Zobacz pełną wersję : D50, 70s - wytrzymalość mechaniczna body
Jako, ze nie miałem jednoczesnie tych dwoch aparatow w rece i ich nie uzytkuje pozwalam sobie tu na moje pytanie.
Jestem dosc niespokojnym duchem i niedawno mialem nieszczescie rozwalic swojego kompakta. Teraz przy zakupie lustrzanki chcialbym wiedziec czy te dwa korpusy czyms sie roznia jesli chodzi o zastosowane materialy i ogolna wytrzymaloscia mechaniczna. Zakladam oczywiscie mniej ekstremalne sytuacje niz upadek na beton z 1,5 m co mi sie przydarzylo.
No i prosze nie piszcie mi o wytrzymalosci drozszych body Nikona :)
PS: postanowilem sie odezwac po ponad rocznym przegladaniu Forum :wink:
Idziesz na Wojne czy chcesz robić zdjęcia .....? :)
przegladajac forum mozesz nawet w niedalekim czasie (ostatnie kilka dni) mozna znalezc posty gdzie to ludziom pospadaly D50 czy D70 z wysokosci okolo metra :)
z tego co pamietam to pechowy upadek D50 spowodowal zerwanie mocowania w kitowym 18-55 ale korpus dziala w 100% z D70 nie pamietam jak bylo :) poszukaj popytaj hehe
mi osobiscie puszka nie upadal i raczej nie mam zamiaru testowac :)
Forum oczywiscie przegladam wstecz i wzdluz :)
Najbardziej mnie interesuje info, czy jesli chodzi o obudowe D50 i 70s niczym sie nie roznia, czy jednek w D70s jest coś lepiej?
mati_wrc
05-07-2006, 13:06
Mam porownanie D70s z D50 i wg mnie niczym sie nie różnią jesli chodzi o trwałość body. W D70s jest dołączana dodatkowa przeźroczysta klapka na wyświetlacz, takiej klapki nie ma w D50 ale to jeśli chopdzi o zarysowania ekranu. No ale wykonanie jest identyczne.
bawilem sie i D50 i D70,wykonane sa z tych samych materialow,dla mnie bynajmniej roznic nie bylo,co do trwalosci, to nic Ci te obudowy nie dadza bo jakos specjalnie opancerzone nie sa,wiec musisz uwazac na kazde uderzenie bo mozesz lekkim puknieciem zrobic wieksza szkode sprzetowi(i sobie) niz upadek z 1,5m na ziemie. pozdrawiam
A moze zamiast testowac wysokosci z jakich aparat moze spaśc bez szkody bezpieczniej nosić go na pasku na szyi ?? ;)))
Kolekcjoner
05-07-2006, 14:58
Wiesz może kup obydwa, porób testy wytrzymałościowe: upadek, rzut, lot swobodny. Byłoby co poczytać na forum, a i tobie w kwestii "pancerności" obu korpusów cośby się rozjaśniło. :mrgreen: :lol: :wink:
....I wtedy już wiedziałbyś, który wybrać :wink: , czy nie :(
Pozdrawiam
A moze zamiast testowac wysokosci z jakich aparat moze spaśc bez szkody bezpieczniej nosić go na pasku na szyi ?? ;)))
ok, mam juz jasnosc w sprawie. Co do noszenia na szyi, to sprawa wygladala tak, ze przejezdzal wyscig kolarski, ja na murku, aparat w rece. W pewnej chwili chcialem szybko zmienic miejsce fotografowania, zeskakuje z murku i zamiast patrzec co robie, patrzylem na wyscig. Wyladawalem na bruku, aparat uderzyl o obiektyw, ja sie podrapalem. Az boje sie myslec co by bylo jakbym mial lustrzanke na szyi. Po prostu jest to nauczka na cale zycie - uwazaj na siebie i aparat.
... uwazaj na siebie i aparat.
hehe ja uwazam najpierw na sprzet a potem na siebie :)
hehe ja uwazam najpierw na sprzet a potem na siebie
Amatorzy martwia sie o sprzet, profesjonalisci o pieniadze, a mistrzowie o swiatlo
:)
@spl ja nigdy nie mowilem ze jestem profesionalista czy cos w tym stylu :)
a tego ze jestem amatorem wcale sie nie wstydze!!!
Ja podobnie. Stad :) na koncu postu :)
a tak na marginesie, jesli ktos dba o sprzet to raczej jest to pozytywna cecha ...
Jesli ktos dba o sprzet bardziej niz o siebie, to niewiele moim zdaniem ma to wspolnego ze zdrowym rozsadkiem :)
Pozartowalismy... Koniec OT :)
gulupi przyklad, sopada ci obiektyw nawet kit :D wolisz patrzec jak rozbija sie na betonie czy zlapac go ryzykujac podrapanie reki o beton?? :)
ale ok koniec dyskusji bo Off Topic sie robi
Kiedys taki temat poruszalem - polecono mi D2h - i 3mam sie tego...
Megazordon
15-07-2006, 00:45
Jak to powiedział jeden z bohaterów Pulp Fiction (bodajże Vincent): "Gówno łazi po ludziach". Oczywiście o sprzęt trzeba dbać, ale jak ma spaść to i tak spadnie - determinizm i tyle.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.