Zobacz pełną wersję : [ Glamour/Beauty ] Spotkanie z Giuseppe [cinek85]
W miarę możliwości będę uzupełniał.
Na razie Olga:
1.
https://forum.nikoniarze.pl/imgimported/2008/10/1657917-1.jpg
źródło (http://plfoto.com/zdjecia_new2/1657917.jpg)
No i tu możecie mnie zjeść :D
Pozdrawiam.
MF.
Na razie Olga:
(...)No i tu możecie mnie zjeść :D
Ciebie? Mając taki wybór?!
Cholera i nie wiem czy się cieszyć z tego komentarza czy nie? Hmmm
Cholera i nie wiem czy się cieszyć z tego komentarza czy nie? Hmmm
Muszę się przespać z tym Tematem.... Więc więcej opowiem jutro, jak nie zapomnę ;)
motylanoga
15-10-2008, 10:18
Eee... przeostrzone?
ta mina kojarzy mi się z mieszanką strachu i radości, w sumie dziwne połączenie :)
poza tym super, bardzo mi się podoba
Jak dla mnie świetne :)
Mógłbyś napisać coś więcej o oświetleniu? Błyskane speedlightami?
Jak dla mnie świetne :)
Mógłbyś napisać coś więcej o oświetleniu? Błyskane speedlightami?
chyba autor zapomniał o tym temacie swoim ;)
a szkoda..
Sculptoris
12-01-2009, 19:01
Moim zdaniem jest fatalnie. Wiem, że zdjęcia potrafisz robić, oczy masz na swoim miejscu więc przypuszczam, że zrobiłeś to świadomie. Ale dlaczego? Chodzi mi o zmasakrowanie dekoltu. Co to jest, szum? Nieco na nadgarstku lewej ręki oraz prawa ręka. Kolejnych miejsc wymieniać nie będę bo przecież je dobrze widać. Hmm... mnie nie podchodzi.
andrzej500
17-03-2009, 21:37
Mocno przerysowane.
Czasami w swoich poszukiwaniach idziemy zbyt daleko. I chodź ciekawe to jednak o jeden krok do tyłu daj.
Ostatnio troszeczkę (celowo) zaszalałem z przerysowaniem (emocjonalnym) i mnie przenieśli do foto-żarta za bliźniaczo podobny wyraz twarzy. (No skandal). :-DGamuloki myśleli , że to żart.
Pomiędzy niechcący a celowy jest wąska granica. Uważaj, bo Ci wyjdzie taka gęba.
http://forum.nikon.org.pl/showthread.php?t=91619
....mina zony kiedy wracasz do domu z nowo zakupionym D3 + 70-200 (a miala byc Wyborcza i bulki) ......bezcenna
Podoba sie
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.