Zobacz pełną wersję : Moj Nieszczesny D50
Witam wszystkich jestem nowym forumowiczem i odrazu mam problem poniewz wczoraj moj Nikon D50 sie mowiac elegancko zepsul. Robil zdjecia normalnie i nagle odmowil posluszenstawa wypluwajac takie zdjecia. http://venus.wsb-nlu.edu.pl/~kpapiernia/nik/DSC_8701.JPG Prosze powiedzcie mi czy jest to usterka do naprawienie czy moj Nikon=smietnik??
Przemas-Glasgow
11-10-2008, 11:26
a czy nie spadl ci przypadkiem,albo nie walnales nim w cos??
u mnie bylo podobnie kiedys w canonie 300D ale to bylo po upadku
wygląda na to, że szlag trafił matrycę - masz może jakiegoś NEFa?
No wlasnie w tym problem ze nie upadl, robiac kolejne zdjecia nagle zaczal robic takie zdjecia.
Link do NEF-a http://venus.wsb-nlu.edu.pl/~kpapiernia/nik/
Jeseli to matryca to ile moze kosztowac naprawa i czy to sie oplaca?? Aparat ma maly przebieg i szkoda mi pozbywac sie go.
pioter m
11-10-2008, 11:49
Zapytaj serwis, co to jest i ile bedzie kosztowac. Jesli to matryca, to gra nie bedzie warta swieczki. Przykro mi.
PS. Z NEF-a wychodza impresjonistyczne "mazy". R.i.P
matryca jest martwa - aparat niestety obawiam się tylko jako przycisk do papieru - za drogo do naprawy, aby się opłacało
Ja bym sprawdził najpierw kartę pamięci. Może ona być padnięta :>
Megazordon
12-10-2008, 02:25
Ja bym sprawdził najpierw kartę pamięci. Może ona być padnięta :>
Też na początku myślałem, że chodzi o kartę pamięci, ale jak zobaczyłem zdjęcie, to od razu mi na myśl matryca przyszła i niestety Erie ma rację. Szkoda D50 - to świetny aparat. Niech mu ziemia lekką będzie.
sprocket
12-10-2008, 02:45
Dosć podobny obrazek daje mój mały canonek ixus z padnietą matrycą ktory zrobil moze 3 tys. zdjec, taki to juz niestety minus cyfromani.
No to kiszka i obawialem sie ze to matryca padla a mialem z nim same problemy 3 razy w serwisie byl z roznymi rzeczami a gwarancja juz skonczyla sie :/
No ale nie bedziemy plakali nad rozlanym mlekiem.
Warto zastanowic sie nad D80 czy juz lepiej poczekac i D90 dorwac??
A moze jakiegos D50 z duzym przebiegiem klatek dorwac i dokonac przeszczepu matrycy ??
Robil to ktos i czy to ma sens, bo wiecie nie jest ze mnie PRO a polubilem D50 i wiadomo kasy tez szkoda...
Poza tym ostatnio dostal nowy obiektyw ze stalym swiatelkiem 2.8 i nawet dobrze nie bylo poznac mi tego obiektywu...
Co radzicie?
W glownej mierze chodzi o koszty i co jezeli nie da sie go juz wogole zreanimowac, to co z tym szrotem zrobic zeby jeszcze pare zł dorwac za niego w koncu tylko 8tys zdjec ma?
Jeszcze pytanko odnosnie matryc czy one zuzywaja sie jak np lustra itp czy one dzialaja na zasadzie zero jedynkowej czyli albo dziala albo jak w moim przypadku nie dziala??
Co moze byc przyczyna padniecia matrycy jezeli to nie upadek??
PS
Widze ze nie tylko ja w nocy wracam z imprez i siadam przed kompem :P
Megazordon
12-10-2008, 03:32
Warto zastanowic sie nad D80 czy juz lepiej poczekac i D90 dorwac??
A moze jakiegos D50 z duzym przebiegiem klatek dorwac i dokonac przeszczepu matrycy ??
W glownej mierze chodzi o koszty i co jezeli nie da sie go juz wogole zreanimowac, to co z tym szrotem zrobic zeby jeszcze pare zł dorwac za niego w koncu tylko 8tys zdjec ma?
