PDA

Zobacz pełną wersję : jak dokładnie działa korekcja ekspozycji?



krzysztp
26-11-2008, 10:40
czy przez domknięcie przysłony, czy obniżenie czułości, czy też zmianę prędkości migawki? chyba innych metod nie ma- a każda ma jakieś skutki uboczne?
a może są inne metody/ sposoby?
k

asit
26-11-2008, 11:00
wszystko tak jak piszesz chociaz nie jestem pewien co do czulosci.. ale przyslona i migawka sie zgadza. skutkow ubocznych nie ma, bo niby jakie mialy by byc?! :)
w zaleznosci od trybu zmieniaja sie odpowiednie wartosci.. na M nic sie nie zmienia. jedynie drabinka przesuwa sie w odpowiednia strone o ta wartosc ustawionej korekcji..

mpwt
26-11-2008, 11:02
To zależy od trybu w którym jesteś. W instrukcji powinno być to opisane.

Ale o jakich skutkach ubocznych masz na myśli? Bo raczej aparat nie powinien wybuchnąć. Jedyne skutki (ale czy uboczne) mogą mieć wpływ na... ekspozycję.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ekspozycja_(fotografia)

A inne metody są jak najbardziej. Np. szary filtr.

krzysztp
26-11-2008, 11:09
np jeśli sie zmienia przysłonę to zmienia sie głęba ostrości, migawka?- sposób potraktowania ruchu, czułość- szumy ;)
a przy korekcie/ bracketingu np typu +/- 2 EV to juz ma chyba znaczenie.
W instrukcji nic nie ma (D90)

mpwt
26-11-2008, 11:16
np jeśli sie zmienia przysłonę to zmienia sie głęba ostrości, migawka?- sposób potraktowania ruchu, czułość- szumy ;)


No cóż, wracamy w ten sposób do elementarnej wiedzy. Zakładałem, że ją masz poruszając ten temat... Na fotopolisie jest dużo na ten temat w dziale artykuły. Polecam poczytać. Bardzo fajnie jest to opisane.

majcool
26-11-2008, 12:54
Weź w ręce D90 i wypróbuj.
Na pewno, jak pisał mpwt, aparat uwzględnia priorytety (nie zmieni wartości przysłony w A, czasu w S). Wybierając tryb wiesz jakie będą następstwa korekcji ekspozycji.

krzysztp
26-11-2008, 13:10
ok- to ma sens
pzdr i dzięki
k

mpwt
26-11-2008, 13:16
ok- to ma sens


Nie, no nie robiąc zdjęć a czytając tylko forum to średnio będzie zajarzyć. Więc pewnie, że ma to sens. :D
Ale swoją drogą uzupełnić braki w podstawowej wiedzy trzeba koniecznie. W instrukcji jest opisane na pewno jak posługiwać się korekcją ekspozycji. Z jakim skutkiem to już nie piszą, ale to trochę oczywiste. Bo jaki chcesz uzyskać efekt zależy od ciebie. Czy poruszone, czy nie, czy ostre, czy nie, czy jasne, czy ciemne... to ty jesteś fotografem i powinieneś wiedzieć jaki chcesz uzyskać efekt. Ale skutkiem ubocznym tego nazwać na pewno nie można... chyba, że wspomniany wybuch body. Ale to chyba nam nie grozi...

http://fotopolis.pl/index.php?n=5234
http://fotopolis.pl/index.php?n=5388
http://fotopolis.pl/index.php?n=5381
http://fotopolis.pl/index.php?n=5208
http://fotopolis.pl/index.php?n=5448

krzysztp
26-11-2008, 13:29
jak wiem jak działa to efekt nie jest uboczny tylko celowy. Jeśli nie piszą jak działa i trzeba sprawdzić to efekt jest uboczny (typu zmiana głębi ostrości miedzy kolejnymi trzema ujęciami w autobracketingu) ;)
efekt NIE JEST oczywisty
zamykamy
dzięki
k

pebees
26-11-2008, 13:36
W przypadku A zmieniany jest czas, w przypadku S zmieniana jest przysłona, w przypadku P w zależności od sceny, pomiaru światła i możliwości zmiany aparat stara się zmieniać pół na pół czas i przysłonę, w manualu nie działa.

fIlek
26-11-2008, 16:27
skutkow ubocznych nie ma, bo niby jakie mialy by byc?! :)

Głębia ostrości, szumy, wyciąganie światła zastanego i sporo innych :D

Co do motywu przewodniego jest jeszcze jedna metoda zmiany ekspozycji - filtry szare i połówki :)

pebees
26-11-2008, 18:59
fIlek dzięki za poprawkę, nie wiem, co tam było, ale pewnie z rozpędu 'czas' :D

asit
26-11-2008, 20:05
Głębia ostrości, szumy, wyciąganie światła zastanego i sporo innych :D

