Zobacz pełną wersję : Efekt ciemnego tła
Witam,
mam pytanie, jak można osiągnąć efekt, który można zobaczyć na tych zdjęciach:
tutaj (http://photo.net/photodb/photo?photo_id=5389533)
tutaj (http://photo.net/photodb/photo?photo_id=5276087)
albo tutaj (http://photo.net/photodb/photo?photo_id=3505791)
albo jeszcze tutaj (http://photo.net/photodb/photo?photo_id=3600245)
a mianowicie chodzi mi o ciemne tło. Zdjęcia wyglądają jakby były robione w studio, ale przecież nie są.
Jak osiągnąć w ciągu dnia w plenerze takie ciemne tło ?
Pozdrawiam
Obróbką chłopie, obróbką.
Obróbką chłopie, obróbką.
no Ameryki nie odkryłeś... wiem, że obróbką, ale zadając to pytanie liczyłem na jakąś wskazówkę, na czym polegała ta obróbka...
barracuda
19-10-2008, 19:58
A skąd taka pewność, że to tylko obróbka?
no Ameryki nie odkryłeś... wiem, że obróbką, ale zadając to pytanie liczyłem na jakąś wskazówkę, na czym polegała ta obróbka...
Znając bombla zaraz ci napisze, że obróbka polegała na... obróbce:)
A skąd taka pewność, że to tylko obróbka?
chyba jakaś obróbka cyfrowa miała miejsce, ale coś czuję, że już na poziomie robienia zdjęć były wykorzystane jakieś zmyślne triki.
w PS masz m. in. różczkę i za pomocą jej możesz różne sztuczki robić, magia ;)
w PS masz m. in. różczkę i za pomocą jej możesz różne sztuczki robić, magia ;)
jeśli masz dość jednolite tło to faktycznie ta "różczka" może być pomocna, ale w przypadku mocno pstrokatego tła, nie jest to już takie łatwe - mi przynajmniej się wydaje, że w tym przypadku zastosowano coś nieco bardziej skomplikowanego.
no wiesz, autor może użył techniki blue box (http://pl.wikipedia.org/wiki/Blue_box) i wtedy tło można zmieniać jak rękawiczki :)
Jak poczekasz z godzinkę, to dam Ci przykład i to z naszego forum. Trzeba trafu, był kot, w warunkach polowych (nie w studio) i trzeba trafu, zrobiłem mu ciemne, choć nie czarne tło. Jak się przegnie, to będzie czarne. O ile pamiętam robiłem to bardzo rozmytymi maskami, ale można zrobić też ostrymi.
Jak znajdę, to dam, a jak nie, to nie dam.
Ale taka obróbka naprawdę nie jest trudna, tym bardziej, że efektem ma być czarny - czyli nie przejmujemy się co było w tle, tylkko walimy czarny i po sprawie.
Mit o blueboxie, gdzie klikiem zmienia się tła jest tylko w filmach sf... Nie od parady programy do keyowania (zyli wybierania blueboxowego tła) kosztują majątek. Zresztą, nie sądzę, żeb yktoś rozwijał błuebox na sawannie, skoro są tańsze i prostsze metody bawienia się w PSie.
Zresztą te fotki, może poza pelikanem - wcale nie są jakieś fajne, a flamingi przez czarne tło właśnie są wręcz kiepskie...
no wiesz, autor może użył techniki blue box (http://pl.wikipedia.org/wiki/Blue_box) i wtedy tło można zmieniać jak rękawiczki :)
gdybyś spojrzał na te przykłady, to byś wiedział, że tam nie było blue ani nawet green boxa.
Przecież, te fotki były robione w plenerze, a zwierzątka to chyba chętnie nie pozują
Obrobić zawsze można. Ale czasem wystarczy trochę pomysleć przed zrobieniem zdjęcia. Nie wiem jak były robione (obrabiane) te zalinkowane fotki, ale jeśli się zauważy, że wraz z kwadratem odległości maleje ....... (takie tam prawa fizyki), to wystarczy odpowiednio "mocno" błysnąć sztucznym światłem, żeby tło znajdujące się w dość dużej odległości od obiektu zarejestrowało się jako: czarne, prawie czarne, lub bardzo ciemne (proszę wybrać, co kto woli).
