Zobacz pełną wersję : Który z Tamronów 28-75/2.8 do D700- z silnikiem, czy bez?
Proszę o szybką podpowiedź. Który z Tamronów 28-75/2,8 będzie mi lepiej współpracował z D700 - ten z silnikiem, czy ten bez. Wiem, że do takiego body jak D700 to powinien być z innej półki , ale musi mnie zadowolić na razie to rozwiązanie.
Tego nie wie nikt ;)
Próbowałem po jednym egzemplarzu z każdego i AF lepiej chodził w starszej wersji (bez silnika) - w nowej miał spore trudności (albo wogóle nie ruszał, a jak ruszył to miał kłopoty z doostrzaniem, a jak wreszcie doostrzył to miał wielki BF).
Niestety próbowałem tylko w trybie AF S, a podobno (wg doniesień na forum dpreview) na AF C jest znacznie lepiej.
No właśnie, jak to jest w końcu z tymi tamronami 28-75 w wersji z silnikiem. Ma ktoś ?
Bez silnika lepszy.
Silnik w tamronach to ...nieporozumienie.
Ostrzenie trwa dłużej (doostrza) a i cały aparat w stan zawieszenia wprowadzić potrafi...
Niestety po raz kolejny okazuje sie, ze niekoniecznie to co nowsze, jest lepsze.
Do scen statycznych może być, do "szybszej" akcji raczej bym nie doradzała. Nie wyobrażam sobie stresu u śłubnego fotografa, któremu to szkiełko zawiesza aparat kilka razy w ciągu ślubu...
Z tym, że wydaje mi się subiektywnie, ze wersje z silnikiem jakoś mniej są obciążone wadami typu FF/BF - pewnei zdarzaja się ale nie tak często jak u straszych braci. Chyba..?
ich habe :) z motorkiem , kiedy kupowałem w sklepach nie mogłem znalezc wersji bez. Co do autofokusa - nie wypowiem się wzgledem wersji na srubokret , ale u mnie jest całkiem przyzwoicie:)
ich habe :) z motorkiem , kiedy kupowałem w sklepach nie mogłem znalezc wersji bez. Co do autofokusa - nie wypowiem się wzgledem wersji na srubokret , ale u mnie jest całkiem przyzwoicie:)
A potwierdzasz to, że aparat potrafi się zawiesić z tym szkłem? Z jakim korpusem używasz go?
używam tylko z d200 NIGDY nic mi się nie zwiesiło
http://www.forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=80744 - tam użytkownik ma jeszcze gorzej, bo musi wyciagać baterię....tak przynajmniej to opisuje
Po wstępnych Waszych wypowiedziach skłaniam się raczej do wersji bez silnika, no chyba, że mnie jeszcze ktoś przekana do zmiany zdania
Ciekawi mnie to bardzo.. czy ktoś ma jeszcze podobne problemy, czy to jednostkowy przypadek(?)
Jakiś czas temu porównywałem na D70 Tamrona 17-50 z silnikiem do swojego starszego i wtedy byłem zaskoczony, bo róznicy nie odczułem w prędkości AF, a niby ten z silniczkiem powinnien byc pierwszy. Wg mnie miały taki sam czas na mecie ;)
I też czytam, że 17-50 z silnikiem są gorsze od starszych braci i nijak mi to nie pasuje, a podejrzewam, że dane egzemplarze są gorsze, ewentalnie wadliwe. Nie trzeba się na 100% sugerować takimi opiniami. Moim zdaniem lepiej samemu się przekonać, sprawdzić w sklepie.. albo u kolegi z forum :mrgreen:
.
Po wstępnych Waszych wypowiedziach skłaniam się raczej do wersji bez silnika, no chyba, że mnie jeszcze ktoś przekana do zmiany zdania
Probowalem obydwa (najpierw kupilem nowy, a tutaj juz maja w sklepie tylko z silnikiem) - potem na ebay kupilem bez.
=> zdecydowanie wersja bez silnika. AF jest bardzo szybki i nawet dosc cichy, w przeciwienstwie do wersji z wlasnym silnikiem.
tak tylko gwoli ścisłości - szybkość AF jeśli ktoś miał bezsilnikową wersję - to różnicę wyczuje od razu - bo te z motorem "doostrzają" i trwa to nieco dłużej - oczywiście to nie jest 10 sekund różnicy:)
Teraz pozostałe chimeryczne zachowania....(zawieszanie aparatu)
to niestety nie jest tak, że od razu w sklepie takie zachowanie wyjdzie... u mnie zaczęło się pojawiać po ok 2 tygodniach dość intensywnego użytkowania (i do tamtego momentu nie bardzo wierzyłam wątkom na ten temat...), czyszczenie styków w aparacie pomogło na...jakieś kolejne 2 tygodnie.... na gorąco (czyli np w plenerze)u mnie działało wyłączanie i włączanie aparatu.
