Zobacz pełną wersję : D100 czy D1x wziąć?helpmesomebody
aparat maiłby służyć z większym przeznaczeniem do reportażu...
który da mi większe możliwości zmian ustwawień bez wchodzenia do menu...
Masz D80? Po co chcesz zamieniać ten sprzęt na gorszy? Jak już to idź w górę, kup D90 lub używkę D300.
tzn D80 zostaje...mam niecałe 1000...a potrzebuje lustrzanke do cięższych zadań w terenie fortyfikacje itp brud kurz...
Jak jest tanio i działa to myślę, że warto wziąć dla samej ciekawości.
Jak jest tanio i działa to myślę, że warto wziąć dla samej ciekawości.
Jasne, ciekawe czy te stare puszki wogóle robią zdjęcia :-D
aparat maiłby służyć z większym przeznaczeniem do reportażu...
który da mi większe możliwości zmian ustwawień bez wchodzenia do menu...
Czemu reportaż da Ci większe możliwości zmian ustawień?
pawel934
20-12-2008, 22:47
Czemu reportaż da Ci większe możliwości zmian ustawień?
Haha :D ekonet - bardzo ładnie zobrazowałeś koledze, że warto pisać poprawne zdania :)
tzn D80 zostaje...mam niecałe 1000...a potrzebuje lustrzanke do cięższych zadań w terenie fortyfikacje itp brud kurz...
Toż to jeśli się nie mylę to D100 jest tym samym body co z F80... To lepiej sprzedaj D80 i dołóż do D200.
Jak w idealnym stanie ten D1x to ja bym sobie taki kupił i postawił na półce, jakby mnie znajomi odwiedzali to bym mówił że kupiłem go dawno temu za 25K a teraz przeszedł na emeryturę ;)
Toż to jeśli się nie mylę to D100 jest tym samym body co z F80... To lepiej sprzedaj D80 i dołóż do D200.
Tak jest. D100 to "następca" F80. I dlatego jest wspaniały. Przed zakupem miałem w reku i D70 i D50 , że nie wspomnę o D40-60. D100 to solidne body. I choć wyglądem i wielkością podobny do F80 to trzyma się go o niebo lepiej niż wspomniane puszki. Nie mówiąc o wykonaniu.
Żeby to tak body decydowało o zdjęciach. Niestety cena D1 a D3X różni się nieco, czyli to co w środku ma duże znaczenia dla jakości zdjęć. I nie chodzi (tylko) o ilość Mpx, ale o rejestrowaną rozpiętość tonalną, o szumy, o działanie balansu bieli w trybie automatycznym itd, itd. D1 i D100 to były prekursorskie body, ale w cyfrze liczy się matryca i to niestety była inna epoka. Jeśli dla kogoś ważny jest obrazek - niech kupuje D90, jeśli body - D200 lub D300. To o wersjach "budżetowych".
Ja rozumiem, że można nie mieć kasy na D3, ale posiadanie 1000 zł nie wystarcza na dobre body i nie będę radził takich zakupów "zastępczych", tylko radził dozbieranie kasy. D200 kosztuje poniżej 2 tys, D90 trochę więcej.
lodzermensch
21-12-2008, 01:44
Czyli zdaniem szanownych moderatorów D1 zdjęć już nie zrobi... Nawet za 1000 zł...
P.S. A za 3 - 4 lata zdjęć nie będzie już robił D300, nie wspominając D200...
Szkoda.
Cena nie gra roli. D200 (mam, używam) za 1,7 tys robi dobre zdjęcia i jeśli nie wymaga się wysokich ISO - to już pozostanie do końca dość dobrym body (choć ma parę wad - mydlaste jpg, słaba wydajność z akku)
Wg mnie D1x, D100 nadaje się do pewnych prac, ale to mocno niedopracowany sprzęt wg dzisiejszych standardów. Po prostu postęp poszedł tak do przodu, że lepszy obrazek daje wiele aparatów kompaktowych i każda z produkowanych lustrzanek, obojętnie jaki model jakiego producenta. D40x bije D100 na głowę, no chyba, że liczy się obudowa.