Nie wiem czy to dobry przykład, ale czasami wystarczy naturalne światło słoneczne (raczej z tych silniejszych), tło w cieniu, pomiar punktowy: http://my.opera.com/pawelwr7/albums/showpic.dml?album=112446&picture=8416544
Pewnie, że dobry. Pytanie było o sposoby uzyskania czarnego tła i to jest jeden z nich. Nie tylko komputerowa obróbka pozwala uzyskiwać takie efekty.
autograf
19-10-2008, 21:13
Moim zdaniem na zdjęciu przedstawionym przez kol. lewAp7 nie było to światło słoneczne. Tzn. nie tylko ;)
Moim zdaniem na zdjęciu przedstawionym przez kol. lewAp7 nie było to światło słoneczne. Tzn. nie tylko ;)
Tylko słoneczne.
(udowadniał na siłę nie będę, bo nie wiem jak, ale "mogę się przysięgnąć" :-D)
edit:
podczas obróbki czerń oczywiście "pogłębiłem" krzywymi i suwaczkami...
Przy makro takie tło wychodzi samo, bez żadnej obróbki:)
Ta fota była robiona z dyfuzorem, tło było ciemne, do tego mocno przymknięta przysłona, zero mieszania suwakami na samym tle w PS-ie i voila:
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://images32.fotosik.pl/383/4748585b6b3f5f5dmed.jpg)
autograf
19-10-2008, 21:35
Tylko słoneczne.
(udowadniał na siłę nie będę, bo nie wiem jak, ale "mogę się przysięgnąć" :-D)
edit:
podczas obróbki czerń oczywiście "pogłębiłem" krzywymi i suwaczkami...
A to sorry :mrgreen:
Właśnie to samo chciałem powiedzieć - w makro czarne tło robi się samo, albo bardzo prosto. Mnie nawet robi się wtedy, jak nie chcę... :)
A wracając do obrazków - jestem pewien, że to odpowiednia obróbka w postprocessingu - świadczy to choćby odbicie szyi jasnego flaminga... Jest źle zrobione. O ile jeszcze czerwony się ładnie odbija i wcina w czerń, o tyle odbicie szyi jasnego jest spartaczone. TO widać.
Samotna zebra z kolei jest robiona pod światło (pod słońce) i to pewnie pomogło - miała pewnie sama z siebie ciemne tło - wystarczyło je tylko rozsądnie pociemnić. Nie jest to trudne, a już na pewno mniej kosztowne (i pracy i czasu i pieniędzy) niż rozciąganie płacht blueboxowych.
Pelikan za to wyszedł nieźle, bo pewnie miał bardzo małą GO, stąd łatwo było wyciąć niebieską wodę i zamienić ją na czarny kolor. O tym by świadczyły krople, które się mieszczą w GO właśnie, na wysokości dzioba.
Obróbka jak amen w pacierzu, tylko czasem naprawdę ładna (pelikan, jedna zebra) a czasem kiepawa (flamingi, dwie zebry).
Poszukiwania zdjęcia o jakim mówiłem trwają, ale nie idą tak dobrze, jak myślałem. Dajcie czas do jutra.
Halo, halo... Jaka obróbka? Zasada jest prosta. Wraz ze wzrostem wartości przesłony maleje zasięg lampy, a wraz ze skracaniem czasu ekspozycji maleje ilość rejestrowanego światła zastanego. Żeby wyizolować obiekt na ciemnym tle, przy nieco gorszych warunkach oświetleniowych, należy pstrykąć fotkę z lampą (pewnie z podbitą wartościa FV) na krótkim czasie i dużej przesłonie...
