PDA

Zobacz pełną wersję : D200 wymiana płyty głównej a licznik zdjęć



Piotrzn
28-12-2008, 02:05
Witam, gdzie w tym aparacie przechowywana jet informacja o ilości wykonanych zdjęć? Czy po wymianie płyty głównej ta wartość jest resetowana? Proszę mnie nie odsyłać do wyszukiwarki, już szukałem i jedyne co mi się udało znaleźć to to iż po wymianie migawki ta wartość jest zerowana. Jeszcze jedno czy w ogóle istnieje możliwość modyfikacji tego parametru, czy to w servisie czy domowym sposobem, chodzi mi oczywiście o aparat a nie info wyświetlane np. w Opandzie.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam wszystkich, Piotr

skoras
28-12-2008, 18:42
Zapytam się tylko po co chcesz zmieniać wartość przebiegu migawki? Po to żeby oszukać przyszłego klienta? Raczej nikt Ci tutaj w tej sprawie nie pomoże.

Piotrzn
28-12-2008, 19:59
Widzisz kolego jak to mówią, że głodnemu chleb na myśli. Sprawa jest bardziej prosta. NIE CHCĘ ZOSTAĆ OSZUKANY! Nie prosiłem o przepis tylko czy jest taka możliwość. Przy twoim nicku jest napisane "oszczędny w słowach" i tego się trzymaj, gdyż prosiłem o pomoc a nie psychoanalizę. Jak się okazuje, czytanie ze zrozumieniem to w dalszym ciągu wielka sztuka, niedostępna dla wielu.
Pozdrawiam i bez urazy Piotr

puchbeary
28-12-2008, 21:11
Modyfikacja bez oprogramowania serwisowego czyli domowym sposobem nie jest możliwa. Przynajmniej nigdy nie spotkałem się z informacją że komuś się to udało. W serwisie - zapewne tak, czego dowodem jest choćby zerowanie licznika po wymianie migawki - trudno bowiem wierzyć, że jest to informacja zakodowana w migawce jako takiej. Nie sądzę jednak żeby serwis dokonał takiego zerowania na życzenie klienta. To co wyświetla Opanda jest chyba tym samym parametrem który jest zachowany w aparacie - chyba że miałeś na myśli kolejny numer pliku - nie doprecyzowałeś o co Ci chodzi pisząc "parametr". Na logikę - bo nie spotkałem się z tym nigdy - wymiana płyty wyzeruje zapewne też licznik migawki. Zakładam, że to tam są umieszczone elementy przechowujące dane - ale podkreślam - to tylko gdybanie.

Piotrzn
28-12-2008, 21:41
Właśnie o tego typu informację mi chodziło. Moje pytanie zrodziło się gdy przeczytałem, że po wymianie migawki licznik został wyzerowany. Znakiem tego jest jakiś softwar'owy sposób zmodyfikowania tego, bo też jestem przekonany, że to info jest gdzieś we flashu aparatu a nie w "blaszkach" samej migawki. Pisząc parametr miałem na myśli licznik zdjęć nie nazwy plików DSC00xx. Teraz pytanie na ile uczciwy jest serwis i czy nie powinien "przepisać" tego stanu w nową płytę, (tym bardziej, że widząc przekroje tych aparatów to jest ich tam kilka) mając taką możliwość. Ktoś kiedyś powiedział, że z nastaniem elektronicznych liczników w samochodach zniknie zmora "podkręcania" ich przebiegów, ile w tym prawdy każdy chyba wie. Przepraszam za zbyt nieprofesjonalny język ale z zawodu jestem ogrodnik, z zamiłowania "komputerowiec", obecnie jestem warszawski taryfiarz (co prawda bagażowy, ale zawsze) a zdjęcia robię dopiero jakieś 20 lat, amatorsko oczywiście i na wszystkim nie muszę się znać.
Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam Piotr

Valwit
29-12-2008, 02:37
Witam, gdzie w tym aparacie przechowywana jet informacja o ilości wykonanych zdjęć? Czy po wymianie płyty głównej ta wartość jest resetowana? Proszę mnie nie odsyłać do wyszukiwarki, już szukałem i jedyne co mi się udało znaleźć to to iż po wymianie migawki ta wartość jest zerowana. Jeszcze jedno czy w ogóle istnieje możliwość modyfikacji tego parametru, czy to w servisie czy domowym sposobem, chodzi mi oczywiście o aparat a nie info wyświetlane np. w Opandzie.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam wszystkich, Piotr

przy wymianie plyty glownej licznik widziany w opandzie czy innym irfanie raczej na pewno bedzie szedl od zera. w sofcie serwisowym widac wlasciwa wartosc, i dlatego serwisantowi raczej nie bedzie sie chcialo przestawiac licznika, tym bardziej ze rosnaca iloscia zdjec ten widzialny licznik coraz bardziej odbiega od rzeczywistosci.

