PDA

Zobacz pełną wersję : Obiektyw do portretu (amator - domator)



mucha
24-06-2006, 04:20
Witam forumowiczow,

wlasnie zastala mnie 4 rano, a za mna dluga lektura (setki postow) i mam tylko drobna prosbe o pomoc w podsumowaniu.

Szukam obiektywu do portretu... aktualnie posiadam obiektyw kitowy 18-70... czy jakosc zdjec z 50-tki /1.8 D powali mnie na kolana...? moja przyszla niedoszla postanowila zrobic muszce prezent i uzbierala 600 zl co pragnie spozytkowac na mnie... pytanie czy ma zbierac dalej czy kupic 50-tke ?


pozdr
Marcin

Czornyj
24-06-2006, 09:49
Za tą kwotę możesz kupić manualnego Nikkora 105/2.5 AIS - legendarną portretówkę Nikona ;). Nie będzie ci działał pomiar światła, a ostrość będziesz musiał ustawiać ręcznie, ale stricte do portretu to szkło to jest wypas 8) :lol:

M_Kuron
24-06-2006, 10:11
Jak porównasz 50tkę z kitem, to na bank będziesz powalony na kolana. Ja myśałem nad 50 w wersji 1,8 lub 1,4. Ostatecznie wybrałem 1,8. Bardzo dobry i tani(!) obiektyw. Używam go głównie do: zdjęć katalogowych, aranzacji, reporterki w ciemności. Jestem bardzo zadowolony.

Niedzwiedz
26-06-2006, 09:59
niemasz szkla ktore widzialem za normalne pieniadze czyli tak do 2500-3000 pln ktre by pokladalo ostroscia 50, bokhey widzialem ladny z 85 1,4 . dlamnie kompromisem byla 85 1,8 ale jak chcesz niewydawac kasy i robic portrety przy oknie w mieszkanku to polecam z czystym sumieniem 50mm 1,8

gALL
26-06-2006, 10:42
a tfu ... 50 i portret to teraz jakas choroba czy jak?

Juz wiecej nic na ten temat nie napisze.

Niedzwiedz
26-06-2006, 10:57
gALL, dla cyfry jak znalazl ze wzgledu na kat widzenia , znieksztalcen nie stwierdzilem bo nie musisz blizej podchodzic , ostrosc daje sie we znaki ale masz 1,8- 2 , bokhey jest slaby to fakt

gALL
26-06-2006, 14:34
jak mowimy o popiersiu to faktycznie przerysowan nie ma, jak o samej twarzy to pieknie przerysowany nos ...

ale ja sie nie znam

Niedzwiedz
26-06-2006, 14:42
gALL, a nie no jak tak to ja tez mam 85 ;)

Vadim
26-06-2006, 15:51
Niedzwiedz, napisałeś:

"niemasz szkla ktore widzialem za normalne pieniadze czyli tak do 2500-3000 pln ktre by pokladalo ostroscia 50..."

Dwa pierwsze z brzegu: micro-nikkor 55/2.8 Ais i micro-nikkor 60/2.8 AFD, jeśli upierasz się przy tej ogniskowej. Innych nie chce mi się wymieniać z powodu upału.

Pozdrawiam

Niedzwiedz
26-06-2006, 16:22
Vadim, no tak zapomnialem o 60 micro :) a o manualach niewspominam
tyle ze 50 60 i 55 to ogniskowe zblizone wydaje mi sie ze tak rozdzielczosc wysoka uzyskuja ze wzgledu na konstrukcje ?

Adam Trzcionka
26-06-2006, 17:13
panowie, nie tylko Niedźwiedź chwali 50/1.8 jako niezrównanie (w pewnych przedziałach cenowych) ostre szkło, i to jest prawdopodobne.
ale trzeba też pamiętać, że egzemplarz egzemplarzowi nierówny. swoją 50'tke przed zakupem mogłem swobodnie przetestować, porównać z 18-70. nie moge powiedzieć, żeby ostrość 50'tki okazała się niewystarczająca, choć mnie nie powaliła, może dlatego, że kit mam dość ostry, a może dlatego, że przeczytawszy setki pochwał, że to "prawdziwa żyleta, megaostra brzytwa", spodziewałem się czegoś więcej. nie oddałem go jednak, a po czasie doceniłem jego inne, prócz ostrości, zalety: niewielki rozmiar, przede wszystkim światło, wcale nie tragiczny bokeh, świetne kontrasty, plastyczne odwzorowanie, oddanie barw.

w tym poście: http://forum.nikon.org.pl/viewtopic.php?t=26374 zdjęcia 1. i 3. zostały zrobione 50/1.8 , natomiast 4. 18-70, możesz porównać

z kolei jeśli chodzi o zniekształcenia przy portrecie - nie widzę przerysowań, więc albo ich nie ma, albo patrzę źlę:


https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img507.imageshack.us/img507/8804/dsc91780vg.jpg)

natomiast jeśli chodzi o komfort pracy z tą ogniskową - 50 mm jak dla mnie jest wygodne - nie włażę w nos, ale i nie tracę kontaktu z "modelem".

