Zobacz pełną wersję : N 17-55 2.8 czy Sigma 18-50 2.8 + 50-150 2.8 ?
W styczniu kupuję D90 plus jak wydaje mi się dwa rozsądne, jasne szkła:
Tamron 17-50 2.8 lub Sigma 18-50 2.8 HSM
+
Sigma 50-150 2.8 HSM
Zakup jest przewidziany na "raz a dobrze", nie planuję w najbliższych latach dokupywania, zmieniania itd.
Praktycznie jestem zdecydowany na taki duet, ale czasami jeszcze kusi mnie wymiana na jedno szkło - Nikkor 17-55 2.8.
Kusi mnie między innymi ze względu na rozrzut Sigm w kalibracji FF/BF, a jako że D90 nie ma mikroregulacji AF to trzeba albo odsyłać do serwisu albo jeździć i szukać przed zakupem. Oczywiście nie ma gwarancji, że trafi się idealnego Nikkora, też trzeba zrobić przymiarkę, ale ryzyko chyba jednak mniejsze.
Koszt Nikkora niewiele większy jak dwóch powyżej. Pomijam sprawę utraty tele. Teraz kwestia ile realnie można zyskać na "firmowym" ?
Porównywałem wykresy MTF50 na photozone.de i szczerze mówiąc wychodzi, że Tamron 17-50 ma minimalnie lepsze wyniki niż Nikkor, a już tym bardziej niż Sigma (niestety jest to stara wersja Sigmy nie wiadomo jak rysuje najnowsza z HSM). Zaraz się zaczną gromy.. Wiem, wiem, rozdzielczość to nie wszystko. Jest jeszcze jakość bokeh, kolorystyka, solidniejsza budowa, lans ;) Ale przynajmniej w przypadku tych wykresów można oddzielić fakty od subiektywnych odczuć użytkowników / zwolenników tego a nie innego szkła.
Dzięki za odpowiedź!
Zrobiłem bezpośrednie porównanie.
Po lewej Tamron, w środku Nikkor, po prawej Sigma (wykres Sigmy jest troche mniejszy, ale relacje wartości i tak widać):
17 mm
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/17-1.png
źródło (http://i71.photobucket.com/albums/i134/davidmad/fora/17.png)
24 mm
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/24-1.png
źródło (http://i71.photobucket.com/albums/i134/davidmad/fora/24.png)
50 mm
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/50-1.png
źródło (http://i71.photobucket.com/albums/i134/davidmad/fora/50.png)
Takie moje szybkie spostrzeżenia:
1. szeroki koniec na pełnej dziurze
- w centrum wszystkie szkła podobnie,
- krawędzie Tamron > Nikkor > Sigma
2. środek na pełnej dziurze:
- w centrum podobnie
- krawędzie Tamron > Nikkor > Sigma (Nikkor przy 2.8 słabo na krawędziach)
3. wąski koniec na pełnej dziurze:
- w centrum wszystkie szkła podobnie,
- krawędzie Tamron > Sigma > Nikkor
Im mniejsza dziura tym mniejsze różnice co zrozumiałe
Albo ja coś źle odczytuję, albo legendarny Nikkor kosztujący 3 x tyle co Tamron stracił blask. Nie chcę tu wywoływać wojny albo robić zamętu, szukam tylko wiarygodnego porównania (szkiełkiem i miarką). Opinia, "bierz bo Nikon to Nikon" jest dla mnie trochę mało wartościowa. Wartości liczbowe, studyjne zdjęcia testowe tych samych kadrów itp są dla mnie przynajmniej w znacznej części wyznacznikiem lepsze / gorsze.
Jacek Wrzesińsk
21-12-2008, 14:45
Funghi ,bez urazy!:) O tych szkłach było już setki postów i porównań i wydaje mi się ,że wszystko już zostało powiedziane (napisane).
Bierz Tamrona :-) Za resztę kupisz średnie tele całkiem dobrej jakości, np wspomnianą Sigmę albo zainteresuj się Tokiną 50-135, jest dosyć dobra :-)
Luźna gumka
22-12-2008, 10:46
Gdyby patrzeć tylko na tablice testowe, to prawdopodobnie nigdy nie kupiłbyś żadnego obiektywu.