Bonthyc
29-12-2008, 03:07
Na forum był jeden przypadek że licznik w D200 po bodajże 2^16=~65k "przekręcił się" i zaczął zliczać od początku.

Piotrzn
29-12-2008, 12:16
Czyli z tego wynika, że wszystko jest możliwe. Aparat może mieć przebieg 10tys. jak też i 100tys, albo więcej, zatem można przypuszczać, że aparaty wystawiane z bardzo małymi przebiegami (rzędu paru tysięcy) są po "wizycie" w serwisie, bo kto kupuje taki aparat robi "pare" zdjęć i się go pozbywa? A jaki jet realny koszt wymiany takiej migawki, może ktoś wie, ja na forum nie znalazłem.
Dzięki i pozdrawiam Piotr

koziak
29-12-2008, 13:25
Czyli z tego wynika, że wszystko jest możliwe. Aparat może mieć przebieg 10tys. jak też i 100tys, albo więcej, zatem można przypuszczać, że aparaty wystawiane z bardzo małymi przebiegami (rzędu paru tysięcy) są po "wizycie" w serwisie, bo kto kupuje taki aparat robi "pare" zdjęć i się go pozbywa?

Nie każdy jest profesjonalistą który dziennie robi 1000 zdjęć. Kupując taki aparat od amatora spokojnie można znaleźć D200 z małym przebiegiem.

Jacek_Z
29-12-2008, 13:33
Czyli z tego wynika, że wszystko jest możliwe. Aparat może mieć przebieg 10tys. jak też i 100tys, albo więcej, zatem można przypuszczać, że aparaty wystawiane z bardzo małymi przebiegami (rzędu paru tysięcy) są po "wizycie" w serwisie, ..
jak ty to sobie wyobrażasz? Dziesiątki osób odwiedzają serwis i zostawiają sprzęt przy ladzie, mówią osobie przyjmującej sprzęt przekręćcie licznik? Z taką adnotacją na zleceniu sprzęt wędruje dalej, na zaplecze do "naprawy"? Nierealne.

ekonet
29-12-2008, 13:41
Teraz pytanie na ile uczciwy jest serwis
Popadniemy w paranoję, jeśli będziemy zastanawiali się nad uczciwością wszystkich dookoła...

Valwit
29-12-2008, 14:50
są po "wizycie" w serwisie, bo kto kupuje taki aparat robi "pare" zdjęć i się go pozbywa? A jaki jet realny koszt wymiany takiej migawki, może ktoś wie, ja na forum nie znalazłem.


1. o ile nie pokazesz solidnych dowodow to nie uwierze ze serwis na zyczenie przestawi jakikolwiek licznik. tym bardziej ze sa kraje gdzie byloby to karalne.

2. nie wiem ile zdjec robisz znam kilka osob co robia ponizej 1000 rocznie

3. wymiana migawki to kilkaset zlotych, bardzo wartpliwe by ktos zmienial przed sprzedaza, a jesli to tym lepiej dla kupujacego

pow
29-12-2008, 19:09
Nie wiem gdzie to czytałem, na 90% na tym forum, że D70s "obraca" licznik do zeta po jakiś 65k zdjęć, nie wiem jak z d200, jak by też tak miał, to wiele osób na forum przeżywało by pewnie kolejną młodość aparatu, ale są to chyba aparaty o podobnych rocznikach, więc może tylko jest to w innym momencie.

Jacek_Z
29-12-2008, 21:08
Nie wiem gdzie to czytałem, na 90% na tym forum, że D70s "obraca" licznik do zeta po jakiś 65k zdjęć,..szkoda, że nie wiesz gdzie. Nigdzie tego nie wyczytałem. A czytam tu sporo. Jeżeli tak było to to był jeden dziwny przypadek, jakie zdarzają się w elektronice. Normalnie liczniki się kręcą dalej, nie twórzmy jakis dziwnych historii, bo powtarzane to nagle urasta do "prawd".

