PDA

Zobacz pełną wersję : Jak się cenić



PaRaGaS
04-11-2008, 03:14
Krótka piłka - ile policzyć za kilka (5-6) zdjęć zespołu w kolażu do kalendarza promocyjnego (rozdawanego jako gadżet). Za pojedyńcze zdjęcia do promocji (bez druku) liczę raczej koło stówki, ale tutaj chodzi o papierowe wydawnictwo i jakiś konkretny nakład.

Czy jak zaśpiewam im tysiąc, to będzie za dużo, jedną taką akcją zepsuję cały rynek fotograficzny w Polsce ;), czy może w sam raz?

sokrates
04-11-2008, 08:28
tysiąc za zdjęcie? drugie pytanie co do za zespół? na ile znany?

fjerzy
04-11-2008, 09:52
Słuchaj, jeśli oni biorą 5 za koncert, to wal tysiąc za zdjęcie. Ale jeśli chłopaki grają żeby ich tylko ktoś chciał słuchać, to miej litość. Powiedz sobie, jak zrobię dobrą fotkę zespołowi to będę się mógł tym chwalić i będę takich fotek robić więcej, zacznę zarabiać (musimy sobie pomagać).

eldritch
04-11-2008, 17:41
sam wiesz jakie zdjęcie i komu zrobiłeś - nie ważne czy jesteś zawodowcem czy amatorem - jeżeli zdjęcie jest przyzwoite, a zespół chce je kupić - to uważam, że cena 100-200 zł za ujęcie nie jest wygórowana przy założeniu że one mają być publikowane - tak więc bierz klocka i się ciesz - trzeba się cenić - o ile robota jest dobra!
Fotograf w studio w Rzeszowie bierze 50 zł za ujęcie ślubne - bez prawa do publikacji (licencja).

PaRaGaS
04-11-2008, 19:40
Słuchaj, jeśli oni biorą 5 za koncert, to wal tysiąc za zdjęcie. Ale jeśli chłopaki grają żeby ich tylko ktoś chciał słuchać, to miej litość. Powiedz sobie, jak zrobię dobrą fotkę zespołowi to będę się mógł tym chwalić i będę takich fotek robić więcej, zacznę zarabiać (musimy sobie pomagać).

Pewnie, ale chodzi o kogoś kto m.in. klaszcze u Rubika.
Ten tysiąc, to myślałem, żeby za całość. A wy mówicie, że od sztuki? o.O

mswilk
04-11-2008, 20:07
Weż tysiąc netto.
Zespół powinien być zadowolony, Ty również (chyba że te zdjęcia były robione na zlecenie) bo jeśli sprzedajesz "przy okazji" to i tak kasa "przypadkowa".
Po za tym Ty masz reklamę (można zastrzec, żeby Twoje dane - imię nazwisko było podane).

Ja ostatnio szarpię się z gościem, któremu zrobiłem sesję na życzenie (niby po kolożeńsku - bez kwitów - mój błąd...).
Przesłałem mu do wglądu miniaturki - żeby zobaczył jak wyszło, a ten wpakował sobie na swoją stronę i od blisko roku mnie kiwa...
Pół biedy, że ma je na stronie. Ostatnio było o nim trochę głośno przez Fabrykę Gwiazd, więc tabloidy i inne plotkarskie portale "pożyczyły" sobie te zdjęcia z jego strony... a ja mogę się tylko patrzeć jak moją "twórczość" za free wykorzystują inni...

Pamiętaj o umowie - nie ważne czy kolega, koleżanka itp. - zawsze umowa.

jery
04-11-2008, 21:38
Ja ostatnio szarpię się z gościem, któremu zrobiłem sesję na życzenie (niby po kolożeńsku - bez kwitów - mój błąd...).
Przesłałem mu do wglądu miniaturki - żeby zobaczył jak wyszło, a ten wpakował sobie na swoją stronę i od blisko roku mnie kiwa...
Pół biedy, że ma je na stronie. Ostatnio było o nim trochę głośno przez Fabrykę Gwiazd, więc tabloidy i inne plotkarskie portale "pożyczyły" sobie te zdjęcia z jego strony... a ja mogę się tylko patrzeć jak moją "twórczość" za free wykorzystują inni...



Hmmm kolega, ciekawe ;) Swoją drogą skoro ukradł Ci zdjęcia to wychodzi na to, że nie ważne czy pornos czy kradzież - kawał s... i tyle.