Racja, racja :D Z tymi skutkami kazdy sie zgadza, natomiast z drugiej strony kazdy kto godzi sie na korekte, powinien liczyc sie z tymi zmianami i nie wiem, czy w takim wypadku mozna to nazwac skutkami ubocznymi (dla mnie skutki uboczne to cos zlego, cos czego nie chcemy, a to o czym mowimy jest czyms naturalnym. pewna koleja rzeczy :) ) Ale mniejsza juz o to.. :)

fIlek
26-11-2008, 20:19
Racja, racja :D Z tymi skutkami kazdy sie zgadza, natomiast z drugiej strony kazdy kto godzi sie na korekte, powinien liczyc sie z tymi zmianami i nie wiem, czy w takim wypadku mozna to nazwac skutkami ubocznymi (dla mnie skutki uboczne to cos zlego, cos czego nie chcemy, a to o czym mowimy jest czyms naturalnym. pewna koleja rzeczy :) ) Ale mniejsza juz o to.. :)

Eeee tam, są skutki uboczne i działania niepożądane :D

asit
26-11-2008, 20:52
W takim razie to pytanie bylo troche retoryczne, bo chyba dla kazdego jest jasne, ze jesli zwiekszymy czulosc, to szum pojdzie automatycznie w gore, niezaleznie od tego czy zmienimy ja poprzez korekte, czy w jaki kolwiek inny sposob itd..:) poza tymi naturalnymi skutkami ubocznymi nie ma zadnych innych :)

krzysztp
26-11-2008, 21:27
jeeeezu, ludzie- skutkiem ubocznym miłości jest ślub (lub na odwrót), a narodzin śmierć (to jest taki żart i nie rozwijajcie tej mysli pls)
pytanie było z powodu braku informacji na temat jak to jest relizowane przez d90, i przez inny sprzęt.
nic wielkiego- myslałem że ktos wie i napisze w trzech do pięciu zdań- bez jakiejs wielkiej filozofii ;)
ciężko coś tu napisać bez kontrowersji (ale też tej myśli nie rozdmu****cie pls)
pls = please= proszę ;)
pzdr
k

SinkER
26-11-2008, 21:39
Zacząłem się zastanawiać: Dlaczego po prostu nie można zmienić przysłony bądź czasu, jeżeli chcemy zmienić ekspozycje, jeżeli do takiej zmiany się sprowadza ta funkcje.

Po chwili zastanowienia doszedłem do wniosku, jeżeli błędnego to proszę popraw mnie:
Korekta ekspozycji daje nam możliwość ręcznego ingerowania w wartość przysłony/czasu pracując w określonym programie, bez bezpośredniego zmieniania wartości, która w danym programie nie może być zmieniana, czyli pracując w S ręcznie możemy zmieniać przysłonę, ale nie możemy zmieniać czasu, wówczas korekta ekspozycji daje nam możliwość wpłynięcia na wartość czasu. I dlatego w manualu nie działa, bo tam zmieniamy wszystko sami.

pozdr.

asit
26-11-2008, 21:48
zgadza sie. z tym ze w M korekta rowniez cos tam zmienia - przesuwa drabinke

mpwt
26-11-2008, 23:17
(...) pracując w S ręcznie możemy zmieniać przysłonę, ale nie możemy zmieniać czasu, wówczas korekta ekspozycji daje nam możliwość wpłynięcia na wartość czasu.



Hmmm....

pebees
26-11-2008, 23:21
SinkER przeczytaj to, co napisałem wyżej, bo albo ja Cię nie rozumiem, albo bzdury pleciesz :)

PawelR
27-11-2008, 00:24
A nie prościej napisać tak:

Korekta ekspozycji niezależnie od trybu (A,S,P,M) nie zmienia bezpośrednio ani czasu, ani przesłony ani tym bardziej ISO.

Korekta ekspozycji wprowadza tylko zmianę (+/-) do informacji przekazywanej przez układ pomiaru światła (umownie nazywany światłomierzem) a następnie automatyka aparatu (działająca identycznie jak w sytuacji bez korekty) ustawia parametry ekspozycji (w zależności od trybu: czas, przesłonę i/lub ISO) tak, jakby wskazanie światłomierza było prawidłowe (czyli niezmodyfikowane).

Efektem jest zastosowanie innych niż optymalne (zdaniem aparatu) warunków ekspozycji, własnie po to aby osoba fotografująca uzyskała owe "efekty uboczne" :)

Podsumowując - to osoba robiąca zdjęcie ma wiedzieć, jaki efekt chce uzyskać, a nie po prostu pstrykać i się zastanawiać, skąd się "efekty uboczne" wzięły :)

pozdrawiam

szymony
27-11-2008, 01:05
W przypadku A zmieniany jest czas, w przypadku S zmieniana jest przysłona, w przypadku P w zależności od sceny, pomiaru światła i możliwości zmiany aparat stara się zmieniać pół na pół czas i przysłonę, w manualu nie działa.
W manualu też działa. Korekta jest na drabince, od użytkownika zależy czym pokręci ;-) A w przypadku używania Auto ISO, to na czułość matrycy będzie miała wpływ korekta.

