PDA

Zobacz pełną wersję : reczne ostrzenie na AF



remnaj
13-11-2008, 16:25
Witajcie
Znajomy dorwal moj aparat z 50/1,8 i na ustawonym AF zaczal krecic ostrzeniem. czy to moze w jakis sposob zniszczyc silnik czy sprzeglo jest odporne na takie przypadki? Aparat po sprawadzeniu ostrzy normalnie, ale uraz w sercu pozostal.

ADAS
13-11-2008, 16:29
To normalne, że zadrta w sercu zostanie. W miarę normalne jest że wszyscy, których dopuszczam by sobie popatrzyli szukają zuma w stałkach:evil:.
Mi sie wydaje że nie ma to większego znaczenia jeśli takie sytuacje występują okazjonalnie. musi tam byc sprzęgło czy coś podobnego. To jest też kolejny dowód na to, że sprzętu foto, żony, i samochodu się nie pożycza.

swider
13-11-2008, 17:49
Nie powinno sie nic stac. No chyba, ze kolega targal na sile pierscien w ta i z powrotem bo stwierdzil, ze trzeba wyrobic bo cosik ciezko chodzi zum :mrgreen:

jendryn
13-11-2008, 17:53
chyba nie ma opcji zepsucia:) ja jak pierwszy raz w stycznosci ze stałką zaczałem kręcic pierscieniem, to pracownik salonu zzieleniał:) pomimo tego nic sie nie stało, a ja sie zastanawiałem dlaczego to tak ciężko chodzi :)

ps: kreciłem pierscieniem jak denkiem od ruskiego słoika:)

tomekudla
13-11-2008, 18:02
Przyzwyczajenie to druga natura człowieka. Jak się przesiadałem z małpki canona na lustro to szukałem "dźwigni" zmiany zoomu tam gdzie była w małpce...:mrgreen:

carl00s
13-11-2008, 19:15
e tam:D. Kolega ma D50, w ktorym silnik zoomu cos zaniemaga od czasu do czasu, i trzeba mu "pomoc" zaskoczyc przez parokrotne przekrecenie pierscienia obiektywu "od deski do deski". Po takim zabiegu spokoj jest na jakis czas, po czym trza operacje powtorzyc. Czyli nie psuje, a wrecz nawet naprawia sytuacje:D.

ekonet
13-11-2008, 19:57
Róbcie tak dalej... W instrukcjach od obiektywów piszą wyraźnie, aby przełączać obiektywy nie-afsowe w tryb M, niekiedy zaleca się przełączać również korpus. Ale każdy robi, jak chce. Można sobie nawet porysować gwoździem soczewki, to wolny kraj.

remnaj
13-11-2008, 20:04
no ja zzieleniałem jak to zobaczyłem. :(

carl00s
13-11-2008, 20:48
ekonet - nie sposob sie z Toba nie zgodzic:). Jednak - nikon to nie sa narzedzia TOPEX albo notebooki toshiba, ktore psuja sie od samego stania - tak, ze strach w reke wziac. I nie mowie tutaj, zeby robic cos nagminnie wbrew instrukcji czy nawet zdrowemu rozsadkowi - mowie o tym, ze to nei jest jajko, ze jeden zly ruch spowoduje uszkodzenie.
Wiecej wiary w swoje maszyny - to nie jest chinska jednorazowka.

swider
13-11-2008, 21:09
to nie jest chinska jednorazowka.
Tylko tajlandzka :p

Bienias
13-11-2008, 21:17
A co z kręceniem pierścienia ostrości przy przeostrzaniu (niektóre obiektywy chyba na to pozwalają) jeżeli focus jest na AF w puszce (np. Sigma 30/1,4 HSM nie ma przełącznika AF/MF na obudowie obiektywu). Jest jakieś sprzęgiełko zapobiegające ew. uszkodzeniom mechanizmu ustawiania ostrości /silniczka w obiektywie

ekonet
13-11-2008, 21:28
W HSMach konstrukcja pozwala na bezkolizyjne doostrzanie ręczne. Mało tego - gdy zaczynasz kręcić pierścieniem, system przyjmuje do wiadomości, że przejąłeś kontrolę nad ostrością. Czasem to jest sposób, by wymusić wyzwolenie migawki w przypadku wątpliwości AF. Ale i pułapka - gdy w ferworze walki oprócz pierścienia zmiany ogniskowej poruszysz pierścieniem ostrości - duża szansa na nieostre zdjęcie.

wasilewk
14-11-2008, 19:22
Nie powinno sie nic stac. No chyba, ze kolega targal na sile pierscien w ta i z powrotem bo stwierdzil, ze trzeba wyrobic bo cosik ciezko chodzi zum :mrgreen:

Tiaaaa!!!!

Filtr od monitora musiałem zdjąć do czyszczenia!!!!!

Masz pięć!!!!

swider
14-11-2008, 20:01
hehehe... przynajmniej miales powod do wyczyszczenia ;)

wasilewk
14-11-2008, 20:05
hehehe... przynajmniej miales powod do wyczyszczenia ;)

Taak ! Ale jak długo można się śmiać z jednej rzeczy !!!! (na oczy już nic prawie nie widzę!):mrgreen:

Pzdr.

remnaj
14-11-2008, 20:10
wam widze smiesznie a mi nie jest do smiechu :(

wasilewk
14-11-2008, 20:16
wam widze smiesznie a mi nie jest do smiechu :(

Nie, no, powaga ! Słuchaj moderatora ! On naprawdę dużo wie. Ale, cha, cha cha ......

No, nie mogę: "kolega targal na sile pierscien w ta i z powrotem bo stwierdzil, ze trzeba wyrobic bo cosik ciezko chodzi zum Czasami "Sami swoi" się przypominają [Er kondyszon słabowate !]. SORRY !

Pzdr.:mrgreen:

swider
14-11-2008, 21:30
wam widze smiesznie a mi nie jest do smiechu :(
Juz Ci pisalem, ze nic nie powinno sie stac, jesli zwrociles mu uwage zawczasu. Nie martw sie, jakby mialo byc cos nie tak, to juz bys zauwazyl.

wasilewk - no juz, juz... spokojnie, oddychaj gleboko ;)
Tez czasem tak mam, ze jak sie zaniose smiechem to koniec :)