Wolałbym te kasę wydać na F100 - cena podobna, a obudowa świetna, jak już komuś tak bardzo na tym zależy.
D1 jest cudowne i co dziwne nadal można robić nim zdjęcia!;)
lodzermensch
21-12-2008, 02:14
D1 jest cudowne i co dziwne nadal można robić nim zdjęcia!;)
D1 nie mam, ale ostatnio widziałem odbitki/wydruki 20x30.
Wszystko było jak należy.
Wolałbym te kasę wydać na F100 - cena podobna, a obudowa świetna, jak już komuś tak bardzo na tym zależy.
Nie lepiej wydać 400 zł na F90? Efekty praktycznie te same (zależy akurat od obiektywu i filmu), obudowa też niczego sobie (ze mną przejechała jakieś 500.000 km i nadal działa :)) i - idąc Twoim tropem - 600 zł zostaje w kieszeni?...
Gdzieś ta ślepa uliczka musi mieć swój koniec.
P.S.1: Jak mówi Sz.P.Świetlik: "Nie ważne jaki sprzęt, ważne kto go trzyma"...
P.S.2: napm: jak masz kasę i chęć, to kupuj bez wachania to D1, czy D100 i w plener marsz!
Nie lepiej wydać 400 zł na F90?
Nie, F90 nie wspiera nowych szkieł :p
http://www.nikonians.org/nikon/slr-lens.html
lodzermensch
21-12-2008, 02:32
Nie, F90 nie wspiera nowych szkieł :p
http://www.nikonians.org/nikon/slr-lens.html
Nie wspiera jedynie szkieł DX.
Tak samo, jak F100, chyba że masz na myśli tryby A i M. Z racjii braku pierścienia przysłon.
Ale nawet to nie przeszkadza w robieniu fajnych zdjęć... Za 400 zł...
P.S. Idę spać. Dobranoc.
Niestety wiadomo, że odradzanie body jako nienajlepszego od razu ściągnie posiadaczy dość zbulwersowanych tym faktem. Co innego robić czymś od lat i być do tego przyzwyczajonym, a co innego radzic komuś nowe zakupy. I to w sytuacji, gdy posługuje się juz nowoczesniejszym sprzetem (D80).
W analogu nie było matrycy, body odmierzało tylko czas. W związku z tym na jakość zdjęc body miało wpływ ... żaden. Chyba, że wymogi były innego rodzaju - potrzeba fps, pancernmości, obsługi szkieł G czy VR. Z analogów mam F801, na allegro około 250 zł.
Mnie niewiele obchodzi w jakim roku był wyprodukowany aparat i ile kosztuje. Ważne jakie zdjęcia można nim robic, do jakich się nadaje, by spełniał moje potrzeby.
W przypadku cyfry to jednak tak nie do końca prawda co napisałem linijkę wcześniej :-D. Rok produkcji ma pewne znaczenie - oznacza stan technologii produkcji matryc i softu w body.
Jacku, mam pełną świadomość ułomności D1, ale to jest moja druga, gorsza puszka desantowa i o to chodziło.
Wracając do pytania autora wątku- lepiej bierz D1x o ile nie jest zajechane, jest szybsze, pancerniejsze, a dolny chwyt pokochasz.
Tylko Twoje ramię może być mniej uszczęśliwione;)
Nie wspiera jedynie szkieł DX.
Tak samo jak nie wspiera VR a obiektywy G pracują tylko w trybie P i S. Zgadza się czy się mylę?
Więc jednak różnica jest :)
lodzermensch
21-12-2008, 21:28
Tak samo jak nie wspiera VR a obiektywy G pracują tylko w trybie P i S. Zgadza się czy się mylę?
Więc jednak różnica jest :)
Jednak można tymi wszystkimi G, VR, AF-S robić zdjęcia. Choć nie w manualu i trybie A.
Reszta nie różni się NICZYM od tego, co używaliśmy 20 lat temu.
No może gorszą jakością wykonania. Niestety.
