Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Koniec jasnych obiektywów ?



Jacek_Z
21-11-2008, 02:17
No, może to nie koniec jasnych szkieł, ale bokeh jest załatwiony jak z 200/2 :mrgreen:
http://www.alienskin.com/tutorials/videos/Bokeh_Overview.mov - pierw sie długo ładuje cały film.
http://www.optyczne.pl/1412-nowo%C5%9B%C4%87-Bokeh_od_Alien_Skin_Software_.html
bardziej mi się podoba opcja tilt-shift
nie jest ten efekt taki naturalny jak z obiektywów. Programowo widzę, że robią się praktycznie 2 plany - ostry i nieostry. Tam gdzie jest przejście z bliskiego planu na dalszy to widac pewną nienaturalność. Ale to dla 'wnikliwych" :-D

velaskez
21-11-2008, 02:24
jak się pojawią pirackie wersje to może da się oglądać zdjęcia z fotka.pl...mnie to nie rusza, szczerze mówiąc. Taki tam bajer, wiadomo czasem można użyć, ale generalnie, to wolę tradycyjną metodę:)

Erie
21-11-2008, 02:47
No, może to nie koniec jasnych szkieł, ale bokeh jest załatwiony jak z 200/2 :mrgreen:
http://www.alienskin.com/tutorials/videos/Bokeh_Overview.mov - pierw sie długo ładuje cały film.
http://www.optyczne.pl/1412-nowo%C5%9B%C4%87-Bokeh_od_Alien_Skin_Software_.html
bardziej mi się podoba opcja tilt-shift
nie jest ten efekt taki naturalny jak z obiektywów. Programowo widzę, że robią się praktycznie 2 plany - ostry i nieostry. Tam gdzie jest przejście z bliskiego planu na dalszy to widac pewną nienaturalność. Ale to dla 'wnikliwych" :-D

tego typu programu już są, pytanie tylko czy tak samo jak w tamtych żmudnie trzeba będzie malować coś na kształt z-bufora, czyli mapy odległości

na dpreview kiedyś był link do takiego programu, gdzie pokazywali to na szachownicy - można było sobie samodzielnie wybierać właśnie kształt przeslony, jej wielkość, wybierac sobie punkt ostrości, tylko nie umiem teraz znaleźć tego w zakładkach :(

velaskez
21-11-2008, 02:56
taki OT mały: Erie...to ile Ty masz zakładek?!

Erie
21-11-2008, 03:00
taki OT mały: Erie...to ile Ty masz zakładek?!

tysiące, pogrupowanych i całkiem dobrze zwykle mi się w nich szuka, ale tego nie umiem znaleźć :( i obawiam się że diabli to wzięli :(

Erie
21-11-2008, 03:06
ta da... http://www.dofpro.com/ - szukałem jak idiota po 'bokeh', 'symulacja', a powinienem po 'DoF'

przykłady:
http://www.dofpro.com/interactive2.htm
http://www.dofpro.com/photogallery.htm

i to z szachami o czym wspominałem:
http://www.dofpro.com/interactive1.htm

trampek
21-11-2008, 03:32
bardziej mi się podoba opcja tilt-shift
nie jest ten efekt taki naturalny jak z obiektywów.

Nie do konca rozumiem tej wypowiedzi.

velaskez
21-11-2008, 03:42
no tilt-shift jak z obiektywu PC-E:)

Erie: jestem pod wrażeniem:) aczkolwiek...eksportujesz je jakoś na wszelki wypadek czy nie? Pamiętam miałem kiedyś wiele wiele fajnych zakładek i szlag je trafił jak musiałem przeinstalować komputer:twisted:

trampek
21-11-2008, 03:46
no tilt-shift jak z obiektywu PC-E:)

tylko ja wlasnie zrozumialem wypowiedz ze nie naturalny i nie ma takie w swiecie obiektywow. stad moje pytanie.
Swego czasu chciialem uzywac do slubow (zreszta caly czas mysle) ale boje sie ze wydanie grubej kasy skonczylo by sie zarzutem o uzywanie tanich PSowych chwytow

Erie
21-11-2008, 04:06
sam program Bokeh pozwoli tylko na zautomatyzowanie procesu oraz poprzez użycie już predefiniowanych parametrów symulację konkretnych obiektywów, ale to samo można uzyskać w dość krótkim czasie za pomocą samego PSa/ Corela/ gimpa

vide:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img266.imageshack.us/img266/3533/eriebokeh1bn0.jpg)


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img266.imageshack.us/img266/6880/eriebokeh2ro3.jpg)

może nie tak pięknie, ale w ciągu 3 minut nie bardzo mi się chciało dokładnie maskować i wybierać plany, ale jak ktoś bardzo chce to mogę mu tutka napisać, cały pic to odpowiednia praca na warstwach, a nie na samych selekcjach

velaskez
21-11-2008, 04:37
ale Erie, to bardziej jest blur niż bokeh...

