Zobacz pełną wersję : [ Reportaż ] Spacerkiem po Lublinie
Grzegorka
21-10-2008, 23:25
Kilka fotek ze streeta z Eikoną naszą lubelską.
Nie związane ze sobą, ale daję w jednym wątku, żeby się nie rozdrabniać.
1.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img507.imageshack.us/img507/5889/dsc5102copymw4.jpg)
2.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img93.imageshack.us/img93/2789/dsc5103copyvx1.jpg)
3.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img128.imageshack.us/img128/9398/dsc5141copyht7.jpg)
4.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img204.imageshack.us/img204/6104/dsc5110copyjs5.jpg)
5.
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img205.imageshack.us/img205/6661/dsc5127jt3.jpg)
Piotr_ek
22-10-2008, 10:42
4 i 5 :)
ja zaczynam ostro działać na starówce, bo z tego co widzę to niebawem nie będzie już to nasza stara dobra zrujnowana starówka lecz jakieś nowoczesne osiedle...
mariusz_777
22-10-2008, 11:07
Jak dla mnie 1, 4 i 5 najbardziej mi się podobają ale cała seria bardzo sympatyczna :D
Pozdrawiam
Cały secik. Zwłaszcza 1 i 2. Im więcej 'starej' starówki tym lepiej.
Jak dla mnie bardzo przyjemne zdjęcia. Choć - trochę za mało Lublina na nich widać.
Piotr_ek - zdaje się że w Lublinie to jest Stare Miasto, a nie Starówka. I dobrze że jest odnawiane w mniejszym bądź większym stopniu. Co fajnego ma być w zrujnowanym Starym Mieście?
Jak dla mnie bardzo przyjemne zdjęcia. Choć - trochę za mało Lublina na nich widać.
Piotr_ek - zdaje się że w Lublinie to jest Stare Miasto, a nie Starówka. I dobrze że jest odnawiane w mniejszym bądź większym stopniu. Co fajnego ma być w zrujnowanym Starym Mieście?
Klimat, nastrój nie wiem jak można Ci to wytłumaczyć ?
Jak jesteś mędrem ze szkiełkiem w oku, to pewnie po jakimś czasie to sobie jakoś wytłumaczysz.
Grzegorka
22-10-2008, 12:26
Jak dla mnie bardzo przyjemne zdjęcia. Choć - trochę za mało Lublina na nich widać.
Piotr_ek - zdaje się że w Lublinie to jest Stare Miasto, a nie Starówka. I dobrze że jest odnawiane w mniejszym bądź większym stopniu. Co fajnego ma być w zrujnowanym Starym Mieście?
Hmmm... wiesz, jakbym chciała pokazać Lublin to bym wybrała np. dział architektura. Wybrałam dział "Ludzie..." ponieważ to ludzi chciałam pokazać.
A w Lublinie jest Stare Miasto zwane przez Lublinian (i nie tylko) Starówką.
Fajnego w "zrujnowanej", a raczej powiedziałabym że zniszczonej i zaniedbanej starówce jest klimat, obdrapane zaułki, dusza... nie ma tego w świeżo odnowionych kamienicach, mieniących się feerią barw i lśniących czystością. Fotograficznie, te ostatnie, są moim zdaniem świetne do folderu turystycznego, ale nie do ciekawych klimatycznych, ciekawych, niebanalnych zdjęć.
I znam kilka osób, które chętnie przyjadą do Lublina, między innymi po to, by powłóczyć się po obdrapanej lubelskiej starówce :)
(...)
I znam kilka osób, które chętnie przyjadą do Lublina między innymi po to by powłóczyć się po obdrapanej lubelskiej starówce :)
Jestem zapewne jedną z nich ;)
Po nowym "starym mieście" jakie mam w 'moim' Gdańsku, po beznadziejnej warszawskiej starówce, po hiper oryginalnym bloku na starówce poznańskiej... to co zobaczyłem w Lublinie... urzekło mnie bez reszty. Pewnie mało po kraju jeżdżę ale pierwszy raz w na lubelskim Starym Mieście poczułem historię. Klimat, atmosferę... Za każdym razem gdy jestem tam ponownie tego klimatu ubywa. Owszem - ryzyko oberwania tynkiem w głowę się mniejsza ale ...
Będzie ładnie, pstrokato i kolorowo. Pewnie tak jak jak kiedyś... ale ten specyficzny klimat zostanie już tylko na zdjęciach...
Tak więc EIKON - do roboty !! :)
:-?
Klimat, nastrój nie wiem jak można Ci to wytłumaczyć ?
Jak jesteś mędrem ze szkiełkiem w oku, to pewnie po jakimś czasie to sobie jakoś wytłumaczysz.
