PDA

Zobacz pełną wersję : Nikon D90 jaskrawy Hot Pixel, i co dalej?



kafka
16-12-2008, 03:06
Na początek jako że jestem nowym użytkownikiem tego forum chciałbym wszystkich przywitać i prosić o wyrozumiałość spowodowaną brakiem obycia w użytkowaniu forum. OK, do rzeczy fotografia interesuje się od nie dawna, z lustrzankami cyfrowymi nie miałem okazji obcować wcześniej, moim poprzednim aparatem był Dynax 505si Super, z rożnych powodów postanowiłem "przesiąść" się na lustrzankę cyfrową, mój wybór padł na Nikona D90. Aparat kupiłem 3dni temu, wielce podniecony "testowałem" go pstrykając co się da..Dopiero dzisiaj zauważyłem, że na matrycy (tak przypuszczam) znajduje się jeden wredny czerwony hot pixel (pięknie kontrastował z ciemnym wieczornym niebem). Poczytałem trochę i popróbowałem jak bedzie sie zachowywal przy rożnych wartościach ISO, czasu otwarcia migawki itd. Okazało się, że ów piksel bez problemu jest już widoczny na fotkach o czułości ISO 800 (przy dobrym świetle) i stosunkowo krótkich czasach otwarcia migawki 1/60, przy gorszych warunkach świetlnych jest on widoczny już przy ISO 400. Jednym słowem wkurzyłem się strasznie, bo nie po to wydałem tyle kasy na aparat, żebym przy każdym zdjęciu dolinował się jakąś jaskrawo czerwoną "kropeczką", która jako pierwsza przykuwa mój wzrok. Mam pytanie czy w jakiś trwały sposob mogę się tego "pozbyć" z mojego aparatu?

Aparat kupiłem w Euro RTV..., czy miał może ktoś podobną sytuacje?,czy mam jakieś szanse, że gdy zażądam wymiany na inny egzemplarz, oni faktycznie to zrobią ? Czy może oddać na gwarancję?, Czy może to normalne dla matrycy, i mam się do tego czerwonego po prostu przyzwyczaić? Choć to będzie trudne bo przy fotografiach robionych nocą punkcik naprawdę rzuca się mocno w oczy!
Z góry dziękuję za rady, pozdrawiam

b707
16-12-2008, 03:19
Jak jestes z wawy to na postępu i tam od reki mapują matryce.

velaskez
16-12-2008, 03:21
Ujmę to tak. Ja do swoich hotów się przyzwyczaiłem. Po trochu dlatego, że robiąc dużo na ISO1600 tego nie uniknę a po trochu, że do serwisu mam prawie 7000km:) Jeśli Cię to bardzo wkurza i mieszkasz w Wawie to idziesz na ulicę Postępu do serwisu Nikona 10min i po sprawie. Zmapują Ci matrycę i tyle. Jeśli nie mieszkasz w Wawie to możesz im aparat wysłać tylko hm...to nie będzie 10min:mrgreen:. I nie pozbędziesz się w trwały sposób. Hoty i tak wyskakują po jakimś czasie. Ja swoje D80 mapowałem w lutym.

edit: b707 był szybszy:twisted:

XGrzesX
16-12-2008, 09:08
Możesz spróbować wymienić w sklepie tylko co jeśli po wymianie okaże się, że nowy egzemplarz ma 20 hotów ? Jeden hot to raczej bardzo dobry wynik. Widzisz go jak patrzysz na zdjęcie na pełnym ekranie (nie w skali 1:1) ?

kafka
16-12-2008, 13:57
No własnie w tym rzecz, ze widać go również na zwykłej fotce, nie tylko jak powiększe zdj do pełnej rozdzielczości. Może w mniejszym stopniu, ale przy cimniejszym jednolitym tle, lub gdy drugi plan jest rozmazany przy małych wartościach przesłony zobaczyć można go bez problemu :(

mpwt
16-12-2008, 14:02
Masz 12 000 000 pixeli. Z tym jednym w wolnej chwili do mapowania. To że go wymienisz to nie znaczy, że nie pojawi się nowy na nowym body...
A niestety to normalne dla matrycy, baaa... podejrzewam że takich firmowo zamapowanych na swojej matrycy już możesz mieć parę... ;)

velaskez
16-12-2008, 14:05
Ja miałem :mrgreen: i to nie jeden.

pil74
16-12-2008, 14:27
Masz 12 000 000 pixeli. Z tym jednym w wolnej chwili do mapowania. To że go wymienisz to nie znaczy, że nie pojawi się nowy na nowym body...
A niestety to normalne dla matrycy, baaa... podejrzewam że takich firmowo zamapowanych na swojej matrycy już możesz mieć parę... ;)

Dokładnie tak. Olej sprawę. Będziesz w wawie to podskoczysz do serwisu i Ci to zrobią. A nawet jak Ci to zrobią to nie masz gwarancji ,że następnego dnia nie pojawi sie kolejny.
Jakiś hot na fotce to chyba nie katastrofa. W każdej chwili go możesz wystemplować. No chyba że każdą fotkę którą zrobisz wywołujesz czy publikujesz i to w dużych formatach. :)

NeXuS
16-12-2008, 14:44
A ja nie wiem ile mam hotów, nie sprawdzam i nie zamierzam :-)

kafka
16-12-2008, 14:58
też nie sprawdzałem, ten jeden niestety rzuca się w oczy?, Czy miał ktoś podobną sytuacje? z tak upierdliwym pixelem?

mpwt
16-12-2008, 15:03
Tak, setki osób miało ten problem. Jak przeszkadza to zmiana body albo mapowanie.

kronos28
16-12-2008, 15:13
też nie sprawdzałem, ten jeden niestety rzuca się w oczy?, Czy miał ktoś podobną sytuacje? z tak upierdliwym pixelem?

rzuca się w oczy? Weź wywołaj fotę z tym pixelem na papier np. 20x30... zobaczymy czy go znajdziesz...

Krótko mówiąc (w kółko to powtarzam) - to jest norma - wszystkie matryce mają skopane pixele i nie ma matryc idealnych. Przyzwyczaić się albo zmapować (ale i tak ci po jakimś czasie znowu ten hot wylezie).

puchbeary
16-12-2008, 15:45
Jak koledzy radzą - olej go. Widzisz go na komputerze. Na papierze zniknie.

kafka
16-12-2008, 16:45
a jak myślicie czy jest taka możliwość, wymiany aparatu na inny egzemplarz? Jak to wygląda w praktyce, jakie są podstawy prawne, jakie przywilej ma kupujący? Czy miał już ktoś "okazje" wymieniać sprzęt z takiego powodu?

Wiem, wielu pomyśli "a ten znowu swoje", tylko kurcze no gdyby to było przy ISO 1600 spoko, olałbym to i na pewno nie truł bym d..y o tym na forum, tylko na fotkach zrobionych wieczorem na tle nieba już przy ponad 400ISO rzuca się mocno w oczy.

kronos28
16-12-2008, 16:54
a jak w tym wymienionym bedziesz mieć 30 hotów zamiast jednego i to przy 100iso? Co, znowu wymienisz? I tak w koło macieju... ?

puchbeary
16-12-2008, 17:00
a ten znowu swoje :mrgreen:
Było o tym na forum n-razy. Dobra wola sprzedawcy jeśli pozwoli Ci wymienić body. Z tego co wiem to nie jest to podstawa do reklamacji sprzętu. Pozostaje Ci darmowe mapowanie.

XGrzesX
16-12-2008, 17:22
Jak koledzy radzą - olej go. Widzisz go na komputerze. Na papierze zniknie.

To akurat argument nie dla każdego. Ja już kilka lat nie wywoływałem zdjęć na papierze ...

puchbeary
16-12-2008, 17:30
no cuż - wyrazy współczucia - sam siebie okradasz z połowy magii zdjęcia.

szulif
16-12-2008, 18:13
no coż - wyrazy współczucia - sam siebie okradasz z połowy magii zdjęcia.

no dokladnie..

do autora watku// kupiles fajny sprzet, wiec ciesz sie, ucz sie aparatu, strzelaj foty i nie czepiaj *******.. nie robisz zdjec do national geographic, wiec podejdz to fotowania z wiekszym dystansem. z podejciem "na czepiacza" zrazisz sie do pracy z aparatem i za dwa lata wykorzystasz moze 40% jego mozliwosci..

sinner
16-12-2008, 18:40
dobrze Ci radzą , swoją drogą to producent mógłby dokładniej sprawdzać korpusy bo co to za problem wyłapać
takie hoty i mapować od razu w fabryce

velaskez
16-12-2008, 18:48
Ale nie masz pewnosci ze przy nastepnym uruchomieniu nie pojawi sie choc jeden znowu:) Ot nauczcie sie z tym zyc. Jak si robi raw i odszumia w kompie dopiero to hoty sie lekko zamazuja i prawie w ogole ich nie widac. Na odbitkach to trzeba by robic B2 chyba...Ja najwieksze robie 20x30, wiec po prostu wyluzowalem.

