Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Nowe baterie alkaliczne EVOiA Panasonic



zbyma
21-12-2008, 16:00
"18 grudnia, 2008 r. - Firma Panasonic wprowadziła do sprzedaży najdłużej działającą baterię alkaliczną AA. Pokonując konkurencyjne produkty w większości branżowych testów , nowe baterie EVOiA trafiły do Księgi Rekordów Guinnessa, jako najdłużej działająca bateria alkaliczna AA na świecie. Jest też pierwszą baterią, która ustanowiła rekord świata odnotowany w Księdze Rekordów Guinnessa."
Więcej info:
http://panasonic.pl/serwis_prasowy.php?kat_id=&news=410

Myślę że będziemy informowani przez użytkowników o efektach.

Co do akumulatorków to mam uznanie tylko dla Eneloop! są niezawodne w codziennym zastosowaniu.
Pozdrawiam

nowart
21-12-2008, 16:25
Zastanawia mnie po co ludzie w dzisiejszych czasach kupują jakieś zwykłe baterie, skoro za cenę 2 dobrych baterii mają jeden wysokiej klasy akumulator, który posłuży przez kilkaset cykli...?

xMAREKx
21-12-2008, 19:47
nowart - padł ci akumulator? Biegniesz do kiosku. Masz wybór baterie lub akumulatory, kase masz na to i na to.

a. kupujesz baterie i "jedziesz" dalej.
b. kupujesz akumulator i zonk! Trzeba naładować :mrgreen:

philig
25-12-2008, 23:17
Zastanawia mnie po co ludzie w dzisiejszych czasach kupują jakieś zwykłe baterie, skoro za cenę 2 dobrych baterii mają jeden wysokiej klasy akumulator, który posłuży przez kilkaset cykli...?


które aku dają kilkaset cykli a nie 30/40 - kupię od ręki bardzo chętnie 10 kompletów

Polsar74
26-12-2008, 00:03
które aku dają kilkaset cykli a nie 30/40 - kupię od ręki bardzo chętnie 10 kompletów

w czasach świetności accu Ni-Cd mówiło się że cykl ładowań/rozładowań liczony jest w okolicach 1k !

Powiadasz więc że teraz - jakieś 15 lat później ta ilość spadła do 30x ?

carl00s
26-12-2008, 02:06
nowart - padł ci akumulator? Biegniesz do kiosku. Masz wybór baterie lub akumulatory, kase masz na to i na to.

a. kupujesz baterie i "jedziesz" dalej.
b. kupujesz akumulator i zonk! Trzeba naładować :mrgreen:

ekhm... eneloop nie wymagaja wstepnego ladowania, na tym miedzy innymi polega ich "fajnosc". A co do cykli ladowania, moje maja juz przynajmniej 40 cykli za soba i jakos nie widze roznicy (moja bc700 tez nie).

czas chyba wyjsc ze sredniowiecza energetycznego...

maly5
26-12-2008, 14:51
no tak, ale przykladowo masz zegar na szafie albo wage w lazience, czy budzik przy biurku. nie daj boze waga jest jeszcze na bat 9V. jak wlozysz taka baterie to zapominasz o zagadnieniu na baaardzo dlugo.. aku jednak duzo szybciej o sobie przypomni, nawet jesli jest to ogniwo typu jak eneloop. a jak nie jest to 'paluszek' to sie moze okazac ze nie ma go gdzie naladowac.

nowart
28-12-2008, 11:58
nowart - padł ci akumulator? Biegniesz do kiosku. kupujesz akumulator i zonk! Trzeba naładować :mrgreen:

No oczywistą sprawą jest, że pomijam takie ekstremalne sytuacje awaryjne, kiedy potrzebujemy na gwałt bateryjki. Ale nie czarujmy się, że to już powoli odchodzi do lamusa - wystarczy spojrzeć na asortyment w sklepach, widać od razu, że akumulatorów jest kilka regałów a bateryjek kilka rzędów na jednym regale (np MM).

