Zobacz pełną wersję : Fotografowanie dzieci
victor7577
18-10-2008, 23:42
Moi drodzy...potrzebuję solidnej rady. Mam nadzieję że posiadanie nie wykluczy mnie z kręgu szczęśliwych posiadaczy mogących fotografować małe dzieci. Ostatnio miałem z tym problem bo jak robiłem zdjęcia swojej siostrzenicy a żywotna z niej "babka" niespełna 2letnia to zauważyłem że a to rączka jest ruszona a to głowa i ciężko jest uchwycić ją całkowicie bez ruchu. Czy coś robię nie tak? Jak ustawić aparat? Na tryb zdjęć sportowych czy jak?
autograf
18-10-2008, 23:45
Po pierwsze mile widziane są czasy 1/100-1/200sek.
Po drugie fajnie jest mieć dziurę ok f2.
Jak nie masz spełnionych tych dwóch warunków - kup zewnętrzną lampę. Np SB-600.
Sama poruszona rączka jeszcze nie musi świadczyć o tym, że zdjęcie jest złe. Jasne że jasne szkło byłoby praktyczne. Lampa - to już sprawa dyskusyjna - zależy kiedy i jak użyta.
Tak czy inaczej, tym co posiadasz już możesz robić cuda. Nie martw się, to kwestia niedługiego czasu i troszkę praktyki, kiedy zaczną Ci foty wychodzić.
A na początek, jak radził autograf, skróć czas. No i zwróć uwagę, czy warunki, w których robisz zdjęcia dostarczają wystarczająco światła.
ps. Gdybyś coś wrzucił, na pewno dostałbyś więcej konkretnych rad.
kptYossarian
19-10-2008, 15:42
I zapoznaj się z trybami A i S zamiast tematycznych, aby świadomie panować nad czasem.
Jak nie masz spełnionych tych dwóch warunków - kup zewnętrzną lampę. Np SB-600.
Albo jasną stałkę - dziecku może nie spodobać się błyskająca lampa, a trzeba być dyskretnym ;)
Pozdrawiam.
Przyjazny.Eu
19-10-2008, 16:54
Dokladnie skroc czas... I jezeli stac cie na zakup polecam 50mm do zdjec dziecka wymarzona wrecz (cena 350-400zl)
Przywiązać do krzesła i już;)
kptYossarian
19-10-2008, 17:30
Przywiązać do krzesła i już;)
I wtedy zdjęcia będą pokazywane i oglądane ... ale w Uwadze na TVN'ie :D
velaskez
19-10-2008, 22:15
Albo rób zdjęcia jak śpi...
poczytaj TO (http://www.fotografuj.pl/Article/Fotografowanie_dzieci/id/28) a jak masz parę zbędnych złociszczy to możesz uzupełnić sobie swoją domową biblioteczkę o pozycję pt. "Książka o fotografowaniu dzieci" pana Mroczka.
Po pierwsze mile widziane są czasy 1/100-1/200sek.
Po drugie fajnie jest mieć dziurę ok f2.
Racja.
Ze swej strony dorzuce, ze warto pomyslec o wyjsciu na zewnatrz (poza dom/mieszkanie). Mimo tego, ze o tej porze roku jest dosc zimno to warto z dwoch powodow - swiatlo i dodatkowe atrakcje (np. liscie, ciekawe miejsca).
Jesli zalezy Tobie na troche lzejszym stroju to pozostaje albo poczekac do lata albo wybrac sie w miejsce gdzie jest przygotowany kacik dla maluchow (w drugim przypadku moze okazac sie lepsza mniej popularna pora - bedzie mniej innych dzieci).
W takich okolicznosciach mozna latwo uzyskac czas rzedu 1/125-1/250 s. przy f/4 (jesli szkielko jest ciemne) i ISO 400 (taki kompromis pomiedzy jakosc/czulosc).
Moi drodzy...potrzebuję solidnej rady. Mam nadzieję że posiadanie nie wykluczy mnie z kręgu szczęśliwych posiadaczy mogących fotografować małe dzieci. Ostatnio miałem z tym problem bo jak robiłem zdjęcia swojej siostrzenicy a żywotna z niej "babka" niespełna 2letnia to zauważyłem że a to rączka jest ruszona a to głowa i ciężko jest uchwycić ją całkowicie bez ruchu. Czy coś robię nie tak? Jak ustawić aparat? Na tryb zdjęć sportowych czy jak?