PS Sorry za polskie znaki, a raczej ich brak - taki komputer.

kronos28
16-12-2008, 18:58
dobrze Ci radzą , swoją drogą to producent mógłby dokładniej sprawdzać korpusy bo co to za problem wyłapać
takie hoty i mapować od razu w fabryce

No właśnie matryce są sprawdzane (i mapowane) pod tym względem w fabryce ale nie ma pewności czy pozniej hot nie wylezie (a zawsze wyłazi)

kafka
16-12-2008, 19:15
Skoro to normalne to dam sobie spokój z wymianą itd. i postaram się oswoić z tą pierdołą. Widać chyba za bardzo spanikowałem, nigdy nie miałem styczności z takim sprzętem i myślałem, że to coś poważnego, że normalnie takie coś się nie zdarza. Skoro to norma to ok. Pewnie kiedyś dam do mapowania, jednak póki co nie zamierzam się z aparacikiem rozstawać :D

pil74
16-12-2008, 19:28
I bardzo dobra decyzja. Olej sprawę a spokojniej będziesz spał :)

XGrzesX
16-12-2008, 20:55
Tak mi przyszło na myśl, ze może skoro ten hot jest tak widoczny dla Ciebie to może to nie jest jeden hot tylko grupa hotów koło siebie. Może zamieść jakąś fotkę to zobaczymy.

grzes
16-12-2008, 23:17
witam pana kawke musze sie podzielic podobnymi przezyciami kupilem aparat tam gdzie ty i po paru dniach zobaczylem hot lub dead piksela na poczatku wpadlem w panike podobnie jak ty ale po kilku minutach zacząlem kombinowac ze moze cos na obiektywie jest lub na matrycy i tak przetarlem obiektyw zrobilem 2x czyszczenie matrycy cyknąlem fotke i okazalo sie ze moj p"piksel" sie przemiescil tak wpadlem na to ze to nie piksel a paproch na matrycy jeszcze 3 lub 4 razy czyszczenie matrycy test i zdjecia jak ta lala polecam i pozdrawiam

kafka
17-12-2008, 01:56
ogólnie to stwierdzam, że trochę dziwna sprawa z tym hotem, zrobiłem mały teścik przy nałożonym deklu czas naświetlania 30sek i odpowiednio ISO 800,1600,3200 i o dziwo przy włączonych "odszumiaczach" DeadPixelTest nie znajduje żadnego przepalonego pixela, nawet tego o którym cały czas mowa. Serce mi zadrżało:p, juz się powoli pogodziłem z tym mankamentem, myślę a tu jeszcze taka niespodzianka "zniknął", jednak nie..poszedłem do okna pstryknąłem przy ISO 400 czas 1/2,5 i pixel jest, cały czas w tym samym miejscu. Może mi ktoś wyjaśni jak to możliwe?

Tu taj link do w/w zdjęcia nie wiem czemu ale gdy wrzuciłem przy pomniejszonym zdjęciu pixel pobladł normalnie jest takiego koloru jak na zdjęciu powiększonym do pełnej rozdzielczości.
http://www.wrzuta.pl/obraz/tn4ummocNm/z_400_1i2_5
A i jeszcze jedno, zdjęcie z włączoną red. szumów dla dł naświetlania i dla wys. ISO (med)

velaskez
17-12-2008, 03:43
Jak ja bym chciał mieć tylko jednego i tylko jednego koloru...u mnie od białych, przez zielone i niebieskie po czerwone:-P Jak masz włączone odszumianie to ono działa tak, że lekko rozmazuje szum:) I może zamazać ten piksel, przecież wcześniej pisałem post #21:twisted:

Erie
17-12-2008, 04:02
no przy takim hot-pikselu to obowiązkowo należy żądać wymiany od producenta na nowy i D3 jako rekompensatę za straty moralne [sarkazm mode off], a poważnie to mapowanie i/lub dowolna metoda na usunięcie tego w postprocesie

puchbeary
17-12-2008, 08:59
Dzisas - wy to serio nie macie większych zmartwień. Przecież to jest jakaś pierda. W normalnej sytuacji robiąc zdjęcia w dzień nawet tego nie znajdziesz - również na wysokich iso. teraz widzisz bo robisz zdjęcia w ciemności i akurat na nim wypada jednolite tło.

pil74
17-12-2008, 12:04
O rany i tyle gadania z powodu czegos takiego?????
Olej sprawę i rób zdjęcia. No chyba, że z Ciebie bardzo szczęśliwy człowiek i z nudy wyszukujesz sobie problemy :)
Zamknąc wątek i nie przejmować się takim małym czymś w dodatku czerwonym :)

kafka
17-12-2008, 12:55
OK :d skoro pierdoła to pierdoła, troche chyba:p się wygłupilem,wybaczcie obiecuję poprawę:]a i zamykam temat,tylko nie wiem jak, wiec zrobię to tak

>>TEMAT ZAMKNIĘTY<<

dzięki wszystkim za pomoc i madrę rady,
Pozdrawiam

pil74
17-12-2008, 13:26
Nie ma głupich pytań jak ktoś kiedyś mądry powiedział.
Ciesz się z bardzo dobrej puszki i coraz lepszych zdjęc. :)

pukas
17-12-2008, 15:07
a mi sie wydaje ze skoro ma nowy aparat - komenty olej sprawet sa nie na miejscu. Nowy aparat ma byc w pełni sprawny i co z tego ze jest jeszcze 11999999 pixeli - skoro 1 jest padniety - ja bym poszedl do sprzedawcy i sprobował wymienic na inny model - w razie problemow albo naciagania sie ze sklepem - olal bym sprawe - niewatpliwie koles ma prawo do reklamacji i powinien z tego prawa korzystac.
Co jakis czas czyta sie tu o nowych aparatach z drobnymi usterkami - wydaje mi sie ze rady w stylu "olej sprawe" spowoduja pogorszenie sytuacji, skoro kupujac nikona placimy za marke mamy prawo wymagac. olewanie sprawy powoduje obnizenie poprzeczki... krok po kroczku ale jednak - oczywiscie chodzi mi o globalna skale tego zjawiska.
Pozniej wszyscy narzekaja na jakosc dzisiejszych produktow, opowiadaja jak to kiedys sie robiło i ile lat bez awaryjnie działa/działało

mpwt
17-12-2008, 15:11
Przeczytaj dokładnie co koledzy napisali... w ten sposób może nigdy nie dostać sprawnego :D

pil74
17-12-2008, 15:28
a mi sie wydaje ze skoro ma nowy aparat - komenty olej sprawet sa nie na miejscu...
A znasz takie powiedzenie: " zamienił stryjek siekierkę na kijek" ?

puchbeary
17-12-2008, 15:49
niewatpliwie koles ma prawo do reklamacji i powinien z tego prawa korzystac.
pokaz mi podstawę do takiej opinii. najlepiej prawną. :evil:

Erie
17-12-2008, 16:08
a mi sie wydaje ze skoro ma nowy aparat - komenty olej sprawet sa nie na miejscu. Nowy aparat ma byc w pełni sprawny i co z tego ze jest jeszcze 11999999 pixeli - skoro 1 jest padniety - ja bym poszedl do sprzedawcy i sprobował wymienic na inny model - w razie problemow albo naciagania sie ze sklepem - olal bym sprawe - niewatpliwie koles ma prawo do reklamacji i powinien z tego prawa korzystac.
Co jakis czas czyta sie tu o nowych aparatach z drobnymi usterkami - wydaje mi sie ze rady w stylu "olej sprawe" spowoduja pogorszenie sytuacji, skoro kupujac nikona placimy za marke mamy prawo wymagac. olewanie sprawy powoduje obnizenie poprzeczki... krok po kroczku ale jednak - oczywiscie chodzi mi o globalna skale tego zjawiska.
Pozniej wszyscy narzekaja na jakosc dzisiejszych produktow, opowiadaja jak to kiedys sie robiło i ile lat bez awaryjnie działa/działało

ech, jak dobrze jest czytać ze zrozumieniem...
ech, jak dobrze jest czasem pomyśleć...
ech, jak dobrze jest czasem mieć efekt powyższych i nie pisać bzdur...

jeszcze raz:
- nie ma matryc idealnych, bo to jest niewykonalne fizycznie, każda matryca ma jakąś ilość nieprawidłowo działających pikseli, które są mapowane w trakcie produkcji - jedna będzie miała 5, druga 500, trzecia 5000 - tego nie wiesz, ale może się okazać, że matryca która jest "idealna" w momencie zakupu, tj. nie ma żadnego hota tak naprawdę ma te 5000 zamapowanych hotów, a ta która ma jednego hota tak naprawdę miała 5, z czego 4 zostały zamapowane i teraz pytanie za 100 pkt - która z nich jest lepsza?
- w miarę korzystania z aparatu hoty będą się pojawiać i tak, więc matryca która nie miała widocznych hotów w momencie zakupu może mieć po zrobieniu 10 000 klatek np. 20 hotów, a ta co miała 1 hota będzie miała np. 2 i teraz pytanie za 100 pkt - która z nich jest lepsza?

można sobie gdybać w nieskończoność, ale po prostu zaakceptujmy fakt, że matryce są już tak napakowane (i pakowane są coraz bardziej), że tego typu mankamenty będą występować choćby "skały srały" jak to mawia jeden z zielonych ;)

pukas
17-12-2008, 17:18
ech, jak dobrze jest czytać ze zrozumieniem...
ech, jak dobrze jest czasem pomyśleć...
ech, jak dobrze jest czasem mieć efekt powyższych i nie pisać bzdur...

jeszcze raz:
- nie ma matryc idealnych, bo to jest niewykonalne fizycznie, każda matryca ma jakąś ilość nieprawidłowo działających pikseli, które są mapowane w trakcie produkcji - jedna będzie miała 5, druga 500, trzecia 5000 - tego nie wiesz, ale może się okazać, że matryca która jest "idealna" w momencie zakupu, tj. nie ma żadnego hota tak naprawdę ma te 5000 zamapowanych hotów, a ta która ma jednego hota tak naprawdę miała 5, z czego 4 zostały zamapowane i teraz pytanie za 100 pkt - która z nich jest lepsza?
- w miarę korzystania z aparatu hoty będą się pojawiać i tak, więc matryca która nie miała widocznych hotów w momencie zakupu może mieć po zrobieniu 10 000 klatek np. 20 hotów, a ta co miała 1 hota będzie miała np. 2 i teraz pytanie za 100 pkt - która z nich jest lepsza?

