PDA

Zobacz pełną wersję : [ Architektura ] Oxford



fushiro
26-11-2008, 14:52
1.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/2mrh1c6-1.jpg
źródło (http://i36.tinypic.com/2mrh1c6.jpg)


2.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/30voiom-1.jpg
źródło (http://i36.tinypic.com/30voiom.jpg)


3.


//EDIT
BRAK ZDJĘCIA, wygasł zewnętrzny hosting. Zachęcamy do umieszczania zdjęć na hostingu forum.


4.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/2wd147k-1.jpg
źródło (http://i37.tinypic.com/2wd147k.jpg)


5.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/5ueruf-1.jpg
źródło (http://i36.tinypic.com/5ueruf.jpg)


6.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/5vwrj4-1.jpg
źródło (http://i37.tinypic.com/5vwrj4.jpg)


7.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/359lcpe-1.jpg
źródło (http://i35.tinypic.com/359lcpe.jpg)


8.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/1zp4i2d-1.jpg
źródło (http://i37.tinypic.com/1zp4i2d.jpg)

bombel
26-11-2008, 15:51
Wiesz Fushiro, przyznam Ci się do jednego uczucia, które mnie ogarnia, jak oglądam Twoje fotki... To lekko irytujące, że bywasz w tak pięknych miejscach i usilnie pokazujesz tak liche zdjęcia. Zazdroszczę Ci najzwyklej pod słońcem, i tej architektury i tego, że możesz spokojnie sobie cykać i nikt Ci nad głową nie szumi - jak na przykład w Collegium Maius w Krakowie, gdzie też jest ładnie, ale ochrona nie pozwala rozłożyć statywu, bo jest durna i nic na to nie poradzisz...

Zazdroszczę Ci i chciałbym oglądać przepiękne zdjęcia z miejsc, gdzie mnie nie ma - zwłaszcza że bywasz w ciekawych, jak na przykład to coś wysokiego na 1 i 2 - a oglądam jakieś wymęczone pstryki z komórki... O co chodzi, uparłeś się, żeby nie zrobić dobrego zdjęcia, czy chodzi o jakiś zakład? Aż żal.

Co to jest na pierwszym? Dokumentujesz ilość autobusów na jezdniach? Ani niebo, ani budynki, ani ładne, intrygujące miasto - wyszła kiepska ulica... Obrazek, który zamiast walić pięścią między oczy swoim pięknem - nie ma wyczuwalnego tętna... Pokazałeś denata.

To samo można powiedzieć prawie o każdym pozostałym. Taka szóstka - szeroki kąt, kadr niekiepski (choć można było lepiej) i co wyszło? Ani ładna, kolorowa pocztówka. Ani intrygujący sposób widzenia w b&w. Ani nawet nie kicz...

Tym bardziej, że jeszcze i teraz dałoby się coś wyciągnąć z niektórych obrazków, ale nawet nie podjąłeś żadnej próby... Powiadam Ci, aż żal...

jarek76
26-11-2008, 16:00
Nie sposób się nie zgodzić z bomblem :)
Miejsca ciekawe ale nieciekawie pokazane

lechupe
26-11-2008, 16:15
panowie, myślmy pozytywnie...przynajmniej jest prosto...;-)

fushiro
26-11-2008, 17:22
Bombel - wszystkie dotychczasowe publikacje w architekturze to efekt tygodniowej wycieczki do kilku miast. Kolejne serie będą na pewno w innym tonie, tylko, że ciężko obrać jakiś kierunek, jeżeli słyszy się same narzekania i zawodzenie zamiast rad. Jako pierwsze zdjęcia, dobrych parę miesięcy temu wystawiłem kolorowe i krzywe bohomazy. Później wystawiłem bardziej dopracowane i proste b&w. Teraz staram się pokazać jeszcze co innego a że nie są to arcydzieła, cóż, doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Po to te zdjęcia wystawiam, żeby zobaczyć co inni myślą (nie jak narzekają). Aparat fotograficzny posiadam kilka miesięcy, fotografuję niezmiernie rzadko, nad czym ubolewam. Dotychczas wykonałem być może 3-5k zdjęć w ogóle. Zarzut o jakości tych fotografii jest jak najbardziej słuszny, ale zarzut o braku starań jest już mocno nietrafiony.


