Zobacz pełną wersję : ZOOM w całości czy ZOOM składany?
Panie i Panowie,
śledząc Wasze opinie dowiedziałem się, że TAMRON 28-75 f1:2.8 jest tak dobry, że zniechęca do zakupu stałki. A ja mam taki dylemat natury moralnej, mianowicie ZOOM czy może do 85mm + 28mm +35mm + 50mm. Zoom Tamrona ma średnicę mocowania filtru 67mm. Takich filtów mam już trochę więc z górki. Nikkory standard 52mm ale da się zrobić. 85mm można poczęstować redukcją filtrową od czasu do czasu. I teraz dulemat: małe poręczne szkła - stałe, czy wszystko w jednym, które zniechęca do małych? Jak to na prawdę jest? Nie mam gdzie wymacać tych szkieł. Może jakieś fotki, subiektywne opinie?
Przemek Paśnik
21-11-2008, 23:21
Krajobraz czy reporterka? Krajobraz = stałki, reporterka = zoom. Chyba, że ci żonglerka szkłami nie przeszkadza :wink:
Mam większość stałek o których piszesz. Nie napisałeś o jakim świetle myślisz. Ja mam jednego zuma którego używam jak mam lenia. Stałki to jakość obrazu oraz nauka pokory i myślenia. Ja wole staki.
generalnie to myśleć zawsze trzeba ale lepiej sobie wyrobić odruchy bezwarunkowe, bo czasem z myślenia nic nie wychodzi ;-) Więc na początek pójdzie chyba 24mm ;-)
miałem wszystkie stałki o których piszesz. Sprzedałem i kupiłem 24-70/2,8
zakres pokryty z nawiązką. wzrósł ciężar, odpadła żonglerka szkłami.
jestem zadowolony.
sam sobie musisz odpowiedzieć na pytanie co wolisz, ale jak nie wypróbujesz na własnej skórze to tylko rady nic Ci nie pomogą...
jestem zadowolony.
sam sobie musisz odpowiedzieć na pytanie co wolisz, ale jak nie wypróbujesz na własnej skórze to tylko rady nic Ci nie pomogą...
900 gram + body to daje jakieś 1500 gram do noszenia. W tej kategorii wagowej to ja wolę zabrać ze sobą średni format z profesjonalną optyką Tamrona ;-) Średnica filtru - 77mm to dużo. Drogie filtry, kłopotliwe no i kup sobie dobrego PL ale nie Marumi czy tam Hoya. Gdybym był reporterem lub przynajmniej chałturzył wesela to z szacunku dla zeleceniodawców kupiłbym bez wahania takie szkło. Pod warunkiem jednak, że się zwróci w dwa tygodnie, bo inaczej to nie ma sensu. Ja z założenia nie lubię zoomów, więc w zasadzie nie wiem po co o nie pytam ;-) A jak już jakieś mam to za nie wielkie pieniądze, bo nie przykładam wagi do tych szkieł. Może jest sens kupić np. 12-24 bo to są tak odjechane ogniskowe i tak rzadko używane, że zoom jest tu rzeczywiście opłacalny i uzasadniony. W pozostałych przypadkach lepiej dobrać szkło do potrzeb.
Stałki to jakość obrazu oraz nauka pokory i myślenia.
to jakaś nowa religia ? :)
Stałki to jakość obrazuNiech zgadne. Nie fotografowales chyba nigdy Nikkorem AF-D 28mm f/2.8? :D
...Krajobraz = stałki...
Niech zgadnę. Nie fotografowałeś chyba nigdy w Tatrach gdzie idealny kadr wychodził na np 65mm. A podejść z 50ką czy też odejść z 85ką się nie dało.
Dobra dobra - wiem wiem. Można radzić sobie na wiele sposobów. Ale generalizowanie co do czego jest niepotrzebne. Dziś jeśli coś od 2.8 to śmiało zoomy. Jeśli mniejsze wartości przysłony to stałka. I można jeszcze w pewnych warunkach pogadać o ciężarze.
