Zobacz pełną wersję : Tuńka
Może nie książkowa kompozycja, ale to jest moja indywidualna interpretacja spojrzenia na oświetlenie i jego relacji z dzieckiem.
Ot, zabawa...
http://www.cezarmart.com/gallery/WMIM_0395.jpg
jacek.gold
02-12-2008, 08:54
ojciec owszem ale to nie bardzo
mnóstwo przestrzeni i ciut dziecka
mnóstwo przestrzeni i ciut dziecka
I oto w 100% chodzi...
jacek.gold
02-12-2008, 09:02
gdyby owa przestrzeń pokazywała zainteresowania lub charakter dziecka a tu mamy wyjarane okno kawał ściany i coś jakby talerz przed nosem
gdyby owa przestrzeń pokazywała zainteresowania lub charakter dziecka a tu mamy wyjarane okno kawał ściany i coś jakby talerz przed nosem
Masz rację - jest to talerz. Czyli świetnie rozpoznałeś obiekt... :)
Poza tym nikt nigdy nikomu nie obiecywał że nic nie będzie wyjarane... Oraz że nie będzie kawału ściany... :)
Wypunktuj jeszcze jakie inne podręcznikowe zasady zostały złamane :)
Dla ciebie jako autora to zdjęcie na pewno wiele mówi, dla mnie jako amatora i widza kompletnie nic i nie zabardzo panimaju o co biega.
Dla ciebie jako autora to zdjęcie na pewno wiele mówi, dla mnie jako amatora i widza kompletnie nic i nie zabardzo panimaju o co biega.
Biega o to że ostatnio uwielbiam łamać wszystkie możliwe zasady. Dla radości ich łamania. Jak mam coś umieścić w mocnym punkcie we właściwej proporcji i dobrze naświetlone, to drgawek dostaję. Dlatego daję zdjęcia celowo zdeforomowane, bo takie sprawiają mi najwięcej satysfakcji... A okno przejarałem celowo na maksa. Bo tak mi pasowało.
To zdjęcie jest wynikiem całej serii zdjęć, a będzie ich więcej, gdzie świadomie odrzucam wszelkie nauczone zasady. Chcę zobaczyć co wyjdzie jak puszczę w ruch wyłącznie intuicję, bez żadnych teorii, samą podświadomą intuicję i nic więcej. Staram się skupić na gołej impresji.
To zdjęcie może nie jest materiałem na takie eksperymenty bo najważniejsze co według mnie się tutaj nie udało to brak emocji na twarzy dziecka. Patrzy się ono raczej bezwyrazowo. I tutaj się zgodzę z zarzutami. W 100%. Niestety nie posiadam zdjęcia z tej serii z emocją, ale dlatego bo to była raczej przypadkowa sesja z okazji wizyty. Jednak mimo to starałem się wynaleźć rodzaj obróbki i kompozycji aby wycisnąć pewną relację pomiędzy światłem a dzieckiem. Zupełnie odrzucając wszelkie inne banialuki jak tzw. podręcznikowe zasady i inne duperele.
Sam wszystko sobie wyjaśniłeś powyższym postem. Ja nie twierdzę że trzeba sztywno się trzymać książek itp. itd. sam tego nie robie, i kombinuję co zmienić czy jakoś wyłamać, jednak jak napisałem wcześniej to zdjęcie kompletnie nic nie mówi ot taki pstryk. Następnym razem złam zasady i zrób coś innego ale zarazem dobrego a będzie dużo ciekawiej :).
Pozdrawiam.
Kolor skóry za bardzo leci w czerwień...
Następnym razem złam zasady i zrób coś innego ale zarazem dobrego a będzie dużo ciekawiej :).
Postaram się. Na pewno obiecuję że złamię jak najwięcej zasad, ale niestety nie mogę obiecać że to będzie dobre... :)
Postaram się. Na pewno obiecuję że złamię jak najwięcej zasad, ale niestety nie mogę obiecać że to będzie dobre... :)
Nie obiecuj tylko rób a będzie od kogo "kraść" pomysły :)
jacek.gold
02-12-2008, 10:36
Postaram się. Na pewno obiecuję że złamię jak najwięcej zasad, ale niestety nie mogę obiecać że to będzie dobre... :)
co za różnica?
i tak jest złe
Ciekawa fota. Podoba mi się kadr taki jaki jest. Wygląda b. świeżo.