Erie
21-11-2008, 04:59
ale Erie, to bardziej jest blur niż bokeh...

tak, to jest blur - bokeh to nic innego niż blur o sile zależnej od odległości - jakby zrobić taką mapę odległości jak w przykładach z http://www.dofpro.com/ w czasie dłuższym niż 3 minuty to efekt byłby taki sam - tutaj mapa odległości była stosunkowo prymitywna, poza tym nie jest to tak trywialny przykład jak z ptaszkiem w prezentacji bokehu - są tu oddalające się od zamierzonego punktu ostrości linie, które im dalej tym bardziej powinny być rozmyte

no i oczywiście nie ma symulacji konkretnego kształtu przesłony - jest zwykły gaussowski "dzwon"


no tilt-shift jak z obiektywu PC-E:)

Erie: jestem pod wrażeniem:) aczkolwiek...eksportujesz je jakoś na wszelki wypadek czy nie? Pamiętam miałem kiedyś wiele wiele fajnych zakładek i szlag je trafił jak musiałem przeinstalować komputer:twisted:

tak, eksportuję je bo też mi kiedyś szlag je trafił

velaskez
21-11-2008, 05:20
mnie bokeh kojarzy się bardziej z takimi ładnymi obwarzankami, a nie samym tylko rozmyciem
dla przykładu

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://gallery.photo.net/photo/7005528-lg.jpg)
przecie to nie jest tylko zblurowanie...

Erie
21-11-2008, 05:24
mnie bokeh kojarzy się bardziej z takimi ładnymi obwarzankami, a nie samym tylko rozmyciem

te obwarzanki są właśnie bardzo brzydkim bokehem, najładniejszy bokeh jest wówczas gdy jest to czyste, wyglądające jak gaussowskie rozmycie,

jak już wspomniałem w przykładzie nie ma symulacji kształu przesłony, ale można sobie zastosować dowolną maskę symulującą przesłonę i wówczas przy splocie takiej maski z obrazem otrzymamy rozmycia o kształcie kwadratu, koła, trójkąta, pieska, serduszka, gwiazdki, obwarzanka czy co sobie tam wymyślimy

velaskez
21-11-2008, 05:33
no może, ok przyznam Ci rację:) kajam się:) w sumie pomysł na bokeh w serduszka widziałem i wygląda to tak
http://blog.makezine.com/bokeh_heart.jpg
i rezultat
http://blog.romanzolin.com/pictures/preview/custom_bokeh.jpg

PS Gdybym to ja wiedział jak wygląda Gaussowskie rozmycie, o ja głupi, niedouczony...

stig
21-11-2008, 12:17
ale to samo można uzyskać w dość krótkim czasie za pomocą samego PSa/ Corela/ gimpaA nawet lepiej -- uzywajac Lens Blur z Photoshopa. Nie trzeba robic wielu kopii warstwy, bo LB uwzglednia wysmarowany "Z-Bufor" (nota bene -- przydalby sie, jako dodatkowy kanal mozliwy do wyciagniecia z NEFow ;) ). Mozna tez kombinowac z parametrami "obiektywow", dobierajac chociazby ilosc listkow przeslony. Nooo... tyle, ze serduszek nie wymaluje. ;)
W kazdym takim sofcie niestety wszystko rozbija sie o namalowanie dobrej mapy odleglosci jako maski dla narzedzia.

bombel
21-11-2008, 12:39
Jest już działający prototyp aparatu, który na istniejącej matrycy zapisuje informacje o odległości (Z-Bufor jak mówicie) i potem w domciu, po plenerze wybiera się po prostu plan, jaki ma być ostry. Z jednej klatki. Z zachowaną fizyką GO, nieostrości i tak dalej...