Niech zgadne. Nie fotografowales chyba nigdy Nikkorem AF-D 28mm f/2.8? :D
a co? aż taki "dobry jest"? Ty gadaj, bo ja chciałem to kupić ;-)
Niech zgadnę. Nie fotografowałeś chyba nigdy w Tatrach gdzie idealny kadr wychodził na np 65mm. A podejść z 50ką czy też odejść z 85ką się nie dało.
Dobra dobra - wiem wiem. Można radzić sobie na wiele sposobów. Ale generalizowanie co do czego jest niepotrzebne. Dziś jeśli coś od 2.8 to śmiało zoomy. Jeśli mniejsze wartości przysłony to stałka. I można jeszcze w pewnych warunkach pogadać o ciężarze.a Ty chyba nie fotografowałeś jak kiedyś się nosiło szklaną płytę w plecaku, cieżki statyw i dużą skrzynię na te szklaną płytę. Do tego trzeba było mieć zapas wody, bo jak się weszło na szczyt to musiało się chcieć pić jak cholera :-)
a Ty chyba nie fotografowałeś jak kiedyś się nosiło szklaną płytę w plecaku, cieżki statyw i dużą skrzynię na te szklaną płytę. Do tego trzeba było mieć zapas wody, bo jak się weszło na szczyt to musiało się chcieć pić jak cholera :-)
Chyba nikt z żyjących nie robił tego z powodu braku innych możliwości;)
Chyba nikt z żyjących nie robił tego z powodu braku innych możliwości;)ja bym chciał spróbować ale teraz to mało realne. Czytałem kiedyś o jednym takich co chciał odtworzyć taką fotografię, a więc samemu wyprodukować szklane płyty. Problem w tym, że do tego potrzebne są trucizny jak cyjanek np. i gość 5 lat chyba za wszystkim latał (pozwolenia) ale udało mu się. Problem miał o tyle spory, że nie był z zawodu fotografem.
h2o miałem taki sam dylemat co ty ;) właściwie nadal mam ;)
do jakich wniosków doszedłem? zoom jest uniwersalny - w zakresie w którym najczęściej fotografujesz jest chyba lepszym wyborem, bo liczy sie prędkośc, mobilnośc, itp. pierdółki...po prostu skupiasz uwage na fotografowaniu i akcji, a nie tracisz czasu na wymiane optyki. Ale są różne dziedziny fotografii w której stałka bezapelacyjnie wygrywa...więc myslę że najlepiej nie byc ortodoksyjny: można smiało wykorzytsywac jedno i drugie łącznie...
ja też wiele lat wierzyłem w to że stałki są wybitnymi szkłami i nie do zastąpienia przez zoomy...ale to już chyba nieprawda...na pewno było tak w czasach analogowych ale w cyfrze to już nie jest takie pewne... ;)
Niech zgadne. Nie fotografowales chyba nigdy Nikkorem AF-D 28mm f/2.8? :D
Ja mam to szkło juz jakiś czas. Jest ostre i kontrastowe od pełnej dziury.
Może jest zepsute ? :twisted:
Wiele złych opinii przeczytałem o nim na cyfrze.
Moja 28ka tych złych opinii nie potwierdza.
pozdrawiam
h2o, jeśli uważasz ze TAMRON 28-75 2.8 może w czymś zastąpić 85/1.8 (lub 1.4 jeśli wolisz), to powiem krótko : jesteś w błędzie :)
Chyba, że portrety Cię nie kręcą :)
pozdrawiam
Ja mam to szkło juz jakiś czas. Jest ostre i kontrastowe od pełnej dziury.
Może jest zepsute ? :twisted:
Wiele złych opinii przeczytałem o nim na cyfrze.