Cena nie gra roli. D200 (mam, używam) za 1,7 tys robi dobre zdjęcia i jeśli nie wymaga się wysokich ISO - to już pozostanie do końca dość dobrym body (choć ma parę wad - mydlaste jpg, słaba wydajność z akku)
Wg mnie D1x, D100 nadaje się do pewnych prac, ale to mocno niedopracowany sprzęt wg dzisiejszych standardów. Po prostu postęp poszedł tak do przodu, że lepszy obrazek daje wiele aparatów kompaktowych i każda z produkowanych lustrzanek, obojętnie jaki model jakiego producenta. D40x bije D100 na głowę, no chyba, że liczy się obudowa.
Wolałbym te kasę wydać na F100 - cena podobna, a obudowa świetna, jak już komuś tak bardzo na tym zależy.
Jacku, przesiadłem się 2 miesiące temu z F80 na D100 mając na uwadze robienie zdjęć tak jak dotychczas - czyli po to aby robić odbitki. Nie wiem, może jestem ślepy albo mało wymagający, ale dla mnie odbitki z D100 nie różnią się od tych z F80 jakością. Ok - szumy są zapewne widoczne dużo wcześniej niż w nowszych puszkach, ale skoro uzywam do ISO 400 to naprawdę nie skazywałbym tej puszki na przedawnienie. Mam bardzo mało doświadczenia w cyfrze i bałem się jak cholera przesiadki, ale jestem więcej niż zadowolony z osiąganych efektów.
no ale tutaj nie chodzi o przesiadkę F100 -> D100 tylko D80 - D100. Osobiście bym się nie pisał. Wystarczyło mi że po przesiadce na D300 wróciłem na jeden dzień do D70s. To już jest inny świat. Oddam głos za D200 - jeśli uszczelnienia są tak ważne. BTW, autor wątku nie ma uszczelnianych szkieł - uszczelnienie body trochę się może nie sprawdzić.
Ja bym brał d1x. Mam d2x i d1 i uważam że d1 jest znakomitym sprzętem. D1x ma tylko większą matrycę. D1 nigdy mnie nie zawiodła. Zrobiłem nią ponad 3000 zdjęć na wakacjach nad polskim morzem i 98% zdjęć było poprawnych. Co najważniejsze zdjęcia są bez wszelakich ulepszaczy więc bez problemu dają się podkręcić w wszelakich programach do tych celów. Choć mam D2x to D1 używam dość często choć by na pięknym śniegu. Obiektyw z VRem chodzi bez problemu tak jak i obiektywy G. W końcu to korpus oparty na F5. Jedynie nie działa iTTL z SB800. Chętnie kupił bym D1x ale szkoda mi ok 1300zł na aparat wakacyjny.
Toż to jeśli się nie mylę to D100 jest tym samym body co z F80...
Mylisz się.
.. Jedynie nie działa iTTL z SB800. ..nie miałem praktyki z D1, ale przecież sb800 obsługuje oba systemy błysku, więc nie powinno byc problemu TTLu
nie miałem praktyki z D1, ale przecież sb800 obsługuje oba systemy błysku, więc nie powinno byc problemu TTLu
i nie ma.
d-TLL jest jaki jest ale z D1 dziala. niemniej D1 (bez x ) jest mega upierdliwszy w obsludzien niz dowolna pozniejsza puszka, a do reporterki jesli juz mialbym miedzy tymi 2 wybierac to bralbym D100. Jakosciowo roznic miedzy tym a D1(x) z dziesiejszej perspektywy nie ma, wystarczajaco pancerne sa oba, za to D100 jest lzejsza i dziala z enel-3e - imo w terenie to wazne. z sb-800 i 600 dzialaja obie puchy. no i fajnie IR da sie D100 robic. :) D1 to stare dobre NiMH ze wszytskimi wadami - i to tez imo duzy minus. a jak do D100 grop bardzo potrzebny to mozna dokupic, w bonusie dojdzie zalcze 10 pinonwe
BugsBunny
06-01-2009, 18:19
Mylisz się.