Poza tym nic nie trzeba ładować - kupuję nowej generacji akumulatory np Enelopp i są już naładowane. A kosztują ok 10zł w stosunku do ~7zł za dobrej klasy baterię...


które aku dają kilkaset cykli a nie 30/40 - kupię od ręki bardzo chętnie 10 kompletów

40 cykli akumulatora? Kolego, proponuję nie kupować więcej chińskiego badziewia tylko zainwestować w porządne, firmowe aku. Mam ich dziesiątki - nawet te mające kilka lat chodzą doskonale. Nie wiem skąd wyczarowałeś tę teorię...


no tak, ale przykladowo masz zegar na szafie albo wage w lazience, czy budzik przy biurku. nie daj boze waga jest jeszcze na bat 9V. jak wlozysz taka baterie to zapominasz o zagadnieniu na baaardzo dlugo.. aku jednak duzo szybciej o sobie przypomni, nawet jesli jest to ogniwo typu jak eneloop. a jak nie jest to 'paluszek' to sie moze okazac ze nie ma go gdzie naladowac.

Mam akumulatory w każdym urządzeniu w domu. Od czasu kiedy zamieszkał z nami kolejny członek rodziny płci męskiej, ktory zagustował we wszelkiej maści kolejkach, autach, grających zabawkach - wszystko na baterie - nie znalazłem baterii, która wytrzymałaby choć połowę tego, co dobrej klasy akumulator.

philig
29-12-2008, 19:33
40 cykli akumulatora? Kolego, proponuję nie kupować więcej chińskiego badziewia tylko zainwestować w porządne, firmowe aku. Mam ich dziesiątki - nawet te mające kilka lat chodzą doskonale. Nie wiem skąd wyczarowałeś tę teorię...
Mam akumulatory w każdym urządzeniu w domu. Od czasu kiedy zamieszkał z nami kolejny członek rodziny płci męskiej, ktory zagustował we wszelkiej maści kolejkach, autach, grających zabawkach - wszystko na baterie - nie znalazłem baterii, która wytrzymałaby choć połowę tego, co dobrej klasy akumulator.

Dobra skoro ja jestem kolega to Ty będziesz "stary" :)

Więc stary, nie chciałbyś widzieć kolekcji aku, którą mam u siebie w biurze. Naprawdę. Parę lat temu, kiedy się bawiłem Fuji S7000 i podpinałem do niego 20letniego Vivitara, to miałem nawet te chińskie bateryjki. Byłem z nich naprawdę zadowolony, bo używałem lampę może raz, dwa razy w miesiącu. Baterie ładowałem może raz na 3 miesiące.

Ale od kilku lat bawię się w foto zawodowo, moje sabinki błyskają same albo w cls'ie mniej więcej łącznie 15000 razy na miesiąc. Mam 2 ładowarki do AA, mam około 150 różnych aku, podzielone w szufladzie na różne kategorie.

Ale jak idę na zlecenie do klienta i używam CLS, na kluczową fotkę mam niekiedy jedno ustawienie, jedną szansę, 5 minut z prezesem w jego gabinecie, to często wkładam w lampy zwykłe baterie.

Wszystkie aku, które mam (większość GP, Energizer, Philips i kilkadziesiąt starych Foreverów), po miesiącu intensywnego używania tracą na swoich parametrach. Jestem zmuszony ze względu na charakter pracy ładować baterie po każdym zleceniu, nieważne czy są mocno rozładowane, czy nie. Średnio 30 takich ładowań i jedno aku na 10 nadaje się do kosza. Kiedy wkładam po 5 naładowanych baterii do lampy i dwie lampy z czterech odmawiają mi posłuszeństwa, zalewa mnie krew.