Ksiazkiewicz
29-12-2008, 21:59
ale macie problemy, ja proponuje powołać komisje etyki serwisu i użytkowników Nikona

Piotrzn
29-12-2008, 22:31
Cieszy mnie takie zainteresowanie tematem. Obyście wszyscy mieli racje, z tymi dziesiątkami ludzi to może lekka przesada, ale ludzie są tylko ludźmi wszyscy chcą jeść i pić. Posiadam D200 od maja 2006, na dzień dzisiejszy licznik pokazuje 119724 (sam się nie wyzerował, więc też uważam, że przypadek samoistnego resetu jest raczej wynikiem "krótkiego spięcia") więc teoria "amatora fotografa" z małym przebiegiem odpada. Na własnym przykładzie też wiem ile można samochodem wykręcić kilosów w ciągu roku. Jeszcze jedno (mam nadzieję ostatnie) pytanie jak zużywa się matryca względem migawki. Wyjaśniam o co chodzi, chciałbym mojego dość zjechanego Nikona "wymienić" na coś z mniejszym przebiegiem, a chodzi mi o D200, bo po prostu przyzwyczaiłem się do jego obsługi. Wymianę migawki może bym i przeżył, ale czy nie okaże się zaraz konieczność wymiany matrycy, co pewnie jest ZUPEŁNIE nieopłacalne.
Przepraszam za dość przydługie monologi.
Pozdrawiam Piotr

ekonet
29-12-2008, 22:35
Nie słyszano tu jeszcze o konieczności wymiany matrycy z powodu jej zużycia eksploatacyjnego. :)

Jacek_Z
30-12-2008, 00:07
..Posiadam D200 od maja 2006, na dzień dzisiejszy licznik pokazuje 119724 ..więc teoria "amatora fotografa" z małym przebiegiem odpada...
:shock: ja robię zawodowo, sądziłem, że całkiem dużo robię i mam 40 tys w tym samym okresie. Niektórzy amatorzy naprawde mają kilka - kilkanaście tysięcy.
Poczytaj tu: http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=49800
całkiem sporo z tych osób podających stany licznika robi zdjęcia zawodowo (sluby i reporterka - to chyba najbardziej nabija liczniki)

Zoidberg
30-12-2008, 00:16
Czyli z tego wynika, że wszystko jest możliwe. Aparat może mieć przebieg 10tys. jak też i 100tys, albo więcej, zatem można przypuszczać, że aparaty wystawiane z bardzo małymi przebiegami (rzędu paru tysięcy) są po "wizycie" w serwisie, bo kto kupuje taki aparat robi "pare" zdjęć i się go pozbywa? A jaki jet realny koszt wymiany takiej migawki, może ktoś wie, ja na forum nie znalazłem.
Dzięki i pozdrawiam Piotr


No sorki ale sam sprzedałem niedawno 2 letniego D80 z przebiegiem 4,5 tyś zdjęć - tylko dlatego, że przy robieniu zdjęć zastanawiam się co pstryknąć a nie "walę seriami".

Piotrzn
30-12-2008, 00:22
Zawsze robiłem bardzo dużo zdjęć. Po kolei, najpierw był Zenit, Praktica- darmowy dostęp do materiałów i własna ciemnia, potem Nikon F301, 801 (a dokładnie N8008 ) i kolega w jednym z warszawskich labów (firmę pominę), teraz D200, tak jakoś rozpędem.

Zoidberg
30-12-2008, 00:32
Cieszy mnie takie zainteresowanie tematem. Obyście wszyscy mieli racje, z tymi dziesiątkami ludzi to może lekka przesada, ale ludzie są tylko ludźmi wszyscy chcą jeść i pić. Posiadam D200 od maja 2006, na dzień dzisiejszy licznik pokazuje 119724 (sam się nie wyzerował, więc też uważam, że przypadek samoistnego resetu jest raczej wynikiem "krótkiego spięcia") więc teoria "amatora fotografa" z małym przebiegiem odpada. Na własnym przykładzie też wiem ile można samochodem wykręcić kilosów w ciągu roku. Jeszcze jedno (mam nadzieję ostatnie) pytanie jak zużywa się matryca względem migawki. Wyjaśniam o co chodzi, chciałbym mojego dość zjechanego Nikona "wymienić" na coś z mniejszym przebiegiem, a chodzi mi o D200, bo po prostu przyzwyczaiłem się do jego obsługi. Wymianę migawki może bym i przeżył, ale czy nie okaże się zaraz konieczność wymiany matrycy, co pewnie jest ZUPEŁNIE nieopłacalne.
Przepraszam za dość przydługie monologi.
Pozdrawiam Piotr