Czerwono tu na maxa ;) przycialbym delikatnie z lewej zeby pozbyc sie tych gadzetow wbijajcych sie w kadr. Reszta moze byc.
kolorystyka twarzy też łamiesz zasady !! No, ale pewnie zaraz powiesz że nie obiecywałeś, ze będzie naturalnie i ze to Twoja interpretacja i wizja.... znamy to :)
reasumując - zdjęcie na tak (ze zmianą kolorystyki twarzy) - Twoja ideologia i tłumaczenie zdjęcia - nie..
kolorystyka twarzy też łamiesz zasady !! No, ale pewnie zaraz powiesz że nie obiecywałeś, ze będzie naturalnie i ze to Twoja interpretacja i wizja.... znamy to :)
Co do czerwieni, to nie będę dyskutować bo chyba rzeczywiście. Mam problem z kalibracją mojego monitora, jest on inny niż wszystkie inne i obrazki na nim zawsze są mniej nasycone jak na większości innych. Tak więc to nasycenie pewnie jest tego wynikiem. Zobaczę na innym monitorze to pewnie poprawię.
Zobaczę na innym monitorze to pewnie poprawię.
Tak, jest za czerwono. Zdecydowanie. Cholera z tymi monitorami. Każdy jest niby wykalibrowany, a każdy wygląda inaczej. Nigdy nie opanuję tych kolorów.
Najlepszym rozwiązaniem jest przerzucić się na b/w.
Oto więc wersja w b/w:
http://www.cezarmart.com/gallery/Tunka_bw.jpg
Jedyne co mi się podoba w tle to okno i piesek, poza tym nie za bardzo. Kawałek krzesła, talerza, z drugiej strony lampy (?), obrazu (?), coś za dziewczynką (szafa?). Ogólnie niedbale skadrowane i z dziwnego kąta. Sama dziewczynka wygląda ok, nie uważam, że tu nie ma kompletnie emocji. Poza psem i może talerzem nic więcej mi tu do dziewczynki nie pasuje.
Ale pewnie tak miało wszystko być ;-) ;-) ;-)
Ale pewnie tak miało wszystko być ;-) ;-) ;-)
Trudno powiedzieć czy miało być czy nie. Tak był pokój urządzony i tyle. A zdjęcie spontaniczne, kadr spontaniczny, i tej linii się trzymałem. I nadal się trzymam....
Trudno powiedzieć czy miało być czy nie. Tak był pokój urządzony i tyle. A zdjęcie spontaniczne, kadr spontaniczny, i tej linii się trzymałem. I nadal się trzymam....
Spontaniczność spontanicznością, ale ty jako fotograf panujesz nad kadrem, więc i tłem.
Spontaniczność spontanicznością, ale ty jako fotograf panujesz nad kadrem, więc i tłem.
Poza tym Adrian to jest tak, że nie mówię że coś "ma być". Jeśli coś "ma być" to znaczy że starannie wszystko ułożyłeś i tak to zaplanowałeś. Czyli okno, talerz, lampę. Tymczasem ja nic nie planowałem. Nic.
I tej linii się ostatnio trzymam. Spontan jest spontan. Nie usuwam elementów jeśli wchodzą w drogę. Wręcz przeciwnie, często je uwypuklam, wręcz podkreślam. Przypadkowość kadru i kompozycji też jest elementem tej filozofii.
Co to za problem usunąć lampę, wystemplować talerz, prawidłowo doświetlić okno. Umiem przecież prawidłowo doświetlać elementy. Ale to nie o to chodzi.
Oglądam dużo różnych galerii i takie odloty mi się najbardziej podobają. Nie mówię że to jest dobre, może dla jednych jest, dla jednych nie. Kwestia gustu. Ale w tym kierunku staram się podążać. Nie jestem tak dobry jak wzorce w kierunku których idę, ale kiedyś tam dojdę...
P.S. Off topic, a może on topic (do Adriana). Poznałem kilka miesięcy temu gościa z którym się zaznajomiłem. Otóż ten gościu jest hobbystą fotografem którego sztuka polega na tym że wszędzie łazi gdzie się da i wszędzie cyka setki niby to przypadkowo fotografii. Z przypadkowych kątów czy pozycji. A potem ogląda co z tego wychodzi. I tą przypadkowość uwypukla. I wychodzą mu świetne czasami rzeczy.
Poza tym Adrian to jest tak, że nie mówię że coś "ma być". Jeśli coś "ma być" to znaczy że starannie wszystko ułożyłeś i tak to zaplanowałeś. Czyli okno, talerz, lampę. Tymczasem ja nic nie planowałem. Nic.