wszytskie powyższe zalety wieńczy ostatni, równie ważny walor - można ten obiektyw dostać nowy od 450 pln

rabijki
26-06-2006, 17:54
60/2.8 micro nikkor
coraz tanszy i wciaz piekny

gALL
26-06-2006, 20:38
Portet przykladowy jest klasykiem "jak nie powinno sie robic portretu" zle rozlozona GO, jedno oko poza ostroscia ... chyba ze to popis ostrosci 50/1.8. Sa znieksztalcenia, przygladnij sie uwaznie. Porob troche 50 i 85 a pogadamy.

Adam Trzcionka
26-06-2006, 20:48
gALL, to żaden, popis, najzwyklejszy przykład i zupełny przypadek, że 1.8, zrobione wczoraj, takie miałem w aparacie, a aparat pod ręką. o tym nie rozmawiamy. wskaż zniekształcenia..

G.A.
26-06-2006, 22:16
Z 50 1.8d bedziesz zadowolony - to dosyć uniwersalny, jasny, całkiem ostry obiektyw no i za tą cenę nic lepszego nie znajdziesz. Jeśli 1.8 starczy to nie ma co kupować 1.4.

gALL
29-06-2006, 13:34
Wywolano mnie do tablicy to sie odzywam. Przyjrzyj sie srodkowej czesci twarzy a dokladnie nosowi. W tym ustanieniu jestes w stanie bardzo ladnie ukryc przerysowania wprowadzane przez 50mm w cyfrze po cropie.
Zrob zdjecie na wprost twarzy 50 a potem typowa portretowka (tej samej osobie, w tym samym kadrze) a zobaczysz to o czym mowie.

Jacek_Z
29-06-2006, 14:51
czyli inaczej - obejmujesz pole widzenia, które jest widoczne w analogu na ogniskowej 75 mm - więc to jest juz portretowy zakres. Może do ciaśniejszego (jak tu) kadru lepszy byłoby nieco dłuzszy obiektyw - jakieś 105 mm czyli w cyfrze 70 mm.
w naturalnie widzianym portrecie - robionym z odległosci takiej z jakiej sie rozmawia z drugim czlowiekiem tak naprawdę są jakieś przerysowania zawsze. co to znaczy brak przerysowań? na dłuzszych bedą one tylko mniejsze. używać 300 mm?
gALL skąd wiesz jak naprawdę wygladała ta babcia, jakiej wielkosci ma np nos - mały czy duzy? nie wypowiadałbym sie tak kategorycznie o przerysowaniach przy ogniskowej 50 mm w cyfrze.

gALL
29-06-2006, 16:37
EOT ...
do poki sam sie nie przejedziesz na zdjeciach portretowych z 50 przy cyfrze to nie zrozumiesz o czym mowie.
Teoria to jedno praktyka to drugie. Dla mnie 50 nigdy nie bedzie portretowka tylko zwykla 50.

Jacek_Z
29-06-2006, 20:27
gALL jesli o mnie chodzi to trafiłes jak kula w płot. 99% moich zdjęć to ludzie, z tego 1/5 to portrety, a cyfrą robie od kilku lat. I to robie w naprawdę duzych ilosciach (co mozesz skomentować, że nie musi przechodzic w jakość)
mam naprawdę dużą wiedzę w tym temacie większą niż w wielu innych dziedzinach fotografii.
zmiany ogniskowej w zależności od formatu to dla mnie normalka i mam tez 50 mm do formatu 6x7 cm to go w portrecie nie uzywam.
mam też Nikkorka 50/1.8 i też go nie używam, ale nie dlatego, że się nie nadaje, wolę zoomy, częsciej portrety robie na dłuższej ogniskowej - tak jak lubisz - ale to już niestety z lenistwa, bo mając zooma stoje dalej, by objąc całą postać na krótszej ogniskowej i niewiele sie przyblizam (to źle), bardziej rozciągam zooma robiąc nagle w serii portret. Prawidłowiej byłoby własnie być bliżej. Czyli reasumując - robię najczęsciej tak jak ty piszesz, a prawdłowiej byłoby inaczej. Robie jeszcze jedna rzecz nie tak - pracuję na za duzych przysłonach w stosunku do "klasycznych" zaleceń i równiez tu powodem jest moje lenistwo i pośpiech, gdyż nie przestawiam mocy na kilku lampach zmieniając kadr np z planu amerykańskiego na portret. Jestem jednak bardzo świadomy tego co robię.
Nie jest to częste, że robię na sesji tylko portrety, ale wtedy jest dokładnie tak jak trzeba.