można sobie gdybać w nieskończoność, ale po prostu zaakceptujmy fakt, że matryce są już tak napakowane (i pakowane są coraz bardziej), że tego typu mankamenty będą występować choćby "skały srały" jak to mawia jeden z zielonych ;)

nie no stary poleciałeś na maxa - umiem czytać ze zrozumieniem, być może nie jasne dla mnie jest na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski, bo uważam ze powinienem walczyć o swoje ? ze poddać sie i dać nieść sie prądowi to trochę nie teges ?

może kiedyś mi wyjaśnisz - co więcej może udowodnisz kolejnym wywodem ze tak lepiej....
ale to nie na temat.
Wracając do tematu - nie twierdze ze sa matryce idealne- ale kupując monitor każdy ogląda czy sa hot pixle (a przynajmniej ja oglądałem) - trafiłem za pierwszym razem, czy był zmapowany czy nie - nie wiem, wiem ze ma juz 5 lat pracy po 8-12h dziennie za sobą nic mu nie wyszło na matrycy. Co do aparatu uważam ze skoro wywalam gruba kasę ( gruba kasa to pojecie względne - nie będę sie kłócił czy tak czy nie i dla kogo ) to mam prawo wymagać odpowiedniej jakości. Argumentacja mająca nie przekonać ze skoro mam 1, 5 czy 25 hot pixeli na matrycy to powinienem sie cieszyć ze tak mało bo równie dobrze mogło by to być 500 000 sa dla mnie bez sensu- matryca ma bycz mapowana tak abym nie widział jej niedoskonałości 3 dni po zakupie!! - odwracając sytuacje ja nie mogę zapłacić za aparat "kopertą" w której może być 3000PLN lub 2500PLN albo 2950PLN skoro cena aparatu w sklepie wynosi 3000PLN. Producent nie przyjmie tłumaczenia w stylu - "weź to co masz bo mogło być gorzej" - właśnie dlatego uważam ze mam prawo wymagać. Producent na pewno zastrzegł sobie jaka liczba "hotów" może być na matrycy, na pewno jest to więcej niż 1 ale nie sadze żeby przekraczała 100(to sa moje domysły ale na pewno sa odpowiednie specyfikacje- jest to konieczne aby uniknąć reklamacji). Ile by ich tam nie było, w momencie w którym aparat trafia w moje ręce a kasa do kieszeni sprzedawcy matryca moim zdaniem ma być co najmniej zmapowana tak żebym nie musiał biegać po serwisach i zastanawiać co z tym zrobić. Nikt nie kupuje aparatu z myślą odwiedzenia serwisu w ciągu najbliższych kilku dni –z reguły ludzie raczej serwis źle kojarzą i maja nadzieje że nie będzie im prędko dane go oglądać.
Zresztą z tego „olewania sprawy” nic dobrego nie wynika – doprowadza to tylko do psucia rynku, bo co stało na przeszkodzie w porządnym zmapowaniu matrycy zanim produkt trafił do sklepu? Jaki będzie następny krok ? samodzielna kalibracja za pomocą młoteczka i gwoździa? – oczywiście to kiepski sarkazm ale generalnie chodzi o to że nie można sie zgadzać na takie zaniedbania.
odpowiadając na drugie pytanie - możesz reklamować towar do 10 dni - to ze sobie sprzedawca napisał ze po odejściu od kasy nie przyjmuje reklamacji nic nie znaczy- prawo jest prawem i sklepy obowiązuje w równym stopniu. Swoja droga ze z takim baranem więcej naciągania i straconych nerwów niż pożytku - lepiej zmapowac matryce - ale mowie tu o specyficznym przypadku.

P.S.
przypomniało mi sie jak jeździłem z bratem 4 razy do sklepu z lapkiem bo miał wypalone pixele - wyminiali po koleji, bez problemow - dopiero 5 był ok i do dzisiaj jest ok, ale pewnie wielu ludzi olalo by sprawe i "wkur..." sie zawsze po właczeniu lapka. Skoro kogos to nie denerwóje to niech olewa ale jak komus to przeszkadza to lepiej zrobic z tym porzadek od razu niż poźniej sie denerwować

Erie
17-12-2008, 17:42
nie no stary poleciałeś na maxa - umiem czytać ze zrozumieniem, być może nie jasne dla mnie jest na jakiej podstawie wyciągasz takie wnioski, bo uważam ze powinienem walczyć o swoje ? ze poddać sie i dać nieść sie prądowi to trochę nie teges ?

a ja sądzę że nie umiesz, o hot pikselach napisano na tym forum już mnóstwo i napisano również wielokrotnie że NIE JEST TO WADA UZNAWANA JAKO POWÓD DO REKLAMACJI, gdyż jest bezpłatnie usuwana w trakcie mapowania w serwisie


Wracając do tematu - nie twierdze ze sa matryce idealne- ale kupując monitor każdy ogląda czy sa hot pixle (a przynajmniej ja oglądałem) - trafiłem za pierwszym razem, czy był zmapowany czy nie - nie wiem, wiem ze ma juz 5 lat pracy po 8-12h dziennie za sobą nic mu nie wyszło na matrycy.

to jest własnie problem Twój że wykazujesz się ignorancją i starasz się udowadniać coś na czym się nie znasz - co innego monitor, co innego matryca aparatu - w matrycy monitora LCD uszkodzony piksel NIE MOŻE być zmapowany (wypadałoby przeczytać wspomniane powyżej przeze mnie informacje na forum co to jest mapowanie, ale po co prawda?)


Co do aparatu uważam ze skoro wywalam gruba kasę ( gruba kasa to pojecie względne - nie będę sie kłócił czy tak czy nie i dla kogo ) to mam prawo wymagać odpowiedniej jakości. Argumentacja mająca nie przekonać ze skoro mam 1, 5 czy 25 hot pixeli na matrycy to powinienem sie cieszyć ze tak mało bo równie dobrze mogło by to być 500 000 sa dla mnie bez sensu- matryca ma bycz mapowana tak abym nie widział jej niedoskonałości 3 dni po zakupie!! - odwracając sytuacje ja nie mogę zapłacić za aparat "kopertą" w której może być 3000PLN lub 2500PLN albo 2950PLN skoro cena aparatu w sklepie wynosi 3000PLN. Producent nie przyjmie tłumaczenia w stylu - "weź to co masz bo mogło być gorzej" - właśnie dlatego uważam ze mam prawo wymagać. Producent na pewno zastrzegł sobie jaka liczba "hotów" może być na matrycy, na pewno jest to więcej niż 1 ale nie sadze żeby przekraczała 100(to sa moje domysły ale na pewno sa odpowiednie specyfikacje- jest to konieczne aby uniknąć reklamacji). Ile by ich tam nie było, w momencie w którym aparat trafia w moje ręce a kasa do kieszeni sprzedawcy matryca moim zdaniem ma być co najmniej zmapowana tak żebym nie musiał biegać po serwisach i zastanawiać co z tym zrobić. Nikt nie kupuje aparatu z myślą odwiedzenia serwisu w ciągu najbliższych kilku dni –z reguły ludzie raczej serwis źle kojarzą i maja nadzieje że nie będzie im prędko dane go oglądać.

Nikt nie argumentuje, że masz sie cieszyć, że masz np. tylko 25 hotów (znów czytanie ze zrozumieniem się kłania lub dość swobodna interpretacja wypowiedzi innych osób). Jakbyś sie jednak zastanowił (to był chyba punkt drugi) nad działaniem matrycy, nad mapowaniem (wypadałoby wiedzieć co to) to doszedłbyś do wniosków, że nawet idealnie zamapowana matryca w momencie A może, ale nie musi wykazywać hoty w momencie B. Wiąże sie to bowiem z wieloma czynnikami, z tolerancją z jaką są wykonane poszczególne elementy matrycy, z temperaturą pracy.

Co do argumentu z kopertą to jest zupełnie nietrafiony. Bardziej analogiczne byłoby np. dajesz 3000 zł w banknotach 100 zł i jeden z banknotów ma zagięty róg i sprzedawca mówi że go nie chce i masz mu dać idealny :D.


