PDA

Zobacz pełną wersję : Przemyślenia na temat C1, LR i innych wywoływarek



Zbigniew
23-12-2008, 14:36
Cześć,

Chciałem podzielić się z Wami pewnym spostrzeżeniem dotyczącym wywoływarek do RAWów. Jak prawdopodobnie wiele innych osób, ja również spróbowałem wiele z nich i, po około dwóch latach amatorskich wyczynów, stwierdzam, że im prostsza wywoływarka, tym lepiej.

Najwięcej czasu spędzałem dawniej w Capture One w wersji około 3.5. Siermiężny z początku interfejs okazywał się, po obczajeniu kilku skrótów klawiaturowych, bardzo intuicyjny. Później wywołane pliki trafiały do obróbki dalszej już w Photoshopie (i to wersji CS, bo tę akurat lubię najbardziej). No i jakoś to szło.

Z czasem zaczęło mi brakować możliwości kręcenia setką suwaków po to, aby dla danych kolorów uzyskać odpowiednie jasności, aby zrobić odrazu fajną winietę, aby sobie zrobić home-made-sepię. Okazało się, że Lightroom dawał taką możliwość. Dawał ich nawet o wiele więcej. Problem był tylko jeden - zacząłem nad każdym zdjęciem spędzać 10 razy więcej czasu (co poniekąd wynikało z mojego wolnego komputera, przy którym LR 2.0, nie mówiąc o wcześniejszych wersjach, zamulał). Oczywiście później też była obróbka w Photoshopie, więc cała robota była dłuuuugga.

Następnie próbowałem jeszcze z innym oprogramowaniem, w tym Nikona, aż w momencie, gdy na dysku zaczęły mi zalegać nieprzyzwoicie duże katalogi z niewywołanymi zdjęciami, a żona zaczęła coraz częsciej upominać się o zdjęcia sprzed pół roku, postanowiłem wrócić do C1. Co za ulga !! Szybko, sprawnie, bez problemu. Oczywiście nie wszystkie zdjęcia dobrze wychodzą - landszafty przykładowo nadal lepiej jest wołać w LR, gdyż mogę sobie np. jednym ruchem suwaka przyciemnić niebo. Niemniej cała reszta - im sprawniej, tym lepiej. I tak wszystko przechodzi potem przez Photoshopa - potrzeba mi tylko "dobrego materiału wyjściowego" - najlepszy jest wywołany z w miarę neutralnym kontrastem i jak najmniej przetworzony - wtedy szybciej i sprawniej będzie szło w PSie.

Oczywiście preferencje zależą od tego, jaki kto ma workflow. Poza tym, jak to napisał kiedyś mi stig - C1 to wyścigówka, a LR to kombajn. Wszystko się zgadza, jednak ja osobiście mówię niepotrzebnie skomplikowanemu i rozdmuchanemu softowi - nie ! Jeżeli mogę uzyskać 90% efektów przy użyciu 10 razy prostszego programu i w 3 razy krótszym czasie, to wybieram okienko 1. C1.

Dziękuję za uwagę :)

PS.: Może ktoś ma podobne przemyślenia ? Albo sugestie ?

david555
23-12-2008, 14:57
Jeśli mi nie zależy na czasie, a zwykle tak właśnie jest, to wywołuję NXem, a dłubię Szopem.

Moim zdaniem ta para, daje najlepsze efekty.

Pozdrawiam świątecznie.

prz3mo
23-12-2008, 15:11
Ja również jestem wierny C1, aczkolwiek po zakupie D700 zmuszony byłem przejść na v4 tego softu. Niestety bo jest u mnie jakiś problem - gryzie się konfig mojego kompa z wersją 4. Sprawdzane na nowo zainstalowanym WinXP Pro, komp nie taki znowu wolny bo Athlon 64X2 5200, 2GB Ramu... a wersja 4 strasznie obciąża procesor. Nawet podczas bezczynności, gdy C1 nic nie robi. Pisałem z supportem PhaseOne, niestety nic z tego nie wyniknęło...
C1 3.7 działał błyskawicznie, neistety nie otwiera on NEF z D700....

ozzy
23-12-2008, 15:12
gdy chcę dużo i szybko- C1, potem camera raw...