Piter, na miły Bóg to jeśli ten aparat miałeś od nowości i w 31 miesięcy zrobiłeś nim AMATORSKO niemal 120 000 zdjęć co wychodzi 3870 zdjęć miesięcznie to nie obraź się ale Cię pogięło. Coś Ty nim robił?! Filmy chciałeś kręcić? Dokonujesz jakiegokolwiek przeglądu i sortowania tych zdjęć? Czyżbyś należał do tych co robią 600 zdjęć pomidora po to by wybrać najlepsze ujęcie? Oczywiście jeśli nie miałeś tego aparatu od nowości a już z jakimś przebiegiem poprzednika to nie bierz sobie mych słów do serca ale jeśli kupiłeś nóweczkę i tak ją zajechałeś to Twój post jest chyba tylko próbą uniknięcia zakupu aparatu od takiego samego szalonego amatora jak Ty.

Bonthyc
30-12-2008, 00:50
szkoda, że nie wiesz gdzie. Nigdzie tego nie wyczytałem. A czytam tu sporo. Jeżeli tak było to to był jeden dziwny przypadek, jakie zdarzają się w elektronice. Normalnie liczniki się kręcą dalej, nie twórzmy jakis dziwnych historii, bo powtarzane to nagle urasta do "prawd".
To był bodajże aparat arturjb o ile mnie pamięć nie myli. I chyba rzeczywiście D70s a nie jak wcześniej napisałem D200. Nie mniej jednak czytałem o tym i mogę potwierdzić, że jest to opisane "gdzieś" na naszym forum.

Jacek_Z
30-12-2008, 00:58
OK, jeśli to jest jeden przypadek, to mozliwe. Ale gdyby przekręcanie licznika przy niższym przebiegu było normalne, to wiesz ile by było postów w temacie na forum? Dziesiątki.

Władca Pixeli
30-12-2008, 01:08
szkoda, że nie wiesz gdzie. Nigdzie tego nie wyczytałem. A czytam tu sporo. Jeżeli tak było to to był jeden dziwny przypadek, jakie zdarzają się w elektronice. Normalnie liczniki się kręcą dalej, nie twórzmy jakis dziwnych historii, bo powtarzane to nagle urasta do "prawd".
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=51232
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?p=419276

Piotrzn
30-12-2008, 01:11
Doktorze Zoidberg, aparat kupiłem prawie nowy nie maił tysiąca przebiegu. Z racji zawodu bardzo dużo jeżdżę po "świecie" i aparat mam zawsze ze sobą, nie powiem część zdjęć wywalam (nie jest to 90% jak sugerujesz ), najczęściej niepoprawnych technicznie, resztę kataloguję na DVD. Gdy z wiekiem Dr. Alois Alzheimer odbierze mi pamięć to może właśnie one będą mi chociaż częściowo ją przywracać. No cóż każdy mierzy innego własną miarą, jak to mówią i dlatego obawiam się kupić sprzęt gorszy od mojego. Myślałem, że "zawodowcy" robią więcej fotek?

Zoidberg
30-12-2008, 01:25
Doktorze Zoidberg, aparat kupiłem prawie nowy nie maił tysiąca przebiegu. Z racji zawodu bardzo dużo jeżdżę po "świecie" i aparat mam zawsze ze sobą, nie powiem część zdjęć wywalam (nie jest to 90% jak sugerujesz ), najczęściej niepoprawnych technicznie, resztę kataloguję na DVD. Gdy z wiekiem Dr. Alois Alzheimer odbierze mi pamięć to może właśnie one będą mi chociaż częściowo ją przywracać.

To absolutnie nie życzę Ci wizyty Dr. Aloisa :) Ale nawet jeśli Cię nie odwiedzi to przy tej ilości zdjęć jakie jeszcze zrobisz do swojej spokojnej starości możesz jej nie zdążyć obejrzeć przed śmiercią (czego oczywiście również Ci nie życzę). Choć nadal ilość zdjęć (a wychodzi to ok. 129 zdjęć dziennie - CO DZIEŃ od maja 2006) jest dla mnie niepojęta - może na prawdę zastanowiłbyś się nad kamerą? No chyba, że jeżdżąc Taxi fotografujesz w trakcie jazdy ale to niebezpieczne.


No cóż każdy mierzy innego własną miarą, jak to mówią i dlatego obawiam się kupić sprzęt gorszy od mojego. Myślałem, że "zawodowcy" robią więcej fotek?

