systemu. Olympus to byla moja pierwsza lustrzanka, wiele sie na Olku nauczylam, ale przeszkadzal mi m.in.: niski zakres tonalny, duza glebia ostrosci (wieksza niz w Nikonie na tych samych nastawieniach, to przydaje sie w fotografowaniu krajobrazow, ale w portretach, ktorych robie najwiecej raczej przeszkadza), uzyteczne ISO glownie do 400, w niektorych sytuacjach ewentualnie ISO 800, pozniej szum byl nie do zniesienia. Nie da sie ukryc Olek ma tez swoje plusy- cena, rozmiary i jakosc obiektywow (takze tych kitowych). Najbardziej zal bylo mi sprzedawac wlasnie zuiko 50 f/2, niesamowity bokeh (ale taki sam mozna uzyskac wlasnie nikkorem 85 1.8-widzialam zdjecia), choc i on mial swoje wady- glosny AF i raczej nalezal do wolnych (w koncu jego glowne przeznaczenie to makro), wykonywanie nim portretow malego, ruchliwego dziecka to nie lada wyczyn, sporo ujec stracilam wlasnie z powodu wolnego AF.

W Nikonie podoba mi sie ergonomia, D90 jest pod tym wzgledem niesamowicie dopracowany, no i swietny wybor obiektywow, znacznie wiekszy niz u Olympusa. Ja w kazdym razie ze zmiany jestem bardzo zadowolona, choc podejrzewam, ze jak dokupie obiektyw do portretow to moje zdjecia jeszcze bardziej zyskaja na wartosci (tak bylo jak kupilam ZD 50 f/2, po prostu nie chcialam go odpinac od korpusu).

Jeżeli się obawiasz, że w pomieszczeniach N85/1.8 może być za wąska to zastanów się jeszcze nad N35/2.0
Niestety nie oczekuj, że AF w N85 jest demonem szybkości, to niestety nie AF-s ( choć w nowej 50 też nie jest szybki ), więc myślę że ostrzenie na poziomie czasu 50/2.0 z Olka.

stasio
29-12-2008, 15:16
Czyli jednak najlepszym rozwiazaniem bedzie zakup 85 1.8.

E, najlepszym to nie, bo 85/1.4 to jednak trochę lepszy obiektyw :)
Ale 85/1.8 to bardzo dobre rozwiązanie.


O 50 1.8 naczytalam sie tylu dobrych rzeczy, ze w sumie mozna go brac w ciemno.

Można. Ale jeżeli kupujesz 85, to ja osobiście nie brałbym w ciemno 50-tki, tylko chwilę porobił zdjęcia na 85 mm żeby zobaczyć:
- czy rzeczywiście brakuje Ci szerszego kąta - bo być może 85 załatwi Ci 95% potrzeb
- o ile szerszego kąta Ci brakuje - bo być może 35/2 (ew. Sigma 30/1.4) będzie dużo lepszym rozwiązaniem...


Powiedzcie mi tylko prosze, czy liczba listkow na przyslonie tez ma znaczenie/wplyw na jakosc zdjec?

Teoretycznie - ma wpływ na bokeh. W praktyce - osobiście dużej różnicy nie zauważyłem (kiedyś sporo zdjęć robiłem Tairem 135 - 20 listków przesłony, fajnie wygląda jak się ją przymyka...)


W Nikonie podoba mi sie ....

Zapomniałaś o dopisaniu do zalet forum :)

fushiro
29-12-2008, 15:19
Powiedzcie mi tylko prosze, czy liczba listkow na przyslonie tez ma znaczenie/wplyw na jakosc zdjec? Czytalam, ze lepiej jak jest ich wiecej. 85 ma 9 listkow a 50 1.8 7 listkow.