Warto dorwać D90. Bebechy z D300 w przystępniejszej cenie. Jeszcze tańsze jest D80, ale oczywiście lepiej kupować sprzęt nowszy technologicznie. Kupowanie D50 w celu przekładania matrycy też się mija z celem moim zdaniem. Za dużo zachodu. Przełożenie matrycy to nie jest wymiana baterii, chyba że się na tym bardzo dobrze znasz i sam sobie to zrobisz, bo oddawanie tego w czyjeś ręce nie gwarantuje poprawności działania i na pewno wiąże się z niemałymi kosztami. Sprzedać swój uszkodzony sprzęt oczywiście możesz, ale tylko jakiemuś zapaleńcowi za kilka złotych, chcącemu sobie w nim podłubać , bo aparat jest po prostu uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym jego używanie.
(...) Kupowanie D50 w celu przekładania matrycy też się mija z celem moim zdaniem. Za dużo zachodu. Przełożenie matrycy to nie jest wymiana baterii, chyba że się na tym bardzo dobrze znasz i sam sobie to zrobisz, bo oddawanie tego w czyjeś ręce nie gwarantuje poprawności działania i na pewno wiąże się z niemałymi kosztami. Sprzedać swój uszkodzony sprzęt oczywiście możesz, ale tylko jakiemuś zapaleńcowi za kilka złotych, chcącemu sobie w nim podłubać , bo aparat jest po prostu uszkodzony w stopniu uniemożliwiającym jego używanie.
Hmm... Ale co to za problem? Rozkręcić aparaty, rozlutować osłonę płytki, dostać się do matrycy. Wymienić płytkę z matrycą. Złożyć, zlutować i skręcić...
Koszt to cena sprawnego D50 - jakieś 700-800 zł...
Edit:
:D w sumie to prościej będzie poszukać sprawnego D50 i niczego nie przeszczepiać :D
cypherdid
12-10-2008, 10:53
hmm..jak zrobić żeby moje stare d70 zaczęło robić takie zdjęcia jak ta 50tka? całkiem fajny efekt - ten defekt
btw.kondolencje..ale czas na zmianę body na nowsze...lepsze...sprawniejsze
moj na szczescie ma 40tyś zdjęc wiecej i jeszcze działa (odpukać). D50 świetny aparat, świetne zdjecia robi, więc jak umrze śmiercią naturalną to bede płakać...
Chyba uzbieraj na D90 jak Cie bedzie stać, a jak nie to chyba D80.
Odbiegajac lekko od temu chcialbym zapytac was z racji ze nie ma juz mego D50, co polecilibyscie mi jako amatorowi, nawet nie wiem czy zaawansowanemu. Obecnie zaczalem sie zastanawiac, z racji ze przeszczep matrycy to kiepski pomysl i chetnie komus sprzedam mlody D50, nad D80 z racji na cene i lekki upgrade w stosunku do D50, D90 nastepce za ktorego nalezy doplacic ok. 1000zl wieecj i czy jest sens, czy moze jeszcze zrujnowac sie i zamiast np D90 zakupic D200. Jak byscie wogole ocenili porownanie D200 i D90 ktory jest lepszy, ajkie ma atuty D200 a jakie D90??
Serio troche szkoda mi kasy poniewaz nie planowalem tego wydatku a z 2 str nie chce juz szajsu jakiegos kupic zeby byl potem problem. Boli ta roznica 1000zl pomiedzy D80 i D90 w szczegolnosci ze ie nie dysponuje na codzien taka kasa :/
D80 jest teraz taniutki. Jeżeli chcesz zaoszczędzić to bdb aparat. W chwili obecnej uważam że D200 jest mało opłacalny. Nie dużo drożej można dostać D90 który jest dużo lepsza puchą. Gorsza ma tylko ergonomię. Ewentualnie rozważ Fuji S5Pro. Pucha od D200 + zajefajna matryca :>.
pioter m
12-10-2008, 19:15
Nowka to raczej d80, chyba ze masz wiecej kasiory. Ja zbieram na cos trzycyfrowego jednak. Opcja jest sprzet uzywany i tu d200 mozna dostac dosc tanio.