Za malo podales informacji. Zdjecia byly robione na zewnatrz czy w domu? Jakich czasow uzywales? Ruch - pojecie wzgledne, zalezy czy dziecko porusza sie prostopadle do osi obiektywu, moze rownolegle, a jak szybko zapieprza?
Nie mozna podac gotowego rozwiazania. Generalna zasada jaka mozesz sie kierowac przy robieniu zdjec 'zamrazajacych' ruch to jak najkrotsze czasy na jakie mozesz sobie pozwolic, a jakie to beda to juz zalezy od warunkow i tego co chcesz uzyskac na fotce (oprocz nieporuszonego obiektu).
autograf, a jak dziecko jest malym sprinterem i porusza sie rownolegle do pow. matrycy? 1/100 moze byc malo :p
victor7577
20-10-2008, 09:46
np. takie zdjęcie mi wyszło
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://img76.imageshack.us/my.php?image=aniajh8.jpg)
https://forum.nikoniarze.pl//brak.gif
źródło (http://g.imageshack.us/thpix.php)
I teraz co najlepiej...w pomieszczeniu to robić tylko z lampą ..myślę o SB800 a jeżeli nie to jakaś fajna stałka...
tyle że nie wiem czy lepsze będzie 50 1.8 czy też 17-50 f2.8 Tamrona.Trochę to kosztuje ale wydaje mi się że stałka do pomieszczeń jest za wąska.
stachmuszel
20-10-2008, 09:47
Wyłącz VR w N18-55, bo on "prowokuje" Ciebie i puszkę do dłuższych czasów.
Pozdr.
Przyjazny.Eu
20-10-2008, 09:51
według mnie do portretu 50mm 1.8 nada sie rewelacyjnie.
Tamrona trzeba przebierac jak dla mnie to szklo jest troche przereklamowane. Jezeli sie na niego zdecydujesz to z linijka i laptopem do sklepu i sprawdz czy focus trafia. Ale w twoim przypadku na prawde ta 50 super sie nada nie bedzie za wasko..
Darek_D80
20-10-2008, 10:40
Witam
Co do szkła to potwierdzam wypowiedż mojego poprzednika - 50mm, od pół roku robię tym szkłem fotki mojemu szkrabowi, który też nie może usiedzieć w miejscu, cóż sie dziwić, to są dzieci. Może być za wąsko w domku, zależy jeszcze jaki masz dom, a na dworze to już nie ma znaczenia.
Darek
W zasadzie wszystko juz zostało powiedziane, ale jeszcze dodam, że należy uzbroić się w duuuuużo cierpliwości. ;-)
Jeżeli chodzi o sprzęt, to niestety 50 mm aż tak dobrze się nie sprawdza, aż tak różowo to niema... Chodzi mi o to, że jego światłosiła jest jednocześnie zaleta i wadą. W pomieszczeniach zamkniętych najczęściej światła jest na tyle mało, że obiektyw trzeba otwierać do pełnej dziury lub prawie do pełnej dziury. Niesie to za sobą poważne konsekwencje w postaci bardzo krótkiej głebi ostrości. Dla ogniskowej 50mm, przy świetle 1.8 i odległości od płaszczyzny ostrzenia rzędu 2 metrów, obszar GO to dosłownie kilkanaście, góra 20-kilka milimetrów (2 cm z groszami). Wystarczy, że szkrab lekko się ruszy, odwróci głowe w momencie gdy ostrość jest ustawiona i już nam fokus leci w krzaki... A AF w tym obiektywie do demonów prędkości nie należy, przynajmniej w duecie z D80, nie wiem jak z puchami z wyższej półki. Więc żeby mieć pewność, że nam ostrośc nie ucieknie, trzeba przymyknać obiektyw, żeby mieć do dyspozycji odrobinę większą GO. I tu tracimy z kolei atut jasnego szkła... No, chyba że pomieszczenie jest na tyle duże, że można odejść na kilka metrów. A jak nie, to cóż począć... Trzeba dopalać lampą... Wałkuję ten temat od dłuższego czasu i powiem szczerze, że tragedii nie ma. Można tak ustawić lampę, w szczególnośc kierunek błysku, że na zdjęciu ciężko będzie zaobserwować użycie lampy. W ekstremalnych sytuacjach można podeprzeć się jeszcze blendą. W razie czego, służę przykładami z omówieniem. Może jakieś doskonałe nie są, ale chyba dosyć dobrze obrazują to, co tu napisałem.