Miałem Tamrona w ręku, kupiłem Nikkora. Tablice nic Tobie nie dadzą. Opinie w stylu, że obiektyw jest miękki na pełnej dziurze są dla mnie śmieszne, gdyż ja staram się przymknąć obiektyw jak tylko się da, żeby wyciągnąć najlepszą jakość i ostrość ze zdjęcia (w zależności od sytuacji). A ta super jakość i ostrość pojawia się dopiero przy f/5.6 - 8, a nie na 2.8 (co z resztą widać na wykresach). Myślę, że ta uwaga dotyczy każdego z obiektywów 2.8. To jest tak jakby marudzić, że Nikkor 50/1.4 jest miękki na 1.4, bo to topowy nikkor i powinien być ostry od 1.4 (sic)!
Najważniejsza rzecz przy wyborze Tamrona, albo Nikkora, to jeżeli nie widzisz różnicy w obrazie to nie ma sensu przepłacać. Najlepiej będzie jak weźmiesz oba szkła, podepniesz je do body, zrobisz i porównasz zdjęcia, i wybierzesz.
Dodatkowo musisz się zastanowić do jakich zdjęć jest Tobie to szkło potrzebne? Jeżeli do zdjęć ogólno-rodzinno-portretowo-spacerowych, to zakres 17-55, będzie Tobie wystarczył w 90% przypadków. Jeżeli potrzebujesz szkieł, żeby po prostu mieć pokryty zakres 17-150, to odpowiedz musisz sobie dać sam.
Poza tym będę polemizował, że coś się kupuje na lata, bo coś takiego nie istnieje.
Bardzo zgrabne podsumowanie :)
Od czegoś trzeba zacząć - tablice dają już pewien pogląd na sytuację.
Co do przymykania. Po to właśnie planuję kupić jasne szkło, żeby zrobić użytek z GO jaką daje większa (bo duża to i tak nie jest) dziura.
Jak na razie znalazłem tylko jedno bezpośrednie (ten sam kadr) porównanie N vs T z bokehem i szczerze mówiąc spodziewałem się większej różnicy:
http://forums.dpreview.com/forums/readflat.asp?forum=1030&thread=19047965&page=1
Zgadza się, N ma minimalnie ładniejszy bokeh. Gdzieś tu na forum widziałem fotki chyba z S3 Pro (budynek) i tam z kolei widać różnicę w kolorystyce. Porównywanie fotek z różnych ujęć jest mało sensowne więc niestety nie obędzie się bez podpięcia obu.
Dobrze też trafiłeś w przeznaczenie obiektywu ;) Co do zakresu obecnie mam kompakta z ekwiwalentem 35-140 (Canon A610) i tak sobie jednak myślę, że te 25-82 w N może stanowić pewien niedosyt. Większość fot trzaskam w szerokim / średnim (jak na mój sprzęt) zakresie ale długa końcówka też się przydaje.
Pewnie w ostatecznym rozrachunku wygra wersja rozsądna, niemniej jeszcze mam miesiąc, żeby zrobić sobie zamęt decyzyjny w głowie :)
Opinie w stylu, że obiektyw jest miękki na pełnej dziurze są dla mnie śmieszne, gdyż ja staram się przymknąć obiektyw jak tylko się da, żeby wyciągnąć najlepszą jakość i ostrość ze zdjęcia (w zależności od sytuacji). A ta super jakość i ostrość pojawia się dopiero przy f/5.6 - 8, a nie na 2.8 (co z resztą widać na wykresach). Myślę, że ta uwaga dotyczy każdego z obiektywów 2.8. To jest tak jakby marudzić, że Nikkor 50/1.4 jest miękki na 1.4, bo to topowy nikkor i powinien być ostry od 1.4 (sic)!
.