pebees
27-11-2008, 01:12
W manualu też działa. Korekta jest na drabince, od użytkownika zależy czym pokręci ;-)

Wiesz, o co chodziło :D


A w przypadku używania Auto ISO, to na czułość matrycy będzie miała wpływ korekta.
Tego przypadku w ogóle nie rozpatrywałem, jednak z tego co wiem, to jednak nawet w przypadku autoiso działa to tak samo - autoiso swoją szosą, a korekta ekspozycji swoją :)

kichu
27-11-2008, 02:04
Tego przypadku w ogóle nie rozpatrywałem, jednak z tego co wiem, to jednak nawet w przypadku autoiso działa to tak samo - autoiso swoją szosą, a korekta ekspozycji swoją :)

W przypadku trybu A, ktory sprawdzalem wyglada to tak, ze przy wlaczonym AutoISO puszka najpierw probuje operowac na ISO, czyli je zwieksza lub zmniejsza - jesli sie da. A jesli ISO zwiekszyc lub zmniejszyc nie mozna (gorna granica = ta ustawiona w AutoISO) wtedy korekta ekspozycji bierze sie za czas.

szymony
27-11-2008, 02:46
Wiesz, o co chodziło :D

Tego przypadku w ogóle nie rozpatrywałem, jednak z tego co wiem, to jednak nawet w przypadku autoiso działa to tak samo - autoiso swoją szosą, a korekta ekspozycji swoją :)

Ale ja się tam odnosiłem tylko do trybu M

PawelR
27-11-2008, 08:30
W przypadku trybu A, ktory sprawdzalem wyglada to tak, ze przy wlaczonym AutoISO puszka najpierw probuje operowac na ISO, czyli je zwieksza lub zmniejsza - jesli sie da. A jesli ISO zwiekszyc lub zmniejszyc nie mozna (gorna granica = ta ustawiona w AutoISO) wtedy korekta ekspozycji bierze sie za czas.

Oj, czy tak trudno zrozumieć, że korekta "za nic się sama nie bierze" ??? Działają dokładnie te same mechanizmy, jak gdyby korekty nie było !

Przykład: jeśli pracujemy w trybie S i wynikowa przesłona A jest rezultatem działania funkcji A = f(p,s, iso), gdzie p=pomiar, s-ustawiony czas, iso=czułość, to po wprowadzeniu korekty działa dokładnie ta sama funkcja (algorytm) !

funkcję można wówczas zapisać: A = f (p*wartość korekty,s, ISO).

Polecam również poczytanie jak działa AutoISO - to akurat jest napisane w instrukcji :-) - automatyka zawsze zaczyna od ustawienia czasu i/lub przesłony a dopiero później jest modyfikowana czułość, o ile nie udaje się ustawić poprawnej ekspozycji przy założonch ograniczeniach (np. max wartość czasu).


pozdrawiam

SinkER
27-11-2008, 09:55
SinkER przeczytaj to, co napisałem wyżej, bo albo ja Cię nie rozumiem, albo bzdury pleciesz :)

Przyznaje się bez bicia. Pomyliły mi się nazwy programów (może dlatego, że obecnie nie jestem jeszcze posiadaczem Nikona).

Czyli w poprzednim poście chciałem napisać: "pracując w S ręcznie możemy zmieniać czas, ale nie możemy zmieniać przesłony, wówczas korekta ekspozycji daje nam możliwość wpłynięcia na wartość przesłony".

pozdr.

cammal
29-11-2008, 13:32
panie madrala, jesli juz to

A = f (p + wartość korekty,s, ISO)

a nie


A = f (p*wartość korekty,s, ISO).

asit
29-11-2008, 18:09
LOL.. Przeciez to jeden pies. W zaleznosci od tego jak przedstawiona jest "wartosc korekty" moze byc + (gdy wart.korekty=0.05) albo * (gdy wart.korekty=1.05). Juz nie przesadzajmy z taka dokladnoscia. Chyba kazdy zrozumial o co chodzi?

PawelR
29-11-2008, 20:35
panie madrala, jesli juz to

A = f (p + wartość korekty,s, ISO)

a nie

Sam jesteś mądrala, zastanów się lepiej dobrze nad tym co napisałeś i jakie wielkości chcesz do siebie dodawać :)

To co napisałem wyżej i tak stanowi duże uproszczenie faktycznie działających mechanizmów, nie uwzględnia np. trybu w jakim jest dokonywany pomiar światła oraz faktu, że rezultatem działania układu pomiaru światła (a jest to przecież czujnik wielosegmentowy) jest jest wygerenerowanie pojedynczej analogowej wartości "P" - ale przekazanie odpowiednich danych wejściowych (cyfrowych) do układu kontroli ekspozycji.

Chodziło mi bardziej o ideę - na co bezpośrednio wpływa korekta ekspozycji i jak ją rozumieć.

pozdrawiam,