Moja 28ka tych złych opinii nie potwierdza.
dzięki za niezależną opinię. Jak przyjdzie jednak czas zakupu, to chyba się pokuszę jednak o 24mm ;-) 28 mi się troche (chyba) znudziło...
h2o, jeśli uważasz ze TAMRON 28-75 2.8 może w czymś zastąpić 85/1.8 (lub 1.4 jeśli wolisz), to powiem krótko : jesteś w błędzie :)
Chyba, że portrety Cię nie kręcą :)
pozdrawiam
raczej w to nie wierze. prędzej uczyniłby to zoom pro ze światełkiem 2,8 ;-) Ja może i miałem dylemat ale bardzo niechętnie wydaję kasę na zoomy. Myślę, że może dokupię jakieś tanie DX do pstrykawek rodzinnych. Na razie mam 50 1.4 i 80 1.8 i jakieś zoomy ;-) Ale tych szkieł z F80 używam :-D
dejnekas
06-01-2009, 17:55
A nie mysleliscie o kupnie drugiego body? W kazdym inny ob iektyw i nie ma problemu |e zmiana. Ja tak robie i sobie chwale.
Hmm, mnie jakosc Tamrona nie powala, mialem wprawdzie 17-50, ale optycznie to podobne szkielka. Nie sadze, zeby akurat Tamron byl jakosciowa konkurencja dla stalek w tym zakresie, zwlaszcza na 2.8. Co innego N24-70, ale to jest taki kawal kloca, ze zwyczajnie nie chce mi sie go tachac, ani wyjmowac, bo od razu wszyscy zwracaja na mnie uwage. Nie ma idealnego rozwiazania, najlepiej miec i to, i to. Najczesciej nosze aparat z podpieta 50, to uniwersalna ogniskowa. Pod FX jakby co.
A nie mysleliscie o kupnie drugiego body? W kazdym inny obiektyw i nie ma problemu |e zmiana. Ja tak robie i sobie chwale.poczekaj - za rok, dwa FX będzie w cenie 2-2,5tys zł, a może i taniej. Dlatego nie inwestuje w optyke DX. Nie mam ani jednego szkła DX i nie porywam się na jego zakup. Dlatego wymieniłem Pentaxa na Nikona. Pentax wypuścił teraz troche nowych szkieł ale nic nie kryje FF poza 50 i 100mm macro.
poczekaj - za rok, dwa FX będzie w cenie 2-2,5tys zł, a może i taniej.
szczególnie w kontekście podwyżek jakie zapanowały w tym tygodniu nie liczyłbym na takie ceny...niestety :(
Mariusz888
09-01-2009, 22:04
Spokojnie tak spadną ceny - elektronika leci w dół bo musi - wychodzą nowości i to co ma rok to już na rynku jest antykiem (niezależnie czy niektórym to starcza do użytku czy nie) - ostatnio ktoś mi mówił (nie pamiętam kto) że znalazł ulotkę na której D80 kosztował.... 4500zł... teraz ok 1700 - jak kiedyś myślałem o D40 za 2400zł to teraz jest po np 1100 - wszystkie body taniały, tanieją i będą tanieć :) to tak jak z komputerami - najbardziej wypasiony dziś za rok będzie co najwyżej średniakiem :)
szczególnie w kontekście podwyżek jakie zapanowały w tym tygodniu nie liczyłbym na takie ceny...niestety :(
podwyżki będą. Powiem inaczej - dopóki nie wejdziemy do strefy EURO to musisz liczyć się z tym, że ceny będą średnio o 10-20% wyższe niż u naszych EURO sąsiadów. Dlaczego? Np. dlatego, że różnica pomiędzy kursem z wakacji a aktualnym wynosi 27%!!! Poza tym porąbana jest księgowa strona importu i niestety TY jako końcowy konsument pokrywasz wszystkie te różnice. Dla oprzytomnienia dodam, że jeszcze kilka miesięcy temu EURO kosztowało 3,2 - 3,3 zł. W okolicach 5 grudnia tego roku kurs zakupu w ING przekroczył 4,30!!! Wszyscy wiedzieli, że EURO wróci do poziomu 4 zł ale nikt nie spodziewał się, że dosłownie w przeciągu tygodnia! ;-)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.