kptYossarian
20-10-2008, 14:35
Majek, wystarczy przymknąć do f/2.2 - f/2.5 i już GO się zwiększa i można spokojnie focić bez większego ryzyka nie złapania ostrości. Jest to i tak wystarczająco duża różnica w porównaniu z kitem na szerszym końcu (f/3.6) i nieporównywalnie większy dopływ światła niż w kicie na 50 mm (tu już przysłona zaczyna się od 5 z hakiem) ;)
Ewentualnie lampa (+ dyfuzor) skierować do góry i odbić od sufitu. Kwestia prób.
I pamiętaj o starej fotograficznej zasadzie mówicej że dzieci nie powinno się fotografować z góry.
Majek, wystarczy przymknąć do f/2.2 - f/2.5 i już GO się zwiększa i można spokojnie focić bez większego ryzyka nie złapania ostrości. Jest to i tak wystarczająco duża różnica w porównaniu z kitem na szerszym końcu (f/3.6) i nieporównywalnie większy dopływ światła niż w kicie na 50 mm (tu już przysłona zaczyna się od 5 z hakiem) ;)
Ewentualnie lampa (+ dyfuzor) skierować do góry i odbić od sufitu. Kwestia prób.Nie, no jasne, ale wszystko zależy tak na prawdę od warunków i od ilości światła zastanego. W mieszkaniu nawet w dosyć pogodny dzień brakuje tego światła. Oczywiście przy założeniu, że nie chcemy windować ISO do 800 i więcej (w każdym razie ja sobie na to nie mogę pozwolić), a i czasy chcemy mieć poniżej 1/150. A pamiętaj, że zamykając obiektyw do f2 tracisz połowę światła, zamykając do f2,2 masz tylko 1/4 tego, co przy pełnej dziurze. Oczywiście ciągle jest lepiej niż przy kitowych szkłach, ale może być niewystarczająco.
Umiejętne wykorzystanie lampy (czasem z dyfuzorem, ale częściej bez) i blendy to wg mnie podstawa do zrobienia dobrego zdjęcia dziecku w domu. Bo na dworku, to zupełnie insza inszość. Tam już te problemy na taką skalę nie występują - więcej światła i więcej miejsca.
np. takie zdjęcie mi wyszło
I teraz co najlepiej...w pomieszczeniu to robić tylko z lampą ..myślę o SB800 a jeżeli nie to jakaś fajna stałka...
tyle że nie wiem czy lepsze będzie 50 1.8 czy też 17-50 f2.8 Tamrona.Trochę to kosztuje ale wydaje mi się że stałka do pomieszczeń jest za wąska.
No to tak. Lampa raczej bedzie Ci niezbedna (Dlaczego? Nie pisze bo mysle, ze jest to oczywiste jak duze mozliwosci niesie za soba uzywanie blyskograta). Jasna stalka jest Ci tez potrzebna. N 50/1.8 jest tani i calkiem dobry, choc jest jedno 'ale'. Mianowicie ogniskowa 50mm (po cropie 75mm) jest troche za waska (zreszta jak sam zauwazyles). Np. bedziesz focil w pokoju dziecka to w gre wchodza tylko ciasne portrety (no chyba, ze pokoj bedzie wielkosci salonu ;)). Moim zdaniem 30/35mm to bedzie optimum. I tutaj masz do wyboru, albo N 35/2 albo S 30/1.4.
Tamrona bym odrzucil bo stalki go niszcza na starcie.
np. takie zdjęcie mi wyszło
Obfotografowałem swoje dzieci (nie tylko swoje) na negatywach sigmą 28-105/4-5,6.
Bez tych wszystkich mniej lub bardziej super szkieł też jest życie. Też da się robić świetne foty maluchom. Oczywiście, mając jasne słoje jest łatwiej, ale...
Nie łudź się, że jak zmienisz szkła to Twoje zdjęcia nagle staną się, jak te z kalendarzy, katalogów, gazet dla mam itp.
Bo...
