Zaloguj się

Zobacz pełną wersję : Leopard na AMD



jendryn
18-10-2008, 12:23
Witam, jestem ciekawy , czy ktokolwiek z Was próbował zainstalowac system MacOS X leopard na laptopie z procesorem AMD? Wiem , że jest to możliwe w necie są tutki co i jak, krok po kroku. W nastepnym tygodniu najparwdopodobniej stane sie posiadaczem oryginalnego systemu, jednak zastanawia mnie jak będzie wyglądała współpraca z programami typu cs3, lightroom. Jeżeli ktoś z Was borykał się nad zmianą systemu lub jest już po, prosze o spostrzeżenia!

Tr0n
18-10-2008, 21:36
Witam, jestem ciekawy , czy ktokolwiek z Was próbował zainstalowac system MacOS X leopard na laptopie z procesorem AMD? ...

iAtkos 4a
Więcej informacji znajdziesz na forum uphuck (http://www.uphuck.com/)
Poszukaj tez iDeneb 1.3

Adam Rimbaud
19-10-2008, 22:59
Oczywiscie, ze mozna. Pytanie brzmi tylko po co? Po pierwsze ze stabilnoscia tego rozwiazania jest nie najlepiej. Po drugie jest to nie legalne. Nic Ci nie da posiadanie pudelkowej wersji OS X. Licencja wyraznie mowi na jakiem sprzecie mozna go instalowac.
Jak dla mnie takie zabawy to sztuka dla sztuki. DO pracy to snie nadawac na pewno nie bedzie.

jendryn
19-10-2008, 23:03
Odpowiedzi tego typu oczekiwałem, potrzebowałem kubła wody żeby ostudzic mózgownicę:) Z czasem xpek poprostu zaczyna byc płowy w porównaniu z nowymi systemami, i chciałoby się czegoś nowego.

Adam Rimbaud
19-10-2008, 23:08
To juz ten etap ;) czas na apple hihi ;)

samek
19-10-2008, 23:24
Odpowiedzi tego typu oczekiwałem, potrzebowałem kubła wody żeby ostudzic mózgownicę:) Z czasem xpek poprostu zaczyna byc płowy w porównaniu z nowymi systemami, i chciałoby się czegoś nowego.

No różnie to bywa. Leopard u mnie wciąż leży na półce i czeka jak mnie coś zmusi do jego instalacji. Na razie Tygrys (10.4) wystarcza. Zastanow się czy jednak ten XP Ci nie wystarczy :)

jendryn
20-10-2008, 00:39
To juz ten etap ;) czas na apple hihi ;)

Proces zjabłczenia już nastąpił, jak narazie tylko z touchem, teraz pora na większe zabawki :)

Erie
20-10-2008, 00:46
Oczywiscie, ze mozna. Pytanie brzmi tylko po co? Po pierwsze ze stabilnoscia tego rozwiazania jest nie najlepiej. Po drugie jest to nie legalne. Nic Ci nie da posiadanie pudelkowej wersji OS X. Licencja wyraznie mowi na jakiem sprzecie mozna go instalowac.
Jak dla mnie takie zabawy to sztuka dla sztuki. DO pracy to snie nadawac na pewno nie bedzie.

w licencji wersji pudełkowej jest tak durny zapis? że można go używać wyłącznie na jakimś określonym sprzęcie? a ja myślałem że M$ ma durne licencje :D

Adam Rimbaud
20-10-2008, 06:48
Logiczne jest ze Apple pozwala uzywac swojego systemu, tylko i wylacznie na swoim sprzecie. Uwolnienie OS X troche im sie nie kalkuluje. ;)

