PDA

Zobacz pełną wersję : Następny spacerowicz w tym wątku :)))



Wini
27-10-2008, 11:49
W zasadzie przedstawiam poniższe zdjęcia z powodów technicznych:
1. FF + 135 mm przymknięte do f8:oops:
2. Przykład, jak deprymująco brudna matyca wpływa na odbiór obrazów


01

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/01.jpg)

02

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/02.jpg)

03

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/03.jpg)

04

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/11.jpg)

05

https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://members.chello.pl/l.majewski/15.jpg)

Majek
28-10-2008, 00:55
Przymknięte do f8 i taki bokeh?

Nikuś
28-10-2008, 01:03
brudki mozna wystemplować.. ale już nie wiem czy to prowokacja, czy na powaznie ;)

5D? 135mm rozumiane jako 135 dla FF czy dla takich jak moja.. Nikonowa nieFF :oops: ;)

Masz fajną pamiątke, a najbardziej mnie się podoba 04 i 05


.

Wini
01-11-2008, 22:31
Przymknięte do f8 i taki bokeh?
Rozumiem, że nie taki zły? To Leica, sprzedałem dla niej Canona 135/2L :???:


...ale już nie wiem czy to prowokacja, czy na powaznie ;)

5D?
Tak, 5D

samek
01-11-2008, 22:39
Gdzie te foty wiszą, źe ich nie widać? Ciężko się odnieść...
Edit:
Dobra - już wiem - poczekamy, aż chello nam pokaże.

Nemeth
01-11-2008, 22:42
Ale o co chodzi?
Syfów nie potrafisz usunąć czy jak?

JK
01-11-2008, 23:24
I może nie przesadzaj z tą Leicą. Rozmycie tła zależy od przysłony, ogniskowej, odległości ostrzenia oraz odległości do tego tła, które chcemy rozmyć. Jeśli przymkniesz dowolne (nawet kiepskie amatorskie) szkło do f/8, ale zrobisz zdjęcie z minimalnej możliwej odległości, a tło będzie dostatecznie daleko i na dodatek będzie ładne i ładnie oświetlone, to bokeh będzie piękny. Wszystko zależy od tego jak duże będą średnice krążków rozproszenia przedstawiających to tło na płaszczyźnie matrycy. Kłopot z brzydkim bokehem pojawia się najczęściej dla zbyt dużej odległości ostrzenia i tła zbyt mało oddalonego od aparatu.

Wini
05-11-2008, 23:17
I może nie przesadzaj z tą Leicą. Rozmycie tła zależy od przysłony, ogniskowej, odległości ostrzenia oraz odległości do tego tła, które chcemy rozmyć. Jeśli przymkniesz dowolne (nawet kiepskie amatorskie) szkło do f/8, ale zrobisz zdjęcie z minimalnej możliwej odległości, a tło będzie dostatecznie daleko i na dodatek będzie ładne i ładnie oświetlone, to bokeh będzie piękny. Wszystko zależy od tego jak duże będą średnice krążków rozproszenia przedstawiających to tło na płaszczyźnie matrycy. Kłopot z brzydkim bokehem pojawia się najczęściej dla zbyt dużej odległości ostrzenia i tła zbyt mało oddalonego od aparatu.
Pewnie, że to jest proste. Szkoda, że nie rozumieją tego frajerzy wydający tysiąse USD na obiektywy z niby lepszym "bokehem" zamiast fotografowa z bliska z dalekim tłem itd...

swiatlo
22-07-2009, 17:36
No dzieci. Dobra technika, prawidłowe kompozycje, ale nie wciągają. Nie utożsamiam się.
Poza tym nie odpowiada mi ekspresja na 1, 3 i 5.
A skąd się wziął nagle mój komentarz? Z okazji innego wątku zastanowiłem się jak definiujesz emocje na zdjęciach. Więc zrobiłem Szukaj jakiegoś Twojego zdjęcia aby zobaczyć jak to widzisz. I właśnie nie znalazłem. Więc dalej jestem ciekaw co rozumiesz przez emocję na zdjęciu.

Wini
22-07-2009, 18:07
No dzieci. Dobra technika, prawidłowe kompozycje, ale nie wciągają. Nie utożsamiam się.
Poza tym nie odpowiada mi ekspresja na 1, 3 i 5.
A skąd się wziął nagle mój komentarz? Z okazji innego wątku zastanowiłem się jak definiujesz emocje na zdjęciach. Więc zrobiłem Szukaj jakiegoś Twojego zdjęcia aby zobaczyć jak to widzisz. I właśnie nie znalazłem. Więc dalej jestem ciekaw co rozumiesz przez emocję na zdjęciu.
Masz absolutną rację. Zdjęcia w tym wątku zostały umieszczone tylko dla tego, że miałem je w "necie" i że było f8, co wydawało mi się pewną ciekawostką.
Emocje to troszkę co innego. Co Tobie będę tłumaczył. Ja tylko dałem wyraz swoim przy Twoich zdjęciach w wiadomym wątku. A że akurat odniosłem się do Twoich zdjęć - cóż, lubię Twoje zdjęcia i wypowiedzi na tym forum :oops:

swiatlo
22-07-2009, 18:17
Masz absolutną rację. Zdjęcia w tym wątku zostały umieszczone tylko dla tego, że miałem je w "necie" i że było f8, co wydawało mi się pewną ciekawostką.
Emocje to troszkę co innego. Co Tobie będę tłumaczył. Ja tylko dałem wyraz swoim przy Twoich zdjęciach w wiadomym wątku. A że akurat odniosłem się do Twoich zdjęć - cóż, lubię Twoje zdjęcia i wypowiedzi na tym forum :oops:

Na tym polega cała trudność. Emocje to sprawa ekstremalnie subiektywna. Na tym polega sztuka aby się nauczyć dotrzeć do innych. Wszystko jedno czym - portretem, krajobrazem, ulicą. To piekielnie trudne. Technika i kompozycja są zupełnie bezużyteczne o ile nie prowadzą do emocji. Jest to bolesne że czasami robisz zdjęcie które Ciebie porywa za serce, a nagle okazuje się nie robi ono żadnego wrażenia na innych.
Tak samo pewnie podchodziłeś to tych zdjęć Twoich dzieci. Jest to nieustana nauka. Przez całe życie. I artystą zostaje ten, komu się uda przekonać przynajamniej 10% oglądających.

Wini
22-07-2009, 18:20
... I artystą zostaje ten, komu się uda przekonać przynajamniej 10% oglądających.
Przyjmijmy warunki brzegowe - 5%, za 20 lat