Zobacz pełną wersję : Czy czytnik zdjęć może zniszczyć dane?
Czy czytnik kart może zniszczyć dane?
Na przykład zmiana napięcia USB, lub inne.
Problem wystąpił na dwu kartach, Sandisk III i Lexar Pro...,
przy zczytywaniu przez "noname" czytnik, który posiadam od kilku lat.
Córka odziedziczyła D70 oraz wymienione karty, twierdzi,
że zdjęcia w aparacie przed zgraniem się wyświetlały.
Po podłączeniu innym czytnikem do PC lub Mac i próbie otwarcia katalogów,
występuje komunikat błąd lub uszkodzenie. Aparat każe formatować.
Oprogramowanie do odtwarzania danych Sandisk RescueProTM Deluxe, co prawda przeskanowało foldery,
ale pojawiły się tylko czarne kwadraty z właściwą numeracją zdjęć.
Kart nie formatuję, bo mam nadzieję na uratowanie zdjęć innym programem, choć światełko nadziei przygasa.
Czy ktośmiał coś podobnego, czy to aparat, czy czytnik.
Czy jakaś biegła komputerowo softwerowa dusza znajdze lekarstwo?
Z góry dziękuję.
Zapis na karcie może ulec uszkodzeniu z trzech powodów.
Pierwszy, to fizyczne uszkodzenie karty, które może być spowodowane zbyt wysokim napięciem zasilania, chwilowym przepięciem (na przykład podczas wkładania i wyjmowania karty pod napięciem) lub odwróceniem polaryzacji napięcia zasilającego (zamiana plusa z minusem). Jedną z najczęstszych przyczyn takich zdarzeń jest niewłaściwe połączenie kabelków portu USB wewnątrz komputera, uszkodzony kabel połączeniowy lub fizyczna awaria (spalenie się) jakichś elementów wewnątrz czytnika. Jeśli tak się stanie, to praktycznie każda karta włożona do takiego czytnika może być fizycznie uszkadzana.
Drugi, to uszkodzenie struktury danych zapisanych na karcie. Karty mogą być formatowane w różny sposób. Może to być standard FAT16, FAT32, ale równie dobrze może to być zupełnie nie standardowy system plików. Karta, w przciwieństwie do dysków, jest rodzajem dużej, ciągłej pamięci Flash i dopiero odpowiednie zapisanie danych symuluje na niej taki czy inny system plików. Ta "symulacja" jest przeprowadzana przez firmware, który na potrzeby oprogramowania (systemu operacyjnego) udaje dysk. Ale tylko udaje, bo sposób zapisu danych jest zupełnie inny. Jeśli firmware czytnika ma jakieś błędy, to może on nieprawidłowo zapisywać lub odczytywać niektóre informacje o systemie plików i o samych plikach, a tym samym może generować błędy. Przyczyną również może być uszkodzenie czytnika (np. wyłamanie jednej szpilki w złączu), ale może to być również efekt tzw. taniego czytnika, w którym producent nie zaimplementował wszystkich możliwych standardów zapisu danych, ale gdzieś poszedł na skróty.
Może to być również spowodowane czym innym i ani czytnik, ani karta nie są tu winne. To może być wynik wkładania i wyjmowania karty podczas pracy urządzenia (właśnie dlatego Nikon pisze, że nie wolno wkładać i wyjmować karty, jeśli aparat jest włączony). Podczas takich operacji wykonywanych "pod napięciem", mogą powstawać przepięcia niszczące kartę, ale dużo częściej może być uszkadzana struktura danych na karcie z powodu uniemożliwienia zapisania części danych (zbyt szybkie wyjęcie karty). Właśnie dlatego w systemach operacyjnych komputerów są funkcje "Bezpiecznego usuwania sprzętu" (np. pendrive USB). Nie należy odłączać pamięci w dowolnej chwili, bo system operacyjny musi zapisać na niej kompletne informacje. Jeśli tego nie zrobi, to zapis na karcie (struktura plików) może być uszkodzona - niekompletna.
No to już chyba wiesz prawie wszystko.
...No to już chyba wiesz prawie wszystko.
No to bym chętnie naciągnął Cię jeszcze na uzupełnienie tych informacji o napisanie parę słów o tym czy wyjmować kartę z aparatu w celu zgrania zdjęć. Czy podpinać body kabelkiem do komputera? Były tu o tym duskusje - są opcje za i przeciw - oczywiście. Ale nie kojarzę Twojego zdania w tym temacie. Osobiście nie ruszam kart (zazwyczaj - bo przecież bywa, że trzeba).
A co to za różnica? Jeśli wiem, że komputer jest dobrze poskładany (np. u mnie w domu lub w firmie), to podłączam kabelkiem i jest po sprawie. To jest jakieś 95% przypadków zgrywania zdjęć. Jeśli nie mam zaufania do jakiegoś komputera (np. składanego przez nastolatka), to już wolę stracić kartę niż aparat. I jeszcze jedno - praktycznie wykluczone są przypadki zniszczenia sprzętu USB, jeśli podłączmy się do gniazd umieszczonych przez producenta bezpośrednio na płycie głównej komputera (te z tyłu, obok gniazda klawiatury, czy monitora). Z tymi na płycie czołowej lub na "śledziach" może już być różnie. I to chyba tyle na ten temat.
