PDA

Zobacz pełną wersję : korekta EV - lampa vs body



ArekL
28-11-2008, 22:51
Jako, że to mój pierwszy post tutaj, witam serdecznie wszystkich Forumowiczów.

A teraz po części oficjalnej pytanie/prośba o weryfikację czy dobrze kombinuję. Chodzi o różnice przy korekcie o xEV w lampie lub w body. W przypadku gdy cała scena mieści się w zasięgu lampy korekta o ten x powinna dać porównywalny efekt, niezależnie czy ustawiona dla lampy czy też "dla body".
Przypadek drugi: dalszy plan jest poza zasięgiem lampy. Pierwszy plan zostanie naświetlony podobnie dla obu korekt a dalszy plan będzie ciemniejszy przy korekcji dla lampy (przy założeniu, że korekta robiona na plus).
Mam rację czy gdzieś się splątałem? Czy są jakieś inne praktyczne powody dla stosowania jednego lub drugiego rozwiązania?

Jacek_Z
29-11-2008, 00:18
witamy :-D
.. Chodzi o różnice przy korekcie o xEV w lampie lub w body. W przypadku gdy cała scena mieści się w zasięgu lampy korekta o ten x powinna dać porównywalny efekt, niezależnie czy ustawiona dla lampy czy też "dla body". Wcale nie. Korekcja w body to korekcja całej ekspozycj, zarówno światła zastanego jak i błysku. Koprekta na lampie - to tylko korekta błysku.


Przypadek drugi: dalszy plan jest poza zasięgiem lampy. Wtedy jakiekolwiek nakazanie prześwietlenia (korekcja na +) jest niewykonalna dla lampy, czyli w efekcie jest ona bez sensu. lampa nie błyśnie mocniej niż całą mocą czyli niz tak jak dla M1/1/

ArekL
29-11-2008, 01:30
Wcale nie. Korekcja w body to korekcja całej ekspozycj, zarówno światła zastanego jak i błysku. Koprekta na lampie - to tylko korekta błysku.
No jak człowiek trochę pomyśli to jest to oczywiste :oops: Za bardzo zasugerowałem się małym testem, który zrobiłem - mały pokój, światło zastane znikome i błysk lampą. W takich warunkach obie korekty dawały efekty praktycznie nierozróżnialne.


Wtedy jakiekolwiek nakazanie prześwietlenia (korekcja na +) jest niewykonalna dla lampy, czyli w efekcie jest ona bez sensu. lampa nie błyśnie mocniej niż całą mocą czyli niz tak jak dla M1/1/
No nie błyśnie bardziej niż może :mrgreen:
Chodziło mi o sytuację gdzie np. są osoby na pierwszym planie i daleko gdzieś coś w tle (np. Giewont?). Wtedy (zakładam, że osoby zajmują znaczącą część kadru) światło odbite od osób będzie podstawą do wyznaczenia siły błysku w obu wariantach i korekta na body (na +) powinna dać w efekcie jaśniejsze tło niż korekta na lampie (postacie podobnie) bo korygowane jest zarówno światło zastane jak i od błysku. Oczywiście te dywagacje dotyczą tylko przypadku gdy lampa nie będzie błyskała na maxa i zostanie jeszcze zapas na korektę.
Jeśli zagmatwałem to następnym razem się poprawię :oops:
Dzięki Jacku za wyjaśnienia.

Prorok78
30-11-2008, 04:14
Ale blysniecie na maxa czy nie, nie ma znaczenia w przypadku ktory opisujesz... 'jasnosc' tla (a wiec obiektow poza zasiegiem lampy) bedzie warunkowana tylko i wylacznie ustawieniem body - jesli dasz na plus w body to zlapie ci wiecej zastanego- bedzie jasniej z tylu... Wydaje mi sie jednak ze wtedy wszystko bedzie 'jasniejsze' - rowniez Twoje przykladowe postacie poniewaz jak Jacek napisal, korekta w body to korekta calej ekspozycji nie tylko blysku...

tzn: aparat oblicza sobie expozycje dla danych warunkow, dodaje do tego odpowiednia sile blysku i na koncu podnosi wartosci blysku i czasu/przeslony (zalezy czy robisz na A czy na S o wartosc zadanej przez ciebie poprawki. Efektem jest np wydluzenie czasu i jednoczesnie zwiekszenie sily blysku...

jesli korekte robisz na lampie to aparat przekazuje dane do blysku do lampy, a ona wprowadza poprawke na plus/minus...

W Twojej sytuacji, jesli chcesz miec jasniejsze tlo bez rozjasniania 'postaci' to ja bym dal korekte na plus w body i taka sama korekte tyle ze na minus w lampie... tak mi sie wydaje w kazdym razie :)

Smurf
30-11-2008, 12:13
witamy :-DWcale nie. Korekcja w body to korekcja całej ekspozycj, zarówno światła zastanego jak i błysku. Koprekta na lampie - to tylko korekta błysku.

