Zobacz pełną wersję : gwarancje na d700, 12miesiecy a czasem 24mies
MarcinPoland
04-10-2008, 02:02
niektorzy na allegro maja gwarancje 24miesiace i to ponoc nikon polska
a np w fotojokerze maja tylko 12msc
czemu takie roznice?
chce kupic d700 ale wole 2 lata gwarancji niz rok
Nikon zawsze dawał 12 miesięcy.
Na allegro mogą dawać swoją-sklepową gwarancję i wtedy sami ustalają na ile.
O ile nic się nie zmieniło, to możesz w ciągu 24 m-cy reklamować towar u sprzedawcy, jako niezgodny z umową.
Ale po upływie 6 miesięcy, to ty musisz udowodnić, że wada była od początku.
Sorry, że się wtrącam ale nie rozumiem. Czyli jak kupię jakiegoś Nikosia to po 6 miesiącach jeśli coś mi nawali to muszę im udowodnić, że wada była od początku aby mi to naprawili?
Wiem, też byłem zdziwiony, jak się o tym dowiedziałem, ale tak jest.
Na szczęście (nasze) większość sprzedawców o tym nie wie.
Poszukaj wątków o gwarancji/reklamacji, tam znajdziesz info o tym.
niektorzy na allegro maja gwarancje 24miesiace i to ponoc nikon polska
Jeśli korpus jest z polskiej dytrybucji to jest 12mies.
Jednak może być gawarancja np. z Niemiec, honorowana w Polsce. Wtedy masz wlasnie 24mies, pierwszy rok mozesz korzystac z naszego serwisu, drugi już z niemieckiego.
Niech mnie ktoś poprawi jeśli się myle... ale z tego co wiem tak to wlasnie jest.
zaraz, zaraz
na europejskiej karcie gwarancyjnej jest napisane:
Your Nikon equpiment is guaranted against any manufacturing defects for one full year from the date of oryginal purchase.
czyli rok
Wiec niby sskad te dwa lata gwarancji?
Jezlei jest cos co reguleuje drugi rok "gwarancji" to raczej napewno nie jest to gwarancja producenta....
Moze podobnie ja w Polsce - niezgodnosc towaru z umowa? - ale wtedy juz procedura wymuana/naprawy.zwrotu nie jest juz taka oczywista...
Ale po upływie 6 miesięcy, to ty musisz udowodnić, że wada była od początku.
To jest nie dokońca tak że to ty coś musisz udowodnić . Do 6 miesięcy w związku ze skorzystaniem z niezgodności towaru z umową, w ustawie: o Szczególnych warunkach sprzedaży towarów i usług istnieje domniemanie prawne które mówi o tym , że jeśli wada wystąpiła do 6 miesięcy od daty zakupu to przyjmuje się że towar posiadał tę wadę już w momencie sprzedaży . Po tym okresie jreśli korzystasz z tego trybu tzn.Powoujesz się na niezgodność towaru z umową, nadal nie musisz niczego udowadniać , po prostu sprzedawca jeśli towar jest wadliwy ma obowiązek dokonać nieodpatnej naprawy sprzętu w ciągu 14 dni . Cała korzysć z tego rozwiązania z tym 6 miesiącami jest taka, że jeśli jest jakaś wada w towarze to dzięki temu rozwiązaniu to klient decyduje jakie rozwiązanie jest dla niego korzystne, po prostu w ciągu tych 6 miesięcy to on ustala sposób zaspokojenia swojego roszczenia.
I nie ma co mylić pojęcia gwarancji producenckiej i roszczeń wynikających z tytułu wadliwej umowy kupna, to są dwie różne procedury i na pewno lepiej jest korzystać z roszczeń odnośnie niezgodności towaru z umową.
To jest nie dokońca tak że to ty coś musisz udowodnić . Do 6 miesięcy w związku ze skorzystaniem z niezgodności towaru z umową, w ustawie: o Szczególnych warunkach sprzedaży towarów i usług istnieje domniemanie prawne które mówi o tym , że jeśli wada wystąpiła do 6 miesięcy od daty zakupu to przyjmuje się że towar posiadał tę wadę już w momencie sprzedaży . Po tym okresie jreśli korzystasz z tego trybu tzn.Powoujesz się na niezgodność towaru z umową, nadal nie musisz niczego udowadniać , po prostu sprzedawca jeśli towar jest wadliwy ma obowiązek dokonać nieodpatnej naprawy sprzętu w ciągu 14 dni . Cała korzysć z tego rozwiązania z tym 6 miesiącami jest taka, że jeśli jest jakaś wada w towarze to dzięki temu rozwiązaniu to klient decyduje jakie rozwiązanie jest dla niego korzystne, po prostu w ciągu tych 6 miesięcy to on ustala sposób zaspokojenia swojego roszczenia.