Może się mylę, może są rynku aku, którym można zaufać, przy tak intensywnej eksploatacji. Podziękuję każdemu za merytoryczne linki/porównania.
Bo jak na chwilę obecną, to jedyną alternatywą jaką widzę, będzie zakup dodatkowych pojemników, które stosuje Joe McNally i inni strobiści.

robin102
29-12-2008, 20:35
Wszystkie aku, które mam (większość GP, Energizer, Philips i kilkadziesiąt starych Foreverów), po miesiącu intensywnego używania tracą na swoich parametrach. .
A problem tkwi w szczegółach:) tu konkretnie w tym, ze używasz do pracy zwykłych konsumenckich akumulatorków do kupienia w każdej aptece i budce z piwem. Podobnie jak Enelopy, Recyrko i inne marketingowe wynalazki. Warto kupić porządne akumulatorki do profesjonalnych zastosowań robione przez producenta takiego właśnie asortymentu.
Przez forum przetoczyło się już wiele batalii o tych niby mało ważnych elemncikach w pracy fotografa wiec jakby nie ma co klawiatury strzępić, ale ja lubię mieć do wszystkiego porządne zasilanie, bo to podstawa. Ja używam od paru lat tylko i wyłącznie ogniw profesjonalnych i nie znam żadnych problemów. Kupię czasem dla ciekawości jakieś Entylopy czy Energizery czy Duracelle, Panysłoiki itd :) tak z ciekawości, ale dalej to zwykle akumulatorki na których tylko cyferek z pojemnością przybywa. Ja na PROFi akumulatorkach pojemności 2100mAh robie więcej fotek niż na wszystkich innych które mają niby 2500-2700, a SB800 już nie wspominając o SB600 ładuje się błyskawicznie.
Aaaaaaa byłbym zapomniał, używam tylko haopengbattery potocznie zwane HFRy, a w rzeczywistości HFE są tanie i można na sztuki kupować.
www.haopengbattery.com

GeparD
31-12-2008, 02:38
www.haopengbattery.com

strona nie dziala

carl00s
31-12-2008, 11:43
robin102 - akurat sanyo robi akumulatory w miare dobrej jakosci (seria HR), wiec eneloopy nie sa zle (bo to mniej wiecej rozwiniecie HR). Znam natomiast ogniwa firmy ktora podales - stosowalismy ich pakiety 14.4V (ogniwa AA) do maszyn anestezjologicznych jako zasilanie awaryjne i podtrzymywanie pamieci parametrow, i zrezygnowalismy wlasnie ze wzgledu na pojawienie sie eneloopow - ogniwa HFR nie byly zle, wytrzymywaly czasami od przegladu do przegladu (czyli rok czasu) - ale wlasnie - czasem. Niestety ale rozrzut jakosciowy byl nie do przyjecia, mielismy za duzo reklamacji w stosunku do sprzedanych pakietow. Co nie zmienia faktu, ze jak juz sie trafilo ogniwa z dobrej serii, to byly nie do zajechania w domowym uzytkowaniu.

@kolega philig - nie obraz sie, ale z firm ktore wymieniles, nigdy w zyciu nie kupilbym akumulatora. Poszukaj na forum, byly gdzies wyniki pomiarow pojemnosci deklarowanej w stosunku do rzeczywistej w przypadku aku roznych firm, brane byly pod uwage nowe, oraz z jakims przebiegiem.