*Przemek*
05-07-2006, 04:00
Ja bym kupil 85mm f/1.8. Osobiscie go posiadam i jest bardzo dobry. Ostry juz na f/2.2, bardzo ostry na f/2.8, dobry juz od f/1.8.

Nie jestem pewien czy 50mm to taka szczesliwa dlugosc, chociaz jak robisz portrety w ciasnych pomieszczeniach, to 50mm bedzie lepszy.

Ja bym osobiscie chcial miec jeszcze 35mm f/2 jako lekki komplement do 85mm. Teraz uzywam 17-55mm f/2.8, ale jest ciezki jak wisi na szyi z aparatem i lampa blyskowa, kiedy robie drugim korpusem wyposazonym w 85mm. Kregoslup boli.

Jezeli, 50mm to byc moze skus sie na 50mm f/1.4. Z tego co widzialem, robi sie bardzo ostry na f/2 i bardzo "kremowo" rozmywa tlo.

Pozdrowienia,
Przemek




Witam forumowiczow,

wlasnie zastala mnie 4 rano, a za mna dluga lektura (setki postow) i mam tylko drobna prosbe o pomoc w podsumowaniu.

Szukam obiektywu do portretu... aktualnie posiadam obiektyw kitowy 18-70... czy jakosc zdjec z 50-tki /1.8 D powali mnie na kolana...? moja przyszla niedoszla postanowila zrobic muszce prezent i uzbierala 600 zl co pragnie spozytkowac na mnie... pytanie czy ma zbierac dalej czy kupic 50-tke ?


pozdr
Marcin

Smurf
05-07-2006, 23:09
Ja bym osobiscie chcial miec jeszcze 35mm f/2 jako lekki komplement do 85mm. :shock:

Jakubas
05-07-2006, 23:26
Komplement - dopełniacz

Komplementarny - wzajemnie uzupełniajacy sie, dopelniajacy

Pozdrawiam, Słownik jezyka polskiego ;)

Smurf
05-07-2006, 23:50
Komplement - dopełniacz

Komplementarny - wzajemnie uzupełniajacy sie, dopelniajacy

Pozdrawiam, Słownik jezyka polskiego ;)
komplement to dopelniacz, ale tylko w znaczeniu biologicznym. :mrgreen:
Maly Słownik Języka Polskiego PWN str. 292

Czornyj
05-07-2006, 23:58
kalka językowa: complement - uzupełniać

Jakubas
06-07-2006, 00:03
W moim nie ma takiego rozroznienia, natomiast podana jest etymologia tego slowa: komplement (lac. complementum - uzupelnienie). Natomiast komplement jako pochlebstwo pochodzi od fancuskiego slowa compliment. Dlatego nie widze przeciwskazan, zeby slowa komplement uzywac jako rzeczownika od slowa komplementarnosc...

Smurf
06-07-2006, 00:09
W moim nie ma takiego rozroznienia, natomiast podana jest etymologia tego slowa: komplement (lac. complementum - uzupelnienie). Natomiast komplement jako pochlebstwo pochodzi od fancuskiego slowa compliment. Dlatego nie widze przeciwskazan, zeby slowa komplement uzywac jako rzeczownika od slowa komplementarnosc...
Nie tworzy się rzeczowników od innych rzeczowników. :lol: Komplementarność to chyba rzeczownik.
Słów nalezy używać w sposób zrozumiały, zgodny z ich znaczeniem, a nie tworzyć własne.
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=24934
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=10772

*Przemek*
06-07-2006, 04:05
Hmm, ciekawe, bo w Angielskim "complement" znaczy dopelnic/uzupelnic, kiedy "compliment" znaczy pochwalic lub dowartosciowac druga osobe.

Tak przyznaje, powinienem uzyc slowa "uzupelnienie" zamiast "komplement", zagapilem sie i tak mi wyszlo.

Pozdrowienia,
Przemek




W moim nie ma takiego rozroznienia, natomiast podana jest etymologia tego slowa: komplement (lac. complementum - uzupelnienie). Natomiast komplement jako pochlebstwo pochodzi od fancuskiego slowa compliment. Dlatego nie widze przeciwskazan, zeby slowa komplement uzywac jako rzeczownika od slowa komplementarnosc...

koniksk
06-07-2006, 13:27
Ja używam 50/1,8D do portretów. Nie jestem mistrzem świata ale uważam, że tym obiektywem można cuda zdziałać. Lepszy byłby dłuższy ale do zbliżeń. Przy ciut większych odległościach sprawdza się wyśmienicie. Mam tylko pytanie o bokeh. Czy to zależy od przysłony? Od kształtu i wartości? To co w takim razie można powiedzieć kiedy jest na full otwarta? Mój 50mm ma 7 listków mimo, że czytałem o 5 do tej pory. Chociaż na stronie nikonusa jest specyfikacja i piszą, że ma 7.