Troche mistrzu poplynales. Jesli kazdy wychodzilby z takiego zalozenia jak ty to wystarczylyby ciemny kit 18-105VR, ktory jest ostry jak zyleta na 5.6 i 8 przyslonie. Nikt nie kupuje jasnego szkla po to aby go domykac do 5.6 czy 8.0. Chyba,ze kupujesz szklo portretowe i uzywasz go nie do portretu tylko do krajobrazu,co jest dla mnie absurdem. Nikkor 50/1.4 jest przyzwoicie ostry od 2.0 co czyni go szklem pozadanym. Nie obraz sie,bo nie pisze tego, aby komus dokopac, ale to co napisales jest wlasnie smieszne :mrgreen:
Troche mistrzu poplynales. Jesli kazdy wychodzilby z takiego zalozenia jak ty to wystarczylyby ciemny kit 18-105VR, ktory jest ostry jak zyleta na 5.6 i 8 przyslonie. Nikt nie kupuje jasnego szkla po to aby go domykac do 5.6 czy 8.0. Chyba,ze kupujesz szklo portretowe i uzywasz go nie do portretu tylko do krajobrazu,co jest dla mnie absurdem. Nikkor 50/1.4 jest przyzwoicie ostry od 2.0 co czyni go szklem pozadanym. Nie obraz sie,bo nie pisze tego, aby komus dokopac, ale to co napisales jest wlasnie smieszne :mrgreen:
Ciemne kity mają jedną poważną wadę w stosunku do zoomów ze stałym f2.8. Gdy jest ciemno i potrzeba wpuścić więcej światła, to niestety kita szerzej nie otworzysz. Przymykanie szkła do f8 kiedy tylko można jest moim zdaniem bardzo zasadne, zależy tylko od rodzaju fotografii który się uprawia.
Ciemne kity mają jedną poważną wadę w stosunku do zoomów ze stałym f2.8. Gdy jest ciemno i potrzeba wpuścić więcej światła, to niestety kita szerzej nie otworzysz. Przymykanie szkła do f8 kiedy tylko można jest moim zdaniem bardzo zasadne, zależy tylko od rodzaju fotografii który się uprawia.
Kosior, wyskoczyles jak Filip z konopi. Piszesz o jakis banałach.... Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem :mrgreen:
Jesli kazdy wychodzilby z takiego zalozenia jak ty to wystarczylyby ciemny kit 18-105VR, ktory jest ostry jak zyleta na 5.6 i 8 przyslonie.
W takim razie w studio też taki wystarczy? W bardzo wielu przypadkach przy studyjnej fotografii, pomimo używania superjasnych szkieł takich jak 85/1.2, przymyka je się do f8.
Nikt nie kupuje jasnego szkla po to aby go domykac do 5.6 czy 8.0.
Naprawdę jesteś tego taki pewien? Być może ktoś kupuje właśnie takie szkło tylko po to, żeby móc otworzyć je szerzej, gdy wymaga tego sytuacja, ale w większości przypadków strzela na f8?
Chyba,ze kupujesz szklo portretowe i uzywasz go nie do portretu tylko do krajobrazu,co jest dla mnie absurdem.
To krajobrazu nie można robić używając 85/1.4 lub podobnego? Chocby i na pełnej dziurze? Moim zdaniem można.
Też kiedyś podchodziłem do testów jak do wyroczni. Efekt, kupiłem Tamrona 17-50 ... i po pół roku zamieniłem na Nikkor 17-55. Przed zakupem N17-55 przetestowałem go, zrobiłem kilkanaście fotek i porównałem z T17-50. Porównanie wyszło na niekorzyść Tamrona, począwszy od jakości przy f/2.8, poprzez działanie AF, które w T potrafi przyprawić o palpitacje serca (szczególnie "przeostrzanie").
Olej testy, idź do sklepu, zrób kilka fotek i wybierz lepszy obiektyw.
Ostrość nie jest jedynym wyznacznikiem jakości obiektywu. Na korzyść Nikkora przemawia nie tylko najbardziej solidna konstrukcja, ale także m. innymi bardzo sprawny i dokładny AFS, oraz b. nikła AC. Niestety z całej trójki jest także największy i najcięższy, oraz nie jest zbyt dobry pod światło. Ale jeśli musisz fotografować w każdych warunkach, robiąc rocznie kilkadziesiąt i więcej tysięcy zdjęć to nie masz wyboru. W przeciwnym wypadku zestaw dwóch Sigm będzie o wiele bardziej uniwersalny od jednego Nikkora.
