PDA

Zobacz pełną wersję : Lustrzanki cyfrowe a obiektywy typu pompka



wist
08-07-2006, 20:03
Witam.
Pytanie kieruje przedw wszystkim do użytkowników lustrzanek cyfrowych stosujących obiektywy Nikkora typu pompka. Nikon posiada kilka b.dobrych lub dobrych obiektywów tej konstrukcji.
Jak stosowanie takiego obiektywu wpływa na szybkość zabrudzenia matrycy aparatu cyfrowego. Konstrukcja tych obiektywów ma tendencje do wtłaczania większej ilości powietrza do body niż obiektywy z regulacją obracaną zooma.
Nie wymieniam tu konkretnego modelu, gdyż uważąm iż temat dotyczy wszystkich modeli lustrzanek cyfrowych Nikona.
Pozdrawiam.

Czornyj
08-07-2006, 23:01
Obiektyw typu pompka WOGÓLE nie wtłacza rzadnego powietrza do korpusu. To są jakieś mity greckie. Mam "shotguna" (80-200/2.8 ) i oglądnowszy go teraz nawet na spokojnie, nie wiem komu mogło przyjść do głowy coś równie absurdalnego...

bartecky
09-07-2006, 09:05
ciekawa teoria :lol: jeżeli będzie wtłaczał duuuże ilości powietrza to może nie będe woził ze sobą pompki rowerowej tylko skonstruuje sobie przejsciówkę i bede w razie co pompował kiszki rowerowe za pomocą N70-210D. 8) :lol:

PS szukam przejściówki z 62 mm na zawór presto :shock:
:mrgreen:

Fallout
09-07-2006, 09:13
ha czyli dobrze widziałem , jak w Sopocie kolo z D70 pąmpował materac :D

cypherdid
09-07-2006, 09:21
:D

wist
09-07-2006, 14:13
Czornyj napisał:"
:P Obiektyw typu pompka WOGÓLE nie wtłacza rzadnego powietrza do korpusu. To są jakieś mity greckie. Mam "shotguna" (80-200/2.8 ) i oglądnowszy go teraz nawet na spokojnie, nie wiem komu mogło przyjść do głowy coś równie absurdalnego...
Sądze iż niezbyt dokładnie sprawdziłeś swój obiektyw typu pompka, albo jest on baaaardzo rozdegulowany.
Nie zgadzam się z Tobą całkoowicie! To co mogłem stwierdzić organoleptycznie to przy szybkiej zmianie ogniskowej następuje niezłe dmuchnięcie powietrza do wnętrza aparatu. Może na Pomkę do roweru to za słabe, lecz zanieczyszczenia może całkiem nieźle pompować do wnętrza aparatu cyfrowego.

MYSZ
09-07-2006, 14:45
Pewnie sie nie znam , ale , stosując "pomkę" można odczuć przy gwałtownym ruchu zoomem powiew powietrza nawet od wizjera , to tylko prawa fizyki . Ale , czy sie śmieci zasysają ? A skąd posty o dziwnych ciałach obcych wewnątrz obiektywu ?

Czornyj
09-07-2006, 17:32
wist, nawet bardzo się starając nie udało mi się za pomocą mojego 80-200 nic napompować. Jest to kawał tłoka, w bardzo dobrym stanie, chodzi jak burza, ale za rzadne skarby świata dmuchać nie chce. Być może trafiłeś na jakieś dmuchające - z moim nie da rady...

sadki
09-07-2006, 17:39
Mylisz się Czornyj, i to strasznie. W końcu przy zmianie objętości gdzieś to powietrze musi przepływać, żeby się ciśnienie wyrównało. Inną sprawą jest droga, którą powietrze się wydostaje. Mój 70-210D coś tam dmucha, ale lekko. Podejżewam, że po przykręceniu do korpusu ruch powietrza jest na tyle niewielki, że nie powinien przenosić kurzu. W końcu korpus jakąś szczelność ma.
Więcej pyłu się dostanie przy wymianie szkieł.

szymony
09-07-2006, 18:21
W końcu przy zmianie objętości gdzieś to powietrze musi przepływać, żeby się ciśnienie wyrównało.

A jaka to różnica, czy zmiana obiętości następuje za pomocą pompki (np.35-70/2,8 ), czy za pomocą pierścienia jak w kicie 18-70/coś tam?
Jeżeli dmucha to i zasysać też powinien. No i kit zasysa, tylko jakoś soczewy z tyłu zasyfione od brudnej matrycy nie są :wink: , tylko z frontu śmieci się zbierają.

sadki
09-07-2006, 23:27
A jaka to różnica, czy zmiana obiętości następuje za pomocą pompki (np.35-70/2,8 ), czy za pomocą pierścienia jak w kicie 18-70/coś tam?
Różnica w ilości tego powietrza. Wszystkie pompki, jakie miały, bardziej się "wyciągały" od zoomów kręconych.
A "kit" 18-70 jest dobitnym przykładem ssania powietrza.

life
09-07-2006, 23:41
osobiscie nie sprawdzalem ale wydaje mi sie ze sadki ma racje. Jesli w trakcie mizny ogniskowej zmienia sie objetosc w obiektywie (cos sie wysuwac) to dziala to jak tlok! a wiec powietrze musi gdzies wedrowac. jesli body jest szczelne to twozylo by sie podciśniecnie przy duzych "skokach" nie mozna by bylo "wkrecic" obiektywu (zatkaj strzykawke palcem i naciskaj tlok) jako ze oporow niema wiec powietzre gdzies uchodzi, pytanie tylko czy jak powietrze jest zasysane to czy jest jakis specjalny mechanizm do tego czy wlasnie jest zasysane przez nieszczelnosci polaczenia co moze prowadzic do wciagania syfu, szczegolnie jak pracujesz w trudnych earunkach np. jakis rajd krosowy gdzie jest pelno kurzu

ufolek
10-07-2006, 02:26
Widziałem film w internecie, gdzie któryś z Nikonów był w ten sposób pompowany. Powieszone za body piórko poruszało sie rytmicznie przy zmianie ogniskowej. Zastanawiałem sie wtedy co to za idiotyczne experymenta... :D

vitter
13-07-2006, 01:08
Nieważne czy to pompka czy obracany pierścień. Ważna jest budowa danego obiektywu
jeśli spojrzymy na tylnią soczewkę i zmienimy ogniskową soczewka nie poruszy się np.80-200 2,8 pompka
zmienia swoją pozycję np. tamron 28-75 2,8
W pierwszym przypadku tylnia soczewka uszczelnia cześć łączącą z body i niema możliwości
wpompowania czegokolwiek do puszki ewentualnie można zaciągnąć "syfy" do obiektywu
w drugim pewnie istnieje jakaś możliwość, ale jak dla mnie nie spędzająca snu z powiek :wink:

aTomek
16-07-2006, 00:24
Rewelacja !!! Kupię sobie obiektyw z pompką i nie trzeba będzie czyścić matrycy :) :D :lol: