Zobacz pełną wersję : Wysokie ISO na zdjeciach.
Witam. Mam maly problem z wyborem nowego aparatu. Chcialbym sie upewnic, jaka jest roznica jakosci zdjec [odbitek na papierze] pomiedzy D300/700 na wysokim ISO od 1600. Wielkosc odbitek, jakie zamawiam, to 13/18, czasem zrobie tez cos w 20/30. Majac na mysli wysokie ISO wiaze je z naprawde trudnymi warunkami oswietleniowymi gdzies w ciemnych zakamarkach ulicy. Dotychczas fotografowalem D50 i po ostatnim wyjezdzie i uzeraniu sie z AF i ISO 1600 dojrzalem do wymiany aparatu. Mam nadzieje, ze z Wasza pomoca zapadnie ostateczna decyzja.
Pawel Pawlak
14-11-2008, 19:59
Wiesz jeśli chcesz fotografować poczynając od iso1600 w górę, to raczej tylko d700.
e, no nie przesadzajmy,że D300 sięcałkiem nie nadaje do wysokich ISO - zależy od wymagań i czy oglądasz na monitorze 1:1 ,czy na odbitce i jakich rozmiarów. 1600 jest akceptowalne, a w sprzyjających warunkach da się i na 3200 zrobić że nic nie razi na formacie A4.
Może do jakiś zawodowych bardzo wymających zastosowań to nie jest ideał i w porównaniu do D3/D700 wymięka, ale z kolei w porównaniu z D80, czy D50, toż to niebo a ziemia. Wszystko chyba zależy od punktu siedzenia...
(rymy niezamierzone ale zostawiam ;))
Najlepiej sam sobie przetestuj gdzieś czy dla Ciebie jest OK, wielu użytkowników jest naprawdę zadowolonych i nawet nie myśli o D700 (a jak już to niekoniecznie dla szumów). W testach też jak dotąd chwalą małe szumy D300. Pewnie 2 lata temu wszyscy pialiby z zachwytu a odkąd jest D700 to nagle D300 zrobiło się mocno szumiące..jak to się skala porównawcza zmienia ;)
EDIT: hmm doczytałem o tych strasznie ciężkich warunkach..no jak chcesz bez lampy całkem po ciemku robić ;) to może rzeczywiście D700, w bardzo marnym świetle na 3200 to już może nie zawsze się udać, z tym się trzeba zgodzić..chyba musisz sam zobaczyć, bo rożne są wymogi, dla niektórych D80 daje radę na ISO 1600 na odbitkach...a dla innych jak widać D300 za słaby...
Zamieniłem D300 na D700 właśnie dla tej różnicy. Przy wysokich czułościach D700 pozwala na uzyskanie czystrzych barw o lepszym nasyceniu i lepszych przejściach tonalnych.
daniello
14-11-2008, 21:54
Drukowałem fotkę z ISO 1600 na A3+ i zdecydowanie polecam D700 jeśli Cię cena nie zrazi.
Na Twoim miejscu jednak wybrałbym d700. No chyba że masz kasę na d 3 ;-)
A do tego typu fotografii najlepsze są jasne i niestety drogie szkła..
Problem to nie iso o ciemne szkla.
Zainwestuj nawet w D200 i szkla 1.8 lub jasniejsze.
no ni tak do końca - zależy co się fotografuje - na hali sportowej jest jasno jak w dzień - ale normalnie zawody to na iso ile się da bo czasy muszą być małe - wiec wszystko zależy od miejsca siedzenia
Pawel Pawlak
14-11-2008, 23:24
Maciex, ja nie uważam żę d300 jest złe, tylko jeśli się zakłada że będzie się fotografowała w przedziale 1600 w górę to d700 jest zauważalnie lepszy :) Co do używalności d300 w słabym świetle, to tak jak napisałeś: wszystko zależy od wielkości odbitki i od warunków - między zdaniem 800-2500.
cypherdid
14-11-2008, 23:40
z D300 i ISO1600 na 30x40cm szumu nie widzę
To ze szumy sie pojawia jest dla mnie oczywiste ,chodzi mi raczej o ich rodzaj.Nie jestem szumofobem i nie ogladam zdjec w 400-tu krotnym powiekszeniu na monitorze ,staram sie robic zdjecia tak zeby nie spedzac zbyt wiele czasu przy komputerze .Ladnie szumiacy jpeg ,nadajacy sie na odbitke to jest to czego oczekuje od nowego aparatu.Zawsze zabieram na wyjazdy tylko dwa obiektywy i sa to jasne zoomy .Zdaje sobie sprawe z tego ze przejscie z Dx-a na FX wiaze sie ze zmiana Dx-owej optyki .Wiec jesli D 300 sobie poradzi to chetnie zostane przy DX .Moze macie jakies przykladowe zdjecia?
D300 szumi dużo przyjemniej od D50. D50 dawał kolorową sraczkę (chroma noise), ale i tak w swojej klasie bardzo małą, d80 natomiast dawał bardzo brzydki luminance noise. Jeżeli drukujesz w 300 dpi to szum wsiąka w papier, ale nie jest prawdą że d300 nie szumi, bo szumi nawet na niskich czułościach, ale jest to bardzo "elegancki" szum, który nie przeszkadza w ogóle przy mniejszych formatach, gdzie nie dodajesz pixeli a odejmujesz. Przy rozdmuchiwaniu fotek (np.30x40) może być różnie, widać to np. na błękitnym niebie, którego wyostrzania lepiej unikać (ale w Twoim przypadku to nie problem). Przy nocnych/ciemnych fotach będziesz widział jednak ten szum, chyba że zmulisz obrazek odszumiaczem.
W ogóle to chciałem napisać że d700 szumi mniej.
pozdr
Z szumem w D300 na ISO 1600 nie jest tak źle, w ręcz przeciwnie jest całkiem dobrze. Znam takich którzy dodają jeszcze dla wzmocnienia efektu dodają jeszcze ziarna. Jednak fakt, faktem kup D700, bo to już insza inszość i inna epoka. Oprócz pełnej klatki daje jeszcze nowe możliwości w postprocesie.
Z szumem akurat w D300 bym nie przesadzal - zwlaszcza biorac pod uwage rozmiar odbitek jakie kolega ma zamiar robic - przy iso 2500 powinno byc ok.
Dodam od siebie tylko ze D700 jest wymagajacy jezeli chodzi o optyke wiec wypadaloby sie zastanowic co do niego dokrecisz.
Dodam od siebie tylko ze D700 jest wymagajacy jezeli chodzi o optyke wiec wypadaloby sie zastanowic co do niego dokrecisz.
Ja nie wiem co Wy z tymi wymaganiami... Mam D700, podpinam trzy szkła, które podpinam też do D80, czyli 50/1.8 , 35/2 i S70-200/2.8... Nie widzę tu większych wymagań matrycy FX. Raczej jest chyba odwrotnie, dzieki temu, że na większej powierzchni są rozłożone pixele..
Dokładnie. Dlatego (na przykład) stary składnik analogowych kitów Nikona 28-80 na DXie był uważany za badziewie, ale na filmie wcale aż taki tragiczny nie był. Fotki z DXa są powiększane znacznie bardziej, żeby uzyskać sensowne formaty zdjęć, a w konsekwencji znacznie bardziej powiększane są różne aberracje (np. chromatyczne), które produkuje obiektyw. Z jednej strony DX pracuje środkiem szkła, gdzie osiągi są lepsze, ale z drugiej strony FX ma mniejsze upakowanie pikseli, co w pewnym stopniu niweluje wady optyczne słabszych obiektywów. Nikt tego wszystkiego nie bada, bo testerzy zazwyczaj nie mają do dyspozycji kompletu sprzętu, a często niezbyt dokładnie wiedzą o co tu chodzi. A swoją drogą ciekawe jak by wyszły takie porównania, ale zrobione rzetelnie i w sposób przemyślany.
Co chwila ktoś wyskakuje z tekstem że D700 (D3) jest bardziej wymagający od szkieł niż matryce DX, bzdury straszne.
FX jest bardziej wymagający od szkieł!
- żeby korzystać z FX trzeba mieć szkła FX, a DX akceptuje jak leci... ;)
>JK: widziałem i zrobiłem kilka fotek (nie-)sławetnym 28-80G: po przymknięciu i w ogniskowych 35-70 to jest zaskakujące szkło...