Żaden ze mnie mędrzec. Te pingle z avatara są mylące, nosze je wyłącznie dla niepoznaki... Ale skoro odnosisz się o mnie jako mędrca, to daj spokój, nie łechtaj mej próżności tak mocno...:oops:
Każdy ma swoją definicję "klimatu", "nastroju" jaki wiąże się z konkretnym miejscem. Dla mnie lubelskie Stare Miasto gdy zacząłem je poznawać w 1994 r., było w stanie przedzawałowym gdzie, IMHO (!!!) próżno szukać klimatu czy nastroju. Chyba że takiego rodem z polskich filmideł kryminalnych z lat 60tych. Cóż poradzę, że taki klimat zapomnianego, odrapanego, zapuszczonego, wręcz zapomnianego miejsca mnie nie bierze.
I cieszę się, że przez ostatnie kilkanaście lat, gdy zaczęto je intensywniej odnawiać (naprawdę niekoniecznie w stylu nowoczesno-blokowiskowym, choć dresiarstwo wydaje się niedowyplenienia) to się zmienia na plus, że zaczyna ono odżywać i tętnić życiem, szczególnie, gdy się studenty jesienią pozjeżdżają. I wtedy całe miasto - Stare również - niejako zmienia klimat. I taki właśnie klimat mi odpowiada. Bo tak.
Wychowałem się w Zamościu - z tamtejszą idealną Starówką. Ale właśnie była za idealna, za równa, za czysta (w formie), za śliczna (pal licho, to że została gruntownie odnowiona, w odróżnieniu od lubelskiej). Teraz często oglądam warszawską. Podoba mi się gdańska. I wbrew temu co mogli sobie pomyśleć przedpiśćcy - wcale nie negowałem i nie neguję "nastrojowości" lubelskiego SM. Inaczej pojmuję tę nastrojowść.
:-?
Żaden ze mnie mędrzec. Te pingle z avatara są mylące, nosze je wyłącznie dla niepoznaki... Ale skoro odnosisz się o mnie jako mędrca, to daj spokój, nie łechtaj mej próżności tak mocno...:oops:
Każdy ma swoją definicję "klimatu", "nastroju" jaki wiąże się z konkretnym miejscem. Dla mnie lubelskie Stare Miasto gdy zacząłem je poznawać w 1994 r., było w stanie przedzawałowym gdzie, IMHO (!!!) próżno szukać klimatu czy nastroju. Chyba że takiego rodem z polskich filmideł kryminalnych z lat 60tych. Cóż poradzę, że taki klimat zapomnianego, odrapanego, zapuszczonego, wręcz zapomnianego miejsca mnie nie bierze.
I cieszę się, że przez ostatnie kilkanaście lat, gdy zaczęto je intensywniej odnawiać (naprawdę niekoniecznie w stylu nowoczesno-blokowiskowym, choć dresiarstwo wydaje się niedowyplenienia) to się zmienia na plus, że zaczyna ono odżywać i tętnić życiem, szczególnie, gdy się studenty jesienią pozjeżdżają. I wtedy całe miasto - Stare również - niejako zmienia klimat. I taki właśnie klimat mi odpowiada. Bo tak.
Wychowałem się w Zamościu - z tamtejszą idealną Starówką. Ale właśnie była za idealna, za równa, za czysta (w formie), za śliczna (pal licho, to że została gruntownie odnowiona, w odróżnieniu od lubelskiej). Teraz często oglądam warszawską. Podoba mi się gdańska. I wbrew temu co mogli sobie pomyśleć przedpiśćcy - wcale nie negowałem i nie neguję "nastrojowości" lubelskiego SM. Inaczej pojmuję tę nastrojowść.
Z tym mędrcem to nie bierz tego sobie na serio, kiedyś sformułowałem to inaczej to dyżurni skasowali mój post, teraz to tak własnie piszę.
Do pozostałego tekstu się nie odniosę, bo masz prawo tak to odbierać, każdy ma swoją estetykę i ja to akurat szanuję.
Co do Gregorki żle jest kiedy autor sam próbuje bronić swoich prac. Zawsze masz do dyspozycji, lojalnego dyżurujacego obrońcę w osobie nemetha, wcześniej inni też Cię pochwalili. Nie mogłaś wziąć sobie na wstrzymanie. Upubliczniasz swoje prace to licz się z opiniami innych.
Twoja praca nadal mi się podoba.
Grzegorka
22-10-2008, 14:36
Co do Gregorki żle jest kiedy autor sam próbuje bronić swoich prac, i to jeszcze w sposób prosty rodem przekupki ze straganu. Zawsze masz do dyspozycji, lojalnego dyżurujacego obrońcę w osobie nemetha, wcześniej inni też Cię pochwalili. Nie mogłaś wziąć sobie na wstrzymanie. Upubliczniasz swoje prace to licz się z opiniami innych.