Chyba że korpus pozwala zarówno na korekcję całej ekspozycji, jak i tylko światła błyskowego tak jak np S3pro, wtedy nie ma znaczenia czy ustawiamy korekcję na lampie czy na korpusie.
Wydaje mi się, że korpusy Nikona też na to pozwalają.

Prorok78
30-11-2008, 13:11
Jak najbardziej pozwalaja... chyba wszystie:) no ale to zmienia tylko miejsce ustawiania... zamiast na lampie to na body.. zasada pozostaje ta sama - albo ustawiasz podbicie blysku albo calej ekspozycji...

ArekL
30-11-2008, 23:51
jesli chcesz miec jasniejsze tlo bez rozjasniania 'postaci' to ja bym dal korekte na plus w body i taka sama korekte tyle ze na minus w lampie... tak mi sie wydaje w kazdym razie :)
Brzmi sensownie. Przy najbliższej okazji sprawdzę. Dzięki :-D

Smurf
01-12-2008, 00:34
Brzmi sensownie. Przy najbliższej okazji sprawdzę. Dzięki :-D
To nie tylko nie brzmi sensownie, to nie jest sensowne.
Żeby doświetlić "dalszy" plan, który jest poza zasięgiem lampy trzeba zwiększyć udział światła zastanego w ekspozycji, czyli zmniejszyć ilość światła błyskowego - skorygować na minus błysk lampy.
Ustawienie korekcji "na plus" w korpusie niezależnie od ustawionej korekcji światla błyskowego spowoduje prześwietlenie całego kadru (oczywiście mowa tu o trybie TTL)

Jacek_Z
01-12-2008, 00:51
To nie tylko nie brzmi sensownie, to nie jest sensowne.
To jest zrobione bardzo sensownie. Spotkałem się co prawda z odmiennymi poglądami;-) jak twój, ale najczęściej były to uwagi osób przechodzących do nikona z innych systemów, wynikłe zapewne z nawyków. Ja jestem w nikonie od dawna i dla mnie to co jest, jest bardzo logiczne.

Żeby doświetlić "dalszy" plan, który jest poza zasięgiem lampy trzeba zwiększyć udział światła zastanego w ekspozycji, Tak, to bardzo logiczne. Nie można błyskiem doświetlić drugiego planu, nie świecąc zarazem jeszcze mocniej na plan pierwszy - tak? (plan pierwszy jest bliżej, więc zawsze jest mocniej naświetlony błyskiem). Czyli jeśli chcesz prześwietlić drugi plan, to do tego nie używa się błysku!!!, tylko korekcji całościowej ekspozycji. Dla mnie to baaaardzo logiczne.

czyli zmniejszyć ilość światła błyskowego - skorygować na minus błysk lampy.
Oczywiście, to też logiczne. To załatwiam stosując nie zwykły TTL, a TTL BL z ustaleniem o ile błysk ma być silniejszy lub słabszy od światła zastanego. Czyli decydując czy ma błysk być silniejszy od zastanego, stanowiąc główne światło, dając cień, czy ma być niewidocznym rozjaśnieniem cienia. Działa świetnie (choć za analoga - lepiej). TTL BL z korektą w BL to genialny wynalazek.

Ustawienie korekcji "na plus" w korpusie niezależnie od ustawionej korekcji światla błyskowego spowoduje prześwietlenie całego kadru (oczywiście mowa tu o trybie TTL) to, że korekcja na + prześwietla to bardzo, bardzo logiczne.

Dla mnie- system błysku jest właśnie logiczniejszy niż np canonowski.
W body zajmuję się tym jak jasne ma być zdjęcie. Lampa błyskowa (używana w terenie, przy silnym zastanym) nie ma mieć nic wspólnego z jasnością zdjęcia. Lampa błyskowa ma zmieniać charakter oświetlenia w fotografowanej scenie. W lampie błyskowej ustawiam czy błysk ma być silniejszy czy słabszy od światła zastanego, jaki ma być charakter światłą na fotce. Logiczne w 200%. Dzięki takiemu "pomysłowi" na sterowanie błyskiem nawet pracując w plenerze zajmuję się charakterem błysku dokładnie tak, jak używając studyjnych lamp błyskowych (także używając ich w terenie). Nie muszę "przestawiać" swojego myślenia.

Smurf
01-12-2008, 01:12
Nie można błyskiem doświetlić drugiego planu, nie świecąc zarazem jeszcze mocniej na plan pierwszy - tak? (plan pierwszy jest bliżej, więc zawsze jest mocniej naświetlony błyskiem). Czyli jeśli chcesz prześwietlic drugi plan, to do tego nie używa się błysku, tylko korekcji całościowej ekspozycji. Dla mnie to baaaardzo logiczne.