(korekcja aberracji w D700 sobie dobrze radzi...).
W takim razie moja D700 magicznie wylapuje mydlo na szklach ktore na D200 byly ostre od pelnego otworu.
Zobacz pod ten link.Zdjęcie zrobiłem NIkonem D300 na ISO 3200.Redukcja szumów w aparacie ustawiona na LOW.dalej już nie odszumiane.Co prawda jest to "mała" fotka ale wyszło naprawdę OK.W oryginale (NEF) jest b.dobrze.
http://www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/dyskutowalnia.php?typ=z&zdjecie=38346&st=
Pozdrawiam
W takim razie moja D700 magicznie wylapuje mydlo na szklach ktore na D200 byly ostre od pelnego otworu.
Mam dostęp do D200, D3, D2x i kilku innych puszek i różnych szkieł więc sobie niejedno porównanie zrobiłem. Faktycznie zobacz czy ci dane szkło dobrze trafia, ewentualnie napisz co porównujesz, czy jpgi z puszki czy nefy obrabiane w ten sam sposób. Ja odnoszę się do nefów i obrabianych C1 (ten soft nie bierze pod uwagę ustawień w puszce więc nie mają wpływu ustawienia np. wyostrzania w puszce w przeciwieństwie do NXa, ale to też można sobie zmienić)
Szkiel juz bardziej nie sprawdze bo puscilem w lepsze rece(70-300VR i 24-85).Obecnie praktycznie nie odpinam 50 1.4 i jest idealnie - tak samo chocby z 90tka tamrona(choc to jakies specjalnie drogie szklo nie jest).
Teoria teorią ale korzystanie z calej powierzchni szkla a nie tylko z centrum moim zdaniem stawia wieksze wymagania optyce.
ale nie bierzesz pod uwagę upakowania pikseli więc co najwyżej większe wymagania są w rogach a nie w centrum
Im wiecej pikseli na danej powierzchni tym wiecej detali - przynajmniej teoretycznie.
Tak czy inaczej zdjecia wychodzily mi bardziej miekkie przy paru szklach i tyle - zmienilem szkla i jest ok.
Nie, im więcej pikseli na danej powierzchni to większe wymagania od szkieł.
Teoria teorią ale korzystanie z calej powierzchni szkla a nie tylko z centrum moim zdaniem stawia wieksze wymagania optyce.
???
DX też korzysta z całej powierzchni szkła.
???
DX też korzysta z całej powierzchni szkła.
Ale obiektyw nie-DX na DX już nie...
???? To znaczy że 50/1.8 nie jest na d300 1.8???
Obojętne jaki to jest obiektyw, łapie światło całą powierzchnią. A że matryca wycina tylko środek, to nie znaczy że ten środek pochodzi tylko ze środkowej części szkła!
A że matryca wycina tylko środek, to nie znaczy że ten środek pochodzi tylko ze środkowej części szkła!
a jeśli nie ze środkowej, to z jakiej?
szkło pełnoklatkowe rzutuje obraz na powierzchnię koła o średnicy ~43mm (43mm = pierwiastek z (36mm^2+24mm^2)). Matryca FX wycina sobie z tego rzutowania prostokąt ~36mmx24mm, natomiast matryca DX wycina sobie tylko prostokąt o wymiarach ~24mmx16mm
Wycina sobie z obrazu rzuconego, ale środkowa część tego obrazu nie jest stworzona przez odpowiednio "środkową" część szkła, tylko przez całą powierzchnię.
???? To znaczy że 50/1.8 nie jest na d300 1.8???
Rodzaj i wielkość matrycy nie wpływa na jasność obiektywu.
Obojętne jaki to jest obiektyw, łapie światło całą powierzchnią. A że matryca wycina tylko środek, to nie znaczy że ten środek pochodzi tylko ze środkowej części szkła!
Do obiektywy światło wpada przez przednią soczewkę. Matryca rejestruje obszar obrazu, który na nią pada zależnie od swojej wielkości, stąd różnica w polu widzenia przy matrycach/klatkach o różnych powierzchniach. Oznacza to, że nie wszystko co wpada do obiektywu zostanie odwzorowane na zdjęciu, czyli nie cała powierzchnia przedniej soczewki zostanie wykorzystana.