https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/w1vaft-1.jpg
źródło (http://i38.tinypic.com/w1vaft.jpg)

Prosiłbym raczej o wskazówki a nie lamenty. Mnie również jest bardzo żal, że nie potrafię oddać wszystkiego tak jakbym chciał, ale uczę się szybko i słucham uważnie. Nie zdarzyło się jeszcze, żebym popełnił ten sam błąd dwa razy. Na początku było krzywo, aż zęby zgrzytały, poprawiłem się. Później mało wyraźne b&w z poucinanymi dachami, do którego jeszcze wrócę. Poprawiłem się również - nic nie ucinam i fotografuję prosto w miarę możliwości. Póki co opanowałem podstawowe zasady retuszu - maski wyostrzanie, zaznaczanie na warstwach, itp. Swoją drogą, jak myślisz skąd wzięło się niebo na większości moich zdjęć? Z Twojego tutoriala oczywiście! Myślę, że jak na kilka miesięcy fotografowania i ok 500 zdjęć, które zostawiłem na dysku idzie mi całkiem nieźle. Ja wiem, że niemal na każdym twoim zdjęciu jest przyciężkawe niebo i rozsądna winieta, ale to nie jest recepta na każde zdjęcie. Poza tym nie sztuką jest kopiować a wyrobić sobie własny styl.

PS. Jeżeli nadal chcesz pokazać mi jak to się na prawdę robi, zapraszam na plener. Podaj tylko adres e-mail i termin, który Ci odpowiada a prześlę Ci nr rezerwacji biletu lotniczego w obie strony :) Będę zaszczycony taką wizytą

Pozdrawiam

bombel
26-11-2008, 18:13
Jeżeli nadal chcesz pokazać mi jak to się na prawdę robi, zapraszam na plener. Podaj tylko adres e-mail i termin, który Ci odpowiada a prześlę Ci nr rezerwacji biletu lotniczego w obie strony :) Będę zaszczycony taką wizytą



Matko boska - i dopiero teraz mi to mówisz? Kiedyś umawiałem się na weekend do Stonehange z jednym forumowiczem, ale niestety nie wypaliło, a ja z kolei byłem strasznie napalony! Bardzo chciałem tam pojechać, ale się jakoś nie złożyło...

Jeśli mówiłeś poważnie choć w ćwierci, że mógłbyś pomóc w zorganizowaniu pleneru - jestem za i chętnie z takiej pomocy skorzystam. Jest niestety parę minusów - jak pora roku na przykład, ale możemy się spokojnie ugadać na kiedy indziej. Ważne, że ktoś wyraził w ogóle jakąś chęć pomocy w tym względzie. Dzięki za to. Mówię poważnie do bólu.




Prosiłbym raczej o wskazówki a nie lamenty.

OK. Jak ktoś mówi jeden obrazek jest jak tysiąc słów, więc pokażę, o co mi idzie. Nie mówię, że moja obróbka jest jedyna i dokładnie taka musi być. Nie musi być taka - ale niech będzie jakakolwiek, która zrobi z tego zdjęcia cokolwiek. Niech ma Twój styl, ale niech jakaś będzie, bo bez obróbki jest tragicznie. Biorę jedynkę na tapetę - obróbka będzie moja, więc ma mój styl (winietka i te rzeczy), ale to robię ja, więc czyj styl ma mieć w końcu?


1. Oryginał
http://i36.tinypic.com/anngib.jpg



Co widać? Mdłe niebo, mocno zacienione kamienice, zbyt mocna cienie. Co zrobić? Po kolei: niebo zrobić mniej mdłe, kamienice w cieniach rozjaśnić, cienie zrobić nie tak mocne. Co widać pod spodem. Niezbyt dużo roboty, tylko trzeba było umieć to zobaczyć i chcieć zmienić.

Czy to jedyny sposób? Ależ skąd! Pewnie za 20 minut zmieniłby mi się nastrój i zrobiłbym to zupełnie inaczej. NA przykład tutaj nawet nie drgnąłem balansem bieli, a sądzę, że bardzo by się przydało... Tą drogą chcę Ci tylko pokazać, że przed Tobą kryje się całe morze - co ja mówię, cały ocean możliwości, tylko trzeba wykonać malutki wysiłek i spróbować.


http://i36.tinypic.com/9h44up.jpg


Ale to nie koniec. TO dalej ładna i miła, ale pocztówka. Chcesz coś, co będzie stanowiło Twój styl? Podpowiem - zrób b&w. To najprędzej będzie miało Twój styl, poważnie. Powiadasz, że mam ciężkie nieba i winietki? Ekstra, ale przynajmniej zdjęcia mają jakiś wyraz, a nie są zmęczone...

Znajdź swój styl - naprawdę na to namawiam, bo wtedy dopiero znajdziesz prawdziwą radość fotografowania. Bo mnie - co może wydać się dziwne - cały czas to jeszcze cieszy. :)


http://i36.tinypic.com/10f2rt2.jpg






OK, wezmę drugie na tapetę, żeby pokazać Ci, że to naprawdę nie jest trudne. Mówię to bez wydziwiania, bez przekąsu i bez robienia mądrych min - wszystko co zrobię, to tu i ówdzie rozjaśniam, a tu i ówdzie ściemniam. Czasem ludzie pytają co jak zrobiłem, a potem uznają, że jestem bufon, bo odpowiadam, że tylko ściemniłem i rozjaśniłem pewne rzeczy. Ale ja to właśnie robię. Czasem od wielkiego święta podkręcam kolorki.

Cała reszta to rozjaśnianie i ściemnianie - i proszę zwrócić uwagę, że zdradzam tu najważniejsze moje tajniki warsztatu.

Może wygodniej będzie to ocenić na animacji, dlatego zrobiłem gifa.


http://i36.tinypic.com/2ikbqc6.gif







Jak boga kocham, nie wiem jak jeszcze mógłbym pomóc, skoro pokazuję tu wszystko czarno na białym i nie robię z niczego tajemnicy. Mam nadzieję, że przynajmniej trochę Cię usatysfakcjonowałem, że nie lamentuję, tylko mówię o szczegółach. :)

Jeszcze tylko na wiwat b&w. Uważam, że ma więcej dramatyzmu, i nie dlatego, że to akurat ja zrobiłem. Dlatego, że ktokolwiek to zrobił, bo oryginał dopiero czeka na odkrycie, na razie to jest tylko półprodukt do dalszej zabawy.

OK, to były wskazówki, ale cała reszta roboty jest już po Twojej stronie (czego Ci właśnie zazdroszczę :)). Miłego eksperymentowania!

http://i36.tinypic.com/ejyd76.jpg

fushiro
26-11-2008, 18:40
Dziękuję za pomoc, dokładnie o to mi chodziło. Sam nie wiedziałem jak nadać lekki klimat lata zdjęciu z kamienicami. Niebo było przyciemnione a kamienice rozjaśnione, ale widać za mało i nie tak jak trzeba. Na drugim zdjęciu cisnąłem shadow/highlights na ok40% po zaznaczeniu cieni, bo były czarne jak smoła. Znów niedostatecznie. Wezmę sobie do serca i następnym razem będzie poprawa - kolejny kroczek.