Zresztą z tego „olewania sprawy” nic dobrego nie wynika – doprowadza to tylko do psucia rynku, bo co stało na przeszkodzie w porządnym zmapowaniu matrycy zanim produkt trafił do sklepu? Jaki będzie następny krok ? samodzielna kalibracja za pomocą młoteczka i gwoździa? – oczywiście to kiepski sarkazm ale generalnie chodzi o to że nie można sie zgadzać na takie zaniedbania.

jak wyżej


odpowiadając na drugie pytanie - możesz reklamować towar do 10 dni - to ze sobie sprzedawca napisał ze po odejściu od kasy nie przyjmuje reklamacji nic nie znaczy- prawo jest prawem i sklepy obowiązuje w równym stopniu. Swoja droga ze z takim baranem więcej naciągania i straconych nerwów niż pożytku - lepiej zmapowac matryce - ale mowie tu o specyficznym przypadku.

podstawa prawna - pokaż mi podstawę prawną, a nie opowiadaj pierdół - NIE MA czegoś takiego jak 10 dni na wymianę - sprzedawca MOŻE z własnej woli dać ci taką możliwość, ale nie musi (nie licząc sprzedaży wysyłkowej, ale to już inna sprawa).

kronos28
17-12-2008, 18:01
10 dni na zwrot bez podania przyczyny jest tylko w przypadku zakupu przez internet. W przypadku sprzedaży bezpośredniej (w sklepie) takowej nie ma.

pukas
18-12-2008, 11:51
a ja sądzę że nie umiesz, o hot pikselach napisano na tym forum już mnóstwo i napisano również wielokrotnie że NIE JEST TO WADA UZNAWANA JAKO POWÓD DO REKLAMACJI, gdyż jest bezpłatnie usuwana w trakcie mapowania w serwisie


w serwisie ktory jest w warszawie - dalej twierdze ze apararty trafiajace do skepów pownnny byc odpowiednio przygotowane - czyt. matryca pomimo swych niedosknałosci powinna byc zmapowana tak abym nie musiał odsyłac aparatu do serwisu - w innym wypadku powinni w zestawie dodawac znaczek pocztowy i wielkie pudło :-) a w instrukcji w spisie tresci na pierwszym miejscu powinien sie znalesc zapis:" 1. przygotowanie do uzycia aparatu" rozdzial ten zaczynal by sie od adresu serwisu i czasu oczekiwania na usługe.
Matryce w aparatach maja zapewne jakas górna granice wg. której mozna je sklasyfikowac jako wadliwe lub sprawne - to logiczne prawda?



to jest własnie problem Twój że wykazujesz się ignorancją i starasz się udowadniać coś na czym się nie znasz - co innego monitor, co innego matryca aparatu - w matrycy monitora LCD uszkodzony piksel NIE MOŻE być zmapowany (wypadałoby przeczytać wspomniane powyżej przeze mnie informacje na forum co to jest mapowanie, ale po co prawda?)

ponieważ twoja percepcja pozwala czytac nie tylko ze zrozumieniem ale i wyczytac cos czego nie napisano (moze nazawac to nadinterpretacją??) nie moge sie bronic - pozostaje mi tylko poprosic o przytoczenie z mojej wypowiedzi fragmentu w ktorym twierdze iz LCD ma taka sama matryce jak aparat ? Posłużyłem sie tylko przykładem ale moze nie to miałem na mysli - przeciez ty wiesz lepiej...



Nikt nie argumentuje, że masz sie cieszyć, że masz np. tylko 25 hotów (znów czytanie ze zrozumieniem się kłania lub dość swobodna interpretacja wypowiedzi innych osób).


jesli koniecznie chcesz to moge zacytowac kilka wypowiedzi


Jakbyś sie jednak zastanowił (to był chyba punkt drugi) nad działaniem matrycy, nad mapowaniem (wypadałoby wiedzieć co to) to doszedłbyś do wniosków, że nawet idealnie zamapowana matryca w momencie A może, ale nie musi wykazywać hoty w momencie B. Wiąże sie to bowiem z wieloma czynnikami, z tolerancją z jaką są wykonane poszczególne elementy matrycy, z temperaturą pracy.


nie rozpisywałem sie nad działaniem matrycy - chodziło mi o to że w momencie kupna powinna byc w takim stanie abys nie musial odsylac jej do serwisu do mapowania. przeciez w tym przypadku nikt nie mapował tego na syberii w temp -40 , klient też nie zabrał aparatu na wyprawe do okoła świata lub szlakiem wielkiej stopy - mamy do czyniena z "przecietnym" klientem wychodzacym ze sklepu z nowym aparatem ktory w warunkach "normalnych" (pewnie w intrukcji sa podane normalen warunki pracy aparatu) odkrył wpadke fabryki. Mowie wpadke - bo wydaje mi sie ze tu ewidentnie chodzi o niedopatrzenie lub niedbalstwo a nie o specyficzne wrunki uzytkowania.



podstawa prawna - pokaż mi podstawę prawną, a nie opowiadaj pierdół - NIE MA czegoś takiego jak 10 dni na wymianę - sprzedawca MOŻE z własnej woli dać ci taką możliwość, ale nie musi (nie licząc sprzedaży wysyłkowej, ale to już inna sprawa).


przy zakupach przez internet można
przy zakupach w sklepie można w szególnych wypadkach - nawet kiedys czytałem o tym artykuł, oczywiscie podstawy prawnej nie przytocze, gdybym znalazl sie w takiej sytuacji to pewnie bym poszukał - zalezy ile kasy bym wtopił. Przynam ci racje - nie ma czegos takiego jak 10 dni na wymiane jeśli kupiłes w sklepie nie przez internet. Jednakże nadal twierdze że jeśli kupiłes wadliwy sprzet - możesz go wymienic - wywieszki w stylu "reklamacji nie przyjmujemy" nic nie zmieniaja. Sa przepisy regulace prawa konsumenta. W tym miejscu oczywscie aby uniknac nadinterpretacji odrazu dodam iż w przypadku stanowiacym przedmior dyskusji sytuacja z grubsza inna - producent napewno umiescił informacje dla klienta o możliwosciach wystapienia hotów na matrycy, podał przyblizona liczbe itd. można jedynie przyczepic sie do tego czy sprzedawca podał kupujacemu taka informacje i czy miał w ogóle taki obowiazek.
Troche trudno mi uwierzyc zeby to nie było regulowane prawnie.

Generalnie nie chodzi mi o to ze to wielki problem z tymi hotami - chodzi o to ze nie powinni wymagac od klienta aby wysyłał nowy aparat do serwisu. kiedys to by była kompromitacja dla producenta - dzisiaj to noram - reasumujac całą moja wypowiedz " ludzie - do kad to zmierza! jesli bedziemy na to pozwalac to co bedzie pozniej ?"

fushiro
18-12-2008, 13:38
(...)
Generalnie nie chodzi mi o to ze to wielki problem z tymi hotami - chodzi o to ze nie powinni wymagac od klienta aby wysyłał nowy aparat do serwisu. kiedys to by była kompromitacja dla producenta - dzisiaj to noram - reasumujac całą moja wypowiedz " ludzie - do kad to zmierza! jesli bedziemy na to pozwalac to co bedzie pozniej ?"

Odnosząc się do wszystkich Twoich wcześniejszych wypowiedzi: Jesteś jedyną osobą, która argumentuje w ten sposób. Twoje postulaty są niedorzeczne i a-wykonalne. Większość ludzi z tego forum doskonale potrafi walczyć o swoje o czym mieliśmy okazję przekonać się nie raz. W tym wypadku nie ma o co, ani jak.

pukas
18-12-2008, 14:46
Odnosząc się do wszystkich Twoich wcześniejszych wypowiedzi: Jesteś jedyną osobą, która argumentuje w ten sposób. Twoje postulaty są niedorzeczne i a-wykonalne. Większość ludzi z tego forum doskonale potrafi walczyć o swoje o czym mieliśmy okazję przekonać się nie raz. W tym wypadku nie ma o co, ani jak.

naprawde tak trudno porzadnie zmapowac matryce ? skoro robia to podobno w 10 min w serwisie

nikogo nie posadzam o brak checi walki "o swoje" - twierdze tylko iz nastepuja swoite obnizenie standardow obserwowane we wszystkich dziedzinach przemysłu. dzis juz nie produkuje sie żarówek ktore świecą 100 lat. My jako konsumenci nie pietnując takich zachowań ze strony producentow dajemy milczące przyzwolenie.

Caraz cześciej słyszy sie o wadliwych bateriach, chipach, felernym oprogramowaniu z niekącząca sie lista updatów. Tu sytuacja jest inna - zwykła optymalizacja produktu została zaniedbana/ zrobiona niedbale.

Zreszta to temat rzeka -jak widze wg. wielu nie mam racji - ja jednak uważam inaczej, nie bede udowadniał na siłe. Nie chce mi sie ciagnac tego wątku - za bardzo odbiegamy od temtu przewodniego a moglibyśmy tak dywagowac bez konca. Ciesze sie ze jak narazie nie musze i nie musiałem mapowac swojej matrycy- od pierwszego dnia wszytsko w jak najlepszym porzadeczku :-) .... albo może nie widze tych niedoskonałosci, tak czy siak efekt ten sam - zadowolony klient ktory z checią i bez obaw o jakość wróci po kolejny produkt.....

kronos28
18-12-2008, 14:58
naprawde tak trudno porzadnie zmapowac matryce ? skoro robia to podobno w 10 min w serwisie

rece opadają...

a co rozumiesz poprzez zwrot "porządnie zmapowac matryce"? To nie gwóźdź który można wbić prosto (porządnie) albo krzywo ( źle)... Mapowanie polega na zapuszczeniu takiego śmiesznego programiku, który to wykonuje i koniec (robią to z każdą matrycą w fabryce). Sęk w tym, że to nie jest operacja typu "raz a dobrze" - wystarczy że się raz po mapowaniu włączy aparat, zrobi zdjęcie i hot może znowu wyleźć - ot tak i po prostu. NIE MA RZECZY IDEALNYCH. Nawet w bugatti Veyronach są niedoróbki spowodowane niedoskonałościami procesów technologicznych, które są jak narazie NIE DO PRZEJŚCIA (i o to własnie chodzi - nawet mapowanie ma swoje niedoskonałości polegające na tym, że nie jest to jednorazowa operacja - jak wymyślisz sposób aby była jednorazowa albo co lepsze aby wszystkie matryce były idealne, to zgłoś się do któregoś z czołowych producentów matryc - sony, canona czy nikona - z pewnością zarobisz sporo za udostępnienie patentu) - koniec kropka...

pil74
18-12-2008, 15:20
A może już wystarczy bicia piany?
A może by tak zamknąć ten wątek?