A co to za różnica? Jeśli wiem, że komputer jest dobrze poskładany (np. u mnie w domu lub w firmie), to podłączam kabelkiem i jest po sprawie. To jest jakieś 95% przypadków zgrywania zdjęć. Jeśli nie mam zaufania do jakiegoś komputera (np. składanego przez nastolatka), to już wolę stracić kartę niż aparat. I jeszcze jedno - praktycznie wykluczone są przypadki zniszczenia sprzętu USB, jeśli podłączmy się do gniazd umieszczonych przez producenta bezpośrednio na płycie głównej komputera (te z tyłu, obok gniazda klawiatury, czy monitora). Z tymi na płycie czołowej lub na "śledziach" może już być różnie. I to chyba tyle na ten temat.
Dziękuję.
Dzięki JK za wykład.
Potwierdziłeś moje przypuszczenia i obawy.
Czyli z odzysku nici. Pozostaje sformatować karty, sprawdzić czy działają i wyciągnąć wniosek,
czy zniszczyłem karty, czy tylko system plików.
Niewłaściwą polaryzację eliminuję, ponieważ jej komputer ma kilka lat i jest to pierwsza wtopa.
Niewłaściwe formatowanie też, ponieważ formatowanie odbywa się w aparacie.
Natomiast przestraszyłeś mnie tym wyciąganiem kart pod napięciem,
ponieważ w moim stacjonarnym, mam wbudowany czytnik w miejscu dawnych dyskietek
i praktycznie nie da się wkładać i wyjmować kart nie pod napięciem :shock:
Czyli mam się bać i używać tylko przenośnego?
Jeśli działasz na Windzie, to nie masz na pasku takiej ikonki "Bezpieczne usuwanie sprzętu? Powinieneś mieć. Powinna sie pojawiać po włożeniu karty do czytnika lub podłączeniu czegoś do USB. Jeśli masz, to wystarczy wybrać urządzenie, które chcesz zatrzymać (odłączyć) i jest po sprawie - bezpiecznie.
Jeśli działasz na Windzie, to nie masz na pasku takiej ikonki "Bezpieczne usuwanie sprzętu? Powinieneś mieć. Powinna sie pojawiać po włożeniu karty do czytnika lub porłączeniu czegoś do USB. Jeśli masz, to wystarczy wybrać urządzenie, które chcesz zatrzymać (odłączy) i jest po sprawie - bezpiecznie.
To ja może dodam, że jeśli działasz na maku to przed odłączeniem wyrzucasz ikonę karty (lub innego urządzenia podłączonego pod USB lub FW) do kosza. Lub korzystasz z skrótu klawiaturowego cmd+E (eject w menu File).
Wiem jak działa usuwanie w obu systemach, to jest oczywiste.
Mówie o wbudowanym czytniku, którego podłączenie jest w obudowie.
To znaczy, że przed włożeniem, komputer musi być wyłączony, aby nie było przepięcia.
Po zgraniu zdjęć, uruchamiam bezpieczne usuwanie i aby wsadzić drugą kartę,
muszę wyłączyć ponownie komputer, bo czytnik bez ponownego wypięcia i wpięcia nie jest widziany.
A co z czytnikami w laptopach?
Toż to jakiś absurd :evil:
PS. Czytnik noname testowałem na innej karcie i jest chyba OK.
Jak sprawdzić prąd na wyjściu USB?
Czy, jak soft Sandska nie dał rady, to inny też nie pomoże.
Jeśli nawet ten czytnik jest wbudowany (czytaj, wsadzony w obudowę), to pewnie też jest podłączony do USB, tyle, że wewnętrznie. Myślisz, że soft analizuje te śrubki, którymi go przykręcono? :wink: Możesz to łatwo sprawdzić. Naciśnij na ikonę "Bezpieczne usuwanie sprzętu" i zobacz, czy jest tam wymieniony ten czytnik. Jeśli jest, to nie trzeba go fizycznie wyjmować ani odłączać. Wystarczy wydać polecenie odłączenia (logicznego odłączenia), czyli zakończenia wszelkich zapisów na tej karcie. To wystarczy. Jeśli wszystko jest OK, to po włożeniu nowej karty, czytnik powinien ją rozpoznać i sam zameldować Windzie, że jest coś do czytania.
to po włożeniu nowej karty, czytnik powinien ją rozpoznać i sam zameldować Windzie, że jest coś do czytania.
W tym problem, że po wydaniu polecenia usuń sprzęt (cztery dyski)
ikony dysków znikają i wkładanie nowej karty nie powoduje włączenie "dysku".
Normalnie tabula rasa.
PS.
Włożyłem felerną kartę do aparatu, utworzył nowy folder i te zdjęcia czyta.
Czyli jakaś anomalia softu.
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.