To fantastyczny pomysł! Muszę go wypróbować fotografując zebrę w pełnym słońcu, odległą o 160 m obiektywem 600 mm.
jesli dobrze znam ta dziouszke, to niektore z tych zdjec mogly byc bez zadnej obrobki. zauwaz, ze sa robione
w ostrzej kontrze i jesli tlem fizycznym sceny byl kawalek sciany, czy czegokolwiek lezacego w cieniu,
to obrobka mogla sie ograniczyc do nieznacznego przesuniecia punktu czerni i tyle.
chociaz akurat zdjecie flamingow i to z dwiema zebrami wyglada bardziej na obrobke. ale w tym rozmiarze
obrazka to sie nie podejmuje oceniac...
Halo, halo... Jaka obróbka? Zasada jest prosta. Wraz ze wzrostem wartości przesłony maleje zasięg lampy, a wraz ze skracaniem czasu ekspozycji maleje ilość rejestrowanego światła zastanego. Żeby wyizolować obiekt na ciemnym tle, przy nieco gorszych warunkach oświetleniowych, należy pstrykąć fotkę z lampą (pewnie z podbitą wartościa FV) na krótkim czasie i dużej przesłonie...
tez o tym w pierwszym momencie pomyslalem, ale jest jedno ale...
walac lampa na wprost nie uzyskasz swiatla kontrowego jak na tym zdjeciu:
http://photo.net/photodb/photo?photo_id=3600245
tak ze lampa mogla byc jednym ze srodkow, ale nie jedynym i nie wszedzie
Pelikan to zapewne miał sesję w wannie, ktoś mu dał rybę, zrobił zdjęcie z flesza a że ściany były czarne więc tak wyszło ;)
A tak na serio to PSie jest co najmniej kilka sposobów na taki efekt. Z tych co znam to są curves, levels i color range. Można je użyć w kombinacji. Pelikan mógłby równie dobrze zostać wycięty i wklejony na czarne tło.
A być może po prostu tło było ciemne lub/i zdjęcie było robione przy odpowiedniej kombinacji przesłony i czasu.
No, znalazłem, ale zupełnym przypadkiem.
Otóż nie jest to - jak wspominałem - ostre wycięcie kota, ani też tło nie jest kompletnie czarne - ale za to nie domalowałem tutaj ani jednego pixela, do obrazka. Wyłącznie zaciemniłem tło, aż doszło do interesującego mnie wtedy ciepłego brązowego. Rzecz jasna nic nie przeszkadzałoby gdyby dosiągnąć do czarnego, a i gdyby zależało na ostrzejszym wycięciu, można było nie rozmywać tak masek.
Gdyby ktoś wziął na warsztat ostre zdjęcie pelikana na tłe nieostrej wody, poszłoby jeszcze prościej, bo zwracam uwagę, że kot już w oryginale nie mial ostrych krawędzi i nie można się było posiłkować żadnym automatem.
http://i35.tinypic.com/245doiv.jpg http://i35.tinypic.com/2lmxegg.jpg
Tą drogą chcę przeprosić naszego forumowicza za wykorzystanie jego zdjęcia do pokazu, ale usprawiedliwia mnie to, że oba zdjęcia były już na forum za jego zgodą - tylko że wątek został albo przeniesiony do archiwum, albo zginął gdzieś w pomroce dziejowej.
barracuda
21-10-2008, 18:27
Ja idę o zakład, że 90% sukcesu na tych zdjęciach to było oświetlenie zwierząt sztucznym światłem. Wystarczy trochę pooglądac filmy przyrodnicze żeby zobaczyć jak często powstają takie zdjęcia robione w nocy przy pomocy silnego reflektora.
Zresztą te fotki, może poza pelikanem - wcale nie są jakieś fajne, a flamingi przez czarne tło właśnie są wręcz kiepskie...
obrobka i obrobka.... a nie prosciej pmyslec przed robieniem zdjecia???
na stronie hesji jest taki ladny "labondek" sfocony w srodku dnia ... podczas pierwszego pleneru forumowego. idealny przyklad ze da sie bez obrobki. wystarczy dobry pomiar punktowy i voila :)
Nie twierdzę, że się nie da. Zauważ tylko, że pokazane są zdjęcia, które były właśnie obrabiane - a flamingi, to już nawet niechlujnie - stąd odpowiadam.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.