Erie
20-10-2008, 08:06
Logiczne jest ze Apple pozwala uzywac swojego systemu, tylko i wylacznie na swoim sprzecie. Uwolnienie OS X troche im sie nie kalkuluje. ;)

właśnie nie do końca - kupuję PEŁNĄ wersję, pudełkową, więc nie powinno być ograniczeń - to mniej więcej tak jakbym kupił np. płytę CD-Audio nagraną przez Sony Records i mógł ją odtwarzać tylko w sprzęcie Sony

jendryn
20-10-2008, 21:01
właśnie nie do końca - kupuję PEŁNĄ wersję, pudełkową, więc nie powinno być ograniczeń - to mniej więcej tak jakbym kupił np. płytę CD-Audio nagraną przez Sony Records i mógł ją odtwarzać tylko w sprzęcie Sony

Z tym się zgadzam, niestety to nie pierwsza firma która czasem swoją głupotą wobec użytkowników aż zadziwia

Tr0n
21-10-2008, 12:13
Oczywiscie, ze mozna. Pytanie brzmi tylko po co? Po pierwsze ze stabilnoscia tego rozwiazania jest nie najlepiej. Po drugie jest to nie legalne. Nic Ci nie da posiadanie pudelkowej wersji OS X. Licencja wyraznie mowi na jakiem sprzecie mozna go instalowac.
Jak dla mnie takie zabawy to sztuka dla sztuki. DO pracy to snie nadawac na pewno nie bedzie.

Stabilnosc jest OK - pod warunkiem posiadania odpowiedniej konfiguracji sprzetowej. Po Co? - np abym wiedzia czy bedzie mi ten system odpowiadal, czy bede mogl na nim pracowac tak jak mi sie wydaje. Oczywiscie moge isc i kupic maka ale wtedy juz pozamiatane wydam kase na maca na ktorym potem bede instalowal windows bo sie okaze ze jednak nie dzialaja albo nie ma programow ktorych potrzebuje.

Chcialbym obraz maca na virtualboxa abym mogl przekonac sie lub nie do tego systemu - w sumie jestem potencjalnym nabywca tego systemu wraz ze sprzetem ale jak mam sie przekonac?

Ponadto same maki mi sie nie podobaja z wygladu wiec wolalbym OS-X na Thinkpadzie :)

Oczywiscie sztuka dla sztuki - bo sie da, bo mam ochote poeksperymentowac itd.

Na temat kretynstwa licencyjnego sie nie wypowiadam - kazy sam decyduje czy ma legalne oprogramowanie oraz czy ma legalne oprogramowanie i nie do konca legalnie je uzytkuje (dlatego pisalem o kretynstwie licencyjnym), lub czy uzywa nielegalnego oprogramowania (oraz ma nielegalna muzyke, filmy, zdjecia)

Adam Rimbaud
21-10-2008, 16:44
Licencjonowanie jakie jest kazdy* widzi, niestety, albo stety. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
Co do probowania, eksperymentowania etc., jak kupujesz samochod to masz jazde probna, nie wypozyczaj CI go na tydzien, tak samo maca mozesz isc pomacac ;)
Inna sprawa sie sytemu nie wyczujesz bawiac sie 15 min. komputerem w sklepie. Dawno, dawno temu bylem tzw. pryszcztym linuksiarzem wtedy byl czas ekspermentow ;). Teraz komputera uzywam do pracy, i nie mam czasu na eksperymenty. Zamiast bawic sie w hakowanie OS X wole isc na spacer i porobic zdjecia.

* w PL chyba jednak nie kazdy, uzytkownikow ktorzy przeczytali licencjencje do uzywanego przez siebie oprogramowania jest promil. Na szczesice powieksza sie odsetek legalnego oprogramownaia. Chociaz ceny np. Adobe w PL to... ale to watek na inna dyskusje.

Tr0n
21-10-2008, 23:31
Licencjonowanie jakie jest kazdy* widzi, niestety, albo stety. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.
Co do probowania, eksperymentowania etc., jak kupujesz samochod to masz jazde probna, nie wypozyczaj CI go na tydzien, tak samo maca mozesz isc pomacac ;)
Inna sprawa sie sytemu nie wyczujesz bawiac sie 15 min. komputerem w sklepie. Dawno, dawno temu bylem tzw. pryszcztym linuksiarzem wtedy byl czas ekspermentow ;). Teraz komputera uzywam do pracy, i nie mam czasu na eksperymenty. Zamiast bawic sie w hakowanie OS X wole isc na spacer i porobic zdjecia.