robin102
31-12-2008, 17:59
Kupując te ogniwa zawsze mam możliwość obmierzenia każdej sztuki, potem dobieram je w komplety czyli w baterię :) tak aby w baterii nie było słabego ogniwa :), więc na SHIT jeszcze nie trafiłem. Poza nowymi czy kupionymi przed rokiem mam dwa komplety zakupione 3 lata temu 2100mAh ładowane wiele razy i katowane w dwóch SB. Te ogniwka oddają największy prąd chwilowy ze wszystkich które znam i dla tego stosuje je właśnie w lampie bo tu ma to ogromne znaczenie. lampa ładuje się zawsze tak samo szybko. Nie twierdzę, że nie zdarzają się buble wszak to też wielkoseryjna produkcja tylko o innych założeniach eksploatacyjnych, a co za tym idzie i konstrukcyjnych o jakiś tam trikach technologicznych nie wspominając.
Przy okazji pytanie do kolegów : zerknijcie sobie na swoje ogniwka co używacie w lampach na których jest napisane ile czasu je ładować i jakim prądem ? Na tych co ja używam jest taka informacja mniejszym i większym prądem. Reklamy producentowi, a tym bardziej dystrybutorowi na Polanda z mego rodzinnego miasta nie chce robić, ale kupowałem na prawdę wielu osobom te akumulatorki i były bardzo zadowolone. Kosztują po 8 złociszy (2500mAh)i na sztuki się kupuje. No, ale akumulatorki to niby bzdet dla wielu :) dla mnie zawsze i wszędzie zasilanie to rzecz najważniejsza.

RBT
05-01-2009, 23:28
Dobra skoro ja jestem kolega to Ty będziesz "stary" :)

...Ale jak idę na zlecenie do klienta i używam CLS, na kluczową fotkę mam niekiedy jedno ustawienie, jedną szansę, 5 minut z prezesem w jego gabinecie, to często wkładam w lampy zwykłe baterie.

Wszystkie aku, które mam (większość GP, Energizer, Philips i kilkadziesiąt starych Foreverów), po miesiącu intensywnego używania tracą na swoich parametrach. Jestem zmuszony ze względu na charakter pracy ładować baterie po każdym zleceniu, nieważne czy są mocno rozładowane, czy nie. Średnio 30 takich ładowań i jedno aku na 10 nadaje się do kosza. Kiedy wkładam po 5 naładowanych baterii do lampy i dwie lampy z czterech odmawiają mi posłuszeństwa, zalewa mnie krew...
Co prawda u prezesa lepiej ustawić lampy studyjne, ale...
gdy trzeba naprawdę dużej niezawodności również stosuję baterie alkaliczne. Nawet na co dzień pracując z Eneloopami, mam w torbie ze dwa komplety ogniw alkalicznych. I w przeciwieństwie do akumulatorów nigdy mnie nie zawiodły. Mają jeszcze jedną korzystną cechę względem akumulatorów, stopień zużycia daje się zaobserwować w pracy, a objawia się stopniowym wydłużeniem czasu ładowania. Odpowiednio wcześniej wiemy kiedy już przyszedł czas na wymianę. A akumulator?...kilka, kilkanaście błysków i nie ma prądu i jak zwykle w najmniej odpowiednim momencie...

robin102
10-01-2009, 14:50
Heeeee właśnie wczoraj kupiłem GP RECYKO czy jakoś tak. Wrzuciłem do ładowarki ładującej prądem 500mAh i o zgrozo ładowały się równo 2,5h Ha ha ha gdzie ten brak utraty pojemności. Według bełkotu marketingowego to aby tak straciły pojemności musiały by ze 2lata sobie leżakować

ttb
10-01-2009, 23:01
Wrzuciłem do ładowarki ładującej prądem 500mAh i o zgrozo ładowały się równo 2,5h ... to aby tak straciły pojemności musiały by ze 2lata sobie leżakować


nie wiem czy dobrze zrozumialem - wg Ciebie byly one calkowicie rozladowane?
a nie jest tak, ze wrzucasz do ladowarki, to aku ładuje sie od 0 bez wgledu na pojemnosc jaka jeszcze posiadaja?

robin102
13-01-2009, 00:00
Całkowicie to nie, ale szacunkowo to były naładowane co najwyżej w 30-40%. Szacuje to po czasie i prądzie ładowania.

gregoire7
13-01-2009, 15:53
zaliczyłem niedawno podobną historię, ale to całkiem zrozumiałe, zerknąłem i okazało się że akumulatorki wyprodukowane w 2007 roku, a co do tych ładowarek z 'pomiarem' pojemności, proponuję po teście pojemności przełożyć aku do innego gniazda i jeszcze raz zmierzyć pojemność...