Erie
18-12-2008, 15:47
dobra ja opuszczam ten wielce rozsądny wątek, w którym jak grochem o ścianę można pisać do szanownego Pukasa, który nie dość że ma jakieś wydumane mniemanie o swojej wiedzy prawniczo-handlowej to jeszcze dodatkowo nie chce lub nie potrafi zastanowić sie nad tym co pisze

Tomku mam prośbę weź to potnij w kawałki i zamknij :)

core
18-12-2008, 15:57
naprawde tak trudno porzadnie zmapowac matryce ? skoro robia to podobno w 10 min w serwisie

Jak już napisał Erie, czytanie ze zrozumieniem to naprawdę fajna umiejętność ;)

pukas
18-12-2008, 16:35
Jak już napisał Erie, czytanie ze zrozumieniem to naprawdę fajna umiejętność ;)

heh - ze tak zpytam - ilu z was mialo ten problem i olało a ilu nigdy nie miało i tylko tak twierdz ??
nadal nie wiem dlaczego uwazacie ze nie docieraja do mnie wasze argumenty - ja je rozumiem tylko sie z nimi nie zgadzam - no przynajmniej nie ze wszystkimi


rece opadają...

a co rozumiesz poprzez zwrot "porządnie zmapowac matryce"? To nie gwóźdź który można wbić prosto (porządnie) albo krzywo ( źle)... Mapowanie polega na zapuszczeniu takiego śmiesznego programiku, który to wykonuje i koniec (robią to z każdą matrycą w fabryce). Sęk w tym, że to nie jest operacja typu "raz a dobrze" - wystarczy że się raz po mapowaniu włączy aparat, zrobi zdjęcie i hot może znowu wyleźć - ot tak i po prostu. NIE MA RZECZY IDEALNYCH.

dobrze wiec nie mam racji - świat jest pełen niesprawiedliwosci - jeden kupuje aparat i ma problem z hotam - drugi kupuje ten sam aparat za ta sama cene a hoty są i nie wyłaża (pomimo niedoskonałej matrycy) . Koniec kropka.
Pozostaje tylko dziekowac bogu za dobry aparat (jak narazie).


dobra ja opuszczam ten wielce rozsądny wątek, w którym jak grochem o ścianę można pisać do szanownego Pukasa, który nie dość że ma jakieś wydumane mniemanie o swojej wiedzy prawniczo-handlowej to jeszcze dodatkowo nie chce lub nie potrafi zastanowić sie nad tym co pisze

Tomku mam prośbę weź to potnij w kawałki i zamknij :)

naprawde ubliżanie mi niczego nie dowodzi

"Sprzedawca jest zobowiązany zapewnić w miejscu sprzedaży odpowiednie warunki techniczno - organizacyjne umożliwiające dokonanie wyboru towaru konsumpcyjnego, sprawdzenie jakości i kompletności oraz sprawdzenie funkcjonowania głównych mechanizmów i podstawowych podzespołów.

Od kupującego wymagana jest przy tym jedynie staranność właściwa dla przeciętnego konsumenta, np. zwrócenie uwagi na brak podstawowych części. Brak części składowych lub nieprawidłowe w działanie skomplikowanych urządzeń, nie stwierdzone w chwili zakupu, nie powodują zwolnienia sprzedawcy od odpowiedzialności za niezgodność towaru z umową, gdyż to przedsiębiorca zobowiązany jest do staranności właściwej dla profesjonalisty.

Konsument nie ma obowiązku dokładnego badania towaru (dokonywania odbioru towaru) w chwili zakupu, ponieważ przyjmuje się, że oferowany towar jest pełnowartościowy, dobrej jakości, nie posiada ukrytych cech decydujących o obniżeniu jakości w stosunku do poziomu określonego w umowie."

"Nowe przepisy zamiast rękojmi wprowadzają pojęcie "niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową". Kupując produkt (nawet jogurt na bazarze) lub zamawiając usługę, zawieramy ze sprzedawcą/usługodawcą umowę. Tak było zawsze, ale dopiero teraz przepisy o sprzedaży konsumenckiej odwołują się do umowy w tak bezpośredni sposób.
"
podstawa prawna :
"Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego z dnia 27 lipca 2002 r. (DzU z 2002 r. Nr 141, poz. 1176) "

poniżej cały artykuł - nie bede go tu wklejał bo zajął by dużo miejsca a nie chce zaśmiecac forum

http://www.federacja-konsumentow.org.pl/story.php?story=390

nie ma tam bezpośrednio zaistniałego tutaj przypadku - skoro już zostałem obrzucony błotem/grochem to pewnie jestem za tempy aby to wyczytac - z gory mowie - nie czytałem całego artykułu - poprostu zadałem pytanie wujkowi i jak zwykle stary dobry wujek google szybko znalazł odpowiedz na palące pytania. Nie chce mi sie czytac całego artykułu bo cała sprawa mnie nie dotyczy.

core
18-12-2008, 17:53
heh - ze tak zpytam - ilu z was mialo ten problem i olało a ilu nigdy nie miało i tylko tak twierdz ??

Ja mam, koledzy mają... Ty też pewnie masz a jeśli nie to wszystko przed Tobą... i od Ciebie zależy czy go wtedy olejesz czy będziesz walczył jak "Lew" o wymiane puszki na nową ;)


nadal nie wiem dlaczego uwazacie ze nie docieraja do mnie wasze argumenty

Hm... no właśnie... może na podstawie Twoich wypowiedzi ??? :mrgreen:

Mechanick
20-12-2008, 13:02
Przy Canonie 40D miałem 3 hoty(białe i mocno widoczne). Mam też do czynienia z dwoma sztukami D90. Pierwsza miała 1 mało widoczny hot. Drugi D90 przy ISO400 i 30sek ekspozycji ma... ZERO widocznych gołym okiem hotów. Zależy jak się trafi.

marer
21-12-2008, 20:24
Witam
Podepnę się do tematu żeby nie rozpoczynać nowego postu.
Aparat mam od około miesiąca i dziś zauważyłem że mam jakąś kropkę na zdjęciu po prawej stronie butelki.
Mam zrobione aparatem 400 fotek, wcześniej robiłem fotki w różnych kombinacjach z zamkniętym dekielkiem wszystko było ok i teraz również na zamkniętym jest OK zero hotów.
Powiedzcie koledzy czy to jest hot pixel i co można z tym zrobić czy tak ma być ?
www.marer.ezbit.pl/hot.JPG

Xano
21-12-2008, 20:34
Powiedzcie koledzy czy to jest hot pixel i co można z tym zrobić czy tak ma być ?
www.marer.ezbit.pl/hot.JPGTo jest hotpixel. Można tylko zmapować w serwisie, tak nie musi (nie powinno) być.


Mam też do czynienia z dwoma sztukami D90. Pierwsza miała 1 mało widoczny hot. Drugi D90 przy ISO400 i 30sek ekspozycji ma... ZERO widocznych gołym okiem hotów. Zależy jak się trafi.Czyli jednak można wypuścić produkt, na który klient nie będzie narzekał.

XGrzesX
21-12-2008, 20:46
Witam
Podepnę się do tematu żeby nie rozpoczynać nowego postu.
Aparat mam od około miesiąca i dziś zauważyłem że mam jakąś kropkę na zdjęciu po prawej stronie butelki.
Mam zrobione aparatem 400 fotek, wcześniej robiłem fotki w różnych kombinacjach z zamkniętym dekielkiem wszystko było ok i teraz również na zamkniętym jest OK zero hotów.
Powiedzcie koledzy czy to jest hot pixel i co można z tym zrobić czy tak ma być ?
www.marer.ezbit.pl/hot.JPG

To jest hot pixel. Może włącz redukcję szumowa i zobacz czy też będzie przy tych samych parametrach ekspozycji.

marer
21-12-2008, 21:24
Redukcją szumów mogę kręcić w wszystkie strony nic to nie daje tamta kropka zawsze jest.
Dołączam jeszcze jedną fotkę widać tam jeszcze jakieś kropeczki ale to nie są chyba hoty bo nie zawsze są?
www.marer.ezbit.pl/fotka.JPG

Aparat mam miesiąc w sumie gwarancja jeszcze nie podbita tylko już koło 500 fotek strzelonych i nie sądzę żeby sprzedawca wymienił - ale to coś da ? Na początku też nic nie widziałem to dopiero się ujawnia w praniu .
Na początku testy z dekielkami , czasami , czułością i zero hotów.
Ale jak się zacznie konkretniej coś pstrykać z biegiem czasu to zawsze coś się znajdzie .
Chyba nie pozostaje mi nic innego jak nie przejmować się i kiedyś jak będę w warszawie to zmapować matrycę ?
Ale i tak pewności nie ma że za parę dni nic nie znajdę :)

velaskez
21-12-2008, 22:17
Marer, przeczytaj ten wątek cały bo nie lubię się powtarzać. Przyzwyczaj się do hotów i tyle. Były i będą się pojawiać. Jak nie zaraz przy pierwszej fotce to po kilku, kilkudziesięciu lub kilku tysiącach. Taka magia DSLR.