I tej linii się ostatnio trzymam. Spontan jest spontan. Nie usuwam elementów jeśli wchodzą w drogę. Wręcz przeciwnie, często je uwypuklam, wręcz podkreślam.
Mniej więcej o to mi chodzi ;-) Skoro potrafisz coś uwypuklić, to powinieneś też umieć pewne rzeczy "schować". O takie panowanie nad kadrem mi chodzi. Nie o stęplowanie, ekspozycję itp. Możesz ciut zmienić kadr, przesunąć obiektyw o 2mm, wstać, położyć się, czy co ci tam przyjdzie do głowy. Eksperymentować trzeba, ale z głową. W tym zdjęciu, moim zdaniem, za dużo jest przypadkowości i mało panowania nad kadrem.
Przypadkowość kadru i kompozycji też jest elementem tej filozofii.
Co to za problem usunąć lampę, wystemplować talerz, prawidłowo doświetlić okno. Umiem przecież prawidłowo doświetlać elementy. Ale to nie o to chodzi.
I nie chodzi mi też o usuwanie czegokolwiek, tylko pokazanie tego "inaczej". Tło trzeba wykorzystać równie twórczo jak obiekt główny. Nie wiem czy się rozumiemy :/
Oglądam dużo różnych galerii i takie odloty mi się najbardziej podobają. Nie mówię że to jest dobre, może dla jednych jest, dla jednych nie. Kwestia gustu. Ale w tym kierunku staram się podążać. Nie jestem tak dobry jak wzorce w kierunku których idę, ale kiedyś tam dojdę...
Ja też lubię różnego typu odloty, a portret środowiskowy jest jedną z moich ulubionych rodzajów fotografii. ;-)
P.S. Off topic, a może on topic (do Adriana). Poznałem kilka miesięcy temu gościa z którym się zaznajomiłem. Otóż ten gościu jest hobbystą fotografem którego sztuka polega na tym że wszędzie łazi gdzie się da i wszędzie cyka setki niby to przypadkowo fotografii. Z przypadkowych kątów czy pozycji. A potem ogląda co z tego wychodzi. I tą przypadkowość uwypukla. I wychodzą mu świetne czasami rzeczy.
To też jest jakaś metoda, ale jak dla mnie zbyt przypadkowa i niepewna wyniku. To takie robienie zdjęć "bo się da" a nie "bo ciekawie wygląda".
Mniej więcej o to mi chodzi ;-) Skoro potrafisz coś uwypuklić, to powinieneś też umieć pewne rzeczy "schować". O takie panowanie nad kadrem mi chodzi. Nie o stęplowanie, ekspozycję itp. Możesz ciut zmienić kadr, przesunąć obiektyw o 2mm, wstać, położyć się, czy co ci tam przyjdzie do głowy. Eksperymentować trzeba, ale z głową. W tym zdjęciu, moim zdaniem, za dużo jest przypadkowości i mało panowania nad kadrem.
No, wreszcie mnie przekonałeś. Tutaj masz rację. Czyli Tobie chodzi o to, że dobra przypadkowość to jest zaplanowana przypadkowość. Czyli starannie wypracowana przypadkowość. Przypadkowość nad którą się pracuje w pocie czoła całymi godzinami.
Zgadzam się.
Na tym zdjęciu podobała mi się relacja pomiędzy oknem a dziewczynką. I ten dolny kąt i umieszczenie dziewczynki i okna po przekątnej. I ten miś na oknie też.
A resztę zostawiłem jako dowód na tą przypadkowość. Jako przypieczętowanie tej przypadkowości. Włącznie z talerzem i kawałkiem lampy na prawym brzegu. Bo mi to pasowało do koncepcji. Ale mogłem się mylić...
Cenię rozmowy z Tobą bo zawsze coś mi tam w głowie z tego zostanie... :)
Czyli Tobie chodzi o to, że dobra przypadkowość to jest zaplanowana przypadkowość. Czyli starannie wypracowana przypadkowość. Przypadkowość nad którą się pracuje w pocie czoła całymi godzinami.
Dokładnie :)
Cenię rozmowy z Tobą bo zawsze coś mi tam w głowie z tego zostanie... :)
Miło mi :)
autograf
02-12-2008, 20:29
Nie podoba mi się Twoja wizja i przedstawiony portret dziewczynki.