Ostrość nie jest jedynym wyznacznikiem jakości obiektywu. Na korzyść Nikkora przemawia nie tylko najbardziej solidna konstrukcja, ale także m. innymi bardzo sprawny i dokładny AFS, oraz b. nikła AC. Niestety z całej trójki jest także największy i najcięższy, oraz nie jest zbyt dobry pod światło. Ale jeśli musisz fotografować w każdych warunkach, robiąc rocznie kilkadziesiąt i więcej tysięcy zdjęć to nie masz wyboru. W przeciwnym wypadku zestaw dwóch Sigm będzie o wiele bardziej uniwersalny od jednego Nikkora.
Waga S50-150/2.8 jest bardzo porównywalna do N17-55/2.8. Kiedy fociłem na DX też wydawało mi się, że wydanie kasy na N17-55/2.8 to bezsens, ale kiedy zobaczyłem i porównałem fotki pomiędzy S18-50 i N17-55 wybór był - N17-55/2.8
Przepraszam, nie wyraziłem się jasno. Zasugerowałem się porównaniem standardowych zoomów Nikkora, Tamrona i Sigmy. Oczywiście S 50-150 będzie porównywalna lub może nawet trochę cięższa.
Dla mnie też oczywistym jest wybór Nikkora 17-55, ale jeśli również potrzebne jest dłuższe szkło, a pieniążków nie staje, to wówczas trzeba z niego zrezygnować. No, ale tak do końca nie znając potrzeb, nie możemy wyrokować...
Co do przeznaczenia. Sprzęt będzie co prawda używany w domowym studio (zdjęcia przedmiotów wystawianych w sklepie online / Allegro) jednak nie są to niestety wysokie loty (zawodowa fotografia itp.) Tak jak kolega wcześniej zauważył ogólno - przyrodniczo - spacerowo - rodzinne.
Choć z drugiej strony patrząc, od dłuższego czasu głównym, bo wdzięcznym tematem jest moja córa, więc cel jak najbardziej zbożny :)
Rozsądek nakazuje kupić duet, serce zaczyna mnie boleć w kierunku tego N. Zacząłem się zastanawiać nad rozwiązaniem z drugiej ręki (używany N + używana Sigma), jest to nadal cenowo ponad wersję wyjściową, jednak może coś tam da radę pokombinować.
A czy mi zakres 17-55 wystarczy?
Tutaj częste ujęcie (w przeliczeniu ok 83 mm) odległość ok 1 m:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/83-1.jpg
źródło (http://i71.photobucket.com/albums/i134/davidmad/fora/83.jpg)
A tu dość popularne (w przeliczeniu ok 140 mm) odległość ok 1 m:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/140-1.jpg
źródło (http://i71.photobucket.com/albums/i134/davidmad/fora/140.jpg)
Drugie ujęcie wymagałoby wspomnianej Sigmy, ale w związku z tym, że minimalna odległość fokusa w Sigmie 50-150 to ok. 1,5 m więc w małym pokoju (ech te bloki) zaczyna się gimnastyka, za to na spacerach spokojnie by się przydała.
Nie chcę Was już tu niepotrzebnie zamęczać moimi rozterkami. Mam w chwili obecnej trzy wyjścia i któreś z nich wybiorę, ale to wymaga już sprawdzenia sprzętu na żywo:
- nówka N,
- używka N + używka S
- nówka T / S + nówka S
Dziękuję za Wasze opinie i życzę Wesołych Świąt, dużo szkła i puszek pod choinkę!
Obiektyw 17-55 to (dla mnie) podstawa, jednak nie do wszystkiego się nadaje. Niemniej jednak jeśli nie starczy na obydwa, to moim zdaniem od niego należy zacząć (jeśli już Ciebie uzależnił). A na Sigmę 50-150 dozbierać później. Jak już było powiedziane, to bardzo uniwersalny i solidny obiektyw, prawdopodobnie będziesz nim robił najwięcej zdjęć, więc tutaj chyba nie należy szukać oszczędności. Ale pamiętać trzeba także, że przy wielu swoich zaletach, nie posiada on "nadprzyrodzonych" możliwości. Część użytkowników już się zawiodła, oczekując od niego niemożliwych do spełnienia warunków. Jeśli jak piszesz, chcesz dokonać zakupu na lata, to ten wybór będzie bardzo trafny.
