Zobacz pełną wersję : F90x i nierówne odstępy między klatkami filmu
Od jakiegoś czasu używam F90x. Kupiłem go jako używany w bardzo dobrym stanie i rzeczywiście na taki wyglądał. Zaniepokoiło mnie, że po wywołaniu filmu pomiędzy klatkami pojawiają się nierówne odstępy (co nie zdarza mi się z F80). Poza tym prawie nigdy nie udaje mi się zrobić 37 klatek z normalnego filmu ale to mniejszy problem. Co do naświetlania i działania podstawowych funkcji (nie mam tylnej ścianki) wszystko OK.
Pytanie, czy te nierówne odstępy są objawem uszkodzenia jakiegoś elementu i co można z tym zrobić?
dziękuję za sugestie
Mogą to być objawy padającego silnika odpowiedzialnego za transport filmu (jeśli dobrze zrozumiałem objawy - odstępy są większe niż być powinny). Niestety, jest to przypadłość, na którą F90 w wieku starczym potrafi się uskarżać. Przy cenach tej puszki ewentualna naprawa będzie nieopłacalna. Moja rada: rób zdjęcia i się tym nie przejmuj. Ważne negatywy pakuj jednak do F80, F90 może w każdej chwili odmówić posłuszeństwa.
Odstępy między klatkami są raz mniejsze raz większe choć klatki nigdy na siebie nie zachodzą. Zwykle aparat robi 36 klatek z takiegoż filmu. Czy to możliwe że rzeczywiście kończy się silnik? Aparat z zewnątrz wygląda bardzo dobrze więc nie sądzę, że był używany przez zawodowca. Tylna ścianka ani przycisk do oświetlenia wyświetlacza w ogóle nie wytarte. Czy to możliwe żeby w aparacie w takim stanie padał silnik? Czy możliwe są inne przyczyny? Może dałoby się jakoś wyregulować to przewijanie filmu?
proszę o sugestie wszystkich znawców tematu i z góry dziękuję
Witam. Miałem podobne objawy w moim F 70. Przy robieniu zdjęć pomijał kilka klatek. Po wymiania bateri wszystko wróciło do normy. Pozdrawiam
Różne odstępy pomiędzy klatkami świadczą o problemie z mechanizmem przesuwu filmu. Miałem tak w F90x. Ponieważ było to baaaardzo dawno to nie pamiętam co było wymieniane, ale na pewno było to związane z tym mechanizmem (coś + jakaś rolka o ile mnie pamięć nie myli).
...też kiedyś przeciągałem filmy do 37-38 klatek, dopóki zerwana końcówka filmu nie oparła się o lamelki migawki i w momencie jej wyzwolenia zrobiła masakrę.Czasem oszczędność nie popłaca!
Bracie, jak potrzebujesz F90X, to swój Ci pożyczę :-)
Pozdrawiam..
dejnekas
18-12-2008, 23:13
Mechanizm po prostu wymaga pewnej naprawy - normalna rzecz (buty też się zdzierają).
stepowyszlak
28-12-2008, 15:30
...też kiedyś przeciągałem filmy do 37-38 klatek, dopóki zerwana końcówka filmu nie oparła się o lamelki migawki i w momencie jej wyzwolenia zrobiła masakrę.Czasem oszczędność nie popłaca!
mialem identyczną tragedie z moja f801s :///
lamelki po prostu wyszly z siebie, z okienka.delikatnie wsadzilem z powrotem paluchami-o cudo ulozyly sie poprawnie i nawet naswietlaja poprawnie z tym ze sa tak jakby przelamane tzn pogiete w dwoch miejscach tak, ze ciary przechodza....
Jeśli zależy Ci na tym F90x, to daj go serwisu - nie polecam Nikona w Warszawie, bo: są drodzy, mają długie terminy, nie zawsze bywają rzetelni... A dodzwonić się do nich to niemal cud.
Serwis oszacuje koszt naprawy, a to Twoja decyzja, czy go naprawiać, czy nie...
W "analogowych czasach" miałem F90x z MB-10: to był sprzęt...
TB.
dejnekas
10-01-2009, 12:43
mialem identyczną tragedie z moja f801s :///
lamelki po prostu wyszly z siebie, z okienka.delikatnie wsadzilem z powrotem paluchami-o cudo ulozyly sie poprawnie i nawet naswietlaja poprawnie z tym ze sa tak jakby przelamane tzn pogiete w dwoch miejscach tak, ze ciary przechodza....
hehe to mi tak f-501 siostra załatwiła wsadzając w migawkę palucha! dzisiaj go odbiorę i zobaczę czy będzie jeszcze działać. Wiem, że po włożeniu palucha próbując naprawić.......odpaliła kilka razy migawkę. Mam nadzieję, że przy otwartej klapce to się migawka nie uruchomiła ale jeśli nie to..... :(
W moim F90X przy końcówce filmu silnik tak dziwnie przesuwa negatyw jakby się strasznie wysilał.
To wina wyczerpujących się baterii.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.