Przyglądam się zdjęciu, które zamieściłeś. To zdjęcie jest prawidłowo oświetlone. Wygląda na to, że np. włosy dziewczynki (może chłopaka) są w miarę ostre i nieporuszone (fotografowałeś od góry, na co ktoś już zwrócił uwagę). Gdzieś ta ostrość na twarzy, rzęsach też jeszcze jest. Poruszona jest rączka - ale to właśnie pokazuje, że dziecko jest żywe. Ta poruszona rączka to nie jest błąd. (Choć odnoszę wrażenie, że Twoim zdaniem dziecko powinno być "zamrożone").
Problemem w tym zdjęciu jest potworny bajzel dokoła: u góry kawałek stołu, pod którym jest jakaś czarna skrzynka, na stole kawałki czegoś, trzy nogi (tym razem wcale nie stołowe - w tym dwie damskie), stare dłonie babci albo dziadka przed dzieckiem... Choć cześć tej rupieciarni mógłbyś usunąć, dziecko mógłbyś wykadrować jakoś.
Jeszcze raz powtórzę - masz wszystko, co jest Ci potrzebne do zrobienia dobrych zdjęć. Brakuje Ci warsztatu. I ani zmiana korpusu, ani obiektywu nic tu nie dadzą.
Może tak: rozłóż na podłodze przy ścianie jakiś jednorodny kolorystycznie koc i posadź tam malucha z jakimiś zabawkami. I zacznij fotografować. Także z dołu, leżąc. Koniecznie zwracaj uwagę na tło. Na początku mała będzie się pewnie trochę interesowała tym co robisz, ale potem się znudzi. Postaraj się też zbliżać do dziecka, szczególnie, gdy przestanie się już Tobą interesować.
Zrób kilka zdjęć, a potem je wrzuć...
I ani zmiana korpusu, ani obiektywu nic tu nie dadzą.
hohoho... zmiana korpusu napewno nic nie da, ale zmiana szkla? Nie robmy jaj! Wiesz chlopie o ile mozna skrocic czasy jesli robisz na przyslonie np. f2? To po co w ogole robia takie jasne szkla i po co fotografowie slubni kupuja jak najjasniejsze obiektywy skoro wg Ciebie nic nie dadza przy fotografowaniu w pomieszczeniu? Moze od razu odpowiem - wlasnie po to zeby skrocic czasy naswietlania. Raz coby nie poruszyc, dwa - zamrozic obiekt w ruchu.
Wiesz chlopie o ile mozna skrocic czasy jesli robisz na przyslonie np. f2?
Ale ja nie o tym napisałem. To jest oczywiste.
Napisałem, że victorowi to nic nie da, bo mu brakuje technicznych umiejętności, wiedzy... Napisałem, że nawet gdyby użył obiektywu ze światłem "1" to i tak nic mu to nie da, bo główny problem leży gdzie indziej. To zdjęcie, które zamieścił pokazuje, że światła mu wystarczy.
autograf
20-10-2008, 19:58
A więc tak :) Widzieliście exifa?
1/15sek, ISO400, f.5,3. Czego brakuje? ŚWIATŁA!
PO CO nam światło? Aby móc skrócić czas naświetlania klatki.
PO CO nam krótszy czas? Aby zamrozić dzieciaczka :)
Lekarstwo1: duża dziura lub jak kto woli mała przysłona np f2
Lekarstwo2: błysk lampką od sufitu (chyba nie muszę tłumaczyć po co)
Lekarstwo3: zwiększyć czułość matrycy, czyli podnieść ISO - kosztem większych szumów
@telly - bzdury opowiadasz. Zmiana korpusu może mieć wpływ: CMOS, szybszy AF.
@swider - nie jest sprinterem :) już mamy zdjęcie poglądowe. Poza tym napisałem 1/100s-1/200s ;)
I na koniec: ogniskowa na wklejonym zdjęciu to 36mm. Jeśli uważasz, że tak nie jest ciasno,
polecam Sigmę 30/1.4 - o której również wspomniał swider.
Uff..
autograf
20-10-2008, 20:00
Napisałem, że nawet gdyby użył obiektywu ze światłem "1" to i tak nic mu to nie da, bo główny problem leży gdzie indziej. To zdjęcie, które zamieścił pokazuje, że światła mu wystarczy.
Wiesz o ile krótszy byłby czas - gdyby te f5,3 otworzyć do 1,0?
Napisałem, że victorowi to nic nie da, bo mu brakuje technicznych umiejętności, wiedzy... Napisałem, że nawet gdyby użył obiektywu ze światłem "1" to i tak nic mu to nie da, bo główny problem leży gdzie indziej.