Bez obawy - myślę, że amatorów robiących 129 zdjęć dziennie na prawdę nie ma za wielu :) Zawodowcy robią mniej zdjęć bo idą w jakość nie w ilość ;)

Jacek_Z
30-12-2008, 01:27
Pierwszy watek - nie ma użytkownika, który by stwierdził, że mu się zerował. Dark napisał, że nie wie czy ma ponad 60 tys. FajaR podaje to info o 2^16. Użytkownicy D50 i D80 i D200 zaprzeczają zerowaniu po 2^16, bo exif pokazuje w tych body wyższe cyferki. NeXus pisze o tym, że gdzie indziej też to przeczytał. Pewnie w drugim watku - bo chronologicznie to on był pierwszy.
W tym drugim wątku 2 użytkowników D70s zauważyło zerowanie po 2^16, inni nic nie piszą.
czy w instrukcji D70 i D70s coś o tym jest?

ekonet
30-12-2008, 01:31
Koledzy - proszę nie kpić z naszego nowego kolegi, aparat jest jego własnością i robi tyle zdjęć, ile chce. Ma do tego prawo i nic nam do tego. :)

Zoidberg
30-12-2008, 01:47
Koledzy - proszę nie kpić z naszego nowego kolegi, aparat jest jego własnością i robi tyle zdjęć, ile chce. Ma do tego prawo i nic nam do tego. :)

Oj nie kpię, nie kpię - po prostu zachodzę w głowę co ja musiałbym fotografować by osiągnąć taki pułap - chyba nie odrywać aparatu od oka i strzelać wszystko co widzę - od dachu budynku po kratkę ściekową na ulicy przed budynkiem. A poza tym jak to potem przejrzeć? Jak znaleźć czas by oddzielić "ziarno od plew"? Przecież to są "grube" tysiące zdjęć. Po prostu od zawsze dziwiły (fascynowały) mnie takie ekstrema - na przykład zawody w jedzeniu hot dogów czy pączków i nagle gościu zjada ich 200 - to dla mnie coś nienormalnego i dlatego się dziwię (nie normalnego ale nie w sensie negatywnym - po prostu odbiegające od normy).

puchbeary
30-12-2008, 11:57
Mój D80 wyzerował migawkę po 12k zdjęć. Sam z siebie - po wgraniu nowego softu v1.10. Jestem jednak pewien że to przypadek a nie "przekręcenie licznika". Założyłem nawet o tym wątek. I ucinając ewentualne sugestie - nowy właściciel aparatu został w chwili zakupu o tym fakcie poinformowany.
Myślę, że przypadki opisywane powyżej, jak również ten który spotkał mnie są wynikiem - może nie krótkiego spięcia jak ktoś wyżej zasugerował ale - jakiegoś błędu w oprogramowaniu.

Valwit
30-12-2008, 15:48
Myślałem, że "zawodowcy" robią więcej fotek?

nie, oni po prostu robia lepsze ;)

RBT
30-12-2008, 18:17
Oj nie kpię, nie kpię - po prostu zachodzę w głowę co ja musiałbym fotografować by osiągnąć taki pułap - chyba nie odrywać aparatu od oka i strzelać wszystko co widzę - od dachu budynku po kratkę ściekową na ulicy....

Ciekawe, chyba z racji położenia, nie dostrzegamy tych kratek, a część z nich jest zabytkowa i warta uwiecznienia. No, ale to robota dla dokumentalisty a nie artysty.

Piotrzn
30-12-2008, 23:24
Na wstępie pragnę wszystkim gorąco podziękować za pomoc i cenne uwagi, nie liczyłem na taki odzew i zostałem bardzo mile zaskoczony. Wniosek z tego wyciągam taki, że żaden ze mnie amator i artysta, tylko dokumentalista w dodatku lekko stuknięty, w sumie zawsze lepsze to niż bycie nikim.
Życzę wszystkim szampańskiej zabawy Sylwestrowej i spełnienia wszystkich marzeń w Nowym Roku. Piotr
P.S. Jutro muszę klapnąć "parę" zdjęć, bo średnia mi spada ;-)

pow
31-12-2008, 13:45
szkoda, że nie wiesz gdzie. Nigdzie tego nie wyczytałem. A czytam tu sporo. Jeżeli tak było to to był jeden dziwny przypadek, jakie zdarzają się w elektronice. Normalnie liczniki się kręcą dalej, nie twórzmy jakis dziwnych historii, bo powtarzane to nagle urasta do "prawd".

Dokładnie, to były tematy podane przez Władce Pixeli