PDA

Zobacz pełną wersję : zamiennik NIKON EN-EL3e



sharezz
06-10-2008, 20:58
witam
czy kupowal kto kiedys zaamienniki tego akumulatora? bo przymierzam sie do zakupu ale nie wiem co kupic, na pewno nie chce wydawac 200 zl na hame (bo na tyle ja wyceniaja w saturnie i media)
na allegro znalazlem wiele aukcji akumulatora Phottix Titan, np takie:
http://allegro.pl/item448295931_akumulator_phottix_zam_en_el3e_do_ni kon_d300_d700.html

jakos nie mam zaufania do kupowania rzeczy o polowe tanszych od oryginalow, ale moze ktos juz to kiedys kupil i chce podzielic sie wrazeniami?

jacek.gold
06-10-2008, 21:16
a daj że w dziale "kupię" ogłoszenie ze chcesz taką bakterię i znajdzie się na pewno taki co ma na zbyciu
ja kupiłem najpierw zamiennik i szlag mnie z nim trafiał a kosztował koło 70zł więc dałem ogłoszenie i miałem nówkę oryginał za 100 z przesyłka z tego co pamiętam

egoiste
06-10-2008, 21:17
ja kupowalem wysokiej klasy dosc drogi zamiennik
dzialal OK przez pol roku , teraz nie wytrzymuje 300 zdjec ....

Nie polecam

wasilewk
06-10-2008, 21:28
Ja mam i jestem zadowolony.
Ale mój zamiennik to 3000mAh a nie 1500, jak Nikon, oraz nie jest "Li-ion" ale "Li-po".
Gdybym jeszcze raz kupował, to kupię oryginał. Czemu ? Z jednego, podstawowego powodu:
mój D80 nie umie współpracować niezawodnie z innym akumulatorem niż 1500mAh.
Po prostu wszystkie wskazania i obliczenia dokonuje tak, jak gdyby w nim był oryginał 1500mAh,
a nie akumulator 3000mAh. Może się to brać również z faktu, że rezystancja wewnętrzna - w miarę rozładowywania - nie zwiększa się tak szybko w ogniwach polimerowych, jak w ogniwach litowo- jonowych.

Pzdr.

mrpawcio
06-10-2008, 22:02
Ja także polecam kupić oryginał, w internecie chodzi <150zł

Valdek_Tychy
06-10-2008, 22:38
Mam zamiennik goldphoto i już ponad dwa lata śmiga u mnie.Na jakieś 500 fotek wystarczy

Rafał_Sz
07-10-2008, 06:28
Ja pierdykam. Czy naprawdę warto oszczędzać kilkanaście złotych na różnicy między oryginałem a badziewiem?
Przecież już milion razy było mówione, że tak precyzyjne (pod względem mechaniki jak i elektroniki) urządzenie jak dslr wymaga idealnego wręcz zasilania.

Do tego np. w FotoJokerze (jeśli ktoś ma obawy do zakupów aku na Alle) takie aku Nikona kosztuje 145 zł.


EDIT:
Sam kupiłem na forumowej giełdzie kilka oryginalnych aku z mniej niż 100 zł. Hulają non stop do tej pory.

Rafał_Sz
07-10-2008, 06:30
Ja mam i jestem zadowolony.
Ale mój zamiennik to 3000mAh a nie 1500, jak Nikon, oraz nie jest "Li-ion" ale "Li-po".
Gdybym jeszcze raz kupował, to kupię oryginał. Czemu ? Z jednego, podstawowego powodu:
mój D80 nie umie współpracować niezawodnie z innym akumulatorem niż 1500mAh.
Po prostu wszystkie wskazania i obliczenia dokonuje tak, jak gdyby w nim był oryginał 1500mAh,
a nie akumulator 3000mAh. Może się to brać również z faktu, że rezystancja wewnętrzna - w miarę rozładowywania - nie zwiększa się tak szybko w ogniwach polimerowych, jak w ogniwach litowo- jonowych.

Pzdr.
Tylko, że chińskie 3000 mAh = równa się przeważnie <1000 mAh w rzeczywistości.

S_Works
07-10-2008, 09:14
Uzywam zamiennikow Premium Gold, tez oczywiscie jakas chinszczyzna ale jak dotad spisuja sie dobrze. (ale uzywam ich raptem miesiac)
Zakupilem je tutaj: http://www.eltec.alpha.pl/produkty.php?id=5

Asaf
07-10-2008, 17:00
Ja też uważam, że nie warto oszczędzać i dlatego szczerze odradzam oryginał. Mój, który dostałem razem z D200, padł po kilku ładowaniach, a ściślej - elektronika, która wskazuje na poziom naładowania zaczęła głupieć. Objawiało się to tym, że akumulator naładowany na 100%, aparat widział jako rozładowany. Gdy włożyłem go do D70s, który nie odczytuje stanu naładowania (czyli nie korzysta ze środkowego styku), działał bez problemu. Oczywiście gwarancja Nikona, nie uwzględnia uszkodzeń baterii.