Niestety nie jest tak jak napisałeś.
Sprzedawca przez dwa lata odpowiada za niezgodność towaru z umową w chwili wydania (sprzedaży). Czyli wada musi być w chwili sprzedaży. W ciagu pierwszych 6 miesięcy jeśli klient zgłąsza niezgodność to jest automatycznie domniemanie że ak było i sprzedawca musi się ustosunkować do roszczeń klienta w ciągu 14 dni, najczęściej pozytywnie, ale naprawa wcale nie musi być w ciagu tych 14 dni.
Po upływie tego pół roku to na kliencie ciąży odpowiedzialność wykazania (np. poprzez ekspertyzę serwisu lub rzeczoznawcy), że wada istniała od początku. Jednakże większość sklepów po prostu wysyła sprzęt do serwisu, serwis naprawia (w przypadku np. Nikona w pierwszym roku bezpłatnie, potem już niestety płatnie) bo tak jest taniej i mniej problemów, między innymi nikt sklepu nie wyzywa od złodziei, oszustów itd. Czasem strata tych np. 300 zł na serwis jest mniej bolesna niż np. pojedyncza opinia na opineo, dzięki której sklep straci 10 klientów.
schwepes
04-10-2008, 11:36
Wiec niby sskad te dwa lata gwarancji?
Jezlei jest cos co reguleuje drugi rok "gwarancji" to raczej napewno nie jest to gwarancja producenta....
Moze podobnie ja w Polsce - niezgodnosc towaru z umowa? - ale wtedy juz procedura wymuana/naprawy.zwrotu nie jest juz taka oczywista...
Z tego co się dowiedziałem w sklepie, to drugi rok gwarancji na sprzęt elektroniczny normuje jakaś ustawa UE. Uprzedzam ewentualne pytania - szczegółów nie znam.
MarcinPoland
04-10-2008, 11:43
szkoda ze w niemczech daja 2 lata a u nas tylko rok, to troche nie fair
wychodzi na to ze lepiej kupic w de jednak
a mozna to ubezpieczyc dodatkowo od usterek? w niemczech i w usa na pewno mozna dokupic gwarancje na kolejne lata
czy u nas tez jest taka mozliwosc?
Z tego co się dowiedziałem w sklepie, to drugi rok gwarancji na sprzęt elektroniczny normuje jakaś ustawa UE. Uprzedzam ewentualne pytania - szczegółów nie znam.
sprzedawca cośtam słyszał, ale nie do końca wiedział o czym mowa - polskie ustawodawstwo dostosowało się do unijnego poprzez właśnie dwuletnią odpowiedzialność sprzedawcy (wymóg UE), ale wciąż gwaracja jest dawana przez producenta na dowolną ilość czasu, typu rok, dwa, 100 lat, dożywotnio, 3 miesiące lub wcale
a mozna to ubezpieczyc dodatkowo od usterek? w niemczech i w usa na pewno mozna dokupic gwarancje na kolejne lata, czy u nas tez jest taka mozliwosc?
Mozesz sobie kupic taka gwarancje, jednakze musisz to zroic w ciagu 30 dni od daty zakupu
oryginalnego sprzetu (decyduje data na dokumencie zakupu). Firmy ktore oferuje tego typu
gwarancje w USA daja tez wsparcie miedzynarodowe, naprawa odbywa sie w lokalnym
serwisie na podstawie kosztorysu. Gwarancja dla D700 na 5 lat kosztuje 300 zlotych
w przeliczeniu, na krtoszy okres nawet mniej.
a czy jest tak ze w tym okresie do 6miesiecy mozna zarządać wymianę sprzętu na nowy (w związku z domiemaniem wady w momencie zakupu) czy to sklep/serwis decyduje o tym czy naprawiać czy wymieniać?
a czy jest tak ze w tym okresie do 6miesiecy mozna zarządać wymianę sprzętu na nowy (w związku z domiemaniem wady w momencie zakupu) czy to sklep/serwis decyduje o tym czy naprawiać czy wymieniać?
możesz przy reklamacji zażądać określonego trybu satysfakcji Twoich roszczeń, przy czym przy pierwszej reklamacji nie może to być zwrot gotówki, jednakże... sklep sie może ustosunkować pozytywnie lub negatywnie do danej prośby i tak np. przy nieistotnej wadzie (choćby hot piksele na matrycy) może skierować aparat do naprawy zamiast do wymiany na nowy
autograf
04-10-2008, 13:57
W ciagu pierwszych 6 miesięcy jeśli klient zgłąsza niezgodność to jest automatycznie domniemanie że ak było i sprzedawca musi się ustosunkować do roszczeń klienta w ciągu 14 dni, najczęściej pozytywnie, ale naprawa wcale nie musi być w ciagu tych 14 dni.