Kolor usunąłem bo zupełnie odjechany. Link do niego jest tutaj:
http://www.cezarmart.com/gallery/WMIM_0395_color.jpg
domelmel
02-12-2008, 22:43
Masz rację - jest to talerz. Czyli świetnie rozpoznałeś obiekt... :)
Poza tym nikt nigdy nikomu nie obiecywał że nic nie będzie wyjarane... Oraz że nie będzie kawału ściany... :)
Wypunktuj jeszcze jakie inne podręcznikowe zasady zostały złamane :)
Przy takim podejsciu to nawet zdjecia u cioci na imieninach z glowami ludzkimi najczesciej umieszczonymi w centrum kadru, sufitem zajmujacym pół zdjecia to swietne zdjecia lamiace te straszne i niedobre zasady kompozycji...
Przy takim podejsciu to nawet zdjecia u cioci na imieninach z glowami ludzkimi najczesciej umieszczonymi w centrum kadru, sufitem zajmujacym pół zdjecia to swietne zdjecia lamiace te straszne i niedobre zasady kompozycji...
Ten mój znajomy o którym pisałem właśnie robi takie ciociowe zdjęcia i powtarzam - wiele z nich są znakomite i bardzo kreatywne.
Niestety gościu nie ma galerii. Nie mogę więc dać linka. Ma tylko zdjęcia na papierze które pokazuje na różnych imprezach.
jacek.gold
02-12-2008, 23:55
Ten mój znajomy o którym pisałem właśnie robi takie ciociowe zdjęcia i powtarzam - wiele z nich są znakomite i bardzo kreatywne.
Niestety gościu nie ma galerii. Nie mogę więc dać linka. Ma tylko zdjęcia na papierze które pokazuje na różnych imprezach.
Czyli zafascynowałeś się tym iż gosciu wzbudza podziw na imprezach pokazując zdjęcia z innych imprez?
Jego "prace" wywołują achy i ochy cioć i pociotków wiec postanowiłeś również o taki podziw zawalczyć robiąc "pstryk pstryk" i oczekując że wyjdzie z tego sztuka? Dodatkowo dorabiasz do tego szaloną ideologię (jak zwykle zresztą) wmawiając tu komentującym ze tak ma być bo tak ma być. Ech.....
Czyli zafascynowałeś się tym iż gosciu wzbudza podziw na imprezach pokazując zdjęcia z innych imprez?
A zafascynowałem....
Światło jestem w stanie się zgodzić na łamanie pewnych zasad, a już uwielbiam umieszczanie elementów kadru na tle przepastnej przestrzeni, która dopełnia temat główny.
Niestety to zdjęcie nie budzi pozytywnych emocji swoim sposobem kadrowania. I jeszcze to ujęcie od dołu... Wszystko tu wydaje się być przypadkowe i od niechcenia. Nie buduje przekazu. A być może ja nie potrafię go przeczytać odpowiednio kto wie. Za stary jestem może ;]
Dla mnie mistrzem przestrzeni i operowania nią w kadrze jest Philippe Marchand (http://www.philmarch-images.fr/index.php)
Na niektórych jego zdjęciach z pewnością dopatrzysz się przekraczanie utartych schematów. Nie znajdziesz jednak takiego (mz), które wydaje się być przypadkowe kompozycyjnie.
Edit. Ps. A nie mówię, że twoje zdjęcie by nie zagrało. Zabrakło moim zdaniem kilku elementów. Starannie zbudowanego tła (ten ucięty talerzyk, kawałem krzesła, przekrzywienie - niefortunne elementy) i konsekwencji. Światło, okno, spojrzenie modelki a nawet takie jej umieszczenie w kadrze mogło by zagrać, ale staranniej skomponowane, bez elementów chaosu, który się wkradł i sprawił, że fotografia przypomina przypadkowy, niechlujny strzał z biodra. A widzę, że nie jest, bo widzę starania o czytelność przekazu i chęć usankcjonowania takiego kadrowania.
tomekudla
03-12-2008, 15:35
Przepraszam, ale o co chodzi?
Bez złośliwości bo w linku masz sympatyczne zdjęcia. Ale co do diaska z tym zdjęciem robiłeś. Po co na co i dlaczego?
swiatlo-
moge zgodzic sie nawet z twoja filozofią (choc i tak uwazam, ze jesli ma faktycznie byc AUTENTYCZNA to i sama siebie powinna czasem umiec zlamac- bo inaczej jest tylko zbiorem kolejnych zasad, w twoim przypadku rzekomym brakiem zasad- ale masz tu tak na prawde wewnetrzna sprzecznosci).
poza tym sposob twojej prezentacji: jak mowie- moge przyjac twoj styl- ale efekty mozna tylko oceniac na podstawie ZDJEC a nie słow.
aby to nie byl przerost tresci nad forma.
pozdrawiam
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.