Wycina sobie z obrazu rzuconego, ale środkowa część tego obrazu nie jest stworzona przez odpowiednio "środkową" część szkła, tylko przez całą powierzchnię.
Właśnie odwrotnie - obraz "po cropie" powstaje dzięki "środkowi" szkła:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://i246.photobucket.com/albums/gg98/pawel7/dx_fx.jpg)
Mam nadzieję, że wątpliwości rozwiane i więcej dezinformacji nie będzie ;P
Arcyszpieg
16-11-2008, 09:27
D700.
Ale was wypuściłem z tym "środkiem szkła". Nie chciałem, ale tak wyszło. :wink: To było oczywiście uproszczenie i miało oznaczać środkową część obrazu, który "podukuje" obiektyw jako całość (w naszym języku - szkło), czyli oznaczało to środek kadru, środek tego, co szkło "rzuca" na płaszczyznę matrycy.
Oczywiście idealna (teoretyczna) soczewka powinna skupiać wszstkie promienie wychodzące z jednego rzeczywistego punktu, w jednym punkcie, po drugiej stronie (jeśli soczewka jest skupiająca). Nie jest ważne, w jakiej odległości od osi optycznej jakiś promień świetlny do tej soczewki dociera. I tak powinien on póżniej trafić tam, gdzie trzeba. Gdyby było inaczej zamiast ostrego obrazu powstała by totalnie rozmyta plama. To oczywiście dotyczy rozważań teoretycznych i tzw. cienkich soczewek. Jeśli soczewka ma grubość, czyli jest soczewką rzeczywistą i jeśli na dodatek jest tych soczewek kilka (cały obiektyw), to powstają z tego różnie wady optyczne powodowane tym, że promienie nie są "skupiane" idealnie w jednym, teoretycznie wyznaczonym punkcie. Są wtedy "skupiane" gdzieś blisko tego punktu, ale to nie jest punkt idealny (teoretyczny) i trzeba później te wady jakoś korygować.
Pawle, wywal ten obrazek z poprzedniego posta, bo niby gdzieś dzwonią, ale niewątpliwie nie tu. Jeśli chcesz to narysować w miarę poprawnie, to poszukaj takiego obrazka w podręczniku, albo w encyklopedii.
Mam nadzieję, że wątpliwości rozwiane i więcej dezinformacji nie będzie ;P
Twój rysunek jest niewiele wart, z całym szacunkiem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Soczewka1.svg
Powtórzę raz jeszcze, że budowanie obrazu na matrycy dx, fx, mx czy jakiejkolwiek odbywa się całą powierzchnią szkła fx czy dx. Z konstrukcji obiektywu wynika, czy pokrywa ono całą matrycę czy nie.
Pozdr
maki - widziales obiektyw z jedna soczewka?Pomijam ze listki przeslony tez maja znaczenie w ukladzie.
Na spokojnie - to co widzisz w wizjerze to proba odwzorowania przy pomocy lustra tego fragmentu obrazu z soczewki ktory bedzie zapisany na matrycy - jest to tylko prostokatny wycinek okregu i za cholere nie bedzie zebrany z calej powierzchni chocby z racji różnicy kształtu elementów ukladu.
maki - widziales obiektyw z jedna soczewka?Pomijam ze listki przeslony tez maja znaczenie w ukladzie.
Na spokojnie - to co widzisz w wizjerze to proba odwzorowania przy pomocy lustra tego fragmentu obrazu z soczewki ktory bedzie zapisany na matrycy - jest to tylko prostokatny wycinek okregu i za cholere nie bedzie zebrany z calej powierzchni chocby z racji różnicy kształtu elementów ukladu.
Nie musisz mi tłumaczyć, na czym polega różnica między dx a fx.
Bardzo łatwo mogę sobie wyobrazić obiektyw z jedną soczewką. Nawet z listkami przysłony, która ma wpływ na światło, a nie na wielkość tworzonego obrazka (!)