Co do pleneru - wal jak w dym. Jeżeli zarezerwuje się bilet odpowiednio wcześniej, powinien kosztować max 400zł w obie strony ze wszystkimi opłatami (bywało że szły po 250). Jeżeli chcesz pozwiedzać Centralną Anglię, lub Walię, mogę odebrać z lotniska, zapewnić nocleg i ugotować obiad. Jeżeli chcesz drugie auto, to koszty wynajmu są wielokrotnie niższe niż w Polsce. Wynajmowałem już VW golfa 2008 na cały weekend + pół poniedziałku za ok 50zł. Z fotografii za szybko nie zrezygnuję, więc wiosną wszystko powinno być aktualne. Mam tylko nadzieję, że do tego czasu będę już robił dużo lepsze zdjęcia. Jutro przychodzi nowy tablet, więc zabiorę się ostro do pracy :)

Radek_1
26-11-2008, 20:16
Bombel - Ty to jesteś w czepku urodzony ...:)
Żartowałem oczywiście - świetny wątek i dla mnie
Pozdrawiam Was Panowie...

Hlynur
26-11-2008, 21:05
Po tym co pokazał Bombel, to ja długo będę się zastanawiał czy jakieś zdjęcie pokazać na tym forum.
Bombel ma rację. Dodam od siebie że nie za bardzo przykładasz się do kadrowania. Przykład fota nr 3. Po co ten chodnik i kawałek łańcucha? Rozprasza tylko uwagę od głównego tematu. Masz możliwości to je wykorzystaj.
Wierzę w Ciebie i do roboty... Pozdrawiam.

DonMaliniacco
27-11-2008, 02:55
Matko boska - i dopiero teraz mi to mówisz? Kiedyś umawiałem się na weekend do Stonehange z jednym forumowiczem, ale niestety nie wypaliło, a ja z kolei byłem strasznie napalony! Bardzo chciałem tam pojechać, ale się jakoś nie złożyło...

Zapraszam!

bombel
27-11-2008, 03:32
Zapraszam!

Szczerze dziękuję! :) Już się cieszę na spotkanie, nie znam tylko terminu. :)





Po tym co pokazał Bombel, to ja długo będę się zastanawiał czy jakieś zdjęcie pokazać na tym forum.

Mam nadzieję, że sobie żartujesz... Twoje szklane budowle są tak spektakularne, że wyjść ze zdziwienia nie mogę, a nie to - żeby się zastanawiać, czy pokazywać...



To, co chciałem osiągnąć (poza uprzejmą odpowiedzią Autorowi) to to, że obróbka nie jest przerabianiem ognia na wodę, ani robieniem zimy z lata (choć da się). Obróbka jest po to, żeby pokazać, co autorowi w duszy gra i po to, żeby nadać zdjęciu jakiegoś wyrazu, ducha, jakiejś treści - mówiąc patetycznie...

Bo bez tego te ze zdjęć, które mogą stać się brylancikami będą tylko pstrykiem lub zrzutem z niedoskonałej matrycy...

lechupe
27-11-2008, 10:27
Pozwolę sobie wtrącic swoje 3 grosze z dwóch powodów: zeby dac fushiro mozliwosc spojrzenia na swoje prace z innej perspektywy, i zeby sie troche pokłócic z bomblem ;-)

Zaczne od tego, ze porównując te zdjecia z wczesniejszymi pracami autora, widac niewątpliwy postęp.
Nieprawdą jest zatem, ze autor sie nie starał - autor sie starał. Zdjecia sa staranniejsze, nie ma krzywizn, nie ma (zbyt wielu) niepotrzebnych elementów, jest (w miarę) poprawna ekspozycja.

Powiedziałbym, ze zdjecia z poziomu radosnego amatora, wspięły sie na poziom myślącego amatora, nie mniej nie osiągnely jeszcze poziomu amatora świadomego.

Otóz, w niczym nie ujmując mistrzostwu bombla w postprocessingu, uważam, ze wysiłek nie powinien byc skierowany na próbę przerobienia ognia na wodę, tylko na podkreslenie istoty ognia lub istoty wody.