Czornyj, chyba jednak się nie myli - D100 bazuje na F80, oczywiście na tyle na ile może być wspólny SLR z DSLRem
Czornyj, chyba jednak się nie myli - D100 bazuje na F80, oczywiście na tyle na ile może być wspólny SLR z DSLRem
Jest jednak między nimi pewna subtelna różnica - F80 to aparat z lusterkowym wizjerkiem, a D100 to aparat z wizjerem pryzmatycznym.
BugsBunny
06-01-2009, 18:59
Jest jednak między nimi pewna subtelna różnica - F80 to aparat z lusterkowym wizjerkiem, a D100 to aparat z wizjerem pryzmatycznym.
no niezupełnie - F80 : "fixed eye-level pentaprism"
duża część bebechów jest wspólna, większość guzikologii, AF itd - jest to oczywiste wrażenie dla kogoś kto używał F80 i bierze do ręki D100, stąd taka opinia. Do F80 mu po prostu chyba najbliżej; nie znam F75 i serii 6 żeby porównać, ale chyba są bardziej uproszczone
arekk1970
06-01-2009, 19:14
Do niedawna używałem D100 teraz przeszedłem na d300. D100 to jest bardzo dobry aparat (szczególnie do ciężkich zadań tak jak pisze autor pierwszego postu). Polecam go do pracy w terenie. Tak na marginesie mój D300 i SB-800 nie współpracują dobrze muszę cały czas podciągać do 2/3 lub 1 EV manualnie, a D100 doświetla z SB-800 idealnie!!! Pisałem o tym na forum. Pozdrawiam.
no niezupełnie - F80 : "fixed eye-level pentaprism"
duża część bebechów jest wspólna, większość guzikologii, AF itd - jest to oczywiste wrażenie dla kogoś kto używał F80 i bierze do ręki D100, stąd taka opinia. Do F80 mu po prostu chyba najbliżej; nie znam F75 i serii 6 żeby porównać, ale chyba są bardziej uproszczone
Dziwne - wydawało mi się, że F80 ma wizjer lustrzany, bo miałem go z FM2 i odniosłem wtedy wrażenie, że jest potwornie badziewiasty (stąd podejrzenie). Faktycznie jednak jest to pryzmat, wygląda na to, że w F100 faktycznie jednak użyto praktycznie żywcem korpusu F80 - kiedy wszedł na rynek D100 był potwornie drogi i myślałem, że w stosunku do F80 był jednak nieco stuningowany (wizjer, migawka, jakość korpusu). Ale zwracam honor.
Co do guzikologii, to oczywiście jest identyczna, jak w pysk strzelił.
Co prawda d100 miałem tylko w rękach przez moment ale długo używałem D200. Potem kupiłem tak dla zabawy D1 za 600zł. I wtedy znów poczułem co to porządny aparat (wcześniej pracowałem na Nikonie F4). Prędkość autofokusa na śrubokręcie powala. Przyjemne kłapnięcie lustra, olbrzymi wizjer, wygodne uchwyty (pionowe i poziome). Jak na tak leciwą konstrukcje aparat nadal może zaskakiwać. Na jednym aku ok 1000 zdjęc. Oczywiście podgląd na wyświetlaczu wyłączony bo i tak jest tragiczny. Pamiętajmy że konstrukcja ma swoje lata ale gdybym miał wybierać aparat do 1500zł kupił bym D1x a nie D40,50,60 etc. Po wakacyjnej zabawie D1 stwierdziłem że D200 wymienię na D2x. Nie żałuje. D1 na wakacje i zabawy D2x do pracy. Na pewno D1 zostanie u mnie na wieki bo to naprawdę fajny sprzęt, szkoda że maja nie ma tego X ;)
no niezupełnie - F80 : "fixed eye-level pentaprism"
duża część bebechów jest wspólna, większość guzikologii, AF itd - jest to oczywiste wrażenie dla kogoś kto używał F80 i bierze do ręki D100, stąd taka opinia. Do F80 mu po prostu chyba najbliżej; nie znam F75 i serii 6 żeby porównać, ale chyba są bardziej uproszczone
Dlatego właśnie swoje F80 wymieniłem właśnie na D100. Prawie nie poczułem różnicy.