P.S. Sigma 50-150 w wersji II ostrzy od metra, choć słyszałem opinię (niepotwierdzoną), że na minimalnym dystansie spada kontrast.
Sigma 50-150/2.8 w wersji I tez ostrzy od 1m. Z kontrastem jesli jest wystarczajaco duzo swiatla tez nie ma problemow. Odleglosc ok. 1m 50mm F2.8 "dopalona" najmniejsza Sabinka :)
http://farm4.static.flickr.com/3123/3133844632_3674ae727e_o.jpg
Luźna gumka
30-12-2008, 16:20
Trochę się zasugeruję Twoją wypowiedzią z pierwszego postu, że chciałbyś kupić sprzęt na trochę dłużej. To w tym momencie N będzie wpasowywał się w Twoje wymagania. Pomimo, że jestem przeczulony na punkcie Tamrona, gdyż znam osobiście 3 osoby, które używają Tamrona i są z niego bardzo zadowolone. Stwierdziły, że nie widzą różnicy w jakości obrazka, więc 17-55 nie był im potrzebny.
Pozwolę sobię zauważyć, że masz małe dziecko w domu. Małe dziecko, to dosyć ruchliwe stworzenie - napęd AF-S będzie nieoceniony w tym aspekcie, a z tego co mi wiadomo, jest sporo narzekań na układ AF Tamrona, tak więc weź także ten aspekt pod uwagę.
Ktoś zaproponował najpierw kupno 17-55, a potem po jakimś czasie coś dłuższego. Myślę, że to będzie najlepsza opcja, jeżeli byłbym na Twoim miejscu i miałbym wybierać. Przez bardzo długi czas nie będzie Ci potrzebne nic dłuższego od 55 na końcu N. A kiedy opanujesz zakres N na dobre i zaczniesz rozglądać się za czymś dłuższym, to myślę, że do tego czasu dozbierasz potrzebne pieniądze.
Ja, żeby dostać "świętą" akceptację "głównej księgowej" to podpiąłem wszystkie możliwe obiektywy firm trzecich do body (T 17-50, S 18-50, S 24-70, S 28-70, Tokina 28-80, obie Tokiny 28-70), zrobiłem zdjęcia. Na końcu podpiąłem 17-55, zrobiłem zdjęcia. Wszystkie zdjęcia wymieszałem. Pokazałem. Kazałem wybrać te, które się podobają najbardziej (myślę, że nie muszę dodawać, że wszystkie wskazane pochodziły od 17-55 :mrgreen:). Powiedziałem, jakim to obiektywem zostało zrobione, ile to kosztuje. W odpowiedzi usłyszałem: "Masz kupić ten obiektyw!". Reszta była już tylko kwestią czasu ;).
Argument o ruchliwym stworzeniu jest bardzo istotny, tym bardziej, że stworzenie to już biega szybko, a będzie jeszcze szybciej..
Im dłużej grzebię po forach i testach, tym większe zamieszanie decyzyjne..
Ostatnio na tapecie pojawił się N 24-70.. Wiem, że bardzo drogi (jakby już 17-55 nie był), jednak jego zakres jest bliższy temu, który posiadam obecnie (35-140). Zdjęcia "u cioci" też się zdarzają i szeroki kąt jest przydatny, ale na 35mm aż tak nie narzekam, idzie przeżyć. Natomiast na dłuższym końcu częściej potrzebuję 70-140 mm, przykładowe foty powyżej. Jakby nie patrzeć, rozwiązanie pod względem optyczno - mechanicznym (szybkość AF) idealne.
Nadal jednak góra zakresu 24-70 nie powala i chyba jednak zestaw dwóch szkieł będzie bardziej wskazany. N 17-55 + S 50-150 HSM w porównaniu do jednego N 24-70 to byłby dobry kompromis: dół "dość" dobry optycznie i wyśmienity mechanicznie, góra dobra optycznie (ładnie ostrzy i ma ładny bokeh, na końcu robi się kiepsko, ale tak długiego końca nie potrzebuję) i dość dobra mechanicznie. Niestety cena zestawu trochę powala.
Myślę, że czas mimo wszystko działa na moją korzyść. Czekam na dokładniejsze testy i sample choćby Sigmy 24-70 HSM (czy różni się od starej tylko silnikiem, czy może lepszą optyką), czy Sigmy 18-50 HSM (tak jak wyżej).