Przeważająca częśc pracy nad fotografią powinna byc zrobiona w terenie (czyli po krakowsku na polu ;-) )

Dlatego też np nie zgadzam sie, ze stwierdzeniem bombla, ze finalny efekt obróbki zależy od aktualnego nastroju obrabiającego.
Moim zdaniem huśtawki nastrojów - własciwie np dojrzałym kobietom - nie powinny obciązać aktywnego fotografa :-)
Finalna koncepcja zdjecia powinna byc w głowie długo przed nacisnieciem migawki, a nie w momencie wyświetlenia gniota na ekranie.

Obróbka graficzna winna byc kolejnym etapem realizacji pierwotnej wizjii, a nie próbą rozpaczliwego ratowania schrzanionej fotografii.

To tak dla jasności obrazu (teoretycznego)

Wracając do fotografii...
Podstawowym problemem, fushiro, jest swiatło. Przy tak ostrych kontrastach jak na 1-ce i 2-ce i takim kadrze, nie masz raczej szans na poprawna ekspozycje na jednej klatce.
Wyjsc jest oczywiscie kilka, zaczynając od kombinacji technicznych, koncząc na wyborze innej pory dnia.

Wybór wyjscia, zalezy znowu od tego, co chcesz pokazac, czy podkreslic. Jezeli chciales pokazac letnią atmosferę w pełnym swietle, to wybrałbym moment oswietlenia prawej pierzei raczej (jako dominującej na zdjeciu)

Drugim problemem jest kompozycja. Zdjecie powinno miec jasny, czytelny i harmonijny układ graficzny i kolorystyczny.
Takie zdjecia są "podświadomie" lepiej odbierane, nawet gdy widz nie jest wyrobiony w ocenie sztuki.

Spróbuj np za pomoca linii przedstawic kompozycje zdjecia nr 2 - to jest kompletny miszmasz !

A popatz na kompozycję 6-ki - na układ linii - jest ona czytelna. (Nb dlaczego bombel wybrał do obróbki 6-kę ;-) )

Generalnie im prostsza kompozycja - mniej elementów - tym łatwiej nad nia zapanować.
Nauka: studiowanie innych zdjec, albumów dotyczących tego samego tematu i wyławianie najbardziej spektakularnych.
A potem analiza i ocena jakie srodki przekazu spowodowały, ze zdjecia te są tak spektakularne.

Nastepne słowo o kolorze. Wyrażny, czytelny kolor to połowa sukcesu fotografii. Kolor jest takze elementem kompozycji.
To co zrobił bombel na 6-ce to klasyczne zastosowanie modelu, który mówi, ze zdjecie powinno rozkładać sie od ciemnego do jasnego raczej niz odwrotnie.
( Wolisz nosic ciemną marynarke i jasne spodnie czy na odwrót ? )

I na koniec uwaga moja mała o BW. Nie rozumiem podejscia, które sugeruje, ze BW to jest najwyższy stopien artyzmu fofograficznego, lub najpełniejsze wyrażenie własnego stylu.

BW jest niczym innym jak pewnym srodkiem ekspresji, stosowanym zazwycxzaj tam, gdzie kolor nie ma odgrywac specjalnej roli, natomiast siła zdjecia polegac ma na jego układzie.

bombel
27-11-2008, 12:28
Masz całkowitą rację we wszystkim. I co?


i zeby sie troche pokłócic z bomblem ;-)

Porażka! Kłótnia nie wyszła. :mrgreen:






Dlatego też np nie zgadzam sie, ze stwierdzeniem bombla, ze finalny efekt obróbki zależy od aktualnego nastroju obrabiającego.
Moim zdaniem huśtawki nastrojów - własciwie np dojrzałym kobietom - nie powinny obciązać aktywnego fotografa :-)
Finalna koncepcja zdjecia powinna byc w głowie długo przed nacisnieciem migawki, a nie w momencie wyświetlenia gniota na ekranie.

Po pierwsze i najważniejsze - nie wiem, czy zauważyłeś, że ja nie pokazałem swojego zdjęcia, tylko przerabiałem cudze - zatem bazowałem na tym co jest, a nie na tym, co obowiązuje świadomego fotografa, czyli na swoim własnym pomyśle w terenie.

