PDA

Zobacz pełną wersję : Sigma 30 1.4 HSM czy Sigma 18-50 2.8 HSM



jurekb
18-10-2008, 23:00
Witam
Mam dylemat. Potrzebuję jaśniejszego obiektywu do D40 (np. fotografowanie w kościołach i zastosowania ogólne - poszerzenie możliwości większego wpływania na głębię ostrości) zastanawiam się nad wyborem:

1 Sigma 30/1.4 HSM

lub

2 Sigma 18-50/2.8 HSM macro

Czytałem temat Sigma 30/1.4 vs Nikkor 35/2 - test praktyczny i wiele pozytywnych opinii nt. S30 ale nawet tam wiele zamieszczonych zdjęć jest robiona przy przymkniętej przysłonie do f 2.8.
Po zakupie tego obiektywu mam tylko 30mm.

Gdybym jednak kupił S18-50/2.8 HSM macro to mam niezłe światlo w całym zakresie ogniskowych, dodatkowo macro i oczywiście zoom od 18-50.

Różnica w cenie pomiędzy tymi szkłami na chwilę obecną wynosi ok 200zł.
Myślę, że plastyka w obydwu szkłach (oczywiście przy 2.8 .) będzie podobna.
Poza tym, wydaje mi się, że w zakresie F1.4-2.7 czasami głębia ostrości jest zbyt mała co może przeszkadzać w niektórych przypadkach.
Czy naprawdę często korzystacie z zakresu przysłon F1.4-2.7 ? Co będzie lepszym wyborem?
Poza tym mam Polara i UV do N18-200 72mm więc mógłbym je zastosować do S18-50 bo też ma gwint filtra 72mm a S30 ma 62mm, co wiązałoby się z dodatkowym zakupem.
Bardzo proszę o opinie użytkowników tych szkieł.

Witusch
19-10-2008, 08:12
Porownywanie stalki i zuma, to niestety jest dylemat typu, co mam wybrac - kombinezon czy garnitur. Chcesz miec latwo, ale przecietne wyniki, wez zuma. Oczekujesz czegos wiecej od swoich zdjec i jestes w stanie zniesc niedogodnosci (zum nozny, czestsze zmiany obiektywow), wez stalke. Wybor ten czesto bywa zalezny od tego co juz w szklarni posiadamy, a Twojej nie znam. Osobiscie mam zawsze malego "moralnego kaca" jak uzywam zumow (oczywiscie mowie o tych sredniej jakosci, nie o 17-55 albo 24-70 Nikosia), stalka to stalka. To oczywiscie moje zdanie i sam musisz zadecydowac o tym, co Cie bardziej zadowoli. Co do zakresu przyslon 1.4-2.7, to oczywiscie zalezy od tego co i w jakich warunkach fotografuje. Do architektury nie uzywam, ale do portretow niestudyjnych prawie zawsze. Generalnie, lepiej miec niz nie, poza tym obiektyw ktory zaczyna sie od f1.4, na 3.5 jest najczesciej masakrycznie ostry, a taki ktory sie zaczyna od 3.5 ...., to i tak dla mnie istnieje tylko w obszarach zumow bardzo szerokokatnych;-) A, no i macro w tego typu zumach (Sigma 18-50 itp) to sciema.

Pozdrawiam

mancini
19-10-2008, 08:45
co 1.4 to 1.4 bardzo duzo zdjeci robie w trudnych warunkach, najczesciej sport. Wczoraj na hali robilem piłke reczna i uzywalem 85 1.4 bo 80-200 2.8 byl za ciemny na panujace tam warunki ( D300 iso 3200, F2.8 czasy 1/320 i tak zdjecia nie byly poprawnie naswietlone )

wiec czesto jedynym ratunkiem jest pelny otwór przysłony a z glebia mozna sobie poradzic :)

Ja polecam sigme bardzo fajny obiektyw, uzywalny od 1.4 :)

leszeg
19-10-2008, 11:07
Miałem 18-5o na szczescie na próbe. Możliwe ,że taka sztuka.Nie wiedziałem jak sie do niej zabrac,co troche cos innego wychodziło no i to 2.8 to na papierku tylko .30 mm mam i nie oddam chyba ,ze za 24-70.2.8 nikorka :)

jurekb
19-10-2008, 12:22
Wybor ten czesto bywa zalezny od tego co juz w szklarni posiadamy, a Twojej nie znam.
Mam N18-55KIT do d40 i N18-200 VR

no i macro w tego typu zumach (Sigma 18-50 itp) to sciema.
Jeśli mógłbyś rozwinąć, dlaczego?

Dzięki wszystkim za opinie

Witusch
19-10-2008, 12:48
Jeśli mógłbyś rozwinąć, dlaczego?


Glownie chodzi o skale odwzorowania, ktora w tym obiektywie wynosi 1:3 a do makro, jesli myslisz o tym powaznie, to bez 1:1 nie podchodz. Ogniskowe do makro to tez raczej lepsze ponad 50, powiedzialbym nawet, ze 70mm to absolutne minimum, jesli chcesz fotografowac zywe stworzenia. Jedyna zaleta takiego zuma na ktorym napisane jest macro, to skrocona minimalna odleglosc ostrzenia, w tym wypadku do 20 cm.