marer
21-12-2008, 22:17
Ja to chyba odpuszczę temat zacznę się przejmować dopiero jak moja matryca będzie w takim stanie :)

http://i215.photobucket.com/albums/cc45/piotrusp_pl/SG1S3356.jpg

velaskez
21-12-2008, 22:31
Zrób zdjęcie, czas naświetlania kilka sekund, przesłona duża i ISO 3200. Będziesz miał takie efekty:mrgreen: No i jeszcze fioletowy zafarb może...

marer
22-12-2008, 00:21
Jednak ta moja matryca trochę jest nie za bardzo :(
Zobaczcie sami

http://www.marer.ezbit.pl/hot.JPG
http://www.marer.ezbit.pl/1.JPG
http://www.marer.ezbit.pl/5.JPG

Dziś napisałem do sklepu czy mi wymienią

hallucinogen
22-12-2008, 00:39
mozgi sa niewymienialne..jak to mowia- kiepskiej baletnicy sratatata przeszkadza... ;)

puchbeary
22-12-2008, 00:46
marer (http://forum.nikon.org.pl/member.php?u=21928)
nic osobistego ale czyś ty się z głupim na łby pozamieniał? Chłopie, po jaki (tu wstawić dowolne niecenzuralne) robisz zdjęcie założonego dekla na f22 przy 6sekundach na ISO 3200? Możesz mi podać jakiś racjonalny przykład sceny gdzie użyjesz podobnych ustawień? Już pomijam że IMHO nie ma się do czego dopieprzyć. Nie możesz iść i robić normalnych zdjęć? Co z wami ludzie jest nie tak? :?

velaskez
22-12-2008, 03:18
puchbeary...spokojnie, luz, niebo jest niebieskie, a trawa jest zielona...ODDYCHAJ:mrgreen:
chodźmy robić zdjęcia:)

pawel
22-12-2008, 03:59
Sprawdzaliście już, czy Wasze Nikony właściwie znoszą wilgotność (85%) podaną w instrukcji? Chodzi o zanurzenie trochę ponad 3/4 aparatu w wodzie i zrobienie kilku zdjęć. Naprawdę podstawowy test i bardzo pomocny przy ustalaniu, czy aparat nie jest uszkodzony..

Gdyby była na świecie sprawiedliwość, to ktoś w końcu odkrył by, że hot i bad pixle powstają masowo w wyniku ustawiania długich czasów przy wysokim ISO i braku światła (dekielek). Miłych testów :)

XGrzesX
22-12-2008, 05:26
Zrób zdjęcie, czas naświetlania kilka sekund, przesłona duża i ISO 3200. Będziesz miał takie efekty:mrgreen: No i jeszcze fioletowy zafarb może...

Czy przysłona na pewno ma tutaj wpływ ? Raczej wydaje mi się, że jeśli "coś dolega" matryca to będzie to widać niezależnie od przysłony...

XGrzesX
22-12-2008, 05:49
marer nie przejmuj się tak.

Ze mną było tak:
Kilka miesięcy temu kupiłem swoją pierwszą lustrzankę, którą był Canon 450d. Oczywiście pierwsze co zrobiłem to sprawdziłem hot pixele no i kilka sztuk było. Bardziej od hot pixeli przeszkadzał mi problem występowania front focusa dlatego też wymieniłem aparat. Na przestrzeni dwóch miesięcy w sumie miałem chyba 5 sztuk 450d. Jeśli chodzi o hot pixele to pierwszy był najlepszy, kolejne aparaty były pod tym względem dużo gorsze. Czyli "problem" występował we WSZYSTKICH jakie miałem. Gorsze jest to, że wszystkie miały front focus. Tego już nie mogę pojąć. Fakt, że wiele ludzi na innym forum pisało mi, że z aparatem jest wszystko ok to jakość zdjęć (ostrość) była dla mnie nieakceptowalna i aparatu pozbyłem się. Po kilku miesiącach oczekiwania na D90 zakupiłem ten aparat. Ale tym razem zmieniłem taktykę co do sprawdzania aparatu :) Postanowiłem, że nie będę robił zdjęć dekielka tylko "normalne" zdjęcia a jak będzie widać jakieś hoty na normalnych zdjęciach to oddam do mapowania. Z tymi "normalnymi" to trochę przesadziłem bo choć na zdjęciach nie uwieczniałem dekla to na wielu były tablice testowe do sprawdzania ostrości i bateryjki ale akurat w temacie nieprawidłowe działania AF miałem smutne doświadczenia. W moim przypadku będę myślał o mapowaniu hot pixeli jeśli zobaczę jakieś przy czasie kilkunastu sekund w ISO 200 (takie czasy mam przy zdjęciach nocnych) lub przy czasie 1/30s w ISO 1600. Ekspozycji 6 sekundowe w ISO 3200 są chyba tylko w teorii i praktyce nigdzie takich parametrów nie użyjesz.

Mechanick
22-12-2008, 11:12
Je nawet nie sprawdzałem czy są hoty na iso wyzszym niż 400. Po prostu praktycznie nie używam wyższych czułości. Może czasem iso800, ale bardzo rzadko. Jak bym testował na iso1600 i długiej ekspozycji to pewnie też bym znalazł, bo przy tak silnym wzmacnianiu sygnału na pewno się jakieś kwiatki pojawiają. Tylko po co mam je wyszukiwać? Aby się denerwować? Tak więc zachowajmy rozsądek i szukajmy hotów w "normalnym" wymiarze iso i ekspozycji.
Natomiast uważam za niedopuszczalne by hoty były widoczne na zwykłych zdjęciach(iso 200-400), bo przecież nie po to ktoś zapłacił kilka tysięcy by oglądać sztuczne "gwiazdki". Tyle że wtedy nie należy się stresować tylko za darmo w serwisie zmapować i jest super. Żadne wymiany nie mają sensu bo na 90% będziemy w punkcie wyjścia. D90 to naprawdę dobry sprzęt, ale każda technologia ma swoje ograniczenia. Gdyby mieli montować tylko idealne matryce to aparat kosztowałby jakieś 8tyś bo odrzut z produkcji byłby gigantyczny :)

velaskez
22-12-2008, 16:56
Czy przysłona na pewno ma tutaj wpływ ? Raczej wydaje mi się, że jeśli "coś dolega" matryca to będzie to widać niezależnie od przysłony...

Jak dasz małą dziurę możesz dłużej naświetlać. Prawa poprawnej ekspozycji:-P

Xano
28-12-2008, 19:59
Zadam pytanie w istniejącym wątku. Zapewne czytaliście poprzednie posty, że to normalne w lustrzankach, że matryce tak mają, że można z tym żyć, że tralalala... Chociaż to moja trzecia lustrzanka, ale pierwsza, w której mam "gwiazdy betlejemskie" zaraz po wyjęciu z pudełka. To akurat dla mnie nie jest normalne. Oczywiście można wyretuszować w programie, można wysłać do serwisu aby zmapować, choć jak dowiedziałem się u sprzedawcy cała "procedura" wysyłkowo-serwisowa może potrwać ok. miesiąca. Do "stolYcy" mam za daleko więc odkładam to na później.
Ale do rzeczy. Ponieważ nastrój świąteczny, stajenki, choinki itd. więc czas wykorzystać możliwości D-90 w słabszym (czyt. nastrojowym) oświetleniu. Aparat robi to naprawdę świetnie gdyby nie dwa widoczne na pierwszym zdjęciu hot pixele. I to akurat powyżej środka kadru, gdzie przeważnie znajdują się twarze osób (w konkretnym przypadku sporych rozmiarów elfa).

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/ef72380765982225med-1.jpg
źródło (http://images49.fotosik.pl/43/ef72380765982225med.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/d127bae9f7f12b94med-1.jpg
źródło (http://images35.fotosik.pl/43/d127bae9f7f12b94med.jpg)
Pierwsze zdjęcie 1/3s, F 5,6 ISO 1600
Drugie 1s, f 9,5 ISO 1600
I teraz pytanie. Dlaczego widoczne na pierwszym zdjęciu święcące piksele występują zawsze przy czasach naświetlania KRÓTSZYCH niż jedna sekunda? Przy czasach 1s lub dłuższych tych pikseli nie widać nigdy! Trochę to dla mnie dziwne, bo z przytoczonych opinii wynika, że takie "kwiatki" występują właśnie przy dłuższych czasach i przy wysokim ISO. Dla pewności sprawdziłem:
- na pojawienie się hot pixeli nie ma wpływu ustawione ISO, występują zawsze
- na pojawienie się hot pixeli nie ma wpływu włączenie lub wyłączenie filtra szumu
- na pojawienie się hot pixeli ma wpływ tylko czas naświetlania krótszy niż 1s.

Na Optyczne.pl (http://www.optyczne.pl/84.7-Test_aparatu-Nikon_D90_Szumy_i_jakosc_obrazu_w_RAW.html) wyczytałem, że Nikony odejmują jakiś stały sygnał od każdego zdjęcia. Może tak się dzieje i tu. Może włącza się jakiś filtr przy dłuższych czasach (instrukcja podaje, że dopiero przy czasach powyżej 8s), choć jak pisałem wcześniej wszystkie filtry mam wyłączone. Może to nie matryca lecz jakiś układ pośredni dodaje to "coś". Jeśli ktoś mógłby mi to wyjaśnić może uda się ten "efekt" jakoś zniwelować. Będę wdzięczny. A aparat prędzej czy później pojedzie do serwisu.