Fuji s5? Dlaczego nie, ale dla mnie bardziej uzyteczne sa piksele z d200. Co komu potrzeba.
Wracajac jeszcze do tematu co padlo w D50-ce to teraz zaczalem sie zastanawiac czy to aby napewno matryca poniewaz jak dzis zgralem zdjecia (nie oceniajcie co na nich jest :P ) zauwazylem ze aparat zrobil normalne foty nastepnie walnal taka fote (http://venus.wsb-nlu.edu.pl/~kpapiernia/nik/DSC_8701.JPG) nastepnie ze trzy zdjecia tego pokroju (http://venus.wsb-nlu.edu.pl/~kpapiernia/nik/DSC_8706.JPG) a potem juz bylo tylko tak (http://venus.wsb-nlu.edu.pl/~kpapiernia/nik/DSC_8707.JPG) no i link do NEF-a (http://venus.wsb-nlu.edu.pl/~kpapiernia/nik/)
Co o tym sadzicie moze poprostu cos sie nie wiem odlutowalo rozlaczylo czy cos podobnego??
Władca Pixeli
12-10-2008, 19:51
A czy zrobiłeś jakiś test na innej karcie?
Robilem na 2 kartach roznych marek i jest to samo.
zastanawiam sie czy nie wyslac mimo wszystko Nikosia do serwisu aby ustalili przyczyne tego wszystkiego...
Skoro zrobił kilka dobrych już po uszkodzeniu, to raczej nie może być trwała usterka. Może jakaś taśma gdzieś nie łączy, albo co...
Spróbuj go postukać lekko z różnych stron. Jeśli pomoże chociaż na chwilę, to będzie dowód, że najprawdopodobniej coś nie łączy
Jeżeli wyszło kilka poprawnych zdjęć to matryca musi być sprawna. Ja bym sprawdził tą sprawę. Może to być jakaś drobna usterka.
Jeżeli wyszło kilka poprawnych zdjęć to matryca musi być sprawna. Ja bym sprawdził tą sprawę. Może to być jakaś drobna usterka.
coś nowego każdego dnia sie dowiaduję na tym forum
jeżeli coś jest uszkodzone i nie działa poprawnie to wcale nie oznacza że w 100% przypadków będzie działało źle, w tym konkretnym przypadku może się zdarzyć że np. układy sterujące pracą układu CCD padają i przy określonych warunkach działają mniej lub bardziej poprawnie - niemniej jednak nie zabierzesz chyba tak niepewnego aparatu na wycieczkę/ ślub/ inne wydarzenie, które chcesz zarejstrować - naprawa jest niestety słabo opłacalna stąd głosy powyższe (między innymi mój)
Ja uważam że skoro aparat wypluł kilka dobrych zdjęć to warto odesłać do serwisu. Może naprawa ie będzie taka droga. Proponowałbym przekazanie serwisowi tych zdjęć.
Jutro wysylam Nikosia do serwisu i zobacze co mi powiedza, a w miedzyczasie rozgladam sie za czyms nowym D80 lub D90 a z D200 zrezygnowalem.
Witam wszystkich!
Ostetecznie wyslalem mego nikona do serwisu i wlasnie otrzymalem odpowiedz ze matryca jest sprawna i jedynie zostala dokonana "korekta zlacza matrycy" co mnie bardzo ucieszylo :)
Witam wszystkich!
Ostetecznie wyslalem mego nikona do serwisu i wlasnie otrzymalem odpowiedz ze matryca jest sprawna i jedynie zostala dokonana "korekta zlacza matrycy" co mnie bardzo ucieszylo :)
no to super, ale wkurzające jest to że taka trochę pierdoła potrafi tak nabruździć
No to super (2) - mój egzemplarz D50 od Hesji pracuje 3 rok i mimo eksploatacji w dość trudnych warunkach nadal działa. Zdjęcie proponuję zamieścić na plfoto - moc pozytywnych ocen gwarantowana.
a ja juz mialem Ci proponowac Fotonaprawe z Lublina.
Czy ta naprawa jest w okolicach glebokiej i filaretow??
Pytam tak na przyszlosc :)
nie wiem dokłdnie bo tylko tam wysyłalem ul. Hryniewieckiego 46
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.