I tu nawet Erie nie marudzi. Ba! Dobrze prawi.
Podstawa prawna Ust. Z dn. 27.02.2002 o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej, art. 8 ustęp 1
Po upływie tego pół roku to na kliencie ciąży odpowiedzialność wykazania (np. poprzez ekspertyzę serwisu lub rzeczoznawcy), że wada istniała od początku. Jednakże większość sklepów po prostu wysyła sprzęt do serwisu, serwis naprawia (w przypadku np. Nikona w pierwszym roku bezpłatnie, potem już niestety płatnie) bo tak jest taniej i mniej problemów, między innymi nikt sklepu nie wyzywa od złodziei, oszustów itd. Czasem strata tych np. 300 zł na serwis jest mniej bolesna niż np. pojedyncza opinia na opineo, dzięki której sklep straci 10 klientów.
Tu się muszę podoktoryzować, bo tego nie jestem pewien.
a czy jest tak ze w tym okresie do 6miesiecy mozna zarządać wymianę sprzętu na nowy (w związku z domiemaniem wady w momencie zakupu) czy to sklep/serwis decyduje o tym czy naprawiać czy wymieniać?
możesz przy reklamacji zażądać określonego trybu satysfakcji Twoich roszczeń, przy czym przy pierwszej reklamacji nie może to być zwrot gotówki, jednakże... sklep sie może ustosunkować pozytywnie lub negatywnie do danej prośby i tak np. przy nieistotnej wadzie (choćby hot piksele na matrycy) może skierować aparat do naprawy zamiast do wymiany na nowy
No ja myślę, a nawet pewien jestem - że możesz żądać doprowadzenia towaru do zgodności poprzez wymianę towaru na nowy. Zgodnie z wyżej wymienioną podstawą. Wyraźnie musisz to zaznaczyć na pisemku, które składasz w sklepie.
dobra a jak określić istotność wady. i czemu wspomiany art nie jest tak klarowny i nie pisze w nim nic o 6 miesiacach
Art. 8.
Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia
go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo
wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się
wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności,
a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego
inny sposób zaspokojenia.
no jedynie ze to inny artykuł :/
Czy np błąd focusu jest istotny?
Moim zdaniem sa dwie istotne sprawy a mianowicie istnieje cos takiego jak gwarancja a takrze w polskim prawodastwie istnieje termin rekojmi. Wg mnie, czlowiek uczy sie na wlasnych bledach, lepiej jest po pierwsze kupic sprzet w polsce bo bedziemy mogli wysuwac roszczenia na podstawie rekojmi i wtedy strona sporna dla nas bedzie punkt w ktorym zakupilismy sprzet. Trik jest taki ze jezeli zareklamujesz sprzet trzykrotnie na ta sama usterke w ramach rekojmi (sprze i tak trafia do tego samego serwisu) to nalezy ci sie nowy sprzet wolny od wad i nikt ci nie moze podskoczyc natomiast korzystajac z gwarancji dawanej przez Nikona mozesz jedynie korzystac z niodplatnego serwisu i moga ci nawet 100 razy naprawiac aparat i nie dac nowego i nie ma na nich zadnego haka. Ja tak mialem ze swoim D50 kupionym w holandii, oczywiscie za kazdym razem serwis nikona nie stwierdzal usterki a aparat lezal u nim po miesiac badz wiecej i raz byl bardziej rozwalony badz mniej (stracilem do nich zaufanie). Nowego sie nie doczekalem a teraz padla mi prawdopodobnie matryca gwarancja soknczyla sie i lipa...., a tak prawdopodobnie mialbym nowy sprzet i nie padlby. Korzystajac z gwarancji to cala moc decyzyjna lezy po stronie serwisanta. Np reklamowalem telefon Nokia trzy razy i dopiero za czwartym czy piatym wymieniono mi na nowy, lecz to byla dobra wola Nokia polska, a nie moglem skorzystac z rekojmi poniewaz telefonik wzialem jako przedluzenie umowy i przywiozl mi go kurier a nie wzialem go z konkretnego salonu i tu wlasnie byla ta pulapka.