Istnieje taka obiegowa opinia, ale traktowałbym ją z przymrużeniem oka. Bokeh zależy również od samej konstrukcji obiektywu. Są obiektywy które mają po kilkanaście listków przysłony a ich bokeh nie jest uważany za wybitny. Najbardziej kontrowersyjny jest bokeh pięćdziesiątki f/1.8. Jedni go nie cierpią, innym nie przeszkadza. To kwesta indywidualna i trzeba samemu podjąć decyzję. Ja przyznam, że jest oryginalny.

robin102
29-12-2008, 20:22
Wszystko zależy od finansów.
Jeśli Ci na to pozwolą to na spokojnie złóż sobie kilerski zestawik 35mm + 85mm zamiennie zamiast Nikkora 35mm można kupić sigmę 30mm. Te szkła mimo, że na śrubokręt (poza sigma) spokojnie za dziećmi nadążają i są wprost idealne do takich zadań. Jasne nie są ale w D90 można na wzmocnieniu mocniej pojechać niż w olku. Pewnie nawet na IS0 1600 da się ładnie zrobić.
50mm f1.8 to był mój pierwszy obiektyw po zmianie sytemu z Olympusa na Nikona. Jeszcze go mam i dzielnie służy. Da się nim wszystko prawie focić, tylko kwestia jak .....

pebees
29-12-2008, 21:13
Portretówka, dwuletnie dziecko, całe w kadrze, pomieszczenia, dx .. 50/1.8 lub, lepiej oczywiście, 50/1.4. Na zewnątrz i tam, gdzie więcej miejsca oraz do ciaśniejszych portrecików - 85/1.8.

Daria_1982
29-12-2008, 23:20
No i nadal mam mętlik w głowie, waham się między 50 1.8 a 85 1.8.
Zastanawiałam się wcześniej nad 50 1.4, ale wyczytałam, że przy pełnym otwarciu i tak jest bezużyteczny, a różnicę w cenie wolałabym przeznaczyć na inne szkło - np 85 1.8 albo ewentualnie lampę.

Jedyne, co mnie powstrzymuje od kupna 85tki, to fakt, że w pomieszczeniach czasami może okazać się za długa. Tak jak pisałam wcześniej, 50tka Zuiko spokojnie robiłam zdjęcia w domu, ale po cropie to 100mm a 85tka po cropie to 127,5 i dlatego obawiam się, że te niecałe 28mm może stać na przeszkodzie.

Spotkałam się też z opinią, że 50 na DX jest bezużyteczną ogniskową, lepiej kupić 35 f/2. Poza tym trochę nie podoba mi się bokeh 50 1.8, jest specyficzny.

Nikon ma tak duży wybór obiektywów, że aż głowa boli:)

wilk325
29-12-2008, 23:23
No i nadal mam mętlik w głowie, waham się między 50 1.8 a 85 1.8.
Zastanawiałam się wcześniej nad 50 1.4, ale wyczytałam, że przy pełnym otwarciu i tak jest bezużyteczny, a różnicę w cenie wolałabym przeznaczyć na inne szkło - np 85 1.8 albo ewentualnie lampę.

Jedyne, co mnie powstrzymuje od kupna 85tki, to fakt, że w pomieszczeniach czasami może okazać się za długa. Tak jak pisałam wcześniej, 50tka Zuiko spokojnie robiłam zdjęcia w domu, ale po cropie to 100mm a 85tka po cropie to 127,5 i dlatego obawiam się, że te niecałe 28mm może stać na przeszkodzie.

Spotkałam się też z opinią, że 50 na DX jest bezużyteczną ogniskową, lepiej kupić 35 f/2. Poza tym trochę nie podoba mi się bokeh 50 1.8, jest specyficzny.

Nikon ma tak duży wybór obiektywów, że aż głowa boli:)

Dlatego na DX-czyli po cropie proponuję Ci N85/1.8 + N35/2.0.

Daria_1982
29-12-2008, 23:55
Dlatego na DX-czyli po cropie proponuję Ci N85/1.8 + N35/2.0.

Dlatego chyba ostatecznie zdecyduję się na 85 1.8 a w następnej kolejności ewentualnie dokupię 35 f/2. Do czego najlepiej nadaje się 35 f/2? Bo do portretów chyba za szerokie, może zniekształcać?

wilk325
29-12-2008, 23:59
Dlatego chyba ostatecznie zdecyduję się na 85 1.8 a w następnej kolejności ewentualnie dokupię 35 f/2. Do czego najlepiej nadaje się 35 f/2? Bo do portretów chyba za szerokie, może zniekształcać?

