PDA

Zobacz pełną wersję : Matryca D80 +gruszka, zmiotka i odkurzacz



pukas
06-11-2008, 12:56
Witam

Wiem ze wielokrotnie byl juz ten watek poryszany ale jakos za zbyt oczywiste uznano oswietlenie w czasie czyszczenia matrycy - wiec nik o tym nie wspominal.

No wiec pytanie do osob ktore juz czyscily samodzielnie - Moj D80 sie bardzo przybrudzil podczas zmiany szkla w terenie - a poniewaz u mnie wszystko musi byc na 100% - denerwuje mnie juz sama mysl o tym ze gdzies tam siedza te paprochy i mi paskudza fotki - zabieram sie na dniach do czyszczenia - dzisiaj jade wybrac gruszke i moze jakis pedzelek do czyszczenia lustra( nie wiem czy tak mozna wogole :-D) , nurtuje mnie pytanie o swiatło - czy moge po podniesieniu lusta poswiecic tam latarka albo lampka stołowa (zarowka pewnie z 60W), jesli nie to jak mam namierzyc te pyłki - na czuja ? pylki sa raczej duze bo kropy na zdjeciach wygladaja jak cholerne ufo w Klewkach - (nawet sobie nie zdajecie sprawy jak mnie to denerwuje :-/ )

mrpawcio
06-11-2008, 13:04
Kup największą gruszkę w aptece (bez talku) i zasysaj powietrze, ja u siebie widziałem wyraźnie paprochy przy normalnym świetle dziennym. Jeśli paprochy nie chcą schodzić to daj puszkę komuś kto się na tym zna albo poczytaj dokładnie wątki na forum

pukas
06-11-2008, 13:07
no ok - ale co ze swiatlem ?? moga tam swiecic na ta matryce czy nie moge ?

mrpawcio
06-11-2008, 13:30
Na to pytanie to już Ci nie odpowiem, tylko nie wiem po co świecić skoro te paprochy doskonale widać w świetle dziennym

mOSAd
06-11-2008, 23:40
Są zestawy do dokładniejszego czyszczenia matrycy, zawierają one podświetlany okular - soczewkę, przez którą obejrzysz sobie wyraźnie całą matrycę. Przy dobrym wzroku jednak, nie ma z tym problemu, jeśli sprawa jest jednorazowa. Te zestawy służą raczej do dokładnego czyszczenia na mokro, więc może to nie jest konieczne. Paprochy spokojnie zobaczysz w świetle dziennym (np przy oknie), a ich lokalizację znasz już ze zdjęć. Pamiętaj, że matryca jest "odwrócona" i góra/dól, lewo/prawo są być może nie tam gdzie ich oczekujesz.
Przeczytaj dokładnie procedurę postępowania przy czyszczeniu (wątki na forum) i pamiętaj, że jakakolwiek ingerencja fizyczna (dotykowa) to ostateczność i należy ją przeprowadzać bardzo świadomie, lub po prostu zlecić ją jakiemuś serwisowi foto.
Dobra duża (czysta) gruszka i trochę uwagi i cierpliwości wystarczają w 80% przypadków.

autograf
06-11-2008, 23:44
czy moge po podniesieniu lusta poswiecic tam latarka albo lampka stołowa (zarowka pewnie z 60W), jesli nie to jak mam namierzyc te pyłki - na czuja ? pylki sa raczej duze bo kropy na zdjeciach wygladaja jak cholerne ufo w Klewkach - (nawet sobie nie zdajecie sprawy jak mnie to denerwuje :-/ )

Gruchą się dmucha trzymając korpus komorą do dołu.

Olej świecenie - dmuchaj na czuja, czyli w komorę. Uważaj tylko, by za głęboko dziobaka nie wsadzić ;) Tyle.

irek6311
06-11-2008, 23:51
Gruchą się dmucha trzymając korpus komorą do dołu.

Olej świecenie - dmuchaj na czuja, czyli w komorę. Uważaj tylko, by za głęboko dziobaka nie wsadzić ;) Tyle.Skuteczna metoda 3x już mi pomogła na syf z matrycy :mrgreen:
środki czyszczące dopiero jak gruszka nie pomaga lub Serwis jak ktoś robi to pierwszy raz .

pukas
07-11-2008, 10:51
no i wydmuchala grucha tego paprocha, do f22 nic nie widac - wyzej nie sprawdzałem. Musialem przedmuchac ze 4 razy zanim wydmuchnelo, paprochow zadnych nie widzialem w srodku - ale na zdjeciach byly. Nie sprawdzalem przy swietle dziennym bo ostatnio dni sa krotkie, wiec wspomagalem sie lampka.