Co do rekojmi nie wiem jak to jest ze sprzetem fotograficznym natomiast na 100% rekojmia na obuwie jest na okres 2 lat kiedy kazdy producent daje tylko rok, wiec zawsze warto to rozwazyc :)
Pawel Pawlak
13-10-2008, 11:56
Moim zdaniem sa dwie istotne sprawy a mianowicie istnieje cos takiego jak gwarancja a takrze w polskim prawodastwie istnieje termin rekojmi. Wg mnie, czlowiek uczy sie na wlasnych bledach, lepiej jest po pierwsze kupic sprzet w polsce bo bedziemy mogli wysuwac roszczenia na podstawie rekojmi i wtedy strona sporna dla nas bedzie punkt w ktorym zakupilismy sprzet. Trik jest taki ze jezeli zareklamujesz sprzet trzykrotnie na ta sama usterke w ramach rekojmi (sprze i tak trafia do tego samego serwisu) to nalezy ci sie nowy sprzet wolny od wad i nikt ci nie moze podskoczyc natomiast korzystajac z gwarancji dawanej przez Nikona mozesz jedynie korzystac z niodplatnego serwisu i moga ci nawet 100 razy naprawiac aparat i nie dac nowego i nie ma na nich zadnego haka. Ja tak mialem ze swoim D50 kupionym w holandii, oczywiscie za kazdym razem serwis nikona nie stwierdzal usterki a aparat lezal u nim po miesiac badz wiecej i raz byl bardziej rozwalony badz mniej (stracilem do nich zaufanie). Nowego sie nie doczekalem a teraz padla mi prawdopodobnie matryca gwarancja soknczyla sie i lipa...., a tak prawdopodobnie mialbym nowy sprzet i nie padlby. Korzystajac z gwarancji to cala moc decyzyjna lezy po stronie serwisanta. Np reklamowalem telefon Nokia trzy razy i dopiero za czwartym czy piatym wymieniono mi na nowy, lecz to byla dobra wola Nokia polska, a nie moglem skorzystac z rekojmi poniewaz telefonik wzialem jako przedluzenie umowy i przywiozl mi go kurier a nie wzialem go z konkretnego salonu i tu wlasnie byla ta pulapka.
Co do rekojmi nie wiem jak to jest ze sprzetem fotograficznym natomiast na 100% rekojmia na obuwie jest na okres 2 lat kiedy kazdy producent daje tylko rok, wiec zawsze warto to rozwazyc :)
a od kiedy wróciła rękojmia w relacjach sprzedawca - konsument ?
Moim zdaniem sa dwie istotne sprawy a mianowicie istnieje cos takiego jak gwarancja a takrze w polskim prawodastwie istnieje termin rekojmi. Wg mnie, czlowiek uczy sie na wlasnych bledach, lepiej jest po pierwsze kupic sprzet w polsce bo bedziemy mogli wysuwac roszczenia na podstawie rekojmi i wtedy strona sporna dla nas bedzie punkt w ktorym zakupilismy sprzet. Trik jest taki ze jezeli zareklamujesz sprzet trzykrotnie na ta sama usterke w ramach rekojmi (sprze i tak trafia do tego samego serwisu) to nalezy ci sie nowy sprzet wolny od wad i nikt ci nie moze podskoczyc natomiast korzystajac z gwarancji dawanej przez Nikona mozesz jedynie korzystac z niodplatnego serwisu i moga ci nawet 100 razy naprawiac aparat i nie dac nowego i nie ma na nich zadnego haka. Ja tak mialem ze swoim D50 kupionym w holandii, oczywiscie za kazdym razem serwis nikona nie stwierdzal usterki a aparat lezal u nim po miesiac badz wiecej i raz byl bardziej rozwalony badz mniej (stracilem do nich zaufanie). Nowego sie nie doczekalem a teraz padla mi prawdopodobnie matryca gwarancja soknczyla sie i lipa...., a tak prawdopodobnie mialbym nowy sprzet i nie padlby. Korzystajac z gwarancji to cala moc decyzyjna lezy po stronie serwisanta. Np reklamowalem telefon Nokia trzy razy i dopiero za czwartym czy piatym wymieniono mi na nowy, lecz to byla dobra wola Nokia polska, a nie moglem skorzystac z rekojmi poniewaz telefonik wzialem jako przedluzenie umowy i przywiozl mi go kurier a nie wzialem go z konkretnego salonu i tu wlasnie byla ta pulapka.
Co do rekojmi nie wiem jak to jest ze sprzetem fotograficznym natomiast na 100% rekojmia na obuwie jest na okres 2 lat kiedy kazdy producent daje tylko rok, wiec zawsze warto to rozwazyc :)
dla konsumentów (osób fizycznych, a większość z nas takimi jest) NIE MA rękojmi - jest dwuletnia odpowiedzialność sprzedawcy za niezgodność z umową na podstawie ustawy o sprzedaży konsumenckiej
Powered by vBulletin® Version 4.2.5 Copyright © 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.