Pozdrawiam poświątecznie:)

Erie
28-12-2008, 20:51
Zadam pytanie w istniejącym wątku. Zapewne czytaliście poprzednie posty, że to normalne w lustrzankach, że matryce tak mają, że można z tym żyć, że tralalala... Chociaż to moja trzecia lustrzanka, ale pierwsza, w której mam "gwiazdy betlejemskie" zaraz po wyjęciu z pudełka. To akurat dla mnie nie jest normalne. Oczywiście można wyretuszować w programie, można wysłać do serwisu aby zmapować, choć jak dowiedziałem się u sprzedawcy cała "procedura" wysyłkowo-serwisowa może potrwać ok. miesiąca. Do "stolYcy" mam za daleko więc odkładam to na później.
Ale do rzeczy. Ponieważ nastrój świąteczny, stajenki, choinki itd. więc czas wykorzystać możliwości D-90 w słabszym (czyt. nastrojowym) oświetleniu. Aparat robi to naprawdę świetnie gdyby nie dwa widoczne na pierwszym zdjęciu hot pixele. I to akurat powyżej środka kadru, gdzie przeważnie znajdują się twarze osób (w konkretnym przypadku sporych rozmiarów elfa).

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/ef72380765982225med-1.jpg
źródło (http://images49.fotosik.pl/43/ef72380765982225med.jpg)

https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/12/d127bae9f7f12b94med-1.jpg
źródło (http://images35.fotosik.pl/43/d127bae9f7f12b94med.jpg)
Pierwsze zdjęcie 1/3s, F 5,6 ISO 1600
Drugie 1s, f 9,5 ISO 1600
I teraz pytanie. Dlaczego widoczne na pierwszym zdjęciu święcące piksele występują zawsze przy czasach naświetlania KRÓTSZYCH niż jedna sekunda? Przy czasach 1s lub dłuższych tych pikseli nie widać nigdy! Trochę to dla mnie dziwne, bo z przytoczonych opinii wynika, że takie "kwiatki" występują właśnie przy dłuższych czasach i przy wysokim ISO. Dla pewności sprawdziłem:
- na pojawienie się hot pixeli nie ma wpływu ustawione ISO, występują zawsze
- na pojawienie się hot pixeli nie ma wpływu włączenie lub wyłączenie filtra szumu
- na pojawienie się hot pixeli ma wpływ tylko czas naświetlania krótszy niż 1s.

Na Optyczne.pl (http://www.optyczne.pl/84.7-Test_aparatu-Nikon_D90_Szumy_i_jakosc_obrazu_w_RAW.html) wyczytałem, że Nikony odejmują jakiś stały sygnał od każdego zdjęcia. Może tak się dzieje i tu. Może włącza się jakiś filtr przy dłuższych czasach (instrukcja podaje, że dopiero przy czasach powyżej 8s), choć jak pisałem wcześniej wszystkie filtry mam wyłączone. Może to nie matryca lecz jakiś układ pośredni dodaje to "coś". Jeśli ktoś mógłby mi to wyjaśnić może uda się ten "efekt" jakoś zniwelować. Będę wdzięczny. A aparat prędzej czy później pojedzie do serwisu.

Pozdrawiam poświątecznie:)

Optyczni o tym odejmowaniu stałego sygnału w Nikonach to stworzyli kolejną czczą historyjkę bez jakichkolwiek dowodów (w czym są bardzo dobrzy) - coś jak aligatory w metrze NY

Przy długich czasach naświetlania aparat robi (przy włączonej funkcji redukjci szumu dla długich naświetleń) robi jednak coś takiego, że wykonuje zdjęcie A, następnie zamyka migawkę, wykonuje drugie zdjęcie A' (dark) i odejmuje to drugie od pierwszego w celu redukcji szumu cieplnego. Tak więc może wystąpić sytuacja, że występujący zarówno na zdjęciu A, jak i A' hot po odjęciu A-A' zniknie. Ot i cała tajemnica znikających hotów na długich czasach naświetlania, która występuje u niektórych użytkowników.

Wyższe ISO jednakże ma wpływ na pojawianie się hotów, bowiem piksel który ma np. charakterystykę równą np. 1,01 +1 prawidłowej (czyli lekko bardziej wzmacnia sygnał niż pozostałe i dodatkowo ma lekkie przesunięcie na plus) po wzmocnieniu z ISO200 na np. ISO 6400 czyli 32 razy będzie miał dla wartości oczekiwanej 0 wartość faktyczną 32, dla oczekiwanej 32 będzie to 64,32 itd. Dla uproszczenia wyliczeń założyłem liniową charakterystykę, bez żadnych gamm itd, więc proszę sie nie czepiać, bo nie do końca jest to poprawne, ale obrazuje zależność.

Podobnie włączenie/ wyłączenie redukcji szumu cieplnego matrycy (modelowanego rozkładem gaussa/ poisona) ma wpływ na wygląd szumu impulsowego jakim jest hot piksel - przy włączonej silnej redukcji szumu w aparacie hot będzie rozmyty i częsciowo mniej widoczny. Niedowiarkom proponuję proste doświadczenie - w PSie na czarnym tle postawić 1px kropkę czerwoną, zieloną i niebieską, a następnie użyć najprostszej metody reduksji szumu gaussowskiego, tj. uśrednienia (zwykły blur). Pojedynczy hot (impuls) o dużej jasności zamieni się w coś o wiele ciemniejszego, ale za to z "poświatą", bowiem wokół niego pojawi się ciemna otoczka o kolorze odpowiednio ciemnoczerwonym, ciemnozielonym i ciemnoniebieskim.

Xano
28-12-2008, 21:34
Przy długich czasach naświetlania aparat robi (przy włączonej funkcji redukjci szumu dla długich naświetleń) robi jednak coś takiego, że wykonuje zdjęcie A, następnie zamyka migawkę, wykonuje drugie zdjęcie A' (dark) i odejmuje to drugie od pierwszego w celu redukcji szumu cieplnego. Tak więc może wystąpić sytuacja, że występujący zarówno na zdjęciu A, jak i A' hot po odjęciu A-A' zniknie. Ot i cała tajemnica znikających hotów na długich czasach naświetlania, która występuje u niektórych użytkowników. Redukcję szumu dla długich naświetleń mam wyłączoną. Lecz nawet gdyby aparat pomimo tego wykonał taką filtrację to po wykonaniu zdjęcia musiałby zrobić "darka" z tym samym czasem i dopiero po odjęciu go wyświetlić zdjęcie. A tu tak się nie dzieje. Przy długich czasach ( przypominam 1s i dłuższe) aparat od razu wyświetla zdjęcie pozbawione hotów.

Wyższe ISO jednakże ma wpływ na pojawianie się hotów, bowiem piksel który ma np. charakterystykę równą np. 1,01 +1 prawidłowej (czyli lekko bardziej wzmacnia sygnał niż pozostałe i dodatkowo ma lekkie przesunięcie na plus) po wzmocnieniu z ISO200 na np. ISO 6400 czyli 32 razy będzie miał dla wartości oczekiwanej 0 wartość faktyczną 32, dla oczekiwanej 32 będzie to 64,32W moim przypadku wartość ISO nie ma żadnego wpływu na pojawienie się hotów. Występują i przy ISO 200, i przy ISO 6400.

Podobnie włączenie/ wyłączenie redukcji szumu cieplnego matrycy (modelowanego rozkładem gaussa/ poisona) ma wpływ na wygląd szumu impulsowego jakim jest hot pikselJak już pisałem hot piksele występują niezależnie od tego czy filtr szumu jest włączony/wyłączony i niezależnie od poziomu filtracji. Dlatego obawiam się, że nawet po mapowaniu te zakłócenia pozostaną, bo mogą pochodzić od czegoś innego.
Ale dziękuję za sugestie. Pozdrawiam.

Erie
28-12-2008, 21:36
Xano jak wiesz Gliwice są na Śląsku - wpadnij kiedyś z aparatem, bo w bajki wierzę, ale nie do końca :).

Xano
28-12-2008, 21:44
No to jesteśmy umówieni. Pierwej zrobię parę przykładów z exif-ami i wyślę Ci na PRIV, żeby nie zaśmiecać.
Pozdrawiam.

kafka
30-12-2008, 02:30
coś musi być na rzeczy...zrobiłem dwie fotki przy takich samych ustawieniach jak te z mikołajem i o dziwo u mnie jest identycznie! przy 1/3 sek są hoty, natomiast przy 1s już ich nie ma

kafka
30-12-2008, 03:03
a różnica jest,jedna - mój jest czerwony, chyba ładniejszy niż fioletowy? ;)

marer
30-12-2008, 09:35
Kafka
U mnie jest tak samo witaj w klubie :)

carl00s
30-12-2008, 10:13
przebrnalem przez 4 strony. I wiecie jakie wnioski wyciagam?
A: Lustrzanki zaczeli kupowac ludzie nie posiadajacy totalnie zadnej wiedzy co kupili, po co kupili, co to moze zaoferowac, a jakie sa tego wady.
B: Lustanki kupuja ludzie majacy kasy troche wiecej jak na kompakta. Czym to jest powodowane? Nie wiem, zakladam, ze "w koncu to lustrzanka, wiec teraz bede robil super zdjecia"
C: Polowe watkow z tego forum, dotyczacych min. metod przeprowadzania testow "dekla" itp. nalezaloby dobrze schowac albo generalnie w kosmos poslac, zeby nie mieszac uzytkownikom z punktu A i B w glowach. Podobnie watki z zapytaniami o "te smieszne kropki" jak to je nazwal moj kolega, fotograf uzywajacy Kodaka pro14n zreszta.