Po drugie - w zasadzie tak powinno być, żeby myśleć nad zdjęciem w terenie w 100procentach, ale często tak nie jest. Zaś kurczowe trzymanie się tego, co się myślało w terenie i uporczywe zamykanie oczu na nowe pomysły, które ma się w domu oglądając obrazki - jest zwykłym ograniczaniem sobie możliwości w imię jakiejś idei - czyli dla mnie doktrynerstwem.

To nie jest obraźliwe słowo. :)

lechupe
27-11-2008, 12:33
Masz całkowitą rację we wszystkim. I co?

Porażka! Kłótnia nie wyszła. :mrgreen:

cholera ! no to d...pa :mrgreen:

Witusch
27-11-2008, 16:15
lechupe, zaimponowales mi swoim malym wykladem, tzw szacun.

harb
27-11-2008, 20:02
witaj Fushiro -nie wiem czy się mijalismy ale dawno Cię na forum nie widziałem(fizycznie czyli w komencie lub w watku) no cóż Bombel podsumował wszystko dokładnie - obrazowo i cóż mozna dodać ,lubię takie jego "wykłady" bo zawsze sie czegos nowego nauczę

połowę Twoich fot mnie się podoba :-D pozdrawiam

lechupe
28-11-2008, 10:28
..
Po drugie - w zasadzie tak powinno być, żeby myśleć nad zdjęciem w terenie w 100procentach, ale często tak nie jest. Zaś kurczowe trzymanie się tego, co się myślało w terenie i uporczywe zamykanie oczu na nowe pomysły, które ma się w domu oglądając obrazki - jest zwykłym ograniczaniem sobie możliwości w imię jakiejś idei - czyli dla mnie doktrynerstwem.

To nie jest obraźliwe słowo. :)

Pisząc o tej terenowej świadomosci miałem oczywiscie na mysli autora (czy w ogole autorów).

A co do odstępstw od reguły - jak zawsze istnieją. To sie nazywa w teorii zarządzania Exceptions management ;-)

Ale ja nie o wyjątkach - bo jak fotograf ma swiadomosc wyjątku (odstępstwa) - to naturalnie nic złego.
Ja generalnie neguję nastepujący tok rozumowania/pracy - dość powszechny jak zauważam:

- otóz robię sobie zdjecie jakiegos motywu, nad którym nie zastanawiam sie specjalnie dlaczego to robię, ani co chcę osiągnąc (np drzewko na polu, zachód słonca nad morzem, falochrony w wodzie...)
- wrzucam zdjecie do PSa i zaczynam wywijac suwaczkami, do osiągniecia jakiegoś efektu.

Oczywiscie moze sie zdarzyc, ze efektem takiej metody jest doskonały obraz, najczesciej jednak otrzymujemy może i efektowne zdjecie, które jednak nie zawiera związku pomiedzy tematem a próbą jego pokazania.

Mamy zatem np dodawane winietki bez ładu, składu i logiki, mamy BW traktowane jako panaceum na nieudaną ekspozycję, ewentualnie traktowane jako naturalne podniesienie zdjecia na wyższy poziom artu...
Mamy przypadkowe crossprocessingi (zmiany tonów), mamy twoje ulubione HDRy, i wiele innych przykładów, gdzie na pierwsze miejsce wybija sie agresywny efekt obróbki, a samo zdjecie jest tylko pretekstem.

To co powyzsze jest oczywiscie spowodowane przez fotografię cyfrową, gdzie praca w ciemni jest o niebo łatwiejsza i dostepna praktycznie dla kazdego. To rodzi pokusy.:-)

Uzyskanie podobnych efektów w ciemni analogowej w warunkach amatorskich było dla większości niemozliwe.

Bolleque
28-11-2008, 13:48
Ale fajny watek. Daje 5* za wartosc dydaktyczna dyskusji :)

com
29-11-2008, 09:17
Ale fajny watek. Daje 5* za wartosc dydaktyczna dyskusji :)

witam!
zgadzam sie przedmowca :)