Rzuć okiem na mój link i zauważ: nawet najdalsze od środka części pierwszego szkła (nie wnikam jak dalej zbudowany jest układ) zbierają światło i ogniskują je w środku tworzonego obrazu. W bardzo prosty sposób staracie się pojąć wpływ wielkości sensora na wykorzystanie powierzchni szkła, co w ogóle ma związku.
Pozdrawiam
Nie musisz mi tłumaczyć, na czym polega różnica między dx a fx. Rzuć okiem na mój link i zauważ: nawet najdalsze od środka części pierwszego szkła (nie wnikam jak dalej zbudowany jest układ) zbierają światło i ogniskują je w środku tworzonego obrazu. W bardzo prosty sposób staracie się pojąć wpływ wielkości sensora na wykorzystanie powierzchni szkła, co jest błędem.
Pozdrawiam
Moi drodzy. Poczytajcie trochę zanim zaczniecie coś pisać. Wierzcie mi, to jest dobra i sprawdzona rada.
W teoretycznej soczewce, wszystkie "promienie świetlne" równoległe do osi optycznej skupiają się w ognisku, a nie w "środku tworzonego obrazu". Obraz powstaje w odległości większej niż ogniskowa. Prawdą jest, że każdy "promień świetlny", który jest równoległy do osi optycznej, musi przechodzić przez ognisko, ale obraz punktu nie powstaje w ognisku, tylko dalej. Jest jeszcze druga grupa "promieni świetlnych", które przechodzą przez środek soczewki i ich przebieg nie ulega modyfikacji. Takie dwa "promienie świetlne" (ten równoległy do osi optycznej i ten przechodzący przez środek soczewki) gdzieś się przecinają i wyznaczją położenie obrazu rzeczywistego punktu. W optyce geometrycznej posługujemy się właśnie tymi dwoma promieniami, bo ich przebieg jest jednoznacznie określony (przez wartość ogniskowej) i na podstawie przebiegu tylko tych dwóch charakterystycznych "promieni świetlnych" można wyznaczyć położenie teoretycznego obrazu rzeczywistego punktu. Wybieramy te dwa "promienie świetlne", bo jest nam najłatwiej je analizować, ale wszystkie "promienie świetlne" wychodzące z rzeczywistego punktu i docierające do soczewki, zostana skupione w tym samym punkcie. Oczywiście w przypadku teoretycznej cienkiej soczewki.
Może teraz jaśniej.
Ok, usunąłem błędny schemat obiektywu z matrycą za nim.
Z Waszego opisu wyobrażam sobie teraz, że wygląda to tak:
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/11/dx_fx2-1.jpg
źródło (http://i246.photobucket.com/albums/gg98/pawel7/dx_fx2.jpg)
Czy to się zgadza? (mniejsza oczywiście o to jak konkretnie załamuje się światło, bo to schemat, a nie specyficzny układ optyczny)
Jednak dzięki wam wiem aktualnie trochę mniej niż wiedziałem, ponieważ byłem pewien, że osłona przeciwsłoneczna na tym samym obiektywie przy innej klatce inaczej może winietować. I na tym między innymi oparłem pierwszy dezinformujący rysunek.
Powtórzę raz jeszcze, że budowanie obrazu na matrycy dx, fx, mx czy jakiejkolwiek odbywa się całą powierzchnią szkła fx czy dx. Z konstrukcji obiektywu wynika, czy pokrywa ono całą matrycę czy nie.
Pozdr
Ale to inna historia, bo tu już mówisz o innych obiektywach, a chodziło o to jaki efekt finalny ma to samo szkło przy różnych rozmiarach klatek.
Lepiej. Ale do ideału sporo brakuje. :wink:
pawel, mogę sobie na tapetę walnąć ten rysunek ? ;)
pawel, mogę sobie na tapetę walnąć ten rysunek ? ;)
:shock:
śmiało :-P
otoz mylicie sie wszyscy !!!!!! w nikonie szumia nie tylko matryce ale rowniez szkla nie mowiac o akumulatorach czy obudowach , po prostu nie da sie zyc !!!!! wystrczy poczytac canonboard :mrgreen:
... a jak biorę nikona do łapy to mi zaczyna szumieć w uszach... ;)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.