Choć "prawie" robi różnicę :mrgreen:.
Będę uparty - D100 to naprawdę super body.
Michał Jędrak
07-01-2009, 00:05
A może jeśli nie potrzebujesz wielu klatek na sekundę to się skusisz na FujiS5? O rany ja wiem, że nowe kosztuje około 2300zł i nikt przy zdrowych zmysłach nie sprzedaje używanego. Może jednak znajdziesz kogoś komu się nie spodoba i kupisz tanio, na przykład koło 1500zł? Faktycznie łatwiej dostać D200 bo jest tego na allegro zatrzęsienie, ale polecam taki mały skok w bok.
Jeśli jednak zależy Ci na najlepszej jakości to tylko i wyłącznie patrz na datę produkcji. Nie znam się na modelach dokładnie, ale w tych wszystkich D40, 50, 60, 70, 80, 90 najważniejsza jest data produkcji. D70 był chyba dawno i będzie gorszy od D40. To cyfra panie i matryca się liczy.
D1 kupiłbym tylko i wyłacznie do celów kolekcjonerskich, bo teraz sobie pluję w brodę, że kilka lat temu sprzedałem Nikona E2s, drugi cyfrak w historii fotografii z tego co pamiętam...
Mylisz się.
Czyli się nie myliłem do końca. Takie informacje o wykorzystaniu korpusu F80 w D100 podają niemal w każdych folderach reklamowych. Stąd była moja opinia. F80 miałem w ręku nie raz ale D100 już nie.
Ja też tak zrobiłem i mam tandem D1x i D100 (mały wydatek a sprzęt dobry). Mam pytanie co do zsilenia D1x - czy jest możliwość zakupu akumulatora dłuzej trzymajacego napięcie?
Pozdrawiam
StaMor
To zależy jaki masz ten akumulator. Na allegro dostępne są zamienniki po ok 85zł. Mam taki i rekord na d1 to ok 1000 zdjęć bez włączonego lcd. Pod koniec aparat nieźle się wieszał. Nie sądzę żebyś znalazł coś większego niż to co na aukcjach ponieważ aparat jest dość rzadki i w ogóle to cud że są jakieś akumulatory do niego.
Dzięki za informację!
Na allegro jest akumulator 2400 podobno Li-jon bez efektu pamięci (podobno) za 89-zł mam zamiar zakupić 2-e sztuki, tylko mam obawy czy jest to to czego chcę!
StaMor
ostatnio kupowałem aku dla D1 i też widziałem tą aukcję, tylko jak się przyjrzysz zdjęciom to jest na baterii NiMh napisane.
Tak to prawda! Ciekawe jak opisany jest akumulator. Zadałem pytanie sprzedajacemu i czekam na odpowiedź!
StaMor
W uzupełnieniu posta mam zamiennik 2400 ale jest ale jest to Ni-MH i wydaje mi się że zapis w aukcji LI-jon jest błedny!
StaMor
Mój to NI-MH 2100 Forever. Li-jon to na pewno błąd. Po za tym Li-jon są bardzo wrażliwe na przeładowanie i jak nie ma się specjalnej ładowarki można wysadzić go w powietrze lub pomniejszyć pojemność. Podejrzewam że 2100 w NI-MH to max Niektórzy piszą 2400 ale papier wszystko przyjmie. Pewnie producent jest jeden tylko nalepki się zmieniają.
Dziękuję za odpowiedź. Masz rację to napewno Ni-MH (niespotkałem nigdzie informacji o tym żeby ktoś produkował, czy posiadał akumulatory do D1 Li-jon. Na zdjeciu do aukcji napis jest NI-MH. Na prubę kupiłem 1-en egzemplarz, i zobaczę co jest wart. Jak będzie ok! to dokupię drugi.
Serdecznie pozdrawiam.
StaMor
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.