Widziałem film (screen) jak to robi - to naprawdę zapowiada się rewolucyjnie. Pełna kontrola nad ostrością po wykonaniu zdjęcia...

stig
21-11-2008, 12:44
Jest już działający prototyp aparatu, który na istniejącej matrycy zapisuje informacje o odległości (Z-Bufor jak mówicie) i potem w domciu, po plenerze wybiera się po prostu plan, jaki ma być ostry. Z jednej klatki. Z zachowaną fizyką GO, nieostrości i tak dalej...

Widziałem film (screen) jak to robi - to naprawdę zapowiada się rewolucyjnie. Pełna kontrola nad ostrością po wykonaniu zdjęcia...Masz na mysli te cuda, co to kiedys Adobe z kims do spolki pokazywalo (rok temu czy nawet jeszcze wczesniej)?

bombel
21-11-2008, 12:51
Nie, jakiś młody i cwany Azjata z MIT wziął i zrobił takie szpejo w ramach matematycznych zabaw. Chyba mu ktoś powiedział, że się nie da, a trafiło na ambitnego...

Był link na dpreview, jak znajdę, to podam.

bombel
21-11-2008, 13:30
No niestety... Gdzieś to zgubiłem.

Opiszę pokrótce. Facet umieścił przed normalną matrycą filtr złożony z mikrosoczewek ułożonych jak plaster miodu, i tym sposobem promień, który miał trafiać na jeden pixel matrycy zostawał rozproszony na grupkę kilku sąsiednich pixeli. Jeden promień (powiedzmy ostry czubek szpilki) nie trafiał na jeden pixel, tylko grupę pixeli; i tak z każdym promyczkiem wchodzącym przez obiektyw - zamiast na jeden pixel, każdy promyk zapisywany był na grupkę sąsiednich pixeli.

Tworzył się obraz kosmicznie skomplikowanych powiązań, oczywiście nie do normalnego obejrzenia... Ale za pomocą skomplikowanej matematyki i rachunku tensorowego z takiej macierzy powiązań dało się odtworzyć informację o odległości - a o to w sumie chodziło.

I teraz to, co mną wstrząsnęło: pokazali film, jak to się dzieje. Wyobraź sobie rządek pływaków, jak stoją na słupkach startowych pochyleni na moment przed startem, a zdjęcie zrobione jest z boku basenu, pół kroku do przodu dystansu. Wszyscy zawodnicy widoczni, ostrość skupiona na pierwszym od obiektywu, ostatni daleko poza GO.

I film pokazuje to, co normalnie widzisz w wizjerze aparatu, jak masz zapięty obiektyw 200/2.8 i powoli zmieniasz ostrość z pierwszego zawodnika na ostatniego - piękną zmianę ostrości ze wszystkimi szykanami: bokeh, lekka zmiana perspektywy, rozmycia, siedmiolistkowa przysłona na światłach... I to wszystko na już zrobionym zdjęciu!

Chyba ktoś tu kiedyś na forum też o tym pisał, chętnie bym jeszcze raz zobaczył ten filmik, pamięta to ktoś?




Z tego co zapamiętałem technologicznym problemem była zbyt małe skupienie tego filtra soczewek przed matrycą - ze średniego formatu Pentaxa osiągali jakieś marne wielkości obrazków - kilkaset pixeli na kilkaset...

Erie
21-11-2008, 13:56
No niestety... Gdzieś to zgubiłem.

Opiszę pokrótce. Facet umieścił przed normalną matrycą filtr złożony z mikrosoczewek ułożonych jak plaster miodu, i tym sposobem promień, który miał trafiać na jeden pixel matrycy zostawał rozproszony na grupkę kilku sąsiednich pixeli. Jeden promień (powiedzmy ostry czubek szpilki) nie trafiał na jeden pixel, tylko grupę pixeli; i tak z każdym promyczkiem wchodzącym przez obiektyw - zamiast na jeden pixel, każdy promyk zapisywany był na grupkę sąsiednich pixeli.

Tworzył się obraz kosmicznie skomplikowanych powiązań, oczywiście nie do normalnego obejrzenia... Ale za pomocą skomplikowanej matematyki i rachunku tensorowego z takiej macierzy powiązań dało się odtworzyć informację o odległości - a o to w sumie chodziło.