I wydaje mi się, że ten manewr z czyszczeniem styków to raczej, ma użytkownikowi poprawić samopoczucie na zasadzie, na jakiej działa placebo..;), bo skoro wszystkie inne obiektywy działają prawidłowo, nie zawieszają aparatu, to umówmy się, że czystość styków nie ma pierwszorzędnego znaczenia. Wyłączanie i włączanie aparatu wydaje się być mało uciążliwe w porównaniu z wyciąganiem baterii - ale ja nie piszę tego z pozycji kogoś kto zarabia tym obiektywem....
Czy jednostkowy przypadek czy nie....? Warto przeszukać wątki w dziale optyka - przynajmniej kilka razy pojawiał się ten temat - chyba zawsze w kontekście 17-50 jednak jak się okazuje 28-75 też bywa chimeryczny.
Zagadką dla mnie pozostaje czy istnieją egzemplarze całkowicie pozbawione tej uciążliwości, czy też...jeszcze się ona w nich nie ujawniła?
jm, fajnie odwróciłaś, jak mi się zdaje, pytanie.. o przypadek jednostkowy ;) Czy istnieją egzemplarze bez tej uciazliwości. Zacznie się polowanie.. wczoraj ktoś mnie wyprzedził i kupił z komisu bez silnicza 28-75 za 850PLN.
Kiedyś forumowicz Vadim zaproponował mi zamiane za mojego 17-50 na 28-75 .. wahałem się i w koncu odpuściłem. Teraz zostal tylko żal ;)
.
Przypadek jednej osoby to przypadek jednostkowy, przypadki opisywane przez kilka(naście?) różnych osób.... hmm niby dalej jednostkowe ale zazwyczaj coś? jest na rzeczy...? Może nie. Jasne, że takie miejsca jak to forum bywają w pewnym sensie opiniotwórcze, jednak.... popyt na bezsilnikowe chyba nie bierze się tylko stąd?
Nie wydaje mi się, żeby to była WADA tych obiektywów - nazwałabym to uciążliwością. Dla wielu zapewne nieznaczną, zwłaszcza jeśli obrazki z tego obiektywu się podobają.
ja mam z silnikiem - nawet nieraz radzi sobie na koszykówce - ale wolny jest drań jednak
ja mam z silnikiem - nawet nieraz radzi sobie na koszykówce - ale wolny jest drań jednak
A masz problemy z tym zawieszaniem?
Przyznam, że mam zamiar nabyć tego T jako spacer-zoom do D700, chcialem wersję właśnie z silnikiem, ale martwią mnie te opinie o zwiechach (wolniejszy AF przezyję).
Próbowałem dzisiaj z d300 i d700 co prawda w sklepie nikona i przez jakies 20 min i nie było ani jednej zwiechy
Z jakimi puszkami mieliście problem z zawieszaniem? oprócz Fuji S5 pro
Mam T28-75 z silnikiem, używam z D300, wcześniej z D80. Nigdy nic mi się nie zawiesiło. Jestem z niego bardzo zadowolony i nie pozbędę się go tak szybko.
zotornik
12-12-2008, 21:25
Osobiście kupowałem swojego 28-75 jak jeszcze nie było 17-50, a tym bardziej 28-75 z silnikiem.
Ale do rzeczy - po pierwsze czytałem kiedyś na jakimś portalu, iż rzeczywiście wersja z silnikiem nie jest szybsza. Nie było napisane, że jest wolniejsza, ale że nie jest szybsza - a tego zapewne niektórzy oczekiwali od takiego rozwiązania. Natomiast głównym powodem ich powstania były nowe modele lustrzanek bez śrubokrętu.
Nawet jeżeli modele "zawieszające" się stanowią margines, to po co świadomie ryzykować ?
Tak ja to widzę.
p.s. i nie miej stresu z powodu planowanego połączenia ;)
nigdy nie miałem problemu z Tamronem .... nic mi się nie zawiesza ...
Problem rozwiąże się chyba sam - najzwyczajniej brak w sprzedaży tych obiektywów w wersji bez silnika. Więć zmuszony jestem zakupoić albo nowy z silnikiem, albo używka - no chyba, że nie potrafię szukać...
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.