35/2.0 nadaje się do fot całego dziecka, ale znajdziesz też dużo zdjęć ( z tego obiektywy ) czysto portretowych. Czy przeczytałaś ten wątek i oglądałaś fotki w tym wątku:http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=31592
na pewno warto.

Daria_1982
30-12-2008, 01:02
35/2.0 nadaje się do fot całego dziecka, ale znajdziesz też dużo zdjęć ( z tego obiektywy ) czysto portretowych. Czy przeczytałaś ten wątek i oglądałaś fotki w tym wątku:http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=31592
na pewno warto.

Wow, dzięki za link do wątku, zabieram się za czytanie:)

ajt
30-12-2008, 23:04
Chodzi o to, ze w Olympusie uzywalam ZD 50 f/2, z ktoreto bylam niesamowicie zadowolona i poszukuje podobnego szkla u Nikona. Wiem, ze sa 50 tki i 85 tki. Tylko ktory obiektyw bylby najbardziej zblizony do Zuiko 50 f/2?
Dodam, ze 50tka Zuiko ma kat widzenia 24 stopnie, a jego ogniskowa w przeliczeniu na format maloobrazkowy to 100 (idealna do portretow).
Nikkor 50 1.8 ma kat widzenia 46 stopni i ogniskowa w przeliczeniu na maly obrazek 75mm, natomiast Nikkor 85 1.8 ma kat 28,5 stopni, a ogniskowa to 127,5, czyli pod wzgledem kata widzenia to wlasnie 85tka bardziej odpowiada temu Zuiko.

Nie to, że się czepiam, ale w pierwszym poście (i później również) mieszasz kąty widzenia dla różnych formatów. Tzn. obiektyw 50mm będzie miał 46 stopni na pełnej klatce, zaś w formacie DX (Twój D90) będzie około 32 stopnie. Podobnie 85mm na pełnej klatce daje 28,5 stopnia, a w DX będzie 19 stopni.
Najlepiej jednak ocenić to tak jak już robiłaś, tzn. ustawić w kicie te 50 czy 85mm i sprawdzić czy pasuje :)

Daria_1982
31-12-2008, 23:39
Nie to, że się czepiam, ale w pierwszym poście (i później również) mieszasz kąty widzenia dla różnych formatów. Tzn. obiektyw 50mm będzie miał 46 stopni na pełnej klatce, zaś w formacie DX (Twój D90) będzie około 32 stopnie. Podobnie 85mm na pełnej klatce daje 28,5 stopnia, a w DX będzie 19 stopni.
Najlepiej jednak ocenić to tak jak już robiłaś, tzn. ustawić w kicie te 50 czy 85mm i sprawdzić czy pasuje :)

Dzięki za spostrzeżenie, nie wiedziałam, że podane kąty dotyczą pełnej klatki. Porównam na kicie ustawionym na 50 i 85 mm i ostatecznie zadecyduje który obiektyw wybrać. Wiem, że prędzej czy później i tak kupię 85 1.8, ma cudowny bokeh:)

UMEBOSHI
07-01-2009, 01:41
Sądzę, że obiektywem najbardziej przypominającym Zuiko 50/2 dla Nikona D90 będzie Micro-Nikkor 60/2,8. Zwłaszcza w wersji z wbudowanym silnikiem będzie pracował szybko i skutecznie. A kąt widzenia pełnoklatkowego obiektywu 90mm, to w zasadzie idealna portretówka. I obok 50/1,8 i 85/1,8 jest to kolejny wariant.

thorcik
07-01-2009, 01:51
a nie bedzie nieco za ostry do portretu? 50/1.4 (u mnie Sigma) tudziez 85/1.4 (bo taki mialem w lapkach), sa slicznie "miekkie". rzeczony 60/2.8G (tez mialem w lapkach) ostry byl juz od pelnej dziury, co do portretu chyba niebardzo pasuje. choc to kwestia gustu pewnie.