Nauczony doświadczeniem, kupiłem najlepszy możliwy, nieoryginalny akumulator - Hahnel, który wcale nie był tańszy od oryginału. Dodam, że wykonany w UE, nie w Chinach, jak akumulatory Nikona. Gwarancja 2 lata. Póki co, bez najmniejszych problemów.

Co gorsza, oryginał czasem działa OK, więc szkoda mi było go wyrzucić. Używałem go jako zapas, który miał tą niemiłą cechę, że odmawiał współpracy w najgorszym momencie, przez co wychodziłem na totalnego ignoranta, który nawet nie ma ze sobą zapasowego akumulatora.

Dlatego szczerze radzę - kup porządny akumulator, znanej firmy specjalizującej się w akumulatorach, a nie chińszczyznę z naklejoną etykietką Nikona, na która dostaniesz w najlepszym razie pół roku gwarancji

qah
09-10-2008, 20:37
Ja zdecydowanie polecam oryginal a jak zamiennik to tylko renomowanej firmy.chińskie kity jakie wciskają z "niby" pojemnościami 2000~4000mAh są niewiele warte tak jak są niby litowo jonowe.GDYBY W TEJ OBUDOWIE DAŁO SIĘ ZROBIĆ WIĘCEJ NIŻ 1600mAh NA PEWNO NIKON BY TO UCZYNIŁ WCZEŚNIEJ NIŻ CHIŃCZYCY!
Znajomi używają porządnych zamienników i nie narzekają.Jeśli chcesz zaoszczędzić polecałbym np:http://www.allegro.pl/item422347331_nikon_delkin_en_el3_en_el3a_en_el3e_ tania_wysylka.html

magmic69
15-10-2008, 19:04
Tak jak kolega wyżej - nie da się w taj samej objętości obudowy zmieścić więcej a tym bardziej kilka razy więcej (trochę wiem o elektronice), dlatego napis w stylu 4000mAh bawi mnie do łez :cry: :-D, pełno tego na Alledrogo - aku rozmiar AA ma 3800mAh kosztuje grosze - tylko czy ktoś zwrócił uwagę na to że firmowe aku mają max. 2700 mAh ? no i do tego żywotność tych noname'ów jest tragiczna... Swego czasu korzystałem z aku energizer 2700mAh [2 kpl. po 4 szt.] i ponad 1,5 roku miałem spokój = ładowanie 500-600 pstryknięć ładowanie i tak w kółeczko.
Poza tym z aku podróbą kojarzy mi się widok często spotykany na ryneczku - pan sprzedaje radyjko z dużą kolorową naklejką "350W PMPO" a i są takie co mają "1000W PMPO" :)

wikipedia.org/wiki/PMPO (http://pl.wikipedia.org/wiki/PMPO)

myślę że z tymi aku jest podobnie - te mające więcej niż 1500mAh są podejrzane ale mogą być ok ewentualnie lepsze, a te z napisem 4000mAh są po prostu parodią.... więc osobiście wolę kupić nikona gdziekolwiek by on był składany :neutral:

wasilewk
16-10-2008, 18:15
...
myślę że z tymi aku jest podobnie - te mające więcej niż 1500mAh są podejrzane ale mogą być ok ewentualnie lepsze ....

Ale nie wszystkie są jednego rodzaju. Li-ion (litowo-jonowe) to co innego niż Li-po (litowo-polimerowe).
Te drugie być może jakiś kooperant będzie dla Nikona również produkował, na razie tego nie robi. Są, co prawda, mniej długowieczne (nie wiem, czy wytrzymają cztery lata ciągłego użytkowania), ale coś za coś: za 50zł w stosunku do 150zł - nie ma co wymagać. Ważniejsza jest jednak ich charakterystyka w funkcji rezystancji wewnętrznej. Tutaj aparaty Nikona sobie nie radzą i .... oszukują ! Aparat, np. D80, pokazuje w pełni naładowany akumulator (chociaż, sądząc po ilości wykonanych zdjęc, już dawno powinien się rozładować (ok. 1200)), a w rzeczywistości akumulator już ma znikomą pojemność i przez to np. lampa błyska słabiej itd. Po dalszym, dłuższym użytkowaniu: akumulator, który przed chwilą miał 100% naładowania, nagle nie daje w ogóle napięcia i aparat nagle się wyłącza.
To wszystko wynika z większej rezystancji wewnętrznej ogniw litowo-polimerowych, do której elektronika D80 nie jest przystosowana. Ale: na oryginalnym Nikonowskim akumulatorze nie udałoby się zrobić 1600 zdjęć, tym bardziej na mrozie, a na polimerowym: i owszem !