A tak serio to rzeczywiście umowa jest podstawą. Ludzie lubią kręcić, kombinować itp.
Wycena powinna uwzględniać realne możliwości finansowe artysty, ewentualną możliwość zaistnienia, stawki średnie ZPAF oraz tzw. dobrą cenę dla Ciebie.

sailor
04-11-2008, 21:57
Ja ostatnio szarpię się z gościem, któremu zrobiłem sesję na życzenie (niby po kolożeńsku - bez kwitów - mój błąd...).
Przesłałem mu do wglądu miniaturki - żeby zobaczył jak wyszło, a ten wpakował sobie na swoją stronę i od blisko roku mnie kiwa...
Pół biedy, że ma je na stronie. Ostatnio było o nim trochę głośno przez Fabrykę Gwiazd, więc tabloidy i inne plotkarskie portale "pożyczyły" sobie te zdjęcia z jego strony... a ja mogę się tylko patrzeć jak moją "twórczość" za free wykorzystują inni...

Pamiętaj o umowie - nie ważne czy kolega, koleżanka itp. - zawsze umowa.


przeciez jak nie masz umowy i te zdjecia sa publikowane to naprawde masz sie z czego cieszyc.... nic tylko to udowodnic, i albo samemu albo odpalic 2kpln prawnikowi a za nastepne 10 kupic sobie nowe klocki.

mswilk
04-11-2008, 22:07
przeciez jak nie masz umowy i te zdjecia sa publikowane to naprawde masz sie z czego cieszyc.... nic tylko to udowodnic, i albo samemu albo odpalic 2kpln prawnikowi a za nastepne 10 kupic sobie nowe klocki.

Tak, tylko byłem na tyle głupi, że sam przesłałem mu te zdjęcia do wglądu, a ten wykorzystał łącznie 56 zdjęć do publikacji na swojej www i mimo moich upomnień nawet nie mysli o ich usunięciu i teraz krążą po necie...

Mówisz Sailor, że D3 w zasięgu ręki ?

marszull
04-11-2008, 23:44
jak byly publikowane w prasie te twoje (ukradzione i zamieszczone na stronie) to nic tylko wyrywac kase z tych gazet
a oni niech sie pozniej szrapia z gosciem
tylko najlepiej znalezc prawnika i za 10/15% niech walczy ;-)

autograf
04-11-2008, 23:52
Tak, tylko byłem na tyle głupi, że sam przesłałem mu te zdjęcia do wglądu, a ten wykorzystał łącznie 56 zdjęć do publikacji na swojej www i mimo moich upomnień nawet nie mysli o ich usunięciu i teraz krążą po necie...

Mówisz Sailor, że D3 w zasięgu ręki ?

No ale skoro wysłałeś próbki, to przecież możesz to udowodnić. W końcu ON też nie ma żadnej umowy zawartej z Tobą i zgody na publikację.

marszull
05-11-2008, 00:17
Przede wszystkim ON nie ma takiej umowy (a powinien miec jakis papier ze moze te zdjecia publikowac)

loki_p
05-11-2008, 08:44
Jak sie cenić? Tak wysoko jak dobre są Twoje zdjęcia.

Karioka
10-11-2008, 23:33
Weż tysiąc netto.
Zespół powinien być zadowolony, Ty również (chyba że te zdjęcia były robione na zlecenie) bo jeśli sprzedajesz "przy okazji" to i tak kasa "przypadkowa".
Po za tym Ty masz reklamę (można zastrzec, żeby Twoje dane - imię nazwisko było podane).

Ja ostatnio szarpię się z gościem, któremu zrobiłem sesję na życzenie (niby po kolożeńsku - bez kwitów - mój błąd...).
Przesłałem mu do wglądu miniaturki - żeby zobaczył jak wyszło, a ten wpakował sobie na swoją stronę i od blisko roku mnie kiwa...
Pół biedy, że ma je na stronie. Ostatnio było o nim trochę głośno przez Fabrykę Gwiazd, więc tabloidy i inne plotkarskie portale "pożyczyły" sobie te zdjęcia z jego strony... a ja mogę się tylko patrzeć jak moją "twórczość" za free wykorzystują inni...

Pamiętaj o umowie - nie ważne czy kolega, koleżanka itp. - zawsze umowa.

a który to taki dupek??