GeparD
07-01-2009, 07:25
za ostry? sadze ze ta "wade" latwiej usunac pozniejsza obrobka niz w druga strone
osobiscie wolalbym miec obiektyw za ostry mniz mydlany - ale to tylko moj gust

thorcik
07-01-2009, 14:39
nie chodzi o mydlo tylko "miekkosc". a jak przymkniesz np. S50/1.4 do tego 2.8 to tez bedziesz miec ostry obraz, chodzilo mi o pelne dziury tych szkiel. sorry, nie doprecyzowalem.
jak juz pisalem, kwestia gustu, wole lekko zmiekczone portrety.

edit: tak samo nie pasuje mi w tym celu N105/2.8VR. z tego samego powodu.
ech, marze o 85/1.4 ;o)

UMEBOSHI
07-01-2009, 15:35
Właśnie dlatego napisałem, że "obok 50/1,8 i 85/1,8 jest to kolejny wariant". Nikkor 85/1,4 to inna klasa cenowa, dlatego o nim nie wspominam. Jasne, że 60/2,8 to szkło ostre. Bardzo ostre. Zuiko 50/2 też tępe nie jest :) Ostry obraz zawsze można zmiękczyć, w drugą stronę już nie jest tak łatwo. Ale to naturalne, że jeden woli na wstępie bardziej ostro, a drugi bardziej miękko. Dlatego na świecie jest tyle obiektywów, by każdy znalazł coś dla siebie. I to jest fajne :)

thorcik
07-01-2009, 16:00
Nikkor 85/1,4 to inna klasa cenowa

niestety :o( dlatego musialem kupic 50/1.4 ;oP

poza tym, przy 2.8 tez jest ostre calkiem bardzo ;o)

fushiro
07-01-2009, 23:03
Sądzę, że obiektywem najbardziej przypominającym Zuiko 50/2 dla Nikona D90 będzie Micro-Nikkor 60/2,8. Zwłaszcza w wersji z wbudowanym silnikiem będzie pracował szybko i skutecznie. A kąt widzenia pełnoklatkowego obiektywu 90mm, to w zasadzie idealna portretówka. I obok 50/1,8 i 85/1,8 jest to kolejny wariant.


za ostry? sadze ze ta "wade" latwiej usunac pozniejsza obrobka niz w druga strone
osobiscie wolalbym miec obiektyw za ostry mniz mydlany - ale to tylko moj gust


Ostry obraz zawsze można zmiękczyć, w drugą stronę już nie jest tak łatwo. Ale to naturalne, że jeden woli na wstępie bardziej ostro, a drugi bardziej miękko. Dlatego na świecie jest tyle obiektywów, by każdy znalazł coś dla siebie. I to jest fajne :)

Mylicie pojęcia koledzy. Skąd takie wnioski? Wykonywaliście zdjęcia tymi obiektywami, czy uważacie tak na podstawie opinii z internetu i własnych przemyśleń?

Zmiękczyć można wszystko, ale efekt nie będzie taki sam! Poza tym pojęcie miękko nie musi oznaczać nieostro. Nikkor 85mm "miękko" rysuje, lecz przy powiększeniu kadru można liczyć rzęsy (i nie są rozmyte).

Zmiękczanie obrazka blurem z obiektywu Nikkor 60mm spowoduje brzydki obraz, jeżeli światło będzie mocne, powstaną brzydkie świetliste plamy.

Jakby nie kombinować nie da się upodobnić N60 do N50, lub N80. Nie da się też zastąpić tych obiektywów N60.

Ja postawiłbym tezę, że łatwiej wyostrzyć obraz niż pozbyć się tego jak w/w Nikkor pokazał skórę i jej pory (szczególnie przy świetle lamp studyjnych)

thorcik
08-01-2009, 01:44
amen, o to mi wlasnie chodzilo

MiQ27
08-01-2009, 16:09
A jaki byłby efekt, gdyby wziąć N60 i założyć jakiś filtr zmiękczający na obiektyw?
Dawno temu (przed epoką Photoshopa :)) takie rzeczy były na porządku dziennym... a można to zrobić, tytułem eksperymentu, choćby przy pomocy pończochy bądź podobnego materiału.