spiritwood
23-12-2008, 16:06
U mnie podział jest prosty: jeżeli mam na zdjęciu ludzi to wołam NX2. Wszystko inne LR2. Jakoś trudno jest mi uzyskać w LR kolory skóry, które w NX wychodzą fantastycznie. Tak czy inaczej pliki z NX także trafiają pod LR, gdyż (jak już wielokrotnie pisałem) uwielbiam sposób katalogowania Lightrooma.

tymancjo
23-12-2008, 16:13
A ja powiem, że jakoś LR2 zadomowił się u mnie już na dobre. Fajnie współpracuje z PSE a od czasu adobowskiego "oprofilowania" nie ma jak narzekać, że się "nie da jak w nx". Chodzi tot o też nie najgorzej, choć muszę powiedzieć, że lubi pamięć i na lapie gdzie mam viste i 4GB ramu śmiga lepiej niż na stacjonarnym XP.

Co do C1 - to kochałem go w duecie z D50 , teraz dla d300 jakoś nie potrafię się z nim dogadać, a szkoda bo lubiłem ten interface.
LR ma tylko jeden mankament jak dla mnie, bolesny wydatek.

pozdrawiam świątecznie,

samek
23-12-2008, 16:16
...Może ktoś ma podobne przemyślenia ? Albo sugestie ?

Sugestii nie mam. Z moich prób z softem wyszło na to, co się już długo toczy. Czyli Ps + Bridge. Aktualnie na poziomie CS4. Próbowałem po drodze Aperture - bardzo się podobał - gdybym nie miał wspomnianego duetu to kto wie. LR nie podpasował - i to bardzo - bo sprawdzałem go z ciekawości jako triala. Otrzymanego przy zakupie body NXa mam, ale trochę już nie pamiętam kiedy użyłem. Akurat obsługuje posiadane puszki więc niech sobie leży - kto wie, może się jeszcze przyda.
Edit:
NX2, też w wersji trial sprawdzany, się trochę podobał. Trochę, ze względu na moją kompletną niechęć do interfejsu - co oczywiście gra rolę także przy NX. NXa używałem także przy odszumianiu - aktualnie soft NikSoftware jako plugin w Ps.

Zbigniew
23-12-2008, 16:35
U mnie podział jest prosty: jeżeli mam na zdjęciu ludzi to wołam NX2. Wszystko inne LR2. Jakoś trudno jest mi uzyskać w LR kolory skóry, które w NX wychodzą fantastycznie. Tak czy inaczej pliki z NX także trafiają pod LR, gdyż (jak już wielokrotnie pisałem) uwielbiam sposób katalogowania Lightrooma.

A no właśnie - kolor skóry - tutaj jest chyba największe wyzwanie i, jak pamiętam, ostatnio był na forum spory wątek na ten temat. Do softu Nikona jeszcze wrócę, czuję.

A jeżeli chodzi o LR - generalnie jest on fajny, jako program, ale dla mnie liczy się efekt końcowy - a ten szybciej jednak uzyskuję w C1 + PS. Ale może mam za wolny komputer na LR/NX, co pewnie wypacza trochę moją opinię o wymienionym sofcie.

Pawel92
23-12-2008, 16:43
Dawno temu uzywalem do wszystkiego Dx0. Potem bylo : C1 hurtowo, a NX2 jak mi na jakims zdjeciu zlezalo. Obecnie LR do wszystkiego "na szybko" i NX2 do wysokich ISO i do "waznych" zdjec. Do LR bardzo sie przekonalem : dopracowany ergonomicznie interfejs, katalogowanie/filtrowanie doskonale, nikonowskie profile i galerie WEB. NX2 do samej obrobki dalej jest nie do pokonania (no moze poza predkoscia :-D), gdyz do interfejsu sie przyzwyczailem, a IQ jest bardzo dobra. Sporadycznie siegam po Dx0 (po ukazaniu sie v. 5.3.1 "odgniewalismy sie"), jezeli zdjecie wymaga sporych poprawek geometrycznych.