I teraz to, co mną wstrząsnęło: pokazali film, jak to się dzieje. Wyobraź sobie rządek pływaków, jak stoją na słupkach startowych pochyleni na moment przed startem, a zdjęcie zrobione jest z boku basenu, pół kroku do przodu dystansu. Wszyscy zawodnicy widoczni, ostrość skupiona na pierwszym od obiektywu, ostatni daleko poza GO.

I film pokazuje to, co normalnie widzisz w wizjerze aparatu, jak masz zapięty obiektyw 200/2.8 i powoli zmieniasz ostrość z pierwszego zawodnika na ostatniego - piękną zmianę ostrości ze wszystkimi szykanami: bokeh, lekka zmiana perspektywy, rozmycia, siedmiolistkowa przysłona na światłach... I to wszystko na już zrobionym zdjęciu!

Chyba ktoś tu kiedyś na forum też o tym pisał, chętnie bym jeszcze raz zobaczył ten filmik, pamięta to ktoś?




Z tego co zapamiętałem technologicznym problemem była zbyt małe skupienie tego filtra soczewek przed matrycą - ze średniego formatu Pentaxa osiągali jakieś marne wielkości obrazków - kilkaset pixeli na kilkaset...

tak zgadza sie, można było dowolnie wybierać punkt ostrości PO wykonaniu zdjęcia, bo zapisywany był kąt pod jakim na mikrosoczewki (czy też mikrofasetki) padało światło i poprzez odpowiednie obliczenia można było uzyskiwać niemal dowolny obraz... problem tylko był taki, że rozdzielczość aparatu spadała z np. 10 megapikseli do 300 x 200 czy jakoś tak - ta liczba mikrosoczewek nie może być póki co zbyt duża :(


A nawet lepiej -- uzywajac Lens Blur z Photoshopa. Nie trzeba robic wielu kopii warstwy, bo LB uwzglednia wysmarowany "Z-Bufor" (nota bene -- przydalby sie, jako dodatkowy kanal mozliwy do wyciagniecia z NEFow ;) ). Mozna tez kombinowac z parametrami "obiektywow", dobierajac chociazby ilosc listkow przeslony. Nooo... tyle, ze serduszek nie wymaluje. ;)
W kazdym takim sofcie niestety wszystko rozbija sie o namalowanie dobrej mapy odleglosci jako maski dla narzedzia.

kurde fajny byłby właśnie taki Z-bufor przez aparat robiony - np. aparat oświetla scenę jakimś hologramem i próbkuje z dokładnością nawet niech to będzie 300 x 200 pikseli odległość obiektów fotogafowanej sceny - potem będzie można sie bawić w zmianę punktu ostrości (w ograniczonym zakresie), w ustawienia głębi ostrości itd. - cóż pożyjemy, zobaczymy... tylko co wówczas zrobią puryści fotograficzni - czy wciąż nazwą taką scenę fotografią?

btw istnieją skanery 3D, nawet się na polibudzie śląskiej można pobawić taką zabawką (o ile tylko znów czegoś nie brakuje :D), więc wykonalne to jest, tylko kwestia skali i szybkości skanowania

JK
21-11-2008, 14:10
Żeby zrobić taki obrazek pseudo 3D, trzeba mieć zarejestrowane dwa (lub więcej) obrazy robione z dwóch różnych miejsc (stereoskopia). Na takiej właśnie zasadzie człowiek ocenia odległości, bo ma dwie gałki oczne znajdujące się w różnych punktach. Powstają wtedy dwa obrazy, na których jest zrejestowany ten sam obiekt, w tym samym momencie. Oczywiście oba obrazy powinny mieć maksymalną możliwą GO. Znając rozstaw oczu (obiektywów) można ocenić odległości poszczególnych punktów obrazu od obserwatora. A dalej to już tylko czysta geometria, powtarzana wielokrotnie, dla wszystkich punktów obrazu, trójwymiarowy model sceny, analiza przesłaniania, korekty związane z GO i takie tam drobiazgi. :wink: W sumie dość prosta geometria. Problem jednak w tym, żeby takie dwa obrazy uzyskać. Najlepiej by było mieć dwa obiektywy w różnych miejscach, a na dodatek, im większy rozstaw tych obiektywów, tym większa dokładność wyznaczenia tych odległości. Tylko, że to trochę wykracza poza standardową konstrukcję aparatu. Więc sobie kombinują z tym "odchylaniem". Ale to i tak da tylko wrażenie trójwymiarowości.