Dziekuje wszystkim za rady :-)

erde
07-11-2008, 17:21
moja rada jest taka, żeby przed podniesieniem lustra wyczyścić komorę aparatu z syfków, można do tego użyć najpierw gruchy a potem taśmy klejącej, która idealnie zbierze wszystkie syfki z tego materiału, którym wyłożone jest body w środku. W przeciwnym razie po klapnięciu lustra syfki z komory mogą się dostać na filtr przed matrycą i całe czyszczenie na marne

krzysiekosw
02-12-2008, 22:46
Podepne sie do tematu - w instrukcji obslugi pisza ze nie wolno dotykac filtra dolnoprzepustowego bo grozi uszkodzeniem wiec jak tu wzywac pedzelka nasaczonego , jak to z tym dokladnie jest . Mam nikona d80 i widze na matryny jeden paproch dmuchanie nie pomaga wiec pasowalo by czyms zetrzec . Czy ktos dotykal juz owego filtra , czy mialo to jakiekolwiek negatywne skutki

Valwit
02-12-2008, 23:14
mozesz swieci na matryce, bo i czemu nie? tak samo mozesz dotknac, czy to czyms nasaczonym czy nie. jesli to tylko jeden paptorch to ja usuwam takie suchym wacikiem, tylko takim z ktorego nie sypia sie tony waty. jedno dotkniecie i po paprochu - ale tylko jak dmuchanie nie dziala.
ALE NIGDY NIE DOTYKAC MATRYCY JESLI JEST POD NAPIECIEM! Tylko i wylacznie w trybie czyszczenia matrycy , i tylko jesli to konieczne.

VanRay
02-12-2008, 23:48
jak już używać będziesz patyczka to nie dotykaj paluchami jego główki, bo 'pomaziasz' filtr i zawału dostaniesz ;)

Valwit
02-12-2008, 23:52
jak już używać będziesz patyczka to nie dotykaj paluchami jego główki, bo 'pomaziasz' filtr i zawału dostaniesz ;)

a to jest jasne jak sb-900 :)

krzysiekosw
04-12-2008, 17:12
ok to jasno rozumie ze mozna po tym filtrze szpatulka szyscic bez obaw o uszkodzenie dziekuje za info

carl00s
04-12-2008, 21:02
jak już używać będziesz patyczka to nie dotykaj paluchami jego główki, bo 'pomaziasz' filtr i zawału dostaniesz ;)

prawda to i nieprawda. A dlatego, ze patyczki "te do ucha" czesto gesto nasaczone sa jakimis dezyfektantami lub innym paskudztwem o dzialaniu antybakteryjnym. Wiec takiego patyka nawet dotykac nie musisz, za to zostawia fajne wzorki na matrycy podczas czyszczenia. Sprawdzono osobiscie:D.

krzysiekosw
05-12-2008, 16:31
no tak, jednak nie chodzi mi doslowinie o szpatulki do uszu ale chocby szpatulki przeznaczone do czyszczenia matryc a najbardziej o fakt czy wolno dotykac tego filtra

erde
07-12-2008, 18:36
oczywiście. jak inaczej wyczyściłbyś ten filtr na mokro (jak zapewne wiesz czyszczenie odbywa się w 2 etapach mokro/sucho) jak nie dotykając filtra? To fizycznie nie możliwe. Filtra można dotykać, byle delikatnie. Nie dajmy się zwariować.

Zbigniew
07-12-2008, 23:07
Był gdzieś kiedyś na forum duży wątek o czyszczeniu swabami, pędzelkami i innymi pierdołami. Generalnie wnioski były takie - wielu czyści na mokro nie bawiąc się i nigdy nie zarysowało, natomiast są tacy, którzy tego boją się permanentnie i raczej optują za dmuchaniem + czyszczenie w serwisie.

PS.: W serwisie czyszczą na mokro właśnie swabami, itp., przy czym nie bawią się - napewno robią to o wiele brutalniej, niż ta pierwsza w wymienionych grup użytkowników :) :D