marszull
23-12-2008, 22:18
Ja korzystam z LR i PS, czasami tylko LR, a przy portretach itp to LR i export do PSa
a kataloguje dalej fotostation jakos bardziej mi pasuje ;-)

fIlek
23-12-2008, 22:48
Z racji tego, że wołam całe tony zdjęć, to pomimo wielu prób z konkurencją, pozostaję wierny C1 PRO. W sumie na lapku mam wersję LE i jakoś nie brakuje mi ficzerów z pro. Ogólnie świetny, szybki soft bez zbędnych wodotrysków. Owszem, można uzyskać podobne, lub trochę lepsze efekty w LR, ACR czy NX, ale spróbujcie zrobić to w tak krótkim czasie.

spiritwood
23-12-2008, 23:35
Przyznam się, że pomimo posiadania ze trzech kart SanDiska jakoś tak te kartki z kodami wyrzucałem do kosza i nigdy nie przyjżałem się z bliska C1. Może to był wielbłąd? ;)

fIlek
23-12-2008, 23:37
Przyznam się, że pomimo posiadania ze trzech kart SanDiska jakoś tak te kartki z kodami wyrzucałem do kosza i nigdy nie przyjżałem się z bliska C1. Może to był wielbłąd? ;)

Kurde, Marcin, następnym razem poproszę :) do wersji lite są 2 darmowe aktualizacje, jak mi się kończą, to sięgam po kolejne kody :D

adrian
24-12-2008, 09:28
Ja też się przebijałem przez różne wywoływarki -> C1, NX, NX2, był też LR i LR2, jednak ostatecznie zostałem z duetem ACR + CS3.

Bardzo podpasował mi interfejs, możliwość precyzyjnej pracy z kolorkami i przede wszystkim możliwość profilowania. Generalnie przy typowych zdjęciach przeniosłem ciężar pracy na ACR'a. Niejednokrotnie bywa tak, że CS3 służy mi jedynie do zmniejszenia i wyostrzenia zdjęcia (bądź dodatkowo konwersji do BW), jednak zależy to od zdjęcia i od tego co chcę wykręcić. Czasem trzeba poklikać dłużej w PS ;-)

prz3mo
24-12-2008, 10:48
Kurde, Marcin, następnym razem poproszę :) do wersji lite są 2 darmowe aktualizacje, jak mi się kończą, to sięgam po kolejne kody :D

BTW tematu kodów z kart SanDisk.... Ja do końca nie rozumiem tej kwestii aktualizacji.
Jako, że mam problemy z v4 to wielokrotnie wycofywałem licencję np. z 3.7 i odnawiałem dla 4 (poźniej w drugą stronę). Aktualizacji w tym czasie też było kilka, kody cały czas działają i widnieją w moim profilu na PhaseOne. Trochę zamotali oni z tymi licencjami z kart SanDiska.. Ja w każdym razie już się pogubiłem co do czego :-D

stock
24-12-2008, 10:52
ja ACR i PS - tylko i wyłacznie. Nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba... No, może poza D3 - ale to już zupełnie inna historia

bth
24-12-2008, 10:58
Z D50 używałem Bibble - bardzo szybki soft pozwalający zarówno na prostą obróbkę wg szablonu, jak i półgodzinną sesję przy jednym zdjęciu. Rozszerzalny przy użyciu serii pluginów (m.in. z efektami filmów analogowych), ogólnie kawał softu. Ale... developerzy zmagają się od długiego czasu z wydaniem wersji 5, która będzie Lightroomowopodobna (interfejs), będzie posiadać też możliwość edycji fragmentu zdjęcia czy nakładania "warstw" efektów. Do czasu wypuszczenia "piątki" rozwój wersji 4 został zamrożony - efekt: brak supportu np. dla 50D, D90 i paru innych modeli.

W związku z tym szukam alternatywy - lubię mieć legalny soft, a nie stać mnie na LR czy CS4 (poza tym bandyckiej polityce upgrade'u ACR Adobiego mówię nie). Intensywnie testuję triala NX2 ... no i zaczyna mi się on podobać, chyba się przerzucę. Chociaż użytecznych Bibblowych ficzerów będzie brakowało...

david555
24-12-2008, 12:14
bth, w NXie, można stosować "ficzery" od NIKa.

Praktyczne i wygodne, choć może nie najtańsze.

avallardi
25-12-2008, 01:18
Ja śmigam na zestawie ACR + PSE 6 PL. W zupełności wystarcza.