Pzdr.

bialogardzianin
31-10-2008, 18:34
Miałem krótką przygodę z Phottixami. Zamówiłem na all...o w sklepie, do którego link jest wyżej wklejony. Zasugerowałem się opiniami z forum, pech jednak chciał, że trafiłem na wadliwą sztukę. Ładowałem toto chyba z 10 godzin, proces i moja cierpliwość zakończyły się na 18%. Sprzedawca poradził w mailu, żeby "uformować" aku wymuszając ładowanie (wkładanie do ładowarki i wyciąganie). Trochę się w to pobawiłem i mnie szlag trafił. Dobrze, że nie miałem fotoreporterki w weekend. Wysłałem badziewie i oddali mi pieniądze (wartość aku i kosztów przelewu), jedyna strata to kilkanaście złotych kosztów przesyłki reklamacyjnej. Ot i tyle, czaję się teraz na oryginała, ale takiego "prawdziwego" ;-). A żeby nie być przyatakowanym przez zadowolonych użytkowników Phottixa powtarzam, że to mi się trafiła wadliwa sztuka, próbować znowu jednak nie będę...

cypherdid
03-11-2008, 13:29
Po co zamienniki kupować? Oszczędza się kilkadziesiąt złotych. Kupiłem w foto-necie kilka (5 sztuk - do moich puszek) sztuk za jednym razem i mi jeszcze obniżyli cenę (stały klient ze mnie ;) )...skumajcie się grupowo kto i ile by chciał i możemy to jakoś hurtowo załatwić - będzie i tanio i oryginalnie.

ahinsa81
04-07-2011, 20:14
witam, a zdarzyło się może komuś z Was żeby przeładować te oryginalne (czy w sumie jakiekolwiek) ogniwko? pytam bo ostatnio pozostawiłem swoje na ładowaniu przez 2 dni ale nie chce mi się wierzyć żeby to było tego przyczyna że padło. wydaje mi się choć pewności nie mam, że takie ładowarki jak i ogniwa mają jakieś zabepieczenie że jak się naładują to już więcej nie wejdzie :) co wy na to?

apple
04-07-2011, 22:48
Raczej ładowarki zabezpieczenia nie mają (przynajmniej MH 18 a). Całkiem możliwe że się przeładowało

bogdi64
04-07-2011, 23:41
nie widzę większej różnicy pomiędzy zamiennikami a oryginałem, używam naprzemiennie różnych, do tej pory przy zakupie d200 miałem dwa oryginały i chińczyka, oryginały już dawno poszły do recyklingu, a podróba dalej działa, obecnie mam chinola (dalej tego samego) oryginał i vartę, jak któryś padnie to następny będzie z najbliższego sklepu, nie patrząc na markę

marcinez
06-07-2011, 09:44
(...)Oszczędza się kilkadziesiąt złotych. Kupiłem w foto-necie kilka (5 sztuk - do moich puszek) sztuk za jednym razem i mi jeszcze obniżyli cenę (stały klient ze mnie ;) )...skumajcie się grupowo kto i ile by chciał i możemy to jakoś hurtowo załatwić - będzie i tanio i oryginalnie.
Po ile Ci wyszły akumulatorki??

Tibi7
06-07-2011, 16:32
ja kupiłem rok temu Zamienniki 2sztuki. były to aku z firmy FOTOENERGIA(fotoenergia.pl)45zł. Fotam na D90..

co moge powiedzieć, że jestem mile zaskoczony. Trzyma tyle co orginał, moze dłuzej, używam na przemian org i zamiennik.

Wskazania naładowania z aparatu prawidłowe. w sumie to nie widzę minusów, a jedynie plusy(koszt^^)

Owszem keidy je kupowałem małem mały dylemat.. zadzwoniłem do Fotoenergi i pytałem o te pojemności (było 2900... czyli wiecej jak 1500 Orginału)
otrzymałem odpowiedź by sie nie sugerować... to produkt chiński, ale w rzeczywistosci ma te 1500 jak w org...

z moich wrażeń to chyba nawet ciut wiecej ma niż orginał^^