Po pierwsze Grzegorki nie Gregorki - nie przekręcaj nicka z łaski swojej. A po drugie - gdzie ja broniłam swoich prac? I pokaż mi palcem z łaski swojej ten sposób rodem przekupki z targu. Napisałam jedynie o tym co jest na zdjęciach - że ludzie nie architektura. A broniłam hmm... lubelskiej starówki... I co ma do tego Nemeth? Tak sobie tylko napisałeś? Bo nie bardzo wiem GDZIE niby Nemeth mnie bronił. Raczej również odnosił się do opinii o starówce nie o moich pracach.
Widzę, że masz jakieś "ale" do mojej osoby, ale osobiste wycieczki to może wiesz... odpuść sobie? Bo nie wiem ktoś Ty i o co Ci chodzi...
fotoMichal
22-10-2008, 16:33
jeśli mogę :) nie rozumiem takich wymuszanych zdjęć ...
spotyka się grupa ludzi, idą na miasto i na siłę szukają żeby coś sfotografować, i tak wyglądają te zdjęcia... wymuszone!
nie podoba mi się
Grzegorka
22-10-2008, 16:48
Dzięki za opinie - wszystkie. Te negatywne również, bo wbrew temu co myśli kol. bercik cenię sobie również te mniej pochlebne. Bo nie jestem z tych, co fochy strzelają za "nie ochanie i achanie". Tylko nie lubię jak ktoś za mnie stara się powiedzieć "co autor miał na myśli?" biorąc pod uwagę, że autorem jestem ja. Mogę śmiało poradzić sobie sama z odpowiedzią na w/w pytanie.
fotoMichal co kto lubi. ;) Ja lubię się spotkać ze znajomymi, połączyć to z przyjemnością spaceru, zrobienia kilku zdjęć, napicia się razem piwa. A zdjęcia wymuszone? Czy jakbym poszła sama i zrobiła te same kadry, to by Ci się podobało i nie byłoby wymuszone? Nikt mi nie pozował do tych zdjęć. Nic wymuszonego w tych zdjęciach nie było. No chyba, że godzina i miejsce spotkania z kolegami z Eikony. A przynajmniej ryzyko dostania w mordę i stracenia sprzętu było dużo mniejsze.
Może jednak skusisz się kiedyś na spotkanie z lubelską grupą i ocenisz to z autopsji, a nie jedynie z wyobrażeń? Nie jest tak źle jak myślisz ;)
P.S. Nie bronię zdjęć, jeśli są dobre obronią się same. Odpowiadam na posta przedmówcy jako, że czuję się zobowiązana ze względu na to, iż wątek jest mojego autorstwa. Mojemu dyżurnemu obrońcy w osobie Nemetha dałam dziś wolne. :twisted:
(...)
Mojemu dyżurnemu obrońcy w osobie Nemetha dałam dziś wolne. :twisted:
Lśniąca zbroja schowana, biały koń skubie trawkę na łące... a ja się bycze...
fotoMichal
22-10-2008, 16:54
fotoMichal co kto lubi. ;) Ja lubię się spotkać ze znajomymi, połączyć to z przyjemnością spaceru, zrobienia kilku zdjęć, napicia się razem piwa. A zdjęcia wymuszone? Czy jakbym poszła sama i zrobiła te same kadry, to by Ci się podobało i nie byłoby wymuszone? Nikt mi nie pozował do tych zdjęć. Nic wymuszonego w tych zdjęciach nie było. No chyba, że godzina i miejsce spotkania z kolegami z Eikony. A przynajmniej ryzyko dostania w mordę i stracenia sprzętu było dużo mniejsze.
Może jednak skusisz się kiedyś na spotkanie z lubelską grupą i ocenisz to z autopsji, a nie jedynie z wyobrażeń? Nie jest tak źle jak myślisz ;)
P.S. Nie bronię zdjęć, jeśli są dobre obronią się same. Odpowiadam na posta przedmówcy jako, że czuję się zobowiązana ze względu na to, iż wątek jest mojego autorstwa. Mojemu dyżurnemu obrońcy w osobie Nemetha dałam dziś wolne. :twisted:
Zdjęcia są dobre, ale mówię o tym że idziesz na spacer i masz w głowię -muszę coś sfotografować.
Ja lubię mieć cel ... np. rajd , jadę, i wiem co mam robić :)
osobiście kilka razy byłem na takim spacerze z aparatem, ale jakoś to własnie mi nie odpowiada :)
a co do spotkania... hmm... wolę motoryzację :) więc zapraszam EIKON na rajd Barbórka 13 grudnia do Warszawy :)
gregorek
23-10-2008, 23:14
I znam kilka osób, które chętnie przyjadą do Lublina, między innymi po to, by powłóczyć się po obdrapanej lubelskiej starówce :)
I ja właśnie do takich osób należę. Zgadzam się z tym co napisała Grzegorka, a zdjęcia podobają mi się wszystkie, cały secik...
autograf
23-10-2008, 23:22
Najbardziej mi się podoba zdjęcie numer jeden.
Bardzo fajna konwersja do B&W.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.