Nie rozumiem Twojego posta w ogole.
Jaka to wiedza, ze trzeba pamietac o krotkich czasach przy fotografowaniu obiektow w ruchu? Pal szesc w tym momencie kadr, GO itd. Autor sie pyta jak zamrozic maluszka, a do tego jest potrzebny jasny obiektyw. A z exif'a (ktory wkleil powyzej autograf, ja niestety nie mam w tym momencie mozliwosci podgladniecia exif'a dlatego dobrze zrobil ze napackal parametry ekspozycji :)) wynika jedno -> potrzebna jasna stalka! I jakiej bys nie mial ogromnej wiedzy bez jasnego szkla w ciemnym pokoju nie zrobisz zdjecia na ktorym obiekt nie bedzie poruszony (zakladamy ze nie ma lampy) jakims ciemnym jak dupa bambo kitem.
To zdjęcie, które zamieścił pokazuje, że światła mu wystarczy.
No niestety z exif'a wynika calkiem co innego :) 1/15s to jest stanowczo za malo! Nie wspomne juz o mozliwosci poruszenia zdjecia.
@telly - bzdury opowiadasz. Zmiana korpusu może mieć wpływ: CMOS, szybszy AF.
Być może napisałem to wszystko w sposób niezrozumiały, nieprecyzyjny.
Jeszcze raz spróbuję.
To prawda, że inny korpus da większe możliwości. To prawda, że jaśniejsze szkło da lepsze możliwości. Nie neguję tego. Ale w przypadku victora w tym momencie to nic nie da. On się musi trochę podszkolić.
Uważam, że (1) sprzęt, jaki posiada victor, wystarczy mu do zrobienia dobrych zdjęć (co nie znaczy, że lepszy by mu się nie przydał); (2) zakup lepszego sprzętu mu nie pomoże, dopóki nie posiądzie odpowiedniej wiedzy, np. że żeby zrobić dobry portret trzeba pamiętać także o tle zdjęcia, o odpowiednim kadrowaniu, że nie wystarczy pstryknąć zdjęcia nawet najlepszym sprzętem, że trzeba trochę popraktykować, żeby osiągnąć efekty;(3) lekarstwa autogrfa na nic się nie zdadzą, jeżeli na zdjęciu dziecka będą łapy dziadzia i nogi mamusi, a dziecka to będzie tylko potylica.
ps. bardzo proszę, nie wyjmujcie z moich wypowiedzi kawałków, czytajcie całość... no chyba że świadkowie jehowy...
autograf
20-10-2008, 21:04
@telly z całym szacunkiem do Ciebie:
Widzisz dział w jakim się znajdujemy? Czy my oceniamy zdjęcie, tło, kadr? Wiedza - wiedzą. Bez niej lekarstwa na nic.
Jednak z lekarstwami (szkło, lampa, korpus) łatwiej i przyjemniej.
telly, ale co to wszystko ma do rzeczy? Autor watku nie prosil o analize jego zdjecia. Brzydko mowiac, wali mnie to czy jest balagan w kadrze czy GO jest ladna. Pytanie bylo konkretne: Co mam zrobic zeby dziecko na zdjeciu bylo nieporuszune? Odpowiedz - skrocic czasy. Ale nie ma jak bo kit nie ma wiekszej dziury, a nie chce szarpac ISO do gory bo wyjdzie kasza. To trzeba kupic jasne szklo i/lub blyskograta. Nie ma innego wyjscia.
Jak autor wklei zdjecie w dziale "Ludzie - fotografia okolicznościowa i albumowa" to sie wtedy zajmiemy ocena i analiza fotografii.
autograf, z tym korpusem to bym nie przesadzal bo to nie jest lekarstwo na nieporuszone dzieciaki w kadrze. Szybszy AF nie zamrozi szkraba, ani matryca CMOS, no mozna zwiekszyc czulosc i nie bedzie takiej kaszki jak na CCD D80, ale bez jajec bo jakby kazdy chcial zmieniac puszke z takiego powodu to byly by to istne jaja :D
Pyta facet fotografa:
- Jak zrobic zeby moje dziecko wyszlo cale ostre na zdjeciu?
- Kup se pan nowy aparat!
:mrgreen:
Widzisz dział w jakim się znajdujemy? Czy my oceniamy zdjęcie, tło, kadr? Wiedza - wiedzą. Bez niej lekarstwa na nic.