Pozdrawiam wszystkich onanistow sprzetowych martwiacych sie hotem/badem/darkiem/czymkolwiek, gratulujac jednoczesnie pieknych kadrow w stylu "ciemnosc na absurdalnych ustawieniach". Ciekawe tylko, ilu z Was, testerow, bedzie mialo odwage zabrac swoje zabawki na sylwestrowa impreze - przeciez zazwyczaj na takich imprezach ciemno jest, ISO wysokiego trza uzywac, a to juz kolejna swietna okazja, coby sie nowe hoty/bady/darki/cokolwiek ujawnily... Normalnie zgroza i czarna rozpacz...

AdikTG
17-08-2009, 17:56
Oj tam od razu że wiedzy nie mają i że biedni lustrzanki zaczeli kupować.
Problem polega na tym, że ludzie się denerwują, jak im po tygodniu czy dwóch od zakupu, zaczynają "te śmieszne kropki" na matrycy wyskakiwać. Przy dużym ISO to rozumiem ale u mnie np. widać czerwomą kropkę już od ISO 100 i każdym czasie poniżej 1s. A tak jak wcześniej koledzy pisali przy czasie 1s lub dłuższym kropka znika. Tak wiec na wiekszości zdjęć "kropka" jest widoczna.
Narazie niespecjalnie sie tym przejmuje, ale jak po 2 tygodniach sie zaczyna to co bedzie dalej. I dlatego niektórzy szum podnoszą.

Wiem że temat stary ale jestem nowym posiadaczem D90 z taką przypadłością, wiec przeczytałem i sie dopisałem.

ska
17-08-2009, 18:15
Kadry wam uciekają a się przejmujecie paroma kropkami na zdjęciu..

Xano
19-08-2009, 23:13
Kadry wam uciekają a się przejmujecie paroma kropkami na zdjęciu..
Jak znowu przyjdą do mnie z pretensjami, że im na zdjęciach dzieci "cosik" świeci na buzi to odeślę do Ciebie. Po co się mam tłumaczyć, że to matryca, że hotpixel, że to normalne, że tralalala... Oczywiście muszę potem siedzieć przed monitorem i stemplować te bardziej widoczne. A robi się tego coraz więcej. Pisałem już w innym wątku, że takie podejście prowadzi nas do powszechnej tandety. Miałem kilka kompaktów, miałem Olka, ale... Nie miała baba kłopotu kupiła Nikona:(

Erie
19-08-2009, 23:23
Jak znowu przyjdą do mnie z pretensjami, że im na zdjęciach dzieci "cosik" świeci na buzi to odeślę do Ciebie. Po co się mam tłumaczyć, że to matryca, że hotpixel, że to normalne, że tralalala... Oczywiście muszę potem siedzieć przed monitorem i stemplować te bardziej widoczne. A robi się tego coraz więcej. Pisałem już w innym wątku, że takie podejście prowadzi nas do powszechnej tandety. Miałem kilka kompaktów, miałem Olka, ale... Nie miała baba kłopotu kupiła Nikona:(

to zrób sobie mapowanie hotów albo prostą akcję w PSie, aby te hoty w trybie wsadowym usuwała

aż mi się mdło robi jak pomyślę o tym, że niedługo będą mieć Ci wszyscy "hotowcy" brudne matryce i jaki wówczas będzie za cyrk :(

Xano
20-08-2009, 14:06
to zrób sobie mapowanie hotów
Do mapowania na razie nie wysyłam. Wiadomo akcja D5000, a czekać tygodniami nie mam zamiaru.

albo prostą akcję w PSie, aby te hoty w trybie wsadowym usuwała
I tak właśnie robię. I dlatego uważam, że do nowych samochodów powinni tubę kleju dodawać aby każdy kto tylko zauważy jakąś dziurę niech sobie sam zaklei. Przecież auto dalej jeździ;-) (taki żarcik he,he).

aż mi się mdło robi To może Raphacholin na wątrobę ;-) (znowu żart).

ps. Widzę, że jesteś "w temacie". Pamiętasz wysłałem Ci na priv przykładowe NEF-y. Masz może jakiś pomysł dlaczego pomimo wyłączenia wszystkich filtrów hoty znikają na dłuższych czasach (ponad 1s) ?

Pozdrawiam.

Tomeqp
20-08-2009, 17:23
I dlatego uważam, że do nowych samochodów powinni tubę kleju dodawać aby każdy kto tylko zauważy jakąś dziurę niech sobie sam zaklei.
Taki mały OT: Do pierwszego naszego samochodu dodali taką tubkę z pędzelkiem z oryginalnym lakierem, żeby można było dokładnie takim samym kolorem zamalować rysy, odrapania itp. Co prawda samochód z drugiej ręki, ale poprzedni właściciel tego nie używał i dał razem z samochodem. Bardzo fajna rzecz, bo czasami bardzo ciężko znaleść dokładnie taki sam odcień, przynajmniej w moich okolicach. Nie wiem czy dalej praktykuje się dodawanie oryginalnego lakieru, ale wiem, że kiedyś tak było. :-D

Xano
20-08-2009, 17:45
Do pierwszego naszego samochodu dodali taką tubkę z pędzelkiem z oryginalnym lakierem, żeby można było dokładnie takim samym kolorem zamalować rysy, odrapania itp.Toż właśnie my o tym mówimy. Wystarczyło wbudować (lub odblokować w menu) funkcję mapowania i po kłopocie. Ja rozumiem, że hotpixele to przypadłość dzisiejszych matryc, że taka technologia. Ale dlaczego jedne firmy mogą wyposażyć body w tę funkcję, a tak "wielki" Nikon nie? Dla kogoś kto często robi fotografie w słabym oświetleniu na wysokim ISO (jak ja) albo wykorzystuje powiększenia z kadru (jak ja) to jest jednak problem.

Valdec
20-08-2009, 23:41
Dopóki nie zacząłem czytać tego wątku nie przejmowałem się tymi bad pixelami, nigdy na zdjęciach ich nie zauważyłem, szczególnie na tych drukowanych, ale zrobiłem test dekielka i okazało się, że są i to nawet sporo i czerwony i białe, ale zamierzam nadal stosować strategię "na pieska" (olewam to), gdy będę w Warszawie to może przy okazji odwiedzę ekipę na Postępu i poproszę o mapowanie, a teraz idę na nocny plener :D

Pozdrawiam!

Xano
21-08-2009, 01:15
Tak gwoli wyjaśnienia: nie robię zdjęć dekielka ani innych podobnych "eksperymentów". Pracuję na monitorze 24" i niestety gołym okiem widzę, że coś "nieproszonego" świeci na zdjęciu. Jeszcze gorzej jest na telewizorze full HD 42" podpiętym przez HDMI. A zdarzało mi się już zdjęcia na takowym pokazywać. I dlatego przed każdą prezentacją trzeba fotki retuszować. Przy takiej ilości zdjęć jakie dzisiaj się wykonuje odbitki na papierze powoli wychodzą z użycia. Dziś funkcje prezentacyjne przejmują panele LCD, projektory czy ramki cyfrowe (te niestety jeszcze w kiepskiej jakości). No i jak widać jakość matryc w aparatach też nie nadąża... To chyba skutek uboczny miniaturyzacji i "pakowania" pikseli na siłę.
Mile wspominam czas spędzony w ciemni, te kilka kuwet, powiększalnik i czekanie na efekt:| Jednak czas biegnie do przodu. Niestety coraz częściej na skróty przez uliczkę zwaną "tandetą".

Żeby nie było, że tylko narzekam. D90 robi bardzo ładne fotki:). Ostatnio coraz częściej zakładam stare manualne M42. Ale uciecha:-D
Pozdrawiam

Jatin
21-08-2009, 12:20
Tak z ciekawości przetestowałem obie swoje puchy, wnioski

przy czasie 30s iso 400, 800, 1600 (obiektyw zamknięty dekielkiem)
naliczyłem chyba ze 20 sztuk
po włączeniu redukcji szumów żadnego

przy tych samych iso czasie 15s i bez redukcji również nie zaobserwowałem hotów

wniosek jest prosty przy długich czasach i wysokich iso włącz R.Sz.
a nie od razu do serwisu, nie uważam żeby hoty które występują przy skrajnych parametrach ekspozycji i dadzą się wyeliminować funkcją R.Sz. były powodem wysyłania puszek do mapowania zwłaszcza że zaraz się następne pojawią

Jak by tak latać z każdym hotem do serwisu to w rok z 10 Mpx matrycy zrobi się 5 :p
Zresztą hot to nie uszkodzony pixel tylko taki który zbyt mocno reaguje na światło a przy normalnych warunkach ekspozycji (niskie iso, krótki czas) pracuje normalnie to po co go wyłączać.

Xano
21-08-2009, 18:00
przy czasie 30s iso 400, 800, 1600 (obiektyw zamknięty dekielkiem)
naliczyłem chyba ze 20 sztukpo włączeniu redukcji szumów żadnegoTylko kto wykonuje zdjęcia przy takich parametrach ? My mówimy o zakłóceniach (hot, bad itp.), które pojawiają się w normalnej eksploatacji już przy czasach 1s i krótszych, a nie o zdjęciach dekielka na pół minuty i dłużej.
Jak by tak latać z każdym hotem do serwisu to w rok z 10 Mpx matrycy zrobi się 5 :p No toś pojechał;-) Chyba masz matryce żelowe made in "podwórko". Natomiast zgadzam się, że bieganie z każdym hotpikselem do mapowania to strata czasu.
Ja stosuję mapowanie programowe. Tylko to wymaga troszkę czasu.
Pozdrawiam.

Jatin
21-08-2009, 18:54
Xano kliknij www.google.pl i wpisz "sarkazm" bez cudzysłowów :)