UMEBOSHI
08-01-2009, 18:23
Zmiękcza się nie tylko blurem, kiedyś nie było photoshopa, a się zmiękczało. Nie sugerowałem, że 60/2,8 jest w czymś lepszy od 50/1,8 czy 1,4. To samo dotyczy obiektywów 85mm. 60/2,8 to tylko kolejna opcja i nie twierdzę, że można nim zastąpić klasyczną portretówkę czy zwykły obiektyw standardowy.

fushiro
08-01-2009, 21:19
A jaki byłby efekt, gdyby wziąć N60 i założyć jakiś filtr zmiękczający na obiektyw?
Dawno temu (przed epoką Photoshopa :)) takie rzeczy były na porządku dziennym... a można to zrobić, tytułem eksperymentu, choćby przy pomocy pończochy bądź podobnego materiału.

Nie wiem, nie próbowałem, ale podejrzewam że nie tak dobry jak użycie choćby taniutkiego Nikkora 50mm f/1.8. Filtr rozmyje także krawędzie a nie o to nam chodzi. W portrecie ma być ostro i miękko zarazem. Dobre filtry są drogie. Szkoda kasy według mnie. Lepiej kupić taniutkiego N50.


Zmiękcza się nie tylko blurem, kiedyś nie było photoshopa, a się zmiękczało. Nie sugerowałem, że 60/2,8 jest w czymś lepszy od 50/1,8 czy 1,4. To samo dotyczy obiektywów 85mm. 60/2,8 to tylko kolejna opcja i nie twierdzę, że można nim zastąpić klasyczną portretówkę czy zwykły obiektyw standardowy.

Cieszę się, że się zgadzamy :) Moja reakcja była dość ostra, ale uważam, że trzeba głośno mówić, że to NIE jest obiektyw portretowy. Oczywiście portret można nim zrobić. Obiektywami o ogniskowych 24mm, lub 200mm też (robiłem, ładnie wyszło). Takie propozycje czytuje wielu początkujących użytkowników i mogą zostać wprowadzeni w błąd. Doświadczony fotograf poradzi sobie ze wszystkim i wykorzysta zalety ukrywając wady sprzętu.

Widziałem wiele pięknych zdjęć portretowych użytkownika JohnnyB wykonanych Tamronem 90mm macro. Jednak jest to doskonały fotograf, który wiedział jak go użyć (cała sylwetka, szeroki plan) Może zdarzyć się, że ktoś zasugeruje się podobnymi postami, kupi N60, zacznie błyskać lampą, robić ciasne kadry twarzy a później będzie płacz, zgrzytanie zębami i klątwy w kierunku forum.

MiQ27
09-01-2009, 00:20
Widziałem kiedyś dobry i drogi filtr zmiękczający Cromatek, taki kwadratowy, podobny do Cokina. Konstrukcyjnie to był właśnie materiał "pończochowy" zatopiony w płytce żywicy optycznej. Warto spróbować, na początek wystarczy sama pończocha :D

http://www.photoinvest.net/cromatek100mm_filters.htm - SOFT NET FILTERS oraz DENIER STOCKING FILTERS
http://www.spaphoto.co.uk/store/acatalog/Diffuser__Soft_and_Stocking.html
http://www.tiffen.com/displayproduct.html?tablename=filters&itemnum=FW3SNB3

EDIT
http://www.tiffen.com/tips_diffusion_filters.html - są też filtry typu SOFT FX, u Cromateka też takie widziałem - płytka filtra ma porozrzucane małe wypukłości, jakby minisoczewki, które dają efekt zmiękczenia itp.

Tak ogólnie, to dobrym zestawem filtrów można nawet jeden obiektyw uczynić znacznie bardziej uniwersalnym narzędziem. Ciekaw jestem, jak wypadłaby kombinacja Micro-Nikkor + pończocha w roli portretówki ? :)