Jednak z lekarstwami (szkło, lampa, korpus) łatwiej i przyjemniej.W pewnej części podzielam zdanie Telly'ego. Zrobić dobre zdjęcie dziecku, to nie tylko poprawnie naświetlić materiał światłoczuły. Z reszta, dotyczy to każdej innej dziedziny fotografii. Zgodzę się również z tym, że będąc odpowiednio wyposażonym, łatwiej osiągnąć lepsze efekty. Tym bardziej wtedy, gdy największa mądrość nic nie wskóra, bo jest za ciemno i tyle. Wtedy aparat wypluwający dające się oglądać fotki zrobione na wysokim ISO może być bardzo pomocny. Jasny obiektyw również. O lampie nie wspomnę. Tyle tylko, że jeszcze trzeba wiedzieć, jak z tych dobrodziejstw skorzystać. A jak już się wie, to można zacząć myśleć o wrażeniach estetycznych. I tu zataczamy pewien krąg...
Pytanie bylo konkretne: Co mam zrobic zeby dziecko na zdjeciu bylo nieporuszune?
Ok. Ja potraktowałem pytanie szerzej, gdy wrzucił zdjęcie.
Tak się złożyło, że zdjęcie wrzucił akurat tutaj. On oceni, czy uwagi były wartościowe czy nie.
ps.
1/15sek, ISO400, f.5,3. Czego brakuje? ŚWIATŁA!
Koniecznie duża dziura? A może wcześniej spróbować o innej porze dnia, może bliżej okna, może odsunąć firany...
autograf
20-10-2008, 22:38
autograf, z tym korpusem to bym nie przesadzal bo to nie jest lekarstwo na nieporuszone dzieciaki w kadrze. Szybszy AF nie zamrozi szkraba, ani matryca CMOS, no mozna zwiekszyc czulosc i nie bedzie takiej kaszki jak na CCD D80, ale bez jajec bo jakby kazdy chcial zmieniac puszke z takiego powodu to byly by to istne jaja :D
Spoko spoko. I ja z body nie przesadzam ;) Ja się TYLKO odniosłem do słów, które cytuję poniżej.
I ani zmiana korpusu, ani obiektywu nic tu nie dadzą.
hohoho... zmiana korpusu napewno nic nie da
Łobydwa żeśta napisali, że NIC nie da. A tu byłbym ostrożny. Poza tym, zdania mamy bardzo podobne ;)
autograf
20-10-2008, 22:41
Koniecznie duża dziura? A może wcześniej spróbować o innej porze dnia, może bliżej okna, może odsunąć firany...
Ja nie napisałem, że KONIECZNIE duża dziura.
Ja napisałem, że więcej ŚWIATLA - czyli o innej porze dnia, może bliżej okna, może w parku, oraz że może by odsunąć zasłony, firany etc.
Czytaj ze zrozumieniem.
Zamiast na technice to skup się na uchwyceniu chwili, spojrzenia, spróbuj złapać kontakt wzrokowy i emocjonalny. Niech zdjęcie ma dynamikę i autentyczność. To właśnie, a nie technika, jest według mnie jedynym kryterium jakości zdjęć z dziećmi.. :)
Jak zdjęcie będzie prawidłowo naświetlone i nic nie będzie ruszone, a jak będzie martwe i puste, to nawet i z dobrą techniką będzie do kosza.
victor7577
21-10-2008, 15:59
Dzięki za rady :) Szczerze mówiąc to nie kupię obiektywu mniej niż 50 mm tylko do robienia zdjęć w pomieszczeniach ze względu na cenę.Wolę już SB800 ;) A propos tła to nie wybierałem najlepszego zdjęcia tylko konkretny przypadek poruszenia który chciałem poprawić.Stąd te nogi stołowe i inne :) Trochę o kompozycji zdjęcia wiem i staram się nie robić fotek z beznadziejnym tłem.Czyli podsumowując najpierw przydałby się lepszy błysk, potem planuję zakup i do tego jakiś 55-200 lub 70-300 z VR ale już nie bardzo jasny.Stałkę 50/1.8 rozważam ale to jeszcze nie czas na to. Nie wykonując zawodowo zdjęć i mając ograniczony portfel to i tak już sporo.Najważniejsze są efekty i frajda z tego co robię a póki co jest ok :)
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.