Erie
21-11-2008, 14:18
Żeby zrobić taki obrazek pseudo 3D, trzeba mieć zarejestrowane dwa (lub więcej) obrazy robione z dwóch różnych miejsc (stereoskopia). Na takiej właśnie zasadzie człowiek ocenia odległości, bo ma dwie gałki oczne znajdujące się w różnych punktach. Powstają wtedy dwa obrazy, na których jest zrejestowany ten sam obiekt, w tym samym momencie. Oczywiście oba obrazy powinny mieć maksymalną możliwą GO. Znając rozstaw oczu (obiektywów) można ocenić odległości poszczególnych punktów obrazu od obserwatora. A dalej to już tylko czysta geometria, powtarzana wielokrotnie, dla wszystkich punktów obrazu, trójwymiarowy model sceny, analiza przesłaniania, korekty związane z GO i takie tam drobiazgi. :wink: W sumie dość prosta geometria. Problem jednak w tym, żeby takie dwa obrazy uzyskać. Najlepiej by było mieć dwa obiektywy w różnych miejscach, a na dodatek, im większy rozstaw tych obiektywów, tym większa dokładność wyznaczenia tych odległości. Tylko, że to trochę wykracza poza standardowoą konstrukcję aparatu. Więc sobie kombinują z tym "odchylaniem". Ale to i tak da tylko wrażenie trójwymiarowości.

niekoniecznie - wystarczy oświetlać scenę promieniem (wiązką) i badać czas powrotu do nadajnika do utworzenia mapy odległości

a co do tego o czym wspomniał Bombel to uwierz, że to nie jest tylko wrażenie trójwymiarowości, bo... można było nawet scenę obracać o parę stopni w lewo/prawo, dół/górę i... widzieć co jest ZA obiektem na pierwszym planie - w ograniczonym zakresie obrotu, ale zawsze

btw zakładki znów przychodzą z pomocą - http://graphics.stanford.edu/papers/lfcamera/

i strona tego gościa - założył swoja firmę http://www.refocusimaging.com/gallery/

JK
21-11-2008, 14:32
Jak się zrobi model 3D, to można już sobie robić wszystko. Ale niestety taki pomiar (typu echosondy), o jakim myślisz, prosty i tani nie jest. Można to oczywiście zrobić w ramach badań naukowych, albo dla pochwalenia się możliwościami, ale w normalnej puszce jest to raczej trudno wykonalne. O wiele prościej byłoby lekko ruszyć oś optyczną (VR już jest i właśnie jakoś tak działa), ale pozostaje pytanie jak bardzo trzeba tę oś optyczna ruszyć i w jakim czasie to się da zrobić. Reszta jest już prosta, bo to tylko zwykłe przeliczanki.

Takie obrazki krążą po necie już kilka lat i gdyby to było takie proste do zrobienia, to już dawno byś to mógł kupić i robić sobie takie cuda na zwykłych zdjęciach. Technika modeli 3D jest powszechna, ewentualna wymiana filtra, to też chyba nie jest wielki problem. Więc nie tu są kłopoty.

Erie
21-11-2008, 14:34
Jak się zrobi model 3D, to można już sobie robić wszystko. Ale niestety taki pomiar (typu echosondy), o jakim myślisz, prosty i tani nie jest. Można to oczywiście zrobić w ramach badań naukowych, albo dla pochwalenia się możliwościami, ale w normalnej puszce jest to raczej trudno wykonalne. O wiele prościej byłoby lekko ruszyć oś optyczną (VR już jest i właśnie jakoś tak działa), ale pozostaje pytanie jak bardzo trzeba tę oś optyczna ruszyć i w jakim czasie to się da zrobić. Reszta jest już prosta, bo to tylko zwykłe przeliczanki.

kiedyś matryca CCD była zwykłym chwaleniem się możliwościami, więc... :D

bombel
21-11-2008, 15:04
O tak - to on właśnie!!! Dzięki Erie - pamiętałem twarz gościa i to zdjęcie, a nie pamiętałem czego szukać....

Erie
21-11-2008, 15:11
O tak - to on właśnie!!! Dzięki Erie - pamiętałem twarz gościa i to zdjęcie, a nie pamiętałem czego szukać....

po to sie przydają zakładki :D