Można też zrobić jak pisałeś, od razu kupić dobrą optykę, czyli na początek N 17-55, a za dłuższy czas uchomikować na np. Sigmę.
Zakupu muszę dokonać najpóźniej do połowy lutego i mogę max wydać 7 tys. z małymi haczykiem. Aż boję się pomyśleć co jeszcze przez ten czas będzie mi biegało po głowie.. Ech.
A tak na marginesie, to chłopaki z Nikona mogliby bardziej postarać się z gwarancją, choćby na szkła z wyższej półki. Taka Sigma jednak potrafi dać 3+2, może i częściej się psuje, ale mały niesmak po 12 miesiącach Nikona jest.
Luźna gumka
31-12-2008, 17:19
Jeżeli chodzi o mnie, to 24-70 jest ni w pięć ni w dziewięć. Ani to szeroki kąt, 70 mm jeszcze trochę nadrabia. Na DX bym się w ogóle nad nim nie zastanawiał, ale nie do mnie należy decyzja.
Ponowię swoją propozycję podpięcia szkieł do body. Pojedź do jakiegoś sklepu foto, albo do Sigmy Pro Centrum. Pocykaj zdjęcia na przysłonach od 2.8 do 8. Poprzeglądaj zdjęcia "Swoim okiem", a nie oczami osoby tworzącej jakiś tam test w internecie. Pamiętaj, że Ty będziesz zwracał uwagę na inne rzeczy, niż ktoś inny. Porównaj zdjęcia różnych obiektywów i dokonaj wyboru. Jeżeli chodzi o N 17-55 wizyta w Saturnie rozwiązuje problem. Taka inwestycja w przejażdżkę po sklepach da Ci na pewno lepszą odpowiedź, niż tona testów w internecie.
Poza tym mając 7k na szkła to spokojnie mieścisz się w limicie kwotowym. W imfoto N 17-55 kosztuje 3 919 (http://imfoto.pl/index.php?zaw=16&id=636).Nowa Sigma 50-150, kosztuje chyba 2399 zł (nie jestem pewny, gdyż znajomy kupował ją jakieś 2-3 tygodnie temu), więc masz swoje 7k z ogonkiem. Jak był się postarał i zadzwonił do imfoto, czy cena 3 919 jest ostateczna, to może by Ci zjechali trochę z ceny (zawsze na jakąś wysyłkę starczy).
Nie mniej jednak, zastanów się nad wypadem do sklepów, taka jest moja rada.
Potwierdzam w całej rozciągłości. Zestaw N 17-55 i S50-150 będzie tworzył bardzo dobrą parę. Sam używam (na DX'e) N 17-55 z S 70-200 i muszę przyznać, że ten drugi jest zbyt często za wąski. Ale przecież te ogniskowe nie wypadły sroce spod ogona, są owocem wieloletnich doświadczeń fotografów (i postępu techn.) Powtarzam już do znudzenia, że dla DX'a najbardziej uniwersalnym zoomem będzie 17-55 a dla FX'a 24-70. Jeśli zaś chodzi o zoomy dłuższe (ogólnego przeznaczenia) to analogicznie najlepiej wybrać 50-150 i 70-200. Jeśli ktoś twierdzi inaczej, to albo nie ma doświadczenia, albo specjalizuje się w tematach wymagających innych zakresów ogniskowych.
Mialem Tamrona, mialem nikona i jak bym mial jeszcze raz kupowac to tylko nikon 17-55 pod DX :) , co da komu ciut wieksza ostrosc jesli AF nie trafi ;) tak wiec z tymi wykresami dajmy sobie spokuj ;)
Ja niedawno uzywanego niespelna pol roku sprzedalem za 3K wiec mozna dostac w dobrej cenie dobra sztuke :)
Do tego polece zamiast zooma wziasc 85 1.8. Posiadam 85 i 80-200 i zooma uzywam wylacznie do sportu, reszta zastosowan to 85 :) Tym zestawem naprawe bardzo duzo zdzialasz, jak poczujesz potrzebe to mozesz dokupic cos szerokiego np sigme 10-20 i sigme 30 1.4 ( uwielbiam ta 30 :) )
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.