* w PL chyba jednak nie kazdy, uzytkownikow ktorzy przeczytali licencjencje do uzywanego przez siebie oprogramowania jest promil. Na szczesice powieksza sie odsetek legalnego oprogramownaia. Chociaz ceny np. Adobe w PL to... ale to watek na inna dyskusje.

Żeby byłą jasność ja nikogo nie namawiam do używania nielegalnego oprogramowania. Sam wielokrotnie się wściekam na fakt że wszyscy piszą dookoła poradniki/książki/tutoriale do Photoshopa CS którego nie mam bo jest zwyczajnie za drogi i używam elementsa lub gimpa/painta. To, że nie mam nielegalnego oprogramowania nie znaczy że nigdy nie mialem nielegalnego programu/muzyki/filmu - pewnie jak każdy. Oczywiście, że obecnie komputer służy do pracy i skończyla się era instalowania linuxa przez tydzień, ale dodatkowy dysk w szufladzie mam i czasem lubię a czasem muszę zobaczyć co i jak ludzie kombinują, muszę użyć cracków, wirusów, trojanów.
W dodatku miałem w pracy kilka programów kupionych tylko po to żebym mógł używać ich nielegalnych wersji - parodia licencji. Kontaktowałem się nawet z producentami (nie z przedstawicielami - ich interesuje tylko marża) i po wyjaśnieniu sytuacji sami stwierdzali, że rzeczywiście ich licencja nie obejmuje takiego użycia mimo że jest to niemal najbardziej oczywisty sposób np. Windows XP na pamięci USB i do tego program do odzyskiwania danych.

Co do samochodu to wyobraź sobie że jak idę do salonu o 10 rano to mogę samochód oddać wieczorem, bynajmniej w wiekszości salonów w których byłem - ale nie brałem do testow maserati (jeszcze)

Wracając do Maca. Oczywiście w sklepie mogę sobie postać i poklikać, może nawet mają ze dwie dodatkowe aplikacje zainstalowane. Może to dla części użytkowników wystarczy - ok wystarczy dla 99% ludzi. Ja jednak mam konkretne oczekiwania od tego systemu. Ma to bys dla mnie Linux/Unix z możliwością natywnego uruchomienia programów do obróbki grafiki (Nikon Capture NX2 i Photoshop elements). Do tego jednak mam setki małych programików wykorzystywanych czasem do różnych zadań i nie lubię mieć 2 systemów na dysku.
- Linux i wine - nie działają programy graficzne
- Windows i Cygwin - zdarzają sie problemy z kompilowaniem różnych rzeczy czy używaniem skryptów
- Mac - w sklepie tego nie sprawdzę

Pozostaje przetestowanie Maca bardzo dokładnie i taki iAtkos jest do tego świetny bo:
1. Sama instalacja nauczy mnie wiele o tym systemie
2. mogę sprawdzić natywne środowisko
3. Mogę go zepsuć tyle razy ile mi potrzeba

zobacz jak kupujesz aparat - 95% ludzi idzie do sklepu i bierze ten który ma więcej megapikseli, a Ciebie interesują jakies niuanse, szczegółowe ustawienia itp., a jak Pan w sklepie Ci powie że ten jest najlepszy bo ma więcej megapikseli to wychodzisz bo wiesz że nie masz o czym rozmawiać, podobnie z tym makiem - mnie nie interesuje marketing który ma mi do przekazania sprzedawca, on pewnie nie ma pojęcia o rzeczach które chcialbym wiedzieć (oczywiście zdarzają się wyjątki)

No i na sam koniec - u mnie idzie pora deszczowa więc pozostaje eksperymentowanie bo zdjęć sie robić nie da ;)
(ale mam zaległe z wczasów z Hiszpani i Portugali)

tak więc jendyn - dotknij, poczuj, posmakuj - jedyna droga na wyrobienie własnej opinii