Tylko wtedy prześwietlasz główny motyw również, oczywiście w duzym stponiu zalezy to od ilości światła zastanego. Dobrana korekcja światla błyskowego nie wpływa na mniejsze lub większe naświetlenie głównego motywu - zmienia tylko proporcje światła blyskowego i zastanego.
Caly czas oczywiście mówimy o sytuacji takiej, gdy swiatła zastanego jest tyle, zeby prawidlowo naswietlić tlo.
Przeczytaj Jacku jeszcze raz co wczesniej napisalem - nie ma tam mowy o prześwietlaniu drugiego planu blyskiem , a o doświetlaniu tła poprzez zwiekszanie udzialu światła zastanego - chyba jest to logiczne?

Jacek_Z
01-12-2008, 01:29
.. a o doświetlaniu tła poprzez zwiekszanie udzialu światła zastanego - chyba jest to logiczne?
Przecież zwiększenie ilości światła zastanego nie powinno się regulować lampą błyskową (jej korekcją), nie uważasz? To światło ciągłe, reguluje się je czasem, przysłoną, ISO, nie da się dodać nic tam w tle błyskiem.

lampą błyskową powinno się regulować ilość światła błyskowego. Nie zastanego! Logiczne?

Prorok78
01-12-2008, 02:26
Tylko wtedy prześwietlasz główny motyw również, oczywiście w duzym stponiu zalezy to od ilości światła zastanego. Dobrana korekcja światla błyskowego nie wpływa na mniejsze lub większe naświetlenie głównego motywu - zmienia tylko proporcje światła blyskowego i zastanego.
Caly czas oczywiście mówimy o sytuacji takiej, gdy swiatła zastanego jest tyle, zeby prawidlowo naswietlić tlo.
Przeczytaj Jacku jeszcze raz co wczesniej napisalem - nie ma tam mowy o prześwietlaniu drugiego planu blyskiem , a o doświetlaniu tła poprzez zwiekszanie udzialu światła zastanego - chyba jest to logiczne?

Coz... ja tu bym sie spieral:) Po pierwsze jesli zmienisz ilosc swiatla na lampie, bez skompensowania tego w inny sposob (iso, ekspozycja, cokolwiek) to zmieniasz ogolna ilosc swiatla a tym samym dostajesz zdjecie przeswietlone/niedoswietlone... Po drugie wydaje mi sie ze ilosc zastanego to raczej sie reguluje iso,czasem lib w ostatecznosci przeslona ale raczej nie blyskiem... ? A poza tym nikt nie pisal o oswietlaniu drugiego planu blyskiem... skad taki pomysl ??

ArekL
02-12-2008, 02:58
Przeczytałem wasze wypowiedzi i jakoś tak to sobie poustawiałem.
W rozsądnych granicach można zmienić na fotce proporcje pomiędzy światłem zastanym a błyskiem lampy robiąc przeciwstawne korekty na body i lampie i uzyskać prawidłowe naświetlenie całości. Warunek, że tak to zadziała to nikonowski TTL-BL i jego sposób działania (znalezione w necie: "...in the TTL mode the Camera Metering System is entirely separate from the Flash Metering System, and that they work independently. Well, in TTL-BL, the same two metering systems do communication with each other...").
Może być?

Prorok78
02-12-2008, 11:52
Masz racje bo TTL-BL tak wlasnie ma dzialac :)
Ale da sie to tez z powodzeniem zrobic w manualu tylko trzeba troszeczke poprobowac roznych ustawien. konkretnie chodzi o to ze na udzial swiatla blyskowego w zdjeciu wplywa miedzy innymi iso... i teraz jesli zwiekszysz iso o powiedzmy 1 Ev i do tego skrocisz czas o 1 Ev (a wiec suma swiatla zastanego i blysku sie nei zmieni), zmienisz proporcje zastanego do flasha. W tym przypadku zwiekszajac iso zwiekszasz udzial blysku... (zakladamy caly czas ze aparat i lampa w manualu i ze ustawienie sily blysku takie samo). Proponuje poeksperymentowac na przyklad o zmierzchu... kiedy jest jeszcze troche zastanego ale blysk ju zdobrze widac... :)

ArekL
03-12-2008, 17:58
Proponuje poeksperymentowac na przyklad o zmierzchu... kiedy jest jeszcze troche zastanego ale blysk ju zdobrze widac... :)
Też tak myślę. Pewnie w weekend się uda.
Przy okazji, trafiłem dzisiaj na fotkę, która dość dobrze pasuje do opisu sytuacji, o jaką mi chodziło (pomijając fakt, że rzeźba nie jest błyśnięta fleszem). Fotka tutaj (http://plfoto.com/1707816/zdjecie.html) (mam nadzieję, że Autor się nie obrazi).

Jacek_Z
03-12-2008, 18:11
No i dla mnie logiczne jest, że w tej sytuacji ustawia się po prostu dłuższy czas by złapać więcej zastanego, błysk się zostawia taki jak był. W